Aby świat poznał, żeś Ty Mnie posłał i że Ty ich umiłowałeś (J 17,20-26)

Przygotowanie

  • Rozważamy dzisiaj fragment tzw. Modlitwy Arcykapłańskiej (J 17), którą Jezus wypowiedział pod koniec Ostatniej Wieczerzy. Mając świadomość zbliżającej się Męki, Pan nie skupia się na czekającym Go cierpieniu, lecz modli się za kolejne pokolenia swoich uczniów. Prosi Ojca, by trwali w jedności. Ich wzajemna miłość, zakorzeniona w doświadczeniu miłości Ojca, będzie najskuteczniejszym świadectwem wobec świata. Duchu Święty, otwieraj moje serce na tajemnicę Słowa!

Punkty do medytacji

  • Nie tylko za nimi proszę, ale i za tymi, którzy dzięki ich słowu będą wierzyć we Mnie (w. 20) Wypowiadając pierwsze słowa Modlitwy Arcykapłańskiej, Jezus w pierwszym rzędzie prosił Ojca za towarzyszącymi Mu uczniami (J 17,6-19). Teraz wstawia się także za tymi, którzy dzięki ich świadectwu również w Niego uwierzą. Działając w mocy Ducha Świętego, uczniowie będą kontynuowali Jezusową misję objawiania światu miłosiernej miłości Ojca. Słowo Pana nie tylko będzie przechowywane w ich pamięci, ale będzie również przekazywane ustnie, a z czasem przyjmie formę spisanych Ewangelii. Ponieważ owe słowo dzięki asystencji Ducha Świętego przeniknie do głębi ludzkich serc, chrześcijanie staną się żywym słowem Boga. Przyjmując chrzest święty stałem się częścią Kościoła, czyli mistycznego Ciała Chrystusa. We wspólnocie wiary każdego dnia mogę otwierać się na Jezusowe słowo i pozwalać, by mnie kształtowało. Wzbudzę w sobie wdzięczność za tak wielkie obdarowanie. Spojrzę na ostatnie tygodnie mojego życia, by dostrzec owoce Słowa we mnie.
  • aby wszyscy stanowili jedno, jak Ty, Ojcze, we Mnie, a Ja w Tobie, aby i oni stanowili w Nas jedno, by świat uwierzył, że Ty Mnie posłałeś (w. 21) Prosząc Ojca za uczniami obecnymi w Wieczerniku, Jezus powiedział: „Ojcze Święty, zachowaj ich w Twoim imieniu, które Mi dałeś, aby tak jak My stanowili jedno” (17,11). Jedność jest także przedmiotem Jezusowej prośby dotyczącej kolejnych pokoleń chrześcijan. Podobnie jak pierwsi uczniowie, również oni, dzięki wierze będą mogli uczestniczyć w doskonałej komunii Ojca i Syna. Widzialnie będzie to przejawiać się w łączących ich wzajemnie więzach miłości. Jedność Kościoła, na różnych poziomach, jest proroczym znakiem dla świata. Natomiast jej brak, stanowi gorszące antyświadectwo. Czy mogę o sobie powiedzieć, że jestem człowiekiem jedności? Co najczęściej nie pozwala mi być w komunii z innymi ludźmi, zwłaszcza podzielającymi moją wiarę? Jak wygląda mój stosunek do chrześcijan innych wyznań?
  • I także chwałę, którą Mi dałeś, przekazałem im, aby stanowili jedno, tak jak My jedno stanowimy (w. 22) Na początku Modlitwy Arcykapłańskiej Jezus powiedział również: „Ojcze, nadeszła godzina. Otocz swego Syna chwałą, aby Syn Ciebie nią otoczył (…) Ja Ciebie otoczyłem chwałą na ziemi przez to, że wypełniłem dzieło, które Mi dałeś do wykonania. A teraz Ty, Ojcze, otocz Mnie u siebie tą chwałą, którą miałem u Ciebie wpierw, zanim świat powstał” (17,1.4-5). Wzajemna wymiana chwały między Ojcem i Synem swoje źródło ma w łączącej ich odwiecznej miłości. Wypełniając misję zleconą Mu przez Ojca, Jezus otoczył Go chwałą. Ojciec zaś otoczy chwałą Jezusa, nie opuszczając Go w godzinie śmierci. W języku biblijnym termin „chwała” (hebr. kawod, gr. doxa) w odniesieniu do Boga oznacza