Pozwól wpierw nasycić się dzieciom (Mk 7,24-30)

Przygotowanie

  • Po konfrontacji z faryzeuszami i uczonymi w Piśmie oraz ukazaniu, gdzie tkwi prawdziwe źródło nieczystości człowieka, Jezus opuszcza Galileę i przybywa na fenickie terytorium Tyru i Sydonu. Spotka niezwykłą pogankę, która nie tylko okazuje wielką matczyną miłość, lecz także wielką wiarę w moc Jego słowa. Duchu Święty, dotknij mojego serca, uczyń je gotowym na słuchanie.

Punkty do medytacji

  • Stamtąd zaś wybrał się i udał w okolice Tyru i Sydonu. Wstąpił do [pewnego] domu i chciał, żeby nikt o tym nie wiedział, nie mógł jednak pozostać w ukryciu (w. 24) Jezus opuszcza Galileę i udaje się na północny-zachód, docierając w okolice Tyru i Sydonu, dwóch ważnych miast fenickich (dzisiejszy Liban). Przychodzi „do pewnego domu” (gr. eis oikian) i próbuje zostać nierozpoznanym. Być może celem jest odpoczynek po konfrontacji z faryzeuszami i uczonymi w Piśmie z Jerozolimy (por. 7,1-13). A może chodzi o przedłużenie czasu poświęconego wyłącznie najbliższym uczniom (por. 7,14-23). Jakby nie było, nie pierwszy raz w Ewangelii Marka, zachowanie prywatności czy anonimowości Jezusa okazuje się niemożliwe (por. 1,45; 6,32-33; 7,36). Wieść o Nim przekroczyła już granice ziem tradycyjnie zamieszkałych przez Żydów i dotarła również na tereny pogańskie, zanim jeszcze postawił na nich swoją stopę. Dzieło zbawienia dokonane przez Jezusa ma w sobie niezwykły dynamizm, który nie pozwala na jego zamknięcie w obrębie jednej grupy etnicznej czy kulturowej. Ewangelia nieustannie przekracza kolejne granice, przenikając codzienność każdego napotkanego człowieka. Czy pozwalam, by Słowo i łaska sakramentów prowadziły mnie z Dobrą Nowiną do innych?
  • Zaraz bowiem usłyszała o Nim kobieta, której córeczka była opętana przez ducha nieczystego. Przyszła, padła Mu do nóg, a była to poganka, Syrofenicjanka z pochodzenia, i prosiła Go, żeby złego ducha wyrzucił z jej córki (ww. 25-26) Marek Ewangelista wprowadza postać matki, której córka jest opętana przez „ducha nieczystego” (gr. pneuma akatharton). Określenie „nieczysty” (gr. akathartos) ma tutaj znaczenie biblijne, czyli wyraża opozycję do tego co „czyste” (gr. katharos), czyli związane z Bogiem (por. 1,23.26; 3,11.30; 5,8; 6,7; 9,25). Marek dodaje, że kobieta jest „poganką” (gr. Hellenis; dosł. „Hellenką/Greczynką”) i „Syrofenicjanką” (gr. Syrofoinikissa). Obydwa określenia wyraźnie podkreślają, że nie należy ona do Narodu Wybranego, co będzie ważnym szczegółem w dalszej części perykopy. Dowiedziawszy się o przybyciu Jezusa, kobieta przychodzi do Niego i prosi, by „złego ducha wyrzucił z jej córki” (gr. to daimonion ekbale ek tes thygatros autes). Jej gest upadnięcia „do nóg” (gr. pros tus podas), podobnie jak i dzisiaj, wyraża oddanie czci (por. Dz 10,25). Popatrzę na moje złe przyzwyczajenia czy może nawet duchowe zniewolenia… Zobaczę, jak zamykają mnie na drugiego człowieka i miłość Boga. Czy ich nie bagatelizuję lub nie udaję, że ich nie ma? Co robię, by odzyskać duchową wolność? Czy mam świadomość, że pierwszym krokiem jest oddanie czci Temu, któremu jedynie ona się należy?
