Zachowaj ich w Twoim imieniu

Środa VII Tygodnia

J 17,11b-19

11b Ojcze Święty, zachowaj ich w Twoim imieniu, które Mi dałeś, aby tak jak My stanowili jedno. 12 Dopóki z nimi byłem, zachowywałem ich w Twoim imieniu, które Mi dałeś, i ustrzegłem ich, a nikt z nich nie zginął z wyjątkiem syna zatracenia, aby się wypełniło Pismo. 13 Ale teraz idę do Ciebie i tak mówię, będąc jeszcze na świecie, aby moją radość mieli w sobie w całej pełni. 14 Ja im przekazałem Twoje słowo, a świat ich znienawidził za to, że nie są ze świata, jak i Ja nie jestem ze świata. 15 Nie proszę, abyś ich zabrał ze świata, ale byś ich ustrzegł od złego. 16 Oni nie są ze świata, jak i Ja nie jestem ze świata. 17 Uświęć ich w prawdzie. Słowo Twoje jest prawdą. 18 Jak Ty Mnie posłałeś na świat, tak i Ja ich na świat posłałem. 19 A za nich Ja poświęcam w ofierze samego siebie, aby i oni byli uświęceni w prawdzie.

Przygotowanie

  • Podobnie jak w dniu wczorajszym Liturgia Słowa stawia przed nami tzw. modlitwę arcykapłańską Jezusa, w której zanosi On prośby do Ojca, wstawiając się za swymi uczniami. Dzisiejszy fragment w sposób szczególny będzie dotyczył zachowania uczniów w jedności i radości, których fundamentem będzie ich trwanie mocą Ducha Świętego w komunii z Bogiem. Pan prosi także o ich uświęcenie oraz zachowanie przed zakusami diabła. Wyciszę moje wnętrze i przygotuję się na spotkanie ze Słowem.

