Nie tak będzie między wami (Mk 10,35-45)

XXIX Niedziela Zwykła

Mk 10,35-45

35 Wtedy podeszli do Niego synowie Zebedeusza, Jakub i Jan, i rzekli: «Nauczycielu, pragniemy, żebyś nam uczynił to, o co Cię poprosimy». 36 On ich zapytał: «Co chcecie, żebym wam uczynił?» 37 Rzekli Mu: «Daj nam, żebyśmy w Twojej chwale siedzieli jeden po prawej, a drugi po lewej Twej stronie». 38 Jezus im odparł: «Nie wiecie, o co prosicie. Czy możecie pić kielich, który Ja mam pić, albo przyjąć chrzest, którym Ja mam być ochrzczony?» 39 Odpowiedzieli Mu: «Możemy». Lecz Jezus rzekł do nich: «Kielich, który Ja mam pić, wprawdzie pić będziecie; i chrzest, który Ja mam przyjąć, wy również przyjmiecie. 40 Nie do Mnie jednak należy dać miejsce po mojej stronie prawej lub lewej, ale [dostanie się ono] tym, dla których zostało przygotowane». 41 Gdy usłyszało to dziesięciu [pozostałych], poczęli oburzać się na Jakuba i Jana. 42 A Jezus przywołał ich do siebie i rzekł do nich: «Wiecie, że ci, którzy uchodzą za władców narodów, uciskają je, a ich wielcy dają im odczuć swą władzę. 43 Nie tak będzie między wami. Lecz kto by między wami chciał się stać wielkim, niech będzie sługą waszym. 44 A kto by chciał być pierwszym między wami, niech będzie niewolnikiem wszystkich. 45 Bo i Syn Człowieczy nie przyszedł, aby Mu służono, lecz żeby służyć i dać swoje życie jako okup za wielu».

Przygotowanie

  • Królestwo głoszone przez Jezusa wymyka się ziemskim kategoriom. Podczas gdy cały świat szuka chwały polegającej na wywyższeniu i panowaniu nad innymi, Syn Boży wzywa swoich uczniów, by Jego wzorem dążyli do wielkości na drodze uniżenia i służby bliźniemu. Otworzę się na działanie Ducha Świętego, pozwolę, by uzdolnił moje serce do modlitwy Słowem.

