Panie, Ty wszystko wiesz, Ty wiesz, że Cię kocham

Piątek VII Tygodnia Wielkanocy

J 21,15-19

15 A gdy spożyli śniadanie, rzekł Jezus do Szymona Piotra: «Szymonie, synu Jana, czy miłujesz Mnie więcej aniżeli ci?» Odpowiedział Mu: «Tak, Panie, Ty wiesz, że Cię kocham». Rzekł do niego: «Paś baranki moje». 16 I znowu, po raz drugi, powiedział do niego: «Szymonie, synu Jana, czy miłujesz Mnie?» Odparł Mu: «Tak, Panie, Ty wiesz, że Cię kocham». Rzekł do niego: «Paś owce moje». 17 Powiedział mu po raz trzeci: «Szymonie, synu Jana, czy kochasz Mnie?» Zasmucił się Piotr, że mu po raz trzeci powiedział: «Czy kochasz Mnie?» I rzekł do Niego: «Panie, Ty wszystko wiesz, Ty wiesz, że Cię kocham». Rzekł do niego Jezus: «Paś owce moje. 18 Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci: Gdy byłeś młodszy, opasywałeś się sam i chodziłeś, gdzie chciałeś. Ale gdy się zestarzejesz, wyciągniesz ręce swoje, a inny cię opasze i poprowadzi, dokąd nie chcesz». 19 To powiedział, aby zaznaczyć, jaką śmiercią uwielbi Boga. A wypowiedziawszy to, rzekł do niego: «Pójdź za Mną!».

Przygotowanie

  • Po rozważaniu przez trzy kolejne dni modlitwy arcykapłańskiej Chrystusa mszalna liturgia słowa przenosi nas do czasu po Jego zmartwychwstaniu. Uwielbiony Baranek Boży, który złożył siebie w ofierze za grzechy całego świata, prowadzi dialog z jednym ze swoich uczniów, tym, który w godzinie Jego śmierci trzykrotnie się Go zaparł. Wzbudzę w sobie głód słowa Bożego, uświadomię sobie, że naprawdę potrzebuję go jako pokarmu duchowego, oczyszczającego i pogłębiającego moją wiarę.

