Gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich

Święto św. Macieja Apostoła

J 15,9-17

9 Jak Mnie umiłował Ojciec, tak i Ja was umiłowałem. Trwajcie w miłości mojej! 10 Jeśli będziecie zachowywać moje przykazania, będziecie trwać w miłości mojej, tak jak Ja zachowałem przykazania Ojca mego i trwam w Jego miłości. 11 To wam powiedziałem, aby radość moja w was była i aby radość wasza była pełna. 12 To jest moje przykazanie, abyście się wzajemnie miłowali, tak jak Ja was umiłowałem. 13 Nikt nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich. 14 Wy jesteście przyjaciółmi moimi, jeżeli czynicie to, co wam przykazuję. 15 Już was nie nazywam sługami, bo sługa nie wie, co czyni jego pan, ale nazwałem was przyjaciółmi, albowiem oznajmiłem wam wszystko, co usłyszałem od Ojca mego. 16 Nie wyście Mnie wybrali, ale Ja was wybrałem i przeznaczyłem was na to, abyście szli i owoc przynosili, i by owoc wasz trwał — aby Ojciec dał wam [wszystko], o cokolwiek Go poprosicie w imię moje. 17 To wam przykazuję, abyście się wzajemnie miłowali.

Przygotowanie

  • W Święto św. Macieja Apostoła mszalna liturgia słowa wraca do fragmentu Czwartej Ewangelii, w którym Jezus podczas Ostatniej Wieczerzy wzywa apostołów do trwania w Jego miłości. Konkretnym wyrazem tego trwania jest wypełnianie przykazań, a zwłaszcza przykazania miłości bliźniego. Kto idzie tą drogą, może prawdziwie doświadczyć przyjaźni Pana, a jego życie przynosić będzie trwałe owoce. Wyobrażę sobie siebie w Wieczerniku pośród uczniów. Podobnie jak oni z uwagą wsłucham się w słowa Mistrza.

Punkty do medytacji

  • „Jak Mnie umiłował Ojciec, tak i Ja was umiłowałem. Trwajcie w miłości mojej!” (w. 9). Miłość łącząca Ojca i Syna jest miłością wyrażającą się w całkowitym darze z siebie. Ojciec jest dla Syna, jak i Syn dla Ojca. Przychodząc na świat Syn daje siebie również człowiekowi. Żyje dla człowieka i dla niego umiera. Prawda ta może przyprawiać o zawrót głowy. Bóg daje mi siebie, jest dla mnie, aż po Krzyż! Jakie uczucia i pragnienia rodzą się we mnie, gdy o tym myślę?
  • „Jeśli będziecie zachowywać moje przykazania, będziecie trwać w miłości mojej, tak jak Ja zachowałem przykazania Ojca mego i trwam w Jego miłości” (w. 10). Każda miłość, gdy staje się darem, czeka na odpowiedź, również miłość Syna Bożego do człowieka. Jezus chce, bym trwał w Jego miłości, czyli bym odpowiedział na nią moim posłuszeństwem wobec Jego przykazań. W rzeczywistości owo posłuszeństwo jest niczym innym, jak żywym pragnieniem serca, które doświadczyło, że jest chciane i kochane, że jest w centrum uwagi. Czy noszę w sobie wdzięczność za miłość Jezusa do mnie? Jak postrzegam Jego przykazania?
  • „To wam powiedziałem, aby radość moja w was była i aby radość wasza była pełna” (w. 11). Jezusowe serce jest wypełnione radością. Nic nie jest w stanie jej zakłócić, ani „raczkująca” wiara uczniów, ani odrzucenie ze strony Żydów, ani nawet zbliżający się czas męki. Fundamentem tej radości jest przekonanie o miłości Ojca. Podobnej radości Jezus pragnie dla swoich uczniów. Czy mam dzisiaj w sobie radość Jezusa? Czy w chwilach trudnych doświadczeń próbuję przypomnieć sobie, KTO mnie kocha?
  • „Nikt nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich” (w. 14). Umierając na krzyżu, Jezus zdaje się na miłość Ojca, a Jego wzrok skierowany jest na człowieka. Nikt z nas na to nie zasługuje. Nasze grzechy, niestałość w wierze, ciągłe kręcenie się wokół własnej osi, te i inne rzeczy czynią z nas raczej wrogów Pana. A mimo to, przez całe swe ziemskie życie, a szczególnie w jego ostatnich chwilach, widzi On w nas swych przyjaciół. Jezus nigdy mnie nie przekreśli, zawsze widzi we mnie kogoś więcej niż tylko sprawcę nieprawości. Czy pamiętam o tym, gdy po upadku przychodzi pustka i poczucie beznadziejności?
  • „Nie wyście Mnie wybrali, ale Ja was wybrałem i przeznaczyłem was na to, abyście szli i owoc przynosili” (w. 16). Wybranie, o którym mówi Jezus, nie jest nagrodą, lecz zadaniem. Mimo mojej słabości Pan mnie wybiera, gdyż ma dla mnie przyszłość, w której objawi się chwała Ojca. Dzięki Jego łasce i słowu, zło przez mnie czynione może zostać wyparte przez dobro. Ja także trwając w Chrystusie mogę przynosić owoce! Do czego dzisiaj zostaję powołany?