Punkty do medytacji

  • Rzekli Mu: «Daj nam, żebyśmy w Twojej chwale siedzieli jeden po prawej, a drugi po lewej Twej stronie»” (w. 37). Synowie Zebedeusza należą do najdawniejszych uczniów Jezusa (por. Mk 1,19-20). Oni także wraz z Piotrem byli jedynymi osobami z grona apostolskiego, które na własne oczy widziały przywrócenie życia córce Jaira (por. 5,37) i przemienienie Pana na wysokiej górze (por. 9,2). Być może to stało się powodem ich śmiałej prośby. Jezus dopiero co po raz trzeci zapowiedział czekającą go w Jerozolimie mękę (por. 10,32-34), jednak słowa wydają się do braci nie docierać. W dalszym ciągu wyobrażają sobie, że Jego przeznaczeniem jest ziemska chwała na wzór władców wielkich imperiów. Chcę mieć w niej udział. W jaki sposób słucham słowa Bożego? Czy wystrzegam się nakładania na nie kalki moich oczekiwań i pragnień?
  • Jezus im odparł: «Nie wiecie, o co prosicie. Czy możecie pić kielich, który Ja mam pić, albo przyjąć chrzest, którym Ja mam być ochrzczony?»” (w. 38). Kielich w ST symbolizuje Boże plany wobec człowieka. Czasami mowa jest o kielichu błogosławieństwa (np. Ps 16,5; 23,5), a czasami o kielichu Bożego gniewu (np. Ps 75,9; Iz 51,17-22). W przypadku Jezusa chodzi o przyjęcie na siebie Bożej kary za grzechy całej ludzkości (por. Mk 14,36l J 18,1). Podobne znaczenie ma metafora chrztu, czyli tłumacząc dosłownie – „zanurzenia” (gr. baptidzo; por. Ps 42,8; Iz 43,2). Jezus zatem pyta Jakuba i Jana, czy są gotowi uczestniczyć w Jego zbawczym cierpieniu. Czy jest we mnie zgoda na cierpienie, które Bóg dopuszcza w moim życiu? Czy w moim cierpieniu próbuję jednoczyć się z cierpiącym Jezusem?
  • Odpowiedzieli Mu: «Możemy». Lecz Jezus rzekł do nich: «Kielich, który Ja mam pić, wprawdzie pić będziecie; i chrzest, który Ja mam przyjąć, wy również przyjmiecie” (w. 39). Pragnienie uczestnictwa w ziemskiej chwale Jezusa jest na tyle silne, że obydwaj bracia, bez głębszego wniknięcia w Jego słowa, zgadzają się mieć udział w Jego męce. Jezus potwierdza, że rzeczywiście tak będzie. Zrealizuje się to na dwa sposoby. Najpierw Jakub i Jan będą świadkami męczeństwa ich Mistrza, a następnie sami będą cierpieć dla głoszonej przez siebie Ewangelii. W warstwie symbolicznej „kielich” i „zanurzenie” odnoszą się dwóch podstawowych sakramentów – Eucharystii i chrztu świętego. Kto będzie je przyjmował, będzie mieć miał swoje miejsce w niebieskiej chwale Zmartwychwstałego. Spróbuję sobie wyobrazić scenę mojego chrztu świętego. Wzbudzę w sobie dziękczynienie za to, że poprzez jego przyjęcie zostałem wszczepiony w cierpiącego i uwielbionego Chrystusa.
  • Nie tak będzie między wami. Lecz kto by między wami chciał się stać wielkim, niech będzie sługą waszym” (w. 43). Na koniec dzisiejszej perykopy Pan ukazuję wielkość z perspektywy głoszonego przez siebie królestwa. Wiąże ją z postawą służby, wręcz niewolniczego poddania braciom (w. 44). Paradygmat ten ma od tej pory charakteryzować Jego uczniów. Podobnie jak Izrael na mocy przymierza synajskiego stał się szczególnym ludem pośród innych narodów poprzez życie według Prawa Mojżeszowego (por. Wj 19,5-6), tak teraz uczniowie mają wyróżniać się na tle innych ludzi poprzez życie według prawa miłości ukierunkowanej na służbę drugiemu człowiekowi. Egoizm właściwy ludzkiej naturze dotkniętej skutkami grzechu stanie się możliwy do pokonania dzięki zjednoczeniu ze Zbawicielem, który „nie przyszedł, aby Mu służono, lecz żeby służyć i dać swoje życie jako okup za wielu” (w. 45). Jakiego rodzaju wielkości szukam w moim życiu? Na czym bardziej mi zależy, na ziemskiej chwale, opartej o podporządkowanie sobie innych, czy na chwale niebieskiej, do której prowadzi służba bliźniemu na wzór mojego Pana?

Modlitwa w ciągu dnia

  • „Panie Jezu, zwyciężaj we mnie mój egoizm, spraw, bym szukał wielkości w służbie innym”.

Bóg stworzył ich jako mężczyznę i kobietę

3 października, XXVII Niedziela Zwykła

Mk 10,2-12

2 I przystąpili do Niego faryzeusze, a chcąc Go wystawić na próbę, pytali Go, czy wolno mężowi oddalić żonę. 3 Odpowiadając, zapytał ich: «Co wam przykazał Mojżesz?» 4 Oni rzekli: «Mojżesz pozwolił napisać list rozwodowy i oddalić». 5 Wówczas Jezus rzekł do nich: «Przez wzgląd na zatwardziałość serc waszych napisał wam to przykazanie. 6 Lecz na początku stworzenia Bóg stworzył ich jako mężczyznę i kobietę: 7 dlatego opuści człowiek ojca swego i matkę 8 i złączy się ze swoją żoną, i będą oboje jednym ciałem. A tak już nie są dwojgiem, lecz jednym ciałem. 9 Co więc Bóg złączył, tego niech człowiek nie rozdziela». 10 W domu uczniowie raz jeszcze pytali Go o to. 11 Powiedział im: «Kto oddala swoją żonę, a bierze inną, popełnia względem niej cudzołóstwo. 12 I jeśli żona opuści swego męża, a wyjdzie za innego, popełnia cudzołóstwo».

