Bóg stworzył ich jako mężczyznę i kobietę

3 października, XXVII Niedziela Zwykła

Mk 10,2-12

2 I przystąpili do Niego faryzeusze, a chcąc Go wystawić na próbę, pytali Go, czy wolno mężowi oddalić żonę. 3 Odpowiadając, zapytał ich: «Co wam przykazał Mojżesz?» 4 Oni rzekli: «Mojżesz pozwolił napisać list rozwodowy i oddalić». 5 Wówczas Jezus rzekł do nich: «Przez wzgląd na zatwardziałość serc waszych napisał wam to przykazanie. 6 Lecz na początku stworzenia Bóg stworzył ich jako mężczyznę i kobietę: 7 dlatego opuści człowiek ojca swego i matkę 8 i złączy się ze swoją żoną, i będą oboje jednym ciałem. A tak już nie są dwojgiem, lecz jednym ciałem. 9 Co więc Bóg złączył, tego niech człowiek nie rozdziela». 10 W domu uczniowie raz jeszcze pytali Go o to. 11 Powiedział im: «Kto oddala swoją żonę, a bierze inną, popełnia względem niej cudzołóstwo. 12 I jeśli żona opuści swego męża, a wyjdzie za innego, popełnia cudzołóstwo».

Przygotowanie

  • Faryzeusze, pod pozorem poszukiwania prawdy, próbują wystawić Jezusa na próbę. Pan jednak nie tylko wychodzi z tej pułapki zwycięsko, ale wykorzystuje ją, by przypomnieć ważna prawdę dotyczącą małżeństwa. W chwili ciszy przygotuję moje serce na przyjęcie dzisiejszego Słowa.

Punkty do medytacji

  • I przystąpili do Niego faryzeusze, a chcąc Go wystawić na próbę, pytali Go, czy wolno mężowi oddalić żonę” (w. 2). Według Markowej Ewangelii faryzeusze bardzo szybko podjęli decyzję, że trzeba doprowadzić do śmierci Jezusa (por. Mk 3,6). Dlatego nieustannie szukali okazji, by znaleźć odpowiedni pretekst. Tym razem przychodzą z pytaniem dotyczącym legalności rozwodów. Jako znawcy świętych pism dobrze widzieli, że Prawo dopuszczało oddalenie żony przez męża (por. Pwt 24,1-4). Prawdopodobnie już wcześniej Jezus wypowiadał się w tej sprawie, podkreślając nierozerwalność małżeństwa. Teraz oponenci Pana oficjalnie pytają Go o tę kwestię, by publicznie oskarżyć Go o nieortodoksyjne nauczanie. Sprawiają przy tym wrażenie, że zależy im na poznaniu prawdy. Jak wyglądają moje rozmowy z Jezusem? Czy w ich trakcie jestem szczery i nie ukrywam, że mam problemy ze zrozumieniem lub wypełnieniem Jego nauczania?
  • Odpowiadając, zapytał ich: «Co wam przykazał Mojżesz?» Oni rzekli: «Mojżesz pozwolił napisać list rozwodowy i oddalić»” (ww. 3-4). Gdy dobrze wczytamy się w słowa Mojżesza, zobaczymy, że możliwość wręczenia żonie listu rozwodowego nie była rodzajem przywileju dla mężczyzn, lecz wręcz przeciwnie, chodziło o zabezpieczenie przyszłości kobiety. Otrzymując taki dokument, oddalana kobieta była zwalniana ze wszelkich zobowiązań wobec dotychczasowego małżonka i mogła poślubić kogoś innego. Gdyby nie list rozwodowy, oddalone kobiety skazane by były nie tylko na drwiny ze strony otoczenia, lecz przede wszystkim na bezbronność i utratę utrzymania. W jaki sposób interpretuję teksty biblijne? Czy czytam je takimi, jakimi są, czy może próbuję ich znaczenie dopasować do mojego życia?
  • Wówczas Jezus rzekł do nich: «Przez wzgląd na zatwardziałość serc waszych napisał wam to przykazanie” (w. 5). „Zatwardziałość serca” (gr. sklerokardia – dosł. „skleroza serca”) czy posiadanie „twardego karku” często są krytykowane w starotestamentalnych tekstach (por. Pwt 10,16; 2 Krl 17,14; Ps 95,8; Iz 63,17). Obydwa wyrażenia opisują uporczywe odmawianie poddania się Bogu i wypełniania Jego woli. Jezus już wcześniej piętnował duchową ślepotę u faryzeuszów, a nawet u swoich uczniów (por. Mk 3,5; 6,52; 8,17). Jak dzisiaj wygląda moje serce? Czy jest gotowe na przyjęcie Bożego planu wobec mnie?
  • Lecz na początku stworzenia Bóg stworzył ich jako mężczyznę i kobietę: dlatego opuści człowiek ojca swego i matkę i złączy się ze swoją żoną, i będą oboje jednym ciałem. A tak już nie są dwojgiem, lecz jednym ciałem. Co więc Bóg złączył, tego niech człowiek nie rozdziela” (ww. 6-9). Piętnując zatwardziałość ludzkiego serca, Pan wskazuje na pierwotny Boży plan wobec małżeństwa. Człowiek został stworzony jako mężczyzna i kobieta, został obdarzony płciowością, w różnych jej wymiarach, by nie być skazanym na samego siebie, ale znaleźć właściwe mu dopełnienie (por. Rdz 2,18.20). Szczególnym przypadkiem jest małżeństwo, oparte na miłości kobiety i mężczyzny, którzy zostawiając swoich rodziców, tworzą nową, nierozerwalną wspólnotę życia (por. 2,23-24). Czy dziękuję Bogu za to, że stworzył mnie mężczyzną/kobietą? Co robię, by pogłębić moją wieź z żoną/mężem? Czy mam świadomość, relacja do Boga stwórcy jest gwarantem trwałości naszej oblubieńczej relacji? Czy na co dzień żyję łaską sakramentu małżeństwa?

