Co wychodzi z człowieka, to czyni go nieczystym (Mk 7,14-23)

Środa V Tygodnia Zwykłego

Mk 7,14-23

14 Potem przywołał znowu tłum do siebie i rzekł do niego: «Słuchajcie Mnie, wszyscy, i zrozumcie! 15 Nic nie wchodzi z zewnątrz w człowieka, co mogłoby uczynić go nieczystym; lecz to, co wychodzi z człowieka, to czyni człowieka nieczystym. 16 Kto ma uszy do słuchania, niechaj słucha!» 17 Gdy się oddalił od tłumu i wszedł do domu, uczniowie pytali Go o tę przypowieść. 18 Odpowiedział im: «I wy tak niepojętni jesteście? Nie rozumiecie, że nic z tego, co z zewnątrz wchodzi w człowieka, nie może uczynić go nieczystym; 19 bo nie wchodzi do jego serca, lecz do żołądka, i zostaje wydalone na zewnątrz». Tak uznał wszystkie potrawy za czyste. 20 I mówił dalej: «Co wychodzi z człowieka, to czyni go nieczystym. 21 Z wnętrza bowiem, z serca ludzkiego pochodzą złe myśli, nierząd, kradzieże, zabójstwa, 22 cudzołóstwa, chciwość, przewrotność, podstęp, wyuzdanie, zazdrość, obelgi, pycha, głupota. 23 Całe to zło z wnętrza pochodzi i czyni człowieka nieczystym».

Przygotowanie

  • Kontynuujemy dzisiaj lekturę siódmego rozdziału Ewangelii Marka. Po krytyce powierzchownej pobożności faryzeuszów Jezus odnosi się do pytania zadanego Mu wcześniej przez przedstawicieli żydowskiej elity i wyjaśnia na czym polega prawdziwa nieczystość. Otworzę się na prowadzenie Ducha Świętego, wzbudzę w sobie pragnienie, by dzisiejsze Słowo mogło w pełni wybrzmieć w moim sercu.

