Ojcze, nadeszła godzina (J 17,1-11a)

Przygotowanie

  • Na koniec mowy pożegnalnej Jezus kieruje swoje słowa ku Ojcu. Po raz kolejny w Ewangelii Jana na pierwszy plan wychodzi temat łączącej Ich komunii. Dzięki tej przedwiecznej więzi, Syn do końca wypełni zbawczy plan Ojca. Zaś nadejście godziny Jego męki oznacza najpełniejsze objawienie się chwały Obydwu. Duchu Święty, otwórz przede mną skarbiec dzisiejszego Słowa.

Punkty do medytacji

  • To powiedział Jezus, a podniósłszy oczy ku niebu, rzekł: «Ojcze, nadeszła godzina. Otocz swego Syna chwałą, aby Syn Ciebie nią otoczył i aby mocą władzy udzielonej Mu przez Ciebie nad każdym człowiekiem dał życie wieczne wszystkim tym, których Mu dałeś (ww. 1-2) W pierwszych słowach Modlitwy Arcykapłańskiej Jezus, podnosząc oczy „ku niebu” (gr. eis ton uranon), czyli zwracając się bezpośrednio do Ojca, rozpoznaje nadejście „godziny” (gr. he hora). W Ewangelii Jana to ostatnie określenie oznacza moment Jego męki, która będzie wiązać się z ogromnym cierpieniem, lecz przede wszystkim w pełni objawi Jego mesjańską i boską tożsamość. Prośba o wzajemne „otoczenie się chwałą” (gr. doksadzo) przez Ojca i Syna nawiązuje do głębokiej i nierozerwalnej jedność Osób Boskich w dziele odkupienia człowieka. Pan podkreśla, że otrzymał od Ojca powszechną „władzę” (gr. he eksusia) nad każdym człowiekiem. Celem owej władzy jest obdarzenie „życiem wiecznym” (gr. dzoen aionion) wszystkich, którzy uwierzą. Spróbuję uświadomić sobie, że władza Jezusa nade mną w niczym mi nie zagraża. Jest wręcz przeciwnie, powierzając Mu siebie, otwieram się na obietnicę życia wiecznego.
  • Ja Ciebie otoczyłem chwałą na ziemi przez to, że wypełniłem dzieło, które Mi dałeś do wykonania. A teraz Ty, Ojcze, otocz Mnie u siebie tą chwałą, którą miałem u Ciebie wpierw, zanim świat powstał (ww. 4-5) Cała ziemska misja Jezusa jest niczym innym jak wypełnieniem „dzieła” (gr. to ergon), które zostało Mu zlecone przez Ojca. Bezwarunkowe posłuszeństwo, które swój punkt kulminacyjny osiągnie w zbliżającej się ofierze krzyżowej, nie tylko uwielbi Ojca, lecz również stanie się przyczynkiem do uwielbienia Syna. Pan nawiązuje w tym miejscu do swojej boskiej preegzystencji, przypominając, że dzielił z Ojcem nieskończony majestat jeszcze przed stworzeniem świata. Triumfalne zwieńczenie dzieła odkupienia stanie się zatem powrotem Jezusa, wraz z Jego uwielbionym człowieczeństwem, do wiecznej, wewnątrztrynitarnej jedności. Prawdziwa chwała nie opiera się na doczesnym sukcesie, lecz na całkowitym oddaniu się Ojcu i pokornej realizacji Jego planu. Spojrzę na ostatnie tygodnie mojego życia. Na ile w tym czasie otworzyłem się na Boże prowadzenie? W jakim stopniu pozwoliłem, by w mojej codzienności objawiła się chwała Ojca i Syna?
  • Słowa bowiem, które Mi powierzyłeś, im przekazałem, a oni je przyjęli i prawdziwie poznali, że od Ciebie wyszedłem, oraz uwierzyli, że Ty Mnie posłałeś (w. 8) Jezus potwierdza, że wiernie przekazał swoim uczniom „słowa” (gr. ta hremata), które otrzymał od Ojca. Uczniowie zaś nie tylko je usłyszeli, ale i w pełni „przyjęli” (gr. elabon), pozwalając, by objawiona prawda dogłębnie przeniknęła ich serca. Skutkiem tego otwarcia jest ich osobista relacja ze Zbawicielem i całkowita pewność, że prawdziwie wyszedł On od Boga, dzieląc Jego naturę. Patrząc z innej strony, wiara uczniów osiąga swój szczyt w chwili uznania, że Jezus prawdziwie jest Bożym Pomazańcem, czyli całym sobą wyraża wolę Stwórcy. Przekonanie to od samego początku będzie fundamentem Kościoła, wspólnoty niosącej uniwersalny dar zbawienia poprzez wieki. Czy mam świadomość, że przyjęcie Jezusowej nauki nie polega jedynie na intelektualnym wysiłku, lecz przede wszystkim na zgodzie, by więź z boskim Nauczycielem stała się fundamentem, na którym mogę oprzeć swoją codzienność?
  • Ja za nimi proszę, nie proszę za światem, ale za tymi, których Mi dałeś, ponieważ są Twoimi (w. 9) W obliczu zbliżających się wydarzeń paschalnych i mającego nastąpić po nich powrotu do Ojca, Jezus wstawia się u Ojca za swoimi uczniami. Wyklucza ze swej prośby „świat” (gr. ho kosmos), który w Czwartej Ewangelii symbolizuje tę część ludzkości, która jest wrogo nastawiona do Boga, świadomie przeciw Niemu się buntując. Owa selekcja nie jest przejawem braku miłosierdzia, lecz absolutną koniecznością duchowego zabezpieczenia rodzącego się Kościoła w obliczu nadchodzących prześladowań. Uczniowie bowiem stanowią wyłączną własność Ojca, który w swojej suwerennej decyzji powierzył ich zbawczej misji Syna. Idąc za Jezusem, realizuje swoją najgłębszą tożsamość, czyli tożsamość dziecka Bożego. Dzięki wierze, mimo że żyję w świecie, staję się szczególną własnością Boga. Czy pamiętam o tym, zwłaszcza w chwilach kryzysu i odrzucenia?

