Przywołał do siebie Dwunastu i zaczął rozsyłać ich po dwóch (Mk 6,7-13)

Przygotowanie

  • Odrzucenie przez mieszkańców Nazaretu (por. Mk 6,1-6) nie zatrzymuje Jezusa. Wręcz przeciwnie, w kolejnej perykopie Markowej Ewangelii Pan poszerza zakres swojej misji i po raz pierwszy posyła dwunastu apostołów. Dzieli się z nimi swoją mocą i udziela konkretnych wskazówek, które nakreślają charakter powierzonej im misji. Duchu Święty, przyjdź i otwórz moje serce na prawdę dzisiejszego Słowa.

Punkty do medytacji

  • Następnie przywołał do siebie Dwunastu i zaczął rozsyłać ich po dwóch. Dał im też władzę nad duchami nieczystymi (w. 7) Jezus inicjuje kolejny etap swojej misji, przekazując Dwunastu część swojej władzy i odpowiedzialności. Decyzja o wysłaniu ich „po dwóch” (gr. dyo dyo) nawiązuje do biblijnych zasad dotyczących wiarygodności świadectwa (por. Pwt 19,15). Zapewnia także apostołom wzajemne wsparcie w czekających na nich trudach. Pan pokazuje w ten sposób, że ewangelizacja nie jest zadaniem dla samotnych bohaterów, lecz misją realizowaną we wspólnocie (por. Dz 13,1-3; 15,39-40). Posyłani otrzymują od Jezusa „władzę nad duchami nieczystymi” (gr. eksusian ton pneumaton ton akatharton), gdyż częścią ich posługi będzie realna walka ze złem, która prowadzić będzie do duchowego wyzwolenia człowieka. Źródłem skuteczności uczniów nie będą ich osobiste talenty, lecz moc otrzymana od Mistrza. Pierwsze posłanie apostołów jest przygotowaniem przyszłej misji Kościoła, który w imieniu Jezusa będzie niósł dar zbawienia całemu światu. Ta misja jest aktualna także dzisiaj. Jak wygląda mój udział w głoszeniu Ewangelii współczesnemu światu? Czy mam świadomość, że ewangelizacja jest istotowo wpisana w moją chrześcijańską tożsamość?
  • i przykazał im, żeby nic z sobą nie brali na drogę prócz laski: ani chleba, ani torby, ani pieniędzy w trzosie. «Ale idźcie obuci w sandały i nie wdziewajcie dwóch sukien!» (ww. 8-9) Posyłając Dwunastu, Jezus daje im kilka wskazówek, które, mimo że mocno osadzone są w ówczesnych realiach, mają uniwersalne znaczenie. Słowa dotyczące wyposażenia na drogę są wezwaniem do całkowitego zaufania Bożej Opatrzności (por. 2 Kor 9,8-10; Flp 4,11-13). Zabranie jedynie „laski” (gr. he hrabdos) i pary „sandałów” (gr. to sandalion) upodabnia uczniów do Izraelitów wychodzących z Egiptu, którzy mieli być gotowi do niezwłocznego ruszenia w drogę bez zbędnego balastu (por. Wj 12,11). Zakaz posiadania „chleba” (gr. ho artos), „torby” (gr. he pera) i „pieniędzy” (gr. ho chalkos, dosł. „miedź”) oznacza, że apostołowie mają zależeć od gościnności napotkanych ludzi, co naturalnie stworzy okazję do budowania relacji (por. Dz 16,15; Rz 12,13; 3 J 5-8). Ascetyczny styl życia ma ich także zabezpieczyć przed ciężarem trosk doczesnych, aby nic nie spowalniało pilnej misji głoszenia Królestwa. Oprócz tego ubóstwo posłańców stanie się potężnym znakiem potwierdzającym prawdziwość ich głoszenia. Jezus uczy mnie dzisiaj, że skuteczność ewangelizacji nie zależy od bogactwa zgromadzonych środków, lecz od oparcia się na mocy Tego, który posyła. Popatrzę na moje zaangażowanie w głoszenie Ewangelii. Czy opiera się ono na słowie, które otrzymałem od Pana, czy może na czysto ludzkich strategiach?
