Dziś spełniły się te słowa Pisma (Łk 1,1-4; 4,14-21)

III Niedziela Zwykła

Łk 1,1-4; 4,14-21

1 1 Wielu już starało się ułożyć opowiadanie o zdarzeniach, które się dokonały pośród nas, 2 tak jak nam je przekazali ci, którzy od początku byli naocznymi świadkami i sługami słowa. 3 Postanowiłem więc i ja zbadać dokładnie wszystko od pierwszych chwil i opisać ci po kolei, dostojny Teofilu, 4 abyś się mógł przekonać o całkowitej pewności nauk, których ci udzielono (…) 4 14 Potem powrócił Jezus mocą Ducha do Galilei, a wieść o Nim rozeszła się po całej okolicy. 15 On zaś nauczał w ich synagogach, wysławiany przez wszystkich. 16 Przyszedł również do Nazaretu, gdzie się wychował. W dzień szabatu udał się swoim zwyczajem do synagogi i powstał, aby czytać. 17 Podano Mu księgę proroka Izajasza. Rozwinąwszy księgę, znalazł miejsce, gdzie było napisane: 18 Duch Pański spoczywa na Mnie, ponieważ Mnie namaścił i posłał Mnie, abym ubogim niósł dobrą nowinę, więźniom głosił wolność, a niewidomym przejrzenie; abym uciśnionych odsyłał wolnymi, 19 abym obwoływał rok łaski Pana. 20 Zwinąwszy księgę, oddał słudze i usiadł; a oczy wszystkich w synagodze były w Niego utkwione. 21 Począł więc mówić do nich: «Dziś spełniły się te słowa Pisma, któreście słyszeli».

Przygotowanie

  • W trzecią niedzielę Okresu Zwykłego, która w Kościele obchodzona jest jako Niedziela Słowa Bożego, najpierw rozważamy prolog Ewangelii Łukasza, a następnie liturgia przenosi nas do nazaretańskiej synagogi, gdzie Jezus, odwieczne Słowo Ojca, odczytuje i do siebie odnosi fragment Księgi Izajasza. Duchu Święty, napełnił moje serce ogniem Twojej obecności, otwórz je na dar Słowa.

