
2 Pobiegła więc i przybyła do Szymona Piotra oraz do drugiego ucznia, którego Jezus kochał, i rzekła do nich: «Zabrano Pana z grobu i nie wiemy, gdzie Go położono». 3 Wyszedł więc Piotr i ów drugi uczeń i szli do grobu. 4 Biegli obydwaj razem, lecz ów drugi uczeń wyprzedził Piotra i przybył pierwszy do grobu. 5 A kiedy się nachylił, zobaczył leżące płótna, jednakże nie wszedł do środka. 6 Nadszedł potem także Szymon Piotr, idący za nim. Wszedł on do wnętrza grobu i ujrzał leżące płótna 7 oraz chustę, która była na Jego głowie, leżącą nie razem z płótnami, ale oddzielnie zwiniętą w jednym miejscu. 8 Wtedy wszedł do wnętrza także i ów drugi uczeń, który przybył pierwszy do grobu. Ujrzał i uwierzył.
Przygotowanie
- W święto św. Jana, Apostoła i Ewangelisty, pochylamy się nad fragmentem Czwartej Ewangelii relacjonującym wydarzenia, które miały miejsce w poranek zmartwychwstania Chrystusa. Maria Magdalena, Piotr i Jan stają naprzeciwko tajemnicy pustego grobu. Zrozumiała w takiej sytuacji konsternacja stopniowo przeradza się w autentyczną wiarę. W chwili ciszy przygotuję moje serce na spotkanie ze Słowem.
Punkty do medytacji
- Pobiegła więc i przybyła do Szymona Piotra oraz do drugiego ucznia, którego Jezus kochał, i rzekła do nich: «Zabrano Pana z grobu i nie wiemy, gdzie Go położono» (w. 2) Pierwszego dnia po szabacie, w trakcie którego Jezus został ukrzyżowany, Maria Magdalena wczesnym rankiem przychodzi do Jego grobu. Na miejscu widzi odsunięty kamień, który miał zasłaniać wejście do środka (w. 1). Działając pod wpływem silnych emocji, kobieta biegiem (gr. trechei) udaje się do liderów uczniowskiej wspólnoty, uznając autorytet Piotra i bliskość Jana z Jezusem. Słowa, które do nich kieruje, nie wyrażają jeszcze wiary w zmartwychwstanie, lecz jedynie lęk przed ewentualną kradzieżą martwego ciała Pana. Zachowanie Marii pokazuje, jak wielka była dezorientacja uczniów w poranek wielkanocny, zanim objawiła się im prawda. Czy przeżywając moją codzienność próbuję dostrzegać głębszy sens wydarzeń, w których biorę udział? Gdzie szukam pomocy, gdy doświadczam wątpliwości w wierze?
- Wyszedł więc Piotr i ów drugi uczeń i szli do grobu (w. 3) Wiadomość przekazana przez Marię wyrywa uczniów z odrętwienia spowodowanego ostatnimi wydarzeniami i zmusza do natychmiastowego działania. Piotr, jako pierwszy pośród apostołów, przejmuje inicjatywę wyjścia z ukrycia, by zweryfikować niepokojące doniesienia. Obecność „drugiego ucznia” (gr. ho allos mathetes) jest kluczowa, gdyż prawo żydowskie dla potwierdzenia faktu wymagało świadectwa przynajmniej dwóch mężczyzn. Wyjście apostołów z Wieczernika symbolizuje początek drogi od lęku i zamknięcia ku otwartości na tajemnicę Boga. Czego dzisiaj najbardziej się obawiam? Czy stać mnie na skonfrontowania się z wolą Boga, który poprzez swoje słowo oraz różne znaki chce wyprowadzić mnie z wieczernika moich obaw?
