To wam powiedziałem, abyście pokój we Mnie mieli

Poniedziałek VII Tygodnia Wielkanocy

J 16,29-33

29 Rzekli uczniowie Jego: «Oto teraz mówisz otwarcie i nie opowiadasz żadnej przypowieści. 30 Teraz wiemy, że wszystko wiesz i nie potrzeba, aby Cię kto pytał. Dlatego wierzymy, że od Boga wyszedłeś». 31 Odpowiedział im Jezus: «Teraz wierzycie? 32 Oto nadchodzi godzina, a nawet już nadeszła, że się rozproszycie — każdy w swoją stronę, a Mnie zostawicie samego. Ale Ja nie jestem sam, bo Ojciec jest ze Mną. 33 To wam powiedziałem, abyście pokój we Mnie mieli. Na świecie doznacie ucisku, ale odwagi! Ja zwyciężyłem świat».

Przygotowanie

  • Podczas Ostatniej Wieczerzy Jezus zapowiada, iż mimo składanych deklaracji, uczniowie opuszczą Go w godzinie Jego męki. Czyni to nie dlatego, by zawczasu wyrazić swoje rozczarowanie czy frustrację, lecz aby jeszcze lepiej przygotować ich na czas próby. Razem ze zgromadzonymi w Wieczerniku apostołami z uwagą wsłucham się w Jezusowe słowa. Pozwolę, by rzuciły światło także na moje życie wiary.

Punkty do medytacji

  • „Rzekli uczniowie Jego: «Oto teraz mówisz otwarcie i nie opowiadasz żadnej przypowieści. Teraz wiemy, że wszystko wiesz i nie potrzeba, aby Cię kto pytał. Dlatego wierzymy, że od Boga wyszedłeś” (ww. 29-30). Uczniowie, nawiązując do wcześniejszych słów Jezusa o zmianie w pojmowaniu przekazanego przez Niego nauczania (por. J 16,25), stwierdzają, że już teraz Jego słowa są przez nich w pełni zrozumiane. Tym samym po raz kolejny wykazują się ignorancją. Pan miał na myśli, że konieczne jest rozważanie Jego nauki w kluczu nadchodzących wydarzeń paschalnych i przy pomocy Ducha Świętego. Tymczasem uczniowie błędnie zrozumieli tą wypowiedź jako wezwanie do złożenia przez nich deklaracji wiary, co niniejszym czynią. Prawdą jest to, że Jezus „wyszedł od Boga”. Jednakże jest za wcześnie na wyznanie wiary, gdyż najtrudniejsza jej próba jest jeszcze przed nimi. Czy znam naukę Jezusa? Czy wkładam wysiłek w dogłębne zrozumienie Jego słów, odrzucając pokusę „ślizgania się” po ich powierzchni? Czy jestem pokorny w wyznawaniu wiary?
  • „Odpowiedział im Jezus: «Teraz wierzycie? Oto nadchodzi godzina, a nawet już nadeszła, że się rozproszycie — każdy w swoją stronę, a Mnie zostawicie samego. Ale Ja nie jestem sam, bo Ojciec jest ze Mną” (ww. 31-32). Jezus demaskuje niedojrzałość uczniów widoczną w poprzednim wersecie. Zapowiada, że nadchodzące wydarzenia poważnie zweryfikują ich dotychczasowe deklaracje wiary. Gdy zostanie pojmany, oni rozproszą się, „każdy w swoją stronę”. To ostatnie wyrażenie można przetłumaczyć bardziej dosłownie jako „każdy do tego, co jego” (gr. hekastos eis ta idia). Opuszczając Jezusa w czasie Jego męki, uczniowie zerwą łączącą ich z Nim relację, a tym samym zdadzą się na samych siebie. On zaś, mimo że fizycznie dozna opuszczenia, duchowo nie będzie sam, gdyż komunia między Nim a Ojcem jest wiecznie trwała. Przypomnę sobie te momenty, w których opuściłem Jezusa. Wzbudzę w sobie żal, że tak łatwo w chwili próby odchodzę spod Krzyża i szukam ratunku poza moim Panem.
  • „To wam powiedziałem, abyście pokój we Mnie mieli. Na świecie doznacie ucisku, ale odwagi! Ja zwyciężyłem świat” (w. 33). Celem poprzedniej wypowiedzi Jezusa nie jest jedynie wytrącenie uczniów z ich błędnych wyobrażeń odnośnie wiary. Podobnie jak w przypadku wcześniejszych zapowiedzi nadchodzących wydarzeń (por. J 13,19; 14,29; 16,1.4) chce On ich przygotować, by nie stracili pokoju, którego On sam jest źródłem. Próba wiary, jaką będzie Jego męka, poprzedza kolejne próby, kiedy to będą doświadczać odrzucenia ze strony świata, czyli tej części ludzkości, która jeszcze nie przyjęła Ewangelii. W takich chwilach konieczne będzie, by uczniowie nie zapominali o tym, iż Jezus zwyciężył, poprzez swoja mękę i zmartwychwstanie odkupił grzechy wszystkich ludzi (por. 1,29) i pokonał moce zła uciskające świat. Jezusowe zwycięstwo ciągle na nowo będzie się uobecniać w życiu wierzących mocą Ducha Świętego (por. 1 J 5,4). Czy doświadczając odrzucenia lub niezrozumienia ze strony świata przyzywam Ducha Świętego, by umacniał moją wiarę i wskazywał mi właściwe ścieżki?

