Kto wytrwa do końca, ten będzie zbawiony

Jacques Hamel, francuski ksiądz zamordowany w czasie sprawowania Mszy Świętej w 2016 r. (fot. vaticannew.va)

Piątek, 10 lipca

Mt 10,16-23

16 Oto Ja was posyłam jak owce między wilki. Bądźcie więc roztropni jak węże, a nieskazitelni jak gołębie. 17 Miejcie się na baczności przed ludźmi! Będą was wydawać sądom i w swych synagogach będą was biczować. 18 Nawet przed namiestników i królów będą was prowadzić z mego powodu, na świadectwo im i poganom. 19 Kiedy was wydadzą, nie martwcie się o to, jak ani co macie mówić. W owej bowiem godzinie będzie wam poddane, co macie mówić, 20 gdyż nie wy będziecie mówili, lecz Duch Ojca waszego będzie mówił przez was. 21 Brat wyda brata na śmierć i ojciec syna; dzieci powstaną przeciw rodzicom i o śmierć ich przyprawią. 22 Będziecie w nienawiści u wszystkich z powodu mego imienia. Lecz kto wytrwa do końca, ten będzie zbawiony. 23 Gdy was prześladować będą w tym mieście, uciekajcie do innego. Zaprawdę, powiadam wam: Nie zdążycie obejść miast Izraela, nim przyjdzie Syn Człowieczy.

Kontynuujemy dzisiaj rozważanie tzw. mowy misyjnej (por. Mt 10,5-42). Działalność apostołów, podobnie jak ich Mistrza, spotykać się będzie z wrogością i odrzuceniem. Jezus jest tego świadomy, dlatego mówi wprost: „Oto Ja was posyłam jak owce między wilki” (10,16). Owce należą do najłagodniejszych zwierząt i w kontakcie z atakującą sforą wilków czy innymi drapieżnikami są całkowicie bezbronne. Nie potrafią agresją odpowiedzieć na agresję napastników. Chrześcijańscy misjonarze mają być jak owce, czyli nie powinni w konflikcie ze światem przyjmować agresywnej pozy czy posługiwać się jego metodami. Nie oznacza to jednak, że mają być bierni wobec atakującego ich zła: „Bądźcie więc roztropni jak węże, a nieskazitelni jak gołębie” (10,16). W literaturze biblijnej obraz węża jest łączony z wiedzą i sprytem (por. Rdz 3,1; 2 Kor 11,3). Zatem apostołowie mają mądrze przewidywać czyhające na nich zagrożenia i sprytnie znajdować sposoby na przetrwanie. Ów spryt nie może mieć jednak nic z nieuczciwości czy podstępu. W wyrażeniu „nieskazitelni jak gołębie” pojawia się grecki przymiotnik akeraios, który może być przetłumaczony jako „niezłożony, prosty, niewinny”. Spryt apostołów powinien wynikać z czystych pobudek i nie zagrażać ich chrześcijańskiej integralności.

Zagrożenie będzie nadchodzić z różnych kierunków: „Będą was wydawać sądom i w swych synagogach będą was biczować. Nawet przed namiestników i królów będą was prowadzić z mego powodu, na świadectwo im i poganom” (10,17-18). Lokalne wspólnoty żydowskie wybierały spośród siebie rady, których zadaniem było utrzymywanie publicznego porządku, niekiedy poprzez nakładanie kary chłosty. Paweł Apostoł w 2 Liście do Koryntian wspomina o tego typu karze, która kilkurtonie spotkała go z rąk Żydów sprzeciwiających się dziełu ewangelizacji (por. 2 Kor 11,24). Oprócz sądów religijnych, chrześcijańskich misjonarzy będą także czekać oskarżenia przed trybunami świeckimi, zarządzanymi przez pogańskich namiestników i królów (por. Dz 12,1-19; 16,19-40; 21,27-28,31).

