W wielu takich przypowieściach głosił im naukę (Mk 4,26-34)

Wspomnienie św. Tomasza z Akwinu, Prezbitera i Doktora Kościoła

Mk 4,26-34

26 Mówił dalej: «Z królestwem Bożym dzieje się tak, jak gdyby ktoś nasienie wrzucił w ziemię. 27 Czy śpi, czy czuwa, we dnie i w nocy, nasienie kiełkuje i rośnie, sam nie wie jak. 28 Ziemia sama z siebie wydaje plon, najpierw źdźbło, potem kłos, a potem pełne ziarno w kłosie. 29 Gdy zaś plon dojrzeje, zaraz zapuszcza sierp, bo pora już na żniwo». 30 Mówił jeszcze: «Z czym porównamy królestwo Boże lub w jakiej przypowieści je przedstawimy? 31 Jest ono jak ziarnko gorczycy; gdy się je wsiewa w ziemię, jest najmniejsze ze wszystkich nasion na ziemi. 32 Lecz wsiane, wyrasta i staje się większe od innych jarzyn; wypuszcza wielkie gałęzie, tak że ptaki podniebne gnieżdżą się w jego cieniu». 33 W wielu takich przypowieściach głosił im naukę, o ile mogli [ją] rozumieć. 34 A bez przypowieści nie przemawiał do nich. Osobno zaś objaśniał wszystko swoim uczniom.

Przygotowanie

  • Tłum zgromadzony wokół Jezusa nad Jeziorem Galilejskim z uwagą wysłuchuje kolejnych przypowieści o królestwie Bożym. Tym razem Pan odwołuje się do obrazu zasiewu i ziarnka gorczycy. Duchu Święty, prowadź mnie w dzisiejszej modlitwie, odkrywaj przede mną światło Słowa.

Punkty do medytacji

  • Mówił dalej: «Z królestwem Bożym dzieje się tak, jak gdyby ktoś nasienie wrzucił w ziemię (w. 26) Królestwo Boże, czyli panowanie Bożej miłości w ludzkich sercach, zaczęło się uobecniać wraz z przyjściem Chrystusa na świat (por. Mk 1,14-15). To On jest Siewcą, który na glebę ludzkiego serca rzuca ziarno swojego słowa (por. 4,1-9). Jak dzisiaj wygląda moje serce? Czy jest gotowe przyjąć Jezusową naukę?
  • Czy śpi, czy czuwa, we dnie i w nocy, nasienie kiełkuje i rośnie, sam nie wie jak. Ziemia sama z siebie wydaje plon, najpierw źdźbło, potem kłos, a potem pełne ziarno w kłosie (ww. 27-28) Nasienie ma w sobie zaprogramowane procesy biologiczne, dzięki którym może stopniowo wzrastać i przemienić się w roślinę wydającą określony plon. Podobnie jest ze słowem Jezusa, które zawiera wewnętrzny dynamizm krok po kroku zmieniający ludzkie myśli, emocje i postawy. Każda ze zmian odbywa się według Bożego planu i ma swój czas. Czy daję Słowu wolność, to znaczy nie zakładam z góry, co ma ze mną zrobić i jak szybko?
  • Gdy zaś plon dojrzeje, zaraz zapuszcza sierp, bo pora już na żniwo (w. 29) Żniwo w Piśmie Świętym jest obrazem sądu ostatecznego (por. Jl 4,13; Ap 14,14-15). Zborze i inne rośliny sieje w tym celu, by je później móc zebrać. Słowo siane przez Jezusa również kiedyś doczeka swojego żniwa. Czy widzę w sobie pierwsze owoce działania słowa? Czy pozwalam Bogu, by to On oceniał moje tempo dojrzewania?
  • Jest ono jak ziarnko gorczycy; gdy się je wsiewa w ziemię, jest najmniejsze ze wszystkich nasion na ziemi. Lecz wsiane, wyrasta i staje się większe od innych jarzyn; wypuszcza wielkie gałęzie, tak że ptaki podniebne gnieżdżą się w jego cieniu (ww. 31-32) Skuteczność Słowa nie zależy od przestrzegania zasad retoryki lub przeprowadzenia sprawnej kampanii reklamowej. Ono jest skuteczne, bo wychodzi z ust samego Boga. Jak każde inne słowo może wydawać się czymś ulotnym, przemijającym jak dźwięk na wietrze. Jednakże życie, które ono komunikuje, jest życiem nieprzemijającym. Spotykając się z wiarą słuchającego, przemienia nie tylko jego samego, lecz promieniuje także na jego otoczenie. Czy mam świadomość, że moje słuchanie Słowa, nawet jeśli odbywa się w ciszy zamkniętego mieszkania lub pokoju, przynosi także błogosławieństwo innym?
  • W wielu takich przypowieściach głosił im naukę, o ile mogli [ją] rozumieć. A bez przypowieści nie przemawiał do nich. Osobno zaś objaśniał wszystko swoim uczniom (ww. 33-34) Jezus naucza w przypowieściach, gdyż ich obrazowość i osadzenie w codziennym doświadczeniu słuchaczy szczególnie nadają się, by ukazać prawdę o Królestwie. Jego celem jest wprowadzenie człowieka w nowy typ relacji z Bogiem, co może się dokonać nie na drodze gromadzenia kolejnych definicji, lecz poprzez zetknięcie z symbolem, który do głębi poruszy. Rozważanie słowa Bożego ma prowadzić mnie do spotkania z Panem, do nawiązania życiodajnej więzi. Co dzisiaj Jezus chce mi powiedzieć? Jaka będzie moja odpowiedź?

