Albowiem z Ducha Świętego jest to, co się w Niej poczęło

Święto Narodzenia Najświętszej Maryi Panny

Mt 1,18-23

18 Z narodzeniem Jezusa Chrystusa było tak. Po zaślubinach Matki Jego, Maryi, z Józefem, wpierw nim zamieszkali razem, znalazła się brzemienną za sprawą Ducha Świętego. 19 Mąż Jej, Józef, który był człowiekiem sprawiedliwym i nie chciał narazić Jej na zniesławienie, zamierzał oddalić Ją potajemnie. 20 Gdy powziął tę myśl, oto anioł Pański ukazał mu się we śnie i rzekł: «Józefie, synu Dawida, nie bój się wziąć do siebie Maryi, twej Małżonki; albowiem z Ducha Świętego jest to, co się w Niej poczęło. 21 Porodzi Syna, któremu nadasz imię Jezus, On bowiem zbawi swój lud od jego grzechów». 22 A stało się to wszystko, aby się wypełniło słowo Pańskie powiedziane przez Proroka: 23 Oto Dziewica pocznie i porodzi Syna, któremu nadadzą imię Emmanuel, to znaczy Bóg z nami.

Przygotowanie

  • Kościół daje nam dzisiaj fragment Ewangelii Mateusza, w którym opisane zostaje anielskie zwiastowanie Józefowi. Ów mąż sprawiedliwy szuka rozwiązania, które mimo domniemanej zdrady Maryi zachowałoby ją od zniesławienia lub nawet kary śmierci. Z pomocą przychodzi anioł Pański, który we śnie wyjaśnia mu całą sytuację. W chwili ciszy przygotuję moje serce na dar dzisiejszego Słowa.

Punkty do medytacji

  • „Z narodzeniem Jezusa Chrystusa było tak. Po zaślubinach Matki Jego, Maryi, z Józefem, wpierw nim zamieszkali razem, znalazła się brzemienną za sprawą Ducha Świętego” (w. 18). Genealogia poprzedzająca anielskie zwiastowanie Józefowi rozpoczyna się od Abrahama, a kończy na Jezusie, który określony zostaje tytułem „Chrystus” (hebr. Meszijah, gr. Christos, w. 17). Teraz ponownie ewangelista używa tego tytułu. Jezus, potomek Abrahama, jest oczekiwanym przez cały Izrael Bożym Pomazańcem, który raz na zawsze pojedna ludzkość z Bogiem. W Nim wypełniają się słowa starotestamentalnych proroków. Ku Niemu prowadzi cała historia zbawienia. On jest ostatnim i najpełniejszym słowem Boga. Czy patrzę na moje życie przez pryzmat Chrystusa?
  • „Mąż Jej, Józef, który był człowiekiem sprawiedliwym i nie chciał narazić Jej na zniesławienie, zamierzał oddalić Ją potajemnie” (w. 19). Józef zostaje przedstawiony jako „człowiek sprawiedliwy”. Określenie to w terminologii starotestamentalnej oznacza kogoś, kto szczególną uwagę przykłada do wypełniania woli Bożej wyrażonej w Prawie Mojżeszowym. Nie oznacza to jednak, że Józef reprezentuje „sprawiedliwość”, którą później Jezus będzie napiętnował w odniesieniu do faryzeuszy. Jego posłuszeństwo Bogu odbywa się w klimacie zrozumienia, że poszczególne przykazania mają chronić życie człowieka. Dlatego nie korzysta on z możliwości oskarżenia brzemiennej Maryi o cudzołóstwo, co mogłoby się skończyć nawet ukamienowaniem (por. Pwt 22,13-24), lecz szuka rozwiązania, które uchroniłoby ją przed okrutną karą (por. Pwt 24,1). Jak wygląda moje posłuszeństwo Bożym przykazaniom? Czy wypełniając je pamiętam, że zostały one dane przez miłującego Ojca, a nie bezlitosnego sędziego?
  • „Gdy powziął tę myśl, oto anioł Pański ukazał mu się we śnie i rzekł: «Józefie, synu Dawida, nie bój się wziąć do siebie Maryi, twej Małżonki; albowiem z Ducha Świętego jest to, co się w Niej poczęło” (w. 20). Anioł Pański we śnie przekonuje Józefa, by wziął do swojego domu Maryję, wyjaśniając, że jej brzemienność nie jest wynikiem zdrady, lecz cudownego działania Ducha Świętego. Boże słowo rzuca światło na całą sytuację. Czy szukam w Piśmie Świętym i nauczaniu Kościoła mądrości niezbędnej do podejmowania właściwych wyborów?
  • „Porodzi Syna, któremu nadasz imię Jezus, On bowiem zbawi swój lud od jego grzechów” (w. 21). Głównym celem przyjścia na świat Syna Bożego jest uwolnienie ludzkości z niewoli grzechu. Jezus jest zapowiadanym potomkiem Ewy, który zmiażdży głowę węża (por. Rdz 3,15), czyli wyrwie człowieka z szatańskich zakusów. W jakich sprawach jestem szczególnie podatny na pokusę do grzechu? Porozmawiam o tym z Jezusem, poproszę Go, by zwyciężał szatana także w moim życiu.
  • A stało się to wszystko, aby się wypełniło słowo Pańskie powiedziane przez Proroka: Oto Dziewica pocznie i porodzi Syna, któremu nadadzą imię Emmanuel, to znaczy Bóg z nami” (ww. 22-23). Mateusz dopowiada, że w poczęciu i narodzeniu Jezusa wypełnia się słowo proroka Izajasza (por. Iz 7,14). Dziecię, które narodzi się z Maryi, będzie żywą Bożą obecnością pośród ludzi. Bóg jest wierny swoim obietnicom, wypełnia je do końca. Jaką obietnicę dzisiaj daje mi Bóg? Czy zaufam Mu i pozwolę, by Jego słowo również w moim życiu w pełni się zrealizowało?