Modlitwa w ciągu dnia

  • „Panie Jezu, Ty znasz moje słabości, lęki i wątpliwości. Posyłaj do mnie Ducha Świętego, by uobecniał we mnie Twoje zwycięstwo”.

I zasiadł po prawicy Boga

Uroczystość Wniebowstąpienia Pańskiego

Mk 16,15-20

15 I rzekł do nich: «Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu! 16 Kto uwierzy i przyjmie chrzest, będzie zbawiony; a kto nie uwierzy, będzie potępiony. 17 Te zaś znaki towarzyszyć będą tym, którzy uwierzą: w imię moje złe duchy będą wyrzucać, nowymi językami mówić będą; 18 węże brać będą do rąk, i jeśliby co zatrutego wypili, nie będzie im szkodzić. Na chorych ręce kłaść będą, a ci odzyskają zdrowie». 19 Po rozmowie z nimi Pan Jezus został wzięty do nieba i zasiadł po prawicy Boga. 20 Oni zaś poszli i głosili Ewangelię wszędzie, a Pan współdziałał z nimi i potwierdzał naukę znakami, które jej towarzyszyły.

Przygotowanie

  • W dzisiejszą uroczystość Liturgia Słowa przytacza Markowe opowiadanie o powrocie zmartwychwstałego Jezusa do Ojca. Tuż przed tym wydarzeniem Pan po raz ostatni spotyka się ze swoimi najbliższymi uczniami i zleca im misję głoszenia Dobrej Nowiny o zbawieniu całemu światu. Otworze moje serce na światło Ducha Świętego, całym sobą wsłucham się w Słowo Życia.

