Który z tych dwóch spełnił wolę Ojca? (Mt 21,28-32)

Wspomnienie św. Jana od Krzyża, Prezbitera i Doktora Kościoła

Mt 21,28-32

28 «Co myślicie? Pewien człowiek miał dwóch synów. Zwrócił się do pierwszego i rzekł: „Dziecko, idź i pracuj dzisiaj w winnicy”. 29 Ten odpowiedział: „Idę, panie!”, lecz nie poszedł. 30 Zwrócił się do drugiego i to samo powiedział. Ten odparł: „Nie chcę”. Później jednak opamiętał się i poszedł. 31 Który z tych dwóch spełnił wolę ojca?» Mówią Mu: «Ten drugi». Wtedy Jezus rzekł do nich: «Zaprawdę, powiadam wam: Celnicy i nierządnice wchodzą przed wami do królestwa niebieskiego. 32 Przyszedł bowiem do was Jan drogą sprawiedliwości, a wy mu nie uwierzyliście. Uwierzyli mu zaś celnicy i nierządnice. Wy patrzyliście na to, ale nawet później nie opamiętaliście się, żeby mu uwierzyć.

Przygotowanie

  • Jezus nie odpowiedział na pytanie arcykapłanów i starszych ludu zadane we wczorajszym czytaniu ewangelicznym. Nie oznacza to, że ich skreślił i nie widzi już dla nich nadziei. W dalszej części Mateuszowego opowiadania Pan opowiada krótką przypowieść, za pomocą której chce nimi potrząsnąć i zachęcić do wejścia na drogę nawrócenia. Wzbudzę w sobie pragnienie przyjęcia dzisiejszego Słowa, poproszę Ducha Świętego, by pomógł mi przyłożyć je do mojego życia.