Przygotowanie

  • Faryzeusze, pod pozorem poszukiwania prawdy, próbują wystawić Jezusa na próbę. Pan jednak nie tylko wychodzi z tej pułapki zwycięsko, ale wykorzystuje ją, by przypomnieć ważna prawdę dotyczącą małżeństwa. W chwili ciszy przygotuję moje serce na przyjęcie dzisiejszego Słowa.

Punkty do medytacji

  • I przystąpili do Niego faryzeusze, a chcąc Go wystawić na próbę, pytali Go, czy wolno mężowi oddalić żonę” (w. 2). Według Markowej Ewangelii faryzeusze bardzo szybko podjęli decyzję, że trzeba doprowadzić do śmierci Jezusa (por. Mk 3,6). Dlatego nieustannie szukali okazji, by znaleźć odpowiedni pretekst. Tym razem przychodzą z pytaniem dotyczącym legalności rozwodów. Jako znawcy świętych pism dobrze widzieli, że Prawo dopuszczało oddalenie żony przez męża (por. Pwt 24,1-4). Prawdopodobnie już wcześniej Jezus wypowiadał się w tej sprawie, podkreślając nierozerwalność małżeństwa. Teraz oponenci Pana oficjalnie pytają Go o tę kwestię, by publicznie oskarżyć Go o nieortodoksyjne nauczanie. Sprawiają przy tym wrażenie, że zależy im na poznaniu prawdy. Jak wyglądają moje rozmowy z Jezusem? Czy w ich trakcie jestem szczery i nie ukrywam, że mam problemy ze zrozumieniem lub wypełnieniem Jego nauczania?
  • Odpowiadając, zapytał ich: «Co wam przykazał Mojżesz?» Oni rzekli: «Mojżesz pozwolił napisać list rozwodowy i oddalić»” (ww. 3-4). Gdy dobrze wczytamy się w słowa Mojżesza, zobaczymy, że możliwość wręczenia żonie listu rozwodowego nie była rodzajem przywileju dla mężczyzn, lecz wręcz przeciwnie, chodziło o zabezpieczenie przyszłości kobiety. Otrzymując taki dokument, oddalana kobieta była zwalniana ze wszelkich zobowiązań wobec dotychczasowego małżonka i mogła poślubić kogoś innego. Gdyby nie list rozwodowy, oddalone kobiety skazane by były nie tylko na drwiny ze strony otoczenia, lecz przede wszystkim na bezbronność i utratę utrzymania. W jaki sposób interpretuję teksty biblijne? Czy czytam je takimi, jakimi są, czy może próbuję ich znaczenie dopasować do mojego życia?
  • Wówczas Jezus rzekł do nich: «Przez wzgląd na zatwardziałość serc waszych napisał wam to przykazanie” (w. 5). „Zatwardziałość serca” (gr. sklerokardia – dosł. „skleroza serca”) czy posiadanie „twardego karku” często są krytykowane w starotestamentalnych tekstach (por. Pwt 10,16; 2 Krl 17,14; Ps 95,8; Iz 63,17). Obydwa wyrażenia opisują uporczywe odmawianie poddania się Bogu i wypełniania Jego woli. Jezus już wcześniej piętnował duchową ślepotę u faryzeuszów, a nawet u swoich uczniów (por. Mk 3,5; 6,52; 8,17). Jak dzisiaj wygląda moje serce? Czy jest gotowe na przyjęcie Bożego planu wobec mnie?
  • Lecz na początku stworzenia Bóg stworzył ich jako mężczyznę i kobietę: dlatego opuści człowiek ojca swego i matkę i złączy się ze swoją żoną, i będą oboje jednym ciałem. A tak już nie są dwojgiem, lecz jednym ciałem. Co więc Bóg złączył, tego niech człowiek nie rozdziela” (ww. 6-9). Piętnując zatwardziałość ludzkiego serca, Pan wskazuje na pierwotny Boży plan wobec małżeństwa. Człowiek został stworzony jako mężczyzna i kobieta, został obdarzony płciowością, w różnych jej wymiarach, by nie być skazanym na samego siebie, ale znaleźć właściwe mu dopełnienie (por. Rdz 2,18.20). Szczególnym przypadkiem jest małżeństwo, oparte na miłości kobiety i mężczyzny, którzy zostawiając swoich rodziców, tworzą nową, nierozerwalną wspólnotę życia (por. 2,23-24). Czy dziękuję Bogu za to, że stworzył mnie mężczyzną/kobietą? Co robię, by pogłębić moją wieź z żoną/mężem? Czy mam świadomość, relacja do Boga stwórcy jest gwarantem trwałości naszej oblubieńczej relacji? Czy na co dzień żyję łaską sakramentu małżeństwa?

