To wam powiedziałem, abyście pokój we Mnie mieli (J 16,29-33)

Przygotowanie

  • Chociaż uczniowie w Wieczerniku wyznają wiarę w boskie pochodzenie Jezusa, ich postawa jest jeszcze niedojrzała. W obliczu zbliżającej się Męki wszyscy Go opuszczą. Jednak mimo osamotnienia ze strony ludzi, Chrystus nie będzie sam, ponieważ nieustannie trwa w doskonałej komunii z Bogiem Ojcem. Wzbudzę w sobie pragnienie wsłuchania się w słowa Pana, pozwolę, by Duch Święty ukazał mi ich bogactwo.

Punkty do medytacji

  • Rzekli uczniowie Jego: «Oto teraz mówisz otwarcie i nie opowiadasz żadnej przypowieści (w. 29) Wypowiadając powyższe słowa, uczniowie Jezusa odnoszą się do wcześniejszej Jego wypowiedzi: „Nadchodzi godzina, kiedy już nie będę wam mówił w przypowieściach, ale całkiem otwarcie oznajmię wam o Ojcu” (J 16,25). Wygląda jednak na to, że nie do końca zrozumieli jej sens. Używając wyrażeń „w przypowieściach” (gr. en paroimiais) i „całkiem otwarcie” (gr. parresia), Pan odniósł się do dwóch sposobów nauczania. Przed Męką nauczał uczniów za pomocą „przypowieści”, co w Ewangelii Jana oznacza nie tylko krótkie opowiadania obrazujące przekazywaną prawdę, lecz również symboliczny język, z trudem pojmowany przez słuchaczy. Zbliżające się wydarzenia paschalne zainicjują nowy sposób nauczania. Dostęp do Boga, jaki będzie owocem śmierci i zmartwychwstania Chrystusa, spowoduje, że Jezusowa nauka zostanie odciśnięta w sercach uczniów, jak to już sześć wieków wcześniej zapowiedział Jeremiasz: „Umieszczę swe prawo w głębi ich jestestwa i wypiszę na ich sercach. Będę im Bogiem, oni zaś będą Mi ludem” (Jr 31,33). Szczególną rolę w tym procesie odegra Duch Święty, posłany przez Ojca i zmartwychwstałego Syna: „Gdy zaś przyjdzie On, Duch Prawdy, doprowadzi was do całej prawdy. Bo nie będzie mówił od siebie, ale powie wszystko, cokolwiek usłyszy, i oznajmi wam rzeczy przyszłe” (J 16,13). Co ze słów Jezusa do tej pory na stałe odcisnęło się w moim sercu? Czy mam świadomość, że codzienna otwartość na Ducha Świętego nie jest jedynie propozycją dla „szczególnie gorliwych”, lecz fundamentalną cechą chrześcijańskiego życia?
  • Teraz wiemy, że wszystko wiesz i nie potrzeba, aby Cię kto pytał. Dlatego wierzymy, że od Boga wyszedłeś» (w. 30) Chwilę wcześniej Jezus powiedział: „Wyszedłem od Ojca i przyszedłem na świat; znowu opuszczam świat i idę do Ojca” (16,28). Uczniowie swoim wyznaniem chcą potwierdzić wiarę w boskie pochodzenia Pana. Jest to jednak wiara bardzo delikatna, co zresztą za chwilę podkreśli sam Jezus. W swojej argumentacji uczniowie odwołują się wiedzy – „wszystko wiesz” (gr. oidas panta) i autorytetu Jezusa – „i nie potrzeba, aby Cię kto pytał” (gr. u chreian echeis hina tis se erota). Tymczasem probierzem dojrzałej wiary jest przede wszystkim zgoda na Boży plan wobec człowieka. Jak to zaakcentowaliśmy komentując poprzedni werset, autentyczne zrozumienie Jezusowego nauczania i przyzwolenie na jego wypełnienie będą opierać się na więzi łączącej Zmartwychwstałego z uczniami, a ich gwarantem będzie Duch Święty. Jak bym dzisiaj opisał więź łączącą mnie z Jezusem? Czy wykracza ona poza podziw dla Jego mądrości i boskiej mocy? Na ile pozwalam, by Jego słowa wypełniały się w moim życiu?