Punkty do medytacji

  • „Ojcze Święty, zachowaj ich w Twoim imieniu, które Mi dałeś, aby tak jak My stanowili jedno. Dopóki z nimi byłem, zachowywałem ich w Twoim imieniu, które Mi dałeś, i ustrzegłem ich, a nikt z nich nie zginął z wyjątkiem syna zatracenia, aby się wypełniło Pismo” (w. 11b-12). Słowa te stanowią pierwszą z czterech próśb Modlitwy Arcykapłańskiej, w których pojawia się temat jedności uczniów (por. 17,21.22.23). Fundamentem tej jedności jest jedność między Ojcem i Synem (por. Ef 4,4-6). Ojciec i Syn, mimo że są odrębnymi Osobami, dzielą to samo boskie życie (por. J 5,26), charakteryzujące się intymną i osobistą znajomością (por. 10,14-15) oraz ofiarną miłością (por. 15,9). Przez wiarę w „imię Ojca” objawione przez Jezusa (por. 17,6) uczniowie zostają wprowadzeni w komunię Osób Boskich. Ponadto umieszczenie prośby o zachowanie jedności uczniów zaraz po wzmiance, że Jezus wraca do Ojca, a oni pozostają na świecie (por. 17,11a), sugeruje, że jedność ta będzie zagrożona przez ataki ze strony świata. Jak pamiętamy, w Czwartej Ewangelii słowo „świat” oznacza przeciwników Boga. Ponieważ świat nienawidzi Jezusa (por. 7,7), będzie także nienawidził wspólnoty Jego uczniów, uderzając przede wszystkim w jej jedność. Co obecnie najbardziej zakłóca jedność w mojej rodzinie, sąsiedztwie, parafii? Opowiem o tym Jezusowi.
  • „Ale teraz idę do Ciebie i tak mówię, będąc jeszcze na świecie, aby moją radość mieli w sobie w całej pełni” (w. 13). Uczestnicząc poprzez wiarę w „imię Ojca” w komunii Osób Boskich, uczniowie dostąpią udziału w radości (gr. chara) Jezusa. Źródłem tej radości jest Jego komunia z Ojcem, do którego teraz powraca. Po wskrzeszeniu oraz wyniesieniu do niebieskiej chwały Pan włączy uczniów w komunię z Ojcem, dzięki czemu oni także doznają tej eschatologicznej radości (por. 16,22.24). Jezusowe wstawiennictwo u Ojca za uczniami ma na celu przede wszystkim utrzymanie uczniów w komunii, a w konsekwencji w prawdziwej i trwałej radości. Czy dzisiaj w moim sercu jest Chrystusowa radość, to znaczy czy moja pogoda ducha wypływa z doświadczenia jedności z Bogiem? Czy potrafię odróżnić autentyczną radość od wesołkowatości, która najczęściej jest próbą przykrycia tlących się w sercu problemów?
  • „Ja im przekazałem Twoje słowo, a świat ich znienawidził za to, że nie są ze świata, jak i Ja nie jestem ze świata. Nie proszę, abyś ich zabrał ze świata, ale byś ich ustrzegł od złego. Oni nie są ze świata, jak i Ja nie jestem ze świata” (ww. 14-16). Uczniowie, tak jak Jezus, nie są ze świata (gr. kosmos), dlatego świat ich nienawidzi, jak wcześniej znienawidził Jego samego (por. 15,18). Pan jednak nie prosi Ojca, by zabrał ich ze świata, gdyż mają oni iść w świat, by zaświadczyć o miłości Ojca objawionej przez Syna (por. 17,18; 20,21). Misja ta, podobnie jak cała ziemska działalność Jezusa, będzie stale napotykać na wrogość ze strony „władcy tego świata”, czyli diabła (por. 14,30; 16,33). Dlatego Pan prosi Ojca, by ustrzegł uczniów do złego (por. Mt 6,13). Wyrazem Bożej opieki będzie obecność w sercach uczniów Ducha Świętego (por. 1 J 4,4), który rozlewając w nich łaskę uświęcającą, będzie gwarantem ich uczestnictwa w boskiej komunii. W swoim pierwszym liście Jan napisze: „ktokolwiek się narodził z Boga, nie grzeszy, lecz Narodzony z Boga strzeże go, a Zły go nie tknie” (1 J 5,18). W jakich sytuacjach moja wiara staje się powodem odrzucenia ze strony świata? Czy pamiętam wtedy o Duchu Świętym, którego noszę w sercu?
  • „Uświęć ich w prawdzie. Słowo Twoje jest prawdą. Jak Ty Mnie posłałeś na świat, tak i Ja ich na świat posłałem” (ww. 17-18). Kolejna Jezusowa prośba skierowana do Ojca dotyczy „uświęcenia” (gr. hagiadzo – „uświęcać, poświęcać, święcić”) uczniów. Termin ten przynależy do słownictwa kapłańskiego. To, co uświęcone (konsekrowane), zostaje oddzielone od tego, co zwykłe, ponieważ zostaje przeznaczone do służby Panu (np. kapłani, święte naczynia i przedmioty, ofiarne zwierzęta). W czasie uroczystości Poświęcenia Świątyni Jezus mówił do Żydów o sobie, jako o tym, „którego Ojciec poświęcił i posłał na świat (J 10,36). Uświęcenie przez Ojca związane było z posłaniem Syna na świat. Zatem teraz ci, których posyła Syn, również będą poświęceni. Dokona się to w prawdzie, to znaczy w samy Jezusie, który jest zarówno słowem Ojca, jak i prawdą. Jezus chce, bym był Jego szczególna własnością w świecie, pragnie mojego uświęcenia. Czy pozwalam, by tak się stało? Czy w wypełnianiu mojego chrześcijańskiego powołania odrzucam pokusę upodobniania się do świata?

W ciągu dnia

  • Znajdę dzisiaj czas, by wraz z Jezusem, w skupieniu i bez pośpiechu, pomodlić się słowami „Ojcze nasz”.

Duch Prawdy doprowadzi was do całej prawdy

Środa VI Tygodnia Wielkanocy

J 16,12-15

12 Jeszcze wiele mam wam do powiedzenia, ale teraz znieść nie możecie. 13 Gdy zaś przyjdzie On, Duch Prawdy, doprowadzi was do całej prawdy. Bo nie będzie mówił od siebie, ale powie wszystko, cokolwiek usłyszy, i oznajmi wam rzeczy przyszłe. 14 On Mnie otoczy chwałą, ponieważ z mojego weźmie i wam objawi. 15 Wszystko, co ma Ojciec, jest moje. Dlatego powiedziałem, że z mojego weźmie i wam objawi.