Modlitwa w ciągu dnia

  • Mów Panie, Twój sługa słucha.

Najmniejszy w królestwie Bożym większy jest niż on (Łk 7,24-30)

Czwartek III Tygodnia Adwentu

Łk 7,24-30

24 Gdy wysłannicy Jana odeszli, Jezus zaczął mówić do tłumów o Janie: «Coście wyszli zobaczyć na pustyni? Trzcinę kołyszącą się na wietrze? 25 Ale coście wyszli zobaczyć? Człowieka w miękkie szaty ubranego? Oto w pałacach królewskich przebywają ci, którzy noszą okazałe stroje i żyją w zbytkach. 26 Ale coście wyszli zobaczyć? Proroka? Tak, mówię wam, nawet więcej niż proroka. 27 On jest tym, o którym napisano: Oto posyłam mego wysłańca przed Tobą, aby przygotował Ci drogę. 28 Powiadam wam bowiem: Między narodzonymi z niewiast nie ma większego od Jana. Lecz najmniejszy w królestwie Bożym większy jest niż on». 29 I cały lud, który Go słuchał, a nawet celnicy przyznawali słuszność Bogu, przyjmując chrzest Janowy. 30 Faryzeusze zaś i uczeni w Prawie udaremnili zamiar Boży względem siebie, nie przyjmując chrztu od niego.

Przygotowanie

  • Odpowiedziawszy na pytanie zadane przez uczniów Jana Chrzciciela (por. wczorajsza Ewangelia – Łk 7,18b-23), Jezus zatrzymuje się jeszcze na chwilę nad tożsamością Proroka znad Jordanu. Wskazuje na jego wielkość, by ostatecznie zapowiedzieć nowość życia, której mogą doświadczyć ci, którzy poprzez wiarę stają się częścią królestwa Bożego. Duchu Święty, otwieraj przede mną skarbiec dzisiejszego Słowa!