  • Odpowiedział im Jezus: «Teraz wierzycie? Oto nadchodzi godzina, a nawet już nadeszła, że się rozproszycie – każdy w swoją stronę, a Mnie zostawicie samego (ww. 31-32) Niedoskonała wiara uczniów w Jezusa, oparta jedynie na podziwie dla Jego osoby, całkiem niedługo będzie poważnie wypróbowana. Pod Jego krzyżem będzie obecny jedynie umiłowany uczeń (20,26-27), pozostali zaś rozpierzchną się, każdy w swoja stronę. Mimo że Pan wcześniej kilkukrotnie zapowiadał swoją mękę (3,14-15; 8,28; 12,23), uczniowie do końca nie będą dopuszczać do siebie tej możliwości, a kiedy ostatecznie do tego dojdzie, opuszczą Go. Zapowiadając ten moment w Ewangelii Marka Jezus posługuje się cytatem z Zachariasza: „Wszyscy zwątpicie [we Mnie]. Jest bowiem napisane: Uderzę Pasterza, a rozproszą się owce” (Mk 14,27; por. Za 13,7). Powodem zwątpienia uczniów będzie błędne wyobrażenie odnośnie do osoby i misji Jezusa. Na czym opieram moje poznanie Chrystusa? Czy przyjmuje Go w moim życiu takim, jakim objawia się na kartach Ewangelii? Czy unikam pokusy nakładania na Niego kalki moich oczekiwań i pragnień?
  • Ale Ja nie jestem sam, bo Ojciec jest ze Mną (w. 32) Pozostawiony przez najbliższych uczniów, Jezus w czasie męki nie będzie sam. Łącząca Go z Ojcem komunia nie zostanie ani na chwilę zagrożona, gdyż wchodząc w wydarzenia paschalne Pan okaże absolutne posłuszeństwo wobec woli Ojca: „Gdy wywyższycie Syna Człowieczego, wtedy poznacie, że JA JESTEM i że Ja nic sam z siebie nie czynię, ale że mówię to, czego Mnie Ojciec nauczył. A Ten, który Mnie posłał, jest ze Mną; nie pozostawił Mnie samego, bo Ja zawsze czynię to, co się Jemu podoba” (8,28-29). Zatrzymam się na chwilę nad prawdą o jedności między Jezusem a Bogiem Ojcem. Uświadomię sobie, że ja także mogę jej doświadczać, jeśli tylko będę trwał w Panu, wypełniając Jego słowa i otwierając się na dar Ducha Świętego. Będąc uczniem Chrystusa nigdy nie doznam samotności.
  • To wam powiedziałem, abyście pokój we Mnie mieli. Na świecie doznacie ucisku, ale odwagi! Ja zwyciężyłem świat» (w. 33) Także w trakcie Ostatniej Wieczerzy Jezus kilkukrotnie mówił uczniom o mających nadejść trudnych wydarzeniach, aby zawczasu ich na nie przygotować (13,19; 14,29; 16,1-4). Po swoim zmartwychwstaniu jako „Baranek Boży, który gładzi grzech świata” (1,29), przekaże im posłanie, które sam wcześniej otrzymał od Ojca: „Jak Ojciec Mnie posłał, tak i Ja was posyłam” (20,21). Wypełniając zleconą im misję, uczniowie, podobnie jak ich Mistrz, wielokrotnie spotkają się z wrogością i odrzuceniem ze strony świata. Jednakże dzięki asystencji Ducha Świętego, światło miłości Ojca objawionej w Synu, nigdy w nich nie zagaśnie. Napełniając serca uczniów stale będzie rozpraszać ciemności ziemskiej rzeczywistości. Jan napisze później w jednym ze swoich listów: „Wszystko bowiem, co z Boga zrodzone, zwycięża świat; tym właśnie zwycięstwem, które zwyciężyło świat, jest nasza wiara” (1 J 5,4). Jakie myśli i uczucia pojawiają się we mnie, gdy doświadczam odrzucenia ze względu na moją wiarę? Czy potrafię tego rodzaju momenty przeżywać w jedności z Chrystusem?

W ciągu dnia

  • Będę powtarzał: „Panie Jezu, umacniaj moją więź z Tobą, posyłaj mi swojego Ducha, bym do końca wyrwał przy Twoim słowie”.

Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody (Mt 28,16-20)

Przygotowanie

  • Dzisiejsza liturgia słowa zabiera nas do Galilei, gdzie zmartwychwstały Jezus ukazuje się jedenastu apostołom, przekazując im misję głoszenia Ewangelii. Ci, którzy otworzą się na ich słowo, poprzez chrzest otrzymają łaskę zbawienia. Pan powraca do Ojca, lecz w sposób sakramentalny pozostanie pośród swoich aż do skończenia świata. Wyciszę swoje serce i w obecności Ducha Świętego otworzę się nad światło i moc Słowa.