W ciągu dnia

  • Będę wzbudzał dzisiaj w moim sercu dziękczynienie: „Boże Ojcze, dziękuję Ci dar Twojego Syna”.

Oto Matka twoja

Uroczystość Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski

J 19,25-27

25 A obok krzyża Jezusowego stały: Matka Jego i siostra Matki Jego, Maria, żona Kleofasa, i Maria Magdalena. 26 Kiedy więc Jezus ujrzał Matkę i stojącego obok Niej ucznia, którego miłował, rzekł do Matki: «Niewiasto, oto syn Twój». 27 Następnie rzekł do ucznia: «Oto Matka twoja». I od tej godziny uczeń wziął Ją do siebie.

Przygotowanie

  • W Uroczystość Najświętszej Maryi Panny czytanie ewangeliczne przenosi mnie pod krzyż Jezusa. Będę świadkiem ważnego wydarzenia. Oto Matka mojego Pana, zostanie ustanowiona Matką Kościoła. Jej macierzyńska miłość i opieka na zawsze naznaczą drogę wiary uczniów. Wezwę pomocy Ducha Świętego, który sprawił, iż w łonie Maryi poczęło się odwieczne Słowo. Poproszę, by swoją boską mocą również mnie przygotował na przyjęcie dzisiejszego Słowa.