Punkty do medytacji

  • Potem przywołał znowu tłum do siebie i rzekł do niego: «Słuchajcie Mnie, wszyscy, i zrozumcie! (w. 14) Zagadnienie czystości rytualnej jest na wyjątkowo ważne. Dlatego Jezus, zanim przedstawi swoje jej rozumienie, wyraźnie koncertuje na sobie uwagę otaczającego Go tłumu, wzywając do uważnego słuchania (gr. akouo – „słuchać, być posłusznym”) i podjęcia próby zrozumienia (gr. synimi – „rozumieć, rozważać”). Podobne wezwania do uważnego słuchania pojawiły się już w czwartym rozdziale Ewangelii, gdzie Pan za pomocą kilku przypowieści objawił kolejne elementy prawdy o królestwie Bożym (por. 4,3.9.23.24). Czy jestem uważnym słuchaczem słowa Bożego? Czy próbuję je zgłębiać i odnosić do konkretnej rzeczywistości mojego życia?
  • Nic nie wchodzi z zewnątrz w człowieka, co mogłoby uczynić go nieczystym; lecz to, co wychodzi z człowieka, to czyni człowieka nieczystym (w. 15) Swoje rozumienie nieczystości Jezus przedstawia za pomocą krótkiej i niepozornej przypowieści, która jednak zmienia status wielu przykazań Prawa Mojżeszowego. W tekście pojawia się grecki czasownik koinoo, który oznacza uczynienie czegoś nieczystym, czyli nienadającym się do kultycznego użytku. Niemała część Tory, opierając się na przeciwstawnych kategoriach czystości i nieczystości, określa, w jaki sposób dana osoba lub przedmiot stają się nieczyste i co należy z tym zrobić (np. Kpł 11-15; Pwt 14). W świetle tych tekstów Izraelita stawał się nieczysty przede wszystkim poprzez kontakt z tym, co nieczyste. Jezus natomiast prezentuje radykalnie odmienne stanowisko: nieczystość nie pochodzi z zewnątrz, lecz z wnętrza człowieka. Czy na co dzień zwracam uwagę na to, co dzieje się w moim wnętrzu? Jakie pragnienia i myśli wypełniają dzisiaj moje serce?
  • Odpowiedział im: «I wy tak niepojętni jesteście? Nie rozumiecie, że nic z tego, co z zewnątrz wchodzi w człowieka, nie może uczynić go nieczystym; bo nie wchodzi do jego serca, lecz do żołądka, i zostaje wydalone na zewnątrz». Tak uznał wszystkie potrawy za czyste (w. 18-19) Jezusowa nauka o nieczystości daleko modyfikuje przykazania, które do tej pory regulowały starotestamentalną pobożność. Nie powinno zatem dziwić, że okazała się zbyt trudna nawet dla Jego uczniów. Reagując na ich wątpliwości, Pan najpierw krytykuje ich opieszałość w rozumieniu, a następnie powtarza wcześniejszą wypowiedź, modyfikując ją, by jest sens stał się bardziej wyraźny. Nawet nieczyste pokarmy nie są w stanie uczynić kogokolwiek nieczystym, gdyż jedynie przechodzą przez układ pokarmowy. Nie docierają do serca (gr. kardia), które w tekstach biblijnych reprezentuje głębię człowieka, miejsce, w którym rodzi się wiara lub niewiara. Serce jest nie tylko źródłem emocji (np. smutek, radość, niepokój), ale jest również źródłem myśli, woli i sumienia (por. Jr 17,5-10; 1 Kor 4,5; 1 J 3,19-21). Zestawię zachowanie uczniów z moim doświadczeniem wiary. Co robię, gdy nie do końca rozumiem jakąś wypowiedź Jezusa?
  • Z wnętrza bowiem, z serca ludzkiego pochodzą złe myśli, nierząd, kradzieże, zabójstwa, cudzołóstwa, chciwość, przewrotność, podstęp, wyuzdanie, zazdrość, obelgi, pycha, głupota (ww. 21-22) Po powtórzeniu wcześniejszej wypowiedzi – „Co wychodzi z człowieka, to czyni go nieczystym” (w. 20; por. w. 15) – Jezus podaje listę najpoważniejszych złych działań i postaw. Każde z nich rodzi się w ludzkim sercu. Podobne listy były bardzo popularne w świecie hellenistycznym. Sporadycznie tworzone były przez późniejszych autorów starotestamentalnych (np. Mdr 14,25-26). Warto zwrócić uwagę, że pośród wymienionych przez Jezusa określeń są nie tylko złe czyny, ale i złe myśli. Zarówno jedne, jak i drugie sprowadzają na człowieka nieczystość. Przypatrzę się mojej grzeszności w świetle listy podanej przez Jezusa. Które z powyższych czynów, myśli lub pragnień najczęściej pozbawiają mnie czystości?

Modlitwa w ciągu dnia

  • Panie Jezu, pomóż mi poznać prawdę o źródle mojej grzeszności.

Głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu! (Mk 16,15-18)

Święto Nawrócenia św. Pawła Apostoła

Mk 16,15-18

15 I rzekł do nich: «Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu! 16 Kto uwierzy i przyjmie chrzest, będzie zbawiony; a kto nie uwierzy, będzie potępiony. 17 Te zaś znaki towarzyszyć będą tym, którzy uwierzą: w imię moje złe duchy będą wyrzucać, nowymi językami mówić będą; 18 węże brać będą do rąk, i jeśliby co zatrutego wypili, nie będzie im szkodzić. Na chorych ręce kłaść będą, a ci odzyskają zdrowie».

Przygotowanie

  • Celebrując Święto Nawrócenia św. Pawła rozważamy przedostatni fragment Ewangelii Marka, w którym zmartwychwstały Jezus tuż przed powrotem do Ojca posyła uczniów, by głosili Dobrą Nowinę całemu światu. W chwili ciszy uspokoję moje serce, by mogło otworzyć się na światło Słowa.