Punkty do medytacji

  • „Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu!” (w. 15). Zmartwychwstały Jezus, po ukazaniu się Marii Magdalenie (por. Mk 16,9,-11) i dwóm uczniom będącym w drodze do wsi (por. 16,12-13), przychodzi do Jedenastu. Zarówno Maria Magdalena, jak i dwaj uczniowie, po spotkaniu Pana udali się do Apostołów, by zaświadczyć wobec nich, że On żyje. Jedenastu jednak im nie uwierzyło. Dlatego Jezus najpierw wyrzuca im brak wiary i upór (Mk 16,14; por. 6,52; 8,17.33). Nie czyni tego jednak po to, by ich zganić, lecz przez uświadomienie im ich opieszałości w wierze chce ich przygotować na przyjęcie misji głoszenia Dobrej Nowiny o zbawieniu całemu światu (por. Mt 28,18-20; Łk 24,47). W centrum publicznej działalności Jezusa byli przede wszystkim Żydzi, którzy, będąc ludem pierwszego wybrania, oczekiwali na wypełnienie się proroctw mesjańskich. Jednakże już w mowie eschatologicznej Pan zapowiedział, że Ewangelia będzie głoszona wszystkim narodom (por. Mk 13,10). Teraz, gdy wszystko się wypełniło, Apostołowie i ich następcy mają dotrzeć ze słowem zbawienia także do nie-Żydów. Czy jestem gorliwy w głoszeniu Jezusa? Czy nie unikam okazji do dawania świadectwa o mojej wierze, zwłaszcza, gdy wiąże się to z ryzykiem drwiny lub odrzucenia?
  • „Kto uwierzy i przyjmie chrzest, będzie zbawiony; a kto nie uwierzy, będzie potępiony” (w. 16). Adresaci apostolskiego świadectwa będą mieli uczestnictwo w łasce zbawienia, jeśli uwierzą i przyjmą chrzest. Sama zatem wiara nie wystarczy. Konieczne jest jeszcze przyjęcie sakramentalnego znaku, poprzez który wierzący zostanie zjednoczony z Jezusem w Jego śmierci i zmartwychwstaniu (por. Rz 6,1-6) oraz stanie się częścią wspólnoty wiary, czyli Kościoła. Ten modus operandi wielokrotnie będzie przedstawiany w Dziejach Apostolskich (np. 2,37-41; 8,25-39). Czy dziękuję za dar chrztu świętego? Czy mam świadomość, że dzięki niemu moje życie na trwałe zostało złączone z Jezusem?
  • „Te zaś znaki towarzyszyć będą tym, którzy uwierzą: w imię moje złe duchy będą wyrzucać, nowymi językami mówić będą; węże brać będą do rąk, i jeśliby co zatrutego wypili, nie będzie im szkodzić. Na chorych ręce kłaść będą, a ci odzyskają zdrowie” (ww. 17-18). Przepowiadanie Dobrej Nowiny nie jest rodzajem sztuki oratorskiej, lecz ma prowadzić do objawienia się mocy Bożej w życiu słuchaczy. Tak było w czasie publicznej działalności Jezusa, kiedy to czynione przez Niego cuda uwiarygodniały głoszoną naukę. Dlatego Pan zapowiada, że ci, którzy uwierzą, również doświadczą w swoim życiu nadprzyrodzonych znaków. Władza wyrzucania złych duchów została już wcześniej przekazana Apostołom (por. Mk 3,14-15), a teraz zostaje rozciągnięta na wszystkich wierzących. Będą oni także mówić „nowymi językami”, co objawi się w Dzień Pięćdziesiątnicy (por. Dz 2,4) i wielokrotnie będzie miało miejsce w dziejach pierwotnego Kościoła (por. 10,46; 19,6; por. 1 Kor 12,10; 14,1-28). Wierzący będą też chronieni przed zagrożeniami, takimi jak jadowite węże (por. Dz 28,3-6) czy zatrute napoje. Podobnie jak wcześniej Apostołowie (por. Mk 6,13), będą uzdrawiać chorych poprzez nałożenie rąk. Wszystkie te nadprzyrodzone znaki będą się działy mocą Ducha Świętego i służyć będą ewangelizacji. W jaki sposób Boża moc objawia się w moim życiu? Czy jestem otwarty na prowadzenie Ducha Świętego i pozwalam, by również mną się posługiwał w dziele głoszenia Ewangelii?
  • „Po rozmowie z nimi Pan Jezus został wzięty do nieba i zasiadł po prawicy Boga” (w. 19). Marek w bardzo syntetyczny sposób opowiada o wstąpieniu Jezusa do nieba. Jednakże w zdaniu tym zostały zawarte doniosłe treści. Do tej pory w Ewangelii Marka tytuł „Pan” (gr. kyrios), w ST przysługujący samemu Bogu (hebr. Adon, Adonaj), był przypisywany Jezusowi pośrednio (por. Mk 1,3; 5,19; 13,35). Teraz jest On wprost nazwany „Panem”, co podkreśla Jego bóstwo. Ponadto czasownik analambano („brać, podnosić”) użyty jest w stronie biernej, co podkreśla, że podmiotem działania jest Bóg. Wreszcie w niebie Jezus zajmuje miejsce po prawicy Ojca, co ponownie jest podkreśleniem Jego wyjątkowej godności (por. Ps 110). Zmartwychwstały Jezus, Kyrios, w mocy Bożej powraca do Ojca, by będąc po Jego prawicy wstawiać się za każdym człowiekiem. Jakie myśli i uczucia pojawiają się w moim wnętrzu, gdy uświadamiam sobie, że mam tak wielkiego Orędownika?