Przygotowanie

  • Objawienie przyniesione przez Jezusa w swej istocie jest objawieniem doskonałej miłości łączącej Osoby Boskie. By wniknąć w jego głębie niezbędna jest pomoc Ducha Świętego, który jest Duchem Prawdy. Otworzę moje serce na dzisiejsze słowa Pana. Pozwolę, by każde z nich wybrzmiało w moim sercu.

Punkty do medytacji

  • „Jeszcze wiele mam wam do powiedzenia, ale teraz znieść nie możecie” (w. 12). Stwierdzenie to na pierwszy rzut oka wydaje się być sprzeczne z wcześniejszą wypowiedzią Jezusa, że oznajmił On uczniom wszystko, co usłyszał od Ojca (por. 15,15). W rzeczywistości dotychczasowe nauczanie dotyczyło prawdy o zbawieniu. Nie wyczerpało ono całkowicie Jezusowej znajomości Boga Ojca, Jego planów i przyszłości czekającej uczniów. Ci ostatni nie są jeszcze w tej chwili gotowi, by usłyszeć resztę. Na razie ich zadaniem jest spojrzenie na nadchodzące wydarzenia zbawcze w świetle słów, które zarysowały ich znaczenie. Kroczenie drogą wiary przypomina wspinanie się na najwyższą górę. Nie od razu możliwe jest zdobycie wierzchołka, lecz konieczne jest docieranie do kolejnych baz, w których następuje regeneracja i akomodacja do zmieniających się warunków klimatycznych. Podobnie nie od pierwszych chwil bycia uczniem Jezusa wszystko staje się dla nas zrozumiałe i jasne. Trzeba nam przechodzenie do etapu do etapu, by łaska zbawienia stopniowo przemieniała kolejne dziedziny życia. Czy żyjąc z Jezusem jestem pokorny i cierpliwy? Czy pozwalam, by moje upodobnienie do Niego dokonywano się stopniowo i nie według moich oczekiwań lub wyobrażeń, lecz według Bożego planu?
  • „Gdy zaś przyjdzie On, Duch Prawdy, doprowadzi was do całej prawdy. Bo nie będzie mówił od siebie, ale powie wszystko, cokolwiek usłyszy, i oznajmi wam rzeczy przyszłe” (w. 13). Termin „prawda” (gr. aletheia) w Czwartej Ewangelii odnosi się do zawartego w Jezusowym nauczaniu objawienia Ojca i Syna (np. 1,17; 3,21; 4,23; 5,33; 8,40.44; 14,16). Zaś Duch Święty przedstawiany jest jako „Duch Prawdy” (por. 14,17; 15,26), ponieważ to właśnie On prowadzi uczniów do zrozumienia słów Pana. Zadaniem Ducha jest sprawienie, by Jezusowy przekaz wniknął w serca wierzących (por. 1 J 5,6). Właśnie o tej wewnętrznej, duchowej znajomości Boga mówili starotestamentalni prorocy (por. Ez 36,27; Jr 31,33-34). Jak Jezus nie mówi od siebie (por. J 12,49), lecz głosi prawdę usłyszaną u Ojca (por. 8,40), tak Duch Prawdy „nie będzie mówił od siebie, ale powie wszystko, cokolwiek usłyszy”. On oznajmi także uczniom „rzeczy przyszłe”. W tym ostatnim wyrażeniu chodzi zarówno o charyzmat prorokowania (por. 1 Kor 12,10), jak i o przekonanie uczniów, że uczestniczą już oni w ostatecznej, niebiańskiej rzeczywistości. Czy znam podstawowe prawdy wiary? Co robię, by je bardziej zrozumieć? Czy mam świadomość, że w tym procesie niezbędna jest asystencja Ducha Świętego?
  • „On Mnie otoczy chwałą, ponieważ z mojego weźmie i wam objawi. Wszystko, co ma Ojciec, jest moje. Dlatego powiedziałem, że z mojego weźmie i wam objawi” (ww. 14-15). Słowa „On Mnie otoczy chwałą”oznaczają, że Duch Święty doprowadzi uczniów do pełnego poznania majestatu Pana. Otoczenie Jezusa chwałą przez Ducha zbiega się z uwielbieniem Ojca przez Syna (por. 17,4) i uwielbieniem Syna przez Ojca (por. 17,1.5). Ojca i Syna łączy relacja całkowitej i ofiarnej miłości. Ojciec, wszystko co ma, oddaje Synowi (por. 16,15). Tak samo, Syn, wszystko, co ma, oddaje Ojcu, czego pełnym wyrazem jest ofiara krzyżowa. Wewnętrzne życie Boga, wieczna jedność życia i miłości, stanowi centrum Jezusowego objawienia. A Duch Święty sprawia, że owa niekończąca się wymiana miłości w Bogu zostaje poznana i doświadczona przez wierzących: „Dlatego powiedziałem, że z mojego weźmie i wam objawi” (por. Ga 4,6; Rz 8,15). Głównym zadaniem Ducha Świętego jest urzeczywistnianie Boskiej miłości w mojej rodzinie i we wspólnocie Kościoła. Zaproszę Go ponownie w moje życie, pozwolę Mu je całkowicie przeniknąć.