Punkty do medytacji

  • A obok krzyża Jezusowego stały: Matka Jego i siostra Matki Jego, Maria, żona Kleofasa, i Maria Magdalena” (w. 25). Wszystkie Ewangelie wspominają o obecności na Golgocie kilku kobiet, które były uczennicami Jezusa (por. Mt 27,55-56; Mk 15,40-41; Łk 23,49). Jedynie Jan wspomina to tym, iż była tam również Matka Jezusa. Ponadto autor Czwartej Ewangelii umiejscawia kobiety w bezpośredniej bliskości, obok krzyża, podczas gdy pozostali ewangeliści piszą, iż przyglądały się one z daleka. Fakt ten nie jest bez znaczenia, zważywszy na fakt, iż wcześniej Jezus u Jana zapowiadał: „A Ja, gdy zostanę nad ziemię wywyższony, przyciągnę wszystkich do siebie” (J 12,32; por. 11,51-52). Teraz, pod Krzyżem, zaczynają spełniać się Jego słowa. Ukrzyżowany gromadzi wokół siebie rodzącą się wspólnotę Kościoła, która będzie depozytariuszem łaski uzdrowienia wypływającej z Jego ran. Czy krzyż Chrystusa stoi w centrum mojej wiary? Czy próbuję zgłębiać jego tajemnicę? Czy patrzę na moje miejsce w Kościele przez pryzmat ofiary Syna Bożego?
  • „Kiedy więc Jezus ujrzał Matkę i stojącego obok Niej ucznia, którego miłował, rzekł do Matki: «Niewiasto, oto syn Twój». Następnie rzekł do ucznia: «Oto Matka twoja».” (ww. 26-27). Podstawowym znaczeniem gestu Jezusa jest przekazanie Matki pod opiekę umiłowanego ucznia, aby nie pozostała sama po Jego śmierci, zmartwychwstaniu i wniebowstąpieniu. Widoczne jest tu także znaczenie symboliczne. Podobnie jak w opowiadaniu o weselu w Kanie Galilejskiej (por. J 2,4), Pan zwraca się do Matki, używając tytułu „Niewiasto” (gr. gynai). W Kanie zwrot ten wskazywał na Maryję jako model Kościoła, natomiast u stóp Krzyża podkreśla, że jest Ona również Matką Kościoła, który tym razem reprezentowany jest przez umiłowanego ucznia. Wypowiadając słowa „oto syn Twój” oraz „oto Matka twoja” Jezus ustanawia głęboką więź, która od tej pory będzie łączyła Maryję ze wspólnotą Jego uczniów. Jej macierzyńska miłość zostaje rozciągnięta na wszystkich, którzy z jej Synem złączą swoje życie. Czy w mojej kontemplacji krzyża jest miejsce dla Maryi? Czy patrzę na Nią jako na swoją Matkę?
  • „I od tej godziny uczeń wziął Ją do siebie” (w. 27). Podobnie jak w poprzednim wersecie mamy tutaj podwójne znaczenie. Dosłownie chodzi o opiekę, jaką Maryja będzie miała ze strony umiłowanego ucznia. Warto jednak zauważyć, że użyty tutaj grecki czasownik lambano w innych miejscach ma znaczenie „przyjąć”, zwłaszcza w odniesieniu do niebiańskiej rzeczywistości (np. 1,12; 3,27; 5,43; 7,39; 13,20). Umiłowany uczeń, symbol Kościoła, przyjmuje zatem Maryję jako dar łaski pochodzący od Boga. Wieź, która będzie łączyła wspólnotę uczniów Jezusa z Jego Matką, będzie miała znaczącą rolę w ich życiu wiary. O czym dzisiaj chciałbym opowiedzieć Maryi, mojej Matce? O co chciałbym ją poprosić?

W ciągu dnia

  • Będę powracał dzisiaj w moim sercu do modlitwy dziękczynienia: „Panie Jezu, dziękuję Ci za Maryję, za to że w jej matczynej miłości mogę jeszcze bardziej spotykać się z Tobą”.

Bądź pozdrowiona, łaski pełna

Uroczystość Zwiastowania Pańskiego

Łk 1,26-38

26 W szóstym miesiącu posłał Bóg anioła Gabriela do miasta w Galilei, zwanego Nazaret, 27 do Dziewicy poślubionej mężowi imieniem Józef, z rodu Dawida; a Dziewicy było na imię Maryja. 28 Wszedłszy do Niej, [anioł] rzekł: «Bądź pozdrowiona, łaski pełna, Pan z Tobą, błogosławiona jesteś między niewiastami». 29 Ona zmieszała się na te słowa i rozważała, co by miało znaczyć to pozdrowienie. 30 Lecz anioł rzekł do Niej: «Nie bój się, Maryjo, znalazłaś bowiem łaskę u Boga. 31 Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus. 32 Będzie On wielki i zostanie nazwany Synem Najwyższego, a Pan Bóg da Mu tron Jego praojca, Dawida. 33 Będzie panował nad domem Jakuba na wieki, a Jego panowaniu nie będzie końca». 34 Na to Maryja rzekła do anioła: «Jakże się to stanie, skoro nie znam męża?» 35 Anioł Jej odpowiedział: «Duch Święty zstąpi na Ciebie i moc Najwyższego okryje Cię cieniem. Dlatego też Święte, które się narodzi, będzie nazwane Synem Bożym. 36 A oto również krewna Twoja, Elżbieta, poczęła w swej starości syna i jest już w szóstym miesiącu ta, którą miano za niepłodną. 37 Dla Boga bowiem nie ma nic niemożliwego». 38 Na to rzekła Maryja: «Oto ja służebnica Pańska, niech mi się stanie według słowa twego». Wtedy odszedł od Niej anioł.

