Wierzycie w Boga? I we mnie wierzcie! (J 14,1-6)

Piątek IV Tygodnia Wielkanocy

J 14,1-6

1 Niech się nie trwoży serce wasze. Wierzycie w Boga? I we Mnie wierzcie! 2 W domu Ojca mego jest mieszkań wiele. Gdyby tak nie było, to bym wam powiedział. Idę przecież przygotować wam miejsce. 3 A gdy odejdę i przygotuję wam miejsce, przyjdę powtórnie i zabiorę was do siebie, abyście i wy byli tam, gdzie Ja jestem. 4 Znacie drogę, dokąd Ja idę». 5 Odezwał się do Niego Tomasz: «Panie, nie wiemy, dokąd idziesz. Jak więc możemy znać drogę?» 6 Odpowiedział mu Jezus: «Ja jestem drogą i prawdą, i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie.

Przygotowanie

  • W obliczu zbliżającej się Męki Jezus umacnia serca uczniów i rysuje przed nimi perspektywę ponownego spotkania z Nim na końcu czasów. Ukazuje także kolejne aspekty swojej mesjańskiej tożsamości – On jest „drogą i prawdą, i życiem”. Duchu Święty, oto moje serce, przygotuj je na dar dzisiejszego Słowa.

Punkty do medytacji

  • Niech się nie trwoży serce wasze. Wierzycie w Boga? I we Mnie wierzcie! (w. 1) Na początku tzw. mowy pożegnalnej (por. J 13,31-16,33) Jezus zapowiedział uczniom swoje niedalekie odejście: „Dzieci, jeszcze krótko jestem z wami. Będziecie Mnie szukać, ale — jak to Żydom powiedziałem, tak i teraz wam mówię — dokąd Ja idę, wy pójść nie możecie” (13,33). Teraz Pan chce bezpośrednio przygotować uczniów na wstrząsające wydarzenie swojej męki. W zachęcie „niech się nie trwoży serce wasze” pojawia się grecki czasownik tarasso („doznawać zmieszania, doznawać niepokoju, trwożyć się”), który także w innych miejscach Czwartej Ewangelii opisuje silne emocje związane z bezpośrednią bliskością śmierci. Widząc Marię i innych Żydów płaczących z powodu śmierci Łazarza, Jezus się „rozrzewnił” (gr. etaraksen, 11,33). Gdy po uroczystym wjeździe do Jerozolimy Pan rozeznał, że właśnie nadeszła godzina uwielbienia Syna Człowieczego, zacytował słowa Psalmu 6: „Teraz dusza moja doznała lęku [gr. tetaraktai] i cóż mam powiedzieć? Ojcze, wybaw Mnieod tej godziny. Ależ właśnie dlatego przyszedłem na tę godzinę” (12,27; por. Ps 6,4). Zaś już podczas Ostatniej Wieczerzy, zapowiadając zdradę Judasza Jezus „wzruszył się do głębi [gr. etarahthe] i tak oświadczył: «Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Jeden z was Mnie wyda” (13,21). Pan dobrze wie, że to, co ma się z Nim wydarzyć, wstrząśnie uczniami, dlatego zachęca ich, by tym bardziej nie utracili wiary w Niego. Przypomnę sobie sytuacje, w których doznałem głębokiego niepokoju. Czy otworzyłem wtedy moje serce przed Chrystusem? Czy wierzę, że ponieważ poprzez chrzest zostałem z Nim złączony sakramentalnie, zawsze mogę na Nim się oprzeć?
  • W domu Ojca mego jest mieszkań wiele. Gdyby tak nie było, to bym wam powiedział. Idę przecież przygotować wam miejsce (w. 2) Śmierć Jezusa na krzyżu nie będzie jedynym momentem, kiedy uczniowie doświadczą Jego odejścia. Także po Jego zmartwychwstaniu, kiedy przez pewien czas będzie ukazywał się im w swoim uwielbionym ciele, nadejdzie moment ponownego rozstania, gdy powróci do Ojca, od którego wyszedł: „Wyszedłem od Ojca i przyszedłem na świat; znowu opuszczam świat i idę do Ojca” (16,28). Powrót do Ojca będzie zwieńczeniem ziemskiej misji Syna. Wyrażenie „dom Ojca” (gr. he oikia tu patros) oznacza nie tylko niebo, czyli przestrzeń wiecznego przebywania Boga, lecz również boską komunię życia i miłości. Wracając do Ojca w swoim chwalebnym człowieczeństwie, Jezus przed każdym człowiekiem otworzy drogę do owej komunii. Jakie uczucia rodzą się we mnie, gdy uświadamiam obie, że Bóg czeka na mnie w wieczności?
  • A gdy odejdę i przygotuję wam miejsce, przyjdę powtórnie i zabiorę was do siebie, abyście i wy byli tam, gdzie Ja jestem (w. 3) Przygotowywanie miejsce w domu Ojca dla każdego ucznia, będzie w praktyce żywym zaangażowaniem się Jezusa w ziemskie życie Jego uczniów. Mimo że w swoim uwielbionym ciele będzie u Ojca, to ani na moment nie zostawi ich samym sobie, gdyż będzie dawał im swoją zbawczą obecność na nowy sposób. Wraz z Ojcem pośle uczniom Ducha Świętego, który sprawi, że wszędzie tam, gdzie będą zbierać się w Jego imię, On będzie pośród nich (por. Mt 18,20). Doświadczają tego kolejne pokolenia chrześcijan, odkrywając moc słowa Pana, karmiąc się Jego eucharystycznym Ciałem i tworząc Jego mistyczne Ciało, którym jest Kościół, żywa świątynia Boga w świecie. Kiedyś stanę przed powracającym w chwale Chrystusem. Nie wiem, kiedy to nastąpi, ale nie musze lękać się tego spotkania, gdyż Pan również teraz jest przy mnie i chce prowadzić mnie przez moje życie. Czy opieram moją wiarę na trójnogu Bożego słowa, sakramentów i wspólnoty Kościoła?
  • Odezwał się do Niego Tomasz: «Panie, nie wiemy, dokąd idziesz. Jak więc możemy znać drogę?». Odpowiedział mu Jezus: «Ja jestem drogą i prawdą, i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie (ww. 5-6) Odpowiadając na pytanie Tomasza, Pan po raz szósty w Czwartej Ewangelii posługuje się sformułowaniem „Ja jestem…”, by ukazać kolejny element swojej tożsamości. Wcześniej powiedział o sobie, że jest „światłością świata” (por. J 8,12; 9,5), „bramą” (10,9), „dobrym pasterzem” (10,11.14), „zmartwychwstaniem i życiem” (11,25). W dalszej części Ostatniej Wieczerzy ukaże siebie jako „prawdziwy krzew winny” (15,1.5). Jezus jest jest „drogą” (gr. hodos), gdyż przez Niego człowiek odzyskuje dostęp do Boga (por. 10,7-9). Jako odwieczne Słowo, które „zamieszkało wśród nas” (J 1,14), Jezus jest również „prawdą” (gr. aletheia), co oznacza, że całym sobą objawia Ojca oraz Jego zamysł miłości wobec każdego człowieka. Wreszcie, jest On „życiem” (gr. dzoe), gdyż został posłany przez Ojca, by dać ludziom udział w boskiej komunii. Zatrzymam się przez chwilę nad użytymi przez Pana obrazami drogi, prawdy i życia. Który z tych obrazów dzisiaj najbardziej do mnie przemawia?