W ciągu dnia

  • Będę dzisiaj modlił się w moim sercu: „Duch Święty, objawiaj mi prawdę o miłości Ojca i Syna, pomóż mi tę miłość przyjąć i wprowadzić w relacje z innymi ludźmi”.

Poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli

Środa V Tygodnia Wielkiego Postu

J 8,31-42

31 Wtedy powiedział Jezus do Żydów, którzy Mu uwierzyli: «Jeżeli trwacie w nauce mojej, jesteście prawdziwie moimi uczniami 32 i poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli». 33 Odpowiedzieli Mu: «Jesteśmy potomstwem Abrahama i nigdy nie byliśmy poddani w niczyją niewolę. Jakże ty możesz mówić: „Wolni będziecie”?» 34 Odpowiedział im Jezus: «Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Każdy, kto popełnia grzech, jest niewolnikiem grzechu. 35 A niewolnik nie pozostaje w domu na zawsze, lecz Syn pozostaje na zawsze. 36 Jeżeli więc Syn was wyzwoli, wówczas będziecie rzeczywiście wolni. 37 Wiem, że jesteście potomstwem Abrahama, ale wy usiłujecie Mnie zabić, bo nie ma w was miejsca dla mojej nauki. 38 Co Ja widziałem u mego Ojca, to głoszę; wy czynicie to, co usłyszeliście od waszego ojca». 39 W odpowiedzi rzekli do Niego: «Ojcem naszym jest Abraham». Rzekł do nich Jezus: «Gdybyście byli dziećmi Abrahama, to dokonywalibyście czynów Abrahama. 40 Teraz usiłujecie Mnie zabić, człowieka, który wam powiedział prawdę usłyszaną u Boga. Tego Abraham nie czynił. 41 Wy dokonujecie czynów ojca waszego». Rzekli do Niego: «Myśmy się nie urodzili z nierządu, jednego mamy Ojca — Boga». 42 Rzekł do nich Jezus: «Gdyby Bóg był waszym Ojcem, to i Mnie byście miłowali. Ja bowiem od Boga wyszedłem i przychodzę. Nie wyszedłem sam od siebie, lecz On Mnie posłał.

Przygotowanie

  • Modląc się dzisiejszym fragment Ewangelii Jana, będę świadkiem trudnej rozmowy, jaką Jezus prowadzi z Żydami na terenie świątynnym w święto Sukkot. Mimo iż rozmówcy początkowo Mu wierzą, szybko ukazuje się, że nie są w stanie do końca przyjąć głoszonej przez Niego nauki. Poproszę Ducha Świętego, by mnie prowadził w dzisiejszej modlitwie, umocnił we mnie postawę słuchania słuchanie i pokorę w przyjmowaniu Słowa.