Punkty do medytacji

  • „A gdy spożyli śniadanie, rzekł Jezus do Szymona Piotra: «Szymonie, synu Jana, czy miłujesz Mnie więcej aniżeli ci?» Odpowiedział Mu: «Tak, Panie, Ty wiesz, że Cię kocham». Rzekł do niego: «Paś baranki moje»” (w. 15). Według narracji Czwartej Ewangelii po swoim zmartwychwstaniu Jezus ukazuje się najpierw Marii Magdalenie przy swoim pustym grobie (por. J 20,14-18). Następnie dwukrotnie przychodzi do uczniów zgromadzonych w Wieczerniku (por. 20,19-23.26-29). Wreszcie pojawia się nad Jeziorem Tyberiadzkim, gdzie zastaje uczniów przy połowie ryb (por. 21,4-23). To część tego ostatniego epizodu stanowią słowa dzisiejszego czytania ewangelicznego. Po śniadaniu, podczas którego spożywano ryby złowione w cudowny sposób (por. 21,4-14), Jezus rozpoczyna bardzo osobisty dialog z Szymonem Piotrem. Trzykrotnie pyta go o miłość do siebie. Również trzykrotnie po twierdzącej odpowiedzi Piotra wydaje mu polecenie, by pasł Jego owczarnię. Tym samym przekazuje mu uczestnictwo w swoim urzędzie „dobrego pasterza” (por. 10,11-16). Powtarzanie pytania i polecenia nie ma jedynie na celu sformalizowanie przekazywanej władzy, lecz przede wszystkim pełni rolę formacyjną. Już same rozżarzone węgle, na których wcześniej przygotowano posiłek (por. 21,9), z pewnością przypomniały rybakowi z Kafarnaum niedawne wydarzenia przy ognisku na dziedzińcu arcykapłańskim (por. 18,18), kiedy to trzykrotnie zaparł się Jezusa. Ponadto Pan teraz nie zwraca się do niego „Piotrze”, ale „Szymonie, synu Jana”, czyli wraca do jego wcześniejszego imienia, zanim jeszcze nazwał go Kefa, czyli „skała”. Apostoł jest świadomy tego, że poważnie nadwyrężył relację łączącą go z Jezusem. A mimo to trzykrotnie odpowiada „Tak, Panie, Ty wiesz, że Cię kocham”.Tym razem nie są to słowa pyszałka, który zapewnia, że jest gotowy oddać za Mistrza swoje życie (por. 13,37–38), ale słowa kogoś, kto jest rozdarty między pragnieniem swojego serca, a nieumiejętnością zrealizowania tego pragnienia. Stąd Jezus mimo wszystko postanawia uczynić z apostoła kogoś, kto będzie przewodził wspólnocie Jego uczniów. Piotr już wie, ile są warte jego słowne deklaracje, poznał swoją własną słabość i jako taki jest gotowy, by tym razem to nie jego wątłe siły, lecz moc Zmartwychwstałego objawiła się w jego życiu. Jestem grzesznikiem. Jezus o tym wie lepiej ode mnie. A mimo to, nigdy ze mnie nie zrezygnuje. Pragnie budować na zgliszczach mojej pyszałkowatości i egoizmu. Czy chcę na to pozwolić? Czy otworzyłem już całkowicie moje wątłe i poranione serce na uzdrawiającą moc Jezusowego miłosierdzia? Czy dziękuję za te wszystkie momenty, w których dosadnie przekonałem się o mojej słabości?
  • „Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci: Gdy byłeś młodszy, opasywałeś się sam i chodziłeś, gdzie chciałeś. Ale gdy się zestarzejesz, wyciągniesz ręce swoje, a inny cię opasze i poprowadzi, dokąd nie chcesz” (w. 18). Jak wcześniej podkreślił Jezus, dobry pasterz oddaje swoje życie za owce (por. 10,15). Również Piotrowa misja pasterza Chrystusowej owczarni zakłada ofiarę z własnego życia, która swoją kulminację osiągnie w męczeństwie. Gdy pewny siebie Piotr wcześniej wyznawał gotowość oddania swego życia za Jezusa (por. 13,37), Pan przyznał, że przyjdzie taki czas, kiedy pójdzie za Nim w śmierć (por. 13,36). Teraz Jezus mu mówi: Gdy byłeś młodszy, opasywałeś się sam i chodziłeś, gdzie chciałeś. Ale gdy się zestarzejesz, wyciągniesz ręce swoje, a inny cię opasze i poprowadzi, dokąd nie chcesz. Jako pasterz Jezusowej trzody Piotr będzie musiał zrezygnować nie tylko ze swoich planów i wyobrażeń, ale również ze swojego życia. Pojawiające się tutaj wyrażenie „wyciągniesz ręce” zapowiada ukrzyżowanie apostoła podczas prześladowań chrześcijan w Rzymie ok. 65 r. po Chr. Dlatego ewangelista dopowiada: „To powiedział, aby zaznaczyć, jaką śmiercią uwielbi Boga” (21,19). Piotr, skruszony oraz zdający się na prowadzenie i moc Chrystusa, będzie świadczył o Nim, przewodząc wspólnocie Jego uczniów i oddając swoje życie jako męczennik. Co dzisiaj jeszcze powstrzymuje mnie przed pełnym pójściem za Jezusem? Z czego jeszcze nie zrezygnowałem? Czy pozwalam, by Jego słowo dostrajało moją wolę do Jego woli?

Modlitwa w ciągu dnia

  • „Panie Jezus, wcielone miłosierdzie Ojca, uwalniaj mnie od pychy i wiary we własną nieomylność”.  

By świat uwierzył, że Ty Mnie posłałeś

Czwartek VII Tygodnia

J 17,20-26

20 Nie tylko za nimi proszę, ale i za tymi, którzy dzięki ich słowu będą wierzyć we Mnie; 21 aby wszyscy stanowili jedno, jak Ty, Ojcze, we Mnie, a Ja w Tobie, aby i oni stanowili w Nas jedno, by świat uwierzył, że Ty Mnie posłałeś. 22 I także chwałę, którą Mi dałeś, przekazałem im, aby stanowili jedno, tak jak My jedno stanowimy. 23 Ja w nich, a Ty we Mnie! Oby się tak zespolili w jedno, aby świat poznał, żeś Ty Mnie posłał i że Ty ich umiłowałeś, tak jak Mnie umiłowałeś. 24 Ojcze, chcę, aby także ci, których Mi dałeś, byli ze Mną tam, gdzie Ja jestem, aby widzieli chwałę moją, którą Mi dałeś, bo umiłowałeś Mnie przed założeniem świata. 25 Ojcze sprawiedliwy! Świat Ciebie nie poznał, lecz Ja Ciebie poznałem, i oni poznali, żeś Ty Mnie posłał. 26 Objawiłem im Twoje imię i nadal będę objawiał, aby miłość, którą Ty Mnie umiłowałeś, w nich była i Ja w nich».