Modlitwa w ciągu dnia

  • „Panie Jezu, umacniaj małżonków, zwłaszcza tych, którzy aktualnie przeżywają kryzys jedności”.

Jeśli tam mieszka człowiek godny pokoju, wasz pokój spocznie na nim

30 września, Wspomnienie św. Hieronima, Prezbitera i Doktora Kościoła

Łk 10,1-12

1 Następnie wyznaczył Pan jeszcze innych siedemdziesięciu dwu i wysłał ich po dwóch przed sobą do każdego miasta i miejscowości, dokąd sam przyjść zamierzał. 2 Powiedział też do nich: «Żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało; proście więc Pana żniwa, żeby wyprawił robotników na swoje żniwo. 3 Idźcie! Oto posyłam was jak owce między wilki. 4 Nie noście ze sobą trzosa ani torby, ani sandałów; i nikogo w drodze nie pozdrawiajcie. 5 Gdy wejdziecie do jakiegoś domu, najpierw mówcie: Pokój temu domowi. 6 Jeśli tam mieszka człowiek godny pokoju, wasz pokój spocznie na nim; jeśli nie, powróci do was. 7 W tym samym domu zostańcie, jedząc i pijąc, co będą mieli: bo zasługuje robotnik na swoją zapłatę. Nie przechodźcie z domu do domu. 8 Jeśli do jakiegoś miasta wejdziecie i przyjmą was, jedzcie, co wam podadzą; 9 uzdrawiajcie chorych, którzy tam są, i mówcie im: Przybliżyło się do was królestwo Boże. 10 Lecz jeśli do jakiegoś miasta wejdziecie, a nie przyjmą was, wyjdźcie na jego ulice i powiedzcie: 11 Nawet proch, który z waszego miasta przylgnął nam do nóg, strząsamy wam. Wszakże to wiedzcie, że bliskie jest królestwo Boże. 12 Powiadam wam: Sodomie lżej będzie w ów dzień niż temu miastu.

Przygotowanie

  • Jezus posyła siedemdziesięciu dwóch uczniów, by przygotowywali ludzkie serca na przyjęcie Jego zbawczej obecności. Powierza im ważne zadanie, wymagające całkowitej ufności, transparentności i świadectwa. Wyobrażę sobie siebie pośród posyłanych w dzisiejszej Ewangelii. Z uwagą wsłucham się we wskazówki dawane przez Pana.