Punkty do medytacji

  • «Co myślicie? Pewien człowiek miał dwóch synów. Zwrócił się do pierwszego i rzekł: „Dziecko, idź i pracuj dzisiaj w winnicy” (w. 28) Wczoraj widzieliśmy, jak arcykapłani i starsi ludu przyszli do Jezusa, by zapytać Go, jakim prawem naucza w świątyni (por. Mt 21,23-27). Nie chodziło im jednak o poznanie prawdy, lecz o ochronę dotychczasowego status quo. Dlatego Pan sam zadał im pytanie dotyczące pochodzenia chrztu Janowego. W ten sposób chciał przebić się przez zatwardziałość ich serca. Jak widzieliśmy, nie zdało się to na wiele. Koniec wczorajszej perykopy mógłby sugerować, że Jezus poddał się i przekreślił przedstawicieli obydwu grup. Tak jednak nie było. Jak dalej opowiada Mateusz, Pan zmienia taktykę i tym razem opowiada arcykapłanom i starszym ludu krótką przypowieść. Spróbuję sobie przypomnieć momenty, w których doświadczyłem wierności Boga i tego, że na różne sposoby próbuje On do mnie dotrzeć z łaską zbawienia.
  • Ten odpowiedział: „Idę, panie!”, lecz nie poszedł. Zwrócił się do drugiego i to samo powiedział. Ten odparł: „Nie chcę”. Później jednak opamiętał się i poszedł (ww. 29-30) Winnica jest biblijnym obrazem Izraela, który swoje istnienie i funkcjonowanie zawdzięcza Bogu (por. Iz 5,1-7; Łk 20,1-16). Umiejscawiając akcję właśnie w winnicy, Jezus od razu podpowiada, że Jego słowa będą odnosić się do wyjątkowej relacji, jaka łączy arcykapłanów i starszych – synów Narodu Wybranego z Bogiem Jedynym. Również przykład ojca i dwóch synów bliski był codziennemu doświadczeniu słuchających. Bóg komunikuje się z nami za pomocą naszego języka, Jego słowo jest bardzo konkretne i często odwołuje się realiów naszej codzienności. Podobnie nasza odpowiedź wiary nie powinna ograniczać się jedynie do teologicznej spekulacji, nawet najbardziej wyszukanej, lecz wyrażać w konkretnych słowach, czynach i postawach. Jak wygląda mój dialog z Bogiem? Czy próbuję odpowiadać na dar Słowa poprzez pracę nad sobą w konkretnych, codziennych sytuacjach?
  • Który z tych dwóch spełnił wolę ojca?» Mówią Mu: «Ten drugi». Wtedy Jezus rzekł do nich: «Zaprawdę, powiadam wam: Celnicy i nierządnice wchodzą przed wami do królestwa niebieskiego (w. 31) Zawierając z Izraelitami przymierza na Synaju, Bóg zobowiązał ich do życia według Prawa. Religijne elity żydowskie często publicznie na owe Prawo się powoływały, lecz w konkretnych decyzjach i działaniach nierzadko występowały przeciwko niemu. Jak widać w rozważnej przez nas scenie, arcykapłani i starsi potrafili też sprawnie osądzać różne przypadki z życia innych ludzi, wydając właściwy osąd moralny. Gorzej było z oceną samych siebie. Dlatego Jezus mówi wprost, że celnicy i nierządnice przed nimi wejdą do królestwa niebieskiego. Słowa te z pewnością mocno zabolały. Czy pozwalam, by słowo Pana przedzierało się przez skorupę moich błędnych wyobrażeń i przekonań? Jak reaguję, gdy osoby z mojego otoczenia wskazują, że błądzę w moim myśleniu lub postępowaniu?
  • Przyszedł bowiem do was Jan drogą sprawiedliwości, a wy mu nie uwierzyliście. Uwierzyli mu zaś celnicy i nierządnice. Wy patrzyliście na to, ale nawet później nie opamiętaliście się, żeby mu uwierzyć (w. 32) Celnicy i nierządnice, a więc według ówczesnej oceny najwięksi grzesznicy, pierwsi wejdą do królestwa niebieskiego, gdyż uwierzyli orędziu głoszonemu przez Jana Chrzciciela, zerwali ze swoim dotychczasowym grzesznym życiem, a gdy pojawił się Jezus, z wiarą przyjęli Go jako Mesjasza. Arcykapłani i starsi ludu nie uwierzyli Janowi. Gdy wzywał Heroda, by zakończył grzeszny związek z żoną swojego brata, żaden z nich nie stanął po jego stronie. Nie bronili go, gdy władca skazała go na ścięcie. Mieli czas, by przekonać się, że Prorok znad Jordanu nie jest jakimś samozwańcem, lecz prawdziwie realizuje misję powierzoną mu od Boga. Teraz nie chcą również uwierzyć samemu Jezusowi. Pośrednio w słowach Pana możemy dostrzec aluzję, że jeśli się nie nawrócą, w ogóle nie wejdą do królestwa (por. 8,11-12). Jesteśmy obecnie już w trzecim tygodniu tegorocznego Adwentu. Jak do tej pory go przeżyłem? Czy dokonało się już we mnie jakaś przemiana? Opowiem o tym Jezusowi.

Modlitwa w ciągu dnia

  • „Panie Jezu, przebijaj się swoim słowem przez skorupę mojego serca, zaradź mojemu niedowiarstwu”.

Przygotujcie drogę Panu (Łk 3,1-6)

II Niedziela Adwentu

Łk 3,1-6

1 Było to w piętnastym roku rządów Tyberiusza cezara. Gdy Poncjusz Piłat był namiestnikiem Judei, Herod tetrarchą Galilei, brat jego Filip tetrarchą Iturei i Trachonitydy, Lizaniasz tetrarchą Abileny; 2 za najwyższych kapłanów Annasza i Kajfasza skierowane zostało słowo Boże do Jana, syna Zachariasza, na pustyni. 3 Obchodził więc całą okolicę nad Jordanem i głosił chrzest nawrócenia dla odpuszczenia grzechów, 4 jak jest napisane w księdze mów proroka Izajasza: Głos wołającego na pustyni: Przygotujcie drogę Panu, prostujcie ścieżki dla Niego! 5 Każda dolina zostanie wypełniona, każda góra i pagórek zrównane, drogi kręte staną się prostymi, a wyboiste drogami gładkimi! 6 I wszyscy ludzie ujrzą zbawienie Boże.