  • I powiedział do niej [Jezus]: «Pozwól wpierw nasycić się dzieciom, bo niedobrze jest zabierać chleb dzieciom, a rzucać szczeniętom» (w. 27) Odpowiadając na prośbę Syrofenicjanki, Jezus odwołuje się do sceny znanej z życia rodzinnego. To „dzieci” (gr. to teknon) w trakcie posiłku w pierwszej kolejności mają prawo do „chleba” (gr. he artos), a nie „szczenięta” (gr. to kynarion). Sytuacja odwrotna byłaby wbrew logice rodzicielskiej miłości. Jak się słusznie domyślamy, obraz dzieci symbolizuje tutaj starotestamentalnego Izraela (por. Wj 4,22; Oz 2,1), natomiast szczenięta oznaczają tych, którzy do niego nie należą. W tekstach biblijnych „psy” (gr. hebr. kelew; ho kyon) uważane są za zwierzęta nieczyste i prawie zawsze pojawiają się w negatywnym kontekście (por. 1 Sm 24,14; 2 Krl 8,13; Prz 26,11; Mt 7,6). Nawet jeśli weźmiemy pod uwagę, że Jezus nie mówi o psach, lecz o szczeniętach, to nadal użyte przez Niego porównanie wydaje się być wyjątkowo szorstkie. Zwróćmy jednak uwagę, że Pan zwraca się do kobiety: „pozwól najpierw” (gr. afes proton). Zatem Jego słowa nie są formą kategorycznej odmowy, lecz podkreślają pierwszeństwo Izraela wobec obietnicy zbawienia (por. Rz 9,4-5). Nadejdzie jednak czas, po męce i zmartwychwstaniu Chrystusa, kiedy również poganie będą mieli udział w dziedzictwie dzieci Bożych (por. Ga 3,26-29; Ef 3-6). Jak za chwilę zobaczymy, Pan w istocie nie odrzuca kobiety i jej prośby, lecz daje jej okazję do głębszego wejścia w logikę wiary. Jaki jest mój stosunek do wyznawców judaizmu? Czy modlę się o to, by także oni uznali w Jezusie Mesjasza?
  • Ona Mu odparła: «Tak, Panie, lecz i szczenięta pod stołem jedzą okruszyny po dzieciach» (w. 28) Kobieta nie obraża się na surowe słowa Jezusa, nie krzyczy o niesprawiedliwości czy rasowej dyskryminacji. Zamiast tego, wchodzi w Jego retorykę i sprytnie obraca Jego odpowiedź na swoją korzyść. Jako jedyna osoba w Ewangelii Marka używa w odniesieniu do Jezusa tytułu „Panie” (gr. Kyrios), którym pierwotny Kościół zwracał się do Niego w modlitwach (por. Dz 7,59; 9,10) i który wskazuje na Jego prawdziwą tożsamość. Termin Kyrios w greckim tłumaczeniu ST (tzw. Septuaginta), jest używany zamiast świętego imienia Boga (YHWH). Kobieta zgadza się z pierwszeństwem Izraela w historii zbawienia. Jednocześnie, nawiązując do wcześniejszych słów Pana, ukazuje inny element zwyczajowy posiłków spożywanych w rodzinnym gronie. Mówi o szczeniętach, które pod stołem zjadają „okruszyny po dzieciach” (gr. ton psichion ton paidion). Mówiąc o okruszynach, daje Panu do zrozumienia, że nie żąda równych praw z dziećmi, lecz jedynie odrobiny Jego uzdrawiającej mocy. Nieustępliwość, ale i chłonność Syrofenicjanki jest zadziwiająca. Z jednej strony nie poddaje się i szuka sposobu na wyproszenie łaski uzdrowienia dla swojej córki, a z drugiej okazuje wielką otwartość na to, co mówi Jezus. Jakie myśli i uczucia rodzą się we mnie, gdy Bóg wydaje się obojętny na moje prośby? Czy od razu wchodzę w postawę buntu i kwestionowania Jego miłości? Czy może z jeszcze większą intensywnością szukam światła w Jego słowie?
  • On jej rzekł: «Przez wzgląd na te słowa idź; zły duch opuścił twoją córkę». Gdy wróciła do domu, zastała dziecko leżące na łóżku; a zły duch wyszedł (ww. 29-30) Jezus, wyraźnie poruszony trafną i pełną pokory odpowiedzią Syrofenicjanki, spełnia jej prośbę, chwaląc jednocześnie siłę argumentacji. Mówi do niej: „przez wzgląd na twe słowa” (gr. dia tuton ton logon; dosł. „z powodu tego słowa”). W ewangelicznych opowiadaniach o cudach Jezusa uzdrowienie zazwyczaj następuje w odpowiedzi na wiarę proszących (por. Mk 2,5; 5,34; 10,52). Tutaj cud uwolnienia dziecka następuje po tym, jak kobieta „pokonała” Jezusa w słownej potyczce. Jej nieustępliwa postawa dowodzi nie tylko, jak wielka jest jej miłość do udręczonego dziecka, lecz również, jak pokorna i pełna wiary jest jej postawa wobec Pana. Kobieta wraca do domu w pełnym zaufaniu do zapewnienia Nauczyciela, co jest ostatecznym sprawdzianem ufności, jaką pokłada w moc Jego słowa. Czy potrafię z podobnym zaufaniem przyjmować słowo Pana? Czy ono samo mi wystarcza, czy może czekam na kolejne (cudowne) potwierdzenia jego prawdziwości?