- Biegli obydwaj razem, lecz ów drugi uczeń wyprzedził Piotra i przybył pierwszy do grobu (w. 4) Wspólny bieg apostołów obrazuje jedność Kościoła w poszukiwaniu prawdy, mimo różnic w wieku czy temperamencie. Fakt, że Jan wyprzedza Piotra, tłumaczy się zazwyczaj jego młodszym wiekiem oraz gorliwą miłością, która „ponagla”. Pośpiech oddaje napięcie emocjonalne w sercach uczniów oraz ich pragnienie jak najszybszego ujrzenia miejsca spoczynku Mistrza. Mimo że Jan dociera pierwszy, nie wchodzi do środka. Dostrzegamy tutaj dynamikę wiary, która czasem każe nam biec, a czasem cierpliwie czekać. Czy dostrzegam wartość zarówno działania, jak i spokojnego trwania na modlitwie? Do której z tych dwóch rzeczy Pan mnie dzisiaj szczególnie zaprasza?
- A kiedy się nachylił, zobaczył leżące płótna, jednakże nie wszedł do środka (w. 5) Wejścia do żydowskich grobowców były zazwyczaj niskie i wąskie, dlatego Jan musi się nachylić, by spojrzeć do środka. Dostrzega leżące płótna (gr. ta othonia), co jest pierwszym dowodem przeczącym teorii kradzieży – złodzieje raczej nie traciliby czasu na odwijanie ciała. Powstrzymanie się Jana od wejścia do grobu można zinterpretować jako wyraz szacunku dla starszeństwa i prymatu Piotra. Jan zatrzymuje się na progu tajemnicy, pozwalając, by to Piotr dokonał pełnej inspekcji. Jego postawa uczy pokory i respektowania hierarchii nawet w chwilach wielkiego wzburzenia. W jaki sposób badam autentyczność ewentualnego Bożego natchnienia? Czy mam kogoś (np. stały spowiednik, kierownik duchowy, osoba doświadczona w wierze), kto pomógłby mi zweryfikować moje rozumienie Najwyższego?
- Nadszedł potem także Szymon Piotr, idący za nim. Wszedł on do wnętrza grobu i ujrzał leżące płótna oraz chustę, która była na Jego głowie, leżącą nie razem z płótnami, ale oddzielnie zwiniętą w jednym miejscu (ww. 6-7) Piotr, mimo że przybywa drugi, bez wahania przekracza próg grobu, co pasuje do jego impulsywnego charakteru. Widok nienaruszonych płócien sugeruje, że ciało Pana nie zostało z nich wyjęte, lecz przeniknęło przez nie w cudowny sposób. Piotr staje się w tym momencie pierwszym świadkiem pustego grobu. Jego rola polega na stwierdzeniu faktów, które staną się fundamentem wiary rodzącego się Kościoła. Opis chusty (gr. sudarion) jest kluczowym argumentem przeciwko tezie o zbezczeszczeniu grobu przez rabusiów. Słowo „zwinięta” może sugerować, że zachowała ona kształt głowy, z której się osunęła. Ten z pozoru drobny szczegół jest milczącym, ale ważnym świadectwem nadprzyrodzonej Bożej interwencji. Czyjemu świadectwu zawdzięczam moją wiarę? Czy modlę się za tę osobę?
- Wtedy wszedł do wnętrza także i ów drugi uczeń, który przybył pierwszy do grobu. Ujrzał i uwierzył (w. 8) Ośmielony przez Piotra, Umiłowany Uczeń wchodzi do wnętrza grobu, by osobiście doświadczyć tej samej rzeczywistości. Jego reakcja jest natychmiastowa: widok pustych szat wystarcza mu, by w pełni uwierzyć. Czasownik „uwierzył” (gr. episteusen) oznacza, że Jan przyjął do wiadomości fakt zmartwychwstania, nie potrzebując widzieć samego Zmartwychwstałego. Oto rodzi się wiara paschalna, która opiera się na znakach, a nie na bezpośrednim spotkaniu. Jan staje się wzorem dla przyszłych pokoleń chrześcijan, którzy „nie widzieli, a uwierzyli” (J 20,29). Jakie wydarzenia z mojego życia potwierdzają, że Jezus żyje?
Modlitwa w ciągu dnia
- Będę powtarzał: „Panie Jezu, umacniaj moją wiarę w zmartwychwstanie, utwierdzaj mnie w ufności wobec świadectwa Kościoła i naucz odkrywać w codziennym życiu nawet najmniejsze przejawy Bożej prawdy”.