Każda taka sytuacja stanie się okazją do dawania świadectwa o Jezusie, zarówno wobec Żydów jak i pogan: „Kiedy was wydadzą, nie martwcie się o to, jak ani co macie mówić. W owej bowiem godzinie będzie wam poddane, co macie mówić, gdyż nie wy będziecie mówili, lecz Duch Ojca waszego będzie mówił przez was” (10,20). Fundamentem skuteczności chrześcijańskiego świadectwa w obliczu prześladowania będzie otwartość na Ducha Świętego i Jego natchnienia. Gdy prześledzimy losy pierwotnego Kościoła, opisane w Dziejach Apostolskich, bez trudu dostrzeżemy niezwykłą skuteczność asystencji, jaką apostołowie otrzymywali ze strony Trzeciej Osoby Trójcy Świętej.

Apostołowie mają być także gotowi na niezrozumienie, a nawet odrzucenie ze strony swojego najbliższego otoczenia: „Brat wyda brata na śmierć i ojciec syna; dzieci powstaną przeciw rodzicom i o śmierć ich przyprawią” (10,21). Tego rodzaju odrzucenie będzie najboleśniejsze, bo uderzy w najbardziej głębokie więzi, jakie każdego człowieka łączą z jego rodziną. Z drugiej strony zapowiedź ta pokazuje, że ostatecznie każdy indywidualnie musi dać odpowiedź wiary na Dobrą Nowinę o zbawieniu w Jezusie Chrystusie: „Lecz kto wytrwa do końca, ten będzie zbawiony” (10,22).

Uciekając przed prześladowaniami chrześcijańscy misjonarze mają przechodzić z miasta do miasta: „Gdy was prześladować będą w tym mieście, uciekajcie do innego. Zaprawdę, powiadam wam: Nie zdążycie obejść miast Izraela, nim przyjdzie Syn Człowieczy” (10,23). Jezus nawiązuje tutaj do proroctwa z Księgi Daniela: „Patrzyłem w nocnych widzeniach: a oto na obłokach nieba przybywa jakby Syn Człowieczy” (Dn 7,13). Zapowiedź przyjścia Syna Człowieczego jest trudna do zinterpretowania. Możliwe, że Jezus ma na myśli, że apostołowie nie zdążą obejść wszystkich miast Izraela, zanim Jego królestwo zostanie ustanowione na mocy wydarzeń paschalnych (por. 28,18), co w Ewangelii Mateuszowej jest równoznaczne z zakończeniem działalności misyjnej wyłącznie wobec Żydów (por. 28,19).

Czy potrafię dawać świadectwo mojego przywiązania do Jezusa, nawet jeśli wiąże się to odrzuceniem czy wyśmianiem? Czy w moich reakcjach na ataki na chrześcijaństwo zachowuje Jezusowe przykazanie miłości nieprzyjaciół?

Jak głosić Ewangelię?

Siedleccy misjonarze posługujący w Boliwii i na Jamajce

Czwartek, 9 lipca

Mt 10,7-15

7 Idźcie i głoście: Bliskie już jest królestwo niebieskie. 8 Uzdrawiajcie chorych, wskrzeszajcie umarłych, oczyszczajcie trędowatych, wypędzajcie złe duchy. Darmo otrzymaliście, darmo dawajcie. 9 Nie zdobywajcie złota ani srebra, ani miedzi do swych trzosów. 10 Nie bierzcie w drogę torby ani dwóch sukien, ani sandałów, ani laski. Wart jest bowiem robotnik swej strawy. 11 A gdy przyjdziecie do jakiegoś miasta albo wsi, wywiedzcie się, kto tam jest godny, i u niego zatrzymajcie się, dopóki nie wyjdziecie. 12 Wchodząc do domu, przywitajcie go pozdrowieniem. 13 Jeśli dom na to zasługuje, niech zstąpi na niego pokój wasz; jeśli zaś nie zasługuje, niech pokój wasz powróci do was. 14 A jeśliby was gdzieś nie chciano przyjąć i nie dano posłuchu słowom waszym, wychodząc z takiego domu albo miasta, strząśnijcie proch z nóg waszych! 15 Zaprawdę, powiadam wam: Ziemi sodomskiej i gomorejskiej lżej będzie w dzień sądu niż temu miastu.

