Nie przeminie to pokolenie, aż się wszystko stanie (Łk 21,29-33)

Piątek XXXIV Tygodnia Zwykłego

Łk 21,29-33

29 I powiedział im przypowieść: «Spójrzcie na figowiec i na wszystkie drzewa. 30 Gdy widzicie, że wypuszczają pąki, sami poznajecie, że już blisko jest lato. 31 Tak i wy, gdy ujrzycie te wszystkie wydarzenia, wiedzcie, iż blisko jest królestwo Boże. 32 Zaprawdę, powiadam wam: Nie przeminie to pokolenie, aż się wszystko stanie. 33 Niebo i ziemia przeminą, ale moje słowa nie przeminą.

Przygotowanie

  • Będąc już w Jerozolimie, na tle pięknych zabudowań świątyni, Jezus zapowiada moment upadku tego miejsca oraz trudne wydarzenia, które będą poprzedzać Jego powtórne przyjście. Nie chce jednak, by uczniowie w nieświadomości oczekiwali na wypełnienie się Jego słów, lecz wzywa ich, by patrzyli na swoje życie przez pryzmat wiary, wyglądając wydarzeń zwiastujących Jego objawienie się w chwale na końcu czasów. Wyciszę moje serce, by słowo Pana mogło w nim wybrzmieć z całą swoją mocą.

Punkty do medytacji

  • I powiedział im przypowieść: «Spójrzcie na figowiec i na wszystkie drzewa. Gdy widzicie, że wypuszczają pąki, sami poznajecie, że już blisko jest lato (ww. 29-30) Cała stworzona rzeczywistość, mimo że nosi w sobie zranienie będące konsekwencją upadku pierwszych ludzi, jest dziełem Boga. Dlatego zachodzące w niej procesy nie są chaotyczne, lecz odbywają się według nadanych przez Stwórcę praw. Dzięki zmysłowi obserwacji oraz umiejętności wyciągania wniosków człowiek jest w stanie poznawać owe prawa, w tym cykl odradzającej się przyrody. Każdy mieszkaniec Palestyny czasów Jezusa wiedział, że wypuszczanie pąków przez drzewo figowe oznacza bliskość okresu letniego, czyli czasu żniw. Czy jestem świadomy, że otaczający mnie świat jest pierwszym świadectwem o Bogu, w którym ma swój początek? Czy kontempluję piękno przyrody jako odblask piękna samego Stwórcy?
  • Tak i wy, gdy ujrzycie te wszystkie wydarzenia, wiedzcie, iż blisko jest królestwo Boże (w. 31) Drzewo figowe pojawiło się już wcześniej w Ewangelii Łukasza, gdy Jezus mówił o konieczności nawrócenia i wydawania owoców wiary (por. Łk 13,6-9). Teraz powraca w kontekście zapowiedzi dotyczących powtórnego przyjścia Chrystusa. Jak zieleniejący figowiec zapowiada czas żniw, tak wydarzenia wcześniej wymienione przez Jezusa (por. 21,25-26) będą wskazywać na bliskość pełnego objawienia się królestwa Bożego. Powracając na ziemię, Syn Boży dokona sądu i odnowienia ludzkości, a wraz z nią całej stworzonej rzeczywistości. Czy patrzę na moją codzienność oczami wiary i próbuję rozeznać jej głębszy, zbawczy sens? Czy mam świadomość, że Bóg mówi do mnie także poprzez konkretne wydarzenia?
  • Zaprawdę, powiadam wam: Nie przeminie to pokolenie, aż się wszystko stanie (w. 32) Biblijna miara życia jednego pokolenia wynosi czterdzieści lat. Tyle między innymi wędrowało przez pustynię pokolenie Izraelitów wyprowadzonych przez Mojżesza z Egiptu (por. Lb 32,13). Zapowiadany przez Jezusa upadek Jerozolimy (por. Łk 21,5-6.24) będzie miał miejsce w roku 70, czyli ok. 40 lat od chwili wypowiedzianych przez Niego słów. Zburzenie miasta, wraz z największym skarbem starotestamentalnego Izraela – świątynią, będzie proroczym znakiem końca czasów. Można powiedzieć, że od tamtej chwili każde kolejne pokolenie chrześcijan żyje w czasach ostatecznych, oczekując powrotu Syna Człowieczego. W jaki sposób przygotowuję się na spotkanie z Chrystusem nadchodzącym „w obłoku z wielką mocą i chwałą” (21,27)?
  • Niebo i ziemia przeminą, ale moje słowa nie przeminą (w. 33) Stary Testament wielokrotnie podkreśla trwałość i niezawodność słowa Bożego, również w odniesieniu do przemijającej przyrody. Na przykład u Izajasza czytamy: „Trawa usycha, więdnie kwiat, lecz słowo Boga naszego trwa na wieki” (Iz 40,8; por. 51,6). Jezus wpisuje w tego rodzaju obrazowanie przekazywane przez siebie nauczanie. Wcześniej tych, którzy słuchają i wypełniają Jego słowa przyrównał do człowieka, który zbudował swój dom na skale (por. Łk 6,48). Nauka Pana jest niczym kotwica, która czyni niewzruszonym serce ucznia, doświadczającego życiowych nawałnic. Jego słowo jest również niesłabnącym źródłem nadziei w obliczu zbliżającej się paruzji. Przypomnę sobie te fragmenty Pisma Świętego, które w sposób szczególny pomogły mi doświadczyć Bożej miłości.