Punkty do medytacji

  • Jedenastu zaś uczniów udało się do Galilei, na górę, tam gdzie Jezus im polecił (w. 16) Ostatnia scena Ewangelii spisanej przez apostoła Mateusza nieprzypadkowo ma miejsce w Galilei (gr. Galilaia). W ten sposób bowiem opowiadana przez niego historia zatacza koło. W galilejskim Nazarecie Jezus dorastał (Mt 2,22-23). Tutaj miała inauguracja Jego publicznej działalności (4,12-17). Nad Jeziorem Galilejskim zostali powołani pierwsi uczniowie (4,18-22). Mało tego, podczas Ostatniej Wieczerzy Pan zapowiedział, że po powstaniu z martwych spotka się z uczniami właśnie w Galilei: „Lecz gdy powstanę, udam się przed wami do Galilei” (26,32; por. 28,7.10). Galilea, miejsce rozpoczęcia misji żydowskiego Mesjasza, staje się teraz punktem wyjścia dla głoszenia Dobrej Nowiny wobec całego świata. Czy mam takie miejsca, które szczególnie wpisały się w moje życie wiary? Czy wracam do nich, przynajmniej myślami, by odnowić w sobie moje zjednoczenie ze Zbawicielem?
  • A gdy Go ujrzeli, oddali Mu pokłon. Niektórzy jednak wątpili (w. 17) Według Mateuszowej narracji zmartwychwstały Jezus najpierw ukazał się Marii Magdalenie i drugiej Marii, które o świcie pierwszego dnia tygodnia udały się do Jego grobu (28,19). Ujrzawszy Pana kobiety oddały Mu pokłon. Podobnie postępują apostołowie. W obydwu przypadkach pojawia się grecki czasownik proskyneo („składać hołd komuś, padać na twarz przed kimś, kłaniać się z szacunkiem”), który podkreśla uznanie boskości Jezusa. Apostołowie uznają Jego boską tożsamość i zwierzchniość nad nimi. Ewangelista jednak dodaje, że cześć z nich wątpi. Używa przy tym czasownika distadzo, za pomocą którego wcześniej opisał reakcje Piotra, który zawołany przez Pana kroczącego po wodach wzburzonego Jeziora Galilejskiego, początkowo wyszedł z łodzi i kroczył po falach do Niego, jednakże po chwili, widząc szalejący żywioł, zwątpił i zaczął tonąć (14,29-31). Niektórzy apostołowie w dalszym ciągu są przygnieceni doświadczeniem ostatnich dni. Wiedzą, jak bestialsko potraktowano Jezusa. Szok wywołany Jego śmiercią nie od razu ustępuje miejsca radości ze spotkania ze Zmartwychwstałym. Co dzisiaj najbardziej zakłóca moją wiarę? Czy mam takie życiowe doświadczenia życiowe, które w dalszym ciągu są ciężarem nie pozwalającym mi w pełni rzucić się na głębię wiary?
  • Wtedy Jezus podszedł do nich i przemówił tymi słowami: «Dana Mi jest wszelka władza w niebie i na ziemi (w. 18) Widząc reakcję uczniów, Jezus mówi, że została Mu przekazana „wszelka władza w niebie i na ziemi [en urano kai epi tes ges]”, czyli nad całą rzeczywistością. Mamy tutaj wyraźną aluzję do wizji z Księgi Daniela mówiącej o królewskiej władzy Syna Człowieczego: „Powierzono Mu panowanie, chwałę i władzę królewską, a służyły Mu wszystkie narody, ludy i języki. Panowanie Jego jest wiecznym panowaniem, które nie przeminie, a Jego królestwo nie ulegnie zagładzie” (Dn 7,14). Syn Boży nigdy nie pozbył się swej boskości, jednakże teraz sprawuje władzę nad wszechświatem także w swoim uwielbionym człowieczeństwie. Czy wierzę, że Syn Boży, Pan całego stworzenia, ma władzę także nad wszystkim, co dzieje się w mojej codzienności? Czy powierzam Jego władzy samego siebie oraz moich bliskich?
  • Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Uczcie je zachowywać wszystko, co wam przykazałem. A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata (ww. 19-20) Jezus Chrystus, Zbawiciel i Władca, przekazuje uczniom misję nauczania i udzielania chrztu w imię Trójcy Świętej. W greckim tekście Ewangelii czytamy dosłownie „czyńcie uczniami wszystkie narody” (matheteusate panta ta ethne). Nie chodzi zatem o siłowe wprowadzanie chrześcijaństwa, czy nawet o samo udzielanie chrztu, lecz przede wszystkim o wprowadzanie innych w bycie uczniem Syna Bożego. Uczeń Jezusa słucha Go (Mt 17,5), uczy się od Niego jak żyć (11,28-30), jak się modlić (6,9-13) i jak stawać się umiłowanym synem Boga (3,17). Apostołowie mają zatem wprowadzać napotkanych ludzi w nowy styl życia. To trudne zadanie nie będzie zależało od ich zdolności czy pomysłowości, lecz oparte będzie na stałej obecności Zmartwychwstałego pośród nich. W czym przejawia się moje bycie uczniem Chrystusa? Czy rozeznałem już moje życiowe powołanie? W jakim stopniu moje codzienne postawy pomagają innym stawać się uczniem Syna Bożego?