Przygotowanie

  • Kościół daje nam dzisiaj w liturgii końcowy fragment tzw. modlitwy arcykapłańskiej, w którym Jezus prosi Ojca, aby świadectwo tych, którzy towarzyszyli Mu w publicznej działalności i za chwilę będą uczestnikami wydarzeń paschalnych, stało się fundamentem wiary kolejnych pokoleń uczniów. Oni także mają mieć udział w miłości i jedności łączącej Ojca i Syna. W chwili ciszy przygotuję moje serce na spotkanie ze Słowem.

Punkty do medytacji

  • „Nie tylko za nimi proszę, ale i za tymi, którzy dzięki ich słowu będą wierzyć we Mnie” (w. 20). Jezus prosi Ojca, by uczestnictwo w ich doskonałej, boskiej jedności nie ograniczało się tylko do pierwszej grupy uczniów, lecz by rozciągało się także na kolejne pokolenia. Jednocześnie podkreśla niezwykłą misję, jaką będą realizować apostołowie. Wiara przyszłych wierzących zależeć będzie od słowa ich świadectwa, poprzez które również inni będą mogli poznać Ojca i Syna. Podobną treść usłyszeliśmy w ostatnią niedzielę, słuchając na Mszy Świętej końcowych wersetów Ewangelii Marka: „Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu!” (Mk 16,15). Jezus przekazał uczniom słowo Ojca, czyli samego siebie. To samo Słowo, mieszkając w uczniach (por. 8,31; 15,7), nadal będzie wybrzmiewać w świecie dzięki ich przepowiadaniu. Jezus dzisiaj modli się za mnie! Prosi Ojca, abym ja także całym sobą przyjął orędzie Dobrej Nowiny. Zatrzymam się w tym miejscu, wzbudzając w sobie wdzięczność za dar Słowa Bożego.
  • „aby wszyscy stanowili jedno, jak Ty, Ojcze, we Mnie, a Ja w Tobie, aby i oni stanowili w Nas jedno, by świat uwierzył, że Ty Mnie posłałeś” (w. 21). Prośba Jezusa, by Jego uczniowie, zarówno obecni jak i przyszli, „stanowili jedno”, oznacza, że jedność, w której uczestniczą wierzący w Niego, przekracza czas i miejsce. Dzieje się tak, ponieważ w pierwszej kolejności jest to jedność Ojca i Syna. Niewidzialny udział w jedności Osób Boskich przejawia się widzialnie w więzach wiary i miłości obecnych w historycznej wspólnocie uczniów, jaką jest Kościół. Jego jedność jest proroczym świadectwem wobec niewierzącego świata. Co mogę powiedzieć o mojej dzisiejszej jedności z Bogiem? Jak wygląda jedność w mojej rodzinie? Czy mam świadomość, że moje nawracanie się przyczynia się do jej wzmocnienia?
  • „Ojcze, chcę, aby także ci, których Mi dałeś, byli ze Mną tam, gdzie Ja jestem, aby widzieli chwałę moją, którą Mi dałeś, bo umiłowałeś Mnie przed założeniem świata” (w. 24). Pragnieniem Jezusa jest także, by uczniowie przebywali razem z Nim w domu Ojca. W niebie wierzący ujrzą wieczną chwałę Syna, daną mu przez Ojca przed założeniem świata, która teraz widoczna jest również w Jego uwielbionym człowieczeństwie. Uczestnictwo uczniów w Boskiej komunii rozpoczyna się już teraz poprzez wiarę i chrzest, a jego kulminacją będzie życie wieczne. Jak czytamy w 1 Liście św. Jana: „Umiłowani, obecnie jesteśmy dziećmi Bożymi, ale jeszcze się nie ujawniło, czym będziemy. Wiemy, że gdy się objawi, będziemy do Niego podobni, bo ujrzymy Go takim, jakim jest” (1 J 3,2). Jezus z Ojcem czeka na mnie w niebie! Posyła Ducha Świętego, bym wytrwał w ofiarowanej mi jedności. Czy perspektywa życia wiecznego wpływa na moje codzienne wybory? Czy noszę w sobie pragnienie spotkania z Bogiem w wieczności?
  • „Ojcze sprawiedliwy! Świat Ciebie nie poznał, lecz Ja Ciebie poznałem, i oni poznali, żeś Ty Mnie posłał” (w. 25). Tylko odwieczny Syn, który przyjął ludzką naturę, zna Ojca i objawia Go uczniom (por. 1,18; 6,46). Świat nie poznał Ojca, ponieważ odrzucił Syna, uczniowie zaś wiedzą, że Ojciec posłał Jezusa, ponieważ poprzez wiarę otworzyli się na przyniesione przez Niego objawienie. Po powrocie do Ojca, Syn nadal będzie objawiał Jego imię poprzez zamieszkującego w uczniach Ducha Świętego. Czy moje życie objawia innym Boga?

