Panie, nie jestem godzien (Mt 8,5-11)

Poniedziałek I Tygodnia Adwentu

Mt 8,5-11

5 Gdy [Jezus] wszedł do Kafarnaum, zwrócił się do Niego setnik i prosił Go, 6 mówiąc: «Panie, sługa mój leży w domu sparaliżowany i bardzo cierpi». 7 Rzekł mu Jezus: «Przyjdę i uzdrowię go». 8 Lecz setnik odpowiedział: «Panie, nie jestem godzien, abyś wszedł pod dach mój, ale powiedz tylko słowo, a mój sługa odzyska zdrowie. 9 Bo i ja, choć podlegam władzy, mam pod sobą żołnierzy. Mówię temu: „Idź!” – a idzie; drugiemu: „Przyjdź!” – a przychodzi; a słudze: „Zrób to!” – a robi». 10 Gdy Jezus to usłyszał, zadziwił się i rzekł do tych, którzy szli za Nim: «Zaprawdę, powiadam wam: U nikogo w Izraelu nie znalazłem tak wielkiej wiary. 11 Lecz powiadam wam: Wielu przyjdzie ze wschodu i z zachodu i zasiądą do stołu z Abrahamem, Izaakiem i Jakubem w królestwie niebieskim.

Przygotowanie

  • Pokora, współczucie, wiara, moc Jezusowego słowa, powszechność zbawienia – to tylko wybrane tematy, które pojawiają się we fragmencie Ewangelii Mateusza opisujacym niezwykły dialog między rzymskim setnikiem a Jezusem. Otworzę się na obecność Ducha Świętego, poproszę, by otworzył przede mną skarbiec dzisiejszego Słowa.