W ciągu dnia

  • Będę powtarzał w sercu: „Panie Jezu, umacniaj moją wiarę, pokaż mi, w jaki sposób mogę uczestniczyć w dziele ewangelizacji”.

Aby świat poznał, żeś Ty Mnie posłał i że Ty ich umiłowałeś (J 17,20-26)

Przygotowanie

  • Rozważamy dzisiaj fragment tzw. Modlitwy Arcykapłańskiej (J 17), którą Jezus wypowiedział pod koniec Ostatniej Wieczerzy. Mając świadomość zbliżającej się Męki, Pan nie skupia się na czekającym Go cierpieniu, lecz modli się za kolejne pokolenia swoich uczniów. Prosi Ojca, by trwali w jedności. Ich wzajemna miłość, zakorzeniona w doświadczeniu miłości Ojca, będzie najskuteczniejszym świadectwem wobec świata. Duchu Święty, otwieraj moje serce na tajemnicę Słowa!

Punkty do medytacji

  • Nie tylko za nimi proszę, ale i za tymi, którzy dzięki ich słowu będą wierzyć we Mnie (w. 20) Wypowiadając pierwsze słowa Modlitwy Arcykapłańskiej, Jezus w pierwszym rzędzie prosił Ojca za towarzyszącymi Mu uczniami (J 17,6-19). Teraz wstawia się także za tymi, którzy dzięki ich świadectwu również w Niego uwierzą. Działając w mocy Ducha Świętego, uczniowie będą kontynuowali Jezusową misję objawiania światu miłosiernej miłości Ojca. Słowo Pana nie tylko będzie przechowywane w ich pamięci, ale będzie również przekazywane ustnie, a z czasem przyjmie formę spisanych Ewangelii. Ponieważ owe słowo dzięki asystencji Ducha Świętego przeniknie do głębi ludzkich serc, chrześcijanie staną się żywym słowem Boga. Przyjmując chrzest święty stałem się częścią Kościoła, czyli mistycznego Ciała Chrystusa. We wspólnocie wiary każdego dnia mogę otwierać się na Jezusowe słowo i pozwalać, by mnie kształtowało. Wzbudzę w sobie wdzięczność za tak wielkie obdarowanie. Spojrzę na ostatnie tygodnie mojego życia, by dostrzec owoce Słowa we mnie.
  • aby wszyscy stanowili jedno, jak Ty, Ojcze, we Mnie, a Ja w Tobie, aby i oni stanowili w Nas jedno, by świat uwierzył, że Ty Mnie posłałeś (w. 21) Prosząc Ojca za uczniami obecnymi w Wieczerniku, Jezus powiedział: „Ojcze Święty, zachowaj ich w Twoim imieniu, które Mi dałeś, aby tak jak My stanowili jedno” (17,11). Jedność jest także przedmiotem Jezusowej prośby dotyczącej kolejnych pokoleń chrześcijan. Podobnie jak pierwsi uczniowie, również oni, dzięki wierze będą mogli uczestniczyć w doskonałej komunii Ojca i Syna. Widzialnie będzie to przejawiać się w łączących ich wzajemnie więzach miłości. Jedność Kościoła, na różnych poziomach, jest proroczym znakiem dla świata. Natomiast jej brak, stanowi gorszące antyświadectwo. Czy mogę o sobie powiedzieć, że jestem człowiekiem jedności? Co najczęściej nie pozwala mi być w komunii z innymi ludźmi, zwłaszcza podzielającymi moją wiarę? Jak wygląda mój stosunek do chrześcijan innych wyznań?
  • I także chwałę, którą Mi dałeś, przekazałem im, aby stanowili jedno, tak jak My jedno stanowimy (w. 22) Na początku Modlitwy Arcykapłańskiej Jezus powiedział również: „Ojcze, nadeszła godzina. Otocz swego Syna chwałą, aby Syn Ciebie nią otoczył (…) Ja Ciebie otoczyłem chwałą na ziemi przez to, że wypełniłem dzieło, które Mi dałeś do wykonania. A teraz Ty, Ojcze, otocz Mnie u siebie tą chwałą, którą miałem u Ciebie wpierw, zanim świat powstał” (17,1.4-5). Wzajemna wymiana chwały między Ojcem i Synem swoje źródło ma w łączącej ich odwiecznej miłości. Wypełniając misję zleconą Mu przez Ojca, Jezus otoczył Go chwałą. Ojciec zaś otoczy chwałą Jezusa, nie opuszczając Go w godzinie śmierci. W języku biblijnym