  • I mówił do nich: «Gdy do jakiegoś domu wejdziecie, zostańcie tam, aż stamtąd wyjdziecie (w. 10) Jako że nie każda wioska żydowska dysponowała gospodą, utarło się przyjmowanie podróżnych w domach prywatnych. Jezusowe polecenie, by apostołowie zatrzymali się w jednym domu, aż wyjdą z danej miejscowości, zabezpiecza ich przed pokusą poszukiwania coraz to wygodniejszych warunków podczas misji. Ponadto wierność jednemu domostwu jest też wyrazem szacunku dla tych, którzy jako pierwsi otworzyli drzwi przed Ewangelią, nie traktując ich gościny jedynie jako przystanku do czegoś lepszego. W praktyce domy, w których zatrzymywali się pierwsi chrześcijańscy misjonarze, często stawały się domus ecclesiae, czyli miejscem gromadzenia się lokalnego Kościoła, między innym na Łamaniu Chleba. Głoszenie Ewangelii odbywa się w konkretnym miejscu i pośród konkretnych ludzi. W ten sposób Kościół przyjmuje swoją widzialną formę. Wzbudzę w sobie dziękczynienie za wspólnotę, w której Pan do mnie przemówił i pozwolił mi doświadczyć swojej miłości.
  • Jeśli w jakimś miejscu was nie przyjmą i nie będą was słuchać, wychodząc stamtąd, strząśnijcie proch z nóg waszych na świadectwo dla nich!» (w. 11) Apostołowie, podobnie jak ich Mistrz, nie zawsze będą spotykali się z życzliwością. Dlatego kolejna wskazówka dotyczy sytuacji, w której mieszkańcy danego miejsca ich „nie przyjmą” (gr. me dzeksetai). Symboliczny gest strząśnięcia prochu z nóg „na świadectwo dla nich” (gr. eis martyrion autois), zaczerpnięty został z żydowskiej tradycji. Ziemia Izraela była uważana za świętą (por. 2 Krl 5,17), dlatego po powrocie do kraju z podróży strząsano pył ze stóp jako znak oddzielenia się od świata pogańskiego. Strząsanie prochu z nóg przez apostołów będzie oznaczać całkowite odcięcie się od odpowiedzialności za los tych, którzy świadomie wybrali drogę niewiary (por. Mk 9,37). Misjonarz nie ma obowiązku przekonywać za wszelką cenę, lecz ma być jedynie wiernym zwiastunem Dobrej Nowiny. Słowo przypomina mi dzisiaj, że Ewangelia jest propozycją, która szanuje ludzką wolność, nawet jeśli wybór ten prowadzi do duchowej zguby. Czy mówiąc innym o Chrystusie, respektuję ich wolność i poglądy? Ile w mojej postawie jest świadectwa, a ile siłowego przekonywania?
  • Oni więc wyszli i wzywali do nawracania się. Wyrzucali też wiele złych duchów, a wielu chorych namaszczali olejem i uzdrawiali (ww. 12-13) Po posłaniu i otrzymaniu konkretnych wskazówek, Dwunastu po raz pierwszy rusza w drogę. Fundamentem ich głoszenia jest wzywanie do „nawracania się” (gr. metanoeo; dosł. „zmieniać myślenie”), czyli odwrócenia się od grzechu i zwrócenia się ku Bogu. Jako że wcześniej otrzymali od Jezusa władzę nad duchami nieczystymi (w. 7), ich posługa obejmuje także wyrzucanie „złych duchów” (gr. to daimonion) i „uzdrawianie” (gr. therapeuo). Powyższe dzieła Bożej mocy pokazują, że Bóg troszczy się o człowieka w sposób integralny, przynosząc ulgę zarówno jego zagubionej duszy, jak i cierpiącemu ciału. Używanie przez misjonarzy oleju w trakcie uzdrawiania chorych w przyszłości stanie się powszechną praktyką Kościoła (por. Jk 5,14). Działalność Jezusa i apostołów, koncentrowała się zarówno na głoszeniu Bożej prawdy, jak i dokonywaniu czynów objawiających Bożą moc. Schemat ten jest stale aktualny, także w dzisiejszym Kościele. Co mogę zrobić, by moja wiara jeszcze bardziej opierał się Słowie i łasce sakramentów?

