I zasiadł po prawicy Boga

Uroczystość Wniebowstąpienia Pańskiego

Mk 16,15-20

15 I rzekł do nich: «Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu! 16 Kto uwierzy i przyjmie chrzest, będzie zbawiony; a kto nie uwierzy, będzie potępiony. 17 Te zaś znaki towarzyszyć będą tym, którzy uwierzą: w imię moje złe duchy będą wyrzucać, nowymi językami mówić będą; 18 węże brać będą do rąk, i jeśliby co zatrutego wypili, nie będzie im szkodzić. Na chorych ręce kłaść będą, a ci odzyskają zdrowie». 19 Po rozmowie z nimi Pan Jezus został wzięty do nieba i zasiadł po prawicy Boga. 20 Oni zaś poszli i głosili Ewangelię wszędzie, a Pan współdziałał z nimi i potwierdzał naukę znakami, które jej towarzyszyły.

Przygotowanie

  • W dzisiejszą uroczystość Liturgia Słowa przytacza Markowe opowiadanie o powrocie zmartwychwstałego Jezusa do Ojca. Tuż przed tym wydarzeniem Pan po raz ostatni spotyka się ze swoimi najbliższymi uczniami i zleca im misję głoszenia Dobrej Nowiny o zbawieniu całemu światu. Otworze moje serce na światło Ducha Świętego, całym sobą wsłucham się w Słowo Życia.