termin „chwała” (hebr. kawod, gr. doxa) w odniesieniu do Boga oznacza doświadczaną zmysłowo manifestację Jego obecności. W Starym Testamencie chwała Boga łączona jest przede wszystkim z wstrząsającym objawieniem Bożej mocy. Jezus natomiast w swoim ziemskim życiu objawia Bożą chwałę w nowy sposób, przekonując uczniów o miłości Ojca, która jest potężniejsza niż wszelkie inne światowe potęgi i ma moc gromadzenia w jedno. Czy jestem świadomy, że wszechmoc Boga najpełniej wyraża się w Jego miłości do człowieka? Czy na modlitwie uwielbiam Jezusa, który także za mnie oddał swoje życie na krzyżu? Czy uczę się miłości bliźniego kontemplując krzyż Pana?
  • Ojcze, chcę, aby także ci, których Mi dałeś, byli ze Mną tam, gdzie Ja jestem, aby widzieli chwałę moją, którą Mi dałeś, bo umiłowałeś Mnie przed założeniem świata (w. 24) Pragnieniem Jezusa jest także, by uczniowie przebywali razem z Nim w niebie. Zapowiadając swoje odejście, Pan powiedział: „W domu Ojca mego jest mieszkań wiele. Gdyby tak nie było, to bym wam powiedział. Idę przecież przygotować wam miejsce” (14,2). W niebie wierzący ujrzą wieczną chwałę Syna, przekazaną mu przez Ojca jeszcze przed założeniem świata, a która po zmartwychwstaniu widoczna będzie również w Jego uwielbionym człowieczeństwie. Kulminacją uczestnictwa uczniów w Boskiej komunii będzie życie wieczne. Moim przeznaczeniem jest niebo. Jezus chce, bym po ziemskim pielgrzymowaniu w nim zamieszkał. Do czego dzisiaj Pan mnie zachęca? Co mogę zrobić, by jeszcze bardziej przybliżyć się do perspektywy wiecznego życia w domu Ojca?
  • Ojcze sprawiedliwy! Świat Ciebie nie poznał, lecz Ja Ciebie poznałem, i oni poznali, żeś Ty Mnie posłał (w. 25) W prologu do Czwartej Ewangelii czytamy: „Boga nikt nigdy nie widział; ten Jednorodzony Bóg, który jest w łonie Ojca, o Nim pouczył” (1,18). W podobnym tonie wypowiedział się sam Jezus w mowie eucharystycznej: „jedynie Ten, który jest od Boga, widział Ojca” (6,46). Tylko Syn może znać Ojca. Ponieważ jednak przyszedł na świat, żyjąc w ludzkim ciele, objawił Ojca uczniom. W mowie pożegnalnej, reagując na słowa Filipa – „Panie, pokaż nam Ojca, a to nam wystarczy”, Jezus powiedział: „Filipie, tak długo jestem z wami, a jeszcze Mnie nie poznałeś? Kto Mnie widzi, widzi także i Ojca” (14,9). Świat nie poznał Ojca, ponieważ odrzucił Syna. Uczniowie zaś przeciwnie, poznali Ojca, ponieważ uwierzyli, że Syn przez Niego został posłany. Zatrzymam się nad moim obrazem Jezusa i spróbuję przyłożyć go do mojego życia. Ile dzisiaj we mnie jest z Jezusa, a ile ze świata?
  • Objawiłem im Twoje imię i nadal będę objawiał, aby miłość, którą Ty Mnie umiłowałeś, w nich była i Ja w nich (w. 26) Nawet po swoim powrocie do nieba, Jezus nadal będzie objawiał Ojca uczniom. Będzie to czynił posyłając im Ducha Świętego, który sprawi, że uchwycą głębsze znaczenie wszystkiego, czego byli świadkami i co słyszeli, towarzysząc Mu w trakcie ziemskiej działalności. Na pierwsze miejsce wysunie się prawda o miłości Ojca i Syna, która stopniowo będzie przenikać do ich serc i przemieniać je od wewnątrz. Dzięki tej przemianie ich uczestnictwo w boskiej komunii będzie wzrastać, aż osiągnie swój cel, którym niebo. Co jeszcze stoi na przeszkodzie, bym mógł wykrzyczeć wobec całego świata, że Bóg jest miłością? Czy mam świadomość, że trwanie w Chrystusie nie tylko pozwala mi doświadczyć miłości Ojca, lecz również sprawia, że i ja staję się zdolny do miłości?