Modlitwa w ciągu dnia

  • „Panie Jezu, dziękuję Ci za prawdę Ewangelii i łaskę sakramentów, mów do mnie i dotykaj mojego serca, bym coraz bardziej stawał się autentycznym świadkiem miłości, która zbawia świat”.

Przywołał do siebie tych, których sam chciał (Mk 3,13-19)

Przygotowanie

  • Jezus na chwilę opuszcza okolice Jeziora Galilejskiego i udaje się na górę, która będzie miejscem początku nowego etapu w Jego działalności. Pan powołuje do najbliższego grona swoich uczniów dwunastu mężczyzn, którzy staną się filarami przyszłej wspólnoty Kościoła, ludu Nowego Przymierza. Duchu Święty, przyjdź i napełnij moje serce, pomóż mi całym sobą wniknąć w dzisiejsze Słowo.

Punkty do medytacji

  • Potem wszedł na górę i przywołał do siebie tych, których sam chciał, a oni przyszli do Niego (w. 13) „Góra” (gr. to oros) w tradycji biblijnej symbolizuje miejsce objawienia Boga i intensywnej modlitwy. Tłem starotestamentalnym dla dzisiejszej perykopy jest pobyt Mojżesza i Izraelitów pod Górą Synaj, w trakcie którego Bóg objawił się hebrajczykom, zawarł z Nim przymierze i uczynił ich swoim ludem (Wj 19-24). Publiczna działalność Jezusa prowadzi do zawarcia nowego przymierza i powstania nowego ludu Bożego. Ewangelista podkreśla suwerenność Jezusowego wyboru (por. J 15,16), zaznaczając, że przywołał On do siebie tych, „których sam chciał” (gr. hus ethelen autos). Szczegół ten podkreśla, że powołanie do bycia Jego uczniem, zwłaszcza przeznaczonym do dzieła ewangelizacji, nie może być wynikiem ludzkiej kalkulacji, ani nie zależy od naszych zasług, lecz jest łaską, darmowo udzielaną przez Mistrza. Odpowiadając na wezwanie Jezusa, uczniowie „przyszli do Niego” (gr. apelthon pros auton). Użyty tu czasownik aperchomai pojawia się wcześniej w scenie powołania pierwszych uczniów (Mk 1,20) i nie oznacza jedynie fizycznego przemieszczania się w kierunku Pana, lecz również „odejście” od dotychczasowego sposobu życia. Przypomnę sobie moment, w którym po raz pierwszy usłyszałem w swoim sercu głos Boga. W jakich to było okolicznościach? Jak od tamtej pory zmieniło się moje życie?  
  • I ustanowił Dwunastu, aby Mu towarzyszyli, by mógł wysyłać ich na głoszenie nauki (w. 14) Ustanowienie „Dwunastu” (gr. dodeka) jest czytelnym sygnałem, że Jezus zakłada nowy Izrael, nawiązując symbolicznie do dwunastu pokoleń narodu pierwszego wybrania. Marek precyzyjnie określa podwójny cel tego wyboru. Pisze najpierw: „aby Mu towarzyszyli” (gr. hina osin met autu). Dosłownie fragment ten można przetłumaczyć jako „aby z Nim przebywali”. Bycie z Jezusem oznacza osobistą i intymną więź. Jest ona absolutnym fundamentem i warunkiem uczniostwa, szczególnie w kontekście głoszenia Dobrej Nowiny. Dalej Marek dodaje „aby mógł ich wysłać” (gr. hina apostelle autus). Użyty tutaj czasownik apostello, oznacza posyłać kogoś, kto będzie uosabiał autorytet posyłającego i przemawiał w jego imieniu. Dwunastu w przyszłości będzie reprezentować Chrystusa, w Jego imieniu przewodząc rodzącemu się Kościołowi. Ich pierwszym celem będzie „głoszenie nauki” (gr. keryssein). Kontynuując misję Jezusa, będą proklamować przybliżenie się królestwa Bożego (por. Mk 1,14-15). Popatrzę na moją więź z Jezusem. Czy opiera się ona na modlitewnym doświadczaniu Jego obecności? Czy realizując konkretne zadania wynikające z mojego życiowego powołania, najpierw wsłuchuje się w Jezusowe słowo?
  • i by mieli władzę wypędzać złe duchy (w. 15) Oprócz zadania głoszenia, Jezus wyposaża swoich wybranych w konkretną „władzę” (gr. eksusian) nad siłami ciemności (por. Mk 6,7.13). Wyrzucanie „złych duchów” (gr. ta daimonia) nie jest dodatkiem do ich misji, ale jej istotnym elementem. Posługa apostolska ma charakter realnej walki duchowej. Apostołowie otrzymują autorytet, który nie pochodzi z ich osobistych umiejętności, lecz jest bezpośrednią delegacją mocy samego Chrystusa, objawioną już na samym początku Jego publicznej działalności (Mk 1,23-28). Zdolność do egzorcyzmowania będzie uwalniać ludzi od najgłębszych zniewoleń oraz potwierdzać prawdziwość głoszonej przez nich nauki. Kolejne nasze upadki nie są bez konsekwencji dla naszego życia duchowego. Oprócz odrzucenia Bożej miłości zawsze wiążą się z konkretnym zranieniem naszego serca. Niekiedy przeradzają się poważną wadę, która tragicznie obciąża naszą codzienność. Chrystus w Kościele przynosi nam uwolnienie i uzdrowienia z popełnionego zła. Jaki jest dzisiejszy stan mojego serca? Czy mam kierownika duchowego lub przynajmniej stałego spowiednika, który towarzyszy mi w mojej walce duchowej?  
