Jego ręka stała się znów zdrowa

Poniedziałek XXIII Tygodnia Zwykłego

Łk 6,6-11

6 W inny szabat wszedł do synagogi i nauczał. A był tam człowiek, który miał uschłą prawą rękę. 7 Uczeni zaś w Piśmie i faryzeusze śledzili Go, czy w szabat uzdrawia, żeby znaleźć powód do oskarżenia Go. 8 On wszakże znał ich myśli i rzekł do człowieka, który miał uschłą rękę: «Podnieś się i stań na środku!» Podniósł się i stanął. 9 Wtedy Jezus rzekł do nich: «Pytam was: Czy wolno w szabat czynić coś dobrego, czy coś złego, życie ocalić czy zniszczyć?» 10 I spojrzawszy dokoła po wszystkich, rzekł do niego: «Wyciągnij rękę!» Uczynił to, i jego ręka stała się znów zdrowa. 11 Oni zaś wpadli w szał i naradzali się między sobą, jak mają postąpić wobec Jezusa.

Przygotowanie

  • W naszym ziemskim życiu nie brakuje trudnych doświadczeń, które niekiedy prowadzą nas na skraj zwątpienia i rozpaczy. Jest jednak ktoś, kto ma moc wyprowadzić nas z nawet największego mroku i ponownie przywrócić nadzieję. Wyciszę moje serce i przygotuję się na słuchanie Słowa.

Punkty do medytacji

  • „W inny szabat wszedł do synagogi i nauczał. A był tam człowiek, który miał uschłą prawą rękę” (w. 6). W czasie przesiedlenia babilońskiego Izraelici doświadczali głębokiej tęsknoty za Ziemią Obiecaną. Psalmista zarzekał się, że gotowy jest nawet utracić sprawność swojej prawicy, jeśliby tylko zapomniał o Jerozolimie, która wraz ze swą świątynią była symbolem zbawczej obecności Boga pośród Jego ludu (por. Ps 137,1.5). W tym kontekście człowiek z uschniętą prawą ręką z dzisiejszej Ewangelii może być obrazem kogoś, kto doświadczając trudów swojego życiowego położenia, utracił nadzieję i nie wierzy już więcej, że Bóg może przyjść mu na ratunek. Czy pielęgnuję w swoim sercu pamięć o Bożym działaniu w moim życiu? Czy wierzę, że Pan mnie nigdy nie opuszcza?
  •  „Uczeni zaś w Piśmie i faryzeusze śledzili Go, czy w szabat uzdrawia, żeby znaleźć powód do oskarżenia Go” (w. 7). Szabat miał być dniem poświęconym Bogu. Po tygodniu wytężonej pracy Izrael miał się zatrzymywać, by odnawiać w sobie dziękczynienie za Boże dzieło stworzenia i wyzwolenia. W tym świętym czasie uczeni w Piśmie i faryzeusze, czując się dotknięci wcześniejszymi pouczeniami Jezusa (por. 5,17-6,5), szukają pretekstu, by móc Go oskarżyć. Oddanie chwały Bogu zajmuje pragnienie zemsty. Czy pozwalam, by Jezus uwalniał mnie od błędnych przekonań? Jak przeżywam Dzień Pański? Czy tego dnia szczególnie dbam o czystość mojej intencji, gdy zbliżam się do Boga w modlitwie osobistej lub w zgromadzeniu liturgicznym?
  • „On wszakże znał ich myśli i rzekł do człowieka, który miał uschłą rękę: «Podnieś się i stań na środku!» Podniósł się i stanął” (w. 8). Jezus ponownie przenika myśli swoich oponentów (por. 5,22). Nie ma takiej przestrzeni w ludzkim sercu, która nie byłaby Mu znana. Jak dzisiaj wygląda moje wnętrze? Czy pozwalam, by Pan swoją łaską przenikał mnie całego i dotknął nawet najbardziej wstydliwych spraw?
  • „Wtedy Jezus rzekł do nich: Pytam was: Czy wolno w szabat czynić coś dobrego, czy coś złego, życie ocalić czy zniszczyć?” (w. 9). Pytanie zadane przez Jezusa ma poruszyć sumienia uczonych w Piśmie i faryzeuszy. Jest to stała metoda Boga, który poprzez swoje słowo chce dotrzeć do grzesznika. Tak było już w raju po upadku pierwszych ludzi (por. Rdz 3,8-13), tak też jest w moim życiu. Czy pozwalam się „przepytywać” słowom Pisma Świętego?
  • „I spojrzawszy dokoła po wszystkich, rzekł do niego: «Wyciągnij rękę!» Uczynił to, i jego ręka stała się znów zdrowa” (w. 10). Jezus uzdrawia uschniętą prawą rękę mężczyzny. W tekście greckim czytamy dosłownie „została przywrócona ręka jego”. Pan ma moc przywrócić człowiekowi utraconą nadzieję (patrz w. 6). Jego światło jest w stanie rozświetlić nawet najciemniejsze mroki ludzkiej egzystencji. Do czego dzisiaj Jezus mnie zachęca? Co chce we mnie odbudować?