Punkty do medytacji

  • Następnie wyznaczył Pan jeszcze innych siedemdziesięciu dwu i wysłał ich po dwóch przed sobą do każdego miasta i miejscowości, dokąd sam przyjść zamierzał” (w. 1). Będąc w drodze do Jerozolimy, Jezus po raz kolejny posyła przed sobą uczniów, którzy mają przygotować kolejne miejscowości na Jego nadejście (por. Łk 9,1-6). Za pierwszym razem, jeszcze w trakcie Jezusowej działalności w Galilei, posłanych było dwunastu – liczba ta symbolicznie nawiązywała do konieczności zgromadzenia na nowo dwunastu pokoleń Izraela. Teraz, w trakcie przemarszu przez terytorium samarytańskie (por. 9,51-56), posłanych zostaje siedemdziesięciu dwóch uczniów, co ponownie ma wymiar symboliczny. Tyle bowiem wg Starego Testamentu było nieżydowskich narodów świata (por. Rdz 10; Wj 1,5; Pwt 32,8). Druga grupa symbolizuje zatem uniwersalny wymiar mesjańskiej działalności Syna Człowieczego. Przyszedł On na świat, by przynieść zbawienia każdemu człowiekowi, zarówno Izraelitom, jak i ludom pogańskim. Jak jest mój udział w misyjnej działalności Kościoła? Czy interesuję się losem misjonarzy pochodzących z mojej diecezji?
  • Powiedział też do nich: «Żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało; proście więc Pana żniwa, żeby wyprawił robotników na swoje żniwo” (w. 2). Tym razem tytuł „Pan” (gr. Kyrios) odnosi się do samego Boga Ojca. To On jest tym, który porusza serca ludzi, by szli za Synem (por. J 10,27-30), który to znowu posyła wybranych uczniów, by byli Jego emisariuszami wobec świata. Prośba o nowe powołania do głoszenia Ewangelii powinna stanowić stałą treść modlitwy Kościoła. Nie bez znaczenia jest także troska o właściwą formację ochrzczonych, by mogli odkryć, że ważnym rysem ich tożsamości jest nastawienie do dawania świadectwa. Czy modlę się o nowe powołania misyjne? Czy odrzucam pokusę traktowania mojej wiary jako sprawy prywatnej i z ochotą dzielę się nią z innymi?
  • Idźcie! Oto posyłam was jak owce między wilki” (w. 3). Jezus jest realistą. Nie obiecuje posyłanym uczniom, że ich praca będzie zawsze spotykać się z przychylnością napotykanych ludzi. Mają oni raczej być gotowi na to, że głoszone przez nich orędzie będzie spotykać się z mentalnością całkowicie przeciwną. Nie idą oni jednak jako głosiciele ludzkiej mądrości, ulotnej i zawsze niepełnej, lecz będą obwieszczać wielkie dzieła Boże, dla których warto cierpieć odrzucenie, a nawet wzorem Mistrza zapłacić cenę ostateczną. Czy jestem wyraźny w swoich poglądach? Kiedy mówię o Jezusie, czy odrzucam chęć przypodobania się ludziom i odważnie głoszę Jego naukę?
  • Nie noście ze sobą trzosa ani torby, ani sandałów; i nikogo w drodze nie pozdrawiajcie” (w. 4). Głosiciele Ewangelii, jako że zostają posłani jak owce między wilki, muszą całkowicie zdać się Boża opatrzność. Na tym między innymi będzie opierać się wyrazistość ich świadectwa. Podczas gdy ludzie nieznający Dobrej Nowiny szukają zabezpieczenia w rzeczach tego świata, posłani wiedzą, że ich zabezpieczeniem jest miłość i troska Tego, który ich posłał. Czy rozwijam w sobie ducha ubóstwa? Czy oddałem już całkowicie mój los w ręce Chrystusa?
  • Gdy wejdziecie do jakiegoś domu, najpierw mówcie: Pokój temu domowi. Jeśli tam mieszka człowiek godny pokoju, wasz pokój spocznie na nim; jeśli nie, powróci do was” (ww. 5-6). Termin „pokój: (hebr. szalom, gr. eirene) jest synonimem błogosławieństwa, czyli łaski, jakiej człowiek dostępuję ze strony Boga. Życzenie komuś pokoju jest w swej istocie powierzeniem go Bożej opiece, włącznie z wybawieniem od zła i grzechu. Pełnym wyrazem Bożego błogosławieństwa wobec świata jest misterium wcielenia i męki Syna Bożego. Kto poprzez wiarę z Nim złączył swoje życie, niesie owe błogosławieństwo wszędzie tam, gdzie sam dociera. Jezus chce bym był błogosławieństwem dla moich bliźnich. Jakie uczucia budzą się we mnie, gdy to sobie uzmysławiam? Jak reagują inni na moją obecność?  
  • W tym samym domu zostańcie, jedząc i pijąc, co będą mieli: bo zasługuje robotnik na swoją zapłatę. Nie przechodźcie z domu do domu” (w. 7). Pan zachęca swoich uczniów, by podobne jak On, korzystali z każdej sposobności, by budować więź z drugim człowiekiem, również dzieląc z nim wspólnotę stołu. Jego ucztowanie z grzesznikami gorszyło uczonych w Piśmie i faryzeuszy, którzy swoją obecnością „zaszczycali” tylko tych, którzy w ich mniemaniu byli jej godni. Pan natomiast przyjął strategię całkowicie przeciwną. Szukał niegodnych, by poprzez swoje słowo wprowadzać ich na drogę prawości. Tak samo mają postępować Jego uczniowie. Czy uczę się miłosiernym okiem patrzeć na innych, zwłaszcza, gdy na pierwszy rzut oka wydają się być bardziej pogubieni ode mnie?  
  • Lecz jeśli do jakiegoś miasta wejdziecie, a nie przyjmą was, wyjdźcie na jego ulice i powiedzcie: Nawet proch, który z waszego miasta przylgnął nam do nóg, strząsamy wam. Wszakże to wiedzcie, że bliskie jest królestwo Boże” (ww. 10-11). Nie do głosicieli Ewangelii należy wydawanie sądu nad słuchaczami. Bliskość królestwa Bożego oznacza, że to właśnie sam Bóg przychodzi, by decydować o losach świata. Gest strząśnięcia prochu z nóg symbolizuje nie tyle odseparowanie się lub odrzucenie tych, którzy nie chcą otworzyć się na głoszone orędzie, co wyzbycie się pokusy potępienia i oddanie sprawy w ręce Boga. Jak reaguję, gdy moja wiara spotyka się z odrzuceniem ze strony otoczenia? Czy proszę Jezusa, by oczyszczał moje serce z gniewu i pamiętliwości?