W ciągu dnia

  • Będę powtarzał: „Panie Jezu, oddaje Ci moje życie, prowadź mnie ku Ojcu”.

Aby świat poznał, żeś Ty Mnie posłał i że Ty ich umiłowałeś (J 17,20-26)

Przygotowanie

  • Rozważamy dzisiaj fragment tzw. Modlitwy Arcykapłańskiej (J 17), którą Jezus wypowiedział pod koniec Ostatniej Wieczerzy. Mając świadomość zbliżającej się Męki, Pan nie skupia się na czekającym Go cierpieniu, lecz modli się za kolejne pokolenia swoich uczniów. Prosi Ojca, by trwali w jedności. Ich wzajemna miłość, zakorzeniona w doświadczeniu miłości Ojca, będzie najskuteczniejszym świadectwem wobec świata. Duchu Święty, otwieraj moje serce na tajemnicę Słowa!

Punkty do medytacji

  • Nie tylko za nimi proszę, ale i za tymi, którzy dzięki ich słowu będą wierzyć we Mnie (w. 20) Wypowiadając pierwsze słowa Modlitwy Arcykapłańskiej, Jezus w pierwszym rzędzie prosił Ojca za towarzyszącymi Mu uczniami (J 17,6-19). Teraz wstawia się także za tymi, którzy dzięki ich świadectwu również w Niego uwierzą. Działając w mocy Ducha Świętego, uczniowie będą kontynuowali Jezusową misję objawiania światu miłosiernej miłości Ojca. Słowo Pana nie tylko będzie przechowywane w ich pamięci, ale będzie również przekazywane ustnie, a z czasem przyjmie formę spisanych Ewangelii. Ponieważ owe słowo dzięki asystencji Ducha Świętego przeniknie do głębi ludzkich serc, chrześcijanie staną się żywym słowem Boga. Przyjmując chrzest święty stałem się częścią Kościoła, czyli mistycznego Ciała Chrystusa. We wspólnocie wiary każdego dnia mogę otwierać się na Jezusowe słowo i pozwalać, by mnie kształtowało. Wzbudzę w sobie wdzięczność za tak wielkie obdarowanie. Spojrzę na ostatnie tygodnie mojego życia, by dostrzec owoce Słowa we mnie.
  • aby wszyscy stanowili jedno, jak Ty, Ojcze, we Mnie, a Ja w Tobie, aby i oni stanowili w Nas jedno, by świat uwierzył, że Ty Mnie posłałeś (w. 21) Prosząc Ojca za uczniami obecnymi w Wieczerniku, Jezus powiedział: „Ojcze Święty, zachowaj ich w Twoim imieniu, które Mi dałeś, aby tak jak My stanowili jedno” (17,11). Jedność jest także przedmiotem Jezusowej prośby dotyczącej kolejnych pokoleń chrześcijan. Podobnie jak pierwsi uczniowie, również oni, dzięki wierze będą mogli uczestniczyć w doskonałej komunii Ojca i Syna. Widzialnie będzie to przejawiać się w łączących ich wzajemnie więzach miłości. Jedność Kościoła, na różnych poziomach, jest proroczym znakiem dla świata. Natomiast jej brak, stanowi gorszące antyświadectwo. Czy mogę o sobie powiedzieć, że jestem człowiekiem jedności? Co najczęściej nie pozwala mi być w komunii z innymi ludźmi, zwłaszcza podzielającymi moją wiarę? Jak wygląda mój stosunek do chrześcijan innych wyznań?
  • I także chwałę, którą Mi dałeś, przekazałem im, aby stanowili jedno, tak jak My jedno stanowimy (w. 22) Na początku Modlitwy Arcykapłańskiej Jezus powiedział również: „Ojcze, nadeszła godzina. Otocz swego Syna chwałą, aby Syn Ciebie nią otoczył (…) Ja Ciebie otoczyłem chwałą na ziemi przez to, że wypełniłem dzieło, które Mi dałeś do wykonania. A teraz Ty, Ojcze, otocz Mnie u siebie tą chwałą, którą miałem u Ciebie wpierw, zanim świat powstał” (17,1.4-5). Wzajemna wymiana chwały między Ojcem i Synem swoje źródło ma w łączącej ich odwiecznej miłości. Wypełniając misję zleconą Mu przez Ojca, Jezus otoczył Go chwałą. Ojciec zaś otoczy chwałą Jezusa, nie opuszczając Go w godzinie śmierci. W języku biblijnym termin „chwała” (hebr. kawod, gr. doxa) w odniesieniu do Boga oznacza doświadczaną zmysłowo manifestację Jego obecności. W Starym Testamencie chwała Boga łączona jest przede wszystkim z wstrząsającym objawieniem Bożej mocy. Jezus natomiast w swoim ziemskim życiu objawia Bożą chwałę w nowy sposób, przekonując uczniów o miłości Ojca, która jest potężniejsza niż wszelkie inne światowe potęgi i ma moc gromadzenia w jedno. Czy jestem świadomy, że wszechmoc Boga najpełniej wyraża się w Jego miłości do człowieka? Czy na modlitwie uwielbiam Jezusa, który także za mnie oddał swoje życie na krzyżu? Czy uczę się miłości bliźniego kontemplując krzyż Pana?
  • Ojcze, chcę, aby także ci, których Mi dałeś, byli ze Mną tam, gdzie Ja jestem, aby widzieli chwałę moją, którą Mi dałeś, bo umiłowałeś Mnie przed założeniem świata (w. 24) Pragnieniem Jezusa jest także, by uczniowie przebywali razem z Nim w niebie. Zapowiadając swoje odejście, Pan powiedział: „W domu Ojca mego jest mieszkań wiele. Gdyby tak nie było, to bym wam powiedział. Idę przecież przygotować wam miejsce” (14,2). W niebie wierzący ujrzą wieczną chwałę Syna, przekazaną mu przez Ojca jeszcze przed założeniem świata, a która po zmartwychwstaniu widoczna będzie również w Jego uwielbionym człowieczeństwie. Kulminacją uczestnictwa uczniów w Boskiej komunii będzie życie wieczne. Moim przeznaczeniem jest niebo. Jezus chce, bym po ziemskim pielgrzymowaniu w nim zamieszkał. Do czego dzisiaj Pan mnie zachęca? Co mogę zrobić, by jeszcze bardziej przybliżyć się do perspektywy wiecznego życia w domu Ojca?
  • Ojcze sprawiedliwy! Świat Ciebie nie poznał, lecz Ja Ciebie poznałem, i oni poznali, żeś Ty Mnie posłał (w. 25) W prologu do Czwartej Ewangelii czytamy: „Boga nikt nigdy nie widział; ten Jednorodzony Bóg, który jest w łonie Ojca, o Nim pouczył” (1,18). W podobnym tonie wypowiedział się sam Jezus w mowie eucharystycznej: „jedynie Ten, który jest od Boga, widział Ojca” (6,46). Tylko Syn może znać Ojca. Ponieważ jednak przyszedł na świat, żyjąc w ludzkim ciele, objawił Ojca uczniom. W mowie pożegnalnej, reagując na słowa Filipa – „Panie, pokaż nam Ojca, a to nam wystarczy”, Jezus powiedział: „Filipie, tak długo jestem z wami, a jeszcze Mnie nie poznałeś? Kto Mnie widzi, widzi także i Ojca” (14,9). Świat nie poznał Ojca, ponieważ odrzucił Syna. Uczniowie zaś przeciwnie, poznali Ojca, ponieważ uwierzyli, że Syn przez Niego został posłany. Zatrzymam się nad moim obrazem Jezusa i spróbuję przyłożyć go do mojego życia. Ile dzisiaj we mnie jest z Jezusa, a ile ze świata?
  • Objawiłem im Twoje imię i nadal będę objawiał, aby miłość, którą Ty Mnie umiłowałeś, w nich była i Ja w nich (w. 26) Nawet po swoim powrocie do nieba, Jezus nadal będzie objawiał Ojca uczniom. Będzie to czynił posyłając im Ducha Świętego, który sprawi, że uchwycą głębsze znaczenie wszystkiego, czego byli świadkami i co słyszeli, towarzysząc Mu w trakcie ziemskiej działalności. Na pierwsze miejsce wysunie się prawda o miłości Ojca i Syna, która stopniowo będzie przenikać do ich serc i przemieniać je od wewnątrz. Dzięki tej przemianie ich uczestnictwo w boskiej komunii będzie wzrastać, aż osiągnie swój cel, którym niebo. Co jeszcze stoi na przeszkodzie, bym mógł wykrzyczeć wobec całego świata, że Bóg jest miłością? Czy mam świadomość, że trwanie w Chrystusie nie tylko pozwala mi doświadczyć miłości Ojca, lecz również sprawia, że i ja staję się zdolny do miłości?