Punkty do medytacji

  • Gdy [Jezus] wszedł do Kafarnaum, zwrócił się do Niego setnik i prosił Go, mówiąc: «Panie, sługa mój leży w domu sparaliżowany i bardzo cierpi» (ww. 6-7) Po zejściu z góry (tzw. Góra Błogosławieństw, wzgórze położone na północnym brzegu Jeziora Galilejskiego), na której wygłosił swoje programowe nauczanie (por. Mt 5-7), Jezus najpierw uzdrawia trędowatego (por. 8,1-4), a następnie przychodzi do Kafarnaum. Naprzeciw Pana wychodzi miejscowy setnik i mówi Mu o słudze, który leży w jego domu sparaliżowany. Pierwszym krokiem w doświadczeniu zbawczej mocy Chrystusa jest otwarcie przed Nim swojego serca, opowiedzeniem Mu o wszystkim, co jest przedmiotem naszego cierpienia czy niepokoju. Czy rozmawiam z Jezusem o tym, co aktualnie zajmuje moją uwagę? Czy ma mam świadomość, że stojąc przed Nim nie muszę udawać, ale mogę stanąć w prawdzie i przyznać się do wszelkich moich braków?
  • Rzekł mu Jezus: «Przyjdę i uzdrowię go» (w. 7) Propozycja Jezusa jest bardzo nietypowa. Setnik jest przecież poganinem, przedstawicielem wrogiego wojska. Żydzi w tamtym czasie za wszelką cenę unikali kontaktu z Rzymianami. Tymczasem Pan decyduje się zareagować na słowa żołnierza i udać do jego domu. Gdy wcześniej w Kazaniu na górze obwieszczał podstawowe zasady życia Jego uczniów, mówił bezpośrednio do Żydów, lecz ostatecznym adresatem głoszonej przez Niego nauki są wszystkie narody (por. 28,19-20). Chwilę wcześniej oczyścił z trądu Żyda, teraz swoją zbawczą mocą chce dotknąć poganina. Nie bez znaczenia zapewne jest także fakt, iż setnik, mówiąc Jezusowi o swoim słudze, dodał, że „bardzo cierpi”. Nie chodziło mu zatem tylko o zwykłe rozwiązanie problemu ze służbą. Rzymianin prawdziwie przejmował się stanem chorego. Jezus chce wchodzić z darem uzdrowienia także w moje życie, mimo że nierzadko postępuję jak poganin, idąc za idolami tego świata. On nie patrzy na mnie jak na wroga czy nieprzyjaciela. W moich błędach widzi słabość poranionej duszy, którą chce ratować. Czy pozwolę Mu dzisiaj być przy mnie? Czy zabiorę Go ze sobą w moje obowiązki, trudy, spotkania?
  • Lecz setnik odpowiedział: «Panie, nie jestem godzien, abyś wszedł pod dach mój, ale powiedz tylko słowo, a mój sługa odzyska zdrowie. Bo i ja, choć podlegam władzy, mam pod sobą żołnierzy. Mówię temu: „Idź!” – a idzie; drugiemu: „Przyjdź!” – a przychodzi; a słudze: „Zrób to!” – a robi» (ww. 8-9) Kolejne słowa Rzymianina zdumiewają jeszcze bardziej. On naprawdę widzi w Jezusie kogoś wyjątkowego. Uniża się przed Nim, uznając, że nie jest godnym, by gościć Go w swoim domu. Mało tego, wyznaje wiarę w moc Jego słowa. Jak on, setnik, wydając rozkazy swoim żołnierzom, może dowolnie nimi komenderować, tak Jezus ma władzę swoim słowem uzdrowić cierpiącego sługę! Słowo Pana ma moc. Nawet jeśli wzywa ono do rzeczy wydawałoby się niemożliwych. Mocy tej może doświadczyć każdy, kto schodzi z piedestału swoich dokonań czy nabytych godności i w pokorze całkowicie poddaje Jezusowi swoje życie. Czy Jezus zajmuje w moim życiu pierwsze, czyli najważniejsze miejsce? Czy wierzę w moc Jego słowa? Czy zdobyłem się już na „szaleństwo” całkowitego podporzadkowania mu mojej codzienności?
  • Gdy Jezus to usłyszał, zadziwił się i rzekł do tych, którzy szli za Nim: «Zaprawdę, powiadam wam: U nikogo w Izraelu nie znalazłem tak wielkiej wiary. Lecz powiadam wam: Wielu przyjdzie ze wschodu i z zachodu i zasiądą do stołu z Abrahamem, Izaakiem i Jakubem w królestwie niebieskim (ww. 10-11) Użyty przez Mateusza grecki czasownik thaumadzo można przetłumaczyć jako „zdziwić się”, ale i jako „popaść w podziw, zachwyt”. Jezus zatem nie tyle zostaje zaskoczony przez postawę setnika, co rozradowuje się, że w jego przypadku ma do czynienia z tak wielką wiarą. Cieszy się, że jest on w stanie współczuć cierpiącemu słudze (którego przecież łatwo było na targu niewolników wymienić na innego) oraz że mimo barier kulturowych i religijnych rozpoznaje Jego boski autorytet. Droga od dumnego Rzymianina, oddającego cześć pogańskim idolom, do pokornego i współcierpiącego człowieka, szukającego ratunku w słowie żydowskiego Mesjasza jest naprawdę daleka. Wypowiedź Pana, iż takiej wiary nie znalazł pośród Izraelitów, jest nie tyle naganą, którą chce udzielić Żydom, co zachętą: Patrzcie na tego setnika i uczcie się od niego! Wiara w Chrystusa ze swej natury jest dynamiczna, to znaczy może się rozwijać i pogłębiać lub ulegać zanikowi. Jak jest w moim przypadku? Co w rozpoczynającym się Adwencie mogę zrobić, by pogłębić moją wieź z Chrystusem?

Modlitwa w ciągu dnia

  • „Panie Jezu, ucz mnie pokornego stawania przed Tobą, przemieniaj mnie mocą Twojego słowa”.