Modlitwa w ciągu dnia

  • „Panie Jezu, pomóż mi trwać w Twojej miłości”.

Zachowaj ich w Twoim imieniu

Środa VII Tygodnia

J 17,11b-19

11b Ojcze Święty, zachowaj ich w Twoim imieniu, które Mi dałeś, aby tak jak My stanowili jedno. 12 Dopóki z nimi byłem, zachowywałem ich w Twoim imieniu, które Mi dałeś, i ustrzegłem ich, a nikt z nich nie zginął z wyjątkiem syna zatracenia, aby się wypełniło Pismo. 13 Ale teraz idę do Ciebie i tak mówię, będąc jeszcze na świecie, aby moją radość mieli w sobie w całej pełni. 14 Ja im przekazałem Twoje słowo, a świat ich znienawidził za to, że nie są ze świata, jak i Ja nie jestem ze świata. 15 Nie proszę, abyś ich zabrał ze świata, ale byś ich ustrzegł od złego. 16 Oni nie są ze świata, jak i Ja nie jestem ze świata. 17 Uświęć ich w prawdzie. Słowo Twoje jest prawdą. 18 Jak Ty Mnie posłałeś na świat, tak i Ja ich na świat posłałem. 19 A za nich Ja poświęcam w ofierze samego siebie, aby i oni byli uświęceni w prawdzie.

Przygotowanie

  • Podobnie jak w dniu wczorajszym Liturgia Słowa stawia przed nami tzw. modlitwę arcykapłańską Jezusa, w której zanosi On prośby do Ojca, wstawiając się za swymi uczniami. Dzisiejszy fragment w sposób szczególny będzie dotyczył zachowania uczniów w jedności i radości, których fundamentem będzie ich trwanie mocą Ducha Świętego w komunii z Bogiem. Pan prosi także o ich uświęcenie oraz zachowanie przed zakusami diabła. Wyciszę moje wnętrze i przygotuję się na spotkanie ze Słowem.