Modlitwa w ciągu dnia

  • „Panie Jezu, mów do mnie, mocą swojego słowa wzbudzaj we mnie pragnienie spotkania z Tobą na końcu czasów”.

Królestwo moje nie jest stąd (J 18,33b-37)

Uroczystość Jezusa Chrystusa, Króla Wszechświata

J 18,33-37

33 Wtedy Piłat powtórnie wszedł do pretorium, a przywoławszy Jezusa, rzekł do Niego: «Czy ty jesteś Królem żydowskim?» 34 Jezus odpowiedział: «Czy to mówisz od siebie, czy też inni powiedzieli ci o Mnie?» 35 Piłat odparł: «Czy ja jestem Żydem? Naród twój i arcykapłani wydali mi ciebie. Co uczyniłeś?» 36 Odpowiedział Jezus: «Królestwo moje nie jest z tego świata. Gdyby królestwo moje było z tego świata, słudzy moi biliby się, abym nie został wydany Żydom. Teraz zaś królestwo moje nie jest stąd». 37 Piłat zatem powiedział do Niego: «A więc jesteś królem?» Odpowiedział Jezus: «Tak, jestem królem. Ja się na to narodziłem i na to przyszedłem na świat, aby dać świadectwo prawdzie. Każdy, kto jest z prawdy, słucha mojego głosu».

Przygotowanie

  • W Uroczystość Jezusa Chrystusa Króla Wszechświata rozważamy fragment Janowej relacji o procesie Jezusa przed Piłatem. Będąc przepytywanym przez rzymskiego urzędnika, Pan ujawnia, że Jego królestwo nie jest tego świata. Otworzę się na prowadzenie Ducha Świętego, by mógł otworzyć przede mną skarbiec dzisiejszego Słowa.