  • Ustanowił więc Dwunastu: Szymona, któremu nadał imię Piotr (w. 16) Ewangelista rozpoczyna wyliczanie imion apostołów od Szymona, co wyraźnie wskazuje na jego szczególne miejsce w ich gronie. Jezus nadaje mu nowe imię – Piotr (gr. Petros), co w języku greckim oznacza „skałę” (aram. kefa). Zmiana imienia w języku biblijnym wiąże się z nadaniem nowej tożsamości oraz wyznaczeniem niepowtarzalnej misji życiowej (por. Rdz 17,5.15; Rdz 32,28). Szymon Piotr przestaje być tylko galilejskim rybakiem, a staje się opoką, na której ma opierać się trwałość przyszłego Kościoła. Jak to zostaje podkreślone w dalszej części Ewangelii Marka, będzie on musiał jeszcze wiele się nauczyć, będzie miał swoje chwile słabości, lecz akt nadania mu nowego imienia i związanej z nim roli pozostanie nieodwołalną decyzją Boga. Nie da się odłączyć czyjejś tożsamości od życiowego powołania. Jedno i drugie są sposobem myślenia Boga o nas. Zgadzając się na Jego plan wobec nas, zgadzamy nie tylko na to, co w życiu mamy robić, ale i kim mamy być. Co dzisiaj mogę powiedzieć o mojej tożsamości? W jakim stopniu jest ona zsynchronizowana z moim codziennym życiem?
  • dalej Jakuba, syna Zebedeusza, i Jana, brata Jakuba, którym nadał przydomek Boanerges, to znaczy synowie gromu (w. 17) Kolejni na liście to bracia Jakub i Jan, synowie Zebedeusza, którzy wraz z Piotrem będą stanowić najbliższy krąg uczniów Jezusa. Otrzymują oni charakterystyczny przydomek Boanerges, czyli „Synowie Gromu” (gr. hyioi brontes), co trafnie charakteryzuje ich gwałtowny temperament. Ten nieco humorystyczny tytuł sugeruje ich wielką gorliwość, która będzie jeszcze wymagać oczyszczenia i ukierunkowania (por. Mk 9,38). Co ważne, Jezus nie odrzuca ich dynamicznej natury, lecz pragnie ją uświęcić i wykorzystać do odważnego głoszenia Ewangelii. Obecność braci w gronie apostołów pokazuje, że więzy krwi mogą zostać włączone w służbę Bożą, choć podlegają nowym, duchowym priorytetom. Czy znam moje cechy charakteru? W jakim stopniu byłbym w stanie opisać moją osobowość? Czy mam świadomość, że to kim jestem w moim człowieczeństwie, Bóg chce uświęcić swoim słowem i łaską?
  • dalej Andrzeja, Filipa, Bartłomieja, Mateusza, Tomasza, Jakuba, syna Alfeusza, Tadeusza, Szymona Gorliwego (w. 18) Dalsza część listy wymienia Andrzeja (brata Szymona Piotra), Filipa, Bartłomieja, Mateusza, Tomasza, Jakuba syna Alfeusza, Tadeusza oraz Szymona Gorliwego. Zestawienie tych imion ukazuje niezwykłą różnorodność grupy, w której obok siebie stają kolaborujący z Rzymem celnik Mateusz i żydowski nacjonalista Szymon. Po ludzku ich współpraca byłaby niemożliwa, ale przy Jezusie stają się braćmi. To dowód na to, że Ewangelia ma potężną moc jednoczenia ludzi ponad najgłębszymi podziałami społecznymi i światopoglądowymi. Wiele z tych postaci pozostaje w cieniu narracji ewangelicznej, co uczy nas, że w Kościele ważna jest wierność, a nie rozgłos. Podobnie jak to było w przypadku dwunastu apostołów, wspólnota Kościoła zawsze składała się z osób różniących się, niekiedy nawet bardzo, między sobą. Nierzadko owe różnice rodziły kłótnie i podziały. Czy potrafię zaakceptować fakt, że nie wszyscy w mojej wspólnocie parafialnej myślą tak jak ja? Czy mam świadomość, że najlepszym lekarstwem na podział jest ponowne zwrócenie się ku Chrystusowi?
  • i Judasza Iskariotę, który właśnie Go wydał (w. 19) Listę Dwunastu zamyka Judasz Iskariota, którego imię już na zawsze pozostanie obciążone tragicznym dopiskiem „który Go wydał” (gr. hos paredoken auton). Umieszczenie przyszłego zdrajcy w gronie najbliższych uczniów Pana pokazuje dobitnie, że bliskość z Nim oraz otrzymanie wielkich darów duchowych wcale nie gwarantuje wierności ani świętości. Judasz był pełnoprawnym apostołem, powołanym z miłości, co czyni jego późniejszy upadek jeszcze bardziej dramatycznym i bolesnym. Wewnątrz Kościoła od samego początku istniał dramat wolnej woli i realna możliwość odrzucenia łaski. Dotyczy to również mojego życia. Dlatego ponownie na nie spojrzę, by uświadomić sobie ogrom łaski i dobra, które otrzymałem od Najwyższego. Na ile pozwalam, by to obdarowanie pracowało we mnie na co dzień i przynosiło owoce?