W ciągu dnia

  • Będę powtarzał w moim sercu: „Panie Jezu, Przyjacielu, spraw, by Twoja łaska i słowo przyniosły w moim życiu owoc obfity”.

Duch Prawdy doprowadzi was do całej prawdy

Środa VI Tygodnia Wielkanocy

J 16,12-15

12 Jeszcze wiele mam wam do powiedzenia, ale teraz znieść nie możecie. 13 Gdy zaś przyjdzie On, Duch Prawdy, doprowadzi was do całej prawdy. Bo nie będzie mówił od siebie, ale powie wszystko, cokolwiek usłyszy, i oznajmi wam rzeczy przyszłe. 14 On Mnie otoczy chwałą, ponieważ z mojego weźmie i wam objawi. 15 Wszystko, co ma Ojciec, jest moje. Dlatego powiedziałem, że z mojego weźmie i wam objawi.

Przygotowanie

  • Objawienie przyniesione przez Jezusa w swej istocie jest objawieniem doskonałej miłości łączącej Osoby Boskie. By wniknąć w jego głębie niezbędna jest pomoc Ducha Świętego, który jest Duchem Prawdy. Otworzę moje serce na dzisiejsze słowa Pana. Pozwolę, by każde z nich wybrzmiało w moim sercu.

Punkty do medytacji

  • „Jeszcze wiele mam wam do powiedzenia, ale teraz znieść nie możecie” (w. 12). Stwierdzenie to na pierwszy rzut oka wydaje się być sprzeczne z wcześniejszą wypowiedzią Jezusa, że oznajmił On uczniom wszystko, co usłyszał od Ojca (por. 15,15). W rzeczywistości dotychczasowe nauczanie dotyczyło prawdy o zbawieniu. Nie wyczerpało ono całkowicie Jezusowej znajomości Boga Ojca, Jego planów i przyszłości czekającej uczniów. Ci ostatni nie są jeszcze w tej chwili gotowi, by usłyszeć resztę. Na razie ich zadaniem jest spojrzenie na nadchodzące wydarzenia zbawcze w świetle słów, które zarysowały ich znaczenie. Kroczenie drogą wiary przypomina wspinanie się na najwyższą górę. Nie od razu możliwe jest zdobycie wierzchołka, lecz konieczne jest docieranie do kolejnych baz, w których następuje regeneracja i akomodacja do zmieniających się warunków klimatycznych. Podobnie nie od pierwszych chwil bycia uczniem Jezusa wszystko staje się dla nas zrozumiałe i jasne. Trzeba nam przechodzenie do etapu do etapu, by łaska zbawienia stopniowo przemieniała kolejne dziedziny życia. Czy żyjąc z Jezusem jestem pokorny i cierpliwy? Czy pozwalam, by moje upodobnienie do Niego dokonywano się stopniowo i nie według moich oczekiwań lub wyobrażeń, lecz według Bożego planu?
  • „Gdy zaś przyjdzie On, Duch Prawdy, doprowadzi was do całej prawdy. Bo nie będzie mówił od siebie, ale powie wszystko, cokolwiek usłyszy, i oznajmi wam rzeczy przyszłe” (w. 13). Termin „prawda” (gr. aletheia) w Czwartej Ewangelii odnosi się do zawartego w Jezusowym nauczaniu objawienia Ojca i Syna (np. 1,17; 3,21; 4,23; 5,33; 8,40.44; 14,16). Zaś Duch Święty przedstawiany jest jako „Duch Prawdy” (por. 14,17; 15,26), ponieważ to właśnie On prowadzi uczniów do zrozumienia