Przygotowanie

  • Liturgia słowa dzisiejszej uroczystości przytacza Łukaszową relację nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny przez anioła Gabriela. Modląc się Słowem będę mógł z bliska przyjrzeć się niezwykłej postawie Maryi, która w pokorze i uniżeniu zgadza się na Boży plan wobec niej. Wyciszę moje serce, by dać się poprowadzić Duchowi Świętemu.

Punkty do medytacji

  • „W szóstym miesiącu posłał Bóg anioła Gabriela do miasta w Galilei, zwanego Nazaret” (w. 26). W sześć miesięcy od zwiastowania, które otrzymał Zachariasz (por. 1,5-25), anioł Gabriel zostaje ponownie posłany przez Boga, tym razem do Nazaretu. Łukasz posługuje się greckim rzeczownikiem polis („miasto, kraj, gmina”). Wiadomo jednak, że w czasach Jezusa miejscowość ta była jedynie wioską, w której mieszkało kilkuset mieszkańców. Jej nazwa wywodzi się of hebrajskiego rzeczownika necer („gałązka, odrośl”), co może oznaczać, że ludność tam mieszkająca żywiła gorącą nadzieję na realizację Izajaszowego proroctwa mesjańskiego: „I wyrośnie różdżka z pnia Jessego, wypuści odrośl z jego korzeni” (Iz 11,1). Ewangelie wielokrotnie podkreślają, zarówno za pomocą bezpośrednich cytatów, jak i aluzji do starotestamentalnych zapowiedzi, że ziemskie życie Jezusa, w każdym swoim wymierzę jest skrupulatnym wypełnieniem Bożego planu zbawienia. Czy dostrzegam, że również w moim życiu nic nie dzieje się przypadkowo, ale jest wyrazem Bożego planowania, którego głównym celem jest zbawienie człowieka?
  • „do Dziewicy poślubionej mężowi imieniem Józef, z rodu Dawida; a Dziewicy było na imię Maryja” (w. 27). Adresatem anielskiego zwiastowania ma być „poślubiona” Józefowi Maryja (Łukasz, pisząc po grecku, zachowuje hebrajskie brzmienie tego imienia – Mariam, por. Wj 6,20). Grecki czasownik mnesteuo nie odnosi się poślubienia we współczesnym znaczeniu, lecz do pierwszego etapu żydowskich zaślubin, kiedy to małżonkowie jeszcze nie rozpoczynali wspólnego życia. Dodatkowo w tym wersecie dwukrotnie pojawia się w odniesieniu do Maryi określenie „dziewica” (gr. parthenos). W ten sposób ewangelista przygotowuje temat poczęcia Jezusa bez udziału mężczyzny, a za sprawą Ducha Świętego. Mające narodzić się Dziecię stanie się potomkiem Dawidowym na drodze przysposobienia przez Józefa, który jest „z rodu Dawida”. Czy dostrzegając Boże ingerencje w moje życie, ufam, że zawsze przekraczają one moje oczekiwania i prowadzą o pelni dobra?
  • „Bądź pozdrowiona, łaski pełna, Pan z Tobą, błogosławiona jesteś między niewiastami” (w. 28). Polski zwrot „bądź pozdrowiona” (gr. chaire, dosł. „cieszyć się, radować, weselić”) jest typowym pozdrowieniem używanym w Łukaszowym środowisku. Niesie on jednak jeszcze dodatkowe znaczenie, jako że ewangelista naśladuje styl Septuaginty (greckiego tłumaczenia świętych ksiąg Izraela), gdzie czasownik ten użyty jest w wezwaniach ludu do radości, np.: „Wyśpiewuj [dosł. „raduj się] Córo Syjońska” (So 3,14). Powodem tak rozumianej radości jest doświadczenie obecności Boga: „Król Izraela, Pan jest pośród ciebie” (So 3,15). Również do Maryi anioł mówi „Pan z Tobą”. Ponadto jest ona „pełna łaski” (gr. kecharitomene). Użyty tutaj imiesłów strony biernej czasu przeszłego oznacza, że pełnia łaski w Maryi nie jest elementem anielskiej zapowiedzi, lecz skutkiem Bożego działania, które już się dokonało. Ze względu na powierzoną jej misje matki Syna Bożego została ona zawczasu przemieniona przez łaskę. Na czym opiera się moja radość? Czy szukam jej źródła w doświadczaniu Bożej obecności i przyjmowaniu łaski?