Modlitwa w ciągu dnia

  • Panie Jezu, oczyszczaj moje myślenie z błędnych założeń, pomóż mi uwierzyć, że okruszyny Twojej łaski wystarczą.

Przywołał do siebie Dwunastu i zaczął rozsyłać ich po dwóch (Mk 6,7-13)

Przygotowanie

  • Odrzucenie przez mieszkańców Nazaretu (por. Mk 6,1-6) nie zatrzymuje Jezusa. Wręcz przeciwnie, w kolejnej perykopie Markowej Ewangelii Pan poszerza zakres swojej misji i po raz pierwszy posyła dwunastu apostołów. Dzieli się z nimi swoją mocą i udziela konkretnych wskazówek, które nakreślają charakter powierzonej im misji. Duchu Święty, przyjdź i otwórz moje serce na prawdę dzisiejszego Słowa.

Punkty do medytacji

  • Następnie przywołał do siebie Dwunastu i zaczął rozsyłać ich po dwóch. Dał im też władzę nad duchami nieczystymi (w. 7) Jezus inicjuje kolejny etap swojej misji, przekazując Dwunastu część swojej władzy i odpowiedzialności. Decyzja o wysłaniu ich „po dwóch” (gr. dyo dyo) nawiązuje do biblijnych zasad dotyczących wiarygodności świadectwa (por. Pwt 19,15). Zapewnia także apostołom wzajemne wsparcie w czekających na nich trudach. Pan pokazuje w ten sposób, że ewangelizacja nie jest zadaniem dla samotnych bohaterów, lecz misją realizowaną we wspólnocie (por. Dz 13,1-3; 15,39-40). Posyłani otrzymują od Jezusa „władzę nad duchami nieczystymi” (gr. eksusian ton pneumaton ton akatharton), gdyż częścią ich posługi będzie realna walka ze złem, która prowadzić będzie do duchowego wyzwolenia człowieka. Źródłem skuteczności uczniów nie będą ich osobiste talenty, lecz moc otrzymana od Mistrza. Pierwsze posłanie apostołów jest przygotowaniem przyszłej misji Kościoła, który w imieniu Jezusa będzie niósł dar zbawienia całemu światu. Ta misja jest aktualna także dzisiaj. Jak wygląda mój udział w głoszeniu Ewangelii współczesnemu światu? Czy mam świadomość, że ewangelizacja jest istotowo wpisana w moją chrześcijańską tożsamość?
  • i przykazał im, żeby nic z sobą nie brali na drogę prócz laski: ani chleba, ani torby, ani pieniędzy w trzosie. «Ale idźcie obuci w sandały i nie wdziewajcie dwóch sukien!» (ww. 8-9) Posyłając Dwunastu, Jezus daje im kilka wskazówek, które, mimo że mocno osadzone są w ówczesnych realiach, mają uniwersalne znaczenie. Słowa dotyczące wyposażenia na drogę są wezwaniem do całkowitego zaufania Bożej Opatrzności (por. 2 Kor 9,8-10; Flp 4,11-13). Zabranie jedynie „laski” (gr. he hrabdos) i pary „sandałów” (gr. to sandalion) upodabnia uczniów do Izraelitów wychodzących z Egiptu, którzy mieli być gotowi do niezwłocznego ruszenia w drogę bez zbędnego balastu (por. Wj 12,11). Zakaz posiadania „chleba” (gr. ho artos), „torby” (gr. he pera) i „pieniędzy” (gr. ho chalkos, dosł. „miedź”) oznacza, że apostołowie mają zależeć od gościnności napotkanych ludzi, co naturalnie stworzy okazję do budowania relacji (por. Dz 16,15; Rz 12,13; 3 J 5-8). Ascetyczny styl życia ma ich także zabezpieczyć przed ciężarem trosk doczesnych, aby nic nie spowalniało pilnej misji głoszenia Królestwa. Oprócz tego ubóstwo posłańców stanie się potężnym znakiem potwierdzającym prawdziwość ich głoszenia. Jezus uczy mnie dzisiaj, że skuteczność ewangelizacji nie zależy od bogactwa zgromadzonych środków, lecz od oparcia się na mocy Tego, który posyła. Popatrzę na moje zaangażowanie w głoszenie Ewangelii. Czy opiera się ono na słowie, które otrzymałem od Pana, czy może na czysto ludzkich strategiach?