W ciągu dnia

  • Będę powtarzał: „Jezu Chryste, poślij mi swojego Ducha, niech On objawi w moim życiu moc Twojego słowa”.

Ja jestem drogą i prawdą, i życiem (J 14,6-14)

Święto św. Apostołów Filipa i Jakuba

J 14,6-14

6 Odpowiedział mu Jezus: «Ja jestem drogą i prawdą, i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie. 7 Gdybyście Mnie poznali, znalibyście i mojego Ojca. Ale teraz już Go znacie i zobaczyliście». 8 Rzekł do Niego Filip: «Panie, pokaż nam Ojca, a to nam wystarczy». 9 Odpowiedział mu Jezus: «Filipie, tak długo jestem z wami, a jeszcze Mnie nie poznałeś? Kto Mnie widzi, widzi także i Ojca. Dlaczego więc mówisz: „Pokaż nam Ojca”? 10 Czy nie wierzysz, że Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we Mnie? Słów tych, które wam mówię, nie wypowiadam od siebie. To Ojciec, który trwa we Mnie, On sam dokonuje tych dzieł. 11 Wierzcie Mi, że Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we Mnie. Jeżeli zaś nie — wierzcie przynajmniej ze względu na same dzieła! 12 Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Kto we Mnie wierzy, będzie także dokonywał tych dzieł, których Ja dokonuję, a nawet większe od tych uczyni, bo Ja idę do Ojca. 13 A o cokolwiek prosić będziecie w imię moje, to uczynię, aby Ojciec był otoczony chwałą w Synu. 14 O cokolwiek prosić Mnie będziecie w imię moje, Ja to spełnię.

Przygotowanie

  • W rozważanym przez nas fragmencie Janowego opowiadania o Ostatniej Wieczerzy Jezus, posługując się obrazami drogi, prawdy i życia, przedstawia uczniom tajemnicę swojej Osoby. Uświadamia ich, iż On sam jest najpełniejszym objawieniem prawdy o Ojcu. Daje im także obietnicę, że wkrótce również ich życie stanie się przestrzenią objawienia. Duchu Święty pomóż mi otworzyć się na światło dzisiejszego Słowa.