Modlitwa w ciągu dnia

  • „Panie Jezu, umacniaj małżonków, zwłaszcza tych, którzy aktualnie przeżywają kryzys jedności”.

Kto was słucha, Mnie słucha

1 października, Wspomnienie św. Teresy od Dzieciątka Jezus

Łk 10,13-16

13 Biada tobie, Korozain! Biada tobie, Betsaido! Bo gdyby w Tyrze i Sydonie działy się cuda, które u was się dokonały, już dawno by się nawróciły, siedząc w worze i popiele. 14 Toteż Tyrowi i Sydonowi lżej będzie na sądzie niżeli wam. 15 A ty, Kafarnaum, czy aż do nieba masz być wyniesione? Aż do Otchłani zejdziesz! 16 Kto was słucha, Mnie słucha, a kto wami gardzi, Mną gardzi; lecz kto Mną gardzi, gardzi Tym, który Mnie posłał».

Przygotowanie

  • Jezus, wypowiadając „biada” nad mieszkańcami kilku miejscowości, które były szczególnymi świadkami Jego galilejskiej działalności, podkreśla, jak bardzo istotne w naszym codziennym życiu jest otwieranie się na nawet najmniejsze znaki Jego zbawczej obecności. Na szali leży nasza wieczność… Z wiarą w prowadzenie Ducha Świętego wsłucham się w dzisiejsze słowa Pana.

Punkty do medytacji

  • Biada tobie, Korozain! Biada tobie, Betsaido! Bo gdyby w Tyrze i Sydonie działy się cuda, które u was się dokonały, już dawno by się nawróciły, siedząc w worze i popiele” (w. 13). Korozain i Betsaida związane były z galilejskim etapem działalności Jezusa. Pierwsze znajdowało się ok. 4 km od Kafarnaum. Drugie natomiast usytuowana było w pobliżu ujścia Jordanu do Jeziora Galilejskiego (por. Łk 9,10; Mk 8,22-26). Jezus powołuje się na cuda, których dokonał w obydwu miejscowościach, by uwypuklić zatwardziałość serca ich mieszkańców. Uzdrowienia, egzorcyzmy i inne cudowne działania miały objawić Jego mesjańską tożsamość, a w konsekwencji otworzyć serca świadków na Jego nauczanie. Tymczasem w Jego ocenie pogańskie miasta Tyru i Sydonu, zamieszkiwane przez ludność fenicką, szybciej weszłyby w nawrócenie niż Korozain i Betsaida, gdyby tylko były świadkami tylu cudów. Będąc uczniem Jezusa, mogę codziennie wsłuchiwać się w Jego słowo i doświadczać mocy uzdrowienia, która płynie z sakramentów. Czy dziękuję za każde Słowo, za każdą komunię świętą, za dar miłosierdzia u kratek konfesjonału? Czy pozwalam, by to wielorakie obdarowanie mnie zmieniało?
  • A ty, Kafarnaum, czy aż do nieba masz być wyniesione? Aż do Otchłani zejdziesz!” (w. 15). Jeszcze ostrzejsze słowa Jezus kieruje pod adresem mieszkańców Kafarnaum, miejscowości, która na czas galilejskiej misji stała się Jego nowym domem. Mimo że początkowo Pan spotkał się tam z wielkim zainteresowaniem (por. Łk 4,31-32), najwidoczniej w dłuższej perspektywie ludzie ci nie uwierzyli w Niego i nie nawrócili się. Słowo „otchłań” (gr. hades, hebr. szeol) w języku biblijnym oznacza miejsce przebywania ludzi po śmierci (por. Rdz 37,35). U Łukasza opisuje przestrzeń, do której po śmierci trafiają źli ludzie (por. Łk 16,23). Kto odrzuca osobę Jezusa i Jego orędzie, musi się liczyć z tym, że jego wieczność będzie związana z nieustannym cierpieniem. Dostrzec to możemy już za ziemskiego życia, gdy w oderwaniu od Syna Bożego, wcześniej czy później nasze serca wypełnia rozczarowanie, smutek, a nawet bezbrzeżna pustka. Czy poważnie podchodzę do sprawy mojego nawrócenia? Czy mam świadomość, że od moich obecnych wyborów zależy mój los w wieczności?
  • Kto was słucha, Mnie słucha, a kto wami gardzi, Mną gardzi; lecz kto Mną gardzi, gardzi Tym, który Mnie posłał” (w. 16). Wcześniej Pan powiedział: „Kto by Mnie przyjął, przyjmuje tego, który mnie posłał” (Łk 9,48). Syn Boży jest uobecnieniem na ziemi majestatu i dobroci Ojca. Teraz, posyłając siedemdziesięciu dwóch przed sobą (por. 10,1-12), rozszerza tę prawdę, identyfikując się ze wspólnotą swoich uczniów. Założony przez Niego lud Nowego Przymierza, Kościół, nie jest głosicielem ludzkiej mądrości, lecz ma za zadanie przekonać świat do przyjęcia Dobrej Nowiny o zbawieniu w Chrystusie. Warto tutaj pamiętać, że sami posyłani dostali od Jezusa konkretne i wymagające wskazówki, jak owa misja ma być realizowana. Czy otwieram się nauczanie Kościoła, na przykład poprzez śledzenie środowych katechez papieskich? Czy znam nauczanie św. Jana Pawła II? Czy swoim codziennym życiem potwierdzam prawdziwość wyznawanej przeze mnie Ewangelii?