Modlitwa w ciągu dnia

  • „Panie Jezu, mów do mnie, przywołuj mnie do siebie, pokaż mi piękno mojego powołania”.

Lecz kto wytrwa do końca, ten będzie zbawiony (Mt 10,17-22)

Przygotowanie

  • Dzisiejsze święto upamiętniające męczeństwo św. Szczepana wydaje się zakłócać pełny radości i nadziei nastrój Bożego Narodzenia. Rozważany przez nas fragment Ewangelii Mateusza rzuca światło na problem odrzucenia przez świat Dobrej Nowiny i tych, którzy ją głoszą. Jezus jest całkowicie uczciwy wobec swoich uczniów. Zapowiada czekające ich prześladowanie, lecz jednocześnie daję niezwykłe obietnice tym, którzy będą chcieli pozostać mu wierni. Duchu Święty, prowadź mnie w dzisiejszej modlitwie Słowem.

Punkty do medytacji

  • Miejcie się na baczności przed ludźmi! Będą was wydawać sądom i w swych synagogach będą was biczować (w. 17) Jezus poucza Dwunastu, aby zachowywali czujność i zdrowy realizm w kontaktach z innymi ludźmi. Nie chodzi Mu bynajmniej o nienawiść, lecz o mądrą ostrożność wobec zła, które może dominować w człowieku. Głoszenie Ewangelii będzie spotykać się z instytucjonalnym sprzeciwem ze strony oficjalnych struktur żydowskich, jakimi są sądy religijne. Biczowanie w synagogach to zapowiedź fizycznego cierpienia, które stanie się udziałem uczniów wiernych Mistrzowi. Pójście za Nim wiązać się będzie z wysokim kosztem. Jakie zadanie Pan przeznaczył mi w głoszeniu Ewangelii? Czy wypełniając je, spotkałem się z krytyką lub odrzuceniem?
  • Nawet przed namiestników i królów będą was prowadzić z mego powodu, na świadectwo im i poganom (w. 18) Konflikt z powodu wiary wykroczy poza ramy religijne i dotknie sfery władzy świeckiej oraz wielkiej polityki. Co ważne, stawanie przed pogańskimi namiestnikami i królami nie będzie rodzajem porażki, lecz okazją do złożenia ważnego świadectwa (gr. martyrion). Paradoksalnie, apostołowie w kajdanach staną się wolnymi głosicielami Prawdy przed możnymi tego świata, którzy inaczej nie usłyszeliby Ewangelii. Dobra Nowina o zbawieniu w Chrystusie będzie docierać do narodów pogańskich często poprzez krew męczenników. W jaki sposób mogę zaangażować się w ewangelizację społeczności, w której przyszło mi żyć? Czy wiąże się to z koniecznością rezygnacji lub ofiary?
  • Kiedy was wydadzą, nie martwcie się o to, jak ani co macie mówić. W owej bowiem godzinie będzie wam poddane, co macie mówić, gdyż nie wy będziecie mówili, lecz Duch Ojca waszego będzie mówił przez was (ww. 19-20) Naturalną reakcją człowieka na bezpośrednie zagrożenie życia jest paraliżujący lęk o to, jak się obronić. Jezus jednak kategorycznie zakazuje uczniom martwić się o formę i treść obrony w obliczu prześladowań. Mają zaufać Opatrzności. Obietnica „będzie wam poddane” wskazuje na natychmiastową i nadprzyrodzoną pomoc płynącą w decydującym momencie. Uczeń w chwili próby stanie się narzędziem, za pomocą którego będzie przemawiał sam Duch Ojca (gr. to pnauma tu patros). Świadectwo męczenników nie będzie ludzkim krzykiem rozpaczy, lecz autorytatywnym głosem samego Boga. Jak dzisiaj wygląda moja relacja z Duchem Świętym? Czy jestem otwarty na Jego natchnienia, zwłaszcza w odniesieniu do bycia świadkiem Chrystusa?
  • Brat wyda brata na śmierć i ojciec syna; dzieci powstaną przeciw rodzicom i o śmierć ich przyprawią (w. 21) Nienawiść do Ewangelii stanie się w niektórych sercach silniejsza niż naturalna miłość do własnego brata czy dziecka. Wydanie na śmierć członków rodziny to szczyt zdrady, który rani o wiele mocniej niż jakikolwiek wyrok obcego sędziego. Miecz Słowa Bożego będzie przecinać więzy krwi, bezlitośnie odsłaniając prawdę o tym, co dla kogo jest wartością najważniejszą. Uczniowie zatem mają być gotowi na osamotnienie i odrzucenie nawet tam, gdzie teoretycznie powinni czuć się najbezpieczniej. Czy mogę powiedzieć, że życie mojej rodziny oparte jest na fundamencie wiary? Jakie przejawia się to na co dzień?
  • Będziecie w nienawiści u wszystkich z powodu mego imienia. Lecz kto wytrwa do końca, ten będzie zbawiony (w. 22) Jedynym, ale i wystarczającym powodem powszechnej wrogości, z jaką spotykać się będą uczniowie, będzie wyznawane przez nich imię „Jezus”. Zapowiedź totalnego odrzucenia ze względu na wiarę brzmi przerażająco… Dlatego Jezus kończy swoją wypowiedź potężną i pełną nadziej obietnicą. Kto wytrwa do końca, czyli będzie wierny aż do ostatniego tchnienia męczeństwa, będzie zbawiony (gr. sothesetai). Mówiąc inaczej, kluczem do bram nieba w obliczu ziemskiego piekła prześladowań będzie cnota wytrwałości. Czy pielęgnuje w sobie konsekwencję i wytrwałość w wierze? Jakie myśli i uczucia rodzą się we mnie, gdy uświadamiam sobie Chrystusową obietnicę zbawienia?