Wybór dwunastu apostołów, o którym opowiadało wczorajsze czytanie ewangeliczne (por. Mt 10,1-7), stanowi wstęp do drugiej z pięciu mów, za pomocą których Mateusz w swojej Ewangelii tematycznie porządkuje i przedstawia nauczanie Jezusa. Jak nietrudno się domyśleć, tematem drugiej mowy (10,5-42) jest misja, którą Pan zleca Dwunastu. Zawarte w niej wskazówki w swojej istocie dotyczą wędrownych misjonarzy chrześcijańskich wszystkich czasów, a także tych, którzy będą ich przyjmować i wspierać. Dotknięte w niej zostają następujące zagadnienia: dokąd i jak podróżować, jak zbliżać się do ludzi w nowych miejscach, co mówić i robić oraz jak sobie radzić z odrzuceniem. Wspólnoty, które przyjmują wędrownych misjonarzy, otrzymują podpowiedź, jak rozpoznać fałszywych proroków (por. 7,15-23).

Podstawowym przedmiotem głoszenia apostolskiego ma być bliskość królestwa niebieskiego: „Idźcie i głoście: Bliskie już jest królestwo niebieskie” (10,7), a więc ta sama prawda, która wcześniej pojawiła się zarówno w nauczaniu Jana Chrzciciela, jak i Jezusa (por. 3,2; 4,17). Oprócz tego apostołowie swoimi czynami mają wpisać się w uzdrowieńczą działalność Jezusa, przedstawioną przez Mateusza w rozdziałach poprzedzających (8-9): „Uzdrawiajcie chorych, wskrzeszajcie umarłych, oczyszczajcie trędowatych, wypędzajcie złe duchy” (10,8). Poprzez ich posługę wciąż będzie mogła uobecniać się Jego zbawcza działalność, czyli przynoszenie nadziei i łaski uzdrowienia wszędzie tam, gdzie człowiek doświadcza choroby, śmierci i wszelkich przejawów zła.

Podejmując misyjną działalność, apostołowie mają być całkowicie bezbronni: „Nie zdobywajcie złota ani srebra, ani miedzi do swych trzosów. Nie bierzcie w drogę torby ani dwóch sukien, ani sandałów, ani laski” (10,8-10). Brak pieniędzy, bagażu, dodatkowej odzieży, obuwia lub broni (laska była często używana do odpierania ataków dzikich zwierząt), są oznaką całkowitego oddania się pod Bożą opiekę i prowadzenie. Mimo że jako misjonarze zasługują na zapłatę – „Wart jest bowiem robotnik swej strawy” (10,10; por. 1 Kor 9,14), Jezus zachęca, aby oni sami nie pobierali opłat za swoją posługę, by w ten sposób nie wykluczać ubogich oraz by Ewangelia była głoszona uczciwie (por. 2 Kor 11,7). Głoszenie nauki w żadnym wypadku nie powinno być uzależnione od tego, co chcieliby usłyszeć dający pieniądze.

Ponadto apostołowie nie powinni ciągle przemieszczać się w poszukiwaniu lepszych warunków: „A gdy przyjdziecie do jakiegoś miasta albo wsi, wywiedzcie się, kto tam jest godny, i u niego zatrzymajcie się, dopóki nie wyjdziecie” (10,11). Pozostając w jednym domu, staną się widzialnym znakiem Emmanuela – „Boga z nami” (por. 1,23; 28,20), przekazując Boży dar pokoju: „Wchodząc do domu, przywitajcie go pozdrowieniem. Jeśli dom na to zasługuje, niech zstąpi na niego pokój wasz; jeśli zaś nie zasługuje, niech pokój wasz powróci do was” (10,12-13).

Podobnie jak sam Jezus, apostołowie będą spotykać się zarówno z akceptacją, jak i odrzuceniem. Doświadczając odrzucenia, powinni zachowywać łagodność i pokój: „A jeśliby was gdzieś nie chciano przyjąć i nie dano posłuchu słowom waszym, wychodząc z takiego domu albo miasta, strząśnijcie proch z nóg waszych!” (10,14). Sąd nad przeciwnikami Ewangelii mają oddać Bogu: „Zaprawdę, powiadam wam: Ziemi sodomskiej i gomorejskiej lżej będzie w dzień sądu niż temu miastu” (10,15; por. Rdz 19).

W jaki sposób troszczę się o dzieła misyjne Kościoła? Czy znam misjonarzy z mojej diecezji, parafii? Którą z dzisiejszych wskazówek Jezusa, mogę odsnieść do siebie, nawet jeśli nie wybieram się na misję?