Punkty do medytacji

  • Wielu już starało się ułożyć opowiadanie o zdarzeniach, które się dokonały pośród nas, tak jak nam je przekazali ci, którzy od początku byli naocznymi świadkami i sługami słowa (ww. 1-2) Rozpoczynając swoje dzieło, Łukasz powołuje się wcześniejsze próby spisania pamięci o życiu Jezusa Chrystusa. Pierwsi chrześcijanie początkowo koncentrowali się na ustnym głoszeniu Dobrej Nowiny w oparciu o świadectwo naocznych świadków, przede wszystkim Apostołów. Dopiero w dalszej kolejności apostolskie świadectwo zaczęto spisywać. Najstarszą posiadaną przez nas Ewangelią jest Ewangelia wg św. Marka, która powstała po roku 65. Ewangelie wg św. Łukasza i św. Mateusza zostały spisane około 20-30 lat później. Najmłodsza jest Ewangelia wg św. Jana, której spisanie umiejscawia się pod koniec I w. Oprócz tych pism powstawały także inne o podobnym charakterze. Pierwotny Kościół uznał jednak tylko cztery Ewangelie za natchnione, gdyż ich treść zgadza się z wcześniejszym ustnym nauczaniem Apostołów. Proces utrwalania się Dobrej Nowiny – najpierw głoszenie, a później spisywanie – odpowiada procesowi wprowadzania na drogę wiary. Spróbuję sobie przypomnieć, kto po raz pierwszy powiedział mi o Jezusie. Przypomnę sobie także osoby, które pokazały mi świat Pisma Świętego i modlitwę Słowem. Wszystkich polecę Bożej miłości.
  • Postanowiłem więc i ja zbadać dokładnie wszystko od pierwszych chwil i opisać ci po kolei, dostojny Teofilu, abyś się mógł przekonać o całkowitej pewności nauk, których ci udzielono (ww. 3-4) Czytając Ewangelię Łukasza bardzo szybko możemy dostrzec, że jej autor odznacza się zarówno szeroką wiedzą z różnych dziedzin, jak i niemałym talentem literackim. Nic zatem dziwnego, że adresując swoje dzieło „dostojnemu Teofilowi” (gr. theofilos – „kochający Boga” lub „kochany przez Boga”, może chodzić o konkretna osobę, ale i o symbol każdego chrześcijanina), Łukasz zaznacza, że jest ono wynikiem żmudnego docierania do źródeł (świadectwa Apostołów oraz innych naocznych świadków) oraz troski o przedstawienie opisywanych wydarzeń w dokładnym porządku chronologicznym. Ewangelie, jak i pozostałe księgi Pisma Świętego, nie są ludzkim wymysłem, lecz spisanym świadectwem konkretnych wydarzeń. Jako że ich celem jest przekaz i umocnienie wiary, autorzy natchnieni oprócz odniesień historycznych przedstawiają także ich teologiczną interpretację. Zawsze jednak pierwsze jest wydarzenie. Czy znam ewangeliczne opowiadania o Jezusie? Czy wracam do nich z intencją pogłębienia mojej wiary? Czy mam świadomość, że moja wiara „nie wisi w powietrzu” ludzkich wyobrażeń, lecz opiera się na prawdzie wydarzeń i faktów?
  • Potem powrócił Jezus mocą Ducha do Galilei, a wieść o Nim rozeszła się po całej okolicy. On zaś nauczał w ich synagogach, wysławiany przez wszystkich (ww. 14-15) Po chrzcie w Jordanie (por. 3,21-22) i kuszeniu na pustyni (por. 4,1-13) Jezus „mocą Ducha” wraca z Judei do Galilei i rozpoczyna swoją publiczną działalność. Jako żydowski Mesjasz swoje kroki kieruje ku tamtejszym synagogom, gdzie miejscowa ludność zbiera się na świętowanie szabatu. Nie da się Jezusa odłączyć od starotestamentalnego judaizmu. Biblijna historia narodu żydowskiego stanowi tło konieczne dla zrozumienia kim On jest i po co przyszedł na świat. Jaki jest mój stosunek do Starego Testamentu? Czy szukam na jego kartach światła, które może pomóc mi lepiej poznać Pana?
  • Przyszedł również do Nazaretu, gdzie się wychował. W dzień szabatu udał się swoim zwyczajem do synagogi i powstał, aby czytać (w. 16) Liturgia szabatowa przewidywała lekturę wybranych fragmentów z Prawa i Proroków. Jako że święte teksty spisane były po hebrajsku, a w tamtym czasie język ten został wyparty przez aramejski, tłumaczono przytoczone ustępy, a następnie uzupełniano o stosowane wyjaśnienia, mające na celu aktualizację tekstu, odniesienie do sytuacji życiowej uczestników liturgii. Tym razem to Jezus, jako dorosły mężczyzna i wędrowny Nauczyciel, wstaje, by czytać. Już w czasach Pana wspólnotowa liturgia była podstawowym miejscem poznawania i wsłuchiwanie się w słowo Boże. Do każdego Bóg przemawia indywidualnie, lecz czyni to w kontekście wspólnoty wiary. Jako katolik otrzymałem słowo Boże przez posługę Kościoła. Czy pamiętam, że właściwym punktem odniesienia do rozumienia Słowa jest nauczanie Kościoła? Czy mam świadomość, że Słowo mogę znaleźć nie tylko w Piśmie Świętym, lecz także w Tradycji?
  • Podano Mu księgę proroka Izajasza. Rozwinąwszy księgę, znalazł miejsce, gdzie było napisane: Duch Pański spoczywa na Mnie, ponieważ Mnie namaścił i posłał Mnie, abym ubogim niósł dobrą nowinę, więźniom głosił wolność, a niewidomym przejrzenie; abym uciśnionych odsyłał wolnymi, abym obwoływał rok łaski Pana. Zwinąwszy księgę, oddał słudze i usiadł; a oczy wszystkich w synagodze były w Niego utkwione. Począł więc mówić do nich: «Dziś spełniły się te słowa Pisma, któreście słyszeli» (ww. 17-21) Jezus odczytuje fragment Księgi Izajasza (por. Iz 61,1-2), którego ku zdziwieniu obecnych nie komentuje, wyciągając z niego jakieś wskazówki na codzienne życie wierzących. Zdecydowanie i wprost stwierdza, że słowa proroka właśnie dzisiaj się wypełniły. To właśnie On jest Bożym Posłańcem, który działa w mocy Ducha Pańskiego (por. Łk 3,22). Głoszona przez Niego nauka jest prawdziwą Dobrą Nowiną, odmieniająca życie ubogich, czyli tych, którzy w pokorze i ufności staja przed Bogiem. Więźniowie, niewidomi, uciśnieni, oczekujący na rok łaski – wszystkie te kategorie opisują sytuację człowieka, który po grzechu pierworodnym wydaje się być skazanym na cierpienie i brak szczęścia. Jezus przyszedł na świat nie tylko po to, by z troską pochylać się nad ludzką biedą, lecz by sięgnąć do jej korzeni i je usunąć. Łukaszowa narracja, podobnie jak i narracja pozostałych Ewangelii, stopniowo podprowadza pod wydarzenia paschalne, kiedy to Pan mocą swej krzyżowej ofiary otworzy przed każdym człowiekiem perspektywę komunii z Bogiem. Dar owej komunii jest początkiem odnowionego człowieczeństwa, a wraz z nim odnowionego stworzenia. Jak dzisiaj wygląda stan mojego serca? Co nazwałbym moją szczególną niemocą? Opowiem o tym Jezusowie, który chce odmieniać także moje życie.