słów Pana. Zadaniem Ducha jest sprawienie, by Jezusowy przekaz wniknął w serca wierzących (por. 1 J 5,6). Właśnie o tej wewnętrznej, duchowej znajomości Boga mówili starotestamentalni prorocy (por. Ez 36,27; Jr 31,33-34). Jak Jezus nie mówi od siebie (por. J 12,49), lecz głosi prawdę usłyszaną u Ojca (por. 8,40), tak Duch Prawdy „nie będzie mówił od siebie, ale powie wszystko, cokolwiek usłyszy”. On oznajmi także uczniom „rzeczy przyszłe”. W tym ostatnim wyrażeniu chodzi zarówno o charyzmat prorokowania (por. 1 Kor 12,10), jak i o przekonanie uczniów, że uczestniczą już oni w ostatecznej, niebiańskiej rzeczywistości. Czy znam podstawowe prawdy wiary? Co robię, by je bardziej zrozumieć? Czy mam świadomość, że w tym procesie niezbędna jest asystencja Ducha Świętego?
  • „On Mnie otoczy chwałą, ponieważ z mojego weźmie i wam objawi. Wszystko, co ma Ojciec, jest moje. Dlatego powiedziałem, że z mojego weźmie i wam objawi” (ww. 14-15). Słowa „On Mnie otoczy chwałą”oznaczają, że Duch Święty doprowadzi uczniów do pełnego poznania majestatu Pana. Otoczenie Jezusa chwałą przez Ducha zbiega się z uwielbieniem Ojca przez Syna (por. 17,4) i uwielbieniem Syna przez Ojca (por. 17,1.5). Ojca i Syna łączy relacja całkowitej i ofiarnej miłości. Ojciec, wszystko co ma, oddaje Synowi (por. 16,15). Tak samo, Syn, wszystko, co ma, oddaje Ojcu, czego pełnym wyrazem jest ofiara krzyżowa. Wewnętrzne życie Boga, wieczna jedność życia i miłości, stanowi centrum Jezusowego objawienia. A Duch Święty sprawia, że owa niekończąca się wymiana miłości w Bogu zostaje poznana i doświadczona przez wierzących: „Dlatego powiedziałem, że z mojego weźmie i wam objawi” (por. Ga 4,6; Rz 8,15). Głównym zadaniem Ducha Świętego jest urzeczywistnianie Boskiej miłości w mojej rodzinie i we wspólnocie Kościoła. Zaproszę Go ponownie w moje życie, pozwolę Mu je całkowicie przeniknąć.

W ciągu dnia

  • Będę dzisiaj modlił się w moim sercu: „Duch Święty, objawiaj mi prawdę o miłości Ojca i Syna, pomóż mi tę miłość przyjąć i wprowadzić w relacje z innymi ludźmi”.

Wy też świadczycie, bo jesteście ze Mną od początku

Poniedziałek VI Tygodnia Wielkanocy

J 15,26-16,4a

26 Gdy jednak przyjdzie Paraklet, którego Ja wam poślę od Ojca, Duch Prawdy, który od Ojca pochodzi, On zaświadczy o Mnie. 27 Ale wy też świadczycie, bo jesteście ze Mną od początku. 16,1 To wam powiedziałem, abyście się nie załamali w wierze. 2 Wyłączą was z synagogi. Ale nadto nadchodzi godzina, w której każdy, kto was zabije, będzie sądził, że oddaje cześć Bogu. 3 Będą tak czynić, bo nie poznali ani Ojca, ani Mnie. 4 Ale powiedziałem wam o tych rzeczach, abyście, gdy nadejdzie ich godzina, pamiętali, że Ja wam o nich powiedziałem.