Idźcie i głoście: Bliskie już jest królestwo niebieskie

Dwunastu Apostołów

Środa, 8 lipca, Wspomnienie św. Jana z Dukli

Mt 10,1-7

1 Wtedy przywołał do siebie dwunastu swoich uczniów i udzielił im władzy nad duchami nieczystymi, aby je wypędzali i leczyli wszystkie choroby i wszelkie słabości. 2 A oto imiona dwunastu apostołów: pierwszy — Szymon, zwany Piotrem, i brat jego Andrzej, potem Jakub, syn Zebedeusza, i brat jego Jan, 3 Filip i Bartłomiej, Tomasz i celnik Mateusz, Jakub, syn Alfeusza, i Tadeusz, 4 Szymon Gorliwy i Judasz Iskariota, ten, który Go zdradził. 5 Tych to Dwunastu wysłał Jezus i dał im takie wskazania: «Nie idźcie do pogan i nie wstępujcie do żadnego miasta samarytańskiego. 6 Idźcie raczej do owiec, które poginęły z domu Izraela. 7 Idźcie i głoście: Bliskie już jest królestwo niebieskie.

Wczorajsze czytanie ewangeliczne kończy się wypowiedzią Jezusa skierowaną do uczniów: „Żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało. Proście Pana żniwa, żeby wyprawił robotników na swoje żniwo” (9,37-38). Słowa te zostały wypowiedziane w kontekście cięgle napływających do Niego Żydów, którzy „byli znękani i porzuceni, jak owce niemające pasterza” (9,36).

W odpowiedzi na naglącą potrzebę duchowego przywództwa, które nie będzie skorumpowane jak ówcześni religijni liderzy, Pan spośród swoich uczniów wybiera dwunastu, którzy będą mieli szczególny udział w Jego misji: „Wtedy przywołał do siebie dwunastu swoich uczniów i udzielił im władzy nad duchami nieczystymi, aby je wypędzali i leczyli wszystkie choroby i wszelkie słabości” (10,1). Liczba „dwanaście” nawiązuje do dwunastu pokoleń Izraela. Dwunastu apostołów będzie filarami tworzonej przez Jezusa nowej wspólnoty wiary, która jako nowy Izrael stanie się „przestrzenią” udzielania zbawienia kolejnym pokoleniom. Ponadto mamy tutaj wyraźne nawiązanie do dwunastu liderów pokoleń wyprowadzonych z Egiptu, którzy wspierali Mojżesza w jego przewodzeniu (por. Lb 1,1-16).

Mateusz podkreśla, że Jezus udzielił Dwunastu „władzy” (gr. eksusia, „autorytet, moc, władza”). W poprzedzających rozdziałach (Mt 5-9), ukazany został niezwykły autorytet Rabbiego z Nazaretu, który nie tylko z mocą nauczał (por. 7,28), ale także dokonywał licznych uzdrowień i egzorcyzmów (por. 8,9.32; 9,6; 8,33). Od tej chwili także dwunastu wybranych uczniów będzie miało udział w tym autorytecie, aby głosić bliskość królestwa niebieskiego (por. 10,7), wypędzać złe duchy i leczyć wszelkie choroby (por. 10,1.8). Wyjątkowość owej misji podkreślona zostaje także przez sam tytuł „apostoł” (gr. apostolos, „posłany”), który w świecie hellenistycznym oznaczał uczestnictwo w autorytecie tego, który posyłał.

Czterej mężowie otwierający listę apostołów zaprezentowaną przez Mateusza – Szymon, Andrzej, Jakub i Jan – wprowadzeni zostali w jego Ewangelii wcześniej, jako pierwsi powołani przez Jezusa (por. 4,18-22). Szymon, zwany Piotrem, wymieniony zostaje jako pierwszy ze względu na rolę przewodzenia całemu gronu apostolskiemu (por. 16,13-20). Spośród sześciu następnych – „Filip i Bartłomiej, Tomasz i celnik Mateusz, Jakub, syn Alfeusza, i Tadeusz” (10,3)tylko celnik Mateusz pojawił się wcześniej (por. 9,9); pozostali zaś w całej Ewangelii Mateusza z imienia wymienieni zostają tylko tutaj. Szymon Gorliwy także pojawia się tylko w tym miejscu. W tekście greckim nazwany zostaje Simon ho Kananaios, czyli „Szymon Kananejczyk”. Przydomek „Kananejczyk” określał kogoś, kto szczególnie oddaje się wypełnianiu Prawa. Natomiast Judasz Iskariota powróci w niechlubny sposób w opisie wydarzeń paschalnych. Jego przydomek, „Iskariota” (gr. Iskarioth) dosłownie oznacza „z Kariot”, co wskazuje na pochodzenie – Kariot było miejscowością znajdująca się w południowej Judei (por. Joz 15,25).