Punkty do medytacji

  • I rzekł do nich: «Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu! (w. 15) W Ewangelii Marka zmartwychwstały Jezus najpierw ukazuje się Marii Magdalenie (Mk 16,9-11), następnie dwóm uczniom idącym do pewnej wsi (9,12-13), wreszcie całemu gronu apostolskiemu (9,14-18). W trakcie tego ostatniego spotkania Jedenastu w pierwszej kolejności zostaje zganionych za „brak wiary oraz upór” (gr. ten apistian kai sklerokardian – dosł. „niewiarę i zatwardziałość serc”, w. 14). Problem wiary najbliższych uczniów Jezusa należy do głównych tematów teologicznych Markowego dzieła (por. 6,52; 8,17.33). Warto zauważyć, że w optyce tej Ewangelii wyrzuty ze strony Jezusa nie są wyrazem Jego gniewu, lecz troski o apostołów, by nie ustawali w trosce o pogłębienie łączącej ich z Nim więzi. Podobnie jest i tym razem. Nawet tak wielkie przewinienie, jak opuszczenie Pana w chwili śmierci lub niedowierzanie świadectwu innych, że powstał z martwych (por. 16,11.13), nie jest wystarczającym powodem, by z nich zrezygnował. Więcej, właśnie tak słabym w wierze apostołom wydaje Jezus polecenie, by szli na cały świat głosić Dobra Nowinę. Czy mam świadomość, że mimo mojej słabości Bóg nigdy ze mnie nie zrezygnuje? Czy odkryłem już moje miejsce w dziele głoszenia Ewangelii?
  • Kto uwierzy i przyjmie chrzest, będzie zbawiony; a kto nie uwierzy, będzie potępiony. (w. 16) U Jana, w trakcie nocnej rozmowy z Nikodemem, Jezus powiedział: „Albowiem Bóg nie posłałswego Syna na świat po to, aby świat potępił, ale po to, by świat został przez Niego zbawiony. Kto wierzy w Niego, nie podlega potępieniu; a kto nie wierzy, już został potępiony, bo nie uwierzył w imięJednorodzonego Syna Bożego” (J 3,17-18). Wydarzenia paschalne otworzyły rzeczywistość zbawienia przed całą ludzkością. Jednakże, mimo że dokonane, zbawienie musi być jeszcze przyjęte. Stąd tak ważna jest ewangelizacyjna misja apostołów. Słowo apostolskiego świadectwa, mimo że wychodzić będzie z ludzkich – a więc słabych i grzesznych – ust, wzbudzać będzie w sercach słuchaczy wiarę. Potrzebny będzie także chrzest, który będąc zewnętrznym znakiem zaistniałej wiary, na poziomie serca sakramentalnie zjednoczy wierzących z Chrystusem w Jego śmierci i zmartwychwstaniu (por. Rz 6,1-6). Czy dziękuję Bogu za łaskę wiary? Co robię, by na co dzień żyć łaską chrztu świętego, czyli pogłębiać więź łączącą mnie z Chrystusem?
  • Te zaś znaki towarzyszyć będą tym, którzy uwierzą: w imię moje złe duchy będą wyrzucać, nowymi językami mówić będą; węże brać będą do rąk, i jeśliby co zatrutego wypili, nie będzie im szkodzić. Na chorych ręce kłaść będą, a ci odzyskają zdrowie (ww. 17-18) Ponownie, w Ewangelii Jana Jezus w trakcie Ostatniej Wieczerzy powiedział: „Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Kto we Mnie wierzy, będzie także dokonywał tych dzieł, których Ja dokonuję, a nawet większe od tych uczyni, bo Ja idę do Ojca” (J 14,12). Nie tylko apostołowie, lecz również wszyscy inni wierzący doświadczą mocy Boga objawiającej się w ich przepowiadaniu. Duch Święty, którego otrzymają w Dniu Pięćdziesiątnicy, nie tylko sprawi, że jeszcze lepiej zrozumieją dzieło Chrystusa i Jego naukę. Będzie On również inspirował kolejne etapy ewangelizacji, uwiarygodniając ją za pomocą niezwykłych znaków. Świadectwo o tym znajdujemy przede wszystkim w Dziejach Apostolskich, które wiernie opisują pierwsze dziesięciolecia misji rodzącego się Kościoła (np. Dz 2,4; 3,5-7; 8,5-7; 10,46; 16,18; 19,6; 28,3-6). Czy pozwalam, by również w moim życiu dokonywały się dzieła Boże, zarówno w zwyczajności dnia, jak i w zadziwiającym objawieniu się Bożej chwały?

Modlitwa w ciągu dnia

  • Panie Jezu, umacniaj moją wiarę i uczyń mnie sługą Twojej Ewangelii.