W ciągu dnia

  • W chwilach napięć z innymi ludźmi będę powtarzać w sercu: „Jezu, uczyń mnie narzędziem Twojej miłości i jedności”.

On Mnie otoczy chwałą (J 16,12-15)

Uroczystość Najświętszej Trójcy

J 16,12-15

12 Jeszcze wiele mam wam do powiedzenia, ale teraz znieść nie możecie. 13 Gdy zaś przyjdzie On, Duch Prawdy, doprowadzi was do całej prawdy. Bo nie będzie mówił od siebie, ale powie wszystko, cokolwiek usłyszy, i oznajmi wam rzeczy przyszłe. 14 On Mnie otoczy chwałą, ponieważ z mojego weźmie i wam objawi. 15 Wszystko, co ma Ojciec, jest moje. Dlatego powiedziałem, że z mojego weźmie i wam objawi.

Przygotowanie

  • Liturgia słowa Uroczystości Najświętszej Trójcy ponownie zabiera nas do Wieczernika. Razem z apostołami możemy wsłuchać się w słowa Jezusa, który obiecuje konkretną pomoc w zrozumieniu i przyjęciu Jego nauki. Otworzę moje serce na słowa Pana, pozwolę, by każde z nich wybrzmiało w moim sercu.

Punkty do medytacji

  • Jeszcze wiele mam wam do powiedzenia, ale teraz znieść nie możecie (w. 12) Jezus nie chce nic kryć przed swoim uczniami. Wie jednak, że dopóki nie dokona się Jego pascha, nie będą oni w stanie do końca zrozumieć Jego nauki. Męka, śmierć i zmartwychwstanie Syna Bożego będą nie tylko najważniejszymi wydarzeniami zbawczymi, lecz również kluczem interpretacyjnym do całego Objawienia. Każde wydarzenia i każde słowo, które na przestrzeni historii zbawienia komunikują tajemnicę Bożego serca, staną się całkowicie zrozumiałe w świetle misterium paschalnego. Bóg nieustannie wypowiada się w moim życiu. Daje mi skarb Pisma Świętego i Tradycji, dzięki którym mogę odczytać Jego zamiary i poznać sens wydarzeń, w których z Jego woli uczestniczę. Jego pragnieniem jest ukazanie mi prawdy o Nim samym, ale także o mnie. Czy na co dzień wsłuchuję się w Jego słowo? Czy rozmyślam nad jego sensem przez pryzmat Chrystusowego krzyża?
  • Gdy zaś przyjdzie On, Duch Prawdy, doprowadzi was do całej prawdy. Bo nie będzie mówił od siebie, ale powie wszystko, cokolwiek usłyszy, i oznajmi wam rzeczy przyszłe (w. 13) By misterium paschalne Chrystusa pozwoliło uczniom odkryć kolejne poziomy Objawienia, niezbędna będzie specjalna asystencja. Gdy już wszystko się dokona, Pan powróci do Ojca i wraz z Nim pośle uczniom Ducha Prawdy. To właśnie Trzecia Osoba Trójcy Świętej sprawi, że przekazana w Piśmie Świętym i Tradycji pamięć o wydarzeniach zbawczych, będzie czymś więcej niż jedynie zwykłym zapisem tego, co kiedyś miało miejsce. Dzięki Jego pomocy biblijne narracje na nowo ożyją w sercach i umysłach uczniów, stając się niewyczerpanym źródłem odpowiedzi na najbardziej fundamentalne pytania. Duch Święty rozpali w uczniach ogień wiary, a w konsekwencji zainicjuje w nich nowy styl życia. W ten sposób zrealizują się Boże obietnice przekazane przez starotestamentalnych proroków: „Ducha mojegochcę tchnąć w was i sprawić, byście żyli według mych nakazów i przestrzegali przykazań, i według nich postępowali” (Ez 36,27; por. Jr 31,33-34). Czy jest we mnie pragnienie poznania prawdy, którą Bóg chce mi objawić? Czy pozwalam, by Boże słowo mocą Ducha Świętego porządkowało moje myśli, pragnienia i uczucia?