doświadczaną zmysłowo manifestację Jego obecności. W Starym Testamencie chwała Boga łączona jest przede wszystkim z wstrząsającym objawieniem Bożej mocy. Jezus natomiast w swoim ziemskim życiu objawia Bożą chwałę w nowy sposób, przekonując uczniów o miłości Ojca, która jest potężniejsza niż wszelkie inne światowe potęgi i ma moc gromadzenia w jedno. Czy jestem świadomy, że wszechmoc Boga najpełniej wyraża się w Jego miłości do człowieka? Czy na modlitwie uwielbiam Jezusa, który także za mnie oddał swoje życie na krzyżu? Czy uczę się miłości bliźniego kontemplując krzyż Pana?
  • Ojcze, chcę, aby także ci, których Mi dałeś, byli ze Mną tam, gdzie Ja jestem, aby widzieli chwałę moją, którą Mi dałeś, bo umiłowałeś Mnie przed założeniem świata (w. 24) Pragnieniem Jezusa jest także, by uczniowie przebywali razem z Nim w niebie. Zapowiadając swoje odejście, Pan powiedział: „W domu Ojca mego jest mieszkań wiele. Gdyby tak nie było, to bym wam powiedział. Idę przecież przygotować wam miejsce” (14,2). W niebie wierzący ujrzą wieczną chwałę Syna, przekazaną mu przez Ojca jeszcze przed założeniem świata, a która po zmartwychwstaniu widoczna będzie również w Jego uwielbionym człowieczeństwie. Kulminacją uczestnictwa uczniów w Boskiej komunii będzie życie wieczne. Moim przeznaczeniem jest niebo. Jezus chce, bym po ziemskim pielgrzymowaniu w nim zamieszkał. Do czego dzisiaj Pan mnie zachęca? Co mogę zrobić, by jeszcze bardziej przybliżyć się do perspektywy wiecznego życia w domu Ojca?
  • Ojcze sprawiedliwy! Świat Ciebie nie poznał, lecz Ja Ciebie poznałem, i oni poznali, żeś Ty Mnie posłał (w. 25) W prologu do Czwartej Ewangelii czytamy: „Boga nikt nigdy nie widział; ten Jednorodzony Bóg, który jest w łonie Ojca, o Nim pouczył” (1,18). W podobnym tonie wypowiedział się sam Jezus w mowie eucharystycznej: „jedynie Ten, który jest od Boga, widział Ojca” (6,46). Tylko Syn może znać Ojca. Ponieważ jednak przyszedł na świat, żyjąc w ludzkim ciele, objawił Ojca uczniom. W mowie pożegnalnej, reagując na słowa Filipa – „Panie, pokaż nam Ojca, a to nam wystarczy”, Jezus powiedział: „Filipie, tak długo jestem z wami, a jeszcze Mnie nie poznałeś? Kto Mnie widzi, widzi także i Ojca” (14,9). Świat nie poznał Ojca, ponieważ odrzucił Syna. Uczniowie zaś przeciwnie, poznali Ojca, ponieważ uwierzyli, że Syn przez Niego został posłany. Zatrzymam się nad moim obrazem Jezusa i spróbuję przyłożyć go do mojego życia. Ile dzisiaj we mnie jest z Jezusa, a ile ze świata?
  • Objawiłem im Twoje imię i nadal będę objawiał, aby miłość, którą Ty Mnie umiłowałeś, w nich była i Ja w nich (w. 26) Nawet po swoim powrocie do nieba, Jezus nadal będzie objawiał Ojca uczniom. Będzie to czynił posyłając im Ducha Świętego, który sprawi, że uchwycą głębsze znaczenie wszystkiego, czego byli świadkami i co słyszeli, towarzysząc Mu w trakcie ziemskiej działalności. Na pierwsze miejsce wysunie się prawda o miłości Ojca i Syna, która stopniowo będzie przenikać do ich serc i przemieniać je od wewnątrz. Dzięki tej przemianie ich uczestnictwo w boskiej komunii będzie wzrastać, aż osiągnie swój cel, którym niebo. Co jeszcze stoi na przeszkodzie, bym mógł wykrzyczeć wobec całego świata, że Bóg jest miłością? Czy mam świadomość, że trwanie w Chrystusie nie tylko pozwala mi doświadczyć miłości Ojca, lecz również sprawia, że i ja staję się zdolny do miłości?