Punkty do medytacji

  • „Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu!” (w. 15). Zmartwychwstały Jezus, po ukazaniu się Marii Magdalenie (por. Mk 16,9,-11) i dwóm uczniom będącym w drodze do wsi (por. 16,12-13), przychodzi do Jedenastu. Zarówno Maria Magdalena, jak i dwaj uczniowie, po spotkaniu Pana udali się do Apostołów, by zaświadczyć wobec nich, że On żyje. Jedenastu jednak im nie uwierzyło. Dlatego Jezus najpierw wyrzuca im brak wiary i upór (Mk 16,14; por. 6,52; 8,17.33). Nie czyni tego jednak po to, by ich zganić, lecz przez uświadomienie im ich opieszałości w wierze chce ich przygotować na przyjęcie misji głoszenia Dobrej Nowiny o zbawieniu całemu światu (por. Mt 28,18-20; Łk 24,47). W centrum publicznej działalności Jezusa byli przede wszystkim Żydzi, którzy, będąc ludem pierwszego wybrania, oczekiwali na wypełnienie się proroctw mesjańskich. Jednakże już w mowie eschatologicznej Pan zapowiedział, że Ewangelia będzie głoszona wszystkim narodom (por. Mk 13,10). Teraz, gdy wszystko się wypełniło, Apostołowie i ich następcy mają dotrzeć ze słowem zbawienia także do nie-Żydów. Czy jestem gorliwy w głoszeniu Jezusa? Czy nie unikam okazji do dawania świadectwa o mojej wierze, zwłaszcza, gdy wiąże się to z ryzykiem drwiny lub odrzucenia?
  • „Kto uwierzy i przyjmie chrzest, będzie zbawiony; a kto nie uwierzy, będzie potępiony” (w. 16). Adresaci apostolskiego świadectwa będą mieli uczestnictwo w łasce zbawienia, jeśli uwierzą i przyjmą chrzest. Sama zatem wiara nie wystarczy. Konieczne jest jeszcze przyjęcie sakramentalnego znaku, poprzez który wierzący zostanie zjednoczony z Jezusem w Jego śmierci i zmartwychwstaniu (por. Rz 6,1-6) oraz stanie się częścią wspólnoty wiary, czyli Kościoła. Ten modus operandi wielokrotnie będzie przedstawiany w Dziejach Apostolskich (np. 2,37-41; 8,25-39). Czy dziękuję za dar chrztu świętego? Czy mam świadomość, że dzięki niemu moje życie na trwałe zostało złączone z Jezusem?
  • „Te zaś znaki towarzyszyć będą tym, którzy uwierzą: w imię moje złe duchy będą wyrzucać, nowymi językami mówić będą; węże brać będą do rąk, i jeśliby co zatrutego wypili, nie będzie im szkodzić. Na chorych ręce kłaść będą, a ci odzyskają zdrowie” (ww. 17-18). Przepowiadanie Dobrej Nowiny nie jest rodzajem sztuki oratorskiej, lecz ma prowadzić do objawienia się mocy Bożej w życiu słuchaczy. Tak było w czasie publicznej działalności Jezusa, kiedy to czynione przez Niego cuda uwiarygodniały głoszoną naukę. Dlatego Pan zapowiada, że ci, którzy uwierzą, również doświadczą w swoim życiu nadprzyrodzonych znaków. Władza wyrzucania złych duchów została już wcześniej przekazana Apostołom (por. Mk 3,14-15), a teraz zostaje rozciągnięta na wszystkich wierzących. Będą oni także mówić „nowymi językami”, co objawi się w Dzień Pięćdziesiątnicy (por. Dz 2,4) i wielokrotnie będzie miało miejsce w dziejach pierwotnego Kościoła (por. 10,46; 19,6; por. 1 Kor 12,10; 14,1-28). Wierzący będą też chronieni przed zagrożeniami, takimi jak jadowite węże (por. Dz 28,3-6) czy zatrute napoje. Podobnie jak wcześniej Apostołowie (por. Mk 6,13), będą uzdrawiać chorych poprzez nałożenie rąk. Wszystkie te nadprzyrodzone znaki będą się działy mocą Ducha Świętego i służyć będą ewangelizacji. W jaki sposób Boża moc objawia się w moim życiu? Czy jestem otwarty na prowadzenie Ducha Świętego i pozwalam, by również mną się posługiwał w dziele głoszenia Ewangelii?
  • „Po rozmowie z nimi Pan Jezus został wzięty do nieba i zasiadł po prawicy Boga” (w. 19). Marek w bardzo syntetyczny sposób opowiada o wstąpieniu Jezusa do nieba. Jednakże w zdaniu tym zostały zawarte doniosłe treści. Do tej pory w Ewangelii Marka tytuł „Pan” (gr. kyrios), w ST przysługujący samemu Bogu (hebr. Adon, Adonaj), był przypisywany Jezusowi pośrednio (por. Mk 1,3; 5,19; 13,35). Teraz jest On wprost nazwany „Panem”, co podkreśla Jego bóstwo. Ponadto czasownik analambano („brać, podnosić”) użyty jest w stronie biernej, co podkreśla, że podmiotem działania jest Bóg. Wreszcie w niebie Jezus zajmuje miejsce po prawicy Ojca, co ponownie jest podkreśleniem Jego wyjątkowej godności (por. Ps 110). Zmartwychwstały Jezus, Kyrios, w mocy Bożej powraca do Ojca, by będąc po Jego prawicy wstawiać się za każdym człowiekiem. Jakie myśli i uczucia pojawiają się w moim wnętrzu, gdy uświadamiam sobie, że mam tak wielkiego Orędownika?

W ciągu dnia

  • W czasie dzisiejszej Eucharystii wzbudzę w sobie wdzięczność za dar Bożego słowa, sakramentów i wspólnoty Kościoła.

Proście, a otrzymacie, aby radość wasza była pełna

Sobota VI Tygodnia Wielkanocy

J 16,23b-28

23b Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: o cokolwiek byście prosili Ojca, da wam w imię moje. 24 Do tej pory o nic nie prosiliście w imię moje: proście, a otrzymacie, aby radość wasza była pełna. 25 Mówiłem wam o tych sprawach w przypowieściach. Nadchodzi godzina, kiedy już nie będę wam mówił w przypowieściach, ale całkiem otwarcie oznajmię wam o Ojcu. 26 W owym dniu będziecie prosić w imię moje, i nie mówię wam, że Ja będę musiał prosić Ojca za wami. 27 Albowiem Ojciec sam was miłuje, bo wyście Mnie umiłowali i uwierzyli, że wyszedłem od Boga. 28 Wyszedłem od Ojca i przyszedłem na świat; znowu opuszczam świat i idę do Ojca».