Przygotowanie

  • W II Niedzielę Adwentu przypatrujemy się postaci Jana Chrzciciela. Jako ostatni prorok Starego Testamentu pojawia się on w określonym czasie historycznym, by głosić chrzest nawrócenia na odpuszczanie grzechów i w ten sposób przygotować naród izraelski na przyjście Mesjasza, który składając ofiarę na drzewie Krzyża, odkupi grzechy całej ludzkości. Duchu Święty, pomóż mi otworzyć się na prawdę dzisiejszego Słowa.

Punkty do medytacji

  • Było to w piętnastym roku rządów Tyberiusza cezara. Gdy Poncjusz Piłat był namiestnikiem Judei, Herod tetrarchą Galilei, brat jego Filip tetrarchą Iturei i Trachonitydy, Lizaniasz tetrarchą Abileny (w. 1) Po raz trzeci Łukasz osadza opisywane przez siebie wydarzenia w kontekście historii powszechnej (por. 1,5; 2,1). Najpierw podaje informację, że bieżące opowiadanie miało miejsce w 15 roku panowania cesarza Tyberiusza, który rządził w latach 14-36 po Chr. (15 rok jego rządów oznacza lata 28-29 po Chr.). Dalej ewangelista wymienia postaci, które w imieniu Rzymu sprawowały władzę na terenie ówczesnej Palestyny. Poncjusz Piłat był prefektem Judei w latach 26-36 po Chr. Herod Antypas i Filip, synowie króla Heroda Wielkiego, z łaski imperium po śmierci ojca zarządzali częścią terenów, które stanowiły jego królestwo. Pierwszy w latach 4 przed Chr. – 39 po Chr. był tetrarchą Galilei i Perei (na północny wschód od Morza Martwego), drugi zaś w latach 4 przed Chr. – 34 po Chr. był tetrarchą Iturei i Trachonitydy (na północny wschód do Jeziora Galilejskiego). Natomiast Lizaniasz jako zarządzał Abileną (na północny wschód od Damaszku). Łukaszowe odniesienia do konkretnych przedstawicieli świeckiej władzy nie tylko pozwala określić czas opisywanych wydarzeń, lecz również pomaga dostrzec, że wraz z przyjściem na świat Mesjasza, rozpoczęła się epoka królestwa Bożego, które jest ponad wszelkim ludzkim królestwem. Panowanie Boga przejawia się wszędzie tam, gdzie obecny jest Kościół, czyli wspólnota uczniów Syna Bożego. Opiera się na miłości, miłosierdziu i usprawiedliwieniu, które swoje źródło mają w ofierze Krzyża. Ja również mam władzę nad osobami, które w jakiś sposób mi podlegają (dzieci, rodzeństwo, uczniowie, podwładni w pracy itp.). Czy w realizowaniu owej władzy bardziej opieram się na modelu objawionym przez Jezusa, czy może w dalszym ciągu posługuje się logiką świata?
  • za najwyższych kapłanów Annasza i Kajfasza skierowane zostało słowo Boże do Jana, syna Zachariasza, na pustyni (w. 2) Oprócz osób sprawujących władzę polityczną na terenie Palestyny, Łukasz wymienia dwóch arcykapłanów, a więc najważniejsze postaci świata religijnego ówczesnych Żydów. Annasz urząd arcykapłana sprawował w latach 6-15 po Chr. Zaś Kajfasz, zięć Annasza, był arcykapłanem w latach 18-36/37 po Chr. Ewangelista mógłby wspomnieć jedynie Kajfasza, jednakże mówi także o Annaszu, ze względu na fakt, iż po odejściu z urzędu zachował on swoje wpływy pośród Żydów (por. J 18,13.24; Dz 4,6). Na tle owych wpływowych postaci pojawia się Jan Chrzciciel. Skorumpowane przez Rzymian kapłaństwo świątynne zostaje zestawione z prorokiem, który na pustyni, z dala od jerozolimskich intryg, otrzymuje słowo od Boga. Nawet bycie blisko największych świętości nie jest w stanie uchronić człowieka przed deprawacją i upadkiem. Konieczne jest stałe doświadczanie pustyni, czyli ciszy i prostoty życia (por. Łk 1,80), by usłyszeć Boga i trwać z Nim w jedności. Mija pierwszy tydzień Adwentu. Czy zadbałem już ciszę, w której mógłbym otworzyć się na światło Słowa?
  • Obchodził więc całą okolicę nad Jordanem i głosił chrzest nawrócenia dla odpuszczenia grzechów (w. 3) Jan przebywa na pustyni, obchodząc całą okolicę Jordanu. Chodzi tutaj o Pustynię Judzką (por. Mt 3,1), która znajduje się na północny zachód od Morza Martwego. Znad Jordanu do nieba został wzięty prorok Eliasz (por. 2 Krl 2,6-14). Wcześniej anioł Pański zapowiedział Zachariaszowi, że jego syn będzie działał „w duchu i z mocą Eliasza”, przygotowując lud Boży na przyjście Mesjasza (por. Łk 1,17). Częścią prorockiej misji Jana jest głoszenie „chrztu nawrócenia dla odpuszczenia grzechów”. Również Jezus będzie wzywał ludzi do nawrócenia (por. 5,32; 13,3-5) i przebaczał im grzechy (por. 5,20; 7,48). To samo zadanie po swoim zmartwychwstaniu przekaże uczniom, nakazując im, by głosili „nawrócenie i odpuszczenie grzechów wszystkim narodom” (24,47). Chrzest, czyli obmycie w wodach Jordanu, dokonywane przez Jana wpisuje się w szeroki kontekst obmyć rytualnych praktykowanych w tamtym czasie pośród Żydów. Nowością jest kontekst wzywania do nawrócenia. W działalności Proroka znad Jordanu wypełniają się słowa Izajasza: „Obmyjcie się i oczyśćcie! Usuńcie zło uczynków waszych sprzed moich oczu! Przestańcie czynić zło!” (Iz 1,16). Jak dzisiaj prezentuje się stan mojego serca? Kiedy ostatnio byłem u spowiedzi? W jaki sposób w adwentowym czasie podejmuję wezwanie do przemiany życia?

