Weekend ze Słowem Bożym – Małżeństwo

Dzieło Biblijne im. św. Jana Pawła II Diecezji Siedleckiej serdecznie zaprasza na rekolekcje biblijne z cyklu „Weekend ze Słowem Bożym”, które od będą się w dniach 22-24 października 2021 r. w domu rekolekcyjnym w Siedlanowie. Tym razem tematyka rekolekcji będzie dotykać biblijnej nauki o małżeństwie.

Dlaczego Bóg stworzył człowieka jako mężczyznę i kobietę? Czy małżeństwo jest jedynie „konstruktem społecznym”, czy od samego początku mieściło się w Bożych planach? Jaki jest pierwotny cel małżeństwa? Jak wyglądało życie małżeńskie w Starym Testamencie? Co zmieniło się wraz z przyjściem na świat Syna Bożego? Czym jest sakrament małżeństwa? Szukaniu odpowiedzi na te i wiele innych pytań będą poświęcone rekolekcyjne konferencje, zaś po każdej z nich uczestnicy będą zaproszeni do indywidualnej modlitwy w oparciu o wybrane fragmenty Pisma Świętego.

Ćwiczeniach duchowe zaadresowane są zarówno dla osób już żyjących w małżeństwie, jak i zastanawiających się nad wyborem drogi życiowej. Biorąc w nich udział, będzie można nie tylko zapoznać się z prezentowanym tematem, ale również doświadczyć osobistego spotkania ze słowem Bożym. Ponadto w programie rekolekcji zapewniona jest codzienna Eucharystia, możliwość spowiedzi świętej oraz nabożeństwo różańcowe.

Ćwiczeniom będzie przewodniczył ks. Rafał Pietruczuk, wykładowca Pisma Świętego w siedleckim seminarium oraz moderator Dzieła Biblijnego im św. Jana Pawła II Diecezji Siedleckiej.

Koszt – 180 zł. Prosimy o zabranie ze sobą Pisma Świętego, różańca i przyborów do pisania. Chęć uczestnictwa można zgłosić:

Rekolekcje będę odbywać się z zachowaniem aktualnych zasad reżimu sanitarnego.