Mówiono bowiem: Odszedł od zmysłów (Mk 3,20-21)

Wspomnienie św. Agnieszki, Dziewicy i Męczennicy

Mk 3,20-21

20 Potem przyszedł do domu, a tłum znów się zbierał, tak że nawet posilić się nie mogli. 21 Gdy to posłyszeli Jego bliscy, wybrali się, żeby Go powstrzymać. Mówiono bowiem: «Odszedł od zmysłów».

Przygotowanie

  • Dzisiejszy fragment Ewangelii Marka jest bardzo krótki, ma zaledwie dwa wersety. Dotyka jednak bardzo ważnego zagadnienia, jakim jest tożsamość Jezusa. Czy jest On, jak mówią niektórzy, zwykłym szaleńcem? Czy może za niezwykłym działaniem i gromadzącymi się wokół Niego tłumami kryje się jakaś głębsza prawda? Duchu Święty, otwórz mnie na mądrość Słowa.

Punkty do medytacji

  • Potem przyszedł do domu, a tłum znów się zbierał, tak że nawet posilić się nie mogli (w. 20) Po wyborze dwunastu Apostołów (por. 3,13-19) Jezus przychodzi „do domu” (gr. eis oikon). Wcześniejszy kontekst Ewangelii podpowiada, że chodzi o dom Szymona Piotra w Kafarnaum (por. 1,29; 2,1). Pan powraca na to miejsce, by chociaż na chwilę, przebywać w otoczeniu najbliższych uczniów. Kilka wersetów wcześniej Marek opowiadał o tym, iż do Jezusa nad Jezioro Galilejskie przychodzili wszelkiego rodzaju potrzebujący z różnych stron Palestyny (por. 3,7-12). W ponownym przyjściu do domu Piotra nie chodzi jednak o odpoczynek, lecz o uwagę, z jaką Jezus chce skupić się na formacji najbliższych uczniów. Zamysł ten jednak nie może być do końca zrealizowany ze względu na szybko zbierający się tłum (gr. ochlos). Zabrakło czasu nawet na tak podstawową czynność jak posiłek. Pośród ludzi gromadzących się wokół Jezusa panowały różne motywacje, od zwykłej ciekawości, po wiarę, iż oto na ich wypełniają się mesjańskie proroctwa. A co mnie przyprowadza do Jezusa? Jaka intencja mną kieruje, gdy rozpoczynam modlitwę, uczestniczę w Eucharystii czy w jeszcze inny sposób angażuję się religijnie?
  • Gdy to posłyszeli Jego bliscy, wybrali się, żeby Go powstrzymać. Mówiono bowiem: «Odszedł od zmysłów» (w. 21) Kafarnaum od Nazaretu dzieli około 30 kilometrów. By przebyć tę drogę, potrzebny co najmniej dzień marszu. Dlatego Marek w charakterystyczny dla siebie sposób, najpierw wspomina o zamiarze bliskich Jezusa, by udać się do Niego, a następnie przerywa ten wątek, opowiadając o kontrowersji z uczonymi w Piśmie (por. 3,22-30), by ostatecznie przedstawić reakcje Pana na pojawienie się Jego rodziny (por. 3,31-35). Wyrażenie „Jego bliscy” (gr. hoi par autu) można przetłumaczyć dosłownie jako „ci od Niego”. W dalszej części opowiadania Marek napisze, że do Jezusa przyszli „Jego Matka i bracia” (3,31). Chodzi o Maryję i krewnych Pana (grecki rzeczownik adelfos można przetłumaczyć jako „brat”, ale i jako „kuzyn”), być może synów Józefa z pierwszego małżeństwa (tradycja pozabiblijna podaje, że Józef związał się Maryją jako wdowiec). Bliscy Jezusa decydują udać się do Niego, gdyż krąży opinia, iż „odszedł od zmysłów” (gr. ekseste można oddać dosłownie jako „stanął poza sobą”). Publiczna działalność Jezusa mogła szokować. Ten, który dotychczas zajmował się wyrobem stołów, krzeseł czy innych drewnianych elementów, nagle stał się wędrownym Rabbim, nauczającym z mocą, leczącym wszelkie choroby i gromadzącym rzeszy ludzi. Troska bliskich Jezusa wynika z niezrozumienia Jego prawdziwej tożsamości. Temat ten należy do przewodnich zagadnień Markowej Ewangelii. Właściwie do końca będzie opowiadał on o tym, jak zmagają się z nim najbliżsi uczniowie Pana. Kim dla mnie jest Jezus? Jaki jest cel Jego obecności w moim życiu?