Punkty do medytacji

  • „Ojcze Święty, zachowaj ich w Twoim imieniu, które Mi dałeś, aby tak jak My stanowili jedno. Dopóki z nimi byłem, zachowywałem ich w Twoim imieniu, które Mi dałeś, i ustrzegłem ich, a nikt z nich nie zginął z wyjątkiem syna zatracenia, aby się wypełniło Pismo” (w. 11b-12). Słowa te stanowią pierwszą z czterech próśb Modlitwy Arcykapłańskiej, w których pojawia się temat jedności uczniów (por. 17,21.22.23). Fundamentem tej jedności jest jedność między Ojcem i Synem (por. Ef 4,4-6). Ojciec i Syn, mimo że są odrębnymi Osobami, dzielą to samo boskie życie (por. J 5,26), charakteryzujące się intymną i osobistą znajomością (por. 10,14-15) oraz ofiarną miłością (por. 15,9). Przez wiarę w „imię Ojca” objawione przez Jezusa (por. 17,6) uczniowie zostają wprowadzeni w komunię Osób Boskich. Ponadto umieszczenie prośby o zachowanie jedności uczniów zaraz po wzmiance, że Jezus wraca do Ojca, a oni pozostają na świecie (por. 17,11a), sugeruje, że jedność ta będzie zagrożona przez ataki ze strony świata. Jak pamiętamy, w Czwartej Ewangelii słowo „świat” oznacza przeciwników Boga. Ponieważ świat nienawidzi Jezusa (por. 7,7), będzie także nienawidził wspólnoty Jego uczniów, uderzając przede wszystkim w jej jedność. Co obecnie najbardziej zakłóca jedność w mojej rodzinie, sąsiedztwie, parafii? Opowiem o tym Jezusowi.
  • „Ale teraz idę do Ciebie i tak mówię, będąc jeszcze na świecie, aby moją radość mieli w sobie w całej pełni” (w. 13). Uczestnicząc poprzez wiarę w „imię Ojca” w komunii Osób Boskich, uczniowie dostąpią udziału w radości (gr. chara) Jezusa. Źródłem tej radości jest Jego komunia z Ojcem, do którego teraz powraca. Po wskrzeszeniu oraz wyniesieniu do niebieskiej chwały Pan włączy uczniów w komunię z Ojcem, dzięki czemu oni także doznają tej eschatologicznej radości (por. 16,22.24). Jezusowe wstawiennictwo u Ojca za uczniami ma na celu przede wszystkim utrzymanie uczniów w komunii, a w konsekwencji w prawdziwej i trwałej radości. Czy dzisiaj w moim sercu jest Chrystusowa radość, to znaczy czy moja pogoda ducha wypływa z doświadczenia jedności z Bogiem? Czy potrafię odróżnić autentyczną radość od wesołkowatości, która najczęściej jest próbą przykrycia tlących się w sercu problemów?
  • „Ja im przekazałem Twoje słowo, a świat ich znienawidził za to, że nie są ze świata, jak i Ja nie jestem ze świata. Nie proszę, abyś ich zabrał ze świata, ale byś ich ustrzegł od złego. Oni nie są ze świata, jak i Ja nie jestem ze świata” (ww. 14-16). Uczniowie, tak jak Jezus, nie są ze świata (gr. kosmos), dlatego świat ich nienawidzi, jak wcześniej znienawidził Jego samego (por. 15,18). Pan jednak nie prosi Ojca, by zabrał ich ze świata, gdyż mają oni iść w świat, by zaświadczyć o miłości Ojca objawionej przez Syna (por. 17,18; 20,21). Misja ta, podobnie jak cała ziemska działalność Jezusa, będzie stale napotykać na wrogość ze strony „władcy tego świata”, czyli diabła (por. 14,30; 16,33). Dlatego Pan prosi Ojca, by ustrzegł uczniów do złego (por. Mt 6,13). Wyrazem Bożej opieki będzie obecność w sercach uczniów Ducha Świętego (por. 1 J 4,4), który rozlewając w nich łaskę uświęcającą, będzie gwarantem ich uczestnictwa w boskiej komunii. W swoim pierwszym liście Jan napisze: „ktokolwiek się narodził z Boga, nie grzeszy, lecz Narodzony z Boga strzeże go, a Zły go nie tknie” (1 J 5,18). W jakich sytuacjach moja wiara staje się powodem odrzucenia ze strony świata? Czy pamiętam wtedy o Duchu Świętym, którego noszę w sercu?
  • „Uświęć ich w prawdzie. Słowo Twoje jest prawdą. Jak Ty Mnie posłałeś na świat, tak i Ja ich na świat posłałem” (ww. 17-18). Kolejna Jezusowa prośba skierowana do Ojca dotyczy „uświęcenia” (gr. hagiadzo – „uświęcać, poświęcać, święcić”) uczniów. Termin ten przynależy do słownictwa kapłańskiego. To, co uświęcone (konsekrowane), zostaje oddzielone od tego, co zwykłe, ponieważ zostaje przeznaczone do służby Panu (np. kapłani, święte naczynia i przedmioty, ofiarne zwierzęta). W czasie uroczystości Poświęcenia Świątyni Jezus mówił do Żydów o sobie, jako o tym, „którego Ojciec poświęcił i posłał na świat (J 10,36). Uświęcenie przez Ojca związane było z posłaniem Syna na świat. Zatem teraz ci, których posyła Syn, również będą poświęceni. Dokona się to w prawdzie, to znaczy w samy Jezusie, który jest zarówno słowem Ojca, jak i prawdą. Jezus chce, bym był Jego szczególna własnością w świecie, pragnie mojego uświęcenia. Czy pozwalam, by tak się stało? Czy w wypełnianiu mojego chrześcijańskiego powołania odrzucam pokusę upodobniania się do świata?