Punkty do medytacji

  • Gdy wysłannicy Jana odeszli, Jezus zaczął mówić do tłumów o Janie: «Coście wyszli zobaczyć na pustyni? Trzcinę kołyszącą się na wietrze? (w. 24) Wczoraj modliliśmy się fragmentem Ewangelii Łukasza, w którym uwięziony Jan Chrzciciel przez swoich uczniów zadał Jezusowi pytanie, czy to właśnie On jest Mesjaszem, na którego czeka lud Izraela. Odpowiadając Pan potwierdził swoją mesjańską tożsamość, podkreślając, że do jej istoty należy wypełnienie starotestamentalnych proroctw, w których Boży Pomazaniec z czułości i troską pochyla się nad cierpiącym człowiekiem (por. Łk 7,18b-23). Dzisiaj czytamy dalszą część Jezusowej wypowiedzi, w której na pierwszy plan wysuwa się tożsamość Proroka znad Jordanu. Ważnym jej elementem są trzy pytania retoryczne, które Pan zadaje otaczającemu Go tłumowi. W pierwszym pytaniu pojawia się motyw „trzciny kołyszącej się na wietrze”. Również w dzisiejszej mowie potocznej obraz ten oznacza kogoś, kto łatwo zmienia zdanie, dopasowuje się do panujących trendów, uprawia życiowy konformizm. Jan z odwagą głosił zlecone mu przez Boga wezwanie do nawrócenia, nawet wobec wielkich ówczesnego świata (patrz casus Heroda i jego konkubiny), nie zwracając uwagi na cenę, jaką za to przyjdzie mu zapłacić. Czy potrafię podobnie jak Jan bronić wartości ukazanych przez Boga? Czy idąc drogą adwentowego nawrócenia, pomagam innym w pracy nad sobą?
  • Ale coście wyszli zobaczyć? Człowieka w miękkie szaty ubranego? Oto w pałacach królewskich przebywają ci, którzy noszą okazałe stroje i żyją w zbytkach (w. 25) Miękkie i bogate stroje oraz życie w okazałych pałacach charakteryzowały ówczesne elity żydowskie, zarówno polityczne jak i religijne. Morderca Jana, Herod Antypas, założył nad Jeziorem Galilejskim nowa stolicę swojej tetrarchii, którą na cześć rzymskiego cesarza Tyberiusza nazywał „Tyberiadą”. W mieście tym wybudował dla siebie okazały pałac. Jan zaś w opisach ewangelicznych przedstawiany jest jako spadkobierca wielkich starotestamentalnych proroków, którzy przebywali z dala od blichtru tego świata, prowadząc życie surowe i sprzyjające modlitwie oraz duchowemu rozwojowi (por. 7,33; Mk 1,6). Z czym na co dzień wiążę poczucie szczęścia? Czy upatruję je w dobrach tego świata, czy wzorem Jana idę drogą ascezy, w ciszy i odosobnieniu szukając szczęścia w Bogu?
  • Ale coście wyszli zobaczyć? Proroka? Tak, mówię wam, nawet więcej niż proroka. On jest tym, o którym napisano: Oto posyłam mego wysłańca przed Tobą, aby przygotował Ci drogę (ww. 26-27) Ostatnie pytanie retoryczne dotyczy prorockiej misji Jana Chrzciciela. W biblijnej historii zbawienia pojawia się wiele postaci, które zostają wybrane przez Boga, by w mocy Ducha głosić potrzebę nawrócenia, interpretować konkretne wydarzenia i zapowiadać czas ostatecznego zbawienia. Jan jako ostatni starotestamentalny prorok bezpośrednio wskazuje na przychodzącego Zbawiciela i w ten sposób sam jest wypełnieniem Malachiaszowego proroctwa o posłańcu przygotowującym drogę Panu (por. Ml 3,23). Czy w mijającym Adwencie stałem się dla kogoś świadkiem przychodzącego Chrystusa? Czy jestem autentyczny w wyznawaniu wiary?
  • Powiadam wam bowiem: Między narodzonymi z niewiast nie ma większego od Jana. Lecz najmniejszy w królestwie Bożym większy jest niż on (w. 28) Opierając się na wyjątkowym statusie Proroka znad Jordanu, Jezus ukazuje wielkość tych, którzy poprzez wiarę w Niego stają się obywatelami królestwa Bożego. Wierząc w Chrystusa, poddając się mocy Jego słowa i łasce sakramentów oraz świadomie przeżywając swoje miejsce we wspólnocie Kościoła, możemy stopniowo doświadczyć nowego życia, które swoją jakością nie mieście się już w realiach tego świata. Prawdą jest, że cała rzeczywistość zostanie odnowiona przez powracając w chwale Chrystusa, jednakże już teraz wiara pozwala nam zasmakować owej nowości. Czy pozwalam, by Jezus słowem i łaską stwarzał mnie na nowo? Wzbudzę w sobie dziękczynienie za Adwent i duchowe dary łaski, których w tym czasie mogłem doświadczyć.

