Oto ja służebnica Pańska (Łk 1,26-38)

20 GRUDNIA

Łk 1,26-38

26 W szóstym miesiącu posłał Bóg anioła Gabriela do miasta w Galilei, zwanego Nazaret, 27 do Dziewicy poślubionej mężowi imieniem Józef, z rodu Dawida; a Dziewicy było na imię Maryja. 28 Wszedłszy do Niej, [anioł] rzekł: «Bądź pozdrowiona, łaski pełna, Pan z Tobą, błogosławiona jesteś między niewiastami». 29 Ona zmieszała się na te słowa i rozważała, co by miało znaczyć to pozdrowienie. 30 Lecz anioł rzekł do Niej: «Nie bój się, Maryjo, znalazłaś bowiem łaskę u Boga. 31 Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus. 32 Będzie On wielki i zostanie nazwany Synem Najwyższego, a Pan Bóg da Mu tron Jego praojca, Dawida. 33 Będzie panował nad domem Jakuba na wieki, a Jego panowaniu nie będzie końca». 34 Na to Maryja rzekła do anioła: «Jakże się to stanie, skoro nie znam męża?» 35 Anioł Jej odpowiedział: «Duch Święty zstąpi na Ciebie i moc Najwyższego okryje Cię cieniem. Dlatego też Święte, które się narodzi, będzie nazwane Synem Bożym. 36 A oto również krewna Twoja, Elżbieta, poczęła w swej starości syna i jest już w szóstym miesiącu ta, którą miano za niepłodną. 37 Dla Boga bowiem nie ma nic niemożliwego». 38 Na to rzekła Maryja: «Oto ja służebnica Pańska, niech mi się stanie według słowa twego». Wtedy odszedł od Niej anioł.

Przygotowanie

  • Wczoraj rozważaliśmy Łukaszową scenę opisującą wizytę Maryi w domu Zachariasza i Elżbiety. Dzisiaj cofamy się o jedną perykopę, stając się świadkami anielskiego zwiastowania. Oto Gabriel obwieszcza Maryi, iż Bóg wybrał ją na matkę swojego Syna. Wierząc w prowadzenie Ducha Świętego, pozwolę, by dzisiejsze Słowo z pełną mocą wybrzmiało w moim sercu.