Modlitwa w ciągu dnia

  • Będę powtarzał: „Panie Jezu, spraw, bym w chwili odrzucenia ze względu na moją wiarę stawał się żywym tabernakulum objawiającym moc Trójcy Świętej”.

Proście więc Pana żniwa, żeby wyprawił robotników na swoje żniwo (Łk 10,1-9)

Święto Świętych Cyryla, Mnicha, i Metodego, Biskupa, Patronów Europy

Łk 10,1-9

1 Następnie wyznaczył Pan jeszcze innych siedemdziesięciu dwu i wysłał ich po dwóch przed sobą do każdego miasta i miejscowości, dokąd sam przyjść zamierzał. 2 Powiedział też do nich: «Żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało; proście więc Pana żniwa, żeby wyprawił robotników na swoje żniwo. 3 Idźcie! Oto posyłam was jak owce między wilki. 4 Nie noście ze sobą trzosa ani torby, ani sandałów; i nikogo w drodze nie pozdrawiajcie. 5 Gdy wejdziecie do jakiegoś domu, najpierw mówcie: Pokój temu domowi. 6 Jeśli tam mieszka człowiek godny pokoju, wasz pokój spocznie na nim; jeśli nie, powróci do was. 7 W tym samym domu zostańcie, jedząc i pijąc, co będą mieli: bo zasługuje robotnik na swoją zapłatę. Nie przechodźcie z domu do domu. 8 Jeśli do jakiegoś miasta wejdziecie i przyjmą was, jedzcie, co wam podadzą; 9 uzdrawiajcie chorych, którzy tam są, i mówcie im: Przybliżyło się do was królestwo Boże.

Przygotowanie

  • W święto świętych Cyryla i Metodego, patronów Europy, Kościół zaprasza nas do rozważenia Łukaszowego opowiadania o posłaniu przez Jezusa siedemdziesięciu dwóch uczniów. Ich misja będzie nie tylko rozszerzeniem zadania zleconego wcześniej dwunastu apostołom, lecz również stanie się modelem misyjnej działalności Kościoła. Duchu Święty, uzdolnij moje serce do przyjęcia dzisiejszego Słowa.