  • I mówił do nich: «Gdy do jakiegoś domu wejdziecie, zostańcie tam, aż stamtąd wyjdziecie (w. 10) Jako że nie każda wioska żydowska dysponowała gospodą, utarło się przyjmowanie podróżnych w domach prywatnych. Jezusowe polecenie, by apostołowie zatrzymali się w jednym domu, aż wyjdą z danej miejscowości, zabezpiecza ich przed pokusą poszukiwania coraz to wygodniejszych warunków podczas misji. Ponadto wierność jednemu domostwu jest też wyrazem szacunku dla tych, którzy jako pierwsi otworzyli drzwi przed Ewangelią, nie traktując ich gościny jedynie jako przystanku do czegoś lepszego. W praktyce domy, w których zatrzymywali się pierwsi chrześcijańscy misjonarze, często stawały się domus ecclesiae, czyli miejscem gromadzenia się lokalnego Kościoła, między innym na Łamaniu Chleba. Głoszenie Ewangelii odbywa się w konkretnym miejscu i pośród konkretnych ludzi. W ten sposób Kościół przyjmuje swoją widzialną formę. Wzbudzę w sobie dziękczynienie za wspólnotę, w której Pan do mnie przemówił i pozwolił mi doświadczyć swojej miłości.
  • Jeśli w jakimś miejscu was nie przyjmą i nie będą was słuchać, wychodząc stamtąd, strząśnijcie proch z nóg waszych na świadectwo dla nich!» (w. 11) Apostołowie, podobnie jak ich Mistrz, nie zawsze będą spotykali się z życzliwością. Dlatego kolejna wskazówka dotyczy sytuacji, w której mieszkańcy danego miejsca ich „nie przyjmą” (gr. me dzeksetai). Symboliczny gest strząśnięcia prochu z nóg „na świadectwo dla nich” (gr. eis martyrion autois), zaczerpnięty został z żydowskiej tradycji. Ziemia Izraela była uważana za świętą (por. 2 Krl 5,17), dlatego po powrocie do kraju z podróży strząsano pył ze stóp jako znak oddzielenia się od świata pogańskiego. Strząsanie prochu z nóg przez apostołów będzie oznaczać całkowite odcięcie się od odpowiedzialności za los tych, którzy świadomie wybrali drogę niewiary (por. Mk 9,37). Misjonarz nie ma obowiązku przekonywać za wszelką cenę, lecz ma być jedynie wiernym zwiastunem Dobrej Nowiny. Słowo przypomina mi dzisiaj, że Ewangelia jest propozycją, która szanuje ludzką wolność, nawet jeśli wybór ten prowadzi do duchowej zguby. Czy mówiąc innym o Chrystusie, respektuję ich wolność i poglądy? Ile w mojej postawie jest świadectwa, a ile siłowego przekonywania?
  • Oni więc wyszli i wzywali do nawracania się. Wyrzucali też wiele złych duchów, a wielu chorych namaszczali olejem i uzdrawiali (ww. 12-13) Po posłaniu i otrzymaniu konkretnych wskazówek, Dwunastu po raz pierwszy rusza w drogę. Fundamentem ich głoszenia jest wzywanie do „nawracania się” (gr. metanoeo; dosł. „zmieniać myślenie”), czyli odwrócenia się od grzechu i zwrócenia się ku Bogu. Jako że wcześniej otrzymali od Jezusa władzę nad duchami nieczystymi (w. 7), ich posługa obejmuje także wyrzucanie „złych duchów” (gr. to daimonion) i „uzdrawianie” (gr. therapeuo). Powyższe dzieła Bożej mocy pokazują, że Bóg troszczy się o człowieka w sposób integralny, przynosząc ulgę zarówno jego zagubionej duszy, jak i cierpiącemu ciału. Używanie przez misjonarzy oleju w trakcie uzdrawiania chorych w przyszłości stanie się powszechną praktyką Kościoła (por. Jk 5,14). Działalność Jezusa i apostołów, koncentrowała się zarówno na głoszeniu Bożej prawdy, jak i dokonywaniu czynów objawiających Bożą moc. Schemat ten jest stale aktualny, także w dzisiejszym Kościele. Co mogę zrobić, by moja wiara jeszcze bardziej opierał się Słowie i łasce sakramentów?

Modlitwa w ciągu dnia

  • „Panie Jezu, dziękuję Ci za prawdę Ewangelii i łaskę sakramentów, mów do mnie i dotykaj mojego serca, bym coraz bardziej stawał się autentycznym świadkiem miłości, która zbawia świat”.