W ciągu dnia

  • Będę dzisiaj powtarzał akt strzelisty: „Panie Jezu, chroń mnie przed utratą nadziei”.

Przyprowadzili Mu głuchoniemego

XXII Niedziela Zwykła

Mk 7,31-37

31 Znowu opuścił okolice Tyru i przez Sydon przyszedł nad Jezioro Galilejskie, przemierzając posiadłości Dekapolu. 32 Przyprowadzili Mu głuchoniemego i prosili Go, żeby położył na niego rękę. 33 On wziął go na bok, z dala od tłumu, włożył palce w jego uszy i śliną dotknął mu języka; 34 a spojrzawszy w niebo, westchnął i rzekł do niego: «Effatha», to znaczy: Otwórz się! 35 Zaraz otworzyły się jego uszy, więzy języka się rozwiązały i mógł prawidłowo mówić. 36 [Jezus] przykazał im, żeby nikomu nie mówili. Lecz im bardziej przykazywał, tym gorliwiej to rozgłaszali. 37 I przepełnieni zdumieniem mówili: «Dobrze wszystko uczynił. Nawet głuchym słuch przywraca i niemym mowę».

Przygotowanie

  • Za chwilę będę rozważał kolejny fragment Ewangelii Marka. Tym razem mowa będzie o cudownym uzdrowieniu głuchoniemego. Uświadomię sobie wszystkie moje braki, miejsca, w których potrzebuję Jezusowej interwencji. Pozwolę, by Duch Święty otworzył przede mną skarbiec dzisiejszego Słowa.

Punkty do medytacji

  • „Znowu opuścił okolice Tyru i przez Sydon przyszedł nad Jezioro Galilejskie, przemierzając posiadłości Dekapolu” (w. 31). Jezus w trakcie swej publicznej działalności jest w ciągłym ruchu. Jego pragnieniem jest dotrzeć z orędziem Dobrej Nowiny do jak największej ilości osób (por. 1,14-15). Czy jestem świadkiem Ewangelii? Czy potrafię dzielić się z innymi moją wiarą?
  • „Przyprowadzili Mu głuchoniemego i prosili Go, żeby położył na niego rękę” (w. 32). Nie po raz pierwszy w Ewangelii Marka ktoś dotknięty niemocą staje przed Jezusem dzięki pomocy innych osób (np. 1,32; 2,3-5). Droga wiary nigdy nie odbywa się w pojedynkę. Jej naturalnym kontekstem jest wspólnota braci, którzy nawzajem troszczą się o siebie, dając osobiste świadectwo i wspierających tych, którzy są w kryzysie. Podziękuję za te osoby, które pomogły mi spotkać Jezusa.
  • „On wziął go na bok, z dala od tłumu, włożył palce w jego uszy i śliną dotknął mu języka; a spojrzawszy w niebo, westchnął i rzekł do niego: «Effatha», to znaczy: Otwórz się!” (ww. 33-34). Tym razem cud dokonuje się „z dala od tłumu”, poprzez dotyk i słowo Pana. Uzdrowienie, które On przynosi, oprócz świadectwa i wsparcia wspólnoty zakłada osobiste z Nim spotkanie, przyzwolenie, by Jego łaska i słowo wniknęły do głębin ludzkiego serca. Z czego dzisiaj Jezus chce mnie uzdrowić? Czy pozwolę Mu się dotknąć?
  •   „Zaraz otworzyły się jego uszy, więzy języka się rozwiązały i mógł prawidłowo mówić” (w. 35). Wyobrażę sobie wielką radość głuchoniemego. Dzięki Jezusowi w końcu bez przeszkód może porozumiewać się z innymi, wyrażać swoje myśli i słuchać. Co przeszkadza mi w spotkaniu z drugim człowiekiem?
  • „[Jezus] przykazał im, żeby nikomu nie mówili. Lecz im bardziej przykazywał, tym gorliwiej to rozgłaszali” (w. 36). Jezus nie chce, żeby wieść o dokonywanych przez Niego uzdrowieniach zbyt szybko rozeszła się po ziemi Izraela. Ci, którzy doznają Jego mocy, zanim zaczną opowiadać o niej innym, mają najpierw do głębi poznać znaczenie otrzymanej łaski. Czas dawania świadectwa jeszcze nadejdzie. Czy proszę Ducha Świętego, by pomagał mi rozeznawać, co w danym momencie najbardziej może przysłużyć się Ewangelii?
  • „I przepełnieni zdumieniem mówili: «Dobrze wszystko uczynił. Nawet głuchym słuch przywraca i niemym mowę” (w. 37). Wszystko, co Pan czyni jest dobre. Jego działanie dotyka całego człowieka, na każdym poziomie egzystencji. Czy wierzę, że nie ma we mnie takiego braku, który nie mógłby być przez Jezusa naprawiony?