Punkty do medytacji

  • Następnie wyznaczył Pan jeszcze innych siedemdziesięciu dwu i wysłał ich po dwóch przed sobą do każdego miasta i miejscowości, dokąd sam przyjść zamierzał (w. 1) Przemierzając kilometry dzielące Go od Jerozolimy, Jezus kolejny raz wybiera spośród swoich uczniów tych, których pośle z konkretnym zadaniem. Za pierwszym razem, jeszcze w Galilei, posłał dwunastu apostołów, by głosili królestwo Boże i uzdrawiali chorych (por. Łk 9,1-6). Ich misja skierowana była do Żydów zamieszkujących galilejskie miejscowości. Podkreślała to między innymi liczba „dwanaście” (gr. dodeka), która jest liczbą pokoleń potomków Izraela. Obecnie, w trakcie przemarszu przez Samarię (por. 9,52), Jezus posyła siedemdziesięciu dwóch (gr. hepdomekonta dyo) uczniów, co ponownie ma wymiar symboliczny. Tyle bowiem wg ST było nieżydowskich narodów świata (por. Rdz 10; Wj 1,5; Pwt 32,8). Druga grupa posłanych symbolizuje uniwersalny zasięg mesjańskiej działalności Syna Człowieczego, który przyszedł na świat, by przynieść zbawienia każdemu człowiekowi (por. Łk 2,30-32). Czy modlę się w intencji misji oraz dzieł ewangelizacyjnych Kościoła? W jaki inny sposób mogę przyczynić się do głoszenia Ewangelii?
  • Powiedział też do nich: «Żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało; proście więc Pana żniwa, żeby wyprawił robotników na swoje żniwo (w. 2) Siedemdziesięciu Dwóch otrzymuje od Jezusa kilka konkretnych wskazań. Pierwsze dotyczy modlitwy o „robotników” (gr. ergatai), którzy będą wysłani na „wielkie żniwo” (gr. therismos polus). To ostatnie wyrażenie przywołuje na myśl przypowieść o siewcy, gdzie ziarno Słowa rzucone na żyzną ziemię wydało plon stokrotny (por. 8,8). Pobrzmiewa w nim również echo obfitego połowu ryb (por. 5,6-10). Tytuł „Pan” (gr. Kyrios) w tym miejscu odnosi się do samego Boga Ojca, który porusza serca ludzi, by poszli za Synem (por. J 10,27-30). To On uprawia krzew winny, jakim jest Syn, a którego latoroślami są wierzący (15,1). W tym samym duchu napisze Paweł Apostoł: „Otóż nic nie znaczy ten, który sieje, ani ten, który podlewa, tylko Ten, który daje wzrost – Bóg” (1 Kor 3,7). Dzieło zbawienia, jest dziełem samego Boga Ojca. Podkreślenie tej prawdy, zarówno przez samego Jezusa, jak i apostołów, jest konieczne, by uchronić przyszłych głoszących przed pokusą uważania siebie za właścicieli Prawdy. W kontekście powołań trzeba pamiętać, że skuteczność wszelkich strategii ich budzenia ostatecznie zależy od Boga Ojca. Stąd modlitwa o wyprawienie robotników na żniwo winna być zawsze pierwsza. Jak często modlę się o nowe powołania? Czy świadomie odrzucam pokusę traktowania mojej posługi w dziele ewangelizacji jako sposobu na budowanie własnej pozycji?
  • Idźcie! Oto posyłam was jak owce między wilki (w. 3) Podkreśliwszy, że zarówno los żniwa jak i samych żniwiarzy jest w rękach samego Boga Ojca, Jezus posyła Siedemdziesięciu Dwóch. W zapisie Jego wypowiedzi użyty został grecki czasownik apostello, który siłą rzeczy budzi skojarzenie z gronem dwunastu apostołów. Mimo że Siedemdziesięciu Dwóch w przyszłym Kościele nie będzie wypełniać identycznej roli co Dwunastu, oni także będą reprezentować samego Jezusa, działać w Jego mocy. Będą niejako uobecniać Jego samego wszędzie tam, dokąd dotrą. Ponadto, przychodząc do kolejnych miejscowości, Siedemdziesięciu Dwóch będzie jak owce między wilkami (gr. lykos), czyli będą zderzać się z odrzuceniem, a nawet prześladowaniem. Taki był los starotestamentalnych proroków, taki jest los samego Jezusa, a w przyszłości wszystkich tych, którzy będą głosić Ewangelię. Czy odrzucam pokusę tzw. świętego spokoju i w konfrontacji ze światem zdecydowanie trzymam się Chrystusowej nauki? W jakich sytuacjach lub wobec jakich ludzi najtrudniej jest mi być wiernym Panu?