Wtedy ujrzą Syna Człowieczego (Łk 21,25-28.34-36)

I Niedziela Adwentu

Łk 21,25-28.34-36

25 Będą znaki na słońcu, księżycu i gwiazdach, a na ziemi trwoga narodów bezradnych wobec huku morza i jego nawałnicy. 26 Ludzie mdleć będą ze strachu w oczekiwaniu wydarzeń zagrażających ziemi. Albowiem moce niebios zostaną wstrząśnięte. 27 Wtedy ujrzą Syna Człowieczego, nadchodzącego w obłoku z mocą i wielką chwałą. 28 A gdy się to dziać zacznie, nabierzcie ducha i podnieście głowy, ponieważ zbliża się wasze odkupienie» (…) 34 Uważajcie na siebie, aby wasze serca nie były ociężałe wskutek obżarstwa, pijaństwa i trosk doczesnych, żeby ten dzień nie spadł na was znienacka 35 jak potrzask. Przyjdzie on bowiem na wszystkich, którzy mieszkają na całej ziemi. 36 Czuwajcie więc i módlcie się w każdym czasie, abyście mogli uniknąć tego wszystkiego, co ma nastąpić, i stanąć przed Synem Człowieczym».

Przygotowanie

  • Rozpoczynając okres Adwentu pochylamy się nad dwoma fragmentami tzw. mowy eschatologicznej, w których Jezus zapowiada swoje powtórne przyjście na końcu czasów i daje obietnicę, że dla nas, Jego uczniów, będzie to moment doświadczenia pełni odkupienia. Przestrzega przy tym, byśmy czekając na Niego nie zaniedbywali naszych serc, lecz czuwali i trwali na modlitwie. Z ufnością przyjmę dzisiejsze Słowo jako światło na moją adwentową wędrówkę.