W ciągu dnia

  • W chwilach napięć z innymi ludźmi będę powtarzać w sercu: „Jezu, uczyń mnie narzędziem Twojej miłości i jedności”.

Jeżeli Mnie prześladowali, to i was będą prześladować (J 15,18-21)

Przygotowanie

  • W kolejnym fragmencie tzw. Mowy Pożegnalnej (J 14-17) Jezus przygotowuje uczniów zgromadzonych wokół Niego w Wieczerniku na trudy głoszenia Dobrej Nowiny. Posyłając ich do świata, Pan nie ukrywa, że podobnie jak to było z Nim samym, także oni będą spotykać się z odrzuceniem, a nawet nienawiścią. Duchu Święty pomóż mi otworzyć się na dzisiejsze Słowo.

Punkty do medytacji

  • Jeżeli was świat nienawidzi, wiedzcie, że Mnie wpierw znienawidził (w. 18) Termin „świat” (gr. ho kosmos), w pierwszej kolejności oznaczający całą stworzoną rzeczywistość, w Czwartej Ewangelii zyskuje dodatkowy, teologiczny sens, opisując ludzi będących w stanie buntu przeciwko Bogu. Mimo że w każdym Jego słowie i geście dostrzec można miłość Boga do człowieka, Jezus od samego początku publicznej działalności spotyka się z krytyką i odrzuceniem, które ostatecznie doprowadzą do Jego śmierci na krzyżu. Niechęć, wręcz nienawiść świata wobec Pana, dotykać będą również Jego uczniów, którzy po Jego powrocie do Ojca w mocy Ducha Świętego będą głosić Dobrą Nowinę o zbawieniu. Czy jestem świadomy, że ja również, będąc uczniem Jezusa, jestem wezwany do uczestnictwa w dziele ewangelizacji? Czy doświadczyłem w swoim życiu krytyki lub odrzucenia ze względu na mój chrześcijański styl życia? Jak w takiej sytuacji reagowało moje serce?
  • Gdybyście byli ze świata, świat by was kochał jako swoją własność. Ale ponieważ nie jesteście ze świata, bo Ja was wybrałem sobie ze świata, dlatego was świat nienawidzi (w. 19) Bezpośrednim powodem nienawiści świata wobec uczniów będzie ich szczególny status i styl życia. Każdy z nich został wybrany przez Jezusa. Odpowiadając na ten wybór, uczniowie odrzucą obecną w świecie logikę buntu wobec Boga i całkowicie otworzą się na naukę i łaskę swojego Nauczyciela. Żyjąc pośród innych ludzi, będą trwać w Jego miłości, a więc także w miłości Ojca. Można powiedzieć, że do pewnego stopnia wrogość świata będzie probierzem autentyczności ich wiary. Jezus poprzez swoje słowo i sakramentalną obecność chce uwolnić mnie od światowego myślenia i działania. Czy Mu na to pozwalam? Czy naśladując Go w postawie życzliwości i otwartości wobec drugiego człowieka, odrzucam pokusę kompromisów ze złem?
  • Pamiętajcie o słowie, które do was powiedziałem: „Sługa nie jest większy od swego pana”. Jeżeli Mnie prześladowali, to i was będą prześladować. Jeżeli moje słowo zachowali, to i wasze będą zachowywać (w. 20) Słowa „sługa nie jest większy od swego Pana” Jezus wypowiedział po raz pierwszy w kontekście obmycia nóg uczniom na początku Ostatniej Wieczerzy (J 13,16). Miały one wtedy dodatkowo zachęcić ich do naśladowania Go w pokornej i samoofiarującej się miłości. Teraz Jezus powtarza to zdanie, by przestrzec uczniów, że uczestnictwo w Jego misji będzie wiązać się z prześladowaniem. Jest to jednak tylko część ich przyszłego doświadczenia misyjnego. Będą bowiem i takie osoby za świata, które przyjmą słowo ich świadectwa. W prologu Jan Ewangelista napisał o Jezusie, odwiecznym Słowie: „Przyszło do swojej własności, a swoi Go nie przyjęli. Wszystkim tym jednak, którzy Je przyjęli, dało moc, aby się stali dziećmi Bożymi” (J 1,11-12). Przyszła działalność Kościoła, niosącego dar zbawiania kolejnym pokoleniom, naznaczona zostanie zarówno goryczą odrzucenia, jak i radością z nawracania się kolejnych osób. Czy potrafię cieszyć się z wiary moich braci? Jak reaguję na osoby przejawiające wrogość wobec Kościoła i wiary? Czy polecam je Bogu w modlitwie?
  • Ale to wszystko wam będą czynić z powodu mego imienia, bo nie znają Tego, który Mnie posłał (w. 21) Jako posłani przez Jezusa, uczniowie będą występować w Jego imieniu. W Ewangeliach synoptycznych najbliżsi uczniowie Pana określani są tytułem apostoł: „Z nastaniem dnia przywołał swoich uczniów i wybrał spośród nich dwunastu, których też nazwał apostołami” (Łk 6,13). Grecki czasownik apostello oraz rzeczownik apostolos w swoim podstawowym znaczeniu opisują osoby wypełniające nadaną im misję, niejako uosabiające obecność tego, który ich posłał. U Jana w dniu zmartwychwstania Jezus powie do uczniów: „Pokój wam! Jak Ojciec Mnie posłał, tak i Ja was posyłam” (J 20,21). Pan do końca wypełni misję, którą zlecił Mu Ojciec. W imieniu Ojca zbawi całą ludzkość od przekleństwa grzechu. Uczniowie, działając w imieniu Jezusa, będą tym darem dysponować: „Po tych słowach tchnął na nich i powiedział im: «Weźmijcie Ducha Świętego! Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane»” (J 20,22-23). Czy w moim codziennym życiu widoczna jest prawda o Ojcu i Synu? Jakie uczucia i myśli pojawiają się we mnie, gdy uświadamiam sobie, że moje głoszenie Dobrej Nowiny nie jest moją prywatną inicjatywą, lecz dokonuje się w imię Jezusa?