Punkty do medytacji

  • Odpowiedział mu Jezus: «Ja jestem drogą i prawdą, i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie (w. 6) Chwilę wcześniej Jezus, w kontekście zapowiedzi swojego odejścia, czyli zbliżających się wydarzeń paschalnych, powiedział do swoich uczniów: „Znacie drogę, dokąd Ja idę” (J 14,4). Słowa te zaskoczyły adresatów, dlatego Tomasz zapytał: „Panie, nie wiemy, dokąd idziesz. Jak więc możemy znać drogę?” (14,5). Jak widzimy, Pan nie odpowiada wprost, lecz zwyczajem żydowskich nauczycieli wykorzystuje pytanie ucznia, by przekazać pewną naukę: „Ja jestem drogą i prawdą, i życiem”. W tej wypowiedzi Jezus objawia kolejne elementy swojej mesjańskiej tożsamości. On jest „drogą” (gr. hodos), gdyż przez Niego człowiek odzyskuje dostęp do Boga (por. 10,7-9). Jako odwieczne Słowo, które „zamieszkało wśród nas” (J 1,14), Jezus jest również „prawdą” (gr. aletheia), co oznacza, że całym sobą objawia Ojca oraz Jego zamysł miłości wobec każdego człowieka. Wreszcie, jest On „życiem” (gr. dzoe), gdyż został posłany przez Ojca, by dać ludziom udział w boskiej komunii. Zatrzymam się przez chwilę nad użytymi przez Pana obrazami drogi, prawdy i życia. Który z tych obrazów dzisiaj najbardziej do mnie przemawia?
  • Gdybyście Mnie poznali, znalibyście i mojego Ojca. Ale teraz już Go znacie i zobaczyliście» (w. 7) W historii zbawienia, poświadczonej przez starotestamentalne teksty, Bóg na różne sposoby pozwala poznać człowiekowi siebie samego i postanowienia swej woli. Najpełniej jednak prawda o Nim wyrażona zostaje w osobie Syna. W innym miejscu Pan powie: „Ja i Ojciec jedno jesteśmy” (10,30). Dlatego poznanie Jezusa jest jednocześnie poznaniem Tego, który go posłał. Uczniowie, przez kilka lat towarzysząc Jezusowi, słuchając Jego nauki, widząc czynione przez Niego znaki, a nawet będąc świadkami Jego codziennego życia, otrzymali możliwość poznania nie tylko Syna, ale i Ojca. Co mogę powiedzieć o Bogu Ojcu w oparciu o moje doświadczenie Jezusa?
  • Rzekł do Niego Filip: «Panie, pokaż nam Ojca, a to nam wystarczy» (w. 8) Apostoł nie zrozumiał poprzedniej wypowiedzi Pana. Jego prośba przypomina słowa wypowiedziane przez Mojżesza na górze Synaj: „Spraw, abym ujrzał Twoją chwałę” (Wj 33,18). Bóg w Starym Testamencie wielokrotnie objawiał swój boski majestat za pomocą spektakularnych teofanii. Na przykład w opowiadaniu o zawarciu przymierza synajskiego autor natchniony pisze: „Gdy zaś Mojżesz wstąpił na górę, obłok ją zakrył. Chwała Pana spoczęła na górze Synaj, i okrywał ją obłok przez sześć dni. W siódmym dniu Pan przywołał Mojżesza z pośrodka obłoku. A widok chwały Pana był w oczach Izraelitów jak ogień pożerający na szczycie góry. Mojżesz wszedł w środek obłoku i wstąpił na górę. I pozostał Mojżesz na górze przez czterdzieści dni i czterdzieści nocy” (Wj 24,15-18). Czy idąc drogą wiary kształtuję w sobie duchową spostrzegawczość na nawet najmniejsze znaki Bożej obecności? Czy wystrzegam się pokusy poszukiwania „duchowych fajerwerków”?