  • On Mnie otoczy chwałą, ponieważ z mojego weźmie i wam objawi. Wszystko, co ma Ojciec, jest moje. Dlatego powiedziałem, że z mojego weźmie i wam objawi” (ww. 14-15) Duch Święty sprawi, że uczniowie przestaną identyfikować boską chwałę Jezusa jedynie z dokonanymi przez Niego cudami i poznają, że Jego majestat najpełniej wyraża pozorna przegrana, za jaką można by uznać Jego mękę i śmierć. Krzyż Chrystusa dla wielu może być zgorszeniem lub po prostu niedorzecznością. Także dzisiaj usłyszeć można pytanie: czy Bóg nie mógł zbawić ludzkości w inny, mniej bolesny sposób? Dzięki Duchowi Świętemu możemy poznać, że w misterium paschalnym krzyż przestał być narzędziem kaźni, a stał się znakiem największej miłości: Syn Boży w posłuszeństwie Ojcu, ale i w absolutnej wolności wobec swoich oprawców, wziął na siebie zło całego świata. On, wcielona Miłość, pokonał śmierć, której przyczyną jest nieprawość zamieszkująca ludzkie serca. Czy proszę Ducha Świętego, by pomógł mi otworzyć się na chwałę ukrzyżowanego Chrystusa?

W ciągu dnia

  • Będę powtarzał w moim sercu: „Duch Święty, pomóż mi zrozumieć, że prawdziwa wielkość nie ma nic wspólnego ze zdobytą władzą, popularnością czy ilością pieniędzy na koncie, lecz z miłością, która jest gotowa na największe poświęcenie”.

Po tym wszyscy poznają, że jesteście uczniami moimi (J 13,31-35)

V Niedziela Wielkanocy

J 13,31-35

31 Po jego wyjściu rzekł Jezus: «Syn Człowieczy został teraz otoczony chwałą, a w Nim Bóg został chwałą otoczony. 32 Jeżeli Bóg został w Nim otoczony chwałą, to i Bóg Go otoczy chwałą w sobie samym, i to zaraz Go chwałą otoczy. 33 Dzieci, jeszcze krótko jestem z wami. Będziecie Mnie szukać, ale — jak to Żydom powiedziałem, tak i teraz wam mówię — dokąd Ja idę, wy pójść nie możecie. 34 Przykazanie nowe daję wam, abyście się wzajemnie miłowali, tak jak Ja was umiłowałem; żebyście i wy tak się miłowali wzajemnie. 35 Po tym wszyscy poznają, że jesteście uczniami moimi, jeśli będziecie się wzajemnie miłowali».

Przygotowanie

  • W okresie Wielkanocy liturgia słowa wielokrotnie zabiera nas do Wieczernika, gdzie Jezus nie tylko ustanawia sakrament Eucharystii i kapłaństwa, lecz także przekazuje uczniom bardzo ważne wskazania dotyczące ich codziennego życia. W dzisiejszym fragmencie Czwartej Ewangelii Pan zachęca do naśladowania Go w bezinteresownej i ofiarnej miłości. Wyciszę moje serce, z pomocą Ducha Świętego przygotuję się na słuchanie Słowa.