Przygotowanie

  • Dzisiejszy fragment Ewangelii Jana jest wyjątkowo trudny. Jezus zapowiada uczniom dar Parakleta, który pogłębi i umocni ich świadectwo. Będzie się to jednak odbywać w kontekście odrzucenia i konfliktu ze światem, niekiedy kończącego się męczeństwem uczniów. Duchu Święty, Duchu mądrości i męstwa, prowadź mnie w dzisiejszej modlitwie Słowem!

Punkty do medytacji

  • „Gdy jednak przyjdzie Paraklet, którego Ja wam poślę od Ojca, Duch Prawdy, który od Ojca pochodzi, On zaświadczy o Mnie” (w. 26). Rysując przed uczniami czekającą ich przyszłość, Jezus zapowiada, że podobnie jak On sam, będą musieli zmierzyć się z nienawiścią ze strony świata (por. J 15,18-25). Termin „świat” (gr. kosmos) w czwartej Ewangelii ma znaczenie teologiczne i odnosi się do tej części ludzkości, która odrzuca Boga, również posłanego przez Niego Mesjasza. W konfrontacji ze światem uczniowie nie będą pozostawieni sami sobie, gdyż po powrocie do Ojca Jezus pośle im Parakleta (gr. parakletos – „orędownik, rzecznik, pocieszyciel”), Ducha Prawdy. Zamieszkawszy w uczniach, pomoże On im wejść w głębsze zrozumienie misterium zmartwychwstania i sprawi, że prawda o zwycięstwie Chrystusa nad śmiercią trwale naznaczy ich serca (por. 14,16-17). Sprawi, że wiara uczniów oprze się nienawiści ze strony świata. Paraklet, dar Zmartwychwstałego, od chwili Chrztu św. jest obecny również w moim sercu. Ma On moc sprawić, by prawda o zbawieniu w Chrystusie przestała być dla mnie tylko piękną teorią, stając się tętniąca życiem rzeczywistością. Jakie miejsce Duch Święty zajmuje w moim życiu wiary? Czy na co dzień otwieram się na Jego obecność i prowadzenie? Czy ćwiczę się w rozróżnianiu między natchnieniem pochodzącym od Niego, a pokusą narzucaną przez świat?
  • „Ale wy też świadczycie, bo jesteście ze Mną od początku” (w. 27). Świadectwo o Chrystusie, mając fundamentalne umocowanie w obecności i działaniu Ducha Świętego, będzie również oparte na doświadczeniu grona apostolskiego. Towarzysząc Panu od pierwszych chwil Jego publicznej działalności, uczniowie mają stały dostęp do Jego nauczania, mogą naocznie przekonywać się o Jego boskiej mocy objawianej w cudownych znakach, dniem i nocą mogą zadawać mu pytania, słuchać Jego wyjaśnień, czy po prostu cieszyć się Jego bliskością. To wszystko głęboko zapadnie w ich serca, i chociaż ich wiara będzie musiała być poddana wielu próbom, ich doświadczenie Syna Bożego będzie podstawą ewangelicznego orędzia. Do dzisiaj, wypowiadając słowa Credo, chrześcijanie wyznają swoją wiarę w „Jeden, święty, powszechny i APOSTOLSKI, Kościół”. Może życie w Chrystusie w prostej linii wywodzi się do Apostołów. Nie wisi w „próżni teorii”, lecz osadza się na konkrecie ich życia. Jakie światło pojawia się w moim sercu, gdy uzmysławiam sobie, że tych kilku mężczyzn, po ludzko patrząc, tak nieprzygotowanych do powierzonej ich misji, tak bardzo odmieniło swoim świadectwem losy świata? Czy dziękuję Bogu za Kościół?
  • „Wyłączą was z synagogi. Ale nadto nadchodzi godzina, w której każdy, kto was zabije, będzie sądził, że oddaje cześć Bogu” (w. 2). Zapowiedziawszy dar Parakleta oraz podkreśliwszy wartość świadectwa Apostołów, Jezus przygotowuje ich na prześladowanie (w. 1). Synagoga (gr. synagogę, od synago – „zbierać się, gromadzić, zwoływać”) była w owym czasie podstawową strukturą religijnej wspólnoty Izraela. W każdej miejscowości, również poza Palestyną, Żydzi zbierali się razem, na otwartej przestrzeni lub w budynkach do tego przeznaczonych, na słuchanie Prawa i Proroków oraz celebrowanie liturgii (np. szabatowej). Świadectwo uczniów spowoduje, że bardzo szybko będą wyłączani z lokalnych wspólnot żydowskich, tracąc bardzo ważny element ich dotychczasowej religijnej tożsamości. Niejednokrotnie Żydzi wierni Świątyni i odrzucający Mesjasza będą przyczyniać się do śmierci pierwszych chrześcijan. Również dzisiejszy świat nierzadko jest wrogi wobec Chrystusa i Jego wyznawców. Także dzisiaj jest wielu chrześcijan, którzy stają się męczennikami. Jak w tym kontekście wygląda moje życie? Czy jestem zdecydowany w publicznym wyznawaniu mojej wiary? Czy jestem gotowy na męczeństwo?
  • „Będą tak czynić, bo nie poznali ani Ojca, ani Mnie” (w. 3). Gwałtowność świata wobec chrześcijan będzie wynikać z braku poznania Ojca oraz Syna. Problem zatem nie tkwi w samych uczniach, lecz w nierozpoznaniu radykalnej i wymykającej się ludzkiemu myśleniu miłości objawionej przez Chrystusa. Miłość ta ze swej natury przeczy logice świata, zupełnie nie pasuje do ludzkich pragnień i dążeń skażonych przez zło grzech. Czy poddałem się już prawdzie Ewangelii? Co ze świata jeszcze tkwi we mnie? Porozmawiam o tym z Jezusem.