  • Odpowiedział mu Jezus: «Filipie, tak długo jestem z wami, a jeszcze Mnie nie poznałeś? Kto Mnie widzi, widzi także i Ojca. Dlaczego więc mówisz: „Pokaż nam Ojca”? (w. 9) Według narracji przedstawionej w Czwartej Ewangelii Filip został powołany przez Pana zaraz na samym początku Jego publicznej działalności (por. J 1,43). Od tamtego momentu minęło co najmniej trzy lata, a mimo to uczeń nadal nie rozumie, że wszystko, co robi Jezus, z jednej strony jest kontynuacją starotestamentalnej historii zbawienia, z drugiej zaś, dlatego że jest również jej wypełnieniem, w wielu miejscach ją przewyższa. Przed posłaniem na świat swojego Syna Bóg objawiał się poprzez wydarzenia i słowa przekazywane przez wybranych ludzi, na przykład Mojżesza lub proroków. Teraz zaś daje światu ostatnie wydarzenie oraz ostatnie słowo, którymi jest osoba Jezusa. Czego więcej jest w mojej wierze, przyzwyczajenia do tego, co już jest mi dobrze znane, czy gotowości na nowość, którą Bóg objawia w mojej codzienności?
  • Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Kto we Mnie wierzy, będzie także dokonywał tych dzieł, których Ja dokonuję, a nawet większe od tych uczyni, bo Ja idę do Ojca (w. 12) Wcześniej Jezus wskazał na konieczność wiary w objawienie tajemnicy Ojca, jakie dostrzec można w dokonywanych przez Niego dziełach (ww.10-11). Teraz uroczyście zapewnia uczniów, że dzięki wierze w Niego także oni w swoim działaniu będą ukazywać światu prawdę o Bogu. Ich dzieła będą nawet większe od Jezusowych, gdyż po Jego uwielbieniu w misterium paschalnym i powrocie do Ojca, otrzymają Ducha Świętego: „Ja zaś będę prosił Ojca, a innego Parakleta da wam, aby z wami był na zawsze – Ducha Prawdy, którego świat przyjąć nie może, ponieważ Go nie widzi ani nie zna. Ale wy Go znacie, ponieważ u was przebywa i w was będzie” (14,16-17). Ów dar z wysoka sprawi, że uczniowie będą trwać w Jezusie, podobnie jak On będą mogli rozeznać, co jest zamiarem Ojca i wypełniając Jego wolę, swoim życiem będą mogli dać wobec świata skuteczne świadectwo o zbawieniu w Jezusie. Czy mam świadomość, że moje codzienne życie jest przestrzenią, w której mogą dokonywać się Boże dzieła? Czy na co dzień otwieram się na prowadzenie Ducha Świętego?
  • A o cokolwiek prosić będziecie w imię moje, to uczynię, aby Ojciec był otoczony chwałą w Synu. O cokolwiek prosić Mnie będziecie w imię moje, Ja to spełnię (ww. 13-14) W języku biblijnym imię wyraża tożsamość osoby i jej rolę w dziele zbawienia. Imię „Jezus” (hebr. Jeszua – „Jahwe jest zbawieniem”) wyraża tożsamość Syna Bożego, który przyjął naszą ludzką naturę, by objawić miłość Ojca i poprzez swoją mękę, śmierć i zmartwychwstanie dać całemu światu możliwość zanurzenia się w tej miłości. Dlatego zapewnienie, że prośby uczniów, jeśli tylko będą zanoszone w Jego imię, będą zawsze wysłuchane, nie dotyczy jakichkolwiek próśb, lecz tych, które wypływają z poznania Bożej woli i osadzone są w planie zbawienia. Logika ta została ukazana przez Pana w innym miejscu, gdy uczył uczniów, jak mają się modlić: „Niech przyjdzie Twoje królestwo; niech Twoja wola się spełnia na ziemi, tak jak w niebie” (Mt 6,10; 26,39). O co najczęściej proszę w trakcie modlitwy? Czy zanim o coś poproszę Boga, najpierw próbuję rozeznać, co w danej chwili jest Jego zamiarem wobec moje osoby?