Modlitwa w ciągu dnia

  • Panie Jezu, mocą Twojego słowa wyprowadzaj mnie z duchowych niewoli.

A śledzili Go, czy uzdrowi go w szabat (Mk 3,1-6)

Wspomnienie św. Józefa Sebastiana Pelczara, Biskupa

Mk 3,1-6

1 Wszedł znowu do synagogi. Był tam człowiek, który miał uschniętą rękę. 2 A śledzili Go, czy uzdrowi go w szabat, żeby Go oskarżyć. 3 On zaś rzekł do człowieka z uschłą ręką: «Podnieś się na środek!» 4 A do nich powiedział: «Co wolno w szabat: uczynić coś dobrego czy coś złego? Życie uratować czy zabić?» Lecz oni milczeli. 5 Wtedy spojrzawszy na nich dokoła z gniewem, zasmucony z powodu zatwardziałości ich serc, rzekł do człowieka: «Wyciągnij rękę!» Wyciągnął, i ręka jego stała się znów zdrowa. 6 A faryzeusze wyszli i ze zwolennikami Heroda zaraz się naradzali przeciwko Niemu, w jaki sposób Go zgładzić.

Przygotowanie

  • Rozważamy dzisiaj ostatnią z serii pięciu scen, w których Ewangelista Marek opisuje narastanie wrogości ze strony elit żydowskich, zwłaszcza faryzeuszów, w stosunku do Jezusa (por. Mk 2,1-3,6). Nie mogąc w żaden sposób przeciwstawić się Jego mądrości, przeciwnicy Pana podejmują straszną decyzję. Decydują się Go zabić. Duchu Święty, skrusz moje serce, by nie opierało się światłu dzisiejszego Słowa.

Punkty do medytacji

  • Wszedł znowu do synagogi. Był tam człowiek, który miał uschniętą rękę. A śledzili Go, czy uzdrowi go w szabat, żeby Go oskarżyć (ww. 1-2) Określenie „uschnięta ręka” (dosł. „wysuszona”) odnosi do jej rozmiarów. Jest ona mniejsza od drugiej, co zapewne oznacza, że jej mięśnie, a być może i nerwy, uległy atrofii. Przypadłość ta poważnie ogranicza nie tylko codzienne funkcjonowanie, ale i możliwość utrzymywania się. Faryzeusze obecni w synagodze, zamiast współczuć i w jakiś sposób pomóc niepełnosprawnemu, widzą jedynie okazję do znalezienia argumentów przeciw Jezusowi. Stan mężczyzny nie zagraża życiu, więc jeśli Pan dokona uzdrowienia, będzie można oskarżyć Go o nieprzestrzeganie szabatowego odpoczynku. Czy dostrzegam w moim otoczeniu ludzi w trudnej sytuacji życiowej? W jaki sposób próbuję im pomóc?
  • On zaś rzekł do człowieka z uschłą ręką: «Podnieś się na środek!» (w. 3) We wcześniejszej perykopie Jezus podkreślił, że szabat został ustanowiony ze względu na człowieka, a On sam jest Panem szabatu (por. Mk 2,27-28). Słowa, które wypowiada w dzisiejszej scenie, rozwijają ten wątek. W poleceniu „podnieś się” pojawia się grecki czasownik egeiro („budzić się, podnosić, wstawać”), który kilkukrotnie użyty zostaje przez Marka w opisach uczynionych przez Jezusa uzdrowień (por. 1,31; 2,9-12; 5,41; 10,49), a ostatecznie opisze Jego samego po powstaniu z martwych (por. 16,6). Jezus, Pan szabatu, poprzez swoją ofiarę na krzyżu i zmartwychwstanie wprowadzi każdego człowieka w wieczne przymierze z Bogiem, a teraz, w całkowitej wolności wobec zamiarów swoich wrogów, dokona uzdrowienia, które zapowie przyszłe misterium paschalne. Wyobrażę sobie Pana mówiącego także do mnie „Podnieś się!”. Uświadomię sobie wagę tych słów w kontekście moich duchowych słabości.
  • A do nich powiedział: «Co wolno w szabat: uczynić coś dobrego czy coś złego? Życie uratować czy zabić?» Lecz oni milczeli (w. 4) Pierwsze pytanie jest retoryczne. Nie tylko w szabat, ale i każdego innego dnia należy czynić dobro i jednocześnie unikać zła. Natomiast drugie pytanie ma pewne tło historyczne. Ze względu na nakaz szabatowego spoczynku, w pierwszych chwilach powstania machabejskiego biorący w nim udział nie bronili się przed atakiem wojska, co w konsekwencji doprowadziło do masakry (por. 1 Mch 2,32-37). Dlatego oficjalnie stwierdzono: „Jeśliby jakikolwiek człowiek w dzień szabatu wyszedł walczyć przeciwko nam, my będziemy z nim walczyli, żebyśmy nie zginęli wszyscy, tak jak zginęli nasi bracia w kryjówkach” (2,41). Pytania Jezusa spotykają się z milczeniem oponentów. Wiedzą, że ma On rację, jednak ich zaciekłość sprawia, że nie chcą Mu jej publicznie przyznać. Jak reaguję, gdy Słowo wykazuje mój błąd w myśleniu lub działaniu? Czy potrafię w pokorze przyjąć pouczenie ze strony innych?
  • Wtedy spojrzawszy na nich dokoła z gniewem, zasmucony z powodu zatwardziałości ich serc, rzekł do człowieka: «Wyciągnij rękę!» Wyciągnął, i ręka jego stała się znów zdrowa. A faryzeusze wyszli i ze zwolennikami Heroda zaraz się naradzali przeciwko Niemu, w jaki sposób Go zgładzić (ww. 5-6) Reakcja Jezusa na milczenie faryzeuszów jest bardzo znacząca. Jak to ukazane jest także w innych miejscach Markowej Ewangelii, najpierw Pan przenikliwym okiem patrzy na nich, poznając, co kryje się w ich sercach (por. Mk 3,34; 10,21.23; 1,11). Dostrzegłszy ich zatwardziałość, czyli brak zgody na głoszoną przez Niego prawdę, zasmuca się, a nawet zaczyna odczuwać gniew. Nie spuszcza jednak na nich ognia i siarki, lecz sprawia, że uschniętą ręką mężczyzny staje się zdrowa. Reakcja faryzeuszów jest zatrważająca, decydują się Go zgładzić. Co z nauki Jezusa najtrudniej jest mi przyjąć? Na jaką prawdę moje serce jeszcze jest zamknięte? Porozmawiam o tym z Panem.