W ciągu dnia

  • Będę powtarzał modlitwę prośby: „Panie Jezu, wcielona miłości Ojca, posyłaj mi Ducha Świętego, niech On umocni moje świadectwo i przygotuje mnie na tracenie siebie ze względu na Ewangelię”.

Aby radość moja w was była i aby radość wasza była pełna

VI Niedziela Wielkanocy

J 15,9-17

9 Jak Mnie umiłował Ojciec, tak i Ja was umiłowałem. Trwajcie w miłości mojej! 10 Jeśli będziecie zachowywać moje przykazania, będziecie trwać w miłości mojej, tak jak Ja zachowałem przykazania Ojca mego i trwam w Jego miłości. 11 To wam powiedziałem, aby radość moja w was była i aby radość wasza była pełna. 12 To jest moje przykazanie, abyście się wzajemnie miłowali, tak jak Ja was umiłowałem. 13 Nikt nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich. 14 Wy jesteście przyjaciółmi moimi, jeżeli czynicie to, co wam przykazuję. 15 Już was nie nazywam sługami, bo sługa nie wie, co czyni jego pan, ale nazwałem was przyjaciółmi, albowiem oznajmiłem wam wszystko, co usłyszałem od Ojca mego. 16 Nie wyście Mnie wybrali, ale Ja was wybrałem i przeznaczyłem was na to, abyście szli i owoc przynosili, i by owoc wasz trwał — aby Ojciec dał wam [wszystko], o cokolwiek Go poprosicie w imię moje. 17 To wam przykazuję, abyście się wzajemnie miłowali.

Przygotowanie

  • Mszalna Liturgia Słowa szóstej Niedzieli Wielkanocy ponownie zabiera mnie do Wieczernika, gdzie Jezus prowadzi długą rozmowę z uczniami (por. J 13,31-17,26). Wie, że zbliża się godzina Jego męki. Dlatego przypomina najistotniejsze elementy swojego nauczania i przygotowuje apostołów na nadchodzące wydarzenia. Mówi między innymi o miłości, którą objawia światu i którą stawia przed uczniami jako wzór do naśladowania. Z uwagą wsłucham się w Jego słowa. Pozwolę, by z całą mocą wybrzmiały one w moim wnętrzu.