W ciągu dnia

  • Będę powtarzał cichą modlitwę: „Panie Jezu, bądź moją drogą, prawdą i życiem”.

Królestwo moje nie jest stąd (J 18,33b-37)

Uroczystość Jezusa Chrystusa, Króla Wszechświata

J 18,33-37

33 Wtedy Piłat powtórnie wszedł do pretorium, a przywoławszy Jezusa, rzekł do Niego: «Czy ty jesteś Królem żydowskim?» 34 Jezus odpowiedział: «Czy to mówisz od siebie, czy też inni powiedzieli ci o Mnie?» 35 Piłat odparł: «Czy ja jestem Żydem? Naród twój i arcykapłani wydali mi ciebie. Co uczyniłeś?» 36 Odpowiedział Jezus: «Królestwo moje nie jest z tego świata. Gdyby królestwo moje było z tego świata, słudzy moi biliby się, abym nie został wydany Żydom. Teraz zaś królestwo moje nie jest stąd». 37 Piłat zatem powiedział do Niego: «A więc jesteś królem?» Odpowiedział Jezus: «Tak, jestem królem. Ja się na to narodziłem i na to przyszedłem na świat, aby dać świadectwo prawdzie. Każdy, kto jest z prawdy, słucha mojego głosu».

Przygotowanie

  • W Uroczystość Jezusa Chrystusa Króla Wszechświata rozważamy fragment Janowej relacji o procesie Jezusa przed Piłatem. Będąc przepytywanym przez rzymskiego urzędnika, Pan ujawnia, że Jego królestwo nie jest tego świata. Otworzę się na prowadzenie Ducha Świętego, by mógł otworzyć przede mną skarbiec dzisiejszego Słowa.

Punkty do medytacji

  • Wtedy Piłat powtórnie wszedł do pretorium, a przywoławszy Jezusa, rzekł do Niego: «Czy ty jesteś Królem żydowskim?» (w. 33) We wcześniejszych fragmentach Czwartej Ewangelii niektórzy spośród Żydów kilkukrotnie odnoszą do Jezusa tytuł „króla” (por. J 1,49; 6,15; 12,13). W większości przypadków Jego królowanie rozumiane jest w kategoriach realizacji proroctw mesjańskich, według których Boży Pomazaniec ma znieść panowanie pogan i rządzić odrodzonym królestwem Izraela (por. Iz 11,1-9). Polityczny aspekt żydowskiego mesjanizmu szczególnie interesuje Piłata, który jako rzymski urzędnik ma stać na straży imperialnego porządku. Jakie wyobrażenia pojawiają się w moim sercu, gdy pomyślę, że Jezus jest królem?
  • Jezus odpowiedział: «Czy to mówisz od siebie, czy też inni powiedzieli ci o Mnie?» (w. 34). W typowy dla siebie sposób Jezus odpowiada pytaniem. Stawiając je, chce sprowokować Piłata, by spojrzał na Jego królowanie nie z perspektywy urzędnika, lecz człowieka, chce, by otworzył się na przyniesioną przez siebie prawdę. W moim życiu wielokrotnie słyszałem innych mówiących o Jezusie. Co z usłyszanych katechez, kazań czy homilii „przedarło się” do mojego serca? Czy mogę powiedzieć, że Jezus rzeczywiście jest moim królem?
  • Piłat odparł: «Czy ja jestem Żydem? Naród twój i arcykapłani wydali mi ciebie. Co uczyniłeś?» (w. 35) Piłat broni się przed wpuszczeniem prawdy o królowaniu Jezusa do swojego serca. Zasłania się Żydami, którzy przyprowadzili Jezusa do niego. Przypomnę sobie momenty, w których broniłem się przed wypłynięciem na głębię wiary. Jakie wymówki najczęściej znajdowałem? Co ze świadectwa Ewangelii o Jezusie jest mi najtrudniej przyjąć?
  • Odpowiedział Jezus: «Królestwo moje nie jest z tego świata. Gdyby królestwo moje było z tego świata, słudzy moi biliby się, abym nie został wydany Żydom. Teraz zaś królestwo moje nie jest stąd (w. 36) Jezus pośrednio potwierdza, że jest królem. Zaznacza jednak, że Jego panowanie diametralnie różni się od ziemskich monarchii. Nie polega bowiem ono na przemocy i zdobywaniu władzy nad kolejnymi narodami, lecz na komunii z Bogiem, której mogą doświadczyć ci wszyscy, którzy staną się Jego uczniami. We wcześniejszej rozmowie z Nikodemem Pan podkreślił, że by wejść do królestwa Bożego trzeba ponownie narodzić się z wody i Ducha, czyli w sposób sakramentalny zespolić swoje życie z Jego życiem (por. J 3,5). Czy mam świadomość, że poprzez chrzest święty stałem się dzieckiem Boga i dziedzicem Jego królestwa? Jak na co dzień dbam o moją jedność z Jezusem?
  • Piłat zatem powiedział do Niego: «A więc jesteś królem?» Odpowiedział Jezus: «Tak, jestem królem. Ja się na to narodziłem i na to przyszedłem na świat, aby dać świadectwo prawdzie. Każdy, kto jest z prawdy, słucha mojego głosu» (w. 37) Potwierdzając tym razem wprost, że jest królem, Jezus wskazuje na cel swojej ziemskiej egzystencji. Będąc odwiecznym Słowem (por. J 1,1-3), przyszedł na świat, by „dać świadectwo prawdzie”, to znaczy by ofiarując swoje życie na krzyżu za zbawienia świata, objawić, że „Bóg jest miłością” (por. 1 J 4,8-10). Kto otworzy swoje serce na tę prawdę, czyli przyjmie dar Bożej miłości objawionej w Synu Bożym, staje się Jego uczniem i żyje według Jego słowa. Jakie uczucia budzą się w moim sercu, gdy uświadamiam sobie, że mój Bóg jest miłością? W jaki sposób mogę dzisiaj zaświadczyć o tej prawdzie?