Punkty do medytacji

  • Wtedy Piłat powtórnie wszedł do pretorium, a przywoławszy Jezusa, rzekł do Niego: «Czy ty jesteś Królem żydowskim?» (w. 33) We wcześniejszych fragmentach Czwartej Ewangelii niektórzy spośród Żydów kilkukrotnie odnoszą do Jezusa tytuł „króla” (por. J 1,49; 6,15; 12,13). W większości przypadków Jego królowanie rozumiane jest w kategoriach realizacji proroctw mesjańskich, według których Boży Pomazaniec ma znieść panowanie pogan i rządzić odrodzonym królestwem Izraela (por. Iz 11,1-9). Polityczny aspekt żydowskiego mesjanizmu szczególnie interesuje Piłata, który jako rzymski urzędnik ma stać na straży imperialnego porządku. Jakie wyobrażenia pojawiają się w moim sercu, gdy pomyślę, że Jezus jest królem?
  • Jezus odpowiedział: «Czy to mówisz od siebie, czy też inni powiedzieli ci o Mnie?» (w. 34). W typowy dla siebie sposób Jezus odpowiada pytaniem. Stawiając je, chce sprowokować Piłata, by spojrzał na Jego królowanie nie z perspektywy urzędnika, lecz człowieka, chce, by otworzył się na przyniesioną przez siebie prawdę. W moim życiu wielokrotnie słyszałem innych mówiących o Jezusie. Co z usłyszanych katechez, kazań czy homilii „przedarło się” do mojego serca? Czy mogę powiedzieć, że Jezus rzeczywiście jest moim królem?
  • Piłat odparł: «Czy ja jestem Żydem? Naród twój i arcykapłani wydali mi ciebie. Co uczyniłeś?» (w. 35) Piłat broni się przed wpuszczeniem prawdy o królowaniu Jezusa do swojego serca. Zasłania się Żydami, którzy przyprowadzili Jezusa do niego. Przypomnę sobie momenty, w których broniłem się przed wypłynięciem na głębię wiary. Jakie wymówki najczęściej znajdowałem? Co ze świadectwa Ewangelii o Jezusie jest mi najtrudniej przyjąć?
  • Odpowiedział Jezus: «Królestwo moje nie jest z tego świata. Gdyby królestwo moje było z tego świata, słudzy moi biliby się, abym nie został wydany Żydom. Teraz zaś królestwo moje nie jest stąd (w. 36) Jezus pośrednio potwierdza, że jest królem. Zaznacza jednak, że Jego panowanie diametralnie różni się od ziemskich monarchii. Nie polega bowiem ono na przemocy i zdobywaniu władzy nad kolejnymi narodami, lecz na komunii z Bogiem, której mogą doświadczyć ci wszyscy, którzy staną się Jego uczniami. We wcześniejszej rozmowie z Nikodemem Pan podkreślił, że by wejść do królestwa Bożego trzeba ponownie narodzić się z wody i Ducha, czyli w sposób sakramentalny zespolić swoje życie z Jego życiem (por. J 3,5). Czy mam świadomość, że poprzez chrzest święty stałem się dzieckiem Boga i dziedzicem Jego królestwa? Jak na co dzień dbam o moją jedność z Jezusem?
  • Piłat zatem powiedział do Niego: «A więc jesteś królem?» Odpowiedział Jezus: «Tak, jestem królem. Ja się na to narodziłem i na to przyszedłem na świat, aby dać świadectwo prawdzie. Każdy, kto jest z prawdy, słucha mojego głosu» (w. 37) Potwierdzając tym razem wprost, że jest królem, Jezus wskazuje na cel swojej ziemskiej egzystencji. Będąc odwiecznym Słowem (por. J 1,1-3), przyszedł na świat, by „dać świadectwo prawdzie”, to znaczy by ofiarując swoje życie na krzyżu za zbawienia świata, objawić, że „Bóg jest miłością” (por. 1 J 4,8-10). Kto otworzy swoje serce na tę prawdę, czyli przyjmie dar Bożej miłości objawionej w Synu Bożym, staje się Jego uczniem i żyje według Jego słowa. Jakie uczucia budzą się w moim sercu, gdy uświadamiam sobie, że mój Bóg jest miłością? W jaki sposób mogę dzisiaj zaświadczyć o tej prawdzie?

Modlitwa w ciągu dnia

  • „Panie Jezu, mój Królu i Zbawicielu, Tobie oddaję moje życie”.