Modlitwa w ciągu dnia

  • „Jezu Chryste, zapowiadany przez proroków Zbawicielu świata, poddaje moje życie światłu Twojego słowa i mocy Twojej miłości”.

Nie przeminie to pokolenie, aż się wszystko stanie (Łk 21,29-33)

Piątek XXXIV Tygodnia Zwykłego

Łk 21,29-33

29 I powiedział im przypowieść: «Spójrzcie na figowiec i na wszystkie drzewa. 30 Gdy widzicie, że wypuszczają pąki, sami poznajecie, że już blisko jest lato. 31 Tak i wy, gdy ujrzycie te wszystkie wydarzenia, wiedzcie, iż blisko jest królestwo Boże. 32 Zaprawdę, powiadam wam: Nie przeminie to pokolenie, aż się wszystko stanie. 33 Niebo i ziemia przeminą, ale moje słowa nie przeminą.

Przygotowanie

  • Będąc już w Jerozolimie, na tle pięknych zabudowań świątyni, Jezus zapowiada moment upadku tego miejsca oraz trudne wydarzenia, które będą poprzedzać Jego powtórne przyjście. Nie chce jednak, by uczniowie w nieświadomości oczekiwali na wypełnienie się Jego słów, lecz wzywa ich, by patrzyli na swoje życie przez pryzmat wiary, wyglądając wydarzeń zwiastujących Jego objawienie się w chwale na końcu czasów. Wyciszę moje serce, by słowo Pana mogło w nim wybrzmieć z całą swoją mocą.