W ciągu dnia

  • Będę powtarzał słowa: „Panie, daj mi odwagę, abym potrafił żyć w świecie, ale nie był ze świata”.

Pokój zostawiam wam, pokój mój daję wam (J 14,27-31a)

Przygotowanie

  • Kolejne wypowiedzi Jezusa w Wieczerniku stają się coraz bardziej intymne, ale jednocześnie zapowiadają nadchodzącą próbę – mękę i krzyż. Wobec narastającego lęku i niezrozumienia w sercach uczniów, Pan przekazuje im dar pokoju. Uświadamia im także, że zbliża się bezpośrednia konfrontacja ze złem, w której jedyną bronią będzie miłość i posłuszeństwo Ojcu. Uciszę na moment swoje myśli i poproszę Ducha Świętego, aby pomógł mi przyjąć pokój płynący z dzisiejszego Słowa.

Punkty do medytacji

  • Pokój zostawiam wam, pokój mój daję wam. Nie tak jak daje świat, Ja wam daję. Niech się nie trwoży serce wasze ani się lęka (w. 27) W obliczu nadchodzącego rozstania Jezus przekazuje uczniom dar „pokoju” (gr. he eirene; hebr. szalom). Od razu zaznacza jednak, że nie ma na myśli pokoju, który oferuje „świat” (gr. ho kosmos). Podczas gdy ten ostatni najczęściej identyfikuje pokój z brakiem konfliktów, ucieczką od problemów, chwilowym znieczuleniem lub kompromisem, Jezus mówi o głębokiej, wewnętrznym doświadczeniu, że Bóg jest blisko i panuje nad wszystkim, niezależnie od napotykanych trudności. Pokój Jezusa to dar, który pozwala zachować serce w wolności od lęku i niepewności, nawet w obliczu największego cierpienia. Co dzisiaj najbardziej odbiera mi pokój serca? Gdzie zazwyczaj szukam ukojenia – w rozwiązaniach, które podsuwa świat, czy w bliskości z Jezusem?
  • Słyszeliście, że wam powiedziałem: Odchodzę i przyjdę znów do was. Gdybyście Mnie miłowali, rozradowalibyście się, że idę do Ojca, bo Ojciec większy jest ode Mnie (ww. 28-29) Uczniowie smucą się, skupiając się czekającym ich rozstaniu z Jezusem. Wydaje się, że nie dociera do nich, że Pan znów przyjdzie do nich. On rzeczywiście powróci nie tylko po swoim zmartwychwstaniu, i nie tylko na końcu czasów, lecz będzie także obecny w ich życiu poprzez Ducha Świętego. Na razie jednak uczniowie tego nie rozumieją. Dlatego Jezus delikatnie koryguje ich myślenie, wskazując, że trudne doświadczenie rozstania jest konieczne, by dopełniło się posłanie, jakim obdarzył Go Ojciec. Gdy Syn Boży w swoim uwielbionym człowieczeństwie wejdzie do chwały niebieskiej, zostanie otworzona droga do życia wiecznego z Bogiem dla ludzkości. Zastanowię się nad swoimi intencjami na modlitwie. Czy skupiam się tylko na tym, czego mi brakuje i o co chcę poprosić, czy potrafię szczerze cieszyć się chwałą Boga i uwielbiać Go za to, kim jest i co robi w moim życiu?
  • Już nie będę z wami wiele mówił, nadchodzi bowiem władca tego świata. Nie ma on jednak nic swego we Mnie. Ale niech świat się dowie, że Ja miłuję Ojca i że tak czynię, jak Mi Ojciec nakazał (ww. 30-31a) Jezus ma pełną świadomość zbliżającej się godziny ciemności. Co prawda, nazywa szatana „władcą tego świata” (gr. ho tu kosmu archon), ale jednocześnie podkreśla jego całkowitą bezsilność: „nie ma on nic swego we Mnie”. Ponieważ wnętrze Jezusa jest w stu procentach wypełnione miłością i posłuszeństwem wobec Ojca, żaden element Jego egzystencji nie należy od złego. Śmierć na krzyżu, z pozoru klęska, ostatecznie okaże się najpełniejszym znakiem jedności między Ojcem i Synem. Jakie obszary mojego życia są wciąż miejscem, gdzie „władca tego świata” ma coś do powiedzenia? Czy pragnę, aby moje codzienne wybory, podobnie jak u Jezusa, były jasnym świadectwem dla innych, że kocham Boga Ojca?

W ciągu dnia

  • W chwilach niepokoju lub stresu będę powtarzał w sercu słowa: „Jezu, ufam Tobie. Oddal mój lęk i wypełnij mnie swoim pokojem”.

Niech się nie trwoży serce wasze ani się lęka (J 14,27-31a)

Przygotowanie

  • Rozważamy dzisiaj fragment Janowego opowiadania o Ostatniej Wieczerzy, w którym Jezus przekazuje uczniom dar pokoju. Tłumaczy także, dlaczego konieczne jest Jego odejście oraz zapewnia o swojej absolutnej wolności wobec władcy tego świata. Wyciszę moje serce, pozwolę, by dzisiejsze Słowo wybrzmiało w nim z całą swoją mocą.