W ciągu dnia

  • Znajdę dzisiaj czas, by wraz z Jezusem, w skupieniu i bez pośpiechu, pomodlić się słowami „Ojcze nasz”.

To wam powiedziałem, abyście pokój we Mnie mieli

Poniedziałek VII Tygodnia Wielkanocy

J 16,29-33

29 Rzekli uczniowie Jego: «Oto teraz mówisz otwarcie i nie opowiadasz żadnej przypowieści. 30 Teraz wiemy, że wszystko wiesz i nie potrzeba, aby Cię kto pytał. Dlatego wierzymy, że od Boga wyszedłeś». 31 Odpowiedział im Jezus: «Teraz wierzycie? 32 Oto nadchodzi godzina, a nawet już nadeszła, że się rozproszycie — każdy w swoją stronę, a Mnie zostawicie samego. Ale Ja nie jestem sam, bo Ojciec jest ze Mną. 33 To wam powiedziałem, abyście pokój we Mnie mieli. Na świecie doznacie ucisku, ale odwagi! Ja zwyciężyłem świat».

Przygotowanie

  • Podczas Ostatniej Wieczerzy Jezus zapowiada, iż mimo składanych deklaracji, uczniowie opuszczą Go w godzinie Jego męki. Czyni to nie dlatego, by zawczasu wyrazić swoje rozczarowanie czy frustrację, lecz aby jeszcze lepiej przygotować ich na czas próby. Razem ze zgromadzonymi w Wieczerniku apostołami z uwagą wsłucham się w Jezusowe słowa. Pozwolę, by rzuciły światło także na moje życie wiary.

Punkty do medytacji

  • „Rzekli uczniowie Jego: «Oto teraz mówisz otwarcie i nie opowiadasz żadnej przypowieści. Teraz wiemy, że wszystko wiesz i nie potrzeba, aby Cię kto pytał. Dlatego wierzymy, że od Boga wyszedłeś” (ww. 29-30). Uczniowie, nawiązując do wcześniejszych słów Jezusa o zmianie w pojmowaniu przekazanego przez Niego nauczania (por. J 16,25), stwierdzają, że już teraz Jego słowa są przez nich w pełni zrozumiane. Tym samym po raz kolejny wykazują się ignorancją. Pan miał na myśli, że konieczne jest rozważanie Jego nauki w kluczu nadchodzących wydarzeń paschalnych i przy pomocy Ducha Świętego. Tymczasem uczniowie błędnie zrozumieli tą wypowiedź jako wezwanie do złożenia przez nich deklaracji wiary, co niniejszym czynią. Prawdą jest to, że Jezus „wyszedł od Boga”. Jednakże jest za wcześnie na wyznanie wiary, gdyż najtrudniejsza jej próba jest jeszcze przed nimi. Czy znam naukę Jezusa? Czy wkładam wysiłek w dogłębne zrozumienie Jego słów, odrzucając pokusę „ślizgania się” po ich powierzchni? Czy jestem pokorny w wyznawaniu wiary?
  • „Odpowiedział im Jezus: «Teraz wierzycie? Oto nadchodzi godzina, a nawet już nadeszła, że się rozproszycie — każdy w swoją stronę, a Mnie zostawicie samego. Ale Ja nie jestem sam, bo Ojciec jest ze Mną” (ww. 31-32). Jezus demaskuje niedojrzałość uczniów widoczną w poprzednim wersecie. Zapowiada, że nadchodzące wydarzenia poważnie zweryfikują ich dotychczasowe deklaracje wiary. Gdy zostanie pojmany, oni rozproszą się, „każdy w swoją stronę”. To ostatnie wyrażenie można przetłumaczyć bardziej dosłownie jako „każdy do tego, co jego” (gr. hekastos eis ta idia). Opuszczając Jezusa w czasie Jego męki, uczniowie zerwą łączącą ich z Nim relację, a tym samym zdadzą się na samych siebie. On zaś, mimo że fizycznie dozna opuszczenia, duchowo nie będzie sam, gdyż komunia między Nim a Ojcem jest wiecznie trwała. Przypomnę sobie te momenty, w których opuściłem Jezusa. Wzbudzę w sobie żal, że tak łatwo w chwili próby odchodzę spod Krzyża i szukam ratunku poza moim Panem.
  • „To wam powiedziałem, abyście pokój we Mnie mieli. Na świecie doznacie ucisku, ale odwagi! Ja zwyciężyłem świat” (w. 33). Celem poprzedniej wypowiedzi Jezusa nie jest jedynie wytrącenie uczniów z ich błędnych wyobrażeń odnośnie wiary. Podobnie jak w przypadku wcześniejszych zapowiedzi nadchodzących wydarzeń (por. J 13,19; 14,29; 16,1.4) chce On ich przygotować, by nie stracili pokoju, którego On sam jest źródłem. Próba wiary, jaką będzie Jego męka, poprzedza kolejne próby, kiedy to będą doświadczać odrzucenia ze strony świata, czyli tej części ludzkości, która jeszcze nie przyjęła Ewangelii. W takich chwilach konieczne będzie, by uczniowie nie zapominali o tym, iż Jezus zwyciężył, poprzez swoja mękę i zmartwychwstanie odkupił grzechy wszystkich ludzi (por. 1,29) i pokonał moce zła uciskające świat. Jezusowe zwycięstwo ciągle na nowo będzie się uobecniać w życiu wierzących mocą Ducha Świętego (por. 1 J 5,4). Czy doświadczając odrzucenia lub niezrozumienia ze strony świata przyzywam Ducha Świętego, by umacniał moją wiarę i wskazywał mi właściwe ścieżki?