W ciągu dnia

  • W chwilach napięć z innymi ludźmi będę powtarzać w sercu: „Jezu, uczyń mnie narzędziem Twojej miłości i jedności”.

Jeszcze wiele mam wam do powiedzenia, ale teraz znieść nie możecie (J 16,12-15)

Przygotowanie

  • Jezus widzi smutek i ograniczenia uczniów zgromadzonych wokół Niego w Wieczerniku. Wie, że w tym momencie nie są jeszcze w stanie pojąć i udźwignąć całej tajemnicy zawartej w Jego słowach. Dlatego wykazuje się niesamowitą cierpliwością, nie przytłacza ich nadmiarem wiedzy, ale obiecuje Ducha Świętego, który stopniowo będzie wprowadzał ich w pełnię zrozumienia. Uciszę moje serce i poproszę Ducha Prawdy, aby rozjaśnił mój umysł i pomógł mi przyjąć dzisiejsze Słowo.

Punkty do medytacji

  • Jeszcze wiele mam wam do powiedzenia, ale teraz znieść nie możecie (w. 12) Nauczanie Jezusa nie ma w sobie nic z ezoterycznych przekazów dostępnych tylko dla wybranych. Jego celem jest objawienie pełni prawdy o Ojcu i Jego miłosiernej miłości mającej rozlać na wszelkie stworzenie. Pan zdaje sobie jednak sprawę, że dopóki nie dokona się Jego męka, śmierć i zmartwychwstanie, uczniowie nie będą mogli do końca zrozumieć Jego słów. Zbliżająca się Pascha Syna Bożego nie tylko będzie szczytem całej historii zbawienia, lecz również kluczem interpretacyjnym, niezbędnym dla głębszego zrozumienia Jezusowej nauki. Więcej, pozwoli ona we właściwym świetle ujrzeć całość Objawienia, jakie Bóg sukcesywnie realizował poprzez wieki. Również moje życie jest przestrzenią wypowiadania się Boga. Otwierając się na dar Pisma Świętego i Tradycji, rozważając je w kluczu paschy Chrystusa, mogę stopniowo poznać Boga i uchwycić zbawczy sens wydarzeń, w których uczestniczę. Czy mam w sobie głód Bożego słowa? Czy nie frustruję się, że nie rozumiem wszystkiego od razu, że wciąż mam wątpliwości lub nie widzę sensu pewnych wydarzeń w moim życiu?
  • Gdy zaś przyjdzie On, Duch Prawdy, doprowadzi was do całej prawdy. Bo nie będzie mówił od siebie, ale powie wszystko, cokolwiek usłyszy, i oznajmi wam rzeczy przyszłe (w. 13) Aby uczniowie mogli w świetle misterium paschalnego Chrystusa odkryć kolejne warstwy Objawienia, konieczna będzie specjalna asystencja. Gdy po swoim zmartwychwstaniu Pan powróci do Ojca, razem poślą uczniom Ducha Prawdy (gr. to peuma tes aletheias), który uzdolni ich serca do poznania i przyjęcia Słowa. Dzięki Jego pomocy przekazana zachowana na kartach Pisma Świętego pamięć o wydarzeniach zbawczych, będzie czymś więcej niż jedynie zwykłym