Punkty do medytacji

  • W szóstym miesiącu posłał Bóg anioła Gabriela do miasta w Galilei, zwanego Nazaret (w. 26) Od opisanej w poprzedniej perykopie zapowiedzi narodzin Jana Chrzciciela minęło sześć miesięcy (por. 1,5-25). Tym razem Gabriel zostaje posłany do Nazaretu, który w czasach Jezusa był jedynie wioską zamieszkałą przez kilkuset mieszkańców. Nazwa „Nazaret” (gr. Nadzareth) wywodzi się od hebrajskiego rzeczownika necer („gałązka, odrośl”), co może sugerować, że ludność tam mieszkająca żywiła gorącą nadzieję na realizację mesjańskiego proroctwa o różdżce, która wyrośnie z pnia Jessego (por. Iz 11,1). Ewangelie wielokrotnie podkreślają za pomocą bezpośrednich cytatów i aluzji do starotestamentalnych zapowiedzi, że w ziemskim życiu Jezusa skrupulatnie wypełnienił się Boży plan zbawienia. Czy dostrzegam, że również w moim życiu nic nie dzieje się przypadkowo, lecz zawsze ma głębszy sens i mieście się w Bożym zamyśle, którego celem jest moje zbawienie?
  • do Dziewicy poślubionej mężowi imieniem Józef, z rodu Dawida; a Dziewicy było na imię Maryja (w. 27) Łukasz zaznacza, że adresatem anielskiego zwiastowania ma być dziewica o imieniu Maryja (gr. Mariam), która jest poślubiona Józefowi z rodu Dawida. Użyty tutaj czasownik mnesteuo nie odnosi się poślubienia we współczesnym znaczeniu, lecz do pierwszego etapu żydowskich zaślubin, kiedy to małżonkowie jeszcze przez około rok nie rozpoczynali wspólnego życia. Ta okoliczność oraz dwukrotne podkreślenie, że Maryja jest dziewicą (gr. parthenos) przygotowują temat poczęcia Jezusa bez udziału mężczyzny. Fakt, iż Józef pochodzi z rodu Dawida, pozwoli w przyszłości włączyć mające narodzić się Dziecię w linię potomków króla Dawida, z której według proroctwa miał wywodzić się Mesjasz (por. 2 Sm 7,12-14). Jezus, który jako Syn Boży jest Panem życia, cudownie począł się pod sercem Maryi, która stałą się arką Nowego Przymierza. Jaką rolę Maryja odgrywa w mojej wierze? Czy proszę ją o pomoc w szukaniu zbawczej obecności Pana?
  • Wszedłszy do Niej, [anioł] rzekł: «Bądź pozdrowiona, łaski pełna, Pan z Tobą, błogosławiona jesteś między niewiastami» (w. 28) Zwrot oddany po polsku jako „bądź pozdrowiona” (gr. chaire, dosł. „cieszyć się, radować, weselić”) jest typowym greckim pozdrowieniem. Jako że ewangelista naśladuje styl Septuaginty (LXX, greckie tłumaczenia świętych ksiąg Izraela), gdzie czasownik ten użyty jest w wezwaniach do radości, która wypływa z doświadczania obecności Boga (np. So 3,14-15), niesie on dodatkowe znaczenie. Maryja może się cieszyć, gdyż Pan jest z Nią (gr. Kyrios, który tłumaczymy jako „Pan”, w tłumaczeniu Septuaginty oddaje hebrajskie imię Boga YHWH). Dodatkowym powodem do radości jest fakt, iż Bóg napełnił Maryję łaską, co wyraża czasownik charitoo, użyty w formie imiesłu strony biernej czasu przeszłego. Pełnia łaski w Maryi jest skutkiem Bożego działania, które już się dokonało ze względu na przeznaczoną jej misję bycia matką Syna Bożego. Co jest źródłem mojej radości? Czy szukam jej w doświadczeniu obecności Boga, która jest mi podarowana na wiele sposobów (słowo Boże, sakramenty, wspólnota Kościoła itd.)?
  • Ona zmieszała się na te słowa i rozważała, co by miało znaczyć to pozdrowienie (w. 29) Wizyta Gabriela i wypowiedziane przez niego słowa pozdrowienia poruszają serce Maryji. We właściwy dla siebie sposób szuka ona głębszego znaczenia sytuacji, w której przyszło jej się znajdować. Także w dalszych fragmentach ewangelista będzie podkreślał jej kontemplatywną naturę, przedstawiając ją jako rozważającą w swoim sercu każde wydarzenie z życia jej Syna (por. Łk 2,19.51). Czy wzorem Maryi noszę słowo Boże w swoim sercu? Czy pozwalam mu we mnie dojrzewać, odkrywać kolejne znaczenia? Czy w kontakcie z tekstem Pisma Świętego, który dobrze znam, unikam pokusy przechodzenia nad nim zbyt szybko i powierzchownie?
  • Lecz anioł rzekł do Niej: «Nie bój się, Maryjo, znalazłaś bowiem łaskę u Boga (w. 30) Anioł uspokaja Maryję. Pojawiający się tutaj czasownik cheurisko („znaleźć, odkryć, zdobyć”) ma formę czasu przeszłego, co ponownie podkreśla wyjątkową pozycję Maryi pośród innych ludzi. Życie Maryi jest miłe Bogu. W Jego oczach jest ona wyjątkowym stworzeniem, przynoszącym radość swemu Stwórcy. Kogo dzisiaj widzi we mnie Bóg? Czy w mojej relacji do Niego nie ma jakiegoś poczucia lęku czy obawy przed odrzuceniem? Czy mam świadomość, że zostałem nabyty przez Boga drogocenną krwią Chrystusa?
  • Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus. Będzie On wielki i zostanie nazwany Synem Najwyższego, a Pan Bóg da Mu tron Jego praojca, Dawida. Będzie panował nad domem Jakuba na wieki, a Jego panowaniu nie będzie końca» (ww. 31-33) W dalszej części swej wypowiedzi Gabriel przechodzi do przekazania zleconego mu orędzia i przedstawia kim będzie Syn zrodzony z Maryi. Przede wszystkim będzie On nosił imię „Jezus” (gr. Iesous, hebr. Jeszua, „Jahwe jest zbawieniem/Jahwe zbawia”). Kolejne określenia również podkreślają wyjątkowość Dziecięcia: „wielki”, „Syn Najwyższego”, „umieszczony przez Boga na tronie praojca Dawida”, „wiecznie panujący nad domem Jakuba”, „panujący bez końca”. Każde z powyższych wyrażeń znajduje swoje echo w starotestamentalnych tekstach i rzuca światło na mesjańską tożsamość Jezusa. Kim dla mnie jest Jezus? Czy próbuję Go poznać nie tylko poprzez lekturę Nowego Testamentu, ale również Starego? Za pomocą którego z anielskich określeń dzisiaj najchętniej bym Go opisał?
  • Anioł Jej odpowiedział: «Duch Święty zstąpi na Ciebie i moc Najwyższego okryje Cię cieniem. Dlatego też Święte, które się narodzi, będzie nazwane Synem Bożym (w. 35) Jako że Maryja nie mieszka jeszcze z Józefem, pyta anioła, w jaki sposób zrealizują się jego zapowiedzi. W zwrocie „moc Najwyższego okryje Cię cieniem” użyty został czasownik episkiadzo, który w Ewangeliach pojawia się tylko w tej perykopie oraz w opisach przemienienia Pańskiego na górze Tabor (por. Mt 17,5; Mk 9,7; Łk 9,34), gdzie nawiązuje do obłoku, który w czasach Mojżesza otoczył Namiot Spotkania i był widocznym znakiem pełnej mocy obecności Najwyższego pośród ludu. Ponadto w Dziejach Apostolskich Łukasz za pomocą tego słowa opisuje uzdrowieńczą działalność św. Piotra, którego cień padając na chorych uzdrawiał ich. Duch Święty swoją mocą sprawił, że Jezus począł się w łonie Maryi. Ten sam Duch działał w apostołach, którzy przyjęli Go w Dniu Pięćdziesiątnicy. Również ja od momentu chrztu świętego jestem napełniony Jego obecnością. Jaką rolę Duch Święty odgrywa w moim kroczeniu drogą wiary? Czy pozwalam, by dział we mnie i przeze mnie?
  • Na to rzekła Maryja: «Oto ja służebnica Pańska, niech mi się stanie według słowa twego». Wtedy odszedł od Niej anioł (w. 38) Odpowiadając na słowa anielskiego zwiastowania Maryja określa siebie jako „służebnicę Pańską” (gr. doule – „niewolnica, sługa”; por. 1,48). W ten sposób wpisuje się w starotestamentalną tradycję anawim, czyli biednych, ubogich i pokornych, którzy całą swoją nadzieję pokładają w Bogu. Na przykład Psalmista woła: „Pan jest dobry i prawy, dlatego wskazuje drogę grzesznikom; rządzi pokornymi w sprawiedliwości, ubogich wiedzie swą drogą” (por. Ps 25,9; So 2,3). W charakterystyczna dla siebie sposób Maryja pokornie wyraża swoją zgodę, by wypełniły się wobec niej Boże zapowiedzi. Czy potrafię stanąć przed Bogiem jako biedaczek zdający się na Jego łaskę? Co w mijającym Adwencie było dla mnie szczególną zachętą ze strony Pana?