Modlitwa w ciągu dnia

  • Panie Jezu, pomóż mi odkrywać głębię Twojej nauki i moc Twojego działania w moim codziennym życiu.

I ustanowił Dwunastu, aby Mu towarzyszyli (Mk 3,13-19)

Piątek II Tygodnia Zwykłego

Mk 3,13-19

13 Potem wszedł na górę i przywołał do siebie tych, których sam chciał, a oni przyszli do Niego. 14 I ustanowił Dwunastu, aby Mu towarzyszyli, by mógł wysyłać ich na głoszenie nauki 15 i by mieli władzę wypędzać złe duchy. 16 Ustanowił więc Dwunastu: Szymona, któremu nadał imię Piotr; 17 dalej Jakuba, syna Zebedeusza, i Jana, brata Jakuba, którym nadał przydomek Boanerges, to znaczy synowie gromu; 18 dalej Andrzeja, Filipa, Bartłomieja, Mateusza, Tomasza, Jakuba, syna Alfeusza, Tadeusza, Szymona Gorliwego 19 i Judasza Iskariotę, który właśnie Go wydał.

Przygotowanie

  • W kolejnym fragmencie swojej Ewangelii Marek przedstawia moment ustanowienia grona apostołów. Spośród wielu otaczających Go uczniów, Jezus wybiera dwunastu, na których świadectwie będzie opierać się wspólnota Kościoła. W chwili ciszy, prosząc o prowadzenie Ducha Świętego, przygotuje się na dzisiejszą modlitwę Słowem.

Punkty do medytacji

  • Potem wszedł na górę i przywołał do siebie tych, których sam chciał, a oni przyszli do Niego (w. 13) W tekstach starotestamentalnych góry przedstawione są jako uprzywilejowane miejsce spotkania z Bogiem, gdzie objawia się On wybranym ludziom, by powołać ich do wypełnienia konkretnego zadania. Na górze Synaj Bóg objawił się Mojżeszowi w płonącym krzewie i powołał go, by wyprowadził Izraelitów z Egiptu (por. Wj 3,1-10). Na tej samej górze Eliasz doświadczył obecności Boga w szmerze łagodnego wiatru, a następnie został posłany, aby namaszczać nowych królów i proroka Elizeusza (por. 1 Krl 19,8-18). Teraz Jezus jako Mesjasz i Syn Boży, na górze przywołuje wybranych przez siebie uczniów, by za chwilę posłać ich z konkretną misją. Czy potrafię wskazać w historii mojego życia momenty szczególnego doświadczenia obecności Boga? Jaką rolę odegrały one w rozeznawaniu mojego życiowego powołania?
  • I ustanowił Dwunastu, aby Mu towarzyszyli, by mógł wysyłać ich na głoszenie nauki i by mieli władzę wypędzać złe duchy (ww. 14-15) Spośród większej liczby uczniów Jezus wybiera i ustanawia „Dwunastu”. Niektóre manuskrypty dodają „których też nazwał apostołami” (por. Łk 6,13). Liczba „dwanaście” ma swój kontekst starotestamentalny. Jest ona liczbą synów Jakuba/Izraela, od których pochodziło dwanaście pokoleń, z którymi na Synaju Bóg zawiera przymierze i z których tworzy Narów Wybrany. Na służebnym przywództwie dwunastu wybranych uczniów Jezus oprze wspólnotę nowego Izraela (por. Mk 10,42-43), która żyć będzie mocą przymierza odnowionego i wypełnionego podczas Jego męki (por. 14,23-24). Aby misja Dwunastu mogła się zrealizować, muszą oni najpierw towarzyszyć Jezusowi, chłonąć to wszystko, co wyraża Jego osoba, dokonywane przez Niego cuda i głoszona przez Niego nauka. Realizacja powołania zawsze opiera się na osobistym doświadczeniu bycia z Jezusem. Czy jestem tego świadomy? Czy mówiąc innym o Jezusie, jestem bardziej urzędnikiem, czy świadkiem?
  • Ustanowił więc Dwunastu: Szymona, któremu nadał imię Piotr; dalej Jakuba, syna Zebedeusza, i Jana, brata Jakuba, którym nadał przydomek Boanerges, to znaczy synowie gromu; dalej Andrzeja, Filipa, Bartłomieja, Mateusza, Tomasza, Jakuba, syna Alfeusza, Tadeusza, Szymona Gorliwego i Judasza Iskariotę, który właśnie Go wydał (ww. 16-19) Marek, podobnie jak Mateusz i Łukasz, podaje imiona Dwunastu (por. Mt 10,2-4; Łk 6,14-16). Nie są to „postaci z obrazka”. Za każdym z wymienionych imion kryje się konkretna życiowa historia i doświadczenie. Poszczególni apostołowie różnią się między sobą pochodzeniem, statusem społecznym i osobowością. Gdyby nie Jezus, prawdopodobnie większość z nich nigdy by się nie spotkała. Ale to właśnie On, mimo istniejących między nimi różnic, łączy ich we wspólnotę. Ustanowienie apostołem nie gwarantuje też sukcesu powierzonej misji. Szymon Piotr, trzykrotnie zaprze się Pana, zanim stanie się opoką, na której reszta uczniów będzie mogła się oprzeć. Natomiast Judasz Iskariota okaże się zdrajcą, który przyczyni się do śmierci Jezusa. Różnorodność i niejednolitość grona Dwunastu obrazuje przyszły Kościół, który nie będzie zgromadzeniem ludzi o podobnych zainteresowaniach czy poglądach na życie, lecz przestrzenią, w której każdy człowiek, jeśli tylko wejdzie na drogę wiary, będzie mógł doświadczyć mocy płynącej z Chrystusowego krzyża. Podziękuję Jezusowi za świadectwo Dwunastu Apostołów. Uświadomię sobie, że Kościół, którego jestem częścią, to wspólnota nawracających się grzeszników.