Modlitwa w ciągu dnia

  • Jezu Chryste, oto moje serce, przemieniaj je prawdą Twojego słowa.

Uzdrowił wielu dotkniętych rozmaitymi chorobami (Mk 1,29-39)

Środa I Tygodnia Zwykłego

Mk 1,29-39

29 Zaraz po wyjściu z synagogi przyszedł z Jakubem i Janem do domu Szymona i Andrzeja. 30 Teściowa zaś Szymona leżała w gorączce. Zaraz powiedzieli Mu o niej. 31 On podszedł i podniósł ją, ująwszy za rękę, a opuściła ją gorączka. I usługiwała im. 32 Z nastaniem wieczora, gdy słońce zaszło, przynosili do Niego wszystkich chorych i opętanych; 33 i całe miasto zebrało się u drzwi. 34 Uzdrowił wielu dotkniętych rozmaitymi chorobami i wiele złych duchów wyrzucił, lecz nie pozwalał złym duchom mówić, ponieważ Go znały. 35 Nad ranem, kiedy jeszcze było ciemno, wstał, wyszedł i udał się na miejsce pustynne, i tam się modlił. 36 Pośpieszył za Nim Szymon z towarzyszami, 37 a gdy Go znaleźli, powiedzieli Mu: «Wszyscy Cię szukają». 38 Lecz On rzekł do nich: «Pójdźmy gdzie indziej, do sąsiednich miejscowości, abym i tam mógł nauczać, bo po to wyszedłem». 39 I chodził po całej Galilei, nauczając w ich synagogach i wyrzucając złe duchy.

Przygotowanie

  • Uwolnienie opętanego, które miało miejsce w kafarnejskiej synagodze (Ewangelia wczorajsza), było tylko wstępem do kolejnych cudów Jezusa. Tym razem odbywają się one w domu Szymona i Piotra. Objawiając swoją moc, Pan wskazuje, że głównym Jego celem jest podniesienie upadłej ludzkiej natury i ponowne zjednoczenie człowieka z Bogiem. Duchu Święty, prowadź mnie w dzisiejszej modlitwie Słowem.