W ciągu dnia

  • Będę powtarzał dzisiaj w moim sercu: „Panie Jezu, przyjdź z łaską uzdrowienia, dotknij mnie i usuń moją niemoc”.

Dana Mi jest wszelka władza w niebie i na ziemi

Fot. Andriej Rublow, Trójca Święta (wikipedia)

Uroczystość Trójcy Świętej

Mt 28,16-20

16 Jedenastu zaś uczniów udało się do Galilei, na górę, tam gdzie Jezus im polecił. 17 A gdy Go ujrzeli, oddali Mu pokłon. Niektórzy jednak wątpili. 18 Wtedy Jezus podszedł do nich i przemówił tymi słowami: «Dana Mi jest wszelka władza w niebie i na ziemi. 19 Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. 20 Uczcie je zachowywać wszystko, co wam przykazałem. A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata».

Przygotowanie

  • Liturgia zabiera nas dzisiaj do Galilei, gdzie zmartwychwstały Jezus ukazuje się jedenastu apostołom, przekazując im misję czynienia uczniami wszystkich ludzi. Przyjmując chrzest w imię Trójcy Świętej, narody otrzymają szansę zjednoczenia swego życia ze Panem nieba i ziemi. Wyciszę swoje serce i w obecności Ducha Świętego otworzę się nad światło i moc Słowa.