Punkty do medytacji

  • „Jak Mnie umiłował Ojciec, tak i Ja was umiłowałem. Trwajcie w miłości mojej!” (w. 9). Doskonała miłość będąca fundamentem jedności między Osobami Trójcy Świętej w osobie Jezusa rozlewa się na Jego uczniów. Pan pragnie mojego trwania z Nim w komunii. Nie zmusza mnie do niej, ale najpierw okazują swoją miłość, by w moim sercu pojawiła się autentyczna chęć szukania Jego bliskości. Popatrzę na swoje życie. Przypomnę sobie te momenty, w których doświadczyłem szczególnej dobroci Jezusa.
  • „Jeśli będziecie zachowywać moje przykazania, będziecie trwać w miłości mojej, tak jak Ja zachowałem przykazania Ojca mego i trwam w Jego miłości” (w. 10). Miłość Syna do Ojca wyraża się w wypełnianiu Ojcowskiej woli. Jezus zachowuje przykazania Ojca nie dlatego że zostaje do tego przymuszony, lecz ponieważ jest przekonany o tym, że Ojciec Go kocha. Zatem posłuszeństwo uczniów wobec Jezusowych przykazań również powinno wypływać z doświadczenia Jego miłości i opierać się na wolnej decyzji. Co przeważa w moim sercu, mentalność niewolnika czy umiłowanego ucznia?
  • „To wam powiedziałem, aby radość moja w was była i aby radość wasza była pełna” (w. 11). Wydarzenia męki, śmierci i zmartwychwstania Jezusa poważnie wypróbują wiarę uczniów. Dlatego zanim nastąpią, Jezus wzywa ich, by trwali w Jego miłości, ufając wypowiedzianemu przez Niego słowu. Krzyż, cierpienie zawsze będą dla człowieka dewastującym doświadczeniem. Jednakże kto trwa w Jezusie, nigdy nie utraci całkowicie pokoju i radości serca. Jak wygląda dzisiaj moje serce? Czy jest w nim Chrystusowa radość? Co jej zagraża? Opowiem o tym Panu.
  • „Nikt nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich” (w. 14). Miarą Jezusowej miłości do uczniów jest Jego śmierć na krzyżu. Oto Bóg i Człowiek oddaje swoje życie, by człowiek miał życie wieczne. Czy powracam do rozważania Męki Pańskiej? Czy szukam w niej uzasadnienia dla mojej wiary?
  • „nazwałem was przyjaciółmi, albowiem oznajmiłem wam wszystko, co usłyszałem od Ojca mego” (w. 15). W ludzkim obliczu Jezusa objawione zostało miłujące oblicze Ojca. Jezusowe słowa, gesty, a zwłaszcza Jego misterium paschalne, wprowadzają w poznanie najgłębszych pragnień Ojca. Tego typu „odkrycie się” możliwe jest tylko wobec bliskiej najbliższych osób. Sam Bóg dzisiaj nazywa mnie swoim przyjacielem! Czy może mnie spotkać jeszcze większy zaszczyt? W jaki sposób odwzajemniam przyjaźń Jezusa?
  • „Nie wyście Mnie wybrali, ale Ja was wybrałem i przeznaczyłem was na to, abyście szli i owoc przynosili” (w. 16). W ewangelicznych scenach powołania uczniów inicjatywa zawsze jest po stronie Jezusa. To On wybiera i mimo że zna słabość człowieka, zleca konkretną misję. On jest także blisko wszystkich, którzy decydują się pójść za Nim. Łaską przemienia ich serca, a słowem oświeca wybory. Do czego obecnie powołuje mnie Jezus? Jaka będzie moja odpowiedź?

W ciągu dnia

  • Znajdę dzisiaj czas na adorację Najświętszego Sakramentu, by napełnić moje serce radością trwania w moim Panu i Przyjacielu.

Ja jestem dobrym pasterzem i znam owce moje

Uroczystość św. Stanisława, Biskupa i Męczennika, Głównego Patrona Polski

J 10,11-16

11 Ja jestem dobrym pasterzem. Dobry pasterz daje życie swoje za owce. 12 Najemnik zaś i ten, kto nie jest pasterzem, którego owce nie są własnością, widząc nadchodzącego wilka, opuszcza owce i ucieka, a wilk je porywa i rozprasza; 13 najemnik ucieka, dlatego że jest najemnikiem i nie zależy mu na owcach. 14 Ja jestem dobrym pasterzem i znam [owce] moje, a moje Mnie znają, 15 podobnie jak Mnie zna Ojciec, a Ja znam Ojca. Życie moje oddaję za owce. 16 Mam także inne owce, które nie są z tej zagrody. I te muszę przyprowadzić, i będą słuchać głosu mego, i nastanie jedna owczarnia, jeden pasterz.