W ciągu dnia

  • W czasie dzisiejszej Eucharystii wzbudzę w sobie wdzięczność za dar Bożego słowa, sakramentów i wspólnoty Kościoła.

Proście, a otrzymacie, aby radość wasza była pełna

Sobota VI Tygodnia Wielkanocy

J 16,23b-28

23b Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: o cokolwiek byście prosili Ojca, da wam w imię moje. 24 Do tej pory o nic nie prosiliście w imię moje: proście, a otrzymacie, aby radość wasza była pełna. 25 Mówiłem wam o tych sprawach w przypowieściach. Nadchodzi godzina, kiedy już nie będę wam mówił w przypowieściach, ale całkiem otwarcie oznajmię wam o Ojcu. 26 W owym dniu będziecie prosić w imię moje, i nie mówię wam, że Ja będę musiał prosić Ojca za wami. 27 Albowiem Ojciec sam was miłuje, bo wyście Mnie umiłowali i uwierzyli, że wyszedłem od Boga. 28 Wyszedłem od Ojca i przyszedłem na świat; znowu opuszczam świat i idę do Ojca».

Przygotowanie

  • Dzisiejszy fragment Janowego opowiadania o Ostatniej Wieczerzy przytacza słowa Jezusa, za pomocą których zachęca On uczniów, by w czasie modlitwy zanosili „prośby w Jego imię”.  Pan zapowiada także, że po wydarzeniach paschalnych Jego nauka, rozważana w mocy Ducha Świętego, stanie się jasna i zrozumiała. W chwili ciszy przygotuję się spotkanie ze Słowem, wzbudzę w sobie pragnienie przyjęcia go jako światło na moje życie.

Punkty do medytacji

  • „Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: o cokolwiek byście prosili Ojca, da wam w imię moje” (w. 23b). Jezus trzeci raz w Janowej Ewangelii zachęca uczniów, by na modlitwie zanosili prośby „w Jego imię”, zapewniając, że taka modlitwa zawsze będzie wysłuchana przez Ojca (por. J 14,13-14; 15,16). Modlić się w imię Jezusa oznacza w pierwszej kolejności bycie w jedności z Tym, który w swojej synowskiej miłości jest całkowicie posłuszny woli Ojca i pragnie jej wypełnienia (por. Mt 6,10). W podobny sposób Pan wypowiada się w Łukaszowej Ewangelii: „Proście, a będzie wam dane; szukajcie, a znajdziecie; kołaczcie, a zostanie wam otworzone” (Łk 11,9). O co proszę w trakcie modlitwy? Czy moje prośby wypływają z pragnienia, by w mojej codzienności wypełniała się wola Ojca?
  • „Mówiłem wam o tych sprawach w przypowieściach. Nadchodzi godzina, kiedy już nie będę wam mówił w przypowieściach, ale całkiem otwarcie oznajmię wam o Ojcu” (w. 25). Chwilę wcześniej Pan przeciwstawił sobie dwie „chwile” – przed swoją śmiercią i zmartwychwstaniem oraz po nich. Teraz również odnosząc się do tych dwóch okresów, zestawia dwa sposoby Objawienia. Przed męką Jezus nauczał w przypowieściach, to znaczy nie wprost, używając obrazowego i symbolicznego języka, który był trudny w odbiorze (por. J 10,6; 16,29). Po Jego powstaniu z martwych nauka, którą wcześniej otrzymali uczniowie stanie się jasna i zrozumiała, ponieważ wydarzenia paschalne będą stanowić klucz do jej zrozumienia. Ponadto właściwej interpretacji Jezusowych słów będzie towarzyszyć asystencja Ducha Świętego, który doprowadzi do poznania całej prawdy (por. 16,13). Czy rozważam słowa Pisma Świętego w świetle męki, śmierci i zmartwychwstania Syna Bożego? Czy daje się w tym prowadzić Duchowi Świętemu?
  • „W owym dniu będziecie prosić w imię moje, i nie mówię wam, że Ja będę musiał prosić Ojca za wami. Albowiem Ojciec sam was miłuje, bo wyście Mnie umiłowali i uwierzyli, że wyszedłem od Boga” (ww. 26-27). Zmartwychwstanie Jezusa zainicjuje nową relację między Jego uczniami a Ojcem. Będzie ona wypływać z dwóch rzeczy. Z jednej strony, Chrystus, istniejąc w chwale niebieskiej, będzie stale wstawiać się za nimi u Ojca (por. Hbr 7,25; 1 J 2,1-2). Z drugiej strony, uczniowie będą mieli dostęp do Ojca dzięki zjednoczeniu z uwielbionym Synem, którego przyjęli jako przychodzącego od Ojca. Zatrzymam się na chwilę nad tą prawdą, pozwolę, by właściwie ustawiła ona moje postrzeganie Boga Ojca.