Punkty do medytacji

  • „Jedenastu zaś uczniów udało się do Galilei, na górę, tam gdzie Jezus im polecił” (w. 16). Ostatnia scena Ewangelii spisanej przez apostoła Mateusza nieprzypadkowo ma miejsce w Galilei. W ten sposób bowiem opowiadana przez niego historia zatacza koło. W galilejskim Nazarecie Jezus dorastał (por. Mt 2,22-23). Tutaj miała inauguracja Jego publicznej działalności (por. 4,12-17; Iz 8,23; 9,1). Nad Jeziorem Galilejskim zostali powołani pierwsi uczniowie (por. Mt 4,18-22). W Wieczerniku Pan zapowiadał, że po zmartwychwstaniu spotka się z uczniami właśnie w Galilei: „Lecz gdy powstanę, udam się przed wami do Galilei” (26,32; por. 28,7.10). Galilea, miejsce rozpoczęcia misji żydowskiego Mesjasza, staje się punktem wyjścia dla głoszenia Dobrej Nowiny wobec całego świata. Czy są takie miejsca, które szczególnie wpisały się w moje życie wiary? Czy wracam do nich, przynajmniej myślami, by odnowić w sobie moje zjednoczenie ze Zbawicielem?
  • „A gdy Go ujrzeli, oddali Mu pokłon. Niektórzy jednak wątpili” (w. 17). Według Mateuszowej narracji zmartwychwstały Jezus najpierw ukazał się Marii Magdalenie i drugiej Marii, które o świcie pierwszego dnia tygodnia udały się do Jego grobu (por. 28,19). Ujrzawszy Pana kobiety oddały Mu pokłon. Podobnie postępują apostołowie. W obydwu przypadkach pojawia się grecki czasownik proskyneo („składać hołd komuś, padać na twarz przed kimś, kłaniać się z szacunkiem”), który podkreśla uznanie boskości Jezusa. Kłaniając się, apostołowie uznają Jego boską tożsamość i zwierzchniość nad nimi. Ewangelista jednak dodaje, że cześć z nich wątpi. Używa przy tym czasownika distadzo, za pomocą którego wcześniej opisał reakcje Piotra, który zawołany przez Pana kroczącego po wodach wzburzonego Jeziora Galilejskiego, początkowo wychodzi z łodzi i idzie po falach do Niego, jednakże po chwili, widząc szalejący żywioł, traci wiarę i zaczyna tonąć (por. 14,29-31). Niektórzy apostołowie w dalszym ciągu są przygnieceni doświadczeniem ostatnich dni i nie potrafią radować się ze spotkania. Co dzisiaj najbardziej zakłóca moją wiarę? Czego najbardziej się lękam?
  • „Wtedy Jezus podszedł do nich i przemówił tymi słowami: «Dana Mi jest wszelka władza w niebie i na ziemi” (w. 18). Widząc reakcję uczniów, Jezus mówi, że została Mu przekazana „wszelka władza w niebie i na ziemi”, czyli nad całą rzeczywistością. Bibliści zgodnie dostrzegają tutaj aluzję do wizji z Księgi Daniela mówiącej o królewskiej władzy Syna Człowieczego: „Powierzono Mu panowanie, chwałę i władzę królewską, a służyły Mu wszystkie narody, ludy i języki. Panowanie Jego jest wiecznym panowaniem, które nie przeminie, a Jego królestwo nie ulegnie zagładzie” (Dn 7,14; por. Mt 24,30; 26,64). Jezus nigdy nie pozbył się swej boskości, jednakże teraz sprawuje władzę nad wszechświatem także w swoim uwielbionym człowieczeństwie. Czy wierzę, że Syn Boży, Pan całego stworzenia, ma władzę także nad moją codziennością? Czy Jego władzy powierzam samego siebie oraz moich bliskich?
  • „Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Uczcie je zachowywać wszystko, co wam przykazałem. A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata” (ww. 19-20). Jezus Chrystus, Zbawiciel i Władca, przekazuje uczniom misję udzielania chrztu w imię Trójcy Świętej. W greckim tekście Ewangelii czytamy dosłownie „czyńcie uczniami wszystkie narody”. Nie chodzi zatem o siłowe wprowadzanie chrześcijaństwa, czy nawet o samo udzielanie chrztu, lecz przede wszystkim o wprowadzanie innych w bycie uczniem Syna Bożego. Uczeń Jezusa słucha Go (por. 17,5), uczy się od Niego jak żyć (por. 11,28-30), jak się modlić (por. 6,9-13) i jak stawać się umiłowanym synem Boga (3,17). Apostołowie mają zatem wprowadzać napotkanych ludzi w nowy styl życia. To trudne zadanie nie będzie zależało od ich zdolności czy pomysłowości, lecz oparte będzie na stałej obecności Zmartwychwstałego pośród nich. W czym przejawia się moje bycie uczniem Chrystusa? Czy wierzę, że od chwili chrztu świętego mieszka we mnie wszechpotężny Bóg, który może skutecznie mną się posługiwać?

Modlitwa w ciągu dnia

  • „Chwała Ojcu i Synowi, i Duchowi Świętemu, jak była na początku, teraz i zawsze i na wieki wieków. Amen”.