Oto bowiem królestwo Boże pośród was jest (Łk 17,20-25)

Wspomnienie św. Marcina z Tours, Biskupa

Łk 17,20-25

20 Zapytany przez faryzeuszów, kiedy przyjdzie królestwo Boże, odpowiedział im: «Królestwo Boże nie przyjdzie w sposób dostrzegalny; 21 i nie powiedzą: „Oto tu jest” albo: „Tam”. Oto bowiem królestwo Boże pośród was jest». 22 Do uczniów zaś rzekł: «Przyjdzie czas, kiedy zapragniecie ujrzeć choćby jeden z dni Syna Człowieczego, a nie zobaczycie. 23 Powiedzą wam: „Oto tam” lub: „Oto tu”. Nie chodźcie tam i nie biegnijcie za nimi. 24 Bo jak błyskawica, gdy zabłyśnie, jaśnieje od jednego krańca widnokręgu aż do drugiego, tak będzie z Synem Człowieczym w dniu Jego. 25 Wpierw jednak musi wiele wycierpieć i być odrzuconym przez to pokolenie.

Przygotowanie

  • Rozważamy dzisiaj fragment pierwszej z dwóch mów eschatologicznych, jakie wypowiada Jezus w Ewangelii Łukasza (por. 17,22-37; 21,5-36). Wypowiadając się na temat rzeczy ostatecznych, Pan przygotowuje swoich uczniów na bolesny czas rozłąki, działalność fałszywych proroków i prześladowanie ze strony świata. Wyobrażę sobie siebie pośród pierwszych uczniów Jezusa. Podobnie jak oni wsłucham się z uwagą w Jego słowa.

Punkty do medytacji

  • Zapytany przez faryzeuszów, kiedy przyjdzie królestwo Boże, odpowiedział im: «Królestwo Boże nie przyjdzie w sposób dostrzegalny; i nie powiedzą: Oto tu jest albo: Tam. Oto bowiem królestwo Boże pośród was jest»” (ww. 20-21). Ówcześni Żydzi wierzyli, że do Boga należy cała stworzona rzeczywistość. Jednocześnie jednak spodziewali się, że pewnego dnia panowanie Boga przyjmie formę królestwa na wzór ziemskich monarchii. Jedni uważali, że wydarzy się to w z góry wyznaczonym przez Boga czasie, inni natomiast wiązali nadejście królestwa z wcześniejszym nawróceniem się całego Izraela. Jest bardzo prawdopodobne, że faryzeusze dowiedzieli się, iż Jezus zachęcał swoich uczniów, by modląc się prosili Ojca niebieskiego: „niech przyjdzie Twoje królestwo!” (Łk 11,2). Odpowiadając na pytanie faryzeuszy, Pan wyjaśnia, że królestwo Boże już teraz jest obecne pośród nich. Nie opiera się ono bynajmniej na armii, administracji ani na innych atrybutach ziemskich monarchii, lecz na obecności Syna Bożego, który jest „królem” (por. 19,38). Czy uznaję Jezusa za króla, któremu chce poddać całe swoje życie? Czy próbuję na co dzień dostrzegać znaki Jego panowania?
  •  „Do uczniów zaś rzekł: «Przyjdzie czas, kiedy zapragniecie ujrzeć choćby jeden z dni Syna Człowieczego, a nie zobaczycie” (w. 22). W kolejnym zdaniu Jezus przygotowuje uczniów na to, co ma się wydarzyć. Wprawdzie królestwo Boże należy łączyć z Jego przyjściem na świat, jednak swoją ostateczną formę osiągnie ono dopiero w przyszłości. Póki się to nie stanie, uczniowie będą musieli doświadczyć rozłąki z Panem, najpierw w chwili Jego męki, a następnie w momencie Jego powrotu do Ojca po zmartwychwstaniu. Oczekując na powtórne przyjście Jezusa na końcu czasów, wierzący będą musieli zmierzyć się z realiami dotkniętej grzechem rzeczywistości oraz ze złem, które będzie chciało ponownie przejąć ich serca. Wszystkie te trudne doświadczenia będą rodzić w ich sercach tęsknotę za Panem. Co dzisiaj jest moim największym cierpieniem? Z czym najbardziej sobie nie radzę? Opowiem o tym Chrystusowi.
  • Powiedzą wam: Oto tam lub: Oto tu. Nie chodźcie tam i nie biegnijcie za nimi. Bo jak błyskawica, gdy zabłyśnie, jaśnieje od jednego krańca widnokręgu aż do drugiego, tak będzie z Synem Człowieczym w dniu Jego” (ww. 23-24). W drugiej mowie eschatologicznej Jezus będzie przestrzegał uczniów: „Strzeżcie się, żeby was nie zwiedziono. Wielu bowiem przyjdzie pod moim imieniem i będą mówić: To ja jestem oraz: Nadszedł czas. Nie podążajcie za nimi!” (21,8). Pragnienie spotkania z powracającym w chwale Chrystusem, zwłaszcza w czasie wzmożonych prześladowań, będzie wykorzystywane przez fałszywych proroków. Historia chrześcijaństwa pokazuje, że praktycznie w każdym pokoleniu pojawiają się ci, którzy chcąc podporządkować sobie innych, w fałszywy sposób odczytują znaki lub przypisują sobie znajomość czasu powrotu Pana. Kto jest moim autorytetem w sprawach wiary? Czy zestawiam nauczanie „internetowych ewangelizatorów” z oficjalnym nauczaniem Kościoła? Czy pamiętam o tym, że mimo iż Jezus po swoim zmartwychwstaniu powrócił do Ojca, mogę spotkać Go na modlitwie, w Słowie, w sakramentach i we wspólnocie Kościoła?
  • Wpierw jednak musi wiele wycierpieć i być odrzuconym przez to pokolenie” (w. 25). W ostatnim zdaniu dzisiejszej perykopy Jezus powraca do czekających Go niebawem wydarzeń. On, Król i Mesjasz Izraela, zostanie odrzucony przez to pokolenie (por. 9,22). W słowach tych usłyszeć można echo starotestamentalnych opowiadań o Mojżeszu, który również jako przedstawiciel Boga Jedynego, wielokrotnie spotykał się z krytyką i odrzuceniem ze strony ludu, który prowadził ku Ziemi Obiecanej. Moja droga do zjednoczenia z Jezusem również prowadzi przez momenty trudnych doświadczeń. Uświadomię sobie, że cokolwiek nie miałoby się jeszcze trudnego wydarzyć, moją nadzieją jest zmartwychwstały Chrystus powracający w chwale.