W ciągu dnia

  • Będę powtarzał dzisiaj w moim sercu: „Panie Jezus, wzbudzaj w moim sercu tęsknotę za Ojcem”.

Wierzcie moim dziełom

Piątek V Tygodnia Wielkiego Postu

J 10,31-42

31 I znowu Żydzi porwali za kamienie, aby Go ukamienować. 32 Odpowiedział im Jezus: «Ukazałem wam wiele dobrych czynów, które pochodzą od Ojca. Za który z tych czynów chcecie Mnie kamienować?» 33 Odpowiedzieli Mu Żydzi: «Nie kamienujemy cię za dobry czyn, ale za bluźnierstwo, za to, że ty, będąc człowiekiem, uważasz siebie za Boga». 34 Odpowiedział im Jezus: «Czyż nie napisano w waszym Prawie: Ja rzekłem: Bogami jesteście? 35 Jeżeli [Pismo] nazwało bogami tych, do których skierowano słowo Boże – a Pisma nie można odrzucić – 36 to czemu wy [o Tym], którego Ojciec poświęcił i posłał na świat, mówicie: „Bluźnisz”, dlatego że powiedziałem: „Jestem Synem Bożym”? 37 Jeżeli nie dokonuję dzieł mojego Ojca, to Mi nie wierzcie! 38 Jeżeli jednak dokonuję, to choćbyście Mi nie wierzyli, wierzcie moim dziełom, abyście poznali i wiedzieli, że Ojciec jest we Mnie, a Ja w Ojcu». 39 I znowu starali się Go pojmać, ale On uszedł z ich rąk. 40 I powtórnie udał się za Jordan, na miejsce, gdzie Jan poprzednio udzielał chrztu, i tam przebywał. 41 Wielu przybyło do Niego, mówiąc, iż Jan wprawdzie nie uczynił żadnego znaku, ale wszystko, co Jan o Nim powiedział, było prawdą. 42 I wielu tam w Niego uwierzyło.

Przygotowanie

  • Fragment Czwartej Ewangelii odczytywany w dzisiejszej liturgii słowa ukazuje trudności, z jakimi spotyka się objawienie bóstwa Jezusa pośród Żydów. Ci, którzy spośród wszystkich narodów byli najbardziej przygotowani na Jego przyjście, nie potrafią przyjąć Go jako Syna Bożego. Otworzę moje serce na dar Słowa i Ducha. Wzbudzę w sobie gotowość przyjęcia Bożego światła.