Pójdźmy gdzie indziej, do sąsiednich miejscowości (Mk 1,29-39)

Przygotowanie

  • Po zakończeniu liturgii synagogalnej, w trakcie której nauczał z autorytetem przewyższającym uczonych w Piśmie oraz objawił swoją moc na siłami zła, uwalniając opętanego, Jezus udaje się do domu Szymona i Andrzeja. Nie będzie to jednak proste spotkanie w gronie nowych przyjaciół, lecz cała seria kolejnych cudownych interwencji Pana, za pomocą których potwierdzi On, zarówno swoją tożsamość, jak i cel obranej misji. Duchu Święty, bądź przy mnie w trakcie dzisiejszej modlitwy Słowem, otwieraj moje serce na jego bogactwo.

Punkty do medytacji

  • Zaraz po wyjściu z synagogi przyszedł z Jakubem i Janem do domu Szymona i Andrzeja (w. 29) Bezpośrednio po nadzwyczajnych wydarzeniach w synagodze w Kafarnaum Jezus wraz z uczniami udaje się do domu Szymona i Andrzeja. Przejście z przestrzeni liturgicznej do mieszkalnej symbolizuje, że Bóg pragnie uświęcać także naszą codzienność i życie rodzinne. Ponadto dom Szymona i Andrzeja stanie się domem Jezusa w trakcie Jego misji w Galilei. Towarzyszenie czterech pierwszych powołanych podkreśla wspólnotowy charakter rodzącego się Kościoła, który od samego początku gromadzi się wokół Mistrza. Jakie miejsce zajmuje Jezus w życiu mojej rodziny? Czy ja i moi bliscy opieramy nasze relacje o doświadczenie Jego obecności pośród nas?
  • Teściowa zaś Szymona leżała w gorączce. Zaraz powiedzieli Mu o niej (w. 30) Teściowa Szymona leży w gorączce, co w tamtych czasach i w tamtym klimacie było poważną i wycieńczającą dolegliwością. Choroba ta wykluczyła kobietę z życia rodzinnego i możliwości pełnienia zaszczytnej posługi gościnności. Warto zauważyć, że uczniowie nie ukrywają tego domowego problemu przed Jezusem, lecz zaraz mówią Mu o nim, z pełnym zaufaniem i prostotą. Postawa uczniów pokazuje, że warto mówić Jezusowi o wszystkich naszych troskach. Żaden element naszego codziennego życia nie jest wyłączony spod Jego uwagi. Co najczęściej jest tematem moich rozmów z Jezusem? Jakich tematów jeszcze nie poruszam w trakcie modlitwy? O czym dzisiaj chciałbym opowiedzieć Panu?
  •  On podszedł i podniósł ją, ująwszy za rękę, a opuściła ją gorączka. I usługiwała im (w. 31) Jezus nie zważa na ówczesny zwyczaj unikania osób gorączkujących ze względu na zachowanie czystości rytualnej i podchodzi do chorej. Ujęcie jej za rękę i podniesienie to gesty pełne czułości, ale zapowiadające również zmartwychwstanie. Pojawiający się tutaj grecki czasownik egeiro („podnieść, obudzić, powstać”) będzie później użyty przez Ewangelistę w opisach paschalnych. Uzdrowienie kobiety jest natychmiastowe i całkowite. Fakt, że natychmiast zaczęła usługiwać gościom, wskazuje, że służba bliźnim jest naturalną i najwłaściwszą odpowiedzią człowieka na otrzymaną od Boga łaskę. Jezusowa obecność i działanie w moim obecnym życiu zapowiadają spotkanie z Nim na końcu czasów. Czy jestem tego świadomy i z ufnością patrzę w przyszłość?
  • Z nastaniem wieczora, gdy słońce zaszło, przynosili do Niego wszystkich chorych i opętanych; i całe miasto zebrało się u drzwi (ww. 32-33) Wraz z zachodem słońca kończy się szabatowy spoczynek. Mieszkańcy Kafarnaum, poruszeni wieściami o wydarzeniach w synagodze, masowo ruszają do Jezusa po pomoc. Przynoszenie „chorych” (gr. tus kakos echontas) i „opętanych” (gr. tus daimonidzomenus) obrazuje ludzkość obciążoną skutkami grzechu, szukającą ratunku u Zbawiciela. Ciemność nocy zostaje rozświetlona nadzieją, jaką przynosi realna obecność Boskiego Pomazańca. Zaś dom Piotra, w przyszłości miejsce gromadzenia się pierwszych chrześcijan, zamienia się w polowy szpital, na terenie którego zbiegają się drogi wszystkich potrzebujących. W jaki sposób mogę na co dzień pomagać potrzebującym? Czy ma świadomość, że moja pomoc, oprócz fizycznego może mieć także wymiar duchowy? Kogo ostatnio udało mi się przyprowadzić do Jezusa?