Modlitwa w ciągu dnia

  • „Przyjdź Panie Jezu!”.

Niedaleko jesteś od królestwa Bożego

XXXI Niedziela Zwykła

Mk 12,28-34

28 Podszedł także jeden z uczonych w Piśmie, który się im przysłuchiwał, gdy rozprawiali między sobą. Widząc, że Jezus dobrze im odpowiedział, zapytał Go: «Które jest pierwsze ze wszystkich przykazań?» 29 Jezus odpowiedział: «Pierwsze jest: Słuchaj, Izraelu, Pan Bóg nasz jest jedynym Panem. 30 Będziesz miłował Pana, Boga swego, całym swoim sercem, całą swoją duszą, całym swoim umysłem i całą swoją mocą. 31 Drugie jest to: Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego. Nie ma innego przykazania większego od tych». 32 Rzekł Mu uczony w Piśmie: «Bardzo dobrze, Nauczycielu, słusznie powiedziałeś, bo Jeden jest i nie ma innego prócz Niego. 33 Miłować Go całym sercem, całym umysłem i całą mocą i miłować bliźniego jak siebie samego znaczy daleko więcej niż wszystkie całopalenia i ofiary». 34 Jezus, widząc, że rozumnie odpowiedział, rzekł do niego: «Niedaleko jesteś od królestwa Bożego». I nikt już nie odważył się Go więcej pytać.

Przygotowanie

  • Rozważamy dzisiaj wyjątkowy fragment Ewangelii Marka. Jezus zostaje zapytany przez pewnego uczonego w Piśmie o pierwsze ze wszystkich przykazań. Tym razem jednak nie jest to kolejna próba zdobycia dowodów przeciwko Rabbiemu z Nazaretu, lecz szczere poszukiwanie prawdy. Poszukujące serce człowieka spotyka mądrość wcielonego Słowa. W chwili ciszy przygotuję się na modlitwę dzisiejszą Ewangelią. Wzbudzę w sobie pragnienie dotknięcia przez zawartą w nim prawdę.