Modlitwa w ciągu dnia

  • „Zdrowaś Maryjo, łaski pełna, Pan z Tobą. Błogosławionaś Ty między niewiastami i błogosławiony owoc żywota Twojego, Jezus”.

Błogosławionaś Ty między niewiastami (Łk 1,39-45)

IV Niedziela Adwentu

Łk 1,39-45

39 W tym czasie Maryja wybrała się i poszła z pośpiechem w góry do pewnego miasta w [ziemi] Judy. 40 Weszła do domu Zachariasza i pozdrowiła Elżbietę. 41 Gdy Elżbieta usłyszała pozdrowienie Maryi, poruszyło się dzieciątko w jej łonie, a Duch Święty napełnił Elżbietę. 42 Wydała ona głośny okrzyk i powiedziała: «Błogosławionaś Ty między niewiastami i błogosławiony jest owoc Twojego łona. 43 A skądże mi to, że Matka mojego Pana przychodzi do mnie? 44 Oto bowiem, skoro głos Twego pozdrowienia zabrzmiał w moich uszach, poruszyło się z radości dzieciątko w moim łonie. 45 Błogosławiona [jest], która uwierzyła, że spełnią się słowa powiedziane Jej od Pana».

Przygotowanie

  • Liturgia słowa IV Niedzieli Adwentu prowadzi nas do Ain Karem, gdzie mieszkają Zachariasz i Elżbieta. W ich domu ma miejsce niezwykła scena. Napełniona Duchem Świętym Elżbieta rozpoznaje w swojej krewnej, Maryi, matkę Syna Bożego i Mesjasza. Duchu Święty, napełnił także moje serce i pozwól mi otworzyć się na światło dzisiejszego Słowa!