Modlitwa w ciągu dnia

  • „Panie Jezu, Ty znasz moje słabości, lęki i wątpliwości. Posyłaj do mnie Ducha Świętego, by uobecniał we mnie Twoje zwycięstwo”.

I zasiadł po prawicy Boga

Uroczystość Wniebowstąpienia Pańskiego

Mk 16,15-20

15 I rzekł do nich: «Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu! 16 Kto uwierzy i przyjmie chrzest, będzie zbawiony; a kto nie uwierzy, będzie potępiony. 17 Te zaś znaki towarzyszyć będą tym, którzy uwierzą: w imię moje złe duchy będą wyrzucać, nowymi językami mówić będą; 18 węże brać będą do rąk, i jeśliby co zatrutego wypili, nie będzie im szkodzić. Na chorych ręce kłaść będą, a ci odzyskają zdrowie». 19 Po rozmowie z nimi Pan Jezus został wzięty do nieba i zasiadł po prawicy Boga. 20 Oni zaś poszli i głosili Ewangelię wszędzie, a Pan współdziałał z nimi i potwierdzał naukę znakami, które jej towarzyszyły.

Przygotowanie

  • W dzisiejszą uroczystość Liturgia Słowa przytacza Markowe opowiadanie o powrocie zmartwychwstałego Jezusa do Ojca. Tuż przed tym wydarzeniem Pan po raz ostatni spotyka się ze swoimi najbliższymi uczniami i zleca im misję głoszenia Dobrej Nowiny o zbawieniu całemu światu. Otworze moje serce na światło Ducha Świętego, całym sobą wsłucham się w Słowo Życia.