Punkty do medytacji

  • Podszedł także jeden z uczonych w Piśmie, który się im przysłuchiwał, gdy rozprawiali między sobą. Widząc, że Jezus dobrze im odpowiedział, zapytał Go: «Które jest pierwsze ze wszystkich przykazań?»” (w. 28). Uczony w Piśmie był świadkiem wcześniejszych rozmów Jezusa z faryzeuszami i zwolennikami Heroda (por. Mk 12,13-17) oraz saduceuszami (por. 12,18-27). Obydwie grupy przyszły do Niego, by pochwycić Go na słowie. Usiłowania te spełzły na niczym, gdyż Jezus bezbłędnie posłużył się zarówno zdrowym rozsądkiem jak i znajomością Pism. Uczony w Piśmie, widząc, że „dobrze im odpowiedział”, zadaje Mu pytanie, za którym kryje się szczere poznanie prawdy. Zwłaszcza w dzisiejszych czasach możemy zaobserwować przedziwną niezdolność ludzi do dialogu. Być może sami również wolimy zza barykady atakować ludzi inaczej niż my myślących, nie podejmując w ogóle próby rozmowy. Jezus wchodzący w dialog także ze swoimi przeciwnikami pokazuje nam, że przedstawienie swoich racji i próba wysłuchania „przeciwnika” jest skuteczną metodą dotarcia z prawdą do drugiego człowieka. Czy wiem, w co wierzę? Czy potrafię moją wiarę logicznie wytłumaczyć innym? Czy proszę Ducha Świętego, by prowadził mnie w jej spokojnym przedstawianiu?
  • Jezus odpowiedział: «Pierwsze jest: Słuchaj, Izraelu, Pan Bóg nasz jest jedynym Panem. Będziesz miłował Pana, Boga swego, całym swoim sercem, całą swoją duszą, całym swoim umysłem i całą swoją mocą” (ww. 29-30). Pytanie o najważniejsze przykazanie jest jak najbardziej uzasadnione. Według późniejszej tradycji rabinicznej w Prawie Mojżeszowym znajduje się aż 613 przykazań. Wskazanie najważniejszego z nich nie tylko pozwala ukierunkować wysiłek człowieka wierzącego na wypełnienie najbardziej zasadniczego zobowiązanie wobec Boga, lecz również może pomóc we właściwym zrozumieniu pozostałych przykazań. Odpowiadając na pytanie uczonego w Piśmie, Jezus cytuje fragment Księgi Powtórzonego Prawa (por. Pwt 6,4-5). To właśnie miłości Boga jest najważniejsza! Miłość wyrażona w każdym wymiarze naszego istnienia, obejmująca nas całych. Miłość, czyli coś więcej niż niewolnicze poddanie czy lęk przed karą wieczną. Przyjrzę się mojej relacji do Boga. Ile jest w niej miłości, a ile lęku? Czy odkryłem już, że Bóg pierwszy mnie umiłował?
  •  „Drugie jest to: Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego. Nie ma innego przykazania większego od tych” (w. 31). Z najważniejszym przykazaniem, jakim jest miłość Boga, Jezus łączu drugie – miłość bliźniego (por. Kpł 19,18). Obydwa przykazania stanowią esencję całego Prawa. Nie bez powodu tradycyjnie przedstawiamy tablice Dekalogu (pierwszych przykazań, jakie Izrael otrzymał do Boga na pustyni; por. Wj 20,2-17; Pwt 5,6-21) w ten sposób, że na jednej tablicy umieszczamy pierwsze trzy przykazania, czyli zobowiązania wobec Boga, a na drugiej pozostałe siedem, czyli zobowiązania wobec bliźniego. Jezus podkreśla, że dwóch przykazań miłości – Boga i bliźniego – nie da się od siebie oddzielić.  Ponadto całą resztę Prawa należy traktować jako rozwinięcie owych dwóch. W jaki sposób wyraża się moja miłość do bliźnich? Czy mam świadomość, że jej brak sprawia, że moje deklaracje miłości Boga stają się bez pokrycia? Czy w czasie modlitwy wracam do rozważania krzyża Chrystusa, by poznać miłość, którą zostałem obdarzony i do której zostałem powołany?
  • Jezus, widząc, że rozumnie odpowiedział, rzekł do niego: «Niedaleko jesteś od królestwa Bożego». I nikt już nie odważył się Go więcej pytać” (w. 34). Uczony w Piśmie dostrzegł mądrość zawartą w wypowiedzi Jezusa (ww. 33-34). Dlatego Pan chwali jego przenikliwość i stwierdza, że jest on niedaleko od królestwa Bożego. Już na samym początku swojego opisu publicznej działalności Jezusa ewangelista przytacza Jego słowa: „Czas się wypełnił i bliskie jest królestwo Boże. Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię!” (1,15). Przykład uczonego w Piśmie pokazuje nam, że poszukiwanie sensu objawienia Bożego zawartego w świętych pismach poprzez pryzmat osoby i nauczania Jezusa jest pewnym sposobem prowadzącym do otwarcia się na obecność i panowanie Boga. Warto jednak w tym kontekście zwrócić uwagę, iż Jezus nie mówi „wszedłeś do królestwa Bożego”, lecz „niedaleko jesteś”. Potrzebny jest bowiem jeszcze jeden krok. Otwarcie na mądrość Słowa przygotowuje nas na przyjęcie łaski, czyli życie sakramentalne. Tę dynamikę widzimy chociażby w trakcie każdej Mszy św., kiedy to zanim nastąpi Liturgia Eucharystyczna, Kościół podaje nam skarbiec Bożego objawienia. Czy opieram moje życie wiary na trzech filarach – słowie Bożym, liturgii i wspólnocie Kościoła?   