Punkty do medytacji

  • Po jego wyjściu rzekł Jezus: «Syn Człowieczy został teraz otoczony chwałą, a w Nim Bóg został chwałą otoczony. Jeżeli Bóg został w Nim otoczony chwałą, to i Bóg Go otoczy chwałą w sobie samym, i to zaraz Go chwałą otoczy (ww. 31-32) Ważnym elementem Janowej relacji o Ostatniej Wieczerzy jest tzw. mowa pożegnalna (J 13,31-16,33). Wiedząc, że zbliża się kulminacyjny moment Jego ziemskiej misji, Jezus ukazuje uczniom, jak będzie wyglądać ich życie po Jego zmartwychwstaniu i wniebowstąpieniu. Mowa rozpoczyna się, gdy wieczernik opuszcza Judasz Iskariota, zdemaskowany przez Pana zdrajca (por. 13,21-30). W pierwszych zdaniach, posługując się starotestamentalnymi motywami „Syna Człowieczego” (gr. ho hyios tu anthropu) i „chwały” (gr. doksa), Jezus zarysowuje teologiczny sens zbliżających się wydarzeń. W jednej z wizji w Księdze Daniela mowa jest o „Synu Człowieczym”, który pojawia się „na obłokach nieba” i otrzymuje królewskie panowanie od Boga (por. Dn 7,13-14). Natomiast termin „chwała” w ST opisuje obezwładniające człowieka doświadczenie obecności Boga (por. Wj 24,17; 40,34; 1 Krl 8,11; Ez 43,1-5). Nadchodzące wydarzenia paschalne będą nowym doświadczeniem Bożej chwały. Tym razem nie będzie to ani ogień, ani trzęsienie ziemi. Jezus jako Syn Człowieczy, wchodząc w śmierć i powstając do nowego, uwielbionego życia, najpełniej objawi swoją władzę. Zatrzymam się na chwilę nad misterium Bożej chwały objawionej w Chrystusie. Pozwolę, by uporządkowało ono mój obraz Boga.
  • Dzieci, jeszcze krótko jestem z wami. Będziecie Mnie szukać, ale — jak to Żydom powiedziałem, tak i teraz wam mówię — dokąd Ja idę, wy pójść nie możecie (w. 33) O swoim odejściu Jezus w Janowej Ewangelii mówił już kilkukrotnie. Na przykład, w czasie Święta Namiotów, wobec zgromadzonego tłumu oraz chcących aresztować Go elit żydowskich, powiedział: „Jeszcze przez krótki czas jestem z wami, a potem pójdę do Tego, który Mnie posłał. Będziecie Mnie szukać i nie znajdziecie, a tam, gdzie Ja będę, wy pójść nie możecie” (J 7,33-34; 8,21; 12,35). Teraz zapowiedź odejścia zostaje wypowiedziana wobec uczniów. Przynajmniej na razie, nie będą oni mogli pójść tam, dokąd Pan się uda. Można powiedzieć, że ze względu na Jego bóstwo, „naturalnym” środowiskiem bytowania Syna Bożego, odwiecznego Logosu, jest niebieska komunia miłości wraz z Bogiem Ojcem i Duchem Świętym. Jak zaznacza Jan zaraz na początku swej Ewangelii: „Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, i Bogiem było Słowo. Ono było na początku u Boga” (1,1). Po wydarzeniach paschalnych Jezus powróci w swoim uwielbionym ciele do Ojca. Tym samym otwarta zostanie droga do niebieskiej szczęśliwości dla każdego człowieka. W dalszej części mowy pożegnalnej Pan powie: „W domu Ojca mego jest mieszkań wiele. Gdyby tak nie było, to bym wam powiedział. Idę przecież przygotować wam miejsce. A gdy odejdę i przygotuję wam miejsce, przyjdę powtórnie i zabiorę was do siebie, abyście i wy byli tam, gdzie Ja jestem” (14,2-3). Jezus powrócił do Ojca, by przygotować dla mnie miejsce w niebie. To właśnie niebo jest punktem docelowym mojego ziemskiego pielgrzymowania. Czy na co dzień o tym pamiętam? Czy odrzucam pokusę upatrywania pełni szczęścia w ziemskim życiu?
  • Przykazanie nowe daję wam, abyście się wzajemnie miłowali, tak jak Ja was umiłowałem; żebyście i wy tak się miłowali wzajemnie (w. 34) Po powrocie Syna Człowieczego do nieba życie każdego ucznia charakteryzować będzie oczekiwanie na Jego powtórne przyjście. Zanim to jednak nastąpi, uczniowie otrzymują nowe przykazanie – mają ćwiczyć się we wzajemnej miłości na wzór miłości, którą Pan ich umiłował (por. 15,12.17). Przykazanie to stanie się głównym paradygmatem chrześcijańskiego życia. Jak napisze później św. Jan w swoim pierwszym liście: „W tym przejawia się miłość, że nie my umiłowaliśmy Boga, ale że On sam nas umiłował i posłał Syna swojego jako ofiarę przebłagalną za nasze grzechy. Umiłowani, jeśli Bóg tak nas umiłował, to i my winniśmy się wzajemnie miłować” (1 J 4,10-11; por. 4,7). Miłość Jezusa jest darem z siebie, danym w posłuszeństwie woli Ojca, a jej owocem jest zbawienie świata. Ten rodzaj miłości Pan symbolicznie wyraził poprzez dopiero co dokonany gest umycia nóg uczniów (por. J 13,2-11). Zaś do końca ją zrealizuje umierając na krzyżu. Czy pozwalam, by moja wiara głęboko zakorzeniła się doświadczeniu Bożej miłości? Czy miłość, którą na co dzień okazuje bliźnim, przypomina miłość Jezusa? Kogo jest mi dzisiaj najtrudniej kochać? Opowiem o tym Jezusowi.
  • Po tym wszyscy poznają, że jesteście uczniami moimi, jeśli będziecie się wzajemnie miłowali (w. 35) Żyjąc według nowego przykazania miłości, uczniowie będą realizować nowy typ człowieczeństwa. Owa nowość będzie na tyle radyklana, że stanie się ich znakiem rozpoznawczym. Po bezinteresownej i ofiarnej miłości świat będzie poznawał ich przynależność do Chrystusa. W kazaniu na górze Pan wypowiedział podobne słowa: „Tak niech wasze światło jaśnieje przed ludźmi, aby widzieli wasze dobre uczynki i chwalili Ojca waszego, który jest w niebie” (Mt 5,16). Poprzez swoje pełnie miłości działanie, zakorzenione w doświadczeniu miłości samego Jezusa, uczniowie staną się żywym świadectwem miłości Boga do każdego człowieka. Nie zewnętrzne znaki, a nawet gesty pobożności, ale ofiarna miłość bliźniego najbardziej wyraża moje bycie uczniem Chrystusa. Czy naśladując miłość Pana, pomagam innym Go spotkać?