  • Uzdrowił wielu dotkniętych rozmaitymi chorobami i wiele złych duchów wyrzucił, lecz nie pozwalał złym duchom mówić, ponieważ Go znały (w. 34) Jezus uzdrawia „wielu” (gr. pollus), co świadczy zarówno o Jego niekończącej się mocy, jak i miłosierdziu, które nie odtrąca nikogo. Wyrzucanie złych duchów potwierdza Jego absolutną władzę nad światem ciemności, objawioną wcześniej tego samego dnia w synagodze. Znamienny jest zakaz mówienia nałożony na demony. Jezus nie chce, aby przedwczesne ujawnienie Jego mesjańskiej godności wzbudziło fałszywe, polityczne nadzieje w Izraelu. Pragnie, aby ludzie odkrywali prawdę o Nim powoli, poprzez doświadczenie osobistego spotkania, a przede wszystkim przez tajemnicę krzyża. Czy wierzę, że dla Jezusa nie ma rzeczy niemożliwych? Czu ufam w Jego bezgraniczne miłosierdzie? Co mogę o Nim powiedzieć na podstawie osobistego doświadczenia?
  • Nad ranem, kiedy jeszcze było ciemno, wstał, wyszedł i udał się na miejsce pustynne, i tam się modlił (w. 35) Po wyczerpującym dniu i wieczorze pełnym cudów, Jezus wstaje bardzo wcześnie, gdy na zewnątrz panuje jeszcze mrok. Udaje się na „miejsce pustynne” (gr. eis eremon topon). Jego priorytetem jest rozmowa z Ojcem. Ona jest źródłem Jego siły i posłannictwa. Jezus nie jest jedynie społecznikiem czy uzdrowicielem, ale przede wszystkim Synem, trwającym w stałej komunii z Ojcem. Jak wygląda moja codzienna „rutyna” modlitewna? Czy z tęsknotą wyglądam tych momentów, kiedy w ciszy będę mógł klęknąć przed Najwyższym?
  • Pośpieszył za Nim Szymon z towarzyszami, a gdy Go znaleźli, powiedzieli Mu: «Wszyscy Cię szukają» (w. 36-37) Szymon Piotr i pozostali uczniowie wyraźnie zaniepokoili się nagłym zniknięciem Jezusa. Chcą sprowadzić Go z powrotem do miasta, by kontynuował pasmo sukcesów z poprzedniego wieczora. Gdy w końcu Go odnajdują, trwającego na modlitwie, niemal z wyrzutem mówią do Niego: „Wszyscy Cię szukają”. Uczniowie są przekonani, że miejsce Jezusa jest w centrum zainteresowania tłumów, tam, gdzie odnosi tryumfy i jest podziwiany. Nie są jeszcze odporni na subtelną pokusę zatrzymania Mesjasza dla siebie i ograniczenia Go do roli lokalnego cudotwórcy. Czego więcej jest w moim obrazie Jezusa, moich pragnień i oczekiwań czy prawdy objawionej w Ewangeliach?
  •  Lecz On rzekł do nich: «Pójdźmy gdzie indziej, do sąsiednich miejscowości, abym i tam mógł nauczać, bo po to wyszedłem». I chodził po całej Galilei, nauczając w ich synagogach i wyrzucając złe duchy (ww. 38-39) Reakcja Jezusa z pewnością zaskoczyła uczniów. Zamiast wrócić do wiwatującego tłumu, decyduje się iść gdzie indziej. Jego misja ma charakter uniwersalny i nie może ograniczać się do jednej miejscowości. Jej celem nie jest jedynie uzdrawianie ciał, ale przede wszystkim głoszenie prawdy o Królestwie Bożym. Wyrażenie „bo po to wyszedłem” (gr. eis tuto gar ekselthon) odnosi się do Jego „wyjścia od Ojca”, czyli do Wcielenia. Jezus świadomie wybiera trud wędrownego kaznodziei, by do końca zrealizować misję, z jaką przyszedł na świat. Czy w przeżywaniu mojej wiary jestem otwarty na innych? W jaki sposób angażuję się w głoszenie Ewangelii przez wspólnotę Kościoła?

Modlitwa w ciągu dnia

  • „Panie Jezu, pomóż mi dostrzegać Twoją obecność w mojej codzienności, pomóż mi z ufnością przyjmować każde Twoje słowo i gest”.