Plan rekolekcji

Piątek, 22 października

16:30   – Zjazd, przydzielenie pokoi

17:30   – Eucharystia

18:15   – Kolacja, kawa lub herbata

19:20   – Konferencja I

20:00   – Indywidualne spotkanie ze Słowem

20:30   – Nabożeństwo różańcowe, Apel Jasnogórski

Sobota, 23 października

8:00 – Jutrznia

8:30 – Śniadanie, kawa lub herbata

9:30 – Konferencja II

10:15 – Indywidualne spotkanie ze Słowem

11:30 – Konferencja III

12:15 – Indywidualne spotkanie ze Słowem

13:00 – Obiad, kawa lub herbata

15:00 – Liturgia pokutna ze spowiedzią indywidualną

17:00 – Eucharystia

17:45 – Kolacja

19:15 – Konferencja IV

20:00 – Indywidualne spotkanie ze Słowem

20:30 – Nabożeństwo różańcowe, Apel Jasnogórski

Niedziela, 24 października

8:00 – Jutrznia

8:30 – Śniadanie, kawa lub herbata

9:30 – Konferencja V

10:15 – Indywidualne spotkanie ze Słowem

11:15 – Eucharystia

12:15 – Dzielenie się Słowem

13:15 – Obiad

Jeśli tam mieszka człowiek godny pokoju, wasz pokój spocznie na nim

30 września, Wspomnienie św. Hieronima, Prezbitera i Doktora Kościoła

Łk 10,1-12

1 Następnie wyznaczył Pan jeszcze innych siedemdziesięciu dwu i wysłał ich po dwóch przed sobą do każdego miasta i miejscowości, dokąd sam przyjść zamierzał. 2 Powiedział też do nich: «Żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało; proście więc Pana żniwa, żeby wyprawił robotników na swoje żniwo. 3 Idźcie! Oto posyłam was jak owce między wilki. 4 Nie noście ze sobą trzosa ani torby, ani sandałów; i nikogo w drodze nie pozdrawiajcie. 5 Gdy wejdziecie do jakiegoś domu, najpierw mówcie: Pokój temu domowi. 6 Jeśli tam mieszka człowiek godny pokoju, wasz pokój spocznie na nim; jeśli nie, powróci do was. 7 W tym samym domu zostańcie, jedząc i pijąc, co będą mieli: bo zasługuje robotnik na swoją zapłatę. Nie przechodźcie z domu do domu. 8 Jeśli do jakiegoś miasta wejdziecie i przyjmą was, jedzcie, co wam podadzą; 9 uzdrawiajcie chorych, którzy tam są, i mówcie im: Przybliżyło się do was królestwo Boże. 10 Lecz jeśli do jakiegoś miasta wejdziecie, a nie przyjmą was, wyjdźcie na jego ulice i powiedzcie: 11 Nawet proch, który z waszego miasta przylgnął nam do nóg, strząsamy wam. Wszakże to wiedzcie, że bliskie jest królestwo Boże. 12 Powiadam wam: Sodomie lżej będzie w ów dzień niż temu miastu.

Przygotowanie

  • Jezus posyła siedemdziesięciu dwóch uczniów, by przygotowywali ludzkie serca na przyjęcie Jego zbawczej obecności. Powierza im ważne zadanie, wymagające całkowitej ufności, transparentności i świadectwa. Wyobrażę sobie siebie pośród posyłanych w dzisiejszej Ewangelii. Z uwagą wsłucham się we wskazówki dawane przez Pana.