Modlitwa w ciągu dnia

  • „Panie Jezu, mów do mojego serca, prowadź mnie drogą nawrócenia”.

Jeśli tam mieszka człowiek godny pokoju, wasz pokój spocznie na nim

30 września, Wspomnienie św. Hieronima, Prezbitera i Doktora Kościoła

Łk 10,1-12

1 Następnie wyznaczył Pan jeszcze innych siedemdziesięciu dwu i wysłał ich po dwóch przed sobą do każdego miasta i miejscowości, dokąd sam przyjść zamierzał. 2 Powiedział też do nich: «Żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało; proście więc Pana żniwa, żeby wyprawił robotników na swoje żniwo. 3 Idźcie! Oto posyłam was jak owce między wilki. 4 Nie noście ze sobą trzosa ani torby, ani sandałów; i nikogo w drodze nie pozdrawiajcie. 5 Gdy wejdziecie do jakiegoś domu, najpierw mówcie: Pokój temu domowi. 6 Jeśli tam mieszka człowiek godny pokoju, wasz pokój spocznie na nim; jeśli nie, powróci do was. 7 W tym samym domu zostańcie, jedząc i pijąc, co będą mieli: bo zasługuje robotnik na swoją zapłatę. Nie przechodźcie z domu do domu. 8 Jeśli do jakiegoś miasta wejdziecie i przyjmą was, jedzcie, co wam podadzą; 9 uzdrawiajcie chorych, którzy tam są, i mówcie im: Przybliżyło się do was królestwo Boże. 10 Lecz jeśli do jakiegoś miasta wejdziecie, a nie przyjmą was, wyjdźcie na jego ulice i powiedzcie: 11 Nawet proch, który z waszego miasta przylgnął nam do nóg, strząsamy wam. Wszakże to wiedzcie, że bliskie jest królestwo Boże. 12 Powiadam wam: Sodomie lżej będzie w ów dzień niż temu miastu.

Przygotowanie

  • Jezus posyła siedemdziesięciu dwóch uczniów, by przygotowywali ludzkie serca na przyjęcie Jego zbawczej obecności. Powierza im ważne zadanie, wymagające całkowitej ufności, transparentności i świadectwa. Wyobrażę sobie siebie pośród posyłanych w dzisiejszej Ewangelii. Z uwagą wsłucham się we wskazówki dawane przez Pana.