Punkty do medytacji

  • I powiedział im przypowieść: «Spójrzcie na figowiec i na wszystkie drzewa. Gdy widzicie, że wypuszczają pąki, sami poznajecie, że już blisko jest lato (ww. 29-30) Cała stworzona rzeczywistość, mimo że nosi w sobie zranienie będące konsekwencją upadku pierwszych ludzi, jest dziełem Boga. Dlatego zachodzące w niej procesy nie są chaotyczne, lecz odbywają się według nadanych przez Stwórcę praw. Dzięki zmysłowi obserwacji oraz umiejętności wyciągania wniosków człowiek jest w stanie poznawać owe prawa, w tym cykl odradzającej się przyrody. Każdy mieszkaniec Palestyny czasów Jezusa wiedział, że wypuszczanie pąków przez drzewo figowe oznacza bliskość okresu letniego, czyli czasu żniw. Czy jestem świadomy, że otaczający mnie świat jest pierwszym świadectwem o Bogu, w którym ma swój początek? Czy kontempluję piękno przyrody jako odblask piękna samego Stwórcy?
  • Tak i wy, gdy ujrzycie te wszystkie wydarzenia, wiedzcie, iż blisko jest królestwo Boże (w. 31) Drzewo figowe pojawiło się już wcześniej w Ewangelii Łukasza, gdy Jezus mówił o konieczności nawrócenia i wydawania owoców wiary (por. Łk 13,6-9). Teraz powraca w kontekście zapowiedzi dotyczących powtórnego przyjścia Chrystusa. Jak zieleniejący figowiec zapowiada czas żniw, tak wydarzenia wcześniej wymienione przez Jezusa (por. 21,25-26) będą wskazywać na bliskość pełnego objawienia się królestwa Bożego. Powracając na ziemię, Syn Boży dokona sądu i odnowienia ludzkości, a wraz z nią całej stworzonej rzeczywistości. Czy patrzę na moją codzienność oczami wiary i próbuję rozeznać jej głębszy, zbawczy sens? Czy mam świadomość, że Bóg mówi do mnie także poprzez konkretne wydarzenia?
  • Zaprawdę, powiadam wam: Nie przeminie to pokolenie, aż się wszystko stanie (w. 32) Biblijna miara życia jednego pokolenia wynosi czterdzieści lat. Tyle między innymi wędrowało przez pustynię pokolenie Izraelitów wyprowadzonych przez Mojżesza z Egiptu (por. Lb 32,13). Zapowiadany przez Jezusa upadek Jerozolimy (por. Łk 21,5-6.24) będzie miał miejsce w roku 70, czyli ok. 40 lat od chwili wypowiedzianych przez Niego słów. Zburzenie miasta, wraz z największym skarbem starotestamentalnego Izraela – świątynią, będzie proroczym znakiem końca czasów. Można powiedzieć, że od tamtej chwili każde kolejne pokolenie chrześcijan żyje w czasach ostatecznych, oczekując powrotu Syna Człowieczego. W jaki sposób przygotowuję się na spotkanie z Chrystusem nadchodzącym „w obłoku z wielką mocą i chwałą” (21,27)?
  • Niebo i ziemia przeminą, ale moje słowa nie przeminą (w. 33) Stary Testament wielokrotnie podkreśla trwałość i niezawodność słowa Bożego, również w odniesieniu do przemijającej przyrody. Na przykład u Izajasza czytamy: „Trawa usycha, więdnie kwiat, lecz słowo Boga naszego trwa na wieki” (Iz 40,8; por. 51,6). Jezus wpisuje w tego rodzaju obrazowanie przekazywane przez siebie nauczanie. Wcześniej tych, którzy słuchają i wypełniają Jego słowa przyrównał do człowieka, który zbudował swój dom na skale (por. Łk 6,48). Nauka Pana jest niczym kotwica, która czyni niewzruszonym serce ucznia, doświadczającego życiowych nawałnic. Jego słowo jest również niesłabnącym źródłem nadziei w obliczu zbliżającej się paruzji. Przypomnę sobie te fragmenty Pisma Świętego, które w sposób szczególny pomogły mi doświadczyć Bożej miłości.

Modlitwa w ciągu dnia

  • „Panie Jezu, mów do mnie, mocą swojego słowa wzbudzaj we mnie pragnienie spotkania z Tobą na końcu czasów”.

Królestwo moje nie jest stąd (J 18,33b-37)

Uroczystość Jezusa Chrystusa, Króla Wszechświata

J 18,33-37

33 Wtedy Piłat powtórnie wszedł do pretorium, a przywoławszy Jezusa, rzekł do Niego: «Czy ty jesteś Królem żydowskim?» 34 Jezus odpowiedział: «Czy to mówisz od siebie, czy też inni powiedzieli ci o Mnie?» 35 Piłat odparł: «Czy ja jestem Żydem? Naród twój i arcykapłani wydali mi ciebie. Co uczyniłeś?» 36 Odpowiedział Jezus: «Królestwo moje nie jest z tego świata. Gdyby królestwo moje było z tego świata, słudzy moi biliby się, abym nie został wydany Żydom. Teraz zaś królestwo moje nie jest stąd». 37 Piłat zatem powiedział do Niego: «A więc jesteś królem?» Odpowiedział Jezus: «Tak, jestem królem. Ja się na to narodziłem i na to przyszedłem na świat, aby dać świadectwo prawdzie. Każdy, kto jest z prawdy, słucha mojego głosu».