Punkty do medytacji

  • Następnie wyznaczył Pan jeszcze innych siedemdziesięciu dwu i wysłał ich po dwóch przed sobą do każdego miasta i miejscowości, dokąd sam przyjść zamierzał” (w. 1). Będąc w drodze do Jerozolimy, Jezus po raz kolejny posyła przed sobą uczniów, którzy mają przygotować kolejne miejscowości na Jego nadejście (por. Łk 9,1-6). Za pierwszym razem, jeszcze w trakcie Jezusowej działalności w Galilei, posłanych było dwunastu – liczba ta symbolicznie nawiązywała do konieczności zgromadzenia na nowo dwunastu pokoleń Izraela. Teraz, w trakcie przemarszu przez terytorium samarytańskie (por. 9,51-56), posłanych zostaje siedemdziesięciu dwóch uczniów, co ponownie ma wymiar symboliczny. Tyle bowiem wg Starego Testamentu było nieżydowskich narodów świata (por. Rdz 10; Wj 1,5; Pwt 32,8). Druga grupa symbolizuje zatem uniwersalny wymiar mesjańskiej działalności Syna Człowieczego. Przyszedł On na świat, by przynieść zbawienia każdemu człowiekowi, zarówno Izraelitom, jak i ludom pogańskim. Jak jest mój udział w misyjnej działalności Kościoła? Czy interesuję się losem misjonarzy pochodzących z mojej diecezji?
  • Powiedział też do nich: «Żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało; proście więc Pana żniwa, żeby wyprawił robotników na swoje żniwo” (w. 2). Tym razem tytuł „Pan” (gr. Kyrios) odnosi się do samego Boga Ojca. To On jest tym, który porusza serca ludzi, by szli za Synem (por. J 10,27-30), który to znowu posyła wybranych uczniów, by byli Jego emisariuszami wobec świata. Prośba o nowe powołania do głoszenia Ewangelii powinna stanowić stałą treść modlitwy Kościoła. Nie bez znaczenia jest także troska o właściwą formację ochrzczonych, by mogli odkryć, że ważnym rysem ich tożsamości jest nastawienie do dawania świadectwa. Czy modlę się o nowe powołania misyjne? Czy odrzucam pokusę traktowania mojej wiary jako sprawy prywatnej i z ochotą dzielę się nią z innymi?
  • Idźcie! Oto posyłam was jak owce między wilki” (w. 3). Jezus jest realistą. Nie obiecuje posyłanym uczniom, że ich praca będzie zawsze spotykać się z przychylnością napotykanych ludzi. Mają oni raczej być gotowi na to, że głoszone przez nich orędzie będzie spotykać się z mentalnością całkowicie przeciwną. Nie idą oni jednak jako głosiciele ludzkiej mądrości, ulotnej i zawsze niepełnej, lecz będą obwieszczać wielkie dzieła Boże, dla których warto cierpieć odrzucenie, a nawet wzorem Mistrza zapłacić cenę ostateczną. Czy jestem wyraźny w swoich poglądach? Kiedy mówię o Jezusie, czy odrzucam chęć przypodobania się ludziom i odważnie głoszę Jego naukę?
  • Nie noście ze sobą trzosa ani torby, ani sandałów; i nikogo w drodze nie pozdrawiajcie” (w. 4). Głosiciele Ewangelii, jako że zostają posłani jak owce między wilki, muszą całkowicie zdać się Boża opatrzność. Na tym między innymi będzie opierać się wyrazistość ich świadectwa. Podczas gdy ludzie nieznający Dobrej Nowiny szukają zabezpieczenia w rzeczach tego świata, posłani wiedzą, że ich zabezpieczeniem jest miłość i troska Tego, który ich posłał. Czy rozwijam w sobie ducha ubóstwa? Czy oddałem już całkowicie mój los w ręce Chrystusa?
  • Gdy wejdziecie do jakiegoś domu, najpierw mówcie: Pokój temu domowi. Jeśli tam mieszka człowiek godny pokoju, wasz pokój spocznie na nim; jeśli nie, powróci do was” (ww. 5-6). Termin „pokój: (hebr. szalom, gr. eirene) jest synonimem błogosławieństwa, czyli łaski, jakiej człowiek dostępuję ze strony Boga. Życzenie komuś pokoju jest w swej istocie powierzeniem go Bożej opiece, włącznie z wybawieniem od zła i grzechu. Pełnym wyrazem Bożego błogosławieństwa wobec świata jest misterium wcielenia i męki Syna Bożego. Kto poprzez wiarę z Nim złączył swoje życie, niesie owe błogosławieństwo wszędzie tam, gdzie sam dociera. Jezus chce bym był błogosławieństwem dla moich bliźnich. Jakie uczucia budzą się we mnie, gdy to sobie uzmysławiam? Jak reagują inni na moją obecność?  
  • W tym samym domu zostańcie, jedząc i pijąc, co będą mieli: bo zasługuje robotnik na swoją zapłatę. Nie przechodźcie z domu do domu” (w. 7). Pan zachęca swoich uczniów, by podobne jak On, korzystali z każdej sposobności, by budować więź z drugim człowiekiem, również dzieląc z nim wspólnotę stołu. Jego ucztowanie z grzesznikami gorszyło uczonych w Piśmie i faryzeuszy, którzy swoją obecnością „zaszczycali” tylko tych, którzy w ich mniemaniu byli jej godni. Pan natomiast przyjął strategię całkowicie przeciwną. Szukał niegodnych, by poprzez swoje słowo wprowadzać ich na drogę prawości. Tak samo mają postępować Jego uczniowie. Czy uczę się miłosiernym okiem patrzeć na innych, zwłaszcza, gdy na pierwszy rzut oka wydają się być bardziej pogubieni ode mnie?  
  • Lecz jeśli do jakiegoś miasta wejdziecie, a nie przyjmą was, wyjdźcie na jego ulice i powiedzcie: Nawet proch, który z waszego miasta przylgnął nam do nóg, strząsamy wam. Wszakże to wiedzcie, że bliskie jest królestwo Boże” (ww. 10-11). Nie do głosicieli Ewangelii należy wydawanie sądu nad słuchaczami. Bliskość królestwa Bożego oznacza, że to właśnie sam Bóg przychodzi, by decydować o losach świata. Gest strząśnięcia prochu z nóg symbolizuje nie tyle odseparowanie się lub odrzucenie tych, którzy nie chcą otworzyć się na głoszone orędzie, co wyzbycie się pokusy potępienia i oddanie sprawy w ręce Boga. Jak reaguję, gdy moja wiara spotyka się z odrzuceniem ze strony otoczenia? Czy proszę Jezusa, by oczyszczał moje serce z gniewu i pamiętliwości?