Modlitwa w ciągu dnia

  • „Panie Jezu, prowadź mnie tam, gdzie będę mógł zaświadczyć o Twojej miłości”.

Oto prawdziwy Izraelita, w którym nie ma podstępu

29 września, Święto Archaniołów Michała, Gabriela i Rafała

J 1,47-51

47 Jezus ujrzał, jak Natanael podchodzi do Niego, i powiedział o nim: «Oto prawdziwy Izraelita, w którym nie ma podstępu». 48 Powiedział do Niego Natanael: «Skąd mnie znasz?» Odrzekł mu Jezus: «Widziałem cię, zanim cię zawołał Filip, gdy byłeś pod figowcem». 49 Odpowiedział Mu Natanael: «Rabbi, Ty jesteś Synem Bożym, Ty jesteś Królem Izraela!» 50 Odparł mu Jezus: «Czy dlatego wierzysz, że powiedziałem ci: Widziałem cię pod figowcem? Zobaczysz jeszcze więcej niż to». 51 Potem powiedział do niego: «Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Ujrzycie niebiosa otwarte i aniołów Bożych wstępujących i zstępujących nad Syna Człowieczego».

Przygotowanie

  • Pierwsze spotkanie Natanaela z Jezusem jest w swej istocie spotkaniem szczerego i prawdziwego ludzkiego serca z żywą Bożą obecnością. Mimo że początkowo wątpi, apostoł pozwala Jezusowemu słowu przeniknąć się do głębi i odpowiada autentycznym wyznaniem wiary. Wyciszę moje serce, by z uwagą wsłuchać się w dialog prezentowany w dzisiejszej Ewangelii.