zapisem tego, co kiedyś miało miejsce. Duch Święty sprawi, że biblijne narracje na nowo ożyją w sercach i umysłach uczniów, stając się niewyczerpanym źródłem odpowiedzi na najbardziej fundamentalne pytania. Będzie On rozpalał w uczniach ogień wiary, a w konsekwencji inicjował ich nowy styl życia. W ten sposób zrealizują się Boże obietnice przekazane jeszcze przez starotestamentalnych proroków: „Ducha mojegochcę tchnąć w was i sprawić, byście żyli według mych nakazów i przestrzegali przykazań, i według nich postępowali” (Ez 36,27; por. Jr 31,33-34). Czy jest we mnie pragnienie poznania prawdy? Gdzie najczęściej szukam odpowiedzi na trudne pytania? Czy w zgiełku opinii tego świata potrafię zatrzymać się i poprosić Ducha Świętego o rozeznanie tego, co obiektywnie dobre i prawdziwe?
  • On Mnie otoczy chwałą, ponieważ z mojego weźmie i wam objawi. Wszystko, co ma Ojciec, jest moje. Dlatego powiedziałem, że z mojego weźmie i wam objawi” (ww. 14-15) Dzięki prowadzeniu Ducha Świętego uczniowie odkryją, że boska chwała Jezusa daleko wykracza poza dokonane przez Niego cudowne znaki. Poznają, że Jego boski majestat najpełniej wyraża pozorna przegrana, za jaką można by uznać Jego mękę i śmierć. Krzyż Chrystusa dla wielu może być zgorszeniem lub po prostu niedorzecznością. Także dzisiaj spotkać się możemy z wątpliwością, czy Bóg nie mógł zbawić ludzkości w inny, mniej bolesny sposób. Duch Święty pomaga nam dostrzec, że poprzez misterium paschalne Chrystusa krzyż przestał być narzędziem kaźni, a stał się znakiem największej miłości: Syn Boży w posłuszeństwie Ojcu, ale i w absolutnej wolności wobec swoich oprawców, wziął na siebie zło całego świata. On, wcielona Miłość, pokonał śmierć, której przyczyną jest nieprawość zamieszkująca ludzkie serca. W jakim stopniu pozwalam, by chwała Jezusowego krzyża naznaczyła moje życie?

W ciągu dnia

  • Stając przed koniecznością podjęcia jakiejś decyzji lub rozeznania sytuacji, powtórzę w sercu: „Duchu Prawdy, prowadź mnie i pomóż mi widzieć sprawy tak, jak widzi je Bóg”.

Jeżeli Mnie prześladowali, to i was będą prześladować (J 15,18-21)

Przygotowanie

  • W kolejnym fragmencie tzw. Mowy Pożegnalnej (J 14-17) Jezus przygotowuje uczniów zgromadzonych wokół Niego w Wieczerniku na trudy głoszenia Dobrej Nowiny. Posyłając ich do świata, Pan nie ukrywa, że podobnie jak to było z Nim samym, także oni będą spotykać się z odrzuceniem, a nawet nienawiścią. Duchu Święty pomóż mi otworzyć się na dzisiejsze Słowo.