Punkty do medytacji

  • „I znowu Żydzi porwali za kamienie, aby Go ukamienować” (w. 31). Po raz kolejny Żydzi chcą ukamienować Jezusa. Za pierwszym razem powodem było Jego odniesienie do siebie Bożego imienia „JA JESTEM” (por. J 8,58-59). Tym razem ich gwałtowny sprzeciw budzi ogłoszenie przez Jezusa, że jest tożsamy i równy Bogu (por. 10,30). Słowa te zostają uznane przez Żydów za zwykłe bluźnierstwo, które według Prawa powinno być karane ukamienowaniem (por. Kpł 24,16). Czy wierzę, że Bóg jest Jeden i w Trzech Osobach? Jakie miejsce w moim życiu wiary zajmują Osoby Boskie – Ojciec, Syn i Duch Święty?
  • „Nie kamienujemy cię za dobry czyn, ale za bluźnierstwo, za to, że ty, będąc człowiekiem, uważasz siebie za Boga” (w. 33). Wbrew pozorom pytanie zadane przez Jezusa w poprzednim wersecie – za który z dobrych czynów pochodzących od Ojca chcą Żydzi Go ukamienować – wcale nie jest bezzasadne. Czyny dokonywane przez Pana, zwłaszcza przejawiająca się w nich boska moc, są świadectwem potwierdzającym Jego roszczenie do boskiej tożsamości. Adwersarze jednak wydają się tego nie dostrzegać. Koncentrują się jedynie na Jezusowych słowach, które wydają im się nie pasować do czczonego przez nich obrazu Boga. Na objawienie, które Bóg kieruje do człowieka, harmonijnie składają się zarówno czyny jak i słowa. Bóg objawienia jest Bogiem mówiącym i działającym. Czy dostrzegam w moim życiu „mowę” Bożego działania?
  • „Jeżeli [Pismo] nazwało bogami tych, do których skierowano słowo Boże – a Pisma nie można odrzucić – to czemu wy [o Tym], którego Ojciec poświęcił i posłał na świat, mówicie: Bluźnisz, dlatego że powiedziałem: Jestem Synem Bożym?” (ww. 35-36). Ponieważ wcześniejsza argumentacja nie przemawia do przeciwników, Jezus posługuje się argumentem ze świętych pism, gdzie sam Bóg nazywa sprawujących władzę „bogami” i „synami Najwyższego”, a następnie zapowiada, że ze względu na swoje sprzeniewierzenie się świętości pomrą jak ludzie (por. Ps 82,6-7). Tym bardziej tytuł „Syna Bożego” należy się Temu, który przez Ojca został posłany na świat. Czy szukam w Piśmie Świętym odpowiedzi na moje wątpliwości w wierze?
  • „choćbyście Mi nie wierzyli, wierzcie moim dziełom, abyście poznali i wiedzieli, że Ojciec jest we Mnie, a Ja w Ojcu” (w. 38). Jezus zachęca, by adwersarze uwierzyli czynionym przez Niego dziełom, które prawdziwie przemawiają na Jego korzyść (por. J 10,25). One właśnie świadczą o boskiej komunii łączącej Go z Ojcem. Który z czynów Jezus najbardziej do mnie przemawia?
  • I znowu starali się Go pojmać, ale On uszedł z ich rąk” (w. 39). Ponowne utożsamienie się Jezusa z Bogiem znowu wzbudziło gniew Żydów. Nie przemawiają do nich ani boskie ze swej natury Jego czyny, ani Jego nauka. Nawet ich święte pisma nie są w stanie otworzyć ich na prawdę o bóstwie Syna Bożego. Którą z prawd wiary jest mi najtrudniej przyjąć? Czego nie rozumiem? Porozmawiam o tym z Jezusem.
  •  „Wielu przybyło do Niego, mówiąc, iż Jan wprawdzie nie uczynił żadnego znaku, ale wszystko, co Jan o Nim powiedział, było prawdą. I wielu tam w Niego uwierzyło” (ww. 41-42). Po opuszczeniu Judei Pan udaje się za Jordan, na miejsce wcześniejszej działalności Jana Chrzciciela. W przeciwieństwie do Jego rodaków, mieszkańcy Zajordania, podobnie jak wcześniej Samarytanie, przyjmują Go z wiarą. Tym samym po raz kolejny w Czwartej Ewangelii pojawia się zapowiedź uniwersalności zbawienia, które nie będzie ograniczać się jedynie do potomków Abrahama, ale zostanie podarowane przez Boga również innym narodom. Jaki jest mój udział w misyjności Kościoła? Czy znam i wspieram misjonarzy pochodzących z mojej diecezji?