Przygotowanie

  • Dzisiejszy fragment Janowego opowiadania o Ostatniej Wieczerzy przytacza słowa Jezusa, za pomocą których zachęca On uczniów, by w czasie modlitwy zanosili „prośby w Jego imię”.  Pan zapowiada także, że po wydarzeniach paschalnych Jego nauka, rozważana w mocy Ducha Świętego, stanie się jasna i zrozumiała. W chwili ciszy przygotuję się spotkanie ze Słowem, wzbudzę w sobie pragnienie przyjęcia go jako światło na moje życie.

Punkty do medytacji

  • „Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: o cokolwiek byście prosili Ojca, da wam w imię moje” (w. 23b). Jezus trzeci raz w Janowej Ewangelii zachęca uczniów, by na modlitwie zanosili prośby „w Jego imię”, zapewniając, że taka modlitwa zawsze będzie wysłuchana przez Ojca (por. J 14,13-14; 15,16). Modlić się w imię Jezusa oznacza w pierwszej kolejności bycie w jedności z Tym, który w swojej synowskiej miłości jest całkowicie posłuszny woli Ojca i pragnie jej wypełnienia (por. Mt 6,10). W podobny sposób Pan wypowiada się w Łukaszowej Ewangelii: „Proście, a będzie wam dane; szukajcie, a znajdziecie; kołaczcie, a zostanie wam otworzone” (Łk 11,9). O co proszę w trakcie modlitwy? Czy moje prośby wypływają z pragnienia, by w mojej codzienności wypełniała się wola Ojca?
  • „Mówiłem wam o tych sprawach w przypowieściach. Nadchodzi godzina, kiedy już nie będę wam mówił w przypowieściach, ale całkiem otwarcie oznajmię wam o Ojcu” (w. 25). Chwilę wcześniej Pan przeciwstawił sobie dwie „chwile” – przed swoją śmiercią i zmartwychwstaniem oraz po nich. Teraz również odnosząc się do tych dwóch okresów, zestawia dwa sposoby Objawienia. Przed męką Jezus nauczał w przypowieściach, to znaczy nie wprost, używając obrazowego i symbolicznego języka, który był trudny w odbiorze (por. J 10,6; 16,29). Po Jego powstaniu z martwych nauka, którą wcześniej otrzymali uczniowie stanie się jasna i zrozumiała, ponieważ wydarzenia paschalne będą stanowić klucz do jej zrozumienia. Ponadto właściwej interpretacji Jezusowych słów będzie towarzyszyć asystencja Ducha Świętego, który doprowadzi do poznania całej prawdy (por. 16,13). Czy rozważam słowa Pisma Świętego w świetle męki, śmierci i zmartwychwstania Syna Bożego? Czy daje się w tym prowadzić Duchowi Świętemu?
  • „W owym dniu będziecie prosić w imię moje, i nie mówię wam, że Ja będę musiał prosić Ojca za wami. Albowiem Ojciec sam was miłuje, bo wyście Mnie umiłowali i uwierzyli, że wyszedłem od Boga” (ww. 26-27). Zmartwychwstanie Jezusa zainicjuje nową relację między Jego uczniami a Ojcem. Będzie ona wypływać z dwóch rzeczy. Z jednej strony, Chrystus, istniejąc w chwale niebieskiej, będzie stale wstawiać się za nimi u Ojca (por. Hbr 7,25; 1 J 2,1-2). Z drugiej strony, uczniowie będą mieli dostęp do Ojca dzięki zjednoczeniu z uwielbionym Synem, którego przyjęli jako przychodzącego od Ojca. Zatrzymam się na chwilę nad tą prawdą, pozwolę, by właściwie ustawiła ona moje postrzeganie Boga Ojca.

W ciągu dnia

  • Będę powtarzał dzisiaj w moim sercu: „Panie Jezus, wzbudzaj w moim sercu tęsknotę za Ojcem”.

Gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich

Święto św. Macieja Apostoła

J 15,9-17

9 Jak Mnie umiłował Ojciec, tak i Ja was umiłowałem. Trwajcie w miłości mojej! 10 Jeśli będziecie zachowywać moje przykazania, będziecie trwać w miłości mojej, tak jak Ja zachowałem przykazania Ojca mego i trwam w Jego miłości. 11 To wam powiedziałem, aby radość moja w was była i aby radość wasza była pełna. 12 To jest moje przykazanie, abyście się wzajemnie miłowali, tak jak Ja was umiłowałem. 13 Nikt nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich. 14 Wy jesteście przyjaciółmi moimi, jeżeli czynicie to, co wam przykazuję. 15 Już was nie nazywam sługami, bo sługa nie wie, co czyni jego pan, ale nazwałem was przyjaciółmi, albowiem oznajmiłem wam wszystko, co usłyszałem od Ojca mego. 16 Nie wyście Mnie wybrali, ale Ja was wybrałem i przeznaczyłem was na to, abyście szli i owoc przynosili, i by owoc wasz trwał — aby Ojciec dał wam [wszystko], o cokolwiek Go poprosicie w imię moje. 17 To wam przykazuję, abyście się wzajemnie miłowali.

Przygotowanie

  • W Święto św. Macieja Apostoła mszalna liturgia słowa wraca do fragmentu Czwartej Ewangelii, w którym Jezus podczas Ostatniej Wieczerzy wzywa apostołów do trwania w Jego miłości. Konkretnym wyrazem tego trwania jest wypełnianie przykazań, a zwłaszcza przykazania miłości bliźniego. Kto idzie tą drogą, może prawdziwie doświadczyć przyjaźni Pana, a jego życie przynosić będzie trwałe owoce. Wyobrażę sobie siebie w Wieczerniku pośród uczniów. Podobnie jak oni z uwagą wsłucham się w słowa Mistrza.

Punkty do medytacji

  • „Jak Mnie umiłował Ojciec, tak i Ja was umiłowałem. Trwajcie w miłości mojej!” (w. 9). Miłość łącząca Ojca i Syna jest miłością wyrażającą się w całkowitym darze z siebie. Ojciec jest dla Syna, jak i Syn dla Ojca. Przychodząc na świat Syn daje siebie również człowiekowi. Żyje dla człowieka i dla niego umiera. Prawda ta może przyprawiać o zawrót głowy. Bóg daje mi siebie, jest dla mnie, aż po Krzyż! Jakie uczucia i pragnienia rodzą się we mnie, gdy o tym myślę?
  • „Jeśli będziecie zachowywać moje przykazania, będziecie trwać w miłości mojej, tak jak Ja zachowałem przykazania Ojca mego i trwam w Jego miłości” (w. 10). Każda miłość, gdy staje się darem, czeka na odpowiedź, również miłość Syna Bożego do człowieka. Jezus chce, bym trwał w Jego miłości, czyli bym odpowiedział na nią moim posłuszeństwem wobec Jego przykazań. W rzeczywistości owo posłuszeństwo jest niczym innym, jak żywym pragnieniem serca, które doświadczyło, że jest chciane i kochane, że jest w centrum uwagi. Czy noszę w sobie wdzięczność za miłość Jezusa do mnie? Jak postrzegam Jego przykazania?
  • „To wam powiedziałem, aby radość moja w was była i aby radość wasza była pełna” (w. 11). Jezusowe serce jest wypełnione radością. Nic nie jest w stanie jej zakłócić, ani „raczkująca” wiara uczniów, ani odrzucenie ze strony Żydów, ani nawet zbliżający się czas męki. Fundamentem tej radości jest przekonanie o miłości Ojca. Podobnej radości Jezus pragnie dla swoich uczniów. Czy mam dzisiaj w sobie radość Jezusa? Czy w chwilach trudnych doświadczeń próbuję przypomnieć sobie, KTO mnie kocha?
  • „Nikt nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich” (w. 14). Umierając na krzyżu, Jezus zdaje się na miłość Ojca, a Jego wzrok skierowany jest na człowieka. Nikt z nas na to nie zasługuje. Nasze grzechy, niestałość w wierze, ciągłe kręcenie się wokół własnej osi, te i inne rzeczy czynią z nas raczej wrogów Pana. A mimo to, przez całe swe ziemskie życie, a szczególnie w jego ostatnich chwilach, widzi On w nas swych przyjaciół. Jezus nigdy mnie nie przekreśli, zawsze widzi we mnie kogoś więcej niż tylko sprawcę nieprawości. Czy pamiętam o tym, gdy po upadku przychodzi pustka i poczucie beznadziejności?
  • „Nie wyście Mnie wybrali, ale Ja was wybrałem i przeznaczyłem was na to, abyście szli i owoc przynosili” (w. 16). Wybranie, o którym mówi Jezus, nie jest nagrodą, lecz zadaniem. Mimo mojej słabości Pan mnie wybiera, gdyż ma dla mnie przyszłość, w której objawi się chwała Ojca. Dzięki Jego łasce i słowu, zło przez mnie czynione może zostać wyparte przez dobro. Ja także trwając w Chrystusie mogę przynosić owoce! Do czego dzisiaj zostaję powołany?