Modlitwa w ciągu dnia

  • „Panie Jezu, prowadź mnie tam, gdzie będę mógł zaświadczyć o Twojej miłości”.

Oto prawdziwy Izraelita, w którym nie ma podstępu

29 września, Święto Archaniołów Michała, Gabriela i Rafała

J 1,47-51

47 Jezus ujrzał, jak Natanael podchodzi do Niego, i powiedział o nim: «Oto prawdziwy Izraelita, w którym nie ma podstępu». 48 Powiedział do Niego Natanael: «Skąd mnie znasz?» Odrzekł mu Jezus: «Widziałem cię, zanim cię zawołał Filip, gdy byłeś pod figowcem». 49 Odpowiedział Mu Natanael: «Rabbi, Ty jesteś Synem Bożym, Ty jesteś Królem Izraela!» 50 Odparł mu Jezus: «Czy dlatego wierzysz, że powiedziałem ci: Widziałem cię pod figowcem? Zobaczysz jeszcze więcej niż to». 51 Potem powiedział do niego: «Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Ujrzycie niebiosa otwarte i aniołów Bożych wstępujących i zstępujących nad Syna Człowieczego».

Przygotowanie

  • Pierwsze spotkanie Natanaela z Jezusem jest w swej istocie spotkaniem szczerego i prawdziwego ludzkiego serca z żywą Bożą obecnością. Mimo że początkowo wątpi, apostoł pozwala Jezusowemu słowu przeniknąć się do głębi i odpowiada autentycznym wyznaniem wiary. Wyciszę moje serce, by z uwagą wsłuchać się w dialog prezentowany w dzisiejszej Ewangelii.