Punkty do medytacji

  • Zaraz po wyjściu z synagogi przyszedł z Jakubem i Janem do domu Szymona i Andrzeja (w. 29) Po zakończeniu szabatowej liturgii Jezus opuszcza synagogę i udaje się do domu Szymona i Andrzeja. Miejsce to wielokrotnie będzie gościć Go w trakcie galilejskiego etapu publicznej działalności. Tutaj także przez przynajmniej dziesięć pierwszych wieków chrześcijanie będą gromadzić się na wspólną modlitwę, zwłaszcza na „łamanie chleba”. Pozostałości domu z czasów Jezusa oraz kolejnych budowli sakralnych konstruowanych w tym miejscu zostały odkryte w czasie XX-wiecznych prac archeologicznych i są dostępne dla współczesnych pielgrzymów. Czy mam świadomość, że także mój kościół parafialny jest niemym świadkiem wiary, duchowych zmagań, a przede wszystkim głoszenia Ewangelii i udzielania sakramentów pokoleniom chrześcijan, którzy żyli przede mną? Czy dziękuję, że dzięki ich świadectwu ja również mogłem spotkać Jezusa?  
  • Teściowa zaś Szymona leżała w gorączce. Zaraz powiedzieli Mu o niej. On podszedł i podniósł ją, ująwszy za rękę, a opuściła ją gorączka. I usługiwała im (ww. 30-31) Gorączka teściowej Piotra jest prawdopodobnie objawem malarii, która w tamtych czasach mogła nawet prowadzić do śmierci. Jezus podnosi kobietę z łoża i przywraca jej zdrowie. Użyty tutaj grecki czasownik egeiro („podnosić coś lub kogoś”, „podnosić się”) pojawi się później w opisie Jezusowego zmartwychwstania (por. 16,6). Można zatem w uzdrowieniu teściowej Szymona dostrzec zapowiedź ofiary Krzyża i zwycięstwa nad śmiercią. Wszystko, co Pan czyni, przybliża Go do tego decydującego momentu, kiedy to na nowo pojedna ludzkość z Ojcem. Czy dostrzegam w misterium paschalnym znak Bożej miłości, która jest w stanie podnieść mnie z nawet największych upadków?
  • Z nastaniem wieczora, gdy słońce zaszło, przynosili do Niego wszystkich chorych i opętanych; i całe miasto zebrało się u drzwi. Uzdrowił wielu dotkniętych rozmaitymi chorobami i wiele złych duchów wyrzucił, lecz nie pozwalał złym duchom mówić, ponieważ Go znały (ww. 32-34) Wieść o egzorcyzmie dokonanym w synagodze bardzo szybko rozeszła się po okolicy. Po raz pierwszy wokół Pana gromadzi się tłum. Wielu mieszkańców Kafarnaum ma nadzieję, że podobnie jak w przypadku opętanego mężczyzny, również ich niemocy Jezus będzie w stanie zaradzić. I tak się staje. Pan ponownie objawia swoją władzę. Uzdrawianie człowieka z wszelkich chorób, zarówno fizycznych jak i duchowych, będzie stałym elementem Jego działalności. Choroba jako konsekwencja grzechu pierworodnego i indywidualnych grzechów, w obecności Syna Bożego traci swoją zwierzchność nad człowiekiem. Co dzisiaj mi dolega? Jakiego rodzaju choroba nie pozwala mi w pełni żyć? Opowiem o tym Jezusowi.
  • Nad ranem, kiedy jeszcze było ciemno, wstał, wyszedł i udał się na miejsce pustynne, i tam się modlił (w. 35) Dotychczasowe przejawy Boskiej mocy Jezusa znajdują swoje wyjaśnienie w Jego osobowej łączności z Ojcem. Mimo determinacji, by z łaską uzdrowienia dotrzeć do jak największej liczby osób, znajduje miejsce i czas na rozmowę z Ojcem. Udając się na modlitwę jeszcze przed wschodem słońca, Jezus wypełnia słowa psalmu: „Zbudź się, duszo moja, zbudź, harfo i cytro! Chcę obudzić jutrzenkę. Wśród ludów będę chwalił Cię, Panie; zagram Ci wśród narodów, bo Twoja łaskawość sięga niebios, a wierność Twoja aż po chmury!” (Ps 57,9-11). Czy w moim codziennym życiu jest stały czas przeznaczony na modlitwę? Czy mam świadomość, że właśnie od szczerej rozmowy z Bogiem zależy skuteczność mojego nawracania się?
  • Pośpieszył za Nim Szymon z towarzyszami, a gdy Go znaleźli, powiedzieli Mu: «Wszyscy Cię szukają» (ww. 36-37) Czas odosobnionej modlitwy Jezusa szybko się kończy. Jego uczniowie zaczynają dostrzegać, że w Nim człowiek może znaleźć Bożą odpowiedź na swe najgłębsze tęsknoty i niedoskonałości. Po raz pierwszy Szymon staje się pomostem między Bogiem i ludźmi. Funkcję tę w pełniejszy sposób apostoł będzie pełnił po zesłaniu Ducha Świętego, przewodząc rodzącemu się Kościołowi (od V w. łacińskie określenie pontifex maximus, dosł. „najwyższy budowniczy mostów” będzie opisywać kolejnych biskupów Rzymu). Czy śledzę nauczanie i działalność obecnego papieża? Podziękuję Bogu, że poprzez urząd papieski w jedną owczarnię gromadzi wszystkich wierzących.
  • Lecz On rzekł do nich: «Pójdźmy gdzie indziej, do sąsiednich miejscowości, abym i tam mógł nauczać, bo po to wyszedłem». I chodził po całej Galilei, nauczając w ich synagogach i wyrzucając złe duchy (ww. 38-39) Odpowiadając na słowa Szymona Jezus uroczyście ogłasza cel swej mesjańskiej misji. Zwrot „po to wyszedłem” odnosi się nie tylko do pojawienia się Pana w przestrzeni publicznej, lecz ma szersze znaczenie. Chodzi o Jego wcielenie, dzięki któremu istniejąc od wieków w jedności z Ojcem i Duchem, przychodzi na świat, by wypełnić posłannictwo przekazane Mu przez Ojca (por. 9,37). Jezus ma nauczać, czyli głosić królestwo Boże (por. 1,14-15). Na ową naukę składają się nie tylko słowa, lecz także czyny, między innymi opisane dotychczas cuda. Zatrzymam się nad dynamizmem Pana, który nie zatrzymuje się jednym miejscu, lecz wędrując po Galilei nieustannie naucza i uzdrawia.