W ciągu dnia

  • Będę powtarzał w moim sercu: „Panie Jezu, Przyjacielu, spraw, by Twoja łaska i słowo przyniosły w moim życiu owoc obfity”.

Będziecie się smucić, ale smutek wasz przemieni się w radość

Czwartek VI Tygodnia Wielkanocy

J 16,16-20

16 «Jeszcze chwila, a nie będziecie Mnie widzieć, i znowu chwila, a ujrzycie Mnie». 17 Wówczas niektórzy z Jego uczniów mówili między sobą: «Cóż to znaczy, co nam mówi: „Chwila, a nie będziecie Mnie widzieć, i znowu chwila, a ujrzycie Mnie”; oraz: „Idę do Ojca”?» 18 Mówili więc: «Cóż znaczy ta chwila, o której mówi? Nie rozumiemy tego, co powiada». 19 Jezus poznał, że chcieli Go pytać, i rzekł do nich: «Pytacie się jeden drugiego o to, że powiedziałem: „Chwila, a nie będziecie Mnie widzieć, i znowu chwila, a ujrzycie Mnie?” 20 Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Wy będziecie płakać i zawodzić, a świat się będzie weselił. Wy będziecie się smucić, ale smutek wasz przemieni się w radość.

Przygotowanie

  • Dzisiejsza liturgia ponownie zaprasza mnie, bym wsłuchał się w słowa Jezusa skierowane do Apostołów w czasie Ostatniej Wieczerzy. Tym razem Pan zapowiada swoją chwilową nieobecność oraz podtrzymuje uczniów na duchu – ich smutek przemieni się w radość. Wyciszę moje serce i przygotuję się na spotkanie ze Słowem.