Przygotowanie

  • W Uroczystość św. Stanisława, Biskupa i Męczennika, Kościół daje mi jako pokarm duchowy fragment Ewangelii wg św. Jana, w którym Jezus odnosi do siebie obraz „dobrego pasterza”, objawiając kolejny element swej mesjańskiej tożsamości. Z pomocą Ducha Świętego otworzę moje serce na słowa Pana. Pozwolę, by pomogły mi one jeszcze bardziej Go poznać i wejść z Nim w zbawczą komunię.

Punkty do medytacji

  • „Ja jestem dobrym pasterzem. Dobry pasterz daje życie swoje za owce” (w. 11). Jezus jako dobry pasterz oddaje swoje życie za mnie. W ten sposób nie tylko zmazuje winę za popełnione przez mnie grzechy, ale także pokazuje mi, że autentyczna dobroć polega na czymś więcej niż tylko proste dzielenie się z innymi. Kto chce naśladować Go w dobroci, powinien być gotowy ofiarować w darze samego siebie. Taka postawa nie jest zbytnio popularna w dzisiejszym świecie, gdzie liczy się umiejętność skupienia na sobie uwagi, zdolność odnoszenia sukcesów, czy wyniesienie siebie ponad innych. Czy próbuję naśladować dobroć Jezusa? Jak pod tym kątem wyglądają moje relacje z innymi ludźmi?
  • „Najemnik zaś i ten, kto nie jest pasterzem, którego owce nie są własnością, widząc nadchodzącego wilka, opuszcza owce i ucieka, a wilk je porywa i rozprasza” (w. 12). Pan nie ma w sobie nic z mentalności najemnika. Nie interesuje się mną w celu odniesienia jakiejś własnej korzyści, lecz ponieważ postrzega mnie jako dar otrzymany od Ojca. Jakie uczucia budzą się we mnie, gdy uświadamiam sobie, że moje życie jest w centrum Jezusowego zainteresowania? Czy pamiętam o tym, że nawet poraniony przez moje grzechy, z całą moją historią, w dalszym ciągu jestem cenny w Jego oczach? Jak dzisiaj mogę odpowiedzieć na tę prawdę?
  • „Ja jestem dobrym pasterzem i znam [owce] moje, a moje Mnie znają” (w. 14). Dobroć Jezusa jako dobrego pasterza polega także na tym, że z uwagą przygląda się mojej codzienności. On zna mnie lepiej niż ja sam. Wie dobrze, co jest moją radością, a z czego się smucę. Zna moje mocne i słabe strony. Żaden element mojego życia nie stanowi dla Niego tajemnicy. Każde spotkanie z Nim jest dla mnie niepowtarzalną okazją, by nie tylko poznać prawdę o Nim, ale także prawdę o mnie. Czego w sobie dzisiaj nie rozumiem? Porozmawiam o tym z Jezusem.
  • „Mam także inne owce, które nie są z tej zagrody. I te muszę przyprowadzić, i będą słuchać głosu mego, i nastanie jedna owczarnia, jeden pasterz” (w. 16). Wypełniając wolę Ojca, Jezus chce zebrać w jednej owczarni wszystkich ludzi. Nie ogranicza się jedynie do osób, które już teraz w Niego wierzą, lecz chce dotrzeć do każdego człowieka. Czyni to za pośrednictwem tych, którzy już teraz są Jego uczniami. On chce także posłużyć się mną. Jak wygląda moje świadectwo o Jezusie? Czy inni patrząc na mnie, mogą zobaczyć owoce słuchania Jego słowa?

W ciągu dnia

  • Wzbudzę dzisiaj w moim sercu dziękczynienie: „Boże Ojcze, dziękuję Ci za Twojego Syna, za Jego ofiarę krzyżową i nieustanną obecność w moim życiu”.