Modlitwa w ciągu dnia

  • „Panie Jezu, oczyszczaj moje serce i prowadź mnie drogą nawrócenia”.

Kto was słucha, Mnie słucha

1 października, Wspomnienie św. Teresy od Dzieciątka Jezus

Łk 10,13-16

13 Biada tobie, Korozain! Biada tobie, Betsaido! Bo gdyby w Tyrze i Sydonie działy się cuda, które u was się dokonały, już dawno by się nawróciły, siedząc w worze i popiele. 14 Toteż Tyrowi i Sydonowi lżej będzie na sądzie niżeli wam. 15 A ty, Kafarnaum, czy aż do nieba masz być wyniesione? Aż do Otchłani zejdziesz! 16 Kto was słucha, Mnie słucha, a kto wami gardzi, Mną gardzi; lecz kto Mną gardzi, gardzi Tym, który Mnie posłał».

Przygotowanie

  • Jezus, wypowiadając „biada” nad mieszkańcami kilku miejscowości, które były szczególnymi świadkami Jego galilejskiej działalności, podkreśla, jak bardzo istotne w naszym codziennym życiu jest otwieranie się na nawet najmniejsze znaki Jego zbawczej obecności. Na szali leży nasza wieczność… Z wiarą w prowadzenie Ducha Świętego wsłucham się w dzisiejsze słowa Pana.