W ciągu dnia

  • Będę powtarzał: „Panie Jezu, rozlewaj swoją miłość w moim sercu, pomóż mi tracić się w miłości bliźniego”.

Nie tak będzie między wami (Mk 10,35-45)

XXIX Niedziela Zwykła

Mk 10,35-45

35 Wtedy podeszli do Niego synowie Zebedeusza, Jakub i Jan, i rzekli: «Nauczycielu, pragniemy, żebyś nam uczynił to, o co Cię poprosimy». 36 On ich zapytał: «Co chcecie, żebym wam uczynił?» 37 Rzekli Mu: «Daj nam, żebyśmy w Twojej chwale siedzieli jeden po prawej, a drugi po lewej Twej stronie». 38 Jezus im odparł: «Nie wiecie, o co prosicie. Czy możecie pić kielich, który Ja mam pić, albo przyjąć chrzest, którym Ja mam być ochrzczony?» 39 Odpowiedzieli Mu: «Możemy». Lecz Jezus rzekł do nich: «Kielich, który Ja mam pić, wprawdzie pić będziecie; i chrzest, który Ja mam przyjąć, wy również przyjmiecie. 40 Nie do Mnie jednak należy dać miejsce po mojej stronie prawej lub lewej, ale [dostanie się ono] tym, dla których zostało przygotowane». 41 Gdy usłyszało to dziesięciu [pozostałych], poczęli oburzać się na Jakuba i Jana. 42 A Jezus przywołał ich do siebie i rzekł do nich: «Wiecie, że ci, którzy uchodzą za władców narodów, uciskają je, a ich wielcy dają im odczuć swą władzę. 43 Nie tak będzie między wami. Lecz kto by między wami chciał się stać wielkim, niech będzie sługą waszym. 44 A kto by chciał być pierwszym między wami, niech będzie niewolnikiem wszystkich. 45 Bo i Syn Człowieczy nie przyszedł, aby Mu służono, lecz żeby służyć i dać swoje życie jako okup za wielu».

Przygotowanie

  • Królestwo głoszone przez Jezusa wymyka się ziemskim kategoriom. Podczas gdy cały świat szuka chwały polegającej na wywyższeniu i panowaniu nad innymi, Syn Boży wzywa swoich uczniów, by Jego wzorem dążyli do wielkości na drodze uniżenia i służby bliźniemu. Otworzę się na działanie Ducha Świętego, pozwolę, by uzdolnił moje serce do modlitwy Słowem.