Przygotowanie

  • W Uroczystość Jezusa Chrystusa Króla Wszechświata rozważamy fragment Janowej relacji o procesie Jezusa przed Piłatem. Będąc przepytywanym przez rzymskiego urzędnika, Pan ujawnia, że Jego królestwo nie jest tego świata. Otworzę się na prowadzenie Ducha Świętego, by mógł otworzyć przede mną skarbiec dzisiejszego Słowa.

Punkty do medytacji

  • Wtedy Piłat powtórnie wszedł do pretorium, a przywoławszy Jezusa, rzekł do Niego: «Czy ty jesteś Królem żydowskim?» (w. 33) We wcześniejszych fragmentach Czwartej Ewangelii niektórzy spośród Żydów kilkukrotnie odnoszą do Jezusa tytuł „króla” (por. J 1,49; 6,15; 12,13). W większości przypadków Jego królowanie rozumiane jest w kategoriach realizacji proroctw mesjańskich, według których Boży Pomazaniec ma znieść panowanie pogan i rządzić odrodzonym królestwem Izraela (por. Iz 11,1-9). Polityczny aspekt żydowskiego mesjanizmu szczególnie interesuje Piłata, który jako rzymski urzędnik ma stać na straży imperialnego porządku. Jakie wyobrażenia pojawiają się w moim sercu, gdy pomyślę, że Jezus jest królem?
  • Jezus odpowiedział: «Czy to mówisz od siebie, czy też inni powiedzieli ci o Mnie?» (w. 34). W typowy dla siebie sposób Jezus odpowiada pytaniem. Stawiając je, chce sprowokować Piłata, by spojrzał na Jego królowanie nie z perspektywy urzędnika, lecz człowieka, chce, by otworzył się na przyniesioną przez siebie prawdę. W moim życiu wielokrotnie słyszałem innych mówiących o Jezusie. Co z usłyszanych katechez, kazań czy homilii „przedarło się” do mojego serca? Czy mogę powiedzieć, że Jezus rzeczywiście jest moim królem?
  • Piłat odparł: «Czy ja jestem Żydem? Naród twój i arcykapłani wydali mi ciebie. Co uczyniłeś?» (w. 35) Piłat broni się przed wpuszczeniem prawdy o królowaniu Jezusa do swojego serca. Zasłania się Żydami, którzy przyprowadzili Jezusa do niego. Przypomnę sobie momenty, w których broniłem się przed wypłynięciem na głębię wiary. Jakie wymówki najczęściej znajdowałem? Co ze świadectwa Ewangelii o Jezusie jest mi najtrudniej przyjąć?
  • Odpowiedział Jezus: «Królestwo moje nie jest z tego świata. Gdyby królestwo moje było z tego świata, słudzy moi biliby się, abym nie został wydany Żydom. Teraz zaś królestwo moje nie jest stąd (w. 36) Jezus pośrednio potwierdza, że jest królem. Zaznacza jednak, że Jego panowanie diametralnie różni się od ziemskich monarchii. Nie polega bowiem ono na przemocy i zdobywaniu władzy nad kolejnymi narodami, lecz na komunii z Bogiem, której mogą doświadczyć ci wszyscy, którzy staną się Jego uczniami. We wcześniejszej rozmowie z Nikodemem Pan podkreślił, że by wejść do królestwa Bożego trzeba ponownie narodzić się z wody i Ducha, czyli w sposób sakramentalny zespolić swoje życie z Jego życiem (por. J 3,5). Czy mam świadomość, że poprzez chrzest święty stałem się dzieckiem Boga i dziedzicem Jego królestwa? Jak na co dzień dbam o moją jedność z Jezusem?
  • Piłat zatem powiedział do Niego: «A więc jesteś królem?» Odpowiedział Jezus: «Tak, jestem królem. Ja się na to narodziłem i na to przyszedłem na świat, aby dać świadectwo prawdzie. Każdy, kto jest z prawdy, słucha mojego głosu» (w. 37) Potwierdzając tym razem wprost, że jest królem, Jezus wskazuje na cel swojej ziemskiej egzystencji. Będąc odwiecznym Słowem (por. J 1,1-3), przyszedł na świat, by „dać świadectwo prawdzie”, to znaczy by ofiarując swoje życie na krzyżu za zbawienia świata, objawić, że „Bóg jest miłością” (por. 1 J 4,8-10). Kto otworzy swoje serce na tę prawdę, czyli przyjmie dar Bożej miłości objawionej w Synu Bożym, staje się Jego uczniem i żyje według Jego słowa. Jakie uczucia budzą się w moim sercu, gdy uświadamiam sobie, że mój Bóg jest miłością? W jaki sposób mogę dzisiaj zaświadczyć o tej prawdzie?