Punkty do medytacji

  • Jezus ujrzał, jak Natanael podchodzi do Niego, i powiedział o nim: «Oto prawdziwy Izraelita, w którym nie ma podstępu»” (w. 47). Słowa Jezusa, odwołując się do ważnej starotestamentalnej postaci, wskazują na istotne cechy Natanaela, jakimi są prostolinijność i bezpośredniość. Patriarcha Jakub/Izrael, protoplasta wszystkich Izraelitów, podstępem otrzymał od Izaaka błogosławieństwo przynależne jego bratu Ezawowi (por. Rdz 27,18-29). Natomiast Natanael chwilę wcześniej, reagując na świadectwo Filipa, iż na Jezusie, synu Józefa z Nazaretu, wypełniają się mesjańskie proroctwa, wprost wyraża swoją wątpliwość, czy owa niewielka galilejska miejscowość może być źródłem czegoś dobrego (por. J 1,45-46). Mimo to, korzysta z okazji, by przekonać się na własne oczy. Co widzi Jezus, gdy na mnie patrzy? Czy szukam w Jego słowach prawdy o sobie?
  • Powiedział do Niego Natanael: «Skąd mnie znasz?» Odrzekł mu Jezus: «Widziałem cię, zanim cię zawołał Filip, gdy byłeś pod figowcem»” (w. 48). Drzewo figowe w ST pojawia się w tekstach podkreślających nadzieję i miłość Boga do Narodu Wybranego (por. Oz 9,10) oraz zapowiadających pokój czasów mesjańskich (por. Mi 4,4; Za 3,10). Ponadto mędrcy Izraela w cieniu drzewa figowego studiowali Prawo Mojżeszowe. Wypowiedź Jezusa odnosi się zatem najpewniej do jakiegoś rodzaju doświadczenia religijnego, które znane było jedynie Natanaelowi, a prawdopodobnie związane było z żywym oczekiwaniem na Mesjasza. Czy jestem człowiekiem nadziei? Opowiem Jezusowi, co jest obecnie moją największą tęsknotą?
  • Odpowiedział Mu Natanael: «Rabbi, Ty jesteś Synem Bożym, Ty jesteś Królem Izraela!»” (w. 49). Słowa Jezusa wstrząsnęły Natanaelem. Jak wcześniej w rozmowie z Filipem otwarcie wyraził wątpliwość w odniesieniu do Nazaretu, tak teraz żywo reaguje, wyznając swoje przekonanie co do mądrości Jezusa („Rabbi”), Jego szczególnej więzi z Bogiem („Syn Boży”) oraz Jego władzy nad Izraelem („Król Izraela”). Kiedy ostatnio Słowo poruszyło mnie do głębi? Jakie uczucia wtedy mi towarzyszyły? Czy owo poruszenie w jakiś sposób przełożyło się na moje codzienne decyzje?
  • Odparł mu Jezus: «Czy dlatego wierzysz, że powiedziałem ci: Widziałem cię pod figowcem? Zobaczysz jeszcze więcej niż to»” (w. 50). Dopiero co wyznana wiara Natanaela jest reakcją na słowa Jezusa. Przyszły apostoł, krocząc za Jezusem, będzie mógł nie tylko Go słuchać, ale również być świadkiem dokonywanych przez Niego niezwykłych znaków. W ten sposób jego wiara, będzie mogła stale się pogłębiać. Wiara jest rzeczywistością dynamiczną, może być rozwijana lub tracona. Wszystko zależy od tego, czy mamy w sobie utrwaloną postawę ucznia, który stale chce słuchać i uczyć się od Nauczyciela. Czy pamiętam początki mojej wiary? Co ją spowodowało, usłyszane Słowo, wydarzenie, spotkanie, świadectwo innej osoby? Co robię, by pogłębić relację łączącą mnie z Jezusem?
  • Potem powiedział do niego: «Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Ujrzycie niebiosa otwarte i aniołów Bożych wstępujących i zstępujących nad Syna Człowieczego»” (w. 51). Mówiąc o aniołach wstępujących i zstępujących z nieba, Pan nawiązuje do teofanii, czyli objawienia się Boga, jakiej doświadczył Jakub w Betel (por. Rdz 28,10-19). Patriarcha doświadczył Bożej obecności we śnie. Jezus jako Słowo, które „stało się ciałem i zamieszkało wśród nas” (J 1,14), jest żywym Bogiem, który na stałe zamieszkał pomiędzy ludźmi. Mimo że po zmartwychwstaniu powrócił do Ojca w swoim uwielbionym ciele, każdego dnia wychodzi nam na spotkanie w Słowie, sakramentach i wspólnocie Kościoła. Poproszę dzisiejszych patronów, archaniołów Michała, Gabriela i Rafała, by każdego dnia prowadzili mnie do Jezusa.

Modlitwa w ciągu dnia

  • „Panie Jezu, poruszaj swoim słowem moje serce i pozwól mi doświadczać Twojej obecności”.

Postanowił udać się do Jeruzalem

28 września, Wspomnienie św. Wacława, Męczennika

Łk 9,51-56

51 Gdy dopełniały się dni Jego wzięcia [z tego świata], postanowił udać się do Jeruzalem, 52 i wysłał przed sobą posłańców. Ci wybrali się w drogę i weszli do pewnego miasteczka samarytańskiego, by przygotować Mu pobyt. 53 Nie przyjęto Go jednak, ponieważ zmierzał do Jeruzalem. 54 Widząc to, uczniowie Jakub i Jan rzekli: «Panie, czy chcesz, byśmy powiedzieli: Niech ogień spadnie z nieba i pochłonie ich?» 55 Lecz On, odwróciwszy się, zgromił ich. 56 I udali się do innego miasteczka.