Modlitwa w ciągu dnia

  • Jezu Chryste, dziękuję za Twoją obecność w moim życiu, za to, że mnie mówisz i dajesz mi wspólnotę Kościoła, w której mogę wzrastać.

O godzienie, której się nie domyślacie, Syn Człowieczy przyjdzie (Mt 24,37-44)

I Niedziela Adwentu

Mt 24,37-44

37 A jak było za dni Noego, tak będzie z przyjściem Syna Człowieczego. 38 Albowiem jak w czasie przed potopem jedli i pili, żenili się i za mąż wydawali aż do dnia, kiedy Noe wszedł do arki, 39 i nie spostrzegli się, aż przyszedł potop i pochłonął wszystkich, tak również będzie z przyjściem Syna Człowieczego. 40 Wtedy dwóch będzie w polu: jeden będzie wzięty, drugi zostawiony. 41 Dwie będą mleć na żarnach: jedna będzie wzięta, druga zostawiona. 42 Czuwajcie więc, bo nie wiecie, w którym dniu Pan wasz przyjdzie. 43 A to rozumiejcie: Gdyby gospodarz wiedział, o jakiej porze nocy nadejdzie złodziej, na pewno by czuwał i nie pozwoliłby włamać się do swego domu. 44 Dlatego i wy bądźcie gotowi, bo o godzinie, której się nie domyślacie, Syn Człowieczy przyjdzie.

Przygotowanie

  • W pierwszą niedzielę Adwentu liturgia słowa przytacza fragment Ewangelii Mateusza, w którym Jezus objawia uczniom, iż czas Jego powtórnego przyjścia znany jest tylko Ojcu. By nie podzielić losu podobnego do ludzi żyjących w czasach Noego, uczniowie mają przyjąć postawę czujności. Wyciszę moje serce, pozwolę, by Duch Święty poprowadził mnie w modlitwie Słowem.