Punkty do medytacji

  • Pokój zostawiam wam, pokój mój daję wam. Nie tak jak daje świat, Ja wam daję. Niech się nie trwoży serce wasze ani się lęka (w. 27) Proroctwa starotestamentalne wielokrotnie wskazywały na pokój (hebr. szalom) jako znak nadejścia czasu zbawienia. Na przykład Izajasz wychwala tajemniczego herolda radosnej nowiny: „O jak są pełne wdzięku na górach nogi zwiastuna radosnej nowiny, który ogłasza pokój, zwiastuje szczęście, który obwieszcza zbawienie” (Iz 52,7). W innym miejscu ten sam prorok podkreśla trwałość przymierza pokoju między Bogiem a Jego ludem: „Bo góry mogą się poruszyć i pagórki się zachwiać, ale miłość moja nie odstąpi ciebie i nie zachwieje się moje przymierze pokoju, mówi Pan, który ma litość nad tobą” (54,10). Natomiast Zachariasz charakteryzując Mesjasza mówi: „On usunie rydwany z Efraima, a konie z Jeruzalem; łuk wojenny zostanie złamany. Pokój ludom obwieści” (Zch 9,10). Te i wszystkie inne proroctwa wypełniają się w osobie Jezusa Chrystusa. Przyniesiony przez Niego pokój wyrasta z doskonałej jedności między Synem i Ojcem. Jako że jego źródłem jest wzajemna miłość Osób Boskich, różni się on od iluzji pokoju, który proponuje świat. Widzialnym znakiem, sakramentem pokoju przyniesionego przez Chrystusa, jest Jego misterium paschalne, poprzez które człowiek zostaje raz na zawsze pojednany z Bogiem. Co dzisiaj najbardziej burzy pokój mojego serca? Czy na co dzień pamiętam, że szukając pokoju, muszę w pierwszej kolejności otworzyć się na Chrystusa?
  • Słyszeliście, że wam powiedziałem: Odchodzę i przyjdę znów do was. Gdybyście Mnie miłowali, rozradowalibyście się, że idę do Ojca, bo Ojciec większy jest ode Mnie (w. 28) W trakcie Ostatniej Wieczerzy Jezus zapowiada swoje niedalekie odejście. Co zrozumiałe, w obliczu tej zapowiedzi serca uczniów wypełnia lęk. Dlatego Pan pociesza ich, zapowiadając swoje ponowne przyjście oraz pokazując korzyści płynące z Jego odejścia. Prawdą jest, że Ojciec jest większy od Jezusa w Jego śmiertelnym człowieczeństwie. Jednakże w misterium zmartwychwstania i wniebowstąpienia człowieczeństwo Jezusa zostanie przez Ojca otoczone chwałą. Przemianie ulegnie również człowieczeństwo tych, którzy w Niego uwierzą, skutkiem czego będą mogli dokonywać dzieł większych od Jego dzieł (por. J 14,12). Otoczenie Syna niebiańską chwałą umożliwi uczniom wejście w życiową komunię z Ojcem. Idąc za Jezusem, niejednokrotnie staję naprzeciwko pokusy, by pójść drogą na skróty lub nawet całkowicie odrzucić Jego wskazówki. Tymczasem trwanie z Nim w komunii gwarantuje, że nawet najtrudniejsze Boże plany wobec mnie okazują się możliwe do zrealizowania. Do czego dzisiaj Bóg mnie wzywa? Czy zaufam Mu i pozwolę, by wyprowadził mnie na głębię wiary?