On zaświadczy o Mnie

Uroczystość Zesłania Ducha Świętego

J 15,26-27; 16,12-15

15 26 Gdy jednak przyjdzie Paraklet, którego Ja wam poślę od Ojca, Duch Prawdy, który od Ojca pochodzi, On zaświadczy o Mnie. 27 Ale wy też świadczycie, bo jesteście ze Mną od początku (…) 16 12 Jeszcze wiele mam wam do powiedzenia, ale teraz znieść nie możecie. 13 Gdy zaś przyjdzie On, Duch Prawdy, doprowadzi was do całej prawdy. Bo nie będzie mówił od siebie, ale powie wszystko, cokolwiek usłyszy, i oznajmi wam rzeczy przyszłe. 14 On Mnie otoczy chwałą, ponieważ z mojego weźmie i wam objawi. 15 Wszystko, co ma Ojciec, jest moje. Dlatego powiedziałem, że z mojego weźmie i wam objawi.

Przygotowanie

  • W Uroczystość Zesłania Ducha Świętego rozważamy dwa wybrane fragmenty Janowego opisu Ostatniej Wieczerzy, w których Jezus nakreśla przed uczniami rolę Ducha Świętego w dziele zbawienia. Wyciszę i przygotuję moje serca na spotkanie ze Słowem.