Modlitwa w ciągu dnia

  • „Panie Jezu, mój Królu i Zbawicielu, Tobie oddaję moje życie”.

Zachowaj ich w Twoim imieniu

Środa VII Tygodnia

J 17,11b-19

11b Ojcze Święty, zachowaj ich w Twoim imieniu, które Mi dałeś, aby tak jak My stanowili jedno. 12 Dopóki z nimi byłem, zachowywałem ich w Twoim imieniu, które Mi dałeś, i ustrzegłem ich, a nikt z nich nie zginął z wyjątkiem syna zatracenia, aby się wypełniło Pismo. 13 Ale teraz idę do Ciebie i tak mówię, będąc jeszcze na świecie, aby moją radość mieli w sobie w całej pełni. 14 Ja im przekazałem Twoje słowo, a świat ich znienawidził za to, że nie są ze świata, jak i Ja nie jestem ze świata. 15 Nie proszę, abyś ich zabrał ze świata, ale byś ich ustrzegł od złego. 16 Oni nie są ze świata, jak i Ja nie jestem ze świata. 17 Uświęć ich w prawdzie. Słowo Twoje jest prawdą. 18 Jak Ty Mnie posłałeś na świat, tak i Ja ich na świat posłałem. 19 A za nich Ja poświęcam w ofierze samego siebie, aby i oni byli uświęceni w prawdzie.

Przygotowanie

  • Podobnie jak w dniu wczorajszym Liturgia Słowa stawia przed nami tzw. modlitwę arcykapłańską Jezusa, w której zanosi On prośby do Ojca, wstawiając się za swymi uczniami. Dzisiejszy fragment w sposób szczególny będzie dotyczył zachowania uczniów w jedności i radości, których fundamentem będzie ich trwanie mocą Ducha Świętego w komunii z Bogiem. Pan prosi także o ich uświęcenie oraz zachowanie przed zakusami diabła. Wyciszę moje wnętrze i przygotuję się na spotkanie ze Słowem.

