
16 Udali się też pośpiesznie i znaleźli Maryję, Józefa oraz leżące w żłobie Niemowlę. 17 Gdy Je ujrzeli, opowiedzieli, co im zostało objawione o tym Dziecięciu. 18 A wszyscy, którzy to słyszeli, zdumieli się tym, co im pasterze opowiedzieli. 19 Lecz Maryja zachowywała wszystkie te sprawy i rozważała je w swoim sercu. 20 A pasterze wrócili, wielbiąc i wysławiając Boga za wszystko, co słyszeli i widzieli, jak im to zostało przedtem powiedziane. 21 Gdy nadszedł dzień ósmy i należało obrzezać Dziecię, nadano Mu imię Jezus, którym Je nazwał anioł, zanim się poczęło w łonie [Matki].
Przygotowanie
- Po raz kolejny w okresie Narodzenia Pańskiego liturgia słowa przytacza fragment Łukaszowej Ewangelii opowiadający o spotkaniu pasterzy z nowonarodzonym Mesjaszem. Tym razem jednak perykopa została rozszerzona o w. 21, gdzie mowa jest nadaniu Dziecięciu imienia Jezus. Bóg prawdziwie jest zbawieniem, a wszyscy, którzy osobiści doświadczyli tej prawdy, począwszy od Betlejemskich pasterzy, na tej prawdzie budują swoją codzienność. Przywołam Ducha Świętego, wzbudzę w sobie ufność w Jego prowadzenie w spotkaniu ze Słowem.
Punkty do medytacji
- Udali się też pośpiesznie i znaleźli Maryję, Józefa oraz leżące w żłobie Niemowlę (w. 16) Po odejściu aniołów, pasterze nie zwlekają, lecz pośpiesznie (gr. speusantes) odpowiadają na wezwanie nieba. Mimo że należą do pogardzanej warstwy społecznej, wykazują się gorliwością i zaufaniem wobec Bożego objawienia. Droga do Betlejem staje się dla nich pierwszą pielgrzymką wiary, prowadzącą od słuchania Słowa do naocznego spotkania ze Słowem. Odnalezienie na miejscu Maryi, Józefa i Niemowlęcia potwierdza prawdziwość znaku, który otrzymali od chórów niebieskich. Scena ta, choć skrajnie uboga w zewnętrzne bogactwo, promieniuje niezwykłym pokojem i namacalną obecnością Boga. Tam, gdzie w centrum życia człowieka przebywa Bóg, nawet najtrudniejsze doświadczenia nie odbierają nadziei. Jak przeżywam tegoroczne Boże Narodzenie? Czy pozwalam, by prawda o Wcieleniu przeniknęła najgłębsze zakamarki mojej duszy?
- Gdy Je ujrzeli, opowiedzieli, co im zostało objawione o tym Dziecięciu (w. 17) Widok Dziecięcia zamienia pasterzy w pierwszych heroldów Ewangelii. To, co dotąd było dla nich tylko tajemniczą nocną obietnicą, staje się sprawdzoną rzeczywistością. Nie zachowują tego doświadczenia dla siebie, lecz natychmiast dzielą się nim z otoczeniem. Świadectwo o osobistym oświadczeniu wiary ma potężną moc przekonywania, ponieważ wypływa z bezpośredniego spotkania ze Zbawicielem. Przemawia skuteczniej niż najpiękniejsze definicje i traktaty teologiczne, gdyż zmusza do również osobistej odpowiedzi. Czy potrafię być heroldem ewangelicznej radości? Co mi w tym najbardziej przeszkadza?