Punkty do medytacji

  • Następnie wyznaczył Pan jeszcze innych siedemdziesięciu dwu i wysłał ich po dwóch przed sobą do każdego miasta i miejscowości, dokąd sam przyjść zamierzał” (w. 1). Będąc w drodze do Jerozolimy, Jezus po raz kolejny posyła przed sobą uczniów, którzy mają przygotować kolejne miejscowości na Jego nadejście (por. Łk 9,1-6). Za pierwszym razem, jeszcze w trakcie Jezusowej działalności w Galilei, posłanych było dwunastu – liczba ta symbolicznie nawiązywała do konieczności zgromadzenia na nowo dwunastu pokoleń Izraela. Teraz, w trakcie przemarszu przez terytorium samarytańskie (por. 9,51-56), posłanych zostaje siedemdziesięciu dwóch uczniów, co ponownie ma wymiar symboliczny. Tyle bowiem wg Starego Testamentu było nieżydowskich narodów świata (por. Rdz 10; Wj 1,5; Pwt 32,8). Druga grupa symbolizuje zatem uniwersalny wymiar mesjańskiej działalności Syna Człowieczego. Przyszedł On na świat, by przynieść zbawienia każdemu człowiekowi, zarówno Izraelitom, jak i ludom pogańskim. Jak jest mój udział w misyjnej działalności Kościoła? Czy interesuję się losem misjonarzy pochodzących z mojej diecezji?
  • Powiedział też do nich: «Żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało; proście więc Pana żniwa, żeby wyprawił robotników na swoje żniwo” (w. 2). Tym razem tytuł „Pan” (gr. Kyrios) odnosi się do samego Boga Ojca. To On jest tym, który porusza serca ludzi, by szli za Synem (por. J 10,27-30), który to znowu posyła wybranych uczniów, by byli Jego emisariuszami wobec świata. Prośba o nowe powołania do głoszenia Ewangelii powinna stanowić stałą treść modlitwy Kościoła. Nie bez znaczenia jest także troska o właściwą formację ochrzczonych, by mogli odkryć, że ważnym rysem ich tożsamości jest nastawienie do dawania świadectwa. Czy modlę się o nowe powołania misyjne? Czy odrzucam pokusę traktowania mojej wiary jako sprawy prywatnej i z ochotą dzielę się nią z innymi?
  • Idźcie! Oto posyłam was jak owce między wilki” (w. 3). Jezus jest realistą. Nie obiecuje posyłanym uczniom, że ich praca będzie zawsze spotykać się z przychylnością napotykanych ludzi. Mają oni raczej być gotowi na to, że głoszone przez nich orędzie będzie spotykać się z mentalnością całkowicie przeciwną. Nie idą oni jednak jako głosiciele ludzkiej mądrości, ulotnej i zawsze niepełnej, lecz będą obwieszczać wielkie dzieła Boże, dla których warto cierpieć odrzucenie, a nawet wzorem Mistrza zapłacić cenę ostateczną. Czy jestem wyraźny w swoich poglądach? Kiedy mówię o Jezusie, czy odrzucam chęć przypodobania się ludziom i odważnie głoszę Jego naukę?
  • Nie noście ze sobą trzosa ani torby, ani sandałów; i nikogo w drodze nie pozdrawiajcie” (w. 4). Głosiciele Ewangelii, jako że zostają posłani jak owce między wilki, muszą całkowicie zdać się Boża opatrzność. Na tym między innymi będzie opierać się wyrazistość ich świadectwa. Podczas gdy ludzie nieznający Dobrej Nowiny szukają zabezpieczenia w rzeczach tego świata, posłani wiedzą, że ich zabezpieczeniem jest miłość i troska Tego, który ich posłał. Czy rozwijam w sobie ducha ubóstwa? Czy oddałem już całkowicie mój los w ręce Chrystusa?
  • Gdy wejdziecie do jakiegoś domu, najpierw mówcie: Pokój temu domowi. Jeśli tam mieszka człowiek godny pokoju, wasz pokój spocznie na nim; jeśli nie, powróci do was” (ww. 5-6). Termin „pokój: (hebr. szalom, gr. eirene) jest synonimem błogosławieństwa, czyli łaski, jakiej człowiek dostępuję ze strony Boga. Życzenie komuś pokoju jest w swej istocie powierzeniem go Bożej opiece, włącznie z wybawieniem od zła i grzechu. Pełnym wyrazem Bożego błogosławieństwa wobec świata jest misterium wcielenia i męki Syna Bożego. Kto poprzez wiarę z Nim złączył swoje życie, niesie owe błogosławieństwo wszędzie tam, gdzie sam dociera. Jezus chce bym był błogosławieństwem dla moich bliźnich. Jakie uczucia budzą się we mnie, gdy to sobie uzmysławiam? Jak reagują inni na moją obecność?  
  • W tym samym domu zostańcie, jedząc i pijąc, co będą mieli: bo zasługuje robotnik na swoją zapłatę. Nie przechodźcie z domu do domu” (w. 7). Pan zachęca swoich uczniów, by podobne jak On, korzystali z każdej sposobności, by budować więź z drugim człowiekiem, również dzieląc z nim wspólnotę stołu. Jego ucztowanie z grzesznikami gorszyło uczonych w Piśmie i faryzeuszy, którzy swoją obecnością „zaszczycali” tylko tych, którzy w ich mniemaniu byli jej godni. Pan natomiast przyjął strategię całkowicie przeciwną. Szukał niegodnych, by poprzez swoje słowo wprowadzać ich na drogę prawości. Tak samo mają postępować Jego uczniowie. Czy uczę się miłosiernym okiem patrzeć na innych, zwłaszcza, gdy na pierwszy rzut oka wydają się być bardziej pogubieni ode mnie?  
  • Lecz jeśli do jakiegoś miasta wejdziecie, a nie przyjmą was, wyjdźcie na jego ulice i powiedzcie: Nawet proch, który z waszego miasta przylgnął nam do nóg, strząsamy wam. Wszakże to wiedzcie, że bliskie jest królestwo Boże” (ww. 10-11). Nie do głosicieli Ewangelii należy wydawanie sądu nad słuchaczami. Bliskość królestwa Bożego oznacza, że to właśnie sam Bóg przychodzi, by decydować o losach świata. Gest strząśnięcia prochu z nóg symbolizuje nie tyle odseparowanie się lub odrzucenie tych, którzy nie chcą otworzyć się na głoszone orędzie, co wyzbycie się pokusy potępienia i oddanie sprawy w ręce Boga. Jak reaguję, gdy moja wiara spotyka się z odrzuceniem ze strony otoczenia? Czy proszę Jezusa, by oczyszczał moje serce z gniewu i pamiętliwości?