  • „Ona zmieszała się na te słowa i rozważała, co by miało znaczyć to pozdrowienie” (w. 29). Wizyta Gabriela i słowa pozdrowienia poruszyły Maryję. We właściwy dla siebie sposób szuka ona w tej sytuacji ich sensu, rozważając je w swoim sercu, tak jak później rozważać będzie sens wydarzeń związanych z życiem jej Syna (por. Łk 2,19.51). Czy pozwalam poruszyć się przez Boże słowo? Czy unikam przekonania, że już do końca je zrozumiałem i otwieram się na jego ciągłą nowość?
  • „Nie bój się, Maryjo, znalazłaś bowiem łaskę u Boga” (w. 30). Anioł uspokaja Maryję. Ponownie pojawia się tutaj czasownik w czasie przeszłym (cheurisko – „znaleźć, odkryć, zdobyć”), który podkreśla jej wyjątkową pozycję pośród innych ludzi. Czego obawiam się w moim życiu? Czy wierzę, że wszelkim moim lękom może zaradzić życie w łasce i bliskości Boga?
  • „Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus. Będzie On wielki i zostanie nazwany Synem Najwyższego, a Pan Bóg da Mu tron Jego praojca, Dawida. Będzie panował nad domem Jakuba na wieki, a Jego panowaniu nie będzie końca” (ww. 31-33). Gabriel przechodzi do zleconego mu przekazania orędzia. Syn, którego ma urodzić Maryja będzie nosił hebrajskie imię Jeszua, które oznacza „Jahwe jest zbawieniem”. W dalszej części anielskiej wypowiedzi pojawia się szereg kolejnych określeń, które podkreślają wyjątkową tożsamość mającego narodzić się dziecka: „wielki”, „Syn Najwyższego”, „umieszczony przez Boga na tronie praojca Dawida”, „wiecznie panujący nad domem Jakuba”. Kim dla mnie jest Jezus? Za pomocą jakiego z powyższych określeń najchętniej bym dzisiaj Go opisał?
  • „Duch Święty zstąpi na Ciebie i moc Najwyższego okryje Cię cieniem. Dlatego też Święte, które się narodzi, będzie nazwane Synem Bożym” (w. 35). Jako że Maryja nie mieszka jeszcze z Józefem (ten etap małżeństwa zazwyczaj rozpoczynał się po upływie około roku od zaślubin), pyta Gabriela, w jaki sposób mają zrealizować się jego zapowiedzi. Czasownik episkiadzo, tłumaczony w BT jako „okryć cieniem” pojawia się w NT tylko w tej perykopie oraz w opisach przemienienia Jezusa na górze Tabor (por. Mt 17,5; Mk 9,7; Łk 9,34), gdzie nawiązuje do obłoku, który w czasach Mojżesza „okrył cieniem” Namiot Spotkania, czyli miejsce przebywania Jahwe pośród Jego ludu. Teraz Maryja stanie się Nowym Namiotem Spotkania, jej łono będzie wypełnione świętą obecnością Boga, zrodzi Syna Bożego. Czy wierzę, że ja także mogę nieść światu Chrystusa za każdym razem, gdy przyjmuje Go w Komunii Świętej?
  • „Oto ja służebnica Pańska, niech mi się stanie według słowa twego” (w. 38). Maryja określa siebie jako „służebnicę Pańską” (gr. doule – „niewolnica, sługa”; por. 1,48). Wpisuje się w starotestamentalną tradycję anawim, czyli biednych, ubogich i pokornych, którzy całą swoją nadzieję pokładają w Bogu (por. Ps 10,17; 25,9; So 2,3). Pokornie wyraża swoją zgodę, by wypełniły się wobec niej Boże zapowiedzi. Do czego Bóg zachęca mnie w ostatnim czasie?