Modlitwa w ciągu dnia

  • Panie Jezu, Tobie oddaję całego siebie, proszę Cię, podnoś mnie z mojej niemocy.

Uczył ich bowiem jak ten, który ma władzę (Mk 1,21-28)

Wtorek I Tygodnia Zwykłego

Mk 1,21-28

21 Przybyli do Kafarnaum i zaraz w szabat wszedł do synagogi, i nauczał. 22 Zdumiewali się Jego nauką: uczył ich bowiem jak ten, który ma władzę, a nie jak uczeni w Piśmie. 23 Był właśnie w ich synagodze człowiek opętany przez ducha nieczystego. Zaczął on wołać: 24 «Czego chcesz od nas, Jezusie Nazarejczyku? Przyszedłeś nas zgubić. Wiem, kto jesteś: Święty Boga». 25 Lecz Jezus rozkazał mu surowo: «Milcz i wyjdź z niego!» 26 Wtedy duch nieczysty zaczął nim miotać i z głośnym krzykiem wyszedł z niego. 27 A wszyscy się zdumieli, tak że jeden drugiego pytał: «Co to jest? Nowa jakaś nauka z mocą. Nawet duchom nieczystym rozkazuje i są Mu posłuszne». 28 I wnet rozeszła się wieść o Nim wszędzie po całej okolicznej krainie galilejskiej.

Przygotowanie

  • Pierwsze cudowne działanie Jezusa opisane w Markowej Ewangelii wprost wyraża cel Jego misji. Przyszedł On na świat, by odbudować w człowieku życie otrzymane w darze od Stwórcy. Słowo Tego, który jest umiłowanym Synem Ojca, uwalniania nas spod władzy złego i na nowo przywraca nam godność dziecka Bożego. Otwierając się na prowadzenie Ducha Świętego, zanurzę się w bogactwie dzisiejszej perykopy ewangelicznej.