Modlitwa w ciągu dnia

  • „Panie Jezu, mój Królu i Zbawicielu, Tobie oddaję moje życie”.

Oto bowiem królestwo Boże pośród was jest (Łk 17,20-25)

Wspomnienie św. Marcina z Tours, Biskupa

Łk 17,20-25

20 Zapytany przez faryzeuszów, kiedy przyjdzie królestwo Boże, odpowiedział im: «Królestwo Boże nie przyjdzie w sposób dostrzegalny; 21 i nie powiedzą: „Oto tu jest” albo: „Tam”. Oto bowiem królestwo Boże pośród was jest». 22 Do uczniów zaś rzekł: «Przyjdzie czas, kiedy zapragniecie ujrzeć choćby jeden z dni Syna Człowieczego, a nie zobaczycie. 23 Powiedzą wam: „Oto tam” lub: „Oto tu”. Nie chodźcie tam i nie biegnijcie za nimi. 24 Bo jak błyskawica, gdy zabłyśnie, jaśnieje od jednego krańca widnokręgu aż do drugiego, tak będzie z Synem Człowieczym w dniu Jego. 25 Wpierw jednak musi wiele wycierpieć i być odrzuconym przez to pokolenie.

Przygotowanie

  • Rozważamy dzisiaj fragment pierwszej z dwóch mów eschatologicznych, jakie wypowiada Jezus w Ewangelii Łukasza (por. 17,22-37; 21,5-36). Wypowiadając się na temat rzeczy ostatecznych, Pan przygotowuje swoich uczniów na bolesny czas rozłąki, działalność fałszywych proroków i prześladowanie ze strony świata. Wyobrażę sobie siebie pośród pierwszych uczniów Jezusa. Podobnie jak oni wsłucham się z uwagą w Jego słowa.