- A wszyscy, którzy to słyszeli, zdumieli się tym, co im pasterze opowiedzieli (w. 18). Żydzi przyglądający się scenie, reagują zdumieniem (gr. thaumadzo), ponieważ nowina o Mesjaszu dociera do nich z najbardziej nieoczekiwanego źródła. Pasterze, uważani w tamtym czasie za ludzi niegodnych zaufania, stają się paradoksalnie głosicielami najwyższej Prawdy. To zdziwienie jest pierwszą iskrą, która może prowadzić do wiary, choć samo w sobie nie jest jeszcze pełnym zrozumieniem tajemnicy. Bóg celowo posługuje się tym, co słabe i pogardzane w oczach świata, aby zawstydzić ludzką mądrość. W dalszej części Ewangelii zobaczymy, że osoba Jezusa nieustannie będzie budzić emocje i zmuszać do myślenia. Zatrzymam się na chwilę nad ubogim statusem Świętej Rodziny, pozwolę, by Słowo „przeczytało” mnie w kwestii wartości, które pielęgnuję w życiu?
- Lecz Maryja zachowywała wszystkie te sprawy i rozważała je w swoim sercu (w. 19) Na tle emocjonalnego zdumienia postronnych świadków wydarzenia, postawa Maryi wyróżnia się głębokim, kontemplacyjnym milczeniem. Przy czym, nie jest ona biernym obserwatorem, lecz aktywnie zapamiętuje każde słowo i gest. Jej „rozważanie” (gr. symballusa) to duchowy wysiłek polegający na łączeniu różnych faktów w jedną całość, by odkryć ich ukryty, Boży sens. Maryja uczy nas, że pełne zrozumienie tajemnic wiary wymaga czasu, ciszy i bezpiecznej przestrzeni wewnątrz serca. Czy pozwalam, by Boże Słowo zapuściło korzenie w moim sercu? Czy w ciągu dnia powracam myślami do porannej modlitwy Słowem?
- A pasterze wrócili, wielbiąc i wysławiając Boga za wszystko, co słyszeli i widzieli, jak im to zostało przedtem powiedziane (w. 20) Pasterze wracają do swoich trzód i obowiązków, ale nie są już tymi samymi ludźmi, co przed wyruszeniem do Betlejem. Ich ciężka, codzienna praca zostaje uświęcona przez radość i uwielbienie, które teraz wypełniają ich serca. Z entuzjazmem Chwalą Boga, ponieważ doświadczyli idealnej zgodności między anielską zapowiedzią a rzeczywistością, którą zobaczyli. Autentyczne spotkanie z Bogiem nie odrywa od życia, lecz nadaje mu nową, głębszą jakość. Gdy Pan Bóg dotrzymuje słowa, w człowieku rodzi się niepowstrzymana wdzięczność. Za co dzisiaj szczególnie chciałbym Bogu podziękować?
- Gdy nadszedł dzień ósmy i należało obrzezać Dziecię, nadano Mu imię Jezus, którym Je nazwał anioł, zanim się poczęło w łonie Matki (w. 21) Ósmy dzień ziemskiego życia Syna Bożego to moment Jego oficjalnego włączenia w Abrahamowe przymierze poprzez rytuał obrzezania. Przelanie pierwszej kropli krwi Dziecięcia jest zapowiedzią Męki. Tajemnica Wcielenia wiąże się z realnym ludzkim losem i cierpieniem. Nadanie imienia Jezus (hebr. Jehoszua) nie jest swobodnym wyborem rodziców, lecz aktem posłuszeństwa wobec woli Bożej objawionej jeszcze przed poczęciem (por. Łk 1,31; Mt 1,21). Imię to, oznaczające „Jahwe jest zbawieniem”, jest streszczeniem misji i tożsamości Syna Bożego, którą będzie realizował w przyszłości. Podziękuję Bogu za sakrament Chrztu Świętego, który na zawsze włączył mnie do grona spadkobierców Bożych obietnic.
Modlitwa w ciągu dnia
- Będę powtarzał: „Panie Jezu, Jehoszua, pozwalaj mi doświadczać Twojej obecności, pomóż mi być żywym znakiem Dobrej Nowiny w świecie”.