W tym momencie swoje misji Jezus nakazuje Dwunastu skupić się na ludności żydowskiej: „Nie idźcie do pogan i nie wstępujcie do żadnego miasta samarytańskiego. Idźcie raczej do owiec, które poginęły z domu Izraela” (10,5-6). Powraca poruszony wcześniej temat Żydów potrzebujących duchowego przewodnictwa (por. 9,36-38). Bóg jest wierny. Izrael, który jako pierwszy został przez Boga wybrany, będzie także pierwszym adresatem Dobrej Nowiny o zbawieniu w Chrystusie.

Czy dziękuje Bogu za świadectwo i działalność apostołów, dzięki którym ja także mogę mieć udział w Chrystusowym zbawieniu? Czy modlę się o wiarę i moc Ducha Świętego dla dzisiejszych następców apostołów, zwłaszcza papieża Franciszka oraz biskupów Kazimierza i Grzegorza?

Głosił Ewangelię o królestwie i leczył wszystkie choroby

Chrystus Dobry Pastwerz, Kiko Argüello (1939 – )

Wtorek, 7 lipca

Mt 9,32-38

32 Gdy ci wychodzili, oto przyprowadzono Mu opętanego niemowę. 33 Po wyrzuceniu złego ducha niemy odzyskał mowę, a tłumy pełne podziwu wołały: «Jeszcze się nigdy nic podobnego nie pojawiło w Izraelu!» 34 Lecz faryzeusze mówili: «Wyrzuca złe duchy mocą ich przywódcy». 35 Tak Jezus obchodził wszystkie miasta i wioski. Nauczał w tamtejszych synagogach, głosił Ewangelię o królestwie i leczył wszystkie choroby i wszystkie słabości. 36 A widząc tłumy, litował się nad nimi, bo byli znękani i porzuceni, jak owce nie mające pasterza. 37 Wtedy rzekł do swych uczniów: «Żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało. 38 Proście Pana żniwa, żeby wyprawił robotników na swoje żniwo».

W części narracyjnej następującej po Kazaniu na Górze (Mt 5-7) Mateusz koncentruje się na  cudotwórczej działalności Jezusa. Przebywając w okolicach Jeziora Galilejskiego, przede wszystkim w Kafarnaum, Pan dokonuje wielu uzdrowień. Ewangelista bardziej szczegółowo opowiada o kilku z nich: uzdrowienie trędowatego (por. 8,2-4), uzdrowienie sługi setnika z Kafarnaum (por. 8,5-13), uzdrowienie teściowej Piotra (por. 8,14-15), uwolnienie dwóch opętanych w krainie Gadareńczyków (por. 8,28-32), uzdrowienie paralityka (por. 9,2-7), uzdrowienie córki Jaira i kobiety dwanaście lat cierpiącej na krwotok (por. 9,18-25); uzdrowienie dwóch niewidomych (por. 9,27-31).

Pierwsza cześć dzisiejszego czytania ewangelicznego, scena uwolnienia z mocy złego ducha niemego mężczyzny (9,32-33) zamyka serię ośmiu relacji o cudownych uzdrowieniach. Dlatego słowa wypowiadane przez tłumy – „Jeszcze się nigdy nic podobnego nie pojawiło w Izraelu!” (9,33) – należy rozmieć jako swojego rodzaju podsumowanie. Oczyszczenie trędowatych, leczenie chorych, wskrzeszanie umarłych czy wypędzanie demonów miało już miejsce w dziejach Izraela. Jednak nigdy wcześniej tego typu wydarzenia nie następowały tak często. Dodatkowo dokonuje ich jeden Człowiek, głosiciel nadejścia królestwa niebieskiego.