Punkty do medytacji

  • „Jeszcze chwila, a nie będziecie Mnie widzieć, i znowu chwila, a ujrzycie Mnie” (w. 16). Jezus jest świadomy, że zbliżające się wydarzenia paschalne oznaczają rozłąkę z uczniami. Wie jednak, że stan ten nie będzie trwał bez końca. Dlatego posługując się terminem „chwila” (gr. mikros – „krótki [czas]”), mówi o dwóch momentach, kiedy to uczniowie najpierw nie będą Go widzieć, a następnie ponownie zobaczą. Pierwsza „chwila” oznacza czas dzielący Jezusa od nadchodzącej śmierci, po której na krótko zniknie uczniom z oczu. Ale jak już wcześniej obiecał (por. 14,19.28), minie także druga „chwila” i wtedy powstanie z martwych, a oni ponownie Go zobaczą. W jaki sposób Jezus objawia w moim życiu swoją obecność? Czy mogę wskazać na konkretne momenty, wydarzenia osoby? Czy wytrwale trwam na modlitwie, zwłaszcza w chwilach kryzysu i trudnych doświadczeń?  
  • „Cóż to znaczy, co nam mówi: «Chwila, a nie będziecie Mnie widzieć, i znowu chwila, a ujrzycie Mnie»; oraz: «Idę do Ojca»?” (w. 17). Po raz kolejny uczniowie nie rozumieją słów Jezusa. Zastanawiają się nad znaczeniem terminu „chwila” z poprzedzającego wersetu oraz wcześniejszych wypowiedzi Pana, gdy mówił, że idzie do Ojca (por. 14,12; 16:10). Tym samym unaocznia się problem zasygnalizowany we wczorajszej perykopie (por. 16,12-15). By wniknąć w głębie Jezusowego nauczania, potrzebna jest pomoc Ducha Świętego, którego uczniowie otrzymają, gdy Syn powróci do Ojca. Czy dopuszczam Jezusa do moich rozterek i duchowych napięć? Czy pozwalam, by Duch Święty prowadził mnie ku głębszemu zrozumieniu Objawienia?
  • „Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Wy będziecie płakać i zawodzić, a świat się będzie weselił. Wy będziecie się smucić, ale smutek wasz przemieni się w radość” (w. 20). Serca uczniów nie stanowią dla Jezusa żadnej tajemnicy. Dlatego, gdy pojawia się w nich zdezorientowanie, Pan wyjaśnia, na czym będzie polegać różnica między zapowiadanymi „chwilami”, zestawiając ze sobą smutek i radość. Gdy po Jego śmierci na krzyżu uczniowie będą płakać, świat, czyli ludzie zbuntowani przeciwko Bogu, będzie się weselić, gdyż Jego obecność nie będzie już uwypuklać ludzkiej nieprawości. Jednakże smutek uczniów zostanie zastąpiony przez radość, kiedy ponownie spotkają Pana po Jego powstaniu z martwych. Czy wierzę, że Jezus ma moc przemienić mój smutek w radość? Jak wygląda moje przeżywanie tegorocznego okresu Wielkanocy?

W ciągu dnia

  • Będę prosił dzisiaj Jezusa: „Panie Jezu, zabierz mój smutek i napełnił moje serce autentyczną radością”.

Duch Prawdy doprowadzi was do całej prawdy

Środa VI Tygodnia Wielkanocy

J 16,12-15

12 Jeszcze wiele mam wam do powiedzenia, ale teraz znieść nie możecie. 13 Gdy zaś przyjdzie On, Duch Prawdy, doprowadzi was do całej prawdy. Bo nie będzie mówił od siebie, ale powie wszystko, cokolwiek usłyszy, i oznajmi wam rzeczy przyszłe. 14 On Mnie otoczy chwałą, ponieważ z mojego weźmie i wam objawi. 15 Wszystko, co ma Ojciec, jest moje. Dlatego powiedziałem, że z mojego weźmie i wam objawi.

Przygotowanie

  • Objawienie przyniesione przez Jezusa w swej istocie jest objawieniem doskonałej miłości łączącej Osoby Boskie. By wniknąć w jego głębie niezbędna jest pomoc Ducha Świętego, który jest Duchem Prawdy. Otworzę moje serce na dzisiejsze słowa Pana. Pozwolę, by każde z nich wybrzmiało w moim sercu.