Modlitwa w ciągu dnia

  • „Panie Jezu, prowadź mnie tam, gdzie będę mógł zaświadczyć o Twojej miłości”.

Oto prawdziwy Izraelita, w którym nie ma podstępu

29 września, Święto Archaniołów Michała, Gabriela i Rafała

J 1,47-51

47 Jezus ujrzał, jak Natanael podchodzi do Niego, i powiedział o nim: «Oto prawdziwy Izraelita, w którym nie ma podstępu». 48 Powiedział do Niego Natanael: «Skąd mnie znasz?» Odrzekł mu Jezus: «Widziałem cię, zanim cię zawołał Filip, gdy byłeś pod figowcem». 49 Odpowiedział Mu Natanael: «Rabbi, Ty jesteś Synem Bożym, Ty jesteś Królem Izraela!» 50 Odparł mu Jezus: «Czy dlatego wierzysz, że powiedziałem ci: Widziałem cię pod figowcem? Zobaczysz jeszcze więcej niż to». 51 Potem powiedział do niego: «Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Ujrzycie niebiosa otwarte i aniołów Bożych wstępujących i zstępujących nad Syna Człowieczego».

Przygotowanie

  • Pierwsze spotkanie Natanaela z Jezusem jest w swej istocie spotkaniem szczerego i prawdziwego ludzkiego serca z żywą Bożą obecnością. Mimo że początkowo wątpi, apostoł pozwala Jezusowemu słowu przeniknąć się do głębi i odpowiada autentycznym wyznaniem wiary. Wyciszę moje serce, by z uwagą wsłuchać się w dialog prezentowany w dzisiejszej Ewangelii.