Przygotowanie

  • Jezus rozpoczyna nowy etap swej publicznej działalność. Rozeznając, że nadszedł czas przewidziany przez Ojca, zostawia za sobą Galileę i postanawia udać się do Jerozolimy, gdzie wszystko się dopełni. Już na samym początku wędrówki spotyka się z odrzuceniem, co jest swojego rodzaju proroctwem, jaki los czeka Go w Świętym Mieści. Wyobrażę sobie Jezusa zdecydowanie stawiającego kroki w kierunku czekającej Go męki. Dołączę do idących za nim uczniów i wsłucham się w dzisiejsze Słowo.

Punkty do medytacji

  • Gdy dopełniały się dni Jego wzięcia [z tego świata], postanowił udać się do Jeruzalem” (w 51). Czas jest „przestrzenią” wypełniania się dzieła zbawienia, które nie odbywa się chaotycznie, lecz ma swój porządek. Jezus jest w pełni świadomy, że cała starotestamentalna historia prowadziła właśnie ku Niemu i wraz z Jego misterium męki, śmierci i zmartwychwstania osiągnie swój punkt kulminacyjny. Pan rozeznaje, że chwila ta jest już blisko, dlatego nieprzymuszony przez wydarzenia czy osoby, ale w otwartości na plan Ojca decyduje się udać do Jerozolimy. Czy potrafię dostrzec w wydarzeniach mojego życia realizację Bożego planu wobec mnie? Czy próbuję rozpoznawać na modlitwie, do czego aktualnie jestem przez Boga zaproszony?
  • Ci wybrali się w drogę i weszli do pewnego miasteczka samarytańskiego, by przygotować Mu pobyt” (w. 52). Idąc do Jerozolimy, Jezus nie wybiera dłuższej drogi, wzdłuż Jeziora Galilejskiego, Jordanu i przez Jerycho, lecz decyduje się iść przez wrogie Żydom terytorium Samarii. Tym samym pokazuje, jak bardzo Mu zależy, by wola Ojca wypełniła się do końca. Poza tym, gdyby Samarytanie Go przyjęli, również im mógłby ogłosić Dobrą Nowinę o przybliżeniu się królestwa Bożego. Czy rozeznając Boży plan wobec mnie unikam „dzielenia włosa na czworo”, bez końca szukając wszystkich za i przeciw, a tak naprawdę zwlekając z jego wypełnieniem? Wobec kogo jestem uprzedzony, kogo unikam? Czy proszę Jezusa, by pomagał mi zobaczyć konkretnego człowieka za zakrywającą go etykietką?
  • Nie przyjęto Go jednak, ponieważ zmierzał do Jeruzalem” (w. 53). Samarytanie nie uznawali świątyni jerozolimskiej, byli przekonani, że to właśnie pośród nich, na górze Garizim znajduje się sanktuarium, w którym odbywa się prawowierny kult Boga. Dlatego nie przyjmują Jezusa pielgrzymującego do Jerozolimy. Gdy jednak w przyszłości Filip będzie im głosił zmartwychwstałego Chrystusa, część z nich uwierzy w Niego i otworzy się na łaskę zbawienia (por. Dz 8,5-8.14-17). Czy codziennie modlę się o łaskę wiary dla tych, którzy trwają w swoich uprzedzeniach wobec chrześcijaństwa, by także oni nie otworzyli się na Ewangelię?
  • Widząc to, uczniowie Jakub i Jan rzekli: «Panie, czy chcesz, byśmy powiedzieli: Niech ogień spadnie z nieba i pochłonie ich?» Lecz On, odwróciwszy się, zgromił ich” (ww. 54-55). Chwilę wcześniej pojawił się podobny problem, gdy mowa była o tym, że uczniowie zabronili pewnemu człowiekowi działać w imię Jezusa tylko dlatego, że nie należał do ich grona (por. Łk 9,49-50). Pokusa osądzania innych, a nawet życzenia im źle jest niesamowicie silna. Czy potrafię z miłością spojrzeć na kogoś, kto nie podziela moich wartości? Czy potrafię odróżnić godny potępienia grzech od potrzebującego ratunku grzesznika?