Modlitwa w ciągu dnia

  • „Panie Jezu, dziękuję ci za miłość, którą objawiłeś z wysokości krzyża”.

Z czym porównać królestwo Boże?

Wtorek XXX Tygodnia Zwykłego

Łk 13,18-21

18 Mówił więc: «Do czego podobne jest królestwo Boże i z czym mam je porównać? 19 Podobne jest do ziarnka gorczycy, które ktoś wziął i posiał w swoim ogrodzie. Wyrosło i stało się wielkim drzewem, tak że ptaki podniebne zagnieździły się na jego gałęziach». 20 I mówił dalej: «Z czym mam porównać królestwo Boże? 21 Podobne jest do zaczynu, który pewna kobieta wzięła i włożyła w trzy miary mąki, aż wszystko się zakwasiło».

Przygotowanie

  • Uzdrowienie w szabat kobiety, która od osiemnastu lat cierpiała na przypadłość nie pozwalającą jej wyprostować się (por. Łk 13-10-17), spotkało się z krytyką przełożonego synagogi. Odpowiadając na zarzuty, Jezus wskazał na fundamentalny sens szabatu, jakim jest celebracja Boga stworzyciela oraz życia, które powołuje On do istnienia. Po raz kolejny przeciwnicy Pana zostali zawstydzeni, zaś całą resztę zgromadzonych napełniła radość. W tym kontekście Jezus opowiada dwie przypowieści o królestwie Bożym. Stanę pośród słuchaczy Jezusa, otworzę swoje serce na prawdę objawioną w Jego słowach.