Punkty do medytacji

  • Będą znaki na słońcu, księżycu i gwiazdach, a na ziemi trwoga narodów bezradnych wobec huku morza i jego nawałnicy. Ludzie mdleć będą ze strachu w oczekiwaniu wydarzeń zagrażających ziemi. Albowiem moce niebios zostaną wstrząśnięte (ww. 25-26) W pierwszej części mowy eschatologicznej głównym motywem jest zapowiedź zburzenia Jerozolimy wraz ze świątynią (por. Łk 21,5-24). Część druga poświęcona jest ponownemu przyjściu Syna Człowieczego (21,25-36). Zarówno w pierwszej jak i w drugiej części Jezus posługuje się językiem starotestamentalnych proroków, wskazując na znaki poprzedzające zapowiadane wydarzenia. Na przykład w Księdze Joela dzień Pański, czyli dzień sądu, przedstawiany jest w następujący sposób: „I uczynię znaki na niebie i na ziemi: krew i ogień, i słupy dymne. Słońce zmieni się w ciemność, a księżyc w krew, gdy przyjdzie dzień Pański, dzień wielki i straszny” (Jl 3,3-4). Uważnie przyjrzę się opisywanym przez Pana kosmicznym kataklizmom. Jakie uczucia budzą się we mnie, gdy wyobrażam sobie te sceny? Czy mam świadomość, że zarówno moje ziemskie życie, jak i cała otaczająca mnie rzeczywistość mają charakter przejściowy i prowadzą do ostatecznego odnowienia w dniu powrotu Chrystusa?
  • Wtedy ujrzą Syna Człowieczego, nadchodzącego w obłoku z mocą i wielką chwałą. A gdy się to dziać zacznie, nabierzcie ducha i podnieście głowy, ponieważ zbliża się wasze odkupienie (ww. 27-28) Tytuł „Syn Człowieczy” (aram. bar enosz; gr. ho hios tou anthropou) zaczerpnięty został z Księgi Daniela, gdzie w jednej z wizji pojawia się postać „jakby Syna Człowieczego”, któremu Przedwieczny powierza wszelką chwałę i nieprzemijającą władzę nad całą rzeczywistością (por. Dn 7,13-14). W Ewangelii Łukasza tytułem tym posługuje się tylko Jezus, aby podkreślić swoją moc i władzę (np. Łk 6,5), zapowiedzieć swoje cierpienie (np. 9,22) i triumfalny powrót w roli sędziego na końcu czasów (np. 12,8-9). Chrystus powróci, tym razem nie kryjąc już swojej boskości. Dla Jego uczniów nie będzie to jednak dzień trwogi, lecz radości. Ci, którzy z wiarą wyglądali Jego przyjścia, zmagając się z własną słabością i stawiając czoła ziemskim próbom, w spotkaniu z Nim będą mogli doświadczyć pełni zbawienia. Co dzisiaj „odbiera mi ducha” i sprawia, że moje życie wydaje się nie do uniesienia? Czy będąc przygniecionym przez codzienność szukam nadziei w obietnicy powrotu mojego Zbawcy?
  • Uważajcie na siebie, aby wasze serca nie były ociężałe wskutek obżarstwa, pijaństwa i trosk doczesnych, żeby ten dzień nie spadł na was znienacka jak potrzask. Przyjdzie on bowiem na wszystkich, którzy mieszkają na całej ziemi (ww. 34-35) Ważnym elementem oczekiwania na powrót Syna Człowieczego, jest troska o wolność serca. Owa wolność może być zagrożona przez „obżarstwo i pijaństwo”, czyli nieuporządkowane korzystanie z przyjemności tego świata, a także poprzez „troski doczesne”, czyli skupienie się na cierpieniu i problemach, które niesie ziemska rzeczywistość. Uczeń Jezusa, wyglądający Jego powrotu, dba o czystość swojego wnętrza, ma świadomość, że nic w tym świecie nie jest w stanie zagwarantować mu trwałego i prawdziwego szczęścia. Stawia czoła trudom codziennego życia, lecz jednocześnie wierzy, że Ojciec niebieski nieustannie troszczy się o niego (por. 12,22-31). Spróbuję nazwać te wszystkie rzeczy, które w tej chwili czynią moje serce ociężałym. Może czas Adwentu wykorzystam na oczyszczenia go z tego co zbędne i co zabija moją chrześcijańską nadzieję?
  • Czuwajcie więc i módlcie się w każdym czasie, abyście mogli uniknąć tego wszystkiego, co ma nastąpić, i stanąć przed Synem Człowieczym (w. 36) Jezus zachęca swoich uczniów, by czekając na Jego powrót, modlili się w każdym czasie. Rytm codziennej modlitwy (modlitwa poranna i wieczorna, systematyczne rozważanie Słowa, często uczestnictwo w Eucharystii itd.) ostatecznie mają doprowadzić do ukształtowania się w uczniach Jezusa wewnętrznej postawy, która wyrażać się będzie w prowadzeniu nieustannego dialogu z Bogiem. Uświadomię sobie, że Pan kieruje to wezwanie do mnie osobiście. Jak dzisiaj wygląda moja modlitwa? Co najbardziej mnie od niej odciąga? Poproszę Jezusa, by w Adwencie na nowo rozpalił we mnie pragnienie modlitewnego dialogu z Nim.

Modlitwa w ciągu dnia

  • „Panie Jezu, Synu Człowieczy, Tobie oddaje rozpoczynający się Adwent. Posyłaj mi swojego Ducha, by oczyszczał moje serce i prowadził na spotkanie z Tobą”.

Dzień skupienia dla parafialnych grup biblijnych

Dzieło Biblijne im. św. Jana Pawła II zaprasza wszystkich uczestniczących w spotkaniach kręgów biblijnych, kręgów liturgicznych lub posługujących w zespołach liturgicznych na dzień skupienia, który odbędzie się 4 grudnia 2021 r. w domu rekolekcyjnym w Nowym Opolu.