Modlitwa w ciągu dnia

  • „Panie Jezus, naucz mnie patrzeć na moją codzienność oczami wiary”.

Weźcie wy sobie do serca te słowa

Sobota XXV Tygodnia Zwykłego

Łk 9,43b-45

43b Gdy tak wszyscy pełni byli podziwu dla wszystkich Jego czynów, Jezus powiedział do swoich uczniów: 44 «Weźcie wy sobie dobrze do serca te słowa: Syn Człowieczy będzie wydany w ręce ludzi». 45 Lecz oni nie rozumieli tego powiedzenia; było ono zakryte przed nimi, tak że go nie pojęli, a bali się zapytać Go o to powiedzenie.

Przygotowanie

  • Syn Człowieczy nie przyszedł na ziemię po to, by wzbudzać podziw, lecz by złożyć na krzyżu ofiarę ze swojego życia. Zrozumie to ten, kto pozwoli Jego nauce zapaść głęboko w swoim sercu. Z pokorą i ufnością przyjmę dzisiejsze Słowo. Poproszę Ducha Świętego, by pomógł wniknąć w jego znaczenie.

Punkty do medytacji

  • Gdy tak wszyscy pełni byli podziwu dla wszystkich Jego czynów, Jezus powiedział do swoich uczniów” (w. 43b). Chwilę wcześniej Jezus uwolnił pewnego chłopca z mocy złego ducha (por. 9,37-43). Żydzi podziwiają Go za ten i wiele innych niezwykłych czynów. Gdy popatrzę uważnie na historię mojego życia, czy dostrzegam momenty, w których objawiła się moc Jezusa? Za co dzisiaj chciałbym Mu podziękować?
  • Weźcie wy sobie dobrze do serca te słowa: Syn Człowieczy będzie wydany w ręce ludzi” (w. 44). Słowa te Pan kieruje bezpośrednio do swoich uczniów. Nie chce, by podobnie jak otaczający Go tłum, redukowali Jego osobę do postaci wędrownego cudotwórcy. To nie uzdrowienia i egzorcyzmy, ale czekająca Go śmierć na krzyżu będzie Jego największym dziełem. Jakie uczucia budzą się we mnie, gdy Jezus zapowiada swoją śmierć? Czy jestem gotowy iść za Nim drogą odrzucenia i cierpienia?
  • Lecz oni nie rozumieli tego powiedzenia” (w. 45a). Jezus po raz drugi mówi o swojej przyszłej męce (por. 9,22). Słowa te są za trudne dla uczniów. Nie potrafią dostrzec w Nim zapowiadanego przez Izajasza cierpiącego Baranka (Iz 53,7). Czego jeszcze nie rozumiem z Jezusowego nauczania? Czy potrafię się do tego przyznać? Co robię, by słowa Pana stały się dla mnie bardziej zrozumiałe?
  • było ono zakryte przed nimi, tak że go nie pojęli, a bali się zapytać Go o to powiedzenie” (w. 45b). Uczniowie lękają się poprosić Jezusa o wyjaśnienie słów zapowiadających Jego mękę. Być może w ich uszach brzmią jeszcze słowa reprymendy, jakie usłyszeli od Niego, gdy nie mogli wcześniej dokonać egzorcyzmu (por. 9,40-41). Czy są takie tematy, których boję się poruszać w czasie rozmowy z Jezusem? Czy na modlitwie jestem autentyczny i unikam „religijnej kurtuazji”?

Modlitwa w ciągu dnia „Panie Jezu, uzdalniaj moje serce do przyjmowania twojej nauki”.