Punkty do medytacji

  • „Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu!” (w. 15). Zmartwychwstały Jezus, po ukazaniu się Marii Magdalenie (por. Mk 16,9,-11) i dwóm uczniom będącym w drodze do wsi (por. 16,12-13), przychodzi do Jedenastu. Zarówno Maria Magdalena, jak i dwaj uczniowie, po spotkaniu Pana udali się do Apostołów, by zaświadczyć wobec nich, że On żyje. Jedenastu jednak im nie uwierzyło. Dlatego Jezus najpierw wyrzuca im brak wiary i upór (Mk 16,14; por. 6,52; 8,17.33). Nie czyni tego jednak po to, by ich zganić, lecz przez uświadomienie im ich opieszałości w wierze chce ich przygotować na przyjęcie misji głoszenia Dobrej Nowiny o zbawieniu całemu światu (por. Mt 28,18-20; Łk 24,47). W centrum publicznej działalności Jezusa byli przede wszystkim Żydzi, którzy, będąc ludem pierwszego wybrania, oczekiwali na wypełnienie się proroctw mesjańskich. Jednakże już w mowie eschatologicznej Pan zapowiedział, że Ewangelia będzie głoszona wszystkim narodom (por. Mk 13,10). Teraz, gdy wszystko się wypełniło, Apostołowie i ich następcy mają dotrzeć ze słowem zbawienia także do nie-Żydów. Czy jestem gorliwy w głoszeniu Jezusa? Czy nie unikam okazji do dawania świadectwa o mojej wierze, zwłaszcza, gdy wiąże się to z ryzykiem drwiny lub odrzucenia?
  • „Kto uwierzy i przyjmie chrzest, będzie zbawiony; a kto nie uwierzy, będzie potępiony” (w. 16). Adresaci apostolskiego świadectwa będą mieli uczestnictwo w łasce zbawienia, jeśli uwierzą i przyjmą chrzest. Sama zatem wiara nie wystarczy. Konieczne jest jeszcze przyjęcie sakramentalnego znaku, poprzez który wierzący zostanie zjednoczony z Jezusem w Jego śmierci i zmartwychwstaniu (por. Rz 6,1-6) oraz stanie się częścią wspólnoty wiary, czyli Kościoła. Ten modus operandi wielokrotnie będzie przedstawiany w Dziejach Apostolskich (np. 2,37-41; 8,25-39). Czy dziękuję za dar chrztu świętego? Czy mam świadomość, że dzięki niemu moje życie na trwałe zostało złączone z Jezusem?
  • „Te zaś znaki towarzyszyć będą tym, którzy uwierzą: w imię moje złe duchy będą wyrzucać, nowymi językami mówić będą; węże brać będą do rąk, i jeśliby co zatrutego wypili, nie będzie im szkodzić. Na chorych ręce kłaść będą, a ci odzyskają zdrowie” (ww. 17-18). Przepowiadanie Dobrej Nowiny nie jest rodzajem sztuki oratorskiej, lecz ma prowadzić do objawienia się mocy Bożej w życiu słuchaczy. Tak było w czasie publicznej działalności Jezusa, kiedy to czynione przez Niego cuda uwiarygodniały głoszoną naukę. Dlatego Pan zapowiada, że ci, którzy uwierzą, również doświadczą w swoim życiu nadprzyrodzonych znaków. Władza wyrzucania złych duchów została już wcześniej przekazana Apostołom (por. Mk 3,14-15), a teraz zostaje rozciągnięta na wszystkich wierzących. Będą oni także mówić „nowymi językami”, co objawi się w Dzień Pięćdziesiątnicy (por. Dz 2,4) i wielokrotnie będzie miało miejsce w dziejach pierwotnego Kościoła (por. 10,46; 19,6; por. 1 Kor 12,10; 14,1-28). Wierzący będą też chronieni przed zagrożeniami, takimi jak jadowite węże (por. Dz 28,3-6) czy zatrute napoje. Podobnie jak wcześniej Apostołowie (por. Mk 6,13), będą uzdrawiać chorych poprzez nałożenie rąk. Wszystkie te nadprzyrodzone znaki będą się działy mocą Ducha Świętego i służyć będą ewangelizacji. W jaki sposób Boża moc objawia się w moim życiu? Czy jestem otwarty na prowadzenie Ducha Świętego i pozwalam, by również mną się posługiwał w dziele głoszenia Ewangelii?
  • „Po rozmowie z nimi Pan Jezus został wzięty do nieba i zasiadł po prawicy Boga” (w. 19). Marek w bardzo syntetyczny sposób opowiada o wstąpieniu Jezusa do nieba. Jednakże w zdaniu tym zostały zawarte doniosłe treści. Do tej pory w Ewangelii Marka tytuł „Pan” (gr. kyrios), w ST przysługujący samemu Bogu (hebr. Adon, Adonaj), był przypisywany Jezusowi pośrednio (por. Mk 1,3; 5,19; 13,35). Teraz jest On wprost nazwany „Panem”, co podkreśla Jego bóstwo. Ponadto czasownik analambano („brać, podnosić”) użyty jest w stronie biernej, co podkreśla, że podmiotem działania jest Bóg. Wreszcie w niebie Jezus zajmuje miejsce po prawicy Ojca, co ponownie jest podkreśleniem Jego wyjątkowej godności (por. Ps 110). Zmartwychwstały Jezus, Kyrios, w mocy Bożej powraca do Ojca, by będąc po Jego prawicy wstawiać się za każdym człowiekiem. Jakie myśli i uczucia pojawiają się w moim wnętrzu, gdy uświadamiam sobie, że mam tak wielkiego Orędownika?

W ciągu dnia

  • W czasie dzisiejszej Eucharystii wzbudzę w sobie wdzięczność za dar Bożego słowa, sakramentów i wspólnoty Kościoła.