W ciągu dnia

  • Pośród dzisiejszych obowiązków będę powtarzał w moim sercu: „Panie Jezu, odsłaniaj przede mną swoje boskie oblicze, pomóż mi żyć łaską zbawienia”.

Uwierzył on sam i cała jego rodzina

Poniedziałek IV Tygodnia Wielkiego Postu

J 4,43-54

43 Po dwóch dniach odszedł stamtąd do Galilei. 44 Jezus wprawdzie sam stwierdził, że prorok nie doznaje czci we własnej ojczyźnie, 45 kiedy jednak przyszedł do Galilei, Galilejczycy przyjęli Go, ponieważ widzieli wszystko, co uczynił w Jerozolimie w czasie świąt. I oni bowiem przybyli na święto. 46 Następnie przybył powtórnie do Kany Galilejskiej, gdzie [przedtem] przemienił wodę w wino. A był w Kafarnaum pewien urzędnik królewski, którego syn chorował. 47 Usłyszawszy, że Jezus przybył z Judei do Galilei, udał się do Niego z prośbą, aby przyszedł i uzdrowił jego syna, był on już bowiem umierający. 48 Jezus rzekł do niego: «Jeżeli nie zobaczycie znaków i cudów, nie uwierzycie». 49 Powiedział do Niego urzędnik królewski: «Panie, przyjdź, zanim umrze moje dziecko». 50 Rzekł do niego Jezus: «Idź, syn twój żyje». Uwierzył człowiek słowu, które Jezus powiedział do niego, i poszedł. 51 A kiedy był jeszcze w drodze, słudzy wyszli mu naprzeciw, mówiąc, że syn jego żyje. 52 Zapytał ich o godzinę, kiedy poczuł się lepiej. Rzekli mu: «Wczoraj około godziny siódmej opuściła go gorączka». 53 Poznał więc ojciec, że było to o tej godzinie, kiedy Jezus rzekł do niego: «Syn twój żyje». I uwierzył on sam i cała jego rodzina. 54 Ten już drugi znak uczynił Jezus od chwili przybycia z Judei do Galilei.

Przygotowanie

  • Perykopa o uzdrowieniu syna urzędnika królewskiego nie tylko objawia moc Jezusa, lecz również pokazuje, jak bardzo potrzebuję prób na mojej drodze wiary. Wezwę Ducha Świętego, by poprowadził mnie w dzisiejszej modlitwie Słowem.