Punkty do medytacji

  • Zapytany przez faryzeuszów, kiedy przyjdzie królestwo Boże, odpowiedział im: «Królestwo Boże nie przyjdzie w sposób dostrzegalny; i nie powiedzą: Oto tu jest albo: Tam. Oto bowiem królestwo Boże pośród was jest»” (ww. 20-21). Ówcześni Żydzi wierzyli, że do Boga należy cała stworzona rzeczywistość. Jednocześnie jednak spodziewali się, że pewnego dnia panowanie Boga przyjmie formę królestwa na wzór ziemskich monarchii. Jedni uważali, że wydarzy się to w z góry wyznaczonym przez Boga czasie, inni natomiast wiązali nadejście królestwa z wcześniejszym nawróceniem się całego Izraela. Jest bardzo prawdopodobne, że faryzeusze dowiedzieli się, iż Jezus zachęcał swoich uczniów, by modląc się prosili Ojca niebieskiego: „niech przyjdzie Twoje królestwo!” (Łk 11,2). Odpowiadając na pytanie faryzeuszy, Pan wyjaśnia, że królestwo Boże już teraz jest obecne pośród nich. Nie opiera się ono bynajmniej na armii, administracji ani na innych atrybutach ziemskich monarchii, lecz na obecności Syna Bożego, który jest „królem” (por. 19,38). Czy uznaję Jezusa za króla, któremu chce poddać całe swoje życie? Czy próbuję na co dzień dostrzegać znaki Jego panowania?
  •  „Do uczniów zaś rzekł: «Przyjdzie czas, kiedy zapragniecie ujrzeć choćby jeden z dni Syna Człowieczego, a nie zobaczycie” (w. 22). W kolejnym zdaniu Jezus przygotowuje uczniów na to, co ma się wydarzyć. Wprawdzie królestwo Boże należy łączyć z Jego przyjściem na świat, jednak swoją ostateczną formę osiągnie ono dopiero w przyszłości. Póki się to nie stanie, uczniowie będą musieli doświadczyć rozłąki z Panem, najpierw w chwili Jego męki, a następnie w momencie Jego powrotu do Ojca po zmartwychwstaniu. Oczekując na powtórne przyjście Jezusa na końcu czasów, wierzący będą musieli zmierzyć się z realiami dotkniętej grzechem rzeczywistości oraz ze złem, które będzie chciało ponownie przejąć ich serca. Wszystkie te trudne doświadczenia będą rodzić w ich sercach tęsknotę za Panem. Co dzisiaj jest moim największym cierpieniem? Z czym najbardziej sobie nie radzę? Opowiem o tym Chrystusowi.
  • Powiedzą wam: Oto tam lub: Oto tu. Nie chodźcie tam i nie biegnijcie za nimi. Bo jak błyskawica, gdy zabłyśnie, jaśnieje od jednego krańca widnokręgu aż do drugiego, tak będzie z Synem Człowieczym w dniu Jego” (ww. 23-24). W drugiej mowie eschatologicznej Jezus będzie przestrzegał uczniów: „Strzeżcie się, żeby was nie zwiedziono. Wielu bowiem przyjdzie pod moim imieniem i będą mówić: To ja jestem oraz: Nadszedł czas. Nie podążajcie za nimi!” (21,8). Pragnienie spotkania z powracającym w chwale Chrystusem, zwłaszcza w czasie wzmożonych prześladowań, będzie wykorzystywane przez fałszywych proroków. Historia chrześcijaństwa pokazuje, że praktycznie w każdym pokoleniu pojawiają się ci, którzy chcąc podporządkować sobie innych, w fałszywy sposób odczytują znaki lub przypisują sobie znajomość czasu powrotu Pana. Kto jest moim autorytetem w sprawach wiary? Czy zestawiam nauczanie „internetowych ewangelizatorów” z oficjalnym nauczaniem Kościoła? Czy pamiętam o tym, że mimo iż Jezus po swoim zmartwychwstaniu powrócił do Ojca, mogę spotkać Go na modlitwie, w Słowie, w sakramentach i we wspólnocie Kościoła?
  • Wpierw jednak musi wiele wycierpieć i być odrzuconym przez to pokolenie” (w. 25). W ostatnim zdaniu dzisiejszej perykopy Jezus powraca do czekających Go niebawem wydarzeń. On, Król i Mesjasz Izraela, zostanie odrzucony przez to pokolenie (por. 9,22). W słowach tych usłyszeć można echo starotestamentalnych opowiadań o Mojżeszu, który również jako przedstawiciel Boga Jedynego, wielokrotnie spotykał się z krytyką i odrzuceniem ze strony ludu, który prowadził ku Ziemi Obiecanej. Moja droga do zjednoczenia z Jezusem również prowadzi przez momenty trudnych doświadczeń. Uświadomię sobie, że cokolwiek nie miałoby się jeszcze trudnego wydarzyć, moją nadzieją jest zmartwychwstały Chrystus powracający w chwale.

Modlitwa w ciągu dnia

  • „Przyjdź Panie Jezu!”.