W ciągu dnia

  • W ciąg dnia będę dziękował Maryi za przykład wiary i posłuszeństwa wobec zwiastowanego jej Słowa.

Niech mi się stanie według słowa twego

Nazaret, Grota Zwiastowania (fot. R.P.)

IV Niedziela Adwentu B

Łk 1,26-38

26 W szóstym miesiącu posłał Bóg anioła Gabriela do miasta w Galilei, zwanego Nazaret, 27 do Dziewicy poślubionej mężowi imieniem Józef, z rodu Dawida; a Dziewicy było na imię Maryja. 28 Wszedłszy do Niej, [anioł] rzekł: «Bądź pozdrowiona, łaski pełna, Pan z Tobą, błogosławiona jesteś między niewiastami». 29 Ona zmieszała się na te słowa i rozważała, co by miało znaczyć to pozdrowienie. 30 Lecz anioł rzekł do Niej: «Nie bój się, Maryjo, znalazłaś bowiem łaskę u Boga. 31 Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus. 32 Będzie On wielki i zostanie nazwany Synem Najwyższego, a Pan Bóg da Mu tron Jego praojca, Dawida. 33 Będzie panował nad domem Jakuba na wieki, a Jego panowaniu nie będzie końca». 34 Na to Maryja rzekła do anioła: «Jakże się to stanie, skoro nie znam męża?» 35 Anioł Jej odpowiedział: «Duch Święty zstąpi na Ciebie i moc Najwyższego okryje Cię cieniem. Dlatego też Święte, które się narodzi, będzie nazwane Synem Bożym. 36 A oto również krewna Twoja, Elżbieta, poczęła w swej starości syna i jest już w szóstym miesiącu ta, którą miano za niepłodną. 37 Dla Boga bowiem nie ma nic niemożliwego». 38 Na to rzekła Maryja: «Oto ja służebnica Pańska, niech mi się stanie według słowa twego». Wtedy odszedł od Niej anioł.

Liturgia słowa IV Niedzieli Adwentu przytacza fragment Ewangelii Łukasza, w którym anioł Gabriel w imieniu Boga obwieszcza Maryi: „Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus. Będzie On wielki i zostanie nazwany Synem Najwyższego, a Pan Bóg da Mu tron Jego praojca, Dawida. Będzie panował nad domem Jakuba na wieki, a Jego panowaniu nie będzie końca” (Łk 1,31-33). Niezwykła tajemnica, niezwykłe posłannictwo i niezwykłe powołanie! Warto jednak podkreślić, że scena anielskiego zwiastowania jest także sceną objawienia się niezwykłej wiary młodziutkiej Miriam z Nazaretu. To prawda, inicjatywa jest po stronie Boga, jednakże potrzebna była reakcja Maryi wyrażona słowami: „Oto ja służebnica Pańska, niech mi się stanie według słowa twojego” (1,38), by Boży plan mógł dojść do skutku. Innymi słowy, dziewicze poczęcie Syna Bożego jest dziełem Ducha Świętego, lecz by mogło się wydarzyć, potrzebna była wiara Maryi. Wielkie dzieła Boga są wyrazem Jego miłości i wszechmocy, zawsze jednak jest w nich przestrzeń na zaangażowanie się człowieka. Wierzyć oznacza bowiem z ufnością odpowiedzieć na słowo Boga, zaakceptować Jego plany, być posłusznym Jego woli. Tak rozumiana wiara zakłada dwie rzeczy: zaufanie wobec Boga i wyznanie tego, w co się wierzy. Jak czytamy w Liście do Rzymian: „sercem przyjęta wiara prowadzi do sprawiedliwości, a wyznawanie jej ustami – do zbawienia” (Rz 10,10). Maryja uwierzyła słowu Boga, które zostało jej obwieszczone przez Gabriela, uwierzyła w dziewicze poczęcie jej Syna, a także w wolę Boga, by w ten sposób zbawić grzesznych ludzi. Nie tylko przyjęła to słowo jako prawdziwie pochodzące od Boga, lecz także całą sobą zaangażowała się w jego realizację. Dzięki wierze Maryi na świat przyszedł Zbawiciel, a także narodził się Kościół. Dlatego w kolejnej scenie jej krewna Elżbieta będzie mogła wykrzyknąć z radości: „Błogosławiona [jest], która uwierzyła, że spełnią się słowa powiedziane jej od Pana” (Łk 1,45). Zadaniem Kościoła, czyli wspólnoty ochrzczonych, jest kontynuowanie matczynej misji Maryi poprzez przekazywanie światu Zbawiciela. Jesteśmy zaproszeni do tego, by swoimi uczynić zamiary Boga, stając się świadkami naszego zbawienia oraz angażując się w niesienie zbawienia bliźnim.