Program dnia skupienia

9:00     – Rozpoczęcie spotkania, zawiązanie wspólnoty

9:30     – Konferencja I: „Król Dawid jako nawrócony grzesznik”

10:15   – Przerwa na kawę

10:45   – Konferencja II: „Ziemia Święta – piąta Ewangelia”

11:30   – Przygotowanie do Eucharystii

12:00   – Eucharystia

13:00   – Obiad

Szczegółowe informacje i zgłoszenia (do 2 grudnia):

– tel. 502 908 476

– email dzielo.siedlce@gmail.com

Nie przeminie to pokolenie, aż się wszystko stanie (Łk 21,29-33)

Piątek XXXIV Tygodnia Zwykłego

Łk 21,29-33

29 I powiedział im przypowieść: «Spójrzcie na figowiec i na wszystkie drzewa. 30 Gdy widzicie, że wypuszczają pąki, sami poznajecie, że już blisko jest lato. 31 Tak i wy, gdy ujrzycie te wszystkie wydarzenia, wiedzcie, iż blisko jest królestwo Boże. 32 Zaprawdę, powiadam wam: Nie przeminie to pokolenie, aż się wszystko stanie. 33 Niebo i ziemia przeminą, ale moje słowa nie przeminą.

Przygotowanie

  • Będąc już w Jerozolimie, na tle pięknych zabudowań świątyni, Jezus zapowiada moment upadku tego miejsca oraz trudne wydarzenia, które będą poprzedzać Jego powtórne przyjście. Nie chce jednak, by uczniowie w nieświadomości oczekiwali na wypełnienie się Jego słów, lecz wzywa ich, by patrzyli na swoje życie przez pryzmat wiary, wyglądając wydarzeń zwiastujących Jego objawienie się w chwale na końcu czasów. Wyciszę moje serce, by słowo Pana mogło w nim wybrzmieć z całą swoją mocą.

Punkty do medytacji

  • I powiedział im przypowieść: «Spójrzcie na figowiec i na wszystkie drzewa. Gdy widzicie, że wypuszczają pąki, sami poznajecie, że już blisko jest lato (ww. 29-30) Cała stworzona rzeczywistość, mimo że nosi w sobie zranienie będące konsekwencją upadku pierwszych ludzi, jest dziełem Boga. Dlatego zachodzące w niej procesy nie są chaotyczne, lecz odbywają się według nadanych przez Stwórcę praw. Dzięki zmysłowi obserwacji oraz umiejętności wyciągania wniosków człowiek jest w stanie poznawać owe prawa, w tym cykl odradzającej się przyrody. Każdy mieszkaniec Palestyny czasów Jezusa wiedział, że wypuszczanie pąków przez drzewo figowe oznacza bliskość okresu letniego, czyli czasu żniw. Czy jestem świadomy, że otaczający mnie świat jest pierwszym świadectwem o Bogu, w którym ma swój początek? Czy kontempluję piękno przyrody jako odblask piękna samego Stwórcy?
  • Tak i wy, gdy ujrzycie te wszystkie wydarzenia, wiedzcie, iż blisko jest królestwo Boże (w. 31) Drzewo figowe pojawiło się już wcześniej w Ewangelii Łukasza, gdy Jezus mówił o konieczności nawrócenia i wydawania owoców wiary (por. Łk 13,6-9). Teraz powraca w kontekście zapowiedzi dotyczących powtórnego przyjścia Chrystusa. Jak zieleniejący figowiec zapowiada czas żniw, tak wydarzenia wcześniej wymienione przez Jezusa (por. 21,25-26) będą wskazywać na bliskość pełnego objawienia się królestwa Bożego. Powracając na ziemię, Syn Boży dokona sądu i odnowienia ludzkości, a wraz z nią całej stworzonej rzeczywistości. Czy patrzę na moją codzienność oczami wiary i próbuję rozeznać jej głębszy, zbawczy sens? Czy mam świadomość, że Bóg mówi do mnie także poprzez konkretne wydarzenia?
  • Zaprawdę, powiadam wam: Nie przeminie to pokolenie, aż się wszystko stanie (w. 32) Biblijna miara życia jednego pokolenia wynosi czterdzieści lat. Tyle między innymi wędrowało przez pustynię pokolenie Izraelitów wyprowadzonych przez Mojżesza z Egiptu (por. Lb 32,13). Zapowiadany przez Jezusa upadek Jerozolimy (por. Łk 21,5-6.24) będzie miał miejsce w roku 70, czyli ok. 40 lat od chwili wypowiedzianych przez Niego słów. Zburzenie miasta, wraz z największym skarbem starotestamentalnego Izraela – świątynią, będzie proroczym znakiem końca czasów. Można powiedzieć, że od tamtej chwili każde kolejne pokolenie chrześcijan żyje w czasach ostatecznych, oczekując powrotu Syna Człowieczego. W jaki sposób przygotowuję się na spotkanie z Chrystusem nadchodzącym „w obłoku z wielką mocą i chwałą” (21,27)?
  • Niebo i ziemia przeminą, ale moje słowa nie przeminą (w. 33) Stary Testament wielokrotnie podkreśla trwałość i niezawodność słowa Bożego, również w odniesieniu do przemijającej przyrody. Na przykład u Izajasza czytamy: „Trawa usycha, więdnie kwiat, lecz słowo Boga naszego trwa na wieki” (Iz 40,8; por. 51,6). Jezus wpisuje w tego rodzaju obrazowanie przekazywane przez siebie nauczanie. Wcześniej tych, którzy słuchają i wypełniają Jego słowa przyrównał do człowieka, który zbudował swój dom na skale (por. Łk 6,48). Nauka Pana jest niczym kotwica, która czyni niewzruszonym serce ucznia, doświadczającego życiowych nawałnic. Jego słowo jest również niesłabnącym źródłem nadziei w obliczu zbliżającej się paruzji. Przypomnę sobie te fragmenty Pisma Świętego, które w sposób szczególny pomogły mi doświadczyć Bożej miłości.