Punkty do medytacji

  • „Ojcze Święty, zachowaj ich w Twoim imieniu, które Mi dałeś, aby tak jak My stanowili jedno. Dopóki z nimi byłem, zachowywałem ich w Twoim imieniu, które Mi dałeś, i ustrzegłem ich, a nikt z nich nie zginął z wyjątkiem syna zatracenia, aby się wypełniło Pismo” (w. 11b-12). Słowa te stanowią pierwszą z czterech próśb Modlitwy Arcykapłańskiej, w których pojawia się temat jedności uczniów (por. 17,21.22.23). Fundamentem tej jedności jest jedność między Ojcem i Synem (por. Ef 4,4-6). Ojciec i Syn, mimo że są odrębnymi Osobami, dzielą to samo boskie życie (por. J 5,26), charakteryzujące się intymną i osobistą znajomością (por. 10,14-15) oraz ofiarną miłością (por. 15,9). Przez wiarę w „imię Ojca” objawione przez Jezusa (por. 17,6) uczniowie zostają wprowadzeni w komunię Osób Boskich. Ponadto umieszczenie prośby o zachowanie jedności uczniów zaraz po wzmiance, że Jezus wraca do Ojca, a oni pozostają na świecie (por. 17,11a), sugeruje, że jedność ta będzie zagrożona przez ataki ze strony świata. Jak pamiętamy, w Czwartej Ewangelii słowo „świat” oznacza przeciwników Boga. Ponieważ świat nienawidzi Jezusa (por. 7,7), będzie także nienawidził wspólnoty Jego uczniów, uderzając przede wszystkim w jej jedność. Co obecnie najbardziej zakłóca jedność w mojej rodzinie, sąsiedztwie, parafii? Opowiem o tym Jezusowi.
  • „Ale teraz idę do Ciebie i tak mówię, będąc jeszcze na świecie, aby moją radość mieli w sobie w całej pełni” (w. 13). Uczestnicząc poprzez wiarę w „imię Ojca” w komunii Osób Boskich, uczniowie dostąpią udziału w radości (gr. chara) Jezusa. Źródłem tej radości jest Jego komunia z Ojcem, do którego teraz powraca. Po wskrzeszeniu oraz wyniesieniu do niebieskiej chwały Pan włączy uczniów w komunię z Ojcem, dzięki czemu oni także doznają tej eschatologicznej radości (por. 16,22.24). Jezusowe wstawiennictwo u Ojca za uczniami ma na celu przede wszystkim utrzymanie uczniów w komunii, a w konsekwencji w prawdziwej i trwałej radości. Czy dzisiaj w moim sercu jest Chrystusowa radość, to znaczy czy moja pogoda ducha wypływa z doświadczenia jedności z Bogiem? Czy potrafię odróżnić autentyczną radość od wesołkowatości, która najczęściej jest próbą przykrycia tlących się w sercu problemów?
  • „Ja im przekazałem Twoje słowo, a świat ich znienawidził za to, że nie są ze świata, jak i Ja nie jestem ze świata. Nie proszę, abyś ich zabrał ze świata, ale byś ich ustrzegł od złego. Oni nie są ze świata, jak i Ja nie jestem ze świata” (ww. 14-16). Uczniowie, tak jak Jezus, nie są ze świata (gr. kosmos), dlatego świat ich nienawidzi, jak wcześniej znienawidził Jego samego (por. 15,18). Pan jednak nie prosi Ojca, by zabrał ich ze świata, gdyż mają oni iść w świat, by zaświadczyć o miłości Ojca objawionej przez Syna (por. 17,18; 20,21). Misja ta, podobnie jak cała ziemska działalność Jezusa, będzie stale napotykać na wrogość ze strony „władcy tego świata”, czyli diabła (por. 14,30; 16,33). Dlatego Pan prosi Ojca, by ustrzegł uczniów do złego (por. Mt 6,13). Wyrazem Bożej opieki będzie obecność w sercach uczniów Ducha Świętego (por. 1 J 4,4), który rozlewając w nich łaskę uświęcającą, będzie gwarantem ich uczestnictwa w boskiej komunii. W swoim pierwszym liście Jan napisze: „ktokolwiek się narodził z Boga, nie grzeszy, lecz Narodzony z Boga strzeże go, a Zły go nie tknie” (1 J 5,18). W jakich sytuacjach moja wiara staje się powodem odrzucenia ze strony świata? Czy pamiętam wtedy o Duchu Świętym, którego noszę w sercu?
  • „Uświęć ich w prawdzie. Słowo Twoje jest prawdą. Jak Ty Mnie posłałeś na świat, tak i Ja ich na świat posłałem” (ww. 17-18). Kolejna Jezusowa prośba skierowana do Ojca dotyczy „uświęcenia” (gr. hagiadzo – „uświęcać, poświęcać, święcić”) uczniów. Termin ten przynależy do słownictwa kapłańskiego. To, co uświęcone (konsekrowane), zostaje oddzielone od tego, co zwykłe, ponieważ zostaje przeznaczone do służby Panu (np. kapłani, święte naczynia i przedmioty, ofiarne zwierzęta). W czasie uroczystości Poświęcenia Świątyni Jezus mówił do Żydów o sobie, jako o tym, „którego Ojciec poświęcił i posłał na świat (J 10,36). Uświęcenie przez Ojca związane było z posłaniem Syna na świat. Zatem teraz ci, których posyła Syn, również będą poświęceni. Dokona się to w prawdzie, to znaczy w samy Jezusie, który jest zarówno słowem Ojca, jak i prawdą. Jezus chce, bym był Jego szczególna własnością w świecie, pragnie mojego uświęcenia. Czy pozwalam, by tak się stało? Czy w wypełnianiu mojego chrześcijańskiego powołania odrzucam pokusę upodobniania się do świata?

W ciągu dnia

  • Znajdę dzisiaj czas, by wraz z Jezusem, w skupieniu i bez pośpiechu, pomodlić się słowami „Ojcze nasz”.

Duch Prawdy doprowadzi was do całej prawdy

Środa VI Tygodnia Wielkanocy

J 16,12-15

12 Jeszcze wiele mam wam do powiedzenia, ale teraz znieść nie możecie. 13 Gdy zaś przyjdzie On, Duch Prawdy, doprowadzi was do całej prawdy. Bo nie będzie mówił od siebie, ale powie wszystko, cokolwiek usłyszy, i oznajmi wam rzeczy przyszłe. 14 On Mnie otoczy chwałą, ponieważ z mojego weźmie i wam objawi. 15 Wszystko, co ma Ojciec, jest moje. Dlatego powiedziałem, że z mojego weźmie i wam objawi.

Przygotowanie

  • Objawienie przyniesione przez Jezusa w swej istocie jest objawieniem doskonałej miłości łączącej Osoby Boskie. By wniknąć w jego głębie niezbędna jest pomoc Ducha Świętego, który jest Duchem Prawdy. Otworzę moje serce na dzisiejsze słowa Pana. Pozwolę, by każde z nich wybrzmiało w moim sercu.