Do czego dzisiaj Bóg mnie wzywa? Czy uważnie odkrywam w moim życiu wyrazy Jego woli? Czy poprzez moją życiową postawę, czyny i wypowiadane słowa przyczyniam się do spotkania innych ze Zbawicielem?

Błogosławione łono, które Cię nosiło

Fot. Grant Whitty (unsplash.com)

Sobota, 10 października

Łk 11,27-28

27 Gdy On to mówił, jakaś kobieta z tłumu głośno zawołała do Niego: «Błogosławione łono, które Cię nosiło, i piersi, które ssałeś». 28 Lecz On rzekł: «Tak, błogosławieni są raczej ci, którzy słuchają słowa Bożego i [go] przestrzegają».

We fragmencie poprzedzającym dzisiejsze czytanie ewangeliczne Jezus rozprawia się z zarzutami, iż mocą Belzebuba wypędza złe duchy (por. Łk 11,14-23) oraz przestrzega przed działaniem ducha nieczystego, który szuka wszelkiej sposobności, by zdeprawować serca wierzących (por. 11,24-26).

Usłyszawszy to, jedna z obecnych przy Nim kobiet woła w zachwycie: „Błogosławione łono, które Cię nosiło, i piersi, które ssałeś” (11,27). Wypełnia się w ten sposób proroctwo wypowiedziane przez samą Maryję, która w domu Elżbiety i Zachariasza powiedziała: „Oto bowiem błogosławić mnie będą odtąd wszystkie pokolenia” (1,48). W tej samej scenie Elżbieta mówi o matce Pana: „Błogosławiona [jest], która uwierzyła, że spełnią się słowa powiedziane Jej od Pana” (1,45).

Odpowiadając na reakcję kobiety, Jezus stwierdza: „Tak, błogosławieni są raczej ci, którzy słuchają słowa Bożego i [go] przestrzegają” (11,48). Wcześniej z usta Pana pada podobna wypowiedź: „Moją matką i moimi braćmi są ci, którzy słuchają słowa Bożego i wypełniają je” (8,21). Maryja w rzeczy samej otworzyła swoje serce na dar Bożego błogosławieństwa, przyjmując Słowo przekazane jej przez anioła Gabriela: „Oto ja służebnica Pańska, niech mi się stanie według słowa twego” (1,38). Jako pokorna służebnica Pańska stała się tym samym wzorem dla uczniów Jezusa, którzy również są wezwani do słuchania i wypełniania słowa Bożego.

Czy ludzie spotykający mnie na co dzień widzą we mnie świadka Jezusa? Czy moje życie, czyny i słowa, skłaniają innych do uwielbiania Boga? Czy mogę powiedzieć, że daję się kształtować Słowu?