Punkty do medytacji

  • W tym czasie Maryja wybrała się i poszła z pośpiechem w góry do pewnego miasta w [ziemi] Judy. Weszła do domu Zachariasza i pozdrowiła Elżbietę (ww. 39-40) Dowiedziawszy się w trakcie anielskiego zwiastowania, że jej podeszła w wieku krewna, Elżbieta, szósty miesiąc jest w stanie błogosławionym (por. Łk 1,26-38), Maryja udaje się w długą, bo liczącą około stu pięćdziesięciu kilometrów podróż z Nazaretu do Ain Karem (ok. 8 km od Jerozolimy). Ewangelista podkreśla, że czyni to „z pośpiechem” (gr. meta spudes), czyli bez zwłoki. Informacja, którą otrzymała od Gabriela, przynagla ją do działania. Kiedy ostatnio dałem się zainspirować słowu Bożemu? Jakie skutki to przyniosło?
  • Gdy Elżbieta usłyszała pozdrowienie Maryi, poruszyło się dzieciątko w jej łonie, a Duch Święty napełnił Elżbietę (w. 41) Głos Maryi wywołuje reakcję dziecka znajdującego się w łonie Elżbiety. Łukasz używa w tym miejscu czasownika skirtao, który można przetłumaczyć jako „podskoczyć”. Na myśl przychodzi tutaj starotestamentalna scena, w której Izraelici pod przewodnictwem króla Dawida przenoszą Arkę Przymierza do Jerozolimy, tańcząc i wyśpiewując na cześć Najwyższego (por. 2 Sm 6,5.14). Zachowanie sześciomiesięcznego Jana podkreśla, że Maryja jest nową Arką Przymierza, gdyż pod jej sercem znajduje się Syn Boży, czyli żywa obecność Boga. Czy w „wachlarzu” moich religijnych postaw jest miejsce na radość? Czy potrafię cieszyć się obecnością Pana, który na wiele sposobów, przede wszystkim w sakramencie Eucharystii, do mnie przychodzi?
  • Wydała ona głośny okrzyk i powiedziała: «Błogosławionaś Ty między niewiastami i błogosławiony jest owoc Twojego łona (w. 42) Kolejne wypowiedzi Elżbiety są owocem poznania, jakim obdarzył ją stępujący na nią Duch Święty. I tak, określa ona Maryję jak i jej jeszcze nienarodzone Jezusa jako „błogosławiona” i „błogosławiony”. Pojawia się tutaj czasownik eulogeo, który jest w formie imiesłowu czasu przeszłego dokonanego strony biernej. Czas przeszły dokonany wskazuje na dokonanie się czynności, której skutki w dalszym ciągu trwają. Natomiast strona bierna czasownika w tekstach biblijnych wskazuje na Boga jako podmiot działania. Zatem Duch Święty sprawia, że Elżbieta dostrzega w Maryi tą, która została najbardziej spośród wszystkich kobiet pobłogosławiona przez Boga, zaś w Jezusie dopiero co poczętym w jej łonie prawdziwą obecność Boga, który błogosławi. Czy na co dzień proszę Ducha Świętego, by pomagał mi odkryć duchowy sens wydarzeń, w których uczestniczę?
  • A skądże mi to, że Matka mojego Pana przychodzi do mnie? Oto bowiem, skoro głos Twego pozdrowienia zabrzmiał w moich uszach, poruszyło się z radości dzieciątko w moim łonie (ww. 43-44) W pytaniu zadanym przez Elżbietę użyty zostaje rzeczownik Kyrios („Pan”). W tekstach starotestamentalnych zwrot „mój Pan” używany jest w odniesieniu do króla Dawida (por. 1 Krl 1,31; 2,38; Ps 110,1). Oprócz tego Bóg dał obietnicę, że z dynastii Dawida wywodzić się Mesjasz (por. 2 Sm 7,12-14). Nie bez znaczenia jest również fakt, iż do tego momentu w Łukaszowej Ewangelii słowo Kyrios pojawiało się wyłącznie w odniesieniu do Boga (por. 1,6.9.11.15-17.25.28.32.38). Stąd kolejne słowa Elżbiety możemy intepretować jako rozpoznanie w Dziecku znajdującym się pod sercem Maryi zapowiadanego przez proroków Mesjasza. Krewna Maryi czuje się niegodna tak wielkiego wyróżnienia, jakim jest spotkanie z Bożym Pomazańcem. Czy dziękuję Bogu Ojcu, że mimo mojej niegodności pozwala mi doświadczać zbawczej obecności swojego Syna?
  • Błogosławiona [jest], która uwierzyła, że spełnią się słowa powiedziane Jej od Pana (w. 45) Elżbieta wreszciewskazuje na szczęście (gr. makarios zazwyczaj tłumaczymy jako „błogosławiony”, bardziej jednak adekwatne tłumaczenie brzmi „szczęśliwy”), które spotkało Maryję, gdyż przyjęła do swego serca i zgodziła się na słowa anielskiego zwiastowania. Wsłuchanie się w Boże mówienie i przyzwolenie, by Słowo wypełniało się w naszym życiu, prowadzi do prawdziwego i trwałego szczęścia. Przypomnę sobie te sytuacje, w których pozwoliłem Słowu się kształtować. W krótkiej modlitwie podziękuję Bogu, za szczęście, którego w ten sposób mogłem doświadczyć.

Modlitwa w ciągu dnia

  • „Maryjo, najbardziej spośród wszystkich niewiast błogosławiona przez Boga, naucz mnie słuchania i wypełniania Słowa”.

On bowiem zbawi lud swój od jego grzechów (Mt 1,18-24)

18 GRUDNIA

Mt 1,18-24

18 Z narodzeniem Jezusa Chrystusa było tak. Po zaślubinach Matki Jego, Maryi, z Józefem, wpierw nim zamieszkali razem, znalazła się brzemienną za sprawą Ducha Świętego. 19 Mąż Jej, Józef, który był człowiekiem sprawiedliwym i nie chciał narazić Jej na zniesławienie, zamierzał oddalić Ją potajemnie. 20 Gdy powziął tę myśl, oto anioł Pański ukazał mu się we śnie i rzekł: «Józefie, synu Dawida, nie bój się wziąć do siebie Maryi, twej Małżonki; albowiem z Ducha Świętego jest to, co się w Niej poczęło. 21 Porodzi Syna, któremu nadasz imię Jezus, On bowiem zbawi swój lud od jego grzechów». 22 A stało się to wszystko, aby się wypełniło słowo Pańskie powiedziane przez Proroka: 23 Oto Dziewica pocznie i porodzi Syna, któremu nadadzą imię Emmanuel, to znaczy Bóg z nami. 24 Zbudziwszy się ze snu, Józef uczynił tak, jak mu polecił anioł Pański: wziął swoją Małżonkę do siebie.

Przygotowanie

  • Po przedstawieniu rodowodu Jezusa, a tym samym ukazaniu, że w Jego osobie cała historia zbawienia znajdujeswój punkt kulminacyjny (por. wczorajsze czytanie ewangeliczne – Mt 1,1-17), Mateusz przechodzi do zwiastowania, które we śnie otrzymuje Józef. Jako człowiek sprawiedliwy, a więc pragnący wiernie wypełniać wolę Boga wyrażoną w Prawie, decyduje się on również zrealizować Boży plan obwieszony przez anioła Pańskiego. Z uwagą i otwartością serca wejdę w dzisiejsze spotkanie ze Słowem.