Punkty do medytacji

  • Biada tobie, Korozain! Biada tobie, Betsaido! Bo gdyby w Tyrze i Sydonie działy się cuda, które u was się dokonały, już dawno by się nawróciły, siedząc w worze i popiele” (w. 13). Korozain i Betsaida związane były z galilejskim etapem działalności Jezusa. Pierwsze znajdowało się ok. 4 km od Kafarnaum. Drugie natomiast usytuowana było w pobliżu ujścia Jordanu do Jeziora Galilejskiego (por. Łk 9,10; Mk 8,22-26). Jezus powołuje się na cuda, których dokonał w obydwu miejscowościach, by uwypuklić zatwardziałość serca ich mieszkańców. Uzdrowienia, egzorcyzmy i inne cudowne działania miały objawić Jego mesjańską tożsamość, a w konsekwencji otworzyć serca świadków na Jego nauczanie. Tymczasem w Jego ocenie pogańskie miasta Tyru i Sydonu, zamieszkiwane przez ludność fenicką, szybciej weszłyby w nawrócenie niż Korozain i Betsaida, gdyby tylko były świadkami tylu cudów. Będąc uczniem Jezusa, mogę codziennie wsłuchiwać się w Jego słowo i doświadczać mocy uzdrowienia, która płynie z sakramentów. Czy dziękuję za każde Słowo, za każdą komunię świętą, za dar miłosierdzia u kratek konfesjonału? Czy pozwalam, by to wielorakie obdarowanie mnie zmieniało?
  • A ty, Kafarnaum, czy aż do nieba masz być wyniesione? Aż do Otchłani zejdziesz!” (w. 15). Jeszcze ostrzejsze słowa Jezus kieruje pod adresem mieszkańców Kafarnaum, miejscowości, która na czas galilejskiej misji stała się Jego nowym domem. Mimo że początkowo Pan spotkał się tam z wielkim zainteresowaniem (por. Łk 4,31-32), najwidoczniej w dłuższej perspektywie ludzie ci nie uwierzyli w Niego i nie nawrócili się. Słowo „otchłań” (gr. hades, hebr. szeol) w języku biblijnym oznacza miejsce przebywania ludzi po śmierci (por. Rdz 37,35). U Łukasza opisuje przestrzeń, do której po śmierci trafiają źli ludzie (por. Łk 16,23). Kto odrzuca osobę Jezusa i Jego orędzie, musi się liczyć z tym, że jego wieczność będzie związana z nieustannym cierpieniem. Dostrzec to możemy już za ziemskiego życia, gdy w oderwaniu od Syna Bożego, wcześniej czy później nasze serca wypełnia rozczarowanie, smutek, a nawet bezbrzeżna pustka. Czy poważnie podchodzę do sprawy mojego nawrócenia? Czy mam świadomość, że od moich obecnych wyborów zależy mój los w wieczności?
  • Kto was słucha, Mnie słucha, a kto wami gardzi, Mną gardzi; lecz kto Mną gardzi, gardzi Tym, który Mnie posłał” (w. 16). Wcześniej Pan powiedział: „Kto by Mnie przyjął, przyjmuje tego, który mnie posłał” (Łk 9,48). Syn Boży jest uobecnieniem na ziemi majestatu i dobroci Ojca. Teraz, posyłając siedemdziesięciu dwóch przed sobą (por. 10,1-12), rozszerza tę prawdę, identyfikując się ze wspólnotą swoich uczniów. Założony przez Niego lud Nowego Przymierza, Kościół, nie jest głosicielem ludzkiej mądrości, lecz ma za zadanie przekonać świat do przyjęcia Dobrej Nowiny o zbawieniu w Chrystusie. Warto tutaj pamiętać, że sami posyłani dostali od Jezusa konkretne i wymagające wskazówki, jak owa misja ma być realizowana. Czy otwieram się nauczanie Kościoła, na przykład poprzez śledzenie środowych katechez papieskich? Czy znam nauczanie św. Jana Pawła II? Czy swoim codziennym życiem potwierdzam prawdziwość wyznawanej przeze mnie Ewangelii?

Modlitwa w ciągu dnia

  • „Panie Jezu, mów do mojego serca, prowadź mnie drogą nawrócenia”.

Usuń najpierw belkę ze swego oka

Piątek XXIII Tygodnia Zwykłego

Łk 6,39-42

39 Opowiedział im też przypowieść: «Czy może niewidomy prowadzić niewidomego? Czy nie wpadną w dół obydwaj? 40 Uczeń nie przewyższa nauczyciela. Lecz każdy, dopiero w pełni wykształcony, będzie jak jego nauczyciel. 41 Czemu to widzisz drzazgę w oku swego brata, a nie dostrzegasz belki we własnym oku? 42 Jak możesz mówić swemu bratu: „Bracie, pozwól, że usunę drzazgę, która jest w twoim oku”, podczas gdy sam belki w swoim oku nie widzisz? Obłudniku, usuń najpierw belkę ze swego oka, a wtedy przejrzysz, ażeby usunąć drzazgę z oka brata swego.

Przygotowanie

  • Ważnym warunkiem wzrastania w wierze jest właściwy dobór duchowych przewodników. Prawda ta jest szczególnie aktualna dzisiaj, w erze internetowych ewangelizatorów. Jezus przestrzega nas przed ślepymi nauczycielami. Zachęca także do pokornej pracy nad sobą i odrzucenia pokusy obłudnego pouczania innych. W ciszy przygotuję moje serce na spotkanie ze Słowem, wzywając pomocy Ducha Świętego.