Punkty do medytacji

  • Jeżeli was świat nienawidzi, wiedzcie, że Mnie wpierw znienawidził (w. 18) Termin „świat” (gr. ho kosmos), w pierwszej kolejności oznaczający całą stworzoną rzeczywistość, w Czwartej Ewangelii zyskuje dodatkowy, teologiczny sens, opisując ludzi będących w stanie buntu przeciwko Bogu. Mimo że w każdym Jego słowie i geście dostrzec można miłość Boga do człowieka, Jezus od samego początku publicznej działalności spotyka się z krytyką i odrzuceniem, które ostatecznie doprowadzą do Jego śmierci na krzyżu. Niechęć, wręcz nienawiść świata wobec Pana, dotykać będą również Jego uczniów, którzy po Jego powrocie do Ojca w mocy Ducha Świętego będą głosić Dobrą Nowinę o zbawieniu. Czy jestem świadomy, że ja również, będąc uczniem Jezusa, jestem wezwany do uczestnictwa w dziele ewangelizacji? Czy doświadczyłem w swoim życiu krytyki lub odrzucenia ze względu na mój chrześcijański styl życia? Jak w takiej sytuacji reagowało moje serce?
  • Gdybyście byli ze świata, świat by was kochał jako swoją własność. Ale ponieważ nie jesteście ze świata, bo Ja was wybrałem sobie ze świata, dlatego was świat nienawidzi (w. 19) Bezpośrednim powodem nienawiści świata wobec uczniów będzie ich szczególny status i styl życia. Każdy z nich został wybrany przez Jezusa. Odpowiadając na ten wybór, uczniowie odrzucą obecną w świecie logikę buntu wobec Boga i całkowicie otworzą się na naukę i łaskę swojego Nauczyciela. Żyjąc pośród innych ludzi, będą trwać w Jego miłości, a więc także w miłości Ojca. Można powiedzieć, że do pewnego stopnia wrogość świata będzie probierzem autentyczności ich wiary. Jezus poprzez swoje słowo i sakramentalną obecność chce uwolnić mnie od światowego myślenia i działania. Czy Mu na to pozwalam? Czy naśladując Go w postawie życzliwości i otwartości wobec drugiego człowieka, odrzucam pokusę kompromisów ze złem?
  • Pamiętajcie o słowie, które do was powiedziałem: „Sługa nie jest większy od swego pana”. Jeżeli Mnie prześladowali, to i was będą prześladować. Jeżeli moje słowo zachowali, to i wasze będą zachowywać (w. 20) Słowa „sługa nie jest większy od swego Pana” Jezus wypowiedział po raz pierwszy w kontekście obmycia nóg uczniom na początku Ostatniej Wieczerzy (J 13,16). Miały one wtedy dodatkowo zachęcić ich do naśladowania Go w pokornej i samoofiarującej się miłości. Teraz Jezus powtarza to zdanie, by przestrzec uczniów, że uczestnictwo w Jego misji będzie wiązać się z prześladowaniem. Jest to jednak tylko część ich przyszłego doświadczenia misyjnego. Będą bowiem i takie osoby za świata, które przyjmą słowo ich świadectwa. W prologu Jan Ewangelista napisał o Jezusie, odwiecznym Słowie: „Przyszło do swojej własności, a swoi Go nie przyjęli. Wszystkim tym jednak, którzy Je przyjęli, dało moc, aby się stali dziećmi Bożymi” (J 1,11-12). Przyszła działalność Kościoła, niosącego dar zbawiania kolejnym pokoleniom, naznaczona zostanie zarówno goryczą odrzucenia, jak i radością z nawracania się kolejnych osób. Czy potrafię cieszyć się z wiary moich braci? Jak reaguję na osoby przejawiające wrogość wobec Kościoła i wiary? Czy polecam je Bogu w modlitwie?
  • Ale to wszystko wam będą czynić z powodu mego imienia, bo nie znają Tego, który Mnie posłał (w. 21) Jako posłani przez Jezusa, uczniowie będą występować w Jego imieniu. W Ewangeliach synoptycznych najbliżsi uczniowie Pana określani są tytułem apostoł: „Z nastaniem dnia przywołał swoich uczniów i wybrał spośród nich dwunastu, których też nazwał apostołami” (Łk 6,13). Grecki czasownik apostello oraz rzeczownik apostolos w swoim podstawowym znaczeniu opisują osoby wypełniające nadaną im misję, niejako uosabiające obecność tego, który ich posłał. U Jana w dniu zmartwychwstania Jezus powie do uczniów: „Pokój wam! Jak Ojciec Mnie posłał, tak i Ja was posyłam” (J 20,21). Pan do końca wypełni misję, którą zlecił Mu Ojciec. W imieniu Ojca zbawi całą ludzkość od przekleństwa grzechu. Uczniowie, działając w imieniu Jezusa, będą tym darem dysponować: „Po tych słowach tchnął na nich i powiedział im: «Weźmijcie Ducha Świętego! Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane»” (J 20,22-23). Czy w moim codziennym życiu widoczna jest prawda o Ojcu i Synu? Jakie uczucia i myśli pojawiają się we mnie, gdy uświadamiam sobie, że moje głoszenie Dobrej Nowiny nie jest moją prywatną inicjatywą, lecz dokonuje się w imię Jezusa?

W ciągu dnia

  • Będę powtarzał słowa: „Panie, daj mi odwagę, abym potrafił żyć w świecie, ale nie był ze świata”.