Punkty do medytacji

  • „Gdy jednak przyjdzie Paraklet, którego Ja wam poślę od Ojca, Duch Prawdy, który od Ojca pochodzi, On zaświadczy o Mnie” (w. 26). W poprzedzających wersetach Jezus, rysując przed uczniami czekającą ich przyszłość, zapowiada, że podobnie jak On sam, będą musieli zmierzyć się z nienawiścią ze strony świata (por. J 15,18-25), czyli tej części ludzkości, która odrzuca Boga. Nie będą oni jednak pozostawieni samym sobie, gdyż Pan po powrocie do Ojca pośle im Parakleta (gr. parakletos – „orędownik, rzecznik, pocieszyciel”). Ów Duch Prawdy spowoduje, że prawda o zwycięstwie Chrystusa nad śmiercią trwale naznaczy ich serca (por. 14,16-17), tak że będą mogli oprzeć się nienawiści ze strony świata. Duch Święty od chwili Chrztu św. jest obecny również w moim sercu, aby swoją mocą sprawić, by Ewangelia przestała być dla mnie tylko piękną teorią, a zaczęła być tętniącą życiem rzeczywistością. Jakie miejsce Duch Święty zajmuje w moim życiu wiary? Czy na co dzień otwieram się na Jego obecność i prowadzenie? Czy ćwiczę się w rozróżnianiu między natchnieniem pochodzącym od Niego, a pokusą narzucaną przez świat?
  • „Ale wy też świadczycie, bo jesteście ze Mną od początku” (w. 27). Uczniowie, towarzysząc Panu od pierwszych chwil Jego publicznej działalności, na własne oczy widzą czynione przez Niego cuda. Mają również stały dostęp do Jego nauczania, mogą zadawać Mu pytania, słuchać Jego wyjaśnień, czy po prostu cieszyć się Jego bliskością. To wszystko głęboko zapisze się w ich pamięci. I chociaż ich wiara będzie poddawana wielu próbom, to osobiste doświadczenie Syna Bożego będzie podstawą głoszonej przez nich Dobrej Nowiny. Do dzisiaj, wypowiadając słowa Credo, wyznajemy wiarę w „Jeden, święty, powszechny i APOSTOLSKI, Kościół”. Moje życie w Chrystusie w prostej linii wywodzi się do Apostołów. Nie wisi w „próżni ludzkich spekulacji”, lecz osadzone jest na konkrecie ich życia. Jakie światło pojawia się w moim sercu, gdy uzmysławiam sobie, że tych kilku mężczyzn, po ludzko patrząc, nieprzygotowanych do powierzonej ich misji, tak bardzo odmieniło swoim świadectwem losy świata? Czy dziękuję Bogu za Kościół?
  • „Jeszcze wiele mam wam do powiedzenia, ale teraz znieść nie możecie” (w. 12). Dotychczasowe nauczanie Jezusa dotyczyło przede wszystkim zbliżającej się godziny zbawienia. Dlatego nie wyczerpało całkowicie tematu Boga Ojca, czy Jego planów i przyszłości czekającej uczniów. Ci ostatni nie są jeszcze w tej chwili gotowi, by usłyszeć resztę. Na razie ich zadaniem jest spojrzenie na nadchodzące wydarzenia paschalne w świetle słów, które zarysowały ich znaczenie. Kroczenie drogą wiary przypomina wspinanie się na najwyższą górę. Nie od razu możliwe jest zdobycie wierzchołka, lecz konieczne jest docieranie do kolejnych baz, w których następuje regeneracja i akomodacja do zmieniających się warunków klimatycznych. Podobnie nie od pierwszych chwil bycia uczniem Jezusa wszystko staje się zrozumiałe. Trzeba przechodzenia od etapu do etapu, by łaska zbawienia stopniowo uświęcała kolejne dziedziny życia człowieka. Czy krocząc za Jezusem jestem pokorny i cierpliwy? Czy pozwalam, by moje upodobnienie się do Niego dokonywano się stopniowo i nie według moich wyobrażeń, lecz według Bożego planu?
  • „Gdy zaś przyjdzie On, Duch Prawdy, doprowadzi was do całej prawdy. Bo nie będzie mówił od siebie, ale powie wszystko, cokolwiek usłyszy, i oznajmi wam rzeczy przyszłe” (w. 13). W języku Czwartej Ewangelii termin „prawda” (gr. aletheia) oznacza przekazane przez Jezusa objawienie Ojca i Syna (np. 1,17; 3,21; 4,23). Duch Święty przedstawiany jest jako „Duch Prawdy” (por. 14,17; 15,26), ponieważ to właśnie On prowadzi uczniów do zrozumienia słów Pana. Zadaniem Ducha jest sprawienie, by Jezusowy przekaz wniknął w serca wierzących (por. 1 J 5,6). O tej wewnętrznej, duchowej znajomości Boga mówili starotestamentalni prorocy (por. Ez 36,27; Jr 31,33-34). Czy znam podstawowe prawdy wiary? Co robię, by je bardziej zrozumieć? Czy mam świadomość, że w tym procesie niezbędna jest asystencja Ducha Świętego?
  • „On Mnie otoczy chwałą, ponieważ z mojego weźmie i wam objawi. Wszystko, co ma Ojciec, jest moje. Dlatego powiedziałem, że z mojego weźmie i wam objawi” (ww. 14-15). Słowa „On Mnie otoczy chwałą”oznaczają, że Duch Święty doprowadzi uczniów do pełnego poznania majestatu Pana. Otoczenie Jezusa chwałą przez Ducha zbiega się z uwielbieniem Ojca przez Syna (por. 17,4) i uwielbieniem Syna przez Ojca (por. 17,1.5). Ojca i Syna łączy relacja całkowitej i ofiarnej miłości. Ojciec, wszystko co ma, oddaje Synowi (por. 16,15). Tak samo, Syn, wszystko, co ma, oddaje Ojcu, czego pełnym wyrazem jest ofiara krzyżowa. Wewnętrzne życie Boga, wieczna jedność życia i miłości, stanowi centrum Jezusowego objawienia. A Duch Święty sprawia, że owa niekończąca się wymiana miłości w Bogu zostaje poznana i doświadczona przez wierzących (por. Ga 4,6; Rz 8,15). Głównym zadaniem Ducha Świętego jest urzeczywistnianie Boskiej miłości w mojej rodzinie i we wspólnocie Kościoła. Obchodząc uroczystość upamiętniającą Jego pierwsze zstąpienie na Apostołów, zaproszę Go ponownie w moje życie, poproszę, by nie było w nim takiej przestrzeni, do której nie docierałoby Jego światło.

Modlitwa w ciągu dnia

  • Będę powtarzał w moim sercu słowa dzisiejszej sekwencji: „Przybądź, Duchu Święty, Ześlij z nieba wzięty Światła Twego strumień”.

Jeżeli chcę, aby pozostał, aż przyjdę, to cóż tobie do tego?