Punkty do medytacji

  • Opowiedział im też przypowieść: «Czy może niewidomy prowadzić niewidomego? Czy nie wpadną w dół obydwaj?” (w. 39). Wcześniej Łukasz opowiedział o pięciu kontrowersjach między Jezusem a faryzeuszami, w których mowa była także o uczonych w Prawie (por. Łk 5,17-6,11). Obydwie grupy, mimo że powszechnie uważane były za ekspertów od interpretacji Prawa, w spotkaniu z Jezusem wykazują się wielkim brakiem zrozumienia. Tutaj należy widzieć tło wypowiedzi Pana na temat niewidomych prowadzących niewidomych. Czy mam kogoś, kto pomaga mi wzrastać w wierze, na przykład stałego spowiednika lub kierownika duchowego? Czy jest to sobą sprawdzona i godna zaufania?
  • Uczeń nie przewyższa nauczyciela. Lecz każdy, dopiero w pełni wykształcony, będzie jak jego nauczyciel” (w. 40). Jezus przypomina jedną z podstawowych prawd dotyczących wzrostu duchowego. Kto chce prawdziwie rozwijać się w wierze, musi nauczyć się pokory i pozwolić prowadzić się bardziej doświadczonym od niego. Czy potrafię z pokorą przyjmować upomnienie? Jak reaguję, gdy moje codzienne wybory zderzają się z nauczaniem Kościoła? Czy próbuję wprowadzać w życie rady, które są mi przekazywane w trakcie sakramentu spowiedzi?
  • Czemu to widzisz drzazgę w oku swego brata, a nie dostrzegasz belki we własnym oku?” (w. 41). W kolejnej wypowiedzi Jezus zwraca uwagę na poważny problem, który pojawia się w naszym życiu wspólnotowym. Nierzadko pycha i zarozumiałość powodują, że łatwo jest nam potępiać innych, lekceważąc jednocześnie własne wady. Prawo do pouczania innych ma ten, kto sam zdecydowanie idzie drogą nawrócenia. Czy wystrzegam się obłudy? Na czym obecnie koncentruję się w pracy nad sobą?

W ciągu dnia

  • Znajdę dziś czas na krótką adorację Najświętszego Sakramentu, w trakcie której podziękuję Jezusowi za dzisiejsze Słowo.

Królestwo Boże będzie wam zabrane

Piątek II Tygodnia Wielkiego Postu

Mt 21,33-43.45-46

33 Posłuchajcie innej przypowieści: Był pewien gospodarz, który założył winnicę. Otoczył ją murem, wykopał w niej tłocznię, zbudował wieżę, w końcu oddał ją w dzierżawę rolnikom i wyjechał. 34 Gdy nadszedł czas zbiorów, posłał swoje sługi do rolników, by odebrali plon jemu należny. 35 Ale rolnicy chwycili jego sługi i jednego obili, drugiego zabili, trzeciego zaś ukamienowali. 36 Wtedy posłał inne sługi, więcej niż za pierwszym razem, lecz i z nimi tak samo postąpili. 37 W końcu posłał do nich swego syna, tak sobie myśląc: „Uszanują mojego syna”. 38 Lecz rolnicy, zobaczywszy syna, mówili do siebie: „To jest dziedzic; chodźcie, zabijmy go, a posiądziemy jego dziedzictwo”. 39 Chwyciwszy go, wyrzucili z winnicy i zabili. 40 Kiedy więc przybędzie właściciel winnicy, co uczyni z owymi rolnikami?» 41 Rzekli Mu: «Nędzników marnie wytraci, a winnicę odda w dzierżawę innym rolnikom, takim, którzy mu będą oddawali plon we właściwej porze». 42 Jezus im rzekł: «Czy nigdy nie czytaliście w Piśmie: Ten właśnie kamień, który odrzucili budujący, stał się głowicą węgła. Pan to sprawił, i jest cudem w naszych oczach. 43 Dlatego powiadam wam: Królestwo Boże będzie wam zabrane, a dane narodowi, który wyda jego owoce (…) 45 Arcykapłani i faryzeusze, słuchając Jego przypowieści, poznali, że o nich mówi. 46 Toteż starali się Go pochwycić, lecz bali się tłumów, ponieważ miały Go za proroka.