Punkty do medytacji

  • Przybyli do Kafarnaum i zaraz w szabat wszedł do synagogi, i nauczał (w. 21) Po powołaniu pierwszych uczniów (por. Mk 1,16-20) Jezus udaje się do Kafarnaum, rybackiej wioski położonej na brzegu Jeziora Galilejskiego. Miejsce to stanie się Jego siedzibą w czasie publicznej działalności. Jako że właśnie odbywał się szabat, Pan pierwsze swe kroki kieruje do synagogi, gdzie uczestniczy w nabożeństwie. Nie tylko słucha wybranych na ten dzień fragmentów Prawa i Proroków, lecz również w odpowiednim momencie zabiera głos, by nauczać, czyli by wyjaśnić odczytane teksty. Pierwszą czynnością, jaką Jezus podejmuje w trakcie publicznej działalności jest nauczanie. Będąc odwiecznym Słowem (por. J 1,1-5) dobrze wie, jak wielką rolę w dziejach zbawienia odgrywa słowo objawienia, za pomocą którego Bóg ukazuje Narodowi Wybranemu siebie samego oraz pozwala poznać zamysły swej woli. Jaką rolę słowo Boże zajmuje w moim życiu wiary? Czy mam świadomość, że modlitwa słowem Bożym w trakcie zgromadzenia liturgicznego, zwłaszcza Mszy Świętej, jest dla mnie niezbędna pomocą w osobistym słuchaniu?
  • Zdumiewali się Jego nauką: uczył ich bowiem jak ten, który ma władzę, a nie jak uczeni w Piśmie (w. 22) Podczas gdy uczeni w Piśmie wyjaśniając święte teksty mnożyli kolejne interpretacje, powołując się na tradycję starszych oraz wygłaszając własne opinie, Jezus naucza z władzą. Użyty tutaj grecki rzeczownik eksusia można przetłumaczyć także jako „autorytet”. Pan nie musi powoływać się na autorytet kogoś innego. On sam, będąc Bogiem, ma wszelkie prawo do tego, by w sposób zobowiązujący przekazywać swoja naukę. Jego słowo jest ostateczne. Czy moje bycie uczniem Jezusa wyraża się również w poznawaniu i wypełnianiu Jego nauki? Czy Jezusowa nauka stoi w centrum moich duchowych rozważań?
  • Był właśnie w ich synagodze człowiek opętany przez ducha nieczystego. Zaczął on wołać: «Czego chcesz od nas, Jezusie Nazarejczyku? Przyszedłeś nas zgubić. Wiem, kto jesteś: Święty Boga» (ww. 23-24) Określenie „duch nieczysty” nawiązuje do starotestamentalnych kategorii czystości i nieczystości. Tylko ktoś, kto wypełniając Prawo dbał o zachowanie rytualnej czystości mógł składać ofiary, modlić się w świątyni, wypełniać posługę kapłańska posługę, czy to w świątyni jako kapłan, czy w domu jako ojciec rodziny. W tym świetle duchy nieczyste to osobowe byty, których jedynym celem jest oderwanie człowieka od Boga, wprowadzenie go w stan nieczystości, czyli niemożności trwania w jedności ze Stwórcą. Nauka głoszona przez Jezusa sprawia, że jeden z takich duchów się ujawnia, nie mogąc znieść świętości Nauczającego. Czy szukam w słowie Bożym ratunku przed pokusą? Czy pozwalam, by słowo Boże porządkowało moje serce i uwalniało odwpływów szatańskich?
  • Lecz Jezus rozkazał mu surowo: «Milcz i wyjdź z niego!» Wtedy duch nieczysty zaczął nim miotać i z głośnym krzykiem wyszedł z niego (ww. 25-26) Księga Rodzaju w pierwszym rozdziale opisuje dzieło stworzenia, podkreślając, że Bóg powołuje kolejne elementy otaczającej nas rzeczywistości mocą swojego słowa. Teraz Jezus jako odwieczne Słowo, które wraz z Ojcem i Duchem wyprowadziło z chaosu piękno stworzonego świata, wypowiada krótkie polecenie, na mocy którego duch nieczysty opuszcza opętanego, w którego sercu na nowo może pojawić się harmonia dziecka Bożego. Zatrzymam się na chwilę nad stanem mojej duszy. Co dzisiaj zakłóca we mnie Boży porządek i nie pozwala mi żyć według zamysłu Stwórcy? Porozmawiam o tym z Jezusem.
  • A wszyscy się zdumieli, tak że jeden drugiego pytał: «Co to jest? Nowa jakaś nauka z mocą. Nawet duchom nieczystym rozkazuje i są Mu posłuszne» (w. 27) Żydzi obecni w synagodze zdumiewają się na widok dokonanego przez Jezusa egzorcyzmu. Do tej pory nie widzieli nikogo, kto samym słowem mógłby uwolnić kogoś z mocy duchów nieczystych. Kim jest Ten, który nie tylko autorytatywnie naucza, podając ostateczną interpretację Pism, ale z tym samym autorytetem, właściwym samemu Bogu, przywraca wolność i czystość opętanemu? Spróbuję przypomnieć sobie te momenty, w których wprost mogłem doświadczyć mocy Jezusa. Jaka była wtedy moja reakcja? Czy początkowe zdumienie, a może nawet zakłopotanie, przemieniło się ostatecznie w postawę wiary?

Modlitwa w ciągu dnia

  • Panie Jezu, nauczający z mocą Święty Boga, mów do mnie, zachwycaj mnie swoją nauką, uświęcaj moje serce.

Oni jednak nie rozumieli tych słów

XXV Niedziela Zwykła

Mk 9,30-37

30 Po wyjściu stamtąd przemierzali Galileę, On jednak nie chciał, żeby ktoś o tym wiedział. 31 Pouczał bowiem swoich uczniów i mówił im: «Syn Człowieczy będzie wydany w ręce ludzi. Ci Go zabiją, lecz zabity, po trzech dniach zmartwychwstanie». 32 Oni jednak nie rozumieli tych słów, a bali się Go pytać. 33 Tak przyszli do Kafarnaum. Gdy był [już] w domu, zapytał ich: «O czym to rozprawialiście w drodze?» 34 Lecz oni milczeli, w drodze bowiem posprzeczali się między sobą o to, kto z nich jest największy. 35 On usiadł, przywołał Dwunastu i rzekł do nich: «Jeśli ktoś chce być pierwszym, niech będzie ostatnim ze wszystkich i sługą wszystkich». 36 Potem wziął dziecko, postawił je przed nimi i objąwszy je ramionami, rzekł do nich: 37 «Kto jedno z tych dzieci przyjmuje w imię moje, Mnie przyjmuje; a kto Mnie przyjmuje, nie przyjmuje Mnie, lecz Tego, który Mnie posłał».