Punkty do medytacji

  • Rzekli Mu: «Daj nam, żebyśmy w Twojej chwale siedzieli jeden po prawej, a drugi po lewej Twej stronie»” (w. 37). Synowie Zebedeusza należą do najdawniejszych uczniów Jezusa (por. Mk 1,19-20). Oni także wraz z Piotrem byli jedynymi osobami z grona apostolskiego, które na własne oczy widziały przywrócenie życia córce Jaira (por. 5,37) i przemienienie Pana na wysokiej górze (por. 9,2). Być może to stało się powodem ich śmiałej prośby. Jezus dopiero co po raz trzeci zapowiedział czekającą go w Jerozolimie mękę (por. 10,32-34), jednak słowa wydają się do braci nie docierać. W dalszym ciągu wyobrażają sobie, że Jego przeznaczeniem jest ziemska chwała na wzór władców wielkich imperiów. Chcę mieć w niej udział. W jaki sposób słucham słowa Bożego? Czy wystrzegam się nakładania na nie kalki moich oczekiwań i pragnień?
  • Jezus im odparł: «Nie wiecie, o co prosicie. Czy możecie pić kielich, który Ja mam pić, albo przyjąć chrzest, którym Ja mam być ochrzczony?»” (w. 38). Kielich w ST symbolizuje Boże plany wobec człowieka. Czasami mowa jest o kielichu błogosławieństwa (np. Ps 16,5; 23,5), a czasami o kielichu Bożego gniewu (np. Ps 75,9; Iz 51,17-22). W przypadku Jezusa chodzi o przyjęcie na siebie Bożej kary za grzechy całej ludzkości (por. Mk 14,36l J 18,1). Podobne znaczenie ma metafora chrztu, czyli tłumacząc dosłownie – „zanurzenia” (gr. baptidzo; por. Ps 42,8; Iz 43,2). Jezus zatem pyta Jakuba i Jana, czy są gotowi uczestniczyć w Jego zbawczym cierpieniu. Czy jest we mnie zgoda na cierpienie, które Bóg dopuszcza w moim życiu? Czy w moim cierpieniu próbuję jednoczyć się z cierpiącym Jezusem?
  • Odpowiedzieli Mu: «Możemy». Lecz Jezus rzekł do nich: «Kielich, który Ja mam pić, wprawdzie pić będziecie; i chrzest, który Ja mam przyjąć, wy również przyjmiecie” (w. 39). Pragnienie uczestnictwa w ziemskiej chwale Jezusa jest na tyle silne, że obydwaj bracia, bez głębszego wniknięcia w Jego słowa, zgadzają się mieć udział w Jego męce. Jezus potwierdza, że rzeczywiście tak będzie. Zrealizuje się to na dwa sposoby. Najpierw Jakub i Jan będą świadkami męczeństwa ich Mistrza, a następnie sami będą cierpieć dla głoszonej przez siebie Ewangelii. W warstwie symbolicznej „kielich” i „zanurzenie” odnoszą się dwóch podstawowych sakramentów – Eucharystii i chrztu świętego. Kto będzie je przyjmował, będzie mieć miał swoje miejsce w niebieskiej chwale Zmartwychwstałego. Spróbuję sobie wyobrazić scenę mojego chrztu świętego. Wzbudzę w sobie dziękczynienie za to, że poprzez jego przyjęcie zostałem wszczepiony w cierpiącego i uwielbionego Chrystusa.
  • Nie tak będzie między wami. Lecz kto by między wami chciał się stać wielkim, niech będzie sługą waszym” (w. 43). Na koniec dzisiejszej perykopy Pan ukazuję wielkość z perspektywy głoszonego przez siebie królestwa. Wiąże ją z postawą służby, wręcz niewolniczego poddania braciom (w. 44). Paradygmat ten ma od tej pory charakteryzować Jego uczniów. Podobnie jak Izrael na mocy przymierza synajskiego stał się szczególnym ludem pośród innych narodów poprzez życie według Prawa Mojżeszowego (por. Wj 19,5-6), tak teraz uczniowie mają wyróżniać się na tle innych ludzi poprzez życie według prawa miłości ukierunkowanej na służbę drugiemu człowiekowi. Egoizm właściwy ludzkiej naturze dotkniętej skutkami grzechu stanie się możliwy do pokonania dzięki zjednoczeniu ze Zbawicielem, który „nie przyszedł, aby Mu służono, lecz żeby służyć i dać swoje życie jako okup za wielu” (w. 45). Jakiego rodzaju wielkości szukam w moim życiu? Na czym bardziej mi zależy, na ziemskiej chwale, opartej o podporządkowanie sobie innych, czy na chwale niebieskiej, do której prowadzi służba bliźniemu na wzór mojego Pana?

Modlitwa w ciągu dnia

  • „Panie Jezu, zwyciężaj we mnie mój egoizm, spraw, bym szukał wielkości w służbie innym”.