Jezus w dzisiejszym fragmencie Ewangelii Mateusza opowiada przypowieść o przewrotnych dzierżawcach. W jej świetle mogę spojrzeć na moje życie jako na mini-historię zbawienia, która ma określone ramy czasowe i jest czasem mojej odpowiedzi na Boże obdarowanie. Wyciszając moje serce i wzywając pomocy Ducha, przygotuję się na ożywcze spotkanie ze Słowem.

„Posłuchajcie innej przypowieści: Był pewien gospodarz, który założył winnicę. Otoczył ją murem, wykopał w niej tłocznię, zbudował wieżę, w końcu oddał ją w dzierżawę rolnikom i wyjechał” (w 33). Wykorzystując alegorię winnicy z Iz 5,1-7, Jezus opowiada przypowieść, w której opisuje dzieje Izraela, jako Narodu Wybranego, który został ukształtowany przez Boga. W słowie tym mogę odnaleźć również prawdę o moim życiu, które również jak winnica zostało wyposażone i oddane mi w dzierżawę przez Stwórcę. Czy pielęgnuję w swoim sercu wdzięczność za dar życia? Za co dzisiaj szczególnie chciałbym Bogu podziękować?

„Gdy nadszedł czas zbiorów, posłał swoje sługi do rolników, by odebrali plon jemu należny” (w. 34). Podobnie jak w przypadku robotników z przypowieści, Bóg oczekiwał od swojego ludu owoców wierności i ufności w Jego prowadzenie. Problem polega na tym, że Izraelici, a zwłaszcza przewodzące im elity religijne, często zrywali przymierze i nie reagowali na wezwania proroków do nawrócenia (ww. 35-36). Byli przekonani, iż mogą sobie poradzić bez Boga, uzurpując sobie prawo do decydowania o swoim losie. Taka postawa doprowadziła do największego przewinienia, jaki jest odrzucenie Syna Bożego i doprowadzenie do Jego śmierci (ww. 37-39). Co czuję, gdy patrzę na postawę zbuntowanych robotników? Czy w czymś ich nie przypominam? Czy odrzucam pokusę uniezależnienia się od Boga?

„Rzekli Mu: «Nędzników marnie wytraci, a winnicę odda w dzierżawę innym rolnikom, takim, którzy mu będą oddawali plon we właściwej porze»” (w. 41). Przedstawiciele żydowskiej elity wskazują rozwiązanie, które odpowiada logice sprawiedliwości. Gdy jednak popatrzymy na całą przypowieść, jak właściciel winnicy ociąga się z interwencją, posyłając swoje sługi i wreszcie syna, i na fakt, iż nawet samo jej opowiedzenie jest okazją do nawrócenia zbuntowanych serc, możemy dostrzec, że Bóg posługuje się logiką miłosierdzia. Zanim wyda ostateczny wyrok, decydujący o losie człowieka, daje mu wiele możliwości powrotu. Jak do tej pory wyglądało moje przeżywanie Wielkiego Postu? Czy otworzyłem się już na Boże wezwanie do nawrócenia? Czy pytam Pana, co jest w pierwszej kolejności do naprawienia we mnie?

„Dlatego powiadam wam: Królestwo Boże będzie wam zabrane, a dane narodowi, który wyda jego owoce” (w. 43). Wybranie przez Boga nie oznacza, że los człowieka z góry został ustalony. Obdarzeni zaufaniem robotnicy z winnicy zbuntowali się wobec właściciela, Izrael nie rozpoznał czasu swego nawiedzenia. Łaska wiary, którą otrzymałem w Kościele, wymaga mojej zdecydowanej odpowiedzi, która kiedyś będzie oceniona przez Boga. Czy proszę o łaskę wytrwania w wierze? Czy wykorzystuję wszystkie sposobności, by móc po śmierci stanąć przed Bogiem jako Jego dziecko, które oddaje się całe miłosiernej miłości Ojca?

W kolejny piątek Wielkiego Postu pomodlę się nabożeństwem Drogi Krzyżowej. Rozważając mękę Syna Bożego, będę prosił o dar pogłębionej wiary dla mnie i całego świata.