  • Nie noście ze sobą trzosa ani torby, ani sandałów; i nikogo w drodze nie pozdrawiajcie” (w. 4) Podobne polecenie otrzymali wcześniej apostołowie (por. 9,3). Głosząc Dobrą Nowinę mają zdać się na Bożą opatrzność. Na tym między innymi będzie opierać się wyrazistość i skuteczność ich świadectwa. Podczas gdy ludzie nieznający Ewangelii szukają zabezpieczenia w rzeczach tego świata, posłani wiedzą, że ich zabezpieczeniem jest miłość i obecność Tego, który ich posłał. Zakaz pozdrawiania w drodze wiąże się z panującym w starożytności zwyczajem uroczystych i rozbudowanych powitań, które siłą rzeczy za każdym razem zajmowały trochę czasu. W ST Elizeusz, posyłając Gechaziego, by uzdrowił syna Szunemitki, powiedział: „Przepasz biodra, weź laskę moją w dłoń, a idź! Jeżeli spotkasz kogoś, nie pozdrawiaj go; a jeżeli ktoś ciebie pozdrowi, nie odpowiadaj mu” (2 Krl 4,29). Podobnie jak zadanie powierzone Gechaziemu, misja Siedemdziesięciu Dwu jest pilna i niecierpiąca zwłoki. Dlatego z ich życia powinno być usunięte to wszystko, co odwraca uwagę od głoszenia. Jaki jest mój stosunek do dóbr materialnych? Czy odnajdując w sobie powołanie do głoszenia Chrystusa, rezygnuję z tego, co mnie rozprasza lub powstrzymuje?
  • Gdy wejdziecie do jakiegoś domu, najpierw mówcie: Pokój temu domowi. Jeśli tam mieszka człowiek godny pokoju, wasz pokój spocznie na nim; jeśli nie, powróci do was” (ww. 5-6) Życzenie komuś pokoju (gr. eirene, hebr. szalom) jest w swej istocie powierzeniem go Bożej opiece, włącznie z wybawieniem od zła i grzechu. Błogosławieństwo pokoju zostało wyrażone przez aniołów w chwili narodzenia się Mesjasza: „Chwała Bogu na wysokościach, a na ziemi pokój ludziom, w których sobie upodobał” (Łk 2,14). Pojawi się także w trakcie królewskiego wjazdu Jezusa do Jerozolimy: „Błogosławiony Król, który przychodzi w imię Pańskie. Pokój w niebie i chwała na wysokościach” (19,38). Ukazując się apostołom po swoim zmartwychwstaniu, Jezus powie: „Pokój wam!” (24,36). Zatem „pokój”, którym pozdrawiają posłani przez Jezusa związany jest ze zbawieniem, które gwarantuje Jego obecność. Kto poprzez wiarę z Nim złączył swoje życie, niesie owe błogosławieństwo wszędzie tam, gdzie sam dociera. Jezus chce bym był błogosławieństwem dla bliźnich. Jakie uczucia budzą się we mnie, gdy to sobie uzmysławiam? Jak reagują inni na moją obecność?
  • W tym samym domu zostańcie, jedząc i pijąc, co będą mieli: bo zasługuje robotnik na swoją zapłatę. Nie przechodźcie z domu do domu” (w. 7) W kolejnej wskazówce Pan zachęca uczniów, by podobnie jak On, korzystali z każdej sposobności, aby budować więź z bliźnimi, także poprzez wspólnotę stołu. Ucztowanie Jezusa z grzesznikami gorszyło uczonych w Piśmie i faryzeuszy, którzy swoją obecnością „zaszczycali” jedynie tych, którzy w ich mniemaniu byli jej godni. Jezus natomiast szukał nieprawych, by poprzez swoje słowo i obecność wprowadzać ich na drogę prawości. Jedzenie i picie tego, co w danym domu uczniom podadzą, będzie formą wynagrodzenia (gr. misthos – „zapłata, wynagrodzenie, nagroda”) za głoszenie Ewangelii. Św. Paweł w kontekście starotestamentalnych praw (Lb 18,8.31; Pwt 18,1-5) i słów Jezusa napisze: „Czyż nie wiecie, że ci, którzy trudzą się około ofiar, żywią się ze świątyni, a ci, którzy posługują przy ołtarzu, mają udział w ofiarach ołtarza? Tak też i Pan postanowił, ażeby z Ewangelii żyli ci, którzy głoszą Ewangelię” (1 Kor 9,13-14; por. 1 Tm 5,18). Czy uczę się miłosiernym okiem patrzeć na innych, zwłaszcza, gdy na pierwszy rzut oka wydają się być bardziej pogubieni ode mnie? Czy potrafię być autentycznie wdzięczny wobec Boga i ludzi?
  • Jeśli do jakiegoś miasta wejdziecie i przyjmą was, jedzcie, co wam podadzą (w. 8) Posyłanych przez Jezusa siedemdziesięciu dwóch uczniów za chwilę wejdzie do wiosek, które najpewniej będą zamieszkałe przez Samarytan i staną przed dylematem, czy wolno spożywać z nimi posiłki (por. J 4,9). Jezus daje im jasną wskazówkę, jak w takiej sytuacji postąpić. W perspektywie przyszłości, słowa te pomogą pokonać opór chrześcijańskich misjonarzy pochodzenia żydowskiego przed utrzymywaniem bliskich stosunków z nie-Żydami (por. Dz 10,28; 11,30). W cytowanym już przez nas liście Paweł Apostoł napisze: „Jeżeli zaprosi was ktoś z niewierzących, a wy zgodzicie się przyjść, jedzcie wszystko, co wam podadzą, nie pytając o nic — dla spokoju sumienia” (1 Kor 10,27). Jak traktuję osoby niepodzielające moich poglądów religijnych? Czy jestem wobec nich życzliwy i szukam okazji, by nawzajem lepiej się poznać?
  • uzdrawiajcie chorych, którzy tam są, i mówcie im: Przybliżyło się do was królestwo Boże (w. 9) Zestawienie uzdrawiania chorych i głoszenia bliskości królestwa Bożego jest stałym elementem Łukaszowego opowiadania. Pojawia się on zarówno w opisach działalności Jezusa (por. Łk 6,18; 8,1-2; 9,11), jak i dwunastu apostołów (9,1-2.6); a także w opisanej przez Łukasza w Dziejach Apostolskich historii pierwotnego Kościoła