Modlitwa w ciągu dnia

  • „Panie Jezu, mów do mnie, mocą swojego słowa wzbudzaj we mnie pragnienie spotkania z Tobą na końcu czasów”.

Królestwo moje nie jest stąd (J 18,33b-37)

Uroczystość Jezusa Chrystusa, Króla Wszechświata

J 18,33-37

33 Wtedy Piłat powtórnie wszedł do pretorium, a przywoławszy Jezusa, rzekł do Niego: «Czy ty jesteś Królem żydowskim?» 34 Jezus odpowiedział: «Czy to mówisz od siebie, czy też inni powiedzieli ci o Mnie?» 35 Piłat odparł: «Czy ja jestem Żydem? Naród twój i arcykapłani wydali mi ciebie. Co uczyniłeś?» 36 Odpowiedział Jezus: «Królestwo moje nie jest z tego świata. Gdyby królestwo moje było z tego świata, słudzy moi biliby się, abym nie został wydany Żydom. Teraz zaś królestwo moje nie jest stąd». 37 Piłat zatem powiedział do Niego: «A więc jesteś królem?» Odpowiedział Jezus: «Tak, jestem królem. Ja się na to narodziłem i na to przyszedłem na świat, aby dać świadectwo prawdzie. Każdy, kto jest z prawdy, słucha mojego głosu».

Przygotowanie

  • W Uroczystość Jezusa Chrystusa Króla Wszechświata rozważamy fragment Janowej relacji o procesie Jezusa przed Piłatem. Będąc przepytywanym przez rzymskiego urzędnika, Pan ujawnia, że Jego królestwo nie jest tego świata. Otworzę się na prowadzenie Ducha Świętego, by mógł otworzyć przede mną skarbiec dzisiejszego Słowa.