Punkty do medytacji

  • Z narodzeniem Jezusa Chrystusa było tak. Po zaślubinach Matki Jego, Maryi, z Józefem, wpierw nim zamieszkali razem, znalazła się brzemienną za sprawą Ducha Świętego (w. 18) W czasach Jezusa zawarcie małżeństwa miało dwa etapy. Najpierw miał miejsce obrzęd zaręczyn (hebr. kidduszin), kiedy to mężczyzna i kobieta w obecności świadków składali sobie śluby, na mocy których uważani byli prawnie za małżonków, lecz nie był to jeszcze początek ich bycia razem. Dopiero po upływie około roku małżonek przeprowadzał małżonkę z jej rodzinnego domu do domu, w którym miało rozpocząć ich pełnowymiarowe życie małżeńskie (hebr. nissuin). Mateusz podkreśla, że Maryja stała się brzemienną za sprawą Ducha Świętego w trakcie pierwszego etapu, zanim zamieszkali razem (por. Łk 1,26-38). Wiadomość o stanie błogosławionym Maryi musiała do głębi poruszyć Józefa. Jego świat w pewnym sensie się zawalił, wszystkie plany dotyczące życia rodzinnego z Maryją straciły ważność. Jeśli przyjmiemy za tradycją pozabiblijną, że był on wdowcem, jego stan ducha był jeszcze poważniejszy. Czy ten moment z życia opiekuna Jezusa przypomina mi jakiś epizod z mojej historii? Co wtedy czułem, jakie myśli i uczucia miałem w sercu? Porozmawiam o tym z Jezusem.
  • Mąż Jej, Józef, który był człowiekiem sprawiedliwym i nie chciał narazić Jej na zniesławienie, zamierzał oddalić Ją potajemnie (w. 19) Józef jako człowiek sprawiedliwy (gr. dikaios), czyli wiernie przestrzegający Prawa, a jednocześnie prawdziwie kochający swoją żonę, nie znając okoliczności zaistnienia jej brzemienności, decyduje się nie oskarżać jej publicznie o domniemane cudzołóstwo – co mogło doprowadzić do jej ukamienowania (por. Pwt 22,13-24) – lecz wręczyć jej w obecności dwóch świadków list rozwodowy, a tym samym zakończyć ich małżeństwo. To musiało naprawdę boleć. Z jednej strony narażona na wielką próbę miłość do Maryi, z drugiej strony pragnienie, by we wszystkim być wiernym Bogu. Józef wybiera opcję, która połączy obydwie rzeczy. Postanawia dochować wierności Bogu i rozstać się z Maryją, lecz w sposób, który jak najmniej narazi ją na infamię. Czy potrafię łączyć wierność Bogu z miłością do bliźniego? Czy unikam pozorów pobożności, które zwolniłyby mnie z miłości i czułości wobec innych?
  • Gdy powziął tę myśl, oto anioł Pański ukazał mu się we śnie i rzekł: «Józefie, synu Dawida, nie bój się wziąć do siebie Maryi, twej Małżonki; albowiem z Ducha Świętego jest to, co się w Niej poczęło. Porodzi Syna, któremu nadasz imię Jezus, On bowiem zbawi swój lud od jego grzechów (ww. 20-21) Anioł Pański we śnie wyjaśnia Józefowi zaistniałą sytuację. Maryja nie zdradziła go z żadnym mężczyzną ani nie została przemocą zmuszona do współżycia, lecz została wybrana przez Boga, by za sprawą Ducha Świętego stać się matką Zbawiciela. Syn z niej narodzony ma nosić imię Jezus (gr. Iesous, hebr. Jeszua – „Jahwe zbawia/Jahwe jest zbawieniem”). Dopowiadając, że zbawi On swój lud od jego grzechów, posłaniec Boży nie tylko stawia znak równości między Nim a Yahwe, lecz również wskazuje charakter zbawienia, które będzie miało wymiar duchowy. Imię ma być nadane Dziecięciu przez samego Józefa, co będzie wyrażać, że akceptacje on je jako własnego syna i wpisuje w długą linię potomków króla Dawida. Jezus przyszedł na świat, by zbawić człowieka, czyli uwolnić go z niewoli grzechu. W cichej modlitwie podziękuję za ten dar. Poproszę Pana, by troska o zbawienie mojej duszy była dla mnie ważniejsza niż zabieganie o wygodne i pełne przyjmeności życie ziemskie.
  • A stało się to wszystko, aby się wypełniło słowo Pańskie powiedziane przez Proroka: Oto Dziewica pocznie i porodzi Syna, któremu nadadzą imię Emmanuel, to znaczy Bóg z nami (ww. 22-23) Mateusz po raz pierwszy w swojej Ewangelii używa tzw. formuły wypełnienia, wskazując, że narodziny Jezusa będą wypełnieniem starotestamentalnego proroctwa (por. Iz 7,14; LXX). Imię „Emmanuel” (hebr. Immanuel – „Bóg z nami”) oznacza, że przybrany syn Józefa będzie żywą obecnością Boga pośród Jego ludu. Warto tutaj zobaczyć, że temat zbawczej obecności Boga niczym klamrą spina całą Mateuszową Ewangelię. Powraca On pod jej koniec, gdy Zmartwychwstały mówi do swoich uczniów: „A oto ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata” (Mt 28,20). Bóg w swoim Synu staje maksymalnie bliski człowiekowi. On jest także blisko mnie, więcej, dzięki łasce sakramentalnej i mocy Słowa zamieszkuje moje serce. Uwielbię Boga za to, że moje życie uczynił świątynią swojej obecności.
  • Zbudziwszy się ze snu, Józef uczynił tak, jak mu polecił anioł Pański: wziął swoją Małżonkę do siebie (w. 24) Otrzymawszy anielskie wyjaśnienie, Józef bierze Maryję do siebie, czyli nie oddala jej, jak to zamierzał wcześniej, lecz rozpoczyna z nią wspólne życie. Jego wcześniej podkreślona sprawiedliwość przyjmuje nowy wymiar – posłuszeństwa wobec światła, które Bóg rzucił na jego życie. Posłuszeństwo przykazaniom znajduje swój doskonalszą postać w otwartości człowieka prawdę, którą Duch Święty rozlewa w naszych sercach. Co dzisiaj słyszę w ciszy mojego serca? W jaki sposób mogę uwielbić Boga w realiach mojej codzienności?