Sobota VII Tygodnia Wielkanocy

J 21,20-25

20 Piotr, obróciwszy się, zobaczył idącego za sobą ucznia, którego miłował Jezus, a który to w czasie uczty spoczywał na Jego piersi i powiedział: «Panie, któż jest ten, który Cię zdradzi?» 21 Gdy więc go Piotr ujrzał, rzekł do Jezusa: «Panie, a co z tym będzie?» 22 Odpowiedział mu Jezus: «Jeżeli chcę, aby pozostał, aż przyjdę, to cóż tobie do tego? Ty pójdź za Mną!» 23 Rozeszła się wśród braci wieść, że uczeń ów nie umrze. Ale Jezus nie powiedział mu, że nie umrze, lecz: «Jeśli Ja chcę, aby pozostał, aż przyjdę, to cóż tobie do tego?» 24 Ten właśnie uczeń daje świadectwo o tych sprawach, i on je opisał. A wiemy, że świadectwo jego jest prawdziwe. 25 Jest ponadto wiele innych rzeczy, których Jezus dokonał, a które gdyby je szczegółowo opisać, to sądzę, że cały świat nie pomieściłby ksiąg, jakie trzeba by napisać.

Przygotowanie

  • W przedostatnim dniu Okresu Wielkanocy rozważamy końcowy fragment Ewangelii Jana, w którym zmartwychwstały Jezus, powierzywszy Piotrowi urząd przewodzenia wspólnocie Kościoła, zapowiada trwałość świadectwa Umiłowanego Ucznia. Wzbudzę w sobie pragnienie przyjęcia Bożego słowa, pozwolę, by mocą Ducha Świętego przeniknęło mnie całego i umocniło moją więź z Chrystusem.