Punkty do medytacji

  • Jezus ujrzał, jak Natanael podchodzi do Niego, i powiedział o nim: «Oto prawdziwy Izraelita, w którym nie ma podstępu»” (w. 47). Słowa Jezusa, odwołując się do ważnej starotestamentalnej postaci, wskazują na istotne cechy Natanaela, jakimi są prostolinijność i bezpośredniość. Patriarcha Jakub/Izrael, protoplasta wszystkich Izraelitów, podstępem otrzymał od Izaaka błogosławieństwo przynależne jego bratu Ezawowi (por. Rdz 27,18-29). Natomiast Natanael chwilę wcześniej, reagując na świadectwo Filipa, iż na Jezusie, synu Józefa z Nazaretu, wypełniają się mesjańskie proroctwa, wprost wyraża swoją wątpliwość, czy owa niewielka galilejska miejscowość może być źródłem czegoś dobrego (por. J 1,45-46). Mimo to, korzysta z okazji, by przekonać się na własne oczy. Co widzi Jezus, gdy na mnie patrzy? Czy szukam w Jego słowach prawdy o sobie?
  • Powiedział do Niego Natanael: «Skąd mnie znasz?» Odrzekł mu Jezus: «Widziałem cię, zanim cię zawołał Filip, gdy byłeś pod figowcem»” (w. 48). Drzewo figowe w ST pojawia się w tekstach podkreślających nadzieję i miłość Boga do Narodu Wybranego (por. Oz 9,10) oraz zapowiadających pokój czasów mesjańskich (por. Mi 4,4; Za 3,10). Ponadto mędrcy Izraela w cieniu drzewa figowego studiowali Prawo Mojżeszowe. Wypowiedź Jezusa odnosi się zatem najpewniej do jakiegoś rodzaju doświadczenia religijnego, które znane było jedynie Natanaelowi, a prawdopodobnie związane było z żywym oczekiwaniem na Mesjasza. Czy jestem człowiekiem nadziei? Opowiem Jezusowi, co jest obecnie moją największą tęsknotą?
  • Odpowiedział Mu Natanael: «Rabbi, Ty jesteś Synem Bożym, Ty jesteś Królem Izraela!»” (w. 49). Słowa Jezusa wstrząsnęły Natanaelem. Jak wcześniej w rozmowie z Filipem otwarcie wyraził wątpliwość w odniesieniu do Nazaretu, tak teraz żywo reaguje, wyznając swoje przekonanie co do mądrości Jezusa („Rabbi”), Jego szczególnej więzi z Bogiem („Syn Boży”) oraz Jego władzy nad Izraelem („Król Izraela”). Kiedy ostatnio Słowo poruszyło mnie do głębi? Jakie uczucia wtedy mi towarzyszyły? Czy owo poruszenie w jakiś sposób przełożyło się na moje codzienne decyzje?
  • Odparł mu Jezus: «Czy dlatego wierzysz, że powiedziałem ci: Widziałem cię pod figowcem? Zobaczysz jeszcze więcej niż to»” (w. 50). Dopiero co wyznana wiara Natanaela jest reakcją na słowa Jezusa. Przyszły apostoł, krocząc za Jezusem, będzie mógł nie tylko Go słuchać, ale również być świadkiem dokonywanych przez Niego niezwykłych znaków. W ten sposób jego wiara, będzie mogła stale się pogłębiać. Wiara jest rzeczywistością dynamiczną, może być rozwijana lub tracona. Wszystko zależy od tego, czy mamy w sobie utrwaloną postawę ucznia, który stale chce słuchać i uczyć się od Nauczyciela. Czy pamiętam początki mojej wiary? Co ją spowodowało, usłyszane Słowo, wydarzenie, spotkanie, świadectwo innej osoby? Co robię, by pogłębić relację łączącą mnie z Jezusem?
  • Potem powiedział do niego: «Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Ujrzycie niebiosa otwarte i aniołów Bożych wstępujących i zstępujących nad Syna Człowieczego»” (w. 51). Mówiąc o aniołach wstępujących i zstępujących z nieba, Pan nawiązuje do teofanii, czyli objawienia się Boga, jakiej doświadczył Jakub w Betel (por. Rdz 28,10-19). Patriarcha doświadczył Bożej obecności we śnie. Jezus jako Słowo, które „stało się ciałem i zamieszkało wśród nas” (J 1,14), jest żywym Bogiem, który na stałe zamieszkał pomiędzy ludźmi. Mimo że po zmartwychwstaniu powrócił do Ojca w swoim uwielbionym ciele, każdego dnia wychodzi nam na spotkanie w Słowie, sakramentach i wspólnocie Kościoła. Poproszę dzisiejszych patronów, archaniołów Michała, Gabriela i Rafała, by każdego dnia prowadzili mnie do Jezusa.

Modlitwa w ciągu dnia

  • „Panie Jezu, poruszaj swoim słowem moje serce i pozwól mi doświadczać Twojej obecności”.