Modlitwa w ciągu dnia

  • „Jezu, Emmanuelu, dziękuję Ci za Twoją bliskość, pomóż mi całym sercem Ciebie przyjmować i poprzez wiarę trwać w Tobie”.

Rodowód Jezusa Chrystusa, syna Dawida, syna Abrahama (Mt 1,1-17)

17 GRUDNIA

Mt 1,1-17

1 Rodowód Jezusa Chrystusa, syna Dawida, syna Abrahama. 2 Abraham był ojcem Izaaka; Izaak ojcem Jakuba; Jakub ojcem Judy i jego braci; 3 Juda zaś był ojcem Faresa i Zary, których matką była Tamar. Fares był ojcem Esroma; Esrom ojcem Arama; 4 Aram ojcem Aminadaba; Aminadab ojcem Naassona; Naasson ojcem Salmona; 5 Salmon ojcem Booza, a matką była Rachab. Booz był ojcem Obeda, a matką była Rut. Obed był ojcem Jessego, 6 a Jesse ojcem króla Dawida. Dawid był ojcem Salomona, a matką była [dawna] żona Uriasza. 7 Salomon był ojcem Roboama; Roboam ojcem Abiasza; Abiasz ojcem Asy; 8 Asa ojcem Jozafata; Jozafat ojcem Jorama; Joram ojcem Ozjasza; 9 Ozjasz ojcem Joatama; Joatam ojcem Achaza; Achaz ojcem Ezechiasza; 10 Ezechiasz ojcem Manassesa; Manasses ojcem Amosa; Amos ojcem Jozjasza; 11 Jozjasz ojcem Jechoniasza i jego braci w czasie przesiedlenia babilońskiego. 12 Po przesiedleniu babilońskim Jechoniasz był ojcem Salatiela; Salatiel ojcem Zorobabela; 13 Zorobabel ojcem Abiuda; Abiud ojcem Eliakima; Eliakim ojcem Azora; 14 Azor ojcem Sadoka; Sadok ojcem Achima; Achim ojcem Eliuda; 15 Eliud ojcem Eleazara; Eleazar ojcem Mattana; Mattan ojcem Jakuba; 16 Jakub ojcem Józefa, męża Maryi, z której narodził się Jezus, zwany Chrystusem. 17 Tak więc od Abrahama do Dawida jest w sumie czternaście pokoleń; od Dawida do przesiedlenia babilońskiego czternaście pokoleń; od przesiedlenia babilońskiego do Chrystusa czternaście pokoleń.

Przygotowanie

  • Od 17 grudnia, rozpoczyna się ostatni etap Adwentu, w którym bezpośrednio przygotowujemy się na doroczne celebrowanie pamiątki pierwszego przyjścia na świat Syna Bożego. Mszalna liturgia słowa jako czytanie ewangeliczne przytacza dzisiaj pierwsze siedemnaście wersetów Ewangelii Mateusza, w których przedstawiony zostaje rodowód Jezusa Chrystusa. W chwili ciszy przygotuję się na spotkanie ze Słowem. Wzbudzę w sobie pragnienie objawionej w nim prawdy.