Punkty do medytacji

  • „Piotr, obróciwszy się, zobaczył idącego za sobą ucznia, którego miłował Jezus, a który to w czasie uczty spoczywał na Jego piersi i powiedział: «Panie, któż jest ten, który Cię zdradzi?»” (w. 20). W scenach następujących po zmartwychwstaniu Jezusa następuje odwrócenie schematu, który był widoczny w poprzednich fragmentach Czwartej Ewangelii z udziałem Piotra i Umiłowanego Ucznia. Ten ostatni, wg Tradycji Jan, brat Jakuba, po raz pierwszy zostaje wprost wymieniony dopiero w opisie Ostatniej Wieczerzy jako uczeń spoczywający na piersi Jezusa (por. J 13,23). Następnie pojawia się z matką Pana u stop krzyża (por. 19,25-27), z Piotrem przy pustym grobie (por. 20,2-10) i wreszcie w scenie ukazania się Zmartwychwstałego nad Jeziorem Tyberiadzkim (por. 21,7). We wszystkich tych epizodach Umiłowany Uczeń w jakiś sposób „wyprzedzał” Piotra. Tym razem idzie za Piotrem, który jako skruszony grzesznik otrzymujący polecenie przewodzenia Bożej owczarni, kroczy za Chrystusem (por. 21,19). Pan ustanawia zalążek struktury Kościoła, w którym wzajemnie przenikać się będą urząd i charyzmat. Dokonując nie do końca doskonałego podziału, można powiedzieć, że pośród uczniów Jezusa w każdym czasie są ci, którzy działając w sukcesji apostolskiej, będą odpowiedzialni za przekaz wiary oraz ci, którzy dzięki otrzymanym charyzmatom będą w szczególnej bliskości z Bogiem. Podział ten jest niedoskonały, ponieważ jedno nie musi wykluczać drugiego. Ważne jest jednak dostrzeżenie, że według Bożego zamysłu charyzmat ma być podporządkowany urzędowi, nawet jeśli ten ostatni potrzebuje pierwszego, by zachować swoją „świeżość”. Jak wygląda dzisiaj moja więź z Jezusem? Czy nie próbuję czasem Go wyprzedzać? Jak dbam o to, by w moim życiu wiary dogmat harmonijnie łączył się z żywą relacją do Zbawiciela?
  • „Gdy więc go Piotr ujrzał, rzekł do Jezusa: «Panie, a co z tym będzie?». Odpowiedział mu Jezus: «Jeżeli chcę, aby pozostał, aż przyjdę, to cóż tobie do tego? Ty pójdź za Mną!»” (ww. 21-22). Piotr, mimo swych ułomności, został przed chwilą niesamowicie wyróżniony przez Jezusa. Nic zatem dziwnego, że interesuje go los ucznia, który nie bez powodu w Czwartej Ewangelii określany zostaje jako umiłowany. Skoro od tej pory Piotr ma iść na przedzie, jakie będzie jego miejsce we wspólnocie uczniów? Odpowiedź Jezusa, jak to zresztą pokaże kolejny werset, wydaje się być zagadkowa. Jednakże patrząc z perspektywy roli, jaka została przeznaczona Piotrowi, wyraźnie nakreśla ona konieczność konsekwentnego kroczenia pasterza po krokach Pasterza. Piotr ma we wszystkim naśladować Jezusa, aż po męczeńską śmierć. Tylko wtedy nie sprzeniewierzy się swojej misji. Wobec kogo w moim życiu mam szczególny obowiązek przekazu wiary? Czy pamiętam o tym, że na tyle będę w stanie go wypełnić, na ile będę naśladował Chrystusa?
  • „Rozeszła się wśród braci wieść, że uczeń ów nie umrze. Ale Jezus nie powiedział mu, że nie umrze, lecz: «Jeśli Ja chcę, aby pozostał, aż przyjdę, to cóż tobie do tego?»” (w. 23). Słowa Jezusa o Umiłowanym Uczniu na różne sposoby będą rozumiane przez pozostałych uczniów. Cześć z nich, interpretując je dosłownie, będzie uważać, że zapowiadają one długie życia Jana, aż do momentu powtórnego przyjścia Chrystusa w dniu ostatecznym (por. 5,28-29; 6,39-40.54). Już jednak sam autor Ewangelii wyjaśnia, że Jezus nie powiedział, że Umiłowany Uczeń nie umrze, lecz że pozostanie. Które fragmenty Pisma Świętego jest mi najtrudniej zrozumieć? W jaki sposób próbuję temu zaradzić?
  • „Ten właśnie uczeń daje świadectwo o tych sprawach, i on je opisał. A wiemy, że świadectwo jego jest prawdziwe” (w. 24). Zapowiedziane przez Jezusa „pozostanie” Umiłowanego Ucznia” dotyczy trwałości danego przez niego świadectwa. Nawet jeśli przyjmiemy, że ostateczny tekst Czwartej Ewangelii nie wyszedł bezpośrednio spod ręki Jana, lecz jest dziełem bezimiennego redaktora, to nie ulega wątpliwości, że w swoich najbardziej fundamentalnych pokładach ma on swoje źródło w jego przepowiadaniu, które trwając kilkadziesiąt lat (apostoł zmarł ok. 100 r.), nie tylko przybrało utrwaloną formę, lecz jednocześnie jest przepowiadaniem najgłębiej ukazującym misterium Wcielonego Słowa (por. 1,1-14). Czy moje świadectwo o Jezusie jest prawdziwe? Czy odrzucam pokusę jego zniekształcania, tak, by w jakiś sposób ułatwiło mi życie?
  • „Jest ponadto wiele innych rzeczy, których Jezus dokonał, a które gdyby je szczegółowo opisać, to sądzę, że cały świat nie pomieściłby ksiąg, jakie trzeba by napisać” (w. 25). W ostatnich słowach Czwartej Ewangelii widzimy wielką pokorę jej autora. Mimo że jak powiedziane było powyżej, świadectwo Jana pozostaje do końca istnienia świata najbardziej pogłębionym ze wszystkich świadectw ewangelicznych, nie wyczerpuje ono całkowicie tematu duchowej prawdy objawionej w Jezusie Chrystusie. Jego odwieczne istnienie wraz z Ojcem i Duchem Świętym, wcielenie i dzieło odkupienia przekraczają możliwości poznawcze nie tylko jednego autora, lecz i wszystkich autorów świata. Słowo, które stało się Ciałem, w każdym pokoleniu odkrywa kolejne podkłady zawartej w Nim prawdy. Co robię, by jeszcze bardziej poznać prawdę o Jezusie? Czy pozwalam, by Jego nauczanie zapisane w Ewangeliach, nawet jeśli niektóre jego fragmenty znam na pamięć, ciągle mnie zaskakiwało i odświeżało moją wiarę?

Modlitwa w ciągu dnia

  • „Panie Jezu, dziękuję Ci za każde słowo, które kierujesz do mnie na kartach Pisma Świętego”.