Punkty do medytacji

  • „Wtedy powiedział Jezus do Żydów, którzy Mu uwierzyli: «Jeżeli trwacie w nauce mojej, jesteście prawdziwie moimi uczniami i poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli»” (ww. 31-32). Poprzednia perykopa kończy się dopowiedzeniem autora Ewangelii, że wielu Żydów słuchających Jezusa przemawiającego w Jerozolimie w trakcie święta Sukkot uwierzyło Niego (por. 8,30). W dalszej części rozmowy Pan kieruje do nich słowa o prawdziwej postawie ucznia, a tym samym zaprasza do pogłębienia swojej wiary. Prawdziwy uczeń nie tylko słucha nauki Jezusa, ale również w niej trwa, czyli pozwala, by prowadziła ona do przemiany jego życia. Trwanie w tej nauce prowadzi do poznania prawdy, ponieważ Jezus jako ostatnie Słowo Ojca sam jest prawdą (por. 14,6). Kto poznał prawdę objawioną przez Pana i pozwolił jej zakorzenić się w swoim wnętrzu, zostanie obdarzony wolnością. Czy będąc uczniem Jezusa, trwam w Jego słowie? Czy wierzę, że poznanie Pana prowadzi mnie o poznania prawdy o moim życiu? W jakich sferach mojego życia dostrzegam brak wolności? Co mnie zniewala, to znaczy nie pozwala żyć w pełni?
  • „Odpowiedzieli Mu: «Jesteśmy potomstwem Abrahama i nigdy nie byliśmy poddani w niczyją niewolę. Jakże ty możesz mówić: „Wolni będziecie”?” (w. 34). Mimo wielu trudnych momentów w swojej historii (np. niewola egipska, przesiedlenie babilońskie, prześladowanie za czasów Antiocha IV Epifanesa), również braku aktualnej wolności politycznej ze względu na okupację Palestyny przez wojska rzymskie, Żydzi uważają się za naród wolny. Przekonanie te wywodzą z faktu, iż są potomkami patriarchy Abrahama, któremu Bóg obiecał, że wszystkie narody będą życzyły sobie szczęścia na wzór szczęścia jego potomków (por. Rdz 22,18). Od czego uzależniam poczucie mojej wolności?
  • „Odpowiedział im Jezus: «Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Każdy, kto popełnia grzech, jest niewolnikiem grzechu” (w. 34). Pan kieruje uwagę Żydów ku poważniejszej niewoli niż polityczna, ku niewoli grzechu. U podstaw każdego grzechu stoi świadome odrzucenie Boga. Powstały w ten sposób stan oddzielenia Jezus nazywa niewolnictwem, gdyż człowiek w nim tkwiący o własnych siłach nie jest w stanie ponownie zjednoczyć się z Bogiem. Co dzisiaj oddziela mnie od Boga?
  •  „A niewolnik nie pozostaje w domu na zawsze, lecz Syn pozostaje na zawsze. Jeżeli więc Syn was wyzwoli, wówczas będziecie rzeczywiście wolni” (ww. 35-36). Tym, który nigdy nie doświadcza zniewolenia grzechem, jest Syn Boży. On zawsze jest w domu Ojca, to znaczy jest z Nim w pełni zjednoczony. Dlatego niemożność człowieka pojednania się z Bogiem, może zostać pokonana jedynie przez Syna. Czy w mojej walce z grzechem opieram się przede wszystkim na szukaniu możliwości spotkania z Jezusem? Czy szukam go w Słowie, w sakramentach i we wspólnocie Kościoła?
  • „Wiem, że jesteście potomstwem Abrahama, ale wy usiłujecie Mnie zabić, bo nie ma w was miejsca dla mojej nauki. Co Ja widziałem u mego Ojca, to głoszę; wy czynicie to, co usłyszeliście od waszego ojca” (ww. 37-38). Z przynależnością do rodu Abrahama nie idzie postawa Żydów wobec Jezusa. Chęć zabicia Pana, przeczy ich duchowej przynależności. Mimo że obecni rozmówcy początkowo uwierzyli Jezusowi, teraz ponownie go odrzucają. Nie są w stanie zaakceptować faktu, że potrzebują uwolnienia z niewoli grzechu, które tylko On jest w stanie im dać. To sugerowałoby, że pośród rozmówców Jezusa są przede wszystkim faryzeusze, którzy słynęli z religijnej poprawności. Mało tego, sami pielęgnowali w sobie przekonanie o swojej wyższości do reszty ludu izraelskiego. Teraz nie chcą przyjąć nauki Jezusa, który nie głosi jej sam z siebie, lecz wiernie wypełnia posłanie otrzymane od Ojca. Czy wypełniając powinności ucznia Jezusa, unikam pokusy przypisywania sobie zasług i postrzegam siebie jedynie jako sługę otrzymanej prawdy?
  • „Gdybyście byli dziećmi Abrahama, to dokonywalibyście czynów Abrahama. Teraz usiłujecie Mnie zabić, człowieka, który wam powiedział prawdę usłyszaną u Boga. Tego Abraham nie czynił” (ww. 39-40). Jak już wcześniej zostało zauważone, sama biologiczna przynależność do rodu Abrahama nie wystarcza. Niezbędne jest również naśladowanie patriarchy w posłuszeństwie słowu otrzymanemu od Boga. Żydzi jednak, nie tylko odrzucają prawdę głoszoną przez Bożego Syna, lecz również usiłują go zabić. W ten sposób sami wykreślają się z grona beneficjentów błogosławieństwa obiecanego Abrahamowemu potomstwu. Co w nauczaniu Jezusa jest mi najtrudniej przyjąć? Jakie Jego słowo budzi we mnie największy sprzeciw? Porozmawiam o tym z Jezusem.