Punkty do medytacji

  • „Mówił więc: «Do czego podobne jest królestwo Boże i z czym mam je porównać?” (w. 18). Za chwilę Jezus opowie dwie przypowieści, za pomocą których ukaże naturę królestwa Bożego. Panowanie Boga wykracza poza ludzką ideę panowania, a w konsekwencji w wielu aspektach różni się od ziemskich królestw. Będąc tego świadomym, Jezus odwołuje się do obrazów zaczerpniętych z codziennego życia w ówczesnej Palestynie, by wskazać dwie ważne różnice. Czy na co dzień mam świadomość, że poprzez chrzest stałem się częścią królestwa Bożego? Jak ta świadomość rzutuje na moje wybory i postawy?
  • „Podobne jest do ziarnka gorczycy, które ktoś wziął i posiał w swoim ogrodzie. Wyrosło i stało się wielkim drzewem, tak że ptaki podniebne zagnieździły się na jego gałęziach»” (w. 19). Gorczyca, o której mówi Jezus, to prawdopodobnie „gorczyca czarna” (łac. Brassica nigra), roślina również dzisiaj spotykana w Izraelu (np. w okolicach Jeziora Galilejskiego). Wyrasta nawet do 4 m wysokości, a jej oleiste nasiona lubiane są przez ptaki, zaś mieszkańcy tamtych terenów wytłaczają z nich olej o ostrym smaku, podobnym do świeżo startego chrzanu. Na starożytnym Bliskim Wschodzie ziarnko gorczycy ze względu na swoje małe rozmiary było synonimem maleńkości (podobnie jak w naszej kulturze ziarnko maku). Jezus przyrównuje królestwo Boże do ziarnka gorczycy, by pokazać, że panowanie Boga, mimo że początkowo jest wręcz niezauważalne, ostatecznie osiągnie imponujące rozmiary. Gdy popatrzymy na historię Kościoła, który jest ziemskim ucieleśnieniem królestwa Bożego, zobaczymy, że z garstki uczniów, wywodzących się z jednego narodu, stał się on ponadnarodową wspólnotą, która stanowi duchowe schronienie dla ludzi z całego świata. Podobnie jest w życiu pojedynczych osób, które decydują się przyjąć wiarę w Chrystusa. Początkowo kroczenie za Zbawicielem może nie przynosić spektakularnych owoców, lecz z czasem trwanie w łasce, Słowie i wspólnocie uczniów sprawia, że wierzący odkrywa w sobie coraz większe pokłady dobra, które z pewnością nie jest jedynie wynikiem Jego pracy nad sobą, lecz darem, który w Jego serce złożył sam Bóg. Co robię z ziarnem zbawienia otrzymanym na chrzcie świętym? Czy pozwalam, by mogło ono we mnie wzrastać? Czy nie tracę nadziei w chwili duchowych niepowodzeń i z ufnością konsekwentnie daję się prowadzić Chrystusowi?
  • „Podobne jest do zaczynu, który pewna kobieta wzięła i włożyła w trzy miary mąki, aż wszystko się zakwasiło»” (w. 20). Zaczyn jest niewielką ilością surowego ciasta z poprzedniego wypieku, którą dodaje się do mąki, z której ma być wypieczony nowy chleb. Kobieta z Jezusowej przypowieści dodaje zaczyn do trzech miar mąki. Jedna „miara” jest odpowiednikiem ok. 15 l. Chodzi zatem o przynajmniej 45 l mąki. Ilość chleba w ten sposób powstałego byłaby wystarczająca, by nakarmić ponad 100 osób. Wielkości te nie są przypadkowe. Tym razem Pan chce pokazać, jaki wpływ na świat ma z pozoru niedostrzegalne królestwo Boże. Podobnie jak zaczyn przenika przygotowaną mąkę i sprawia, że staje się ona gotowa do wypieku, tak Jego uczniowie poprzez swoje życie z wiary sprawiają, że zmienia się również ich otoczenie. W innym miejscu uczniowie Pana zostają przyrównani do soli, której też nie potrzeba wiele, by spełniła swoją funkcję (por. Mt 5,13). Czy jestem „zaczynem” dla mojego otoczenia? Jakiego Chrystusa pokazuję moim życiem?

Modlitwa w ciągu dnia

  • „Panie Jezu, zmieniaj moje myślenie, niech coraz bardziej pasuje ono do objawionego przez Ciebie królestwa”.