Punkty do medytacji

  • „Po dwóch dniach odszedł stamtąd do Galilei” (w. 43). Po dwóch dniach pobytu w Samarii, gdzie spotkał się z przychylnością (por. J 4,1-42), Jezus udaje się do swojego rodzinnego regionu, Galilei. Ewangelia Jana, podobnie jak pozostałe Ewangelie, ukazuje Pana będącego w ciągłym ruchu. Nie zatrzymuje się On na dłużej w żadnej miejscowości, lecz chcąc dotrzeć z Dobrą Nowiną do jak największej liczby osób, przemierza Palestynę jako wędrowny Nauczyciel. Czy widać we mnie chrześcijański dynamizm, widoczny na przykład w szukaniu i wykorzystywaniu wszelkich możliwych sytuacji, by pomóc innym poznać Chrystusa?
  • „Jezus wprawdzie sam stwierdził, że prorok nie doznaje czci we własnej ojczyźnie, kiedy jednak przyszedł do Galilei, Galilejczycy przyjęli Go, ponieważ widzieli wszystko, co uczynił w Jerozolimie w czasie świąt. I oni bowiem przybyli na święto” (ww. 44-45). Ewangelie synoptyczne opowiadają o odrzuceniu Pana przez mieszkańców Jego rodzinnego miasta, Nazaretu (por. Mt 13,53-58; Mk 6,1-6; Łk 4,16-30). Jan jednak uzupełnia ten przekaz, podając informację, że nastawienie Galilejczyków zmienia się po dopiero co zakończonym święcie Paschy. Niektórzy bowiem z nich, świętując w Jerozolimie, widzieli znak oczyszczenia Świątyni i wiarę, która w jego wyniku pojawiła się w sercach wielu pielgrzymów (por. J 2,13-23). Osobiste świadectwo wiary, która nie ogranicza się jedynie do deklaracji, lecz naznacza decyzje i postawy osoby wierzącej, jest niekiedy bardziej skuteczne, niż nawet najlepiej przygotowane homilie czy katechezy. Czy pokazuję Jezusa swoim życiem? Czy inni patrząc na mnie, mogą dostrzec blask Ewangelii?
  • „Usłyszawszy, że Jezus przybył z Judei do Galilei, udał się do Niego z prośbą, aby przyszedł i uzdrowił jego syna, był on już bowiem umierający” (w. 47). Wieść o Jezusie dociera również do urzędnika króla Heroda Antypasa, który był podporządkowanym Rzymowi władcą Galilei. Bardzo prawdopodobne, że urzędnik był poganinem. Mamy zatem tutaj kolejną po perykopie z Samarytanką opowieść o spotkaniu Jezusa z kimś, kto nie należał do ludu Izraela. Również w tym przypadku pojawia się wiara w Jezusa, która w spotkaniu z Nim zostaje udoskonalona. W jaki sposób patrzę na osoby luźno związane z chrześcijaństwem lub niewierzące? Czy mam świadomość, że również do nich zaadresowana jest zbawcza misja Jezusa?
  • „Jezus rzekł do niego: «Jeżeli nie zobaczycie znaków i cudów, nie uwierzycie». Powiedział do Niego urzędnik królewski: «Panie, przyjdź, zanim umrze moje dziecko»” (ww. 48-49). Jezus nie od razu wysłuchuje prośby urzędnika. Wie, że jego wiata potrzebuje udoskonalenia. Najpierw swoją odpowiedzią prowokuje go do ważnego wyznania: „Panie, przyjdź…”. Pojawia się tutaj ważny grecki termin kyrios („Pan”), który wcześniej został użyty przez Samarytankę. Nie jest to tylko zwrot grzecznościowy, lecz rodzaj wyznania przekonania o szczególnej tożsamości Jezusa. Jak reaguję, gdy Bóg wydaje się nie wysłuchiwać od razu moich modlitw? Czy pozwalam przeprowadzać się przez Jego milczenie ku doskonalszej ufności?
  • „Rzekł do niego Jezus: «Idź, syn twój żyje». Uwierzył człowiek słowu, które Jezus powiedział do niego, i poszedł” (w. 50). Kolejną próbą, pomagającą udoskonalić wiarę urzędnika, jest polecenie, by udał się z powrotem do domu, gdyż jego syn żyje. Mężczyzna jest posłuszny słowu Jezusa i wykonuje otrzymane polecenie, mimo że nie ma „zewnętrznej” pewności o prawdziwości zapewnienia, które usłyszał. Czy wierze słowu Jezusa? Czy przechowuję w swoim „duchowym zanadrzu” pamięć o Jego słowach, które wypełniły się w moim życiu?
  • „I uwierzył on sam i cała jego rodzina” (w. 53). Wiara urzędnika królewskiego poddana próbom, zostaje nagrodzona. Mało tego, ów mężczyzna w swoim domu staje się ewangelizatorem. Dzięki cudowi uzdrowienia syna i jego świadectwie o spotkaniu z Jezusem cała rodzina zaczyna wierzyć. Czy dzielę się moją wiarą z najbliższymi? Czy w moim domu rozmawiamy o Jezusie? Czy szukamy u Niego ratunku w trudnych momentach?

W ciągu dnia

  • W kolejnym wielkopostnym dniu będę powracał do modlitwy: „Panie Jezu, próbuj moją wiarę, pomóż mi w niej wzrastać”.