  • Już nie będę z wami wiele mówił, nadchodzi bowiem władca tego świata. Nie ma on jednak nic swego we Mnie (w. 30) Jezus jeszcze tylko przez chwilę będzie z uczniami, gdyż zbliża się „władca tego świata”. Wcześniej ewangelista wspomniał, że szatan wziął w posiadanie Judasza: „A po spożyciu kawałka chleba wstąpił w niego szatan” (13,27; por. 13,30). Jezusowe słowa o diable – „nie ma on jednak nic swego we mnie” – można przetłumaczyć także jako „nie ma on nade mną władzy”. Oznacza to, że nawet w chwili aresztowania i następującej po nim męki Pan w żaden sposób nie zostanie przez niego zniewolony. Czytając uważnie Janowe opowiadanie o wydarzeniach paschalnych, możemy zauważyć absolutną wolność Jezusa. Jako Baranek bez skazy złoży On swoje życie w ofierze za grzechy całego świata w zupełnej wolności, motywowany jedynie miłością do Ojca i człowieka. Jak wcześniej podkreślił Ewangelista: „Jezus, wiedząc, że nadeszła godzina Jego, by przeszedł z tego świata do Ojca, umiłowawszy swoich na świecie, do końca ich umiłował” (13,1). Czy wierzę w istnienie diabła, przeciwnika Boga, który za wszelką cenę chce zniszczyć Boże dzieło we mnie? Czy wierzę, że diabeł na zawsze został pokonany przez Chrystusa? Jak dbam o to, by władca tego świata nie miał „nic swego we mnie”?
  • Ale niech świat się dowie, że Ja miłuję Ojca i że tak czynię, jak Mi Ojciec nakazał (w. 31) Misterium Męki jest najpełniejszym objawieniem miłości, jaka łączy Syna z Ojcem. Jezus dobrowolnie weźmie krzyż na swoje ramiona, aby dopełnić dzieła zbawienia zaplanowane przez Ojca. Ku tej chwili zmierzała cała historia zbawienia opisana na kartach Pisma Świętego. Po wniebowstąpieniu i zesłaniu Ducha Świętego uczniowie będą dawać świadectwo o zbawczym wymiarze posłuszeństwa miłości, jakie objawione zostało w passze Chrystusa. Będzie to także paradygmat, czyli wzór postępowania dla wszystkich, którzy w Niego uwierzą. Czy ja również mogę powiedzieć, że moja zgoda na Boże prowadzenie ma swój początek w doświadczaniu miłości Ojca? Czego o Jezusie może dowiedzieć się moje otoczenia patrząc na moje codzienne wybory?