I szczenięta pod stołem jedzą okruszyny po dzieciach (Mk 7,24-30)

Czwartek V Tygodnia Zwykłego

Ml 7,24-30

24 Stamtąd zaś wybrał się i udał w okolice Tyru i Sydonu. Wstąpił do [pewnego] domu i chciał, żeby nikt o tym nie wiedział, nie mógł jednak pozostać w ukryciu. 25 Zaraz bowiem usłyszała o Nim kobieta, której córeczka była opętana przez ducha nieczystego. Przyszła, padła Mu do nóg, 26 a była to poganka, Syrofenicjanka z pochodzenia, i prosiła Go, żeby złego ducha wyrzucił z jej córki. 27 I powiedział do niej [Jezus]: «Pozwól wpierw nasycić się dzieciom, bo niedobrze jest zabierać chleb dzieciom, a rzucać szczeniętom». 28 Ona Mu odparła: «Tak, Panie, lecz i szczenięta pod stołem jedzą okruszyny po dzieciach». 29 On jej rzekł: «Przez wzgląd na te słowa idź; zły duch opuścił twoją córkę». 30 Gdy wróciła do domu, zastała dziecko leżące na łóżku; a zły duch wyszedł.

Przygotowanie

  • W poprzednich perykopach faryzeusze i uczeni w Piśmie, którzy przybyli do Jezusa z Jerozolimy, sprowokowali Go do poddania krytyce tradycji starszych (Mk 7,1-13), a następnie ukazania źródła nieczystości w człowieku (Mk 7,14-23). Teraz Pan udaje się w okolice Tyru i Sydonu, gdzie spotyka pewną Syrofenicjankę. W chwili ciszy przygotuję moje serce na spotkanie z dzisiejszym Słowem.