Punkty do medytacji

  • „Jeszcze wiele mam wam do powiedzenia, ale teraz znieść nie możecie” (w. 12). Stwierdzenie to na pierwszy rzut oka wydaje się być sprzeczne z wcześniejszą wypowiedzią Jezusa, że oznajmił On uczniom wszystko, co usłyszał od Ojca (por. 15,15). W rzeczywistości dotychczasowe nauczanie dotyczyło prawdy o zbawieniu. Nie wyczerpało ono całkowicie Jezusowej znajomości Boga Ojca, Jego planów i przyszłości czekającej uczniów. Ci ostatni nie są jeszcze w tej chwili gotowi, by usłyszeć resztę. Na razie ich zadaniem jest spojrzenie na nadchodzące wydarzenia zbawcze w świetle słów, które zarysowały ich znaczenie. Kroczenie drogą wiary przypomina wspinanie się na najwyższą górę. Nie od razu możliwe jest zdobycie wierzchołka, lecz konieczne jest docieranie do kolejnych baz, w których następuje regeneracja i akomodacja do zmieniających się warunków klimatycznych. Podobnie nie od pierwszych chwil bycia uczniem Jezusa wszystko staje się dla nas zrozumiałe i jasne. Trzeba nam przechodzenie do etapu do etapu, by łaska zbawienia stopniowo przemieniała kolejne dziedziny życia. Czy żyjąc z Jezusem jestem pokorny i cierpliwy? Czy pozwalam, by moje upodobnienie do Niego dokonywano się stopniowo i nie według moich oczekiwań lub wyobrażeń, lecz według Bożego planu?
  • „Gdy zaś przyjdzie On, Duch Prawdy, doprowadzi was do całej prawdy. Bo nie będzie mówił od siebie, ale powie wszystko, cokolwiek usłyszy, i oznajmi wam rzeczy przyszłe” (w. 13). Termin „prawda” (gr. aletheia) w Czwartej Ewangelii odnosi się do zawartego w Jezusowym nauczaniu objawienia Ojca i Syna (np. 1,17; 3,21; 4,23; 5,33; 8,40.44; 14,16). Zaś Duch Święty przedstawiany jest jako „Duch Prawdy” (por. 14,17; 15,26), ponieważ to właśnie On prowadzi uczniów do zrozumienia słów Pana. Zadaniem Ducha jest sprawienie, by Jezusowy przekaz wniknął w serca wierzących (por. 1 J 5,6). Właśnie o tej wewnętrznej, duchowej znajomości Boga mówili starotestamentalni prorocy (por. Ez 36,27; Jr 31,33-34). Jak Jezus nie mówi od siebie (por. J 12,49), lecz głosi prawdę usłyszaną u Ojca (por. 8,40), tak Duch Prawdy „nie będzie mówił od siebie, ale powie wszystko, cokolwiek usłyszy”. On oznajmi także uczniom „rzeczy przyszłe”. W tym ostatnim wyrażeniu chodzi zarówno o charyzmat prorokowania (por. 1 Kor 12,10), jak i o przekonanie uczniów, że uczestniczą już oni w ostatecznej, niebiańskiej rzeczywistości. Czy znam podstawowe prawdy wiary? Co robię, by je bardziej zrozumieć? Czy mam świadomość, że w tym procesie niezbędna jest asystencja Ducha Świętego?
  • „On Mnie otoczy chwałą, ponieważ z mojego weźmie i wam objawi. Wszystko, co ma Ojciec, jest moje. Dlatego powiedziałem, że z mojego weźmie i wam objawi” (ww. 14-15). Słowa „On Mnie otoczy chwałą”oznaczają, że Duch Święty doprowadzi uczniów do pełnego poznania majestatu Pana. Otoczenie Jezusa chwałą przez Ducha zbiega się z uwielbieniem Ojca przez Syna (por. 17,4) i uwielbieniem Syna przez Ojca (por. 17,1.5). Ojca i Syna łączy relacja całkowitej i ofiarnej miłości. Ojciec, wszystko co ma, oddaje Synowi (por. 16,15). Tak samo, Syn, wszystko, co ma, oddaje Ojcu, czego pełnym wyrazem jest ofiara krzyżowa. Wewnętrzne życie Boga, wieczna jedność życia i miłości, stanowi centrum Jezusowego objawienia. A Duch Święty sprawia, że owa niekończąca się wymiana miłości w Bogu zostaje poznana i doświadczona przez wierzących: „Dlatego powiedziałem, że z mojego weźmie i wam objawi” (por. Ga 4,6; Rz 8,15). Głównym zadaniem Ducha Świętego jest urzeczywistnianie Boskiej miłości w mojej rodzinie i we wspólnocie Kościoła. Zaproszę Go ponownie w moje życie, pozwolę Mu je całkowicie przeniknąć.

W ciągu dnia

  • Będę dzisiaj modlił się w moim sercu: „Duch Święty, objawiaj mi prawdę o miłości Ojca i Syna, pomóż mi tę miłość przyjąć i wprowadzić w relacje z innymi ludźmi”.