Przygotowanie

  • Po raz kolejny Jezus konfrontuje nasze życie z zapowiedzią swojej męki i zmartwychwstania. Zapowiada największe wydarzenie zbawcze, ale również ukazuje model postępowania Jego uczniów. Ten, który ogołocił samego siebie, aby w krzyżowej ofierze stać się sługą wszystkich, do podobnej postawy zachęca tych, którzy w Niego uwierzą. W ciszy i z otwartym sercem wejdę w dzisiejszą modlitwę Słowem.

Punkty do medytacji

  • Po wyjściu stamtąd przemierzali Galileę, On jednak nie chciał, żeby ktoś o tym wiedział” (w. 30). Dialog z uczniami pod Cezareą Filipową, w czasie którego Jezus zapytał ich, za kogo Go uważają (por. Mk 8,27-30), rozpoczął nowy etap w Jego działalności. Do tej pory Pan, wędrując po Galilei, gromadził wokół siebie rzesze ludzi, do których kierował słowa nauki oraz których dotykał swoją uzdrawiającą i uwalniająca mocą. Teraz, gdy swoje kroki kieruje ku Jerozolimie, w centrum Jego uwagi znajdują się sami uczniowie. Na osobności poucza ich o wielu rzeczach, chcąc jak najlepiej przygotować ich na Jerozolimskie wydarzenia. Czy potrafię przyjąć wobec Jezusa postawę ucznia? Czy mam w sobie pragnienie słuchania Jego słowa? Czy mam do Niego zaufanie i pozwalam, by Jego nauczanie przygotowywało mnie na przyjęcie łaski zbawienia?
  • Pouczał bowiem swoich uczniów i mówił im: «Syn Człowieczy będzie wydany w ręce ludzi. Ci Go zabiją, lecz zabity, po trzech dniach zmartwychwstanie»” (w. 32). Po raz drugi Jezus zapowiada swoją mękę i zmartwychwstanie. Nie jest to jedynie zabieg stylistyczny, za pomocą którego ewangelista uwypukla olbrzymią wartość zapowiadanego wydarzenia. Zapowiedź męki powraca w Jezusowym nauczaniu, gdyż jej sens jest niezwykle trudno pojąć człowiekowi, który na co dzień posługuje się logiką siły i dążenia do zwycięstwa. Całkowita rezygnacja z siebie i oddanie w ręce oprawców w imię miłości do Ojca i całej ludzkości idzie w poprzek naszego postrzegania i wartościowania. Jak bardzo, pokazuje dalsza część perykopy, gdzie nawet najbliżsi uczniowie zachowują dystans wobec tego elementu Jezusowego nauczania. Czy rozważam w swoim sercu Mękę Pańską? Czy szukam w niej pełnej prawdy o miłosiernej miłości Boga do mnie? Czy uczę się od Jezusa tracić siebie w imię miłości?
  • Tak przyszli do Kafarnaum. Gdy był [już] w domu, zapytał ich: «O czym to rozprawialiście w drodze?” (w. 33). Jezus dobrze zna swoich uczniów. Wie, że mają problem z pojęciem nadchodzącej męki, że boją się nawet zadać dodatkowe pytanie, by nie ujawnić swojego niezrozumienia (w. 32). Zdaje sobie sprawę, że póki co, w swoim myśleniu posługują się logiką tego świata (w. 34). Dlatego, niczym wyborny nauczyciel, zadaje im pytanie, by uruchomić proces formacji. Czy pozwalam Bożemu słowu, by mnie przepytywało? Czy unikam zdawkowych odpowiedzi i odpowiadając Słowu angażuję nie tylko mój umysł, ale całego siebie?
  • On usiadł, przywołał Dwunastu i rzekł do nich: «Jeśli ktoś chce być pierwszym, niech będzie ostatnim ze wszystkich i sługą wszystkich»” (w. 35). Jezus, Syn Boży, który w pełni ukaże swoją boską wielkość, całkowicie rezygnując z siebie, wskazuje swoim uczniom właściwe kryterium pierwszeństwa, czyli wielkości. Podczas gdy świat podpowiada, że wielkość osiąga się poprzez skoncentrowanie na swoich potrzebach i realizacje własnych zamierzeń, Pan wyjaśnia, że prawdziwie wielkim jest ten, który potrafi przyjąć pozycję ostatniego sługi. Jak wygląda moja służba bliźniemu? Czy potrafię odrzucić pragnienie światowej wielkości i skupić się na byciu dla innych?

W ciągu dnia

  • Znajdę dzisiaj czas na rozważenie przynajmniej jednej stacji Drogi Krzyżowej.