Niestety nie wszyscy są pod wrażeniem: „Lecz faryzeusze mówili: «Wyrzuca złe duchy mocą ich przywódcy»” (9,34). Czyny Jezusa są tak niezwykłe, że faryzeusze nie mogą zaprzeczyć, że ma On dostęp do jakiejś nadprzyrodzonej mocy. Jednakże, ponieważ Jezus zasiada do jednego stołu z poborcami podatkowymi i grzesznikami, według ich oceny lekceważy rytualne zasady czystości oraz oferuje przebaczenie grzechów poza Świątynią, dochodzą oni do wniosku, że nie może być On posłany przez Boga. Niesprawiedliwe oskarżenie o współpracę Jezusa z szatanem powtórzy się po uwolnieniu kolejnego opętanego, tym razem niewidomego i niemego mężczyzny (por. 12,22), kiedy to faryzeusze powiedzą: „On tylko mocą Belzebuba, władcy złych duchów, wyrzuca złe duchy” (12,23).

W dalszej części Ewangelii Mateusz pokazuje, jak Jezus zareagował na powyższe oskarżenia. W pierwszej kolejności ewangelista w sumaryczny sposób opisuje spokojną kontynuację podjętych przez Pana działań: „Tak Jezus obchodził wszystkie miasta i wioski. Nauczał w tamtejszych synagogach, głosił Ewangelię o królestwie i leczył wszystkie choroby i wszystkie słabości” (9,35). Tym samym w dalszym ciągu wypełniają się słowa proroka Izajasza zacytowane na początku opisu publicznej działalności Jezusa: „Tak miało się spełnić słowo proroka Izajasza: Ziemia Zabulona i ziemia Neftalego, na drodze ku morzu, Zajordanie, Galilea pogan! Lud, który siedział w ciemności, ujrzał światło wielkie, i mieszkańcom cienistej krainy śmierci wzeszło światło” (4,14-16; por. Iz 8,23; 9,1).

Widok spotykanych tłumów do głębi porusza Jezusa: „A widząc tłumy, litował się nad nimi, bo byli znękani i porzuceni, jak owce nie mające pasterza” (Mt 9,36). Nie mając liderów, którzy by ich prowadzili, Izraelici przypominają owce bez pasterza. W Księdze Ezechiela obraz owiec pozbawionych pasterzy opisuje cierpienia ludu Bożego z powodu skorumpowanych przywódców Izraela w czasach proroka (por. Ez 34). Ezechiel zapowiedział, że przyjdzie taki dzień, gdy Bóg da ludowi pasterza z domu Dawidowego: „I ustanowię nad nimi jednego pasterza, który je będzie pasł, mego sługę, Dawida. On je będzie pasł, on będzie ich pasterzem” (Ez 34,23). Proroctwo to wypełnia się w Jezusie, potomku Dawida, który jest Bożym pasterzem, na nowo gromadzącym Izraela.

W tym kontekście Pan zwraca się bezpośrednio do swoich uczniów: „Żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało. Proście Pana żniwa, żeby wyprawił robotników na swoje żniwo»” (Mt 9,37-38). Tym samym wprowadzony zostaje temat apostołów, którzy na początku kolejnego rozdziału zostaną ustanowieni przez Jezusa jako kontynuatorzy Jego misji (por. 10,1-4). Dzieło podjęte przez Mesjasza, dopełnione na Golgocie, będzie kontynuowane przez grono Dwunastu oraz ich następców.

Czy wierzę, że ja także, ze swoją biedą i ograniczeniami, mam swoje miejsce w sercu Jezusa? Co dzisiaj chciałbym oddać w leczące ręce Zbawiciela?