W ciągu dnia

  • Znajdę dzisiaj czas na krótką adorację Najświętszego Sakramentu. Pozwolę, by sakramentalna obecność Chrystusa napełniła mnie pokojem.

Kto we Mnie wierzy, wierzy nie we Mnie, lecz w Tego, który Mnie posłał (J 12,44-50)

Przygotowanie

  • Wielu Żydów nie uwierzyło w Jezusa, mimo uczynionych przez Niego znaków. Reagując na problem niedowiarstwa, Pan podkreśla, że przyjęcie lub odrzucenie Jego osoby oraz głoszonej przez Niego nauki, jest w rzeczywistości przyjęciem lub odrzuceniem Ojca, który Go posłał na świat. Duchu Święty, prowadź mnie w dzisiejszej modlitwie Słowem!

Punkty do medytacji

  • Jezus zaś tak wołał: «Ten, kto we Mnie wierzy, wierzy nie we Mnie, lecz w Tego, który Mnie posłał. A kto Mnie widzi, widzi Tego, który Mnie posłał (ww. 44-45) Więź łącząca Syna z Ojca należy do głównych tematów Czwartej Ewangelii, stanowiąc ważny kontekst zarówno Jezusowego nauczania, jak i czynów. Już w Prolog czytamy, że Rabbi z Nazaretu jest Logosem, czyli odwiecznym Słowem, równym w godności samemu Bogu (por. 1,1). Jako Syn Człowieczy zstąpił z nieba i do niego powróci (por. 3,13). Swoimi czynami objawia światu działanie Ojca (por. 5,19). Ponadto trwa w jedności z Ojcem (por. 10,30) i posiada boską władzę nad życiem i śmiercią oraz władzę sądzenia (por. 5,21-23). Ponieważ Jezus jest posłany przez Ojca, odpowiedź wiary, jaką możemy dać na Jego osobę, jest jednocześnie odpowiedzią daną Ojcu (por. 5,30.36-37). Czy mam świadomość, że Syn Boży jest najpewniejszym pośrednikiem między mną a Bogiem Ojcem? Co mogę powiedzieć o Bogu Ojcu w oparciu o moje doświadczenie Jezusa?
  • Ja przyszedłem na świat jako światłość, aby nikt, kto we Mnie wierzy, nie pozostawał w ciemności (w. 46) W ósmym rozdziale Jezus powiedział w podobnym tonie: „Ja jestem światłością świata. Kto idzie za Mną, nie będzie chodził w ciemności, lecz będzie miał światło życia” (8,12; por. 9,5). Świat w Janowej Ewangelii opisywany jest jako rzeczywistość zanurzona w ciemności grzechu, który w swej istocie polega na odrzuceniu miłości Boga i sprzeciwianiu się Jego zamiarom. Syn Boży rozświetla ową ciemność. Jego słowa i czyny pokazują drogę wiodącą do ponownego pojednania z Bogiem Ojcem (por. 1,5). Stąd wiara w Jezusa jest warunkiem doświadczenia życia, które jest wolne od zła (por. 8,12). Jak dzisiaj wygląda moje serce? Czego dzisiaj we mnie jest więcej – światła czy ciemności?