Punkty do medytacji

  • „Jeszcze wiele mam wam do powiedzenia, ale teraz znieść nie możecie” (w. 12). Stwierdzenie to na pierwszy rzut oka wydaje się być sprzeczne z wcześniejszą wypowiedzią Jezusa, że oznajmił On uczniom wszystko, co usłyszał od Ojca (por. 15,15). W rzeczywistości dotychczasowe nauczanie dotyczyło prawdy o zbawieniu. Nie wyczerpało ono całkowicie Jezusowej znajomości Boga Ojca, Jego planów i przyszłości czekającej uczniów. Ci ostatni nie są jeszcze w tej chwili gotowi, by usłyszeć resztę. Na razie ich zadaniem jest spojrzenie na nadchodzące wydarzenia zbawcze w świetle słów, które zarysowały ich znaczenie. Kroczenie drogą wiary przypomina wspinanie się na najwyższą górę. Nie od razu możliwe jest zdobycie wierzchołka, lecz konieczne jest docieranie do kolejnych baz, w których następuje regeneracja i akomodacja do zmieniających się warunków klimatycznych. Podobnie nie od pierwszych chwil bycia uczniem Jezusa wszystko staje się dla nas zrozumiałe i jasne. Trzeba nam przechodzenie do etapu do etapu, by łaska zbawienia stopniowo przemieniała kolejne dziedziny życia. Czy żyjąc z Jezusem jestem pokorny i cierpliwy? Czy pozwalam, by moje upodobnienie do Niego dokonywano się stopniowo i nie według moich oczekiwań lub wyobrażeń, lecz według Bożego planu?
  • „Gdy zaś przyjdzie On, Duch Prawdy, doprowadzi was do całej prawdy. Bo nie będzie mówił od siebie, ale powie wszystko, cokolwiek usłyszy, i oznajmi wam rzeczy przyszłe” (w. 13). Termin „prawda” (gr. aletheia) w Czwartej Ewangelii odnosi się do zawartego w Jezusowym nauczaniu objawienia Ojca i Syna (np. 1,17; 3,21; 4,23; 5,33; 8,40.44; 14,16). Zaś Duch Święty przedstawiany jest jako „Duch Prawdy” (por. 14,17; 15,26), ponieważ to właśnie On prowadzi uczniów do zrozumienia słów Pana. Zadaniem Ducha jest sprawienie, by Jezusowy przekaz wniknął w serca wierzących (por. 1 J 5,6). Właśnie o tej wewnętrznej, duchowej znajomości Boga mówili starotestamentalni prorocy (por. Ez 36,27; Jr 31,33-34). Jak Jezus nie mówi od siebie (por. J 12,49), lecz głosi prawdę usłyszaną u Ojca (por. 8,40), tak Duch Prawdy „nie będzie mówił od siebie, ale powie wszystko, cokolwiek usłyszy”. On oznajmi także uczniom „rzeczy przyszłe”. W tym ostatnim wyrażeniu chodzi zarówno o charyzmat prorokowania (por. 1 Kor 12,10), jak i o przekonanie uczniów, że uczestniczą już oni w ostatecznej, niebiańskiej rzeczywistości. Czy znam podstawowe prawdy wiary? Co robię, by je bardziej zrozumieć? Czy mam świadomość, że w tym procesie niezbędna jest asystencja Ducha Świętego?
  • „On Mnie otoczy chwałą, ponieważ z mojego weźmie i wam objawi. Wszystko, co ma Ojciec, jest moje. Dlatego powiedziałem, że z mojego weźmie i wam objawi” (ww. 14-15). Słowa „On Mnie otoczy chwałą”oznaczają, że Duch Święty doprowadzi uczniów do pełnego poznania majestatu Pana. Otoczenie Jezusa chwałą przez Ducha zbiega się z uwielbieniem Ojca przez Syna (por. 17,4) i uwielbieniem Syna przez Ojca (por. 17,1.5). Ojca i Syna łączy relacja całkowitej i ofiarnej miłości. Ojciec, wszystko co ma, oddaje Synowi (por. 16,15). Tak samo, Syn, wszystko, co ma, oddaje Ojcu, czego pełnym wyrazem jest ofiara krzyżowa. Wewnętrzne życie Boga, wieczna jedność życia i miłości, stanowi centrum Jezusowego objawienia. A Duch Święty sprawia, że owa niekończąca się wymiana miłości w Bogu zostaje poznana i doświadczona przez wierzących: „Dlatego powiedziałem, że z mojego weźmie i wam objawi” (por. Ga 4,6; Rz 8,15). Głównym zadaniem Ducha Świętego jest urzeczywistnianie Boskiej miłości w mojej rodzinie i we wspólnocie Kościoła. Zaproszę Go ponownie w moje życie, pozwolę Mu je całkowicie przeniknąć.

W ciągu dnia

  • Będę dzisiaj modlił się w moim sercu: „Duch Święty, objawiaj mi prawdę o miłości Ojca i Syna, pomóż mi tę miłość przyjąć i wprowadzić w relacje z innymi ludźmi”.