Punkty do medytacji

  • Rodowód Jezusa Chrystusa, syna Dawida, syna Abrahama (w. 1) W tekście greckim pojawia się tutaj zwrot biblos geneseos, który bardziej dosłownie można przetłumaczyć nie jako „rodowód”, ale „księga początku”. Obydwa terminy razem występują również w greckim tłumaczeniu Księgi Rodzaju, gdzie mowa jest o początkach nieba i ziemi oraz rodowodzie potomków Adama (por. Rdz 2,4; 5,1; LXX). W tym kontekście możemy zobaczyć, że Mateusz już od pierwszych chwil swojego opowiadania o Jezusie Chrystusie mocno podkreśla, iż Jego przyjście na świat jest nowym początkiem dla całej ludzkości. Historia zbawienie w Nim osiąga swój punkt kulminacyjny. Dzieło, którego Chrystusa dokona, uwolni człowieka z niewoli grzechu i na nowo pojedna z Bogiem. Czy mam świadomość, że wiara w Jezusa przywraca mi duchową wolność i pozwala stawić czoła wszelkiej pokusie?
  • Juda zaś był ojcem Faresa i Zary, których matką była Tamar. Fares był ojcem Esroma; Esrom ojcem Arama (w. 3) Poczynając od Abrahama, Mateusz wylicza kolejnych przodków Jezusa, w tym kobiety, co wykracza poza przyjęty w tamtym czasie zwyczaj. Oprócz Tamar wspomniana zostaje Rachab, Rut, była żona Uriasza, wreszcie Najświętsza Maryja Panna. Nie tylko mężczyźni, ale i kobiety mają swoją rolę w realizacji Bożego planu zbawienia. Największe zadanie oczywiście przypadło Maryi, która zrodziła i wraz z Józefem wychowała Jezusa. Przypomnę sobie wszystkie kobiety, które pomogły mi odkryć Jezusa. W chwili modlitwy podziękuję za ich świadectwo i obecność w moim życiu.
  • Jakub ojcem Józefa, męża Maryi, z której narodził się Jezus, zwany Chrystusem (w. 16) Wymieniając przodków Jezusa ewangelista używa zwrotu „X był Ojcem Y” (dosłownie „X zrodził Y”). Gdy dochodzi do Pana, zmienia formę czasownika gennao („zrodzić”) na pasywną, dzięki czemu dosłownie możemy przetłumaczyć „Jakub zrodził Józefa, męża Maryi, z której został zrodzony Jezus”. Forma pasywna czasownika bez dookreślenia podmiotu podejmującego działanie w tekstach biblijnych wskazuje na samego Boga. Zrodzenie Jezusa z Maryi jest dziełem samego Boga (poczęcie dokonało się za sprawą Ducha Świętego, por. Mt 1,20; Łk 1,34-35), który konsekwentnie angażuje się w realizację historii zbawienia. Także moje życie ma charakter historii zbawienia. Bóg ma plan, poprzez który chce również mnie zbawić. Czy na to pozwalam? Czy w czasie Adwentu oddałem ponownie całe moje życie w Jego ręce?
  • Tak więc od Abrahama do Dawida jest w sumie czternaście pokoleń; od Dawida do przesiedlenia babilońskiego czternaście pokoleń; od przesiedlenia babilońskiego do Chrystusa czternaście pokoleń (w. 17) Mateusz dzieli przodków Jezusa na trzy grupy, po czternaście pokoleń każda. Ważne miejsce w całej genealogii zajmuje postać króla Dawida, który wymieniony zostaje aż trzy razy, a sama liczba „czternaście” jest sumą liczbową hebrajskich liter tworzących imię „Dawid”. Jezus jest zatem nowym Dawidem, do doskonałości doprowadza w sobie to wszystko, co było dobre w pierwszym Dawidzie, któremu Bóg zapowiedział: „Kiedy wypełnią się twoje dni i spoczniesz obok swych przodków, wtedy wzbudzę po tobie potomka twojego, który wyjdzie z twoich wnętrzności, i utwierdzę jego królestwo. On zbuduje dom imieniu memu, a Ja utwierdzę tron jego królestwa na wieki. Ja będę mu ojcem, a on będzie Mi synem, a jeżeli zawini, będę go karcił rózgą ludzi i ciosami synów ludzkich. Lecz mu nie cofnę mojej życzliwości, jak cofnąłem Saulowi, twemu poprzednikowi, którego opuściłem. Przede Mną dom twój i twoje królestwo będzie trwać na wieki. Twój tron będzie utwierdzony na wieki” (por. 2 Sm 7,12-16). Król Dawid pokonał budzącego grozę Goliata. Co dzisiaj jest moim największym lękiem? Z czym najbardziej nie potrafię sobie poradzić?

Modlitwa w ciągu dnia

  • „Panie Jezu, synu Dawida, synu Abraham, synu Boga, bądź Panem mojego życia, zwyciężaj we mnie to, co grzeszne i słabe”.

Albowiem z Ducha Świętego jest to, co się w Niej poczęło

Święto Narodzenia Najświętszej Maryi Panny

Mt 1,18-23

18 Z narodzeniem Jezusa Chrystusa było tak. Po zaślubinach Matki Jego, Maryi, z Józefem, wpierw nim zamieszkali razem, znalazła się brzemienną za sprawą Ducha Świętego. 19 Mąż Jej, Józef, który był człowiekiem sprawiedliwym i nie chciał narazić Jej na zniesławienie, zamierzał oddalić Ją potajemnie. 20 Gdy powziął tę myśl, oto anioł Pański ukazał mu się we śnie i rzekł: «Józefie, synu Dawida, nie bój się wziąć do siebie Maryi, twej Małżonki; albowiem z Ducha Świętego jest to, co się w Niej poczęło. 21 Porodzi Syna, któremu nadasz imię Jezus, On bowiem zbawi swój lud od jego grzechów». 22 A stało się to wszystko, aby się wypełniło słowo Pańskie powiedziane przez Proroka: 23 Oto Dziewica pocznie i porodzi Syna, któremu nadadzą imię Emmanuel, to znaczy Bóg z nami.