  • A jeżeli ktoś słyszy słowa moje, ale ich nie zachowuje, to Ja go nie potępię. Nie przyszedłem bowiem po to, aby świat potępić, ale by świat zbawić (w. 47) Świadectwo o Jezusie zachowane w czterech Ewangeliach kanonicznych pokazuje, że obok Niego nie można przejść obojętnie. Nie tylko Jego słowa i czyny, lecz również cała Jego osoba prowokują do dania odpowiedzi. Podkreślając, że kto słyszy Jego słowa, a ich nie zachowuje, nie zostanie przez Niego potępiony, Pan bynajmniej nie zwalnia nas z odpowiedzialności za nasze postępowanie. Wiara w Jezusa nie może opierać się na paraliżującym strachu przed sądem i karą, lecz na wolnej decyzji, poprzez którą chcemy odpowiedzieć na objawioną przez Niego miłość i z Nim związać całe swoje życie. Koniecznym elementem drogi wiary jest zachwyt Synem Bożym, dostrzeżenie w Nim doskonałej miłości. Na czym opiera się moja wiara w Jezusa? Czy zachwyciłem się już Jego osobą, czy może nadal noszę w sobie jedynie lęk przed osądem i odrzuceniem?
  • Kto Mną gardzi i nie przyjmuje słów moich, ten ma swego sędziego: słowo, które wygłosiłem, ono to będzie go sądzić w dniu ostatecznym (w. 48) Nauka, którą Jezus przekazuje tym, którzy chcą Go słuchać, objawia piękno Bożej miłości do człowieka. Dzięki niej możemy także rozeznać między tym, co zostało zaplanowane przez Boga, a tym, co jest pokusą pochodząca od władcy tego świata. Nic zatem dziwnego, że głównym kryterium sądu, jakiemu będziemy poddani w chwili powtórnego przyjścia Chrystusa, będzie wierność Jego słowu. Jakie słowo wypowiedziane przez Jezusa jest szczególnie mi bliskie? Czy dostrzegam w moim życiu owoce wierności Jego słowu?
  • Nie mówiłem bowiem sam od siebie, ale Ojciec, który Mnie posłał, On Mi nakazał, co mam powiedzieć i oznajmić (w. 49) Na przestrzeni całej historii zbawienia Bóg wybierał kolejnych ludzi, by w Jego imieniu mówili do Izraela. Patriarchowie, sędziowie czy prorocy byli jednak jedynie ludźmi, dlatego Objawienie przez nich przekazane nie jest jeszcze pełne. W przypadku Jezusa jest inaczej. Ponieważ trwa On w jedności z Ojcem i zna tajemnice Ojcowskiego serca, przekazuje Objawianie doskonałe. Po Jezusie nie ma potrzeby, by Bóg kierował do nas jakieś kolejne słowo. Nawet tzw. objawienia prywatne, przekazywane przez świętych Kościoła, są jedynie przypomnieniem lub podkreśleniem tego, co już wcześniej zostało wypowiedziane w Chrystusie. Co dzisiaj mówi do mnie Ojciec przez Syna? Do czego mnie zaprasza? Przed czym przestrzega?

W ciągu dnia

  • Będę powtarzał w moim sercu: „Panie Jezu, rozświetlaj blaskiem swojej Osoby mroki mojego grzechu”.