Weźcie wy sobie do serca te słowa

Sobota XXV Tygodnia Zwykłego

Łk 9,43b-45

43b Gdy tak wszyscy pełni byli podziwu dla wszystkich Jego czynów, Jezus powiedział do swoich uczniów: 44 «Weźcie wy sobie dobrze do serca te słowa: Syn Człowieczy będzie wydany w ręce ludzi». 45 Lecz oni nie rozumieli tego powiedzenia; było ono zakryte przed nimi, tak że go nie pojęli, a bali się zapytać Go o to powiedzenie.

Przygotowanie

  • Syn Człowieczy nie przyszedł na ziemię po to, by wzbudzać podziw, lecz by złożyć na krzyżu ofiarę ze swojego życia. Zrozumie to ten, kto pozwoli Jego nauce zapaść głęboko w swoim sercu. Z pokorą i ufnością przyjmę dzisiejsze Słowo. Poproszę Ducha Świętego, by pomógł wniknąć w jego znaczenie.

Punkty do medytacji

  • Gdy tak wszyscy pełni byli podziwu dla wszystkich Jego czynów, Jezus powiedział do swoich uczniów” (w. 43b). Chwilę wcześniej Jezus uwolnił pewnego chłopca z mocy złego ducha (por. 9,37-43). Żydzi podziwiają Go za ten i wiele innych niezwykłych czynów. Gdy popatrzę uważnie na historię mojego życia, czy dostrzegam momenty, w których objawiła się moc Jezusa? Za co dzisiaj chciałbym Mu podziękować?
  • Weźcie wy sobie dobrze do serca te słowa: Syn Człowieczy będzie wydany w ręce ludzi” (w. 44). Słowa te Pan kieruje bezpośrednio do swoich uczniów. Nie chce, by podobnie jak otaczający Go tłum, redukowali Jego osobę do postaci wędrownego cudotwórcy. To nie uzdrowienia i egzorcyzmy, ale czekająca Go śmierć na krzyżu będzie Jego największym dziełem. Jakie uczucia budzą się we mnie, gdy Jezus zapowiada swoją śmierć? Czy jestem gotowy iść za Nim drogą odrzucenia i cierpienia?
  • Lecz oni nie rozumieli tego powiedzenia” (w. 45a). Jezus po raz drugi mówi o swojej przyszłej męce (por. 9,22). Słowa te są za trudne dla uczniów. Nie potrafią dostrzec w Nim zapowiadanego przez Izajasza cierpiącego Baranka (Iz 53,7). Czego jeszcze nie rozumiem z Jezusowego nauczania? Czy potrafię się do tego przyznać? Co robię, by słowa Pana stały się dla mnie bardziej zrozumiałe?
  • było ono zakryte przed nimi, tak że go nie pojęli, a bali się zapytać Go o to powiedzenie” (w. 45b). Uczniowie lękają się poprosić Jezusa o wyjaśnienie słów zapowiadających Jego mękę. Być może w ich uszach brzmią jeszcze słowa reprymendy, jakie usłyszeli od Niego, gdy nie mogli wcześniej dokonać egzorcyzmu (por. 9,40-41). Czy są takie tematy, których boję się poruszać w czasie rozmowy z Jezusem? Czy na modlitwie jestem autentyczny i unikam „religijnej kurtuazji”?

Modlitwa w ciągu dnia „Panie Jezu, uzdalniaj moje serce do przyjmowania twojej nauki”.

Jego ręka stała się znów zdrowa

Poniedziałek XXIII Tygodnia Zwykłego

Łk 6,6-11

6 W inny szabat wszedł do synagogi i nauczał. A był tam człowiek, który miał uschłą prawą rękę. 7 Uczeni zaś w Piśmie i faryzeusze śledzili Go, czy w szabat uzdrawia, żeby znaleźć powód do oskarżenia Go. 8 On wszakże znał ich myśli i rzekł do człowieka, który miał uschłą rękę: «Podnieś się i stań na środku!» Podniósł się i stanął. 9 Wtedy Jezus rzekł do nich: «Pytam was: Czy wolno w szabat czynić coś dobrego, czy coś złego, życie ocalić czy zniszczyć?» 10 I spojrzawszy dokoła po wszystkich, rzekł do niego: «Wyciągnij rękę!» Uczynił to, i jego ręka stała się znów zdrowa. 11 Oni zaś wpadli w szał i naradzali się między sobą, jak mają postąpić wobec Jezusa.