Punkty do medytacji

  • A jak było za dni Noego, tak będzie z przyjściem Syna Człowieczego (w. 37). W wersecie poprzedzającym Jezus powiedział, że jedynie Ojciec wie, kiedy nadejdzie czas Jego powtórnego przyjścia: „Lecz o dniu owym i godzinie nikt nie wie, nawet aniołowie niebiescy, tylko sam Ojciec” (Mt 24,36).Z prawdy tej wynika logiczna konsekwencja, że na paruzję nie będzie można przygotować się w ostatniej chwili. Dlatego w trosce o wieczny los uczniów, Pan nawiązuje do czasów Noego. Dzieje postaci z prehistorii biblijnej stają się lustrem, w którym uczniowie nie tylko mogą się przejrzeć, poznając prawdę o sobie, ale również znaleźć ważne wskazówki na czas powrotu Syna Człowieczego. Czy mam świadomość, że teksty Starego Testamentu mają tę samą wartość słowa Bożego, co święte księgi zapisane przez pierwszych chrześcijan? Czy w dziejach patriarchów i biblijnego Izraela również szukam światła na moje życie?
  • Albowiem jak w czasie przed potopem jedli i pili, żenili się i za mąż wydawali aż do dnia, kiedy Noe wszedł do arki, i nie spostrzegli się, aż przyszedł potop i pochłonął wszystkich, tak również będzie z przyjściem Syna Człowieczego (ww. 38-39) Noe otrzymawszy od Boga zapowiedź potopu oraz polecenie, by przygotować arkę, która  na czas kataklizmu będzie schronieniem nie tylko dla niego samego i jego najbliższej rodziny, ale również dla wielu zwierząt, niezwłocznie przystąpił do wykonania zadania. Możemy sobie tylko wyobrazić, jakie zdziwienie, a może i kpiny spotykały go ze strony innych ludzi. Podczas gdy oni zajmowali się swoimi sprawami, biorąc z życia pełnymi garściami, Noe całkowicie oddał się przygotowaniu arki. Słowo, które usłyszał od Boga było dla niego najważniejsze. Ponieważ przyjął je i wypełnił, łaski wyratowania od śmierci dostąpił nie tylko on sam, ale i jego otoczenie. Gdzie szukam ratunku przed różnymi kataklizmami, które pojawiają się w moim życiu? Czy pamiętam, że rozpoznając i wypełniając wolę Boga, przyczyniam się do uświęcenia mojego otoczenia?
  •  Wtedy dwóch będzie w polu: jeden będzie wzięty, drugi zostawiony. Dwie będą mleć na żarnach: jedna będzie wzięta, druga zostawiona (ww. 40-41) Podobieństwo między czasami ostatecznymi a dziejami Noego wyraża się nie tego w nieuchronności tego, co ma się wydarzyć. Zarówno w jednym, jak i w drugim przypadku chodzi o sąd, jakiego Bóg dokonuje nad ludzkością. Gdy Syn Człowieczy powróci, zdecyduje się wieczny los każdego człowieka. W Jezusowym obrazie dwóch mężczyzn przebywających na polu i dwóch kobiet pracujących przy żarnach widać wyraźne nawiązanie do słownictwa prorockiego. „Wziętymi” są ci, którzy zostaną ukarani podczas sądu (por. Iz 8,13-15; Jr 6,11; Za 14,2). Natomiast „zostawieni” to sprawiedliwi, którzy dostąpią miłosierdzia (por. Iz 1,9; 4,3; Jr 40,11; Ez 14,22). Jak dzisiaj wygląda stan mojego sumienia? Co jest na co dzień punktem odniesienia dla moich wyborów?
  •  Czuwajcie więc, bo nie wiecie, w którym dniu Pan wasz przyjdzie (w. 42) Wnioskiem, jaki wypływa z tego, co do tej pory było powiedziane, jest konieczność czuwania. Temat ten będzie kontynuowany aż do Mt 25,13.  Użyty tutaj grecki czasownik gregoreo („być/stawać się czujnym”) pochodzi od innego czasownika – egeiro („budzić się, podnosić, wstawać”). Nie wiedząc, kiedy ich Pan powróci, uczniowie mają czuwać, to znaczy świadomie i uważnie przeżywać swoje życie, unikając sytuacji, w których daliby się uśpić dobrom tego świata. W znaczeniu pozytywnym czuwać oznacza wypełnianie otrzymanego powołania (por. przypowieść o słudze wiernym i niewiernym – Mt 24,45-51) oraz życie łaską sakramentów (por. przypowieść o pannach roztropnych i nierozsądnych – 25,1-13). W jakich przestrzeniach mojego życia drzemię, zamiast z przekonaniem iść drogą ucznia Chrystusa? Co najbardziej odrywa mnie od Niego i Jego łaski?

W ciągu dnia

  • Będę powtarzał modlitwę: „Duchu Święty, wzbudzaj we mnie pragnienie spotkania z powracającym Chrystusem”.