W ciągu dnia

  • Będę powracał dzisiaj do cichej prośby: „Panie Jezu, prowadź mnie ku poznaniu prawdy, wyzwalaj mnie z mojej duchowej niemocy”.

Duch Prawdy

Modlitwa (fot. Photo Mix, pixabay.com)

Poniedziałek, 18 maja

J 15,26-16,4a

26 Gdy jednak przyjdzie Paraklet, którego Ja wam poślę od Ojca, Duch Prawdy, który od Ojca pochodzi, On zaświadczy o Mnie. 27 Ale wy też świadczycie, bo jesteście ze Mną od początku. 1 To wam powiedziałem, abyście się nie załamali w wierze. 2 Wyłączą was z synagogi. Ale nadto nadchodzi godzina, w której każdy, kto was zabije, będzie sądził, że oddaje cześć Bogu. 3 Będą tak czynić, bo nie poznali ani Ojca, ani Mnie. 4a Ale powiedziałem wam o tych rzeczach, abyście, gdy nadejdzie ichgodzina, pamiętali, że Ja wam o nich powiedziałem.

Gdy Jezus powróci do Ojca, Jego uczniowie nie zostaną pozostawieni samym sobie i nie będą bezbronni w obliczu wrogości świata (Janowe określenie sił przeciwnych Jezusowi i dziełu zbawienia). Pan pośle do nich Ducha Świętego, który będzie ich Parakletem. To już trzeci raz, jak Jezus w czasie Ostatniej Wieczerzy zapowiada ten wielki Dar (por. 14,16.26). Duch Święty nazwany jest „Parakletem” (gr. parakletos, „adwokat, obrońca”), co oznacza, że Jego obecność w życiu uczniów nie będzie bierna, lecz pełna dynamizmu ukierunkowanego na ich obronę przed światem. Jednym z przejawów tego zaangażowania będzie świadectwo o Jezusie: „On zaświadczy o Mnie” (15,26). Paraklet, który będzie zamieszkiwał w uczniach, ukaże uczniom pełnię prawdy o Zmartwychwstałym i odciśnie ją na ich serach, sprawiając, że stanie sią ona ich rzeczywistością życia. To wewnętrzne świadectwo Ducha Prawdy o mocy zmartwychwstałego Pana będzie podtrzymywać uczniów w konfrontacji z przeciwnikami. W Ewangelii Mateusza Jezus zapowiada przy innej okazji: „Kiedy was wydadzą, nie martwcie się o to, jak ani co macie mówić. W owej bowiem godzinie będzie wam poddane, co macie mówić, gdyż nie wy będziecie mówili, lecz Duch Ojca waszego będzie mówił przez was”; Mt 10,19-20). Jezusowe zapewnienia bardzo szybko znalazły swoją realizację. Jak widzimy w Dziejach Apostolskich, Piotr napełniony Duchem Świętym, w imieniu apostołów odważnie wyznaje przed Sanhedrynem: „Bóg naszych ojców wskrzesił Jezusa, którego wy straciliście, zawiesiwszy na drzewie. Bóg wywyższył Go na [miejscu] po prawicy swojej jako Władcę i Zbawiciela, aby zapewnić Izraelowi nawrócenie i odpuszczenie grzechów. Dajemy temu świadectwo my właśnie oraz Duch Święty, którego Bóg udzielił tym, którzy Mu są posłuszni” (Dz 5,30-32).

Czy w mojej modlitwie jest miejsce na rozmowę z Duchem Świętym? W jaki sposób przysłuchuję się Jego prowadzeniu? Czy nie zagłuszam mojego serca zgiełkiem świata, a w konsekwencji nie zamykam się na Ducha Prawdy?