Twoja wiara cię ocaliła

Wskrzeszenie córki Jaira, Wasilij Polenow (1844-1927)

Poniedziałek, 6 lipca, Wspomnienie bł. Marii Teresy Ledóchowskiej

Mt 9,18-26

18 Gdy to mówił do nich, oto przyszedł do Niego pewien zwierzchnik synagogi i oddając Mu pokłon, prosił: «Panie, moja córka dopiero co skonała, lecz przyjdź i połóż na nią rękę, a żyć będzie». 19 Jezus wstał i wraz z uczniami poszedł za nim. 20 Wtem jakaś kobieta, która dwanaście lat cierpiała na krwotok, podeszła z tyłu i dotknęła się frędzli Jego płaszcza. 21 Mówiła bowiem sobie: Żebym choć dotknęła Jego płaszcza, a będę zdrowa. 22 Jezus obrócił się i widząc ją, rzekł: «Ufaj, córko! Twoja wiara cię ocaliła». I od tej chwili kobieta była zdrowa. 23 Gdy Jezus przyszedł do domu zwierzchnika i zobaczył fletnistów oraz tłum zgiełkliwy, 24 rzekł: «Odsuńcie się, bo dziewczynka nie umarła, tylko śpi». A oni wyśmiewali Go. 25 Skoro jednak usunięto tłum, wszedł i ujął ją za rękę, a dziewczynka wstała. 26 Wieść o tym rozeszła się po całej tamtejszej okolicy.

Wielu biblistów uważa, że Mateusz w partiach narracyjnych swojej Ewangelii oparł się na powstałej wcześniej Ewangelii Marka. Przykładem popierającym tą tezę jest dzisiejsza perykopa, w której mowa jest o uzdrowieniu kobiety od dwunastu lat cierpiącej na krwotok oraz przywróceniu życia córce zwierzchnika synagogi (por. Mk 5,21-43). W wersji Mateusza brakuje kilku szczegółów obecnych u Marka, z drugiej strony pojawiają się tutaj elementy uwzględniające żydowskiej korzenie pierwszych adresatów Mateuszowego dzieła: fletniści przy zwłokach zmarłej dziewczynki (w. 23), których obecność przewidywano nawet w przypadku pogrzebów najbiedniejszych Żydów (por. mKet 4,4) oraz frędzle u płaszcza Jezusa, które uzupełniały tradycyjny ubiór żydowski, przypominając o przestrzeganiu wszystkich Bożych przykazań (por. Lb 15,38-41).

W obydwu przypadkach centralne miejsce zajmuje uzdrawiająca moc Jezusa oraz wiara szukających u Niego ratunku. Przełożony synagogi (Marek podaje, że miał na imię Jair), mimo że jego córka już nie żyje, przychodzi do Jezusa i oddaje Mu głęboki pokłon (gr. proskyneo można przetłumaczyć także jako „padnięcie na twarz”; por. 2,2.8.11; 4,9-10; 8,2; 14,33; 15,25; 18,26; 20,20; 28,9.17). Podobnie cierpiąca na krwotok kobieta, mimo że już 12 lat zmaga się z chorobą, gdy na horyzoncie jej życia pojawia się Pan, gromadzi w sobie całą pozostałą odwagę i z wiarą dotyka Jego szaty. Jezus, podobnie jak wielcy starotestamentalni prorocy Eliasz (por. 1 Krl 17,17-24) i Elizeusz (2 Krl 4,32-37) przywraca życie dziewczynce, przez co zapowiada swoje własne zmartwychwstanie.

Istnieje kilka podobieństw między Jezusem a obydwoma ocalonymi. Podobnie jak kobieta cierpiąca na krwotok, On także będzie krwawił i cierpiał, pozostając niezachwianym w wierze i oczekując wybawienia ze strony Ojca (gr. sozein z w. 22, oznacza zarówno „ocalić”, jak i „zbawić”). Niesforny tłum otaczający ciało zmarłej dziewczynki wyśmiewa Jezusa, ponieważ mówi, że „dziewczynka nie umarła, tylko śpi” (w. 24), co zapowiada zachowanie przechodniów, religijnych przywódców i współukrzożowanych, którzy na Golgocie będą wyśmiewać Jego wiarę, że Ojciec wskrzesi Go z martwych (por. 27,39-44). Wreszcie, wieść o przywróceniu życia córce Jaira rozeszła się po całej okolicy (por. 9,26), natomiast kobiety z Galilei będą świadczyć, że Jezus zmartwychwstał (por. 28,6-8).

Co nazwałbym moją duchową chorobą czy nawet śmiercią? Czy ma wiarę, że Jezus mam moc mnie uzdrowić?