Punkty do medytacji

  • Stamtąd zaś wybrał się i udał w okolice Tyru i Sydonu (w. 24) Bardziej dosłownie tekst grecki można by przetłumaczyć: „stamtąd zaś powstawszy, poszedł”. Marek w swoim dziele kilkukrotnie używa pojawiającego się tutaj czasownika anastas („powstawszy”), by podkreślić, że Jezus wchodzi w nowy etap swojej działalności (por. 1,35; 10,1). W tym przypadku Pan rozpoczyna swoją podróż na północ, na krótki czas opuszczając Galileę i kierując się na terytorium pogańskie. Warto wspomnieć, że czasownik anistemi pojawia się także w zapowiedziach powstania z martwych (por. 8,31; 9,9.31; 10,34). Tyr i Sydon były miastami w przeważającej części pogańskimi, zamieszkałymi przez ludność, która była wrogo nastawiona do Żydów. Gdy w 66 r. po Chr. wybuchła tzw. wojna żydowska, wielu z nich, współpracując z Rzymem, doprowadziło do śmierci lub uwięzienia swoich żydowskich sąsiadów. Jakie myśli i uczucia rodzą się we mnie, gdy myślę o osobach wrogo do mnie nastawionych? Czy mam świadomość, że Ewangelia jako Dobra Nowina o zbawieniu jest zaadresowana do wszystkich ludzi?
  • Wstąpił do [pewnego] domu i chciał, żeby nikt o tym nie wiedział, nie mógł jednak pozostać w ukryciu. Zaraz bowiem usłyszała o Nim kobieta, której córeczka była opętana przez ducha nieczystego (ww. 24-25) W Markowej Ewangelii „dom” (gr. oikos) jest zapowiadającym wspólnotę Kościoła uprzywilejowanym miejscem, w którym mają miejsce uzdrowienia, nauczanie, przepowiadanie lub kontrowersje (por. 1,29; 2,1.15; 3,20.32-33; 5,38; 7,17; 9,33). Zamysłem Jezusa, podobnie jak w wielu innych miejscach Ewangelii, jest pozostawanie w ukryciu, oprócz tych momentów, kiedy publicznie naucza lub dokonuje znaków (tzw. sekret mesjański). Jednakże popularność Pana, jak widać, wykraczała poza terytoria typowo żydowskie (por. 3,8). Oto o Jego przybyciu dowiaduje się nieznana z imienia miejscowa kobieta, której córka jest w mocy ducha nieczystego (gr. pneuma akathartos). Czy Jezus ma „dom” w moim życiu? Czy Jego obecność w mojej codzienności jest dla innych czytelnym znakiem zachęcającym do kroczenia drogą wiary?
  • Przyszła, padła Mu do nóg, a była to poganka, Syrofenicjanka z pochodzenia, i prosiła Go, żeby złego ducha wyrzucił z jej córki (ww. 25-26) Mamy tutaj typowy dla Marka podwójny sposób opisywania (por. 1,3.35; 4,35; 14,12; 15,42). Kobieta jest i poganką (gr. Hellenis, dosł. „Hellenką”), i Syrofenicjanką (gr. Syrofoinikissa). Chodzi zatem o pogankę, która związana jest z kulturą helleńską. Ponadto, ewangelista używa tutaj rzeczownika gyne („kobieta”) z rodzajnikiem określonym, co może sugerować, że miała ona wyższy status społeczny. Żadna jednak z powyższych charakterystyk nie jest w stanie uchronić jej przed doświadczeniem kruchości i zależności – jej córka jest opętana przez złego ducha. Uświadomię sobie, że żaden, nawet najwyższy status społeczny nie jest w stanie zabezpieczyć mnie przed zakusami złego. W jaki sposób radzę sobie z moją duchową niemocą?
  • I powiedział do niej [Jezus]: «Pozwól wpierw nasycić się dzieciom, bo niedobrze jest zabierać chleb dzieciom, a rzucać szczeniętom» (w. 27) Jezus, zazwyczaj tak bardzo delikatny wobec swoich rozmówców, zwłaszcza tych, którzy przychodzą do Niego prosić o pomoc, na pierwszy rzut oka wydaje się szorstko reagować na prośbę poganki: nie tylko, że odmawia, to jeszcze porównuje sytuację jej córki do sytuacji szczeniąt, czekających pod stołem, że coś im „skapnie z uczty”. W tekstach biblijnych nazwanie kogoś psem było obelgą (por. 1 Sam 17,43; Iz 56,10-11). Wydźwięku wypowiedzi Pana wydaje się nie zmieniać także fakt, iż używa On zdrobniałego wyrażenia „szczenięta” (gr. kyon – „pies”, kynarion – „szczeniak”). Warto jednak zwrócić uwagę, iż na początku Jezus mówi: „pozwól wpierw nasycić się dzieciom”. Rzeczownik „dziecko” (gr. teknon) w greckim tłumaczeniu Starego Testamentu, zwanym Septuagintą, niekiedy użyty jest w odniesieniu do Izraela (por. Iz 63,8-9). Ponadto dosyć często Izraelici jako wspólnota nazywani są „synami Bożymi” (por. Pwt 32,20; Ps 82,6). Zatem Jezus nie tyle odmawia pomocy kobiecie, co wykorzystuje jej prośbę do ukazania, że w pierwszym rzędzie przyniesiona przez Niego łaska zbawienia jest zaadresowana do tych, którzy od wieków są nosicielami Bożej obietnicy. Nie oznacza to jednak, że w dalszej kolejności także inne narody nie zostaną wybawione od zła, grzechu czy śmierci. W Liście do Rzymian Paweł napisze: „Bo ja nie wstydzę się Ewangelii, jest bowiem ona mocą Bożą ku zbawieniu dla każdego wierzącego, najpierw dla Żyda, potem dla Greka” (Rz 1,16). Czy modlę się, by Żydzi uznali Jezusa jako Zbawiciela?
  • Ona Mu odparła: «Tak, Panie, lecz i szczenięta pod stołem jedzą okruszyny po dzieciach» On jej rzekł: «Przez wzgląd na te słowa idź; zły duch opuścił twoją córkę». Gdy wróciła do domu, zastała dziecko leżące na łóżku; a zły duch wyszedł (w. 28-30) Przytoczone wyżej słowa Jezusa były dla kobiety, szukającej ratunku dla swojej córki, rzeczywistą próbą, z której wychodzi zwycięsko. Jako poganka o wysokim statusie społecznym mogła wzgardzić żydowskim wędrownym Cudotwórcą. A jednak tego nie czyni. Trudno ją posądzać o wiarę w Jezusa jako żydowskiego Mesjasza. To raczej miłość do córki sprawia, że mimo wszystko szuka ona argumentów, by przekonać Pana do wysłuchania jej prośby. W efekcie córka zostaje uwolniona. Oprócz łaski i mądrości Słowa, Bóg obdarza każdego człowieka sumieniem, które na miarę odebranego wychowania, nawet w kulturze czy religii niebiblijnej, pozwala odkryć podstawowe życiowe powinności (np. miłość i szacunek do bliźniego, poznawanie prawdy, szukanie sprawiedliwości). Kto nie poznał Ewangelii, a próbuje żyć wobec tych powinności, ma szansę wejścia w perspektywę zbawienia. Jaki jest mój stosunek do osób niepodzielających mojej wiary? Czy szanuję ich jako ludzi, stworzonych na obraz i podobieństwo Boże? Co robię, by mogli poznać Chrystusa?

Modlitwa w ciągu dnia

  • Panie Jezu, pozwól całemu światu poznać prawdę o Twojej miłości.