Punkty do medytacji

  • Wtedy Piłat powtórnie wszedł do pretorium, a przywoławszy Jezusa, rzekł do Niego: «Czy ty jesteś Królem żydowskim?» (w. 33) We wcześniejszych fragmentach Czwartej Ewangelii niektórzy spośród Żydów kilkukrotnie odnoszą do Jezusa tytuł „króla” (por. J 1,49; 6,15; 12,13). W większości przypadków Jego królowanie rozumiane jest w kategoriach realizacji proroctw mesjańskich, według których Boży Pomazaniec ma znieść panowanie pogan i rządzić odrodzonym królestwem Izraela (por. Iz 11,1-9). Polityczny aspekt żydowskiego mesjanizmu szczególnie interesuje Piłata, który jako rzymski urzędnik ma stać na straży imperialnego porządku. Jakie wyobrażenia pojawiają się w moim sercu, gdy pomyślę, że Jezus jest królem?
  • Jezus odpowiedział: «Czy to mówisz od siebie, czy też inni powiedzieli ci o Mnie?» (w. 34). W typowy dla siebie sposób Jezus odpowiada pytaniem. Stawiając je, chce sprowokować Piłata, by spojrzał na Jego królowanie nie z perspektywy urzędnika, lecz człowieka, chce, by otworzył się na przyniesioną przez siebie prawdę. W moim życiu wielokrotnie słyszałem innych mówiących o Jezusie. Co z usłyszanych katechez, kazań czy homilii „przedarło się” do mojego serca? Czy mogę powiedzieć, że Jezus rzeczywiście jest moim królem?
  • Piłat odparł: «Czy ja jestem Żydem? Naród twój i arcykapłani wydali mi ciebie. Co uczyniłeś?» (w. 35) Piłat broni się przed wpuszczeniem prawdy o królowaniu Jezusa do swojego serca. Zasłania się Żydami, którzy przyprowadzili Jezusa do niego. Przypomnę sobie momenty, w których broniłem się przed wypłynięciem na głębię wiary. Jakie wymówki najczęściej znajdowałem? Co ze świadectwa Ewangelii o Jezusie jest mi najtrudniej przyjąć?
  • Odpowiedział Jezus: «Królestwo moje nie jest z tego świata. Gdyby królestwo moje było z tego świata, słudzy moi biliby się, abym nie został wydany Żydom. Teraz zaś królestwo moje nie jest stąd (w. 36) Jezus pośrednio potwierdza, że jest królem. Zaznacza jednak, że Jego panowanie diametralnie różni się od ziemskich monarchii. Nie polega bowiem ono na przemocy i zdobywaniu władzy nad kolejnymi narodami, lecz na komunii z Bogiem, której mogą doświadczyć ci wszyscy, którzy staną się Jego uczniami. We wcześniejszej rozmowie z Nikodemem Pan podkreślił, że by wejść do królestwa Bożego trzeba ponownie narodzić się z wody i Ducha, czyli w sposób sakramentalny zespolić swoje życie z Jego życiem (por. J 3,5). Czy mam świadomość, że poprzez chrzest święty stałem się dzieckiem Boga i dziedzicem Jego królestwa? Jak na co dzień dbam o moją jedność z Jezusem?
  • Piłat zatem powiedział do Niego: «A więc jesteś królem?» Odpowiedział Jezus: «Tak, jestem królem. Ja się na to narodziłem i na to przyszedłem na świat, aby dać świadectwo prawdzie. Każdy, kto jest z prawdy, słucha mojego głosu» (w. 37) Potwierdzając tym razem wprost, że jest królem, Jezus wskazuje na cel swojej ziemskiej egzystencji. Będąc odwiecznym Słowem (por. J 1,1-3), przyszedł na świat, by „dać świadectwo prawdzie”, to znaczy by ofiarując swoje życie na krzyżu za zbawienia świata, objawić, że „Bóg jest miłością” (por. 1 J 4,8-10). Kto otworzy swoje serce na tę prawdę, czyli przyjmie dar Bożej miłości objawionej w Synu Bożym, staje się Jego uczniem i żyje według Jego słowa. Jakie uczucia budzą się w moim sercu, gdy uświadamiam sobie, że mój Bóg jest miłością? W jaki sposób mogę dzisiaj zaświadczyć o tej prawdzie?

Modlitwa w ciągu dnia

  • „Panie Jezu, mój Królu i Zbawicielu, Tobie oddaję moje życie”.