Punkty do medytacji

  • Jezus ujrzał, jak Natanael podchodzi do Niego, i powiedział o nim: «Oto prawdziwy Izraelita, w którym nie ma podstępu»” (w. 47). Słowa Jezusa, odwołując się do ważnej starotestamentalnej postaci, wskazują na istotne cechy Natanaela, jakimi są prostolinijność i bezpośredniość. Patriarcha Jakub/Izrael, protoplasta wszystkich Izraelitów, podstępem otrzymał od Izaaka błogosławieństwo przynależne jego bratu Ezawowi (por. Rdz 27,18-29). Natomiast Natanael chwilę wcześniej, reagując na świadectwo Filipa, iż na Jezusie, synu Józefa z Nazaretu, wypełniają się mesjańskie proroctwa, wprost wyraża swoją wątpliwość, czy owa niewielka galilejska miejscowość może być źródłem czegoś dobrego (por. J 1,45-46). Mimo to, korzysta z okazji, by przekonać się na własne oczy. Co widzi Jezus, gdy na mnie patrzy? Czy szukam w Jego słowach prawdy o sobie?
  • Powiedział do Niego Natanael: «Skąd mnie znasz?» Odrzekł mu Jezus: «Widziałem cię, zanim cię zawołał Filip, gdy byłeś pod figowcem»” (w. 48). Drzewo figowe w ST pojawia się w tekstach podkreślających nadzieję i miłość Boga do Narodu Wybranego (por. Oz 9,10) oraz zapowiadających pokój czasów mesjańskich (por. Mi 4,4; Za 3,10). Ponadto mędrcy Izraela w cieniu drzewa figowego studiowali Prawo Mojżeszowe. Wypowiedź Jezusa odnosi się zatem najpewniej do jakiegoś rodzaju doświadczenia religijnego, które znane było jedynie Natanaelowi, a prawdopodobnie związane było z żywym oczekiwaniem na Mesjasza. Czy jestem człowiekiem nadziei? Opowiem Jezusowi, co jest obecnie moją największą tęsknotą?
  • Odpowiedział Mu Natanael: «Rabbi, Ty jesteś Synem Bożym, Ty jesteś Królem Izraela!»” (w. 49). Słowa Jezusa wstrząsnęły Natanaelem. Jak wcześniej w rozmowie z Filipem otwarcie wyraził wątpliwość w odniesieniu do Nazaretu, tak teraz żywo reaguje, wyznając swoje przekonanie co do mądrości Jezusa („Rabbi”), Jego szczególnej więzi z Bogiem („Syn Boży”) oraz Jego władzy nad Izraelem („Król Izraela”). Kiedy ostatnio Słowo poruszyło mnie do głębi? Jakie uczucia wtedy mi towarzyszyły? Czy owo poruszenie w jakiś sposób przełożyło się na moje codzienne decyzje?
  • Odparł mu Jezus: «Czy dlatego wierzysz, że powiedziałem ci: Widziałem cię pod figowcem? Zobaczysz jeszcze więcej niż to»” (w. 50). Dopiero co wyznana wiara Natanaela jest reakcją na słowa Jezusa. Przyszły apostoł, krocząc za Jezusem, będzie mógł nie tylko Go słuchać, ale również być świadkiem dokonywanych przez Niego niezwykłych znaków. W ten sposób jego wiara, będzie mogła stale się pogłębiać. Wiara jest rzeczywistością dynamiczną, może być rozwijana lub tracona. Wszystko zależy od tego, czy mamy w sobie utrwaloną postawę ucznia, który stale chce słuchać i uczyć się od Nauczyciela. Czy pamiętam początki mojej wiary? Co ją spowodowało, usłyszane Słowo, wydarzenie, spotkanie, świadectwo innej osoby? Co robię, by pogłębić relację łączącą mnie z Jezusem?
  • Potem powiedział do niego: «Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Ujrzycie niebiosa otwarte i aniołów Bożych wstępujących i zstępujących nad Syna Człowieczego»” (w. 51). Mówiąc o aniołach wstępujących i zstępujących z nieba, Pan nawiązuje do teofanii, czyli objawienia się Boga, jakiej doświadczył Jakub w Betel (por. Rdz 28,10-19). Patriarcha doświadczył Bożej obecności we śnie. Jezus jako Słowo, które „stało się ciałem i zamieszkało wśród nas” (J 1,14), jest żywym Bogiem, który na stałe zamieszkał pomiędzy ludźmi. Mimo że po zmartwychwstaniu powrócił do Ojca w swoim uwielbionym ciele, każdego dnia wychodzi nam na spotkanie w Słowie, sakramentach i wspólnocie Kościoła. Poproszę dzisiejszych patronów, archaniołów Michała, Gabriela i Rafała, by każdego dnia prowadzili mnie do Jezusa.

Modlitwa w ciągu dnia

  • „Panie Jezu, poruszaj swoim słowem moje serce i pozwól mi doświadczać Twojej obecności”.