Przygotowanie

  • Kościół daje nam dzisiaj fragment Ewangelii Mateusza, w którym opisane zostaje anielskie zwiastowanie Józefowi. Ów mąż sprawiedliwy szuka rozwiązania, które mimo domniemanej zdrady Maryi zachowałoby ją od zniesławienia lub nawet kary śmierci. Z pomocą przychodzi anioł Pański, który we śnie wyjaśnia mu całą sytuację. W chwili ciszy przygotuję moje serce na dar dzisiejszego Słowa.

Punkty do medytacji

  • „Z narodzeniem Jezusa Chrystusa było tak. Po zaślubinach Matki Jego, Maryi, z Józefem, wpierw nim zamieszkali razem, znalazła się brzemienną za sprawą Ducha Świętego” (w. 18). Genealogia poprzedzająca anielskie zwiastowanie Józefowi rozpoczyna się od Abrahama, a kończy na Jezusie, który określony zostaje tytułem „Chrystus” (hebr. Meszijah, gr. Christos, w. 17). Teraz ponownie ewangelista używa tego tytułu. Jezus, potomek Abrahama, jest oczekiwanym przez cały Izrael Bożym Pomazańcem, który raz na zawsze pojedna ludzkość z Bogiem. W Nim wypełniają się słowa starotestamentalnych proroków. Ku Niemu prowadzi cała historia zbawienia. On jest ostatnim i najpełniejszym słowem Boga. Czy patrzę na moje życie przez pryzmat Chrystusa?
  • „Mąż Jej, Józef, który był człowiekiem sprawiedliwym i nie chciał narazić Jej na zniesławienie, zamierzał oddalić Ją potajemnie” (w. 19). Józef zostaje przedstawiony jako „człowiek sprawiedliwy”. Określenie to w terminologii starotestamentalnej oznacza kogoś, kto szczególną uwagę przykłada do wypełniania woli Bożej wyrażonej w Prawie Mojżeszowym. Nie oznacza to jednak, że Józef reprezentuje „sprawiedliwość”, którą później Jezus będzie napiętnował w odniesieniu do faryzeuszy. Jego posłuszeństwo Bogu odbywa się w klimacie zrozumienia, że poszczególne przykazania mają chronić życie człowieka. Dlatego nie korzysta on z możliwości oskarżenia brzemiennej Maryi o cudzołóstwo, co mogłoby się skończyć nawet ukamienowaniem (por. Pwt 22,13-24), lecz szuka rozwiązania, które uchroniłoby ją przed okrutną karą (por. Pwt 24,1). Jak wygląda moje posłuszeństwo Bożym przykazaniom? Czy wypełniając je pamiętam, że zostały one dane przez miłującego Ojca, a nie bezlitosnego sędziego?
  • „Gdy powziął tę myśl, oto anioł Pański ukazał mu się we śnie i rzekł: «Józefie, synu Dawida, nie bój się wziąć do siebie Maryi, twej Małżonki; albowiem z Ducha Świętego jest to, co się w Niej poczęło” (w. 20). Anioł Pański we śnie przekonuje Józefa, by wziął do swojego domu Maryję, wyjaśniając, że jej brzemienność nie jest wynikiem zdrady, lecz cudownego działania Ducha Świętego. Boże słowo rzuca światło na całą sytuację. Czy szukam w Piśmie Świętym i nauczaniu Kościoła mądrości niezbędnej do podejmowania właściwych wyborów?
  • „Porodzi Syna, któremu nadasz imię Jezus, On bowiem zbawi swój lud od jego grzechów” (w. 21). Głównym celem przyjścia na świat Syna Bożego jest uwolnienie ludzkości z niewoli grzechu. Jezus jest zapowiadanym potomkiem Ewy, który zmiażdży głowę węża (por. Rdz 3,15), czyli wyrwie człowieka z szatańskich zakusów. W jakich sprawach jestem szczególnie podatny na pokusę do grzechu? Porozmawiam o tym z Jezusem, poproszę Go, by zwyciężał szatana także w moim życiu.
  • A stało się to wszystko, aby się wypełniło słowo Pańskie powiedziane przez Proroka: Oto Dziewica pocznie i porodzi Syna, któremu nadadzą imię Emmanuel, to znaczy Bóg z nami” (ww. 22-23). Mateusz dopowiada, że w poczęciu i narodzeniu Jezusa wypełnia się słowo proroka Izajasza (por. Iz 7,14). Dziecię, które narodzi się z Maryi, będzie żywą Bożą obecnością pośród ludzi. Bóg jest wierny swoim obietnicom, wypełnia je do końca. Jaką obietnicę dzisiaj daje mi Bóg? Czy zaufam Mu i pozwolę, by Jego słowo również w moim życiu w pełni się zrealizowało?

W ciągu dnia

  • Będę wzbudzał dzisiaj w moim sercu dziękczynienie: „Boże Ojcze, dziękuję Ci dar Twojego Syna”.