Przygotowanie

  • W naszym ziemskim życiu nie brakuje trudnych doświadczeń, które niekiedy prowadzą nas na skraj zwątpienia i rozpaczy. Jest jednak ktoś, kto ma moc wyprowadzić nas z nawet największego mroku i ponownie przywrócić nadzieję. Wyciszę moje serce i przygotuję się na słuchanie Słowa.

Punkty do medytacji

  • „W inny szabat wszedł do synagogi i nauczał. A był tam człowiek, który miał uschłą prawą rękę” (w. 6). W czasie przesiedlenia babilońskiego Izraelici doświadczali głębokiej tęsknoty za Ziemią Obiecaną. Psalmista zarzekał się, że gotowy jest nawet utracić sprawność swojej prawicy, jeśliby tylko zapomniał o Jerozolimie, która wraz ze swą świątynią była symbolem zbawczej obecności Boga pośród Jego ludu (por. Ps 137,1.5). W tym kontekście człowiek z uschniętą prawą ręką z dzisiejszej Ewangelii może być obrazem kogoś, kto doświadczając trudów swojego życiowego położenia, utracił nadzieję i nie wierzy już więcej, że Bóg może przyjść mu na ratunek. Czy pielęgnuję w swoim sercu pamięć o Bożym działaniu w moim życiu? Czy wierzę, że Pan mnie nigdy nie opuszcza?
  •  „Uczeni zaś w Piśmie i faryzeusze śledzili Go, czy w szabat uzdrawia, żeby znaleźć powód do oskarżenia Go” (w. 7). Szabat miał być dniem poświęconym Bogu. Po tygodniu wytężonej pracy Izrael miał się zatrzymywać, by odnawiać w sobie dziękczynienie za Boże dzieło stworzenia i wyzwolenia. W tym świętym czasie uczeni w Piśmie i faryzeusze, czując się dotknięci wcześniejszymi pouczeniami Jezusa (por. 5,17-6,5), szukają pretekstu, by móc Go oskarżyć. Oddanie chwały Bogu zajmuje pragnienie zemsty. Czy pozwalam, by Jezus uwalniał mnie od błędnych przekonań? Jak przeżywam Dzień Pański? Czy tego dnia szczególnie dbam o czystość mojej intencji, gdy zbliżam się do Boga w modlitwie osobistej lub w zgromadzeniu liturgicznym?
  • „On wszakże znał ich myśli i rzekł do człowieka, który miał uschłą rękę: «Podnieś się i stań na środku!» Podniósł się i stanął” (w. 8). Jezus ponownie przenika myśli swoich oponentów (por. 5,22). Nie ma takiej przestrzeni w ludzkim sercu, która nie byłaby Mu znana. Jak dzisiaj wygląda moje wnętrze? Czy pozwalam, by Pan swoją łaską przenikał mnie całego i dotknął nawet najbardziej wstydliwych spraw?
  • „Wtedy Jezus rzekł do nich: Pytam was: Czy wolno w szabat czynić coś dobrego, czy coś złego, życie ocalić czy zniszczyć?” (w. 9). Pytanie zadane przez Jezusa ma poruszyć sumienia uczonych w Piśmie i faryzeuszy. Jest to stała metoda Boga, który poprzez swoje słowo chce dotrzeć do grzesznika. Tak było już w raju po upadku pierwszych ludzi (por. Rdz 3,8-13), tak też jest w moim życiu. Czy pozwalam się „przepytywać” słowom Pisma Świętego?
  • „I spojrzawszy dokoła po wszystkich, rzekł do niego: «Wyciągnij rękę!» Uczynił to, i jego ręka stała się znów zdrowa” (w. 10). Jezus uzdrawia uschniętą prawą rękę mężczyzny. W tekście greckim czytamy dosłownie „została przywrócona ręka jego”. Pan ma moc przywrócić człowiekowi utraconą nadzieję (patrz w. 6). Jego światło jest w stanie rozświetlić nawet najciemniejsze mroki ludzkiej egzystencji. Do czego dzisiaj Jezus mnie zachęca? Co chce we mnie odbudować?

W ciągu dnia

  • Będę dzisiaj powtarzał akt strzelisty: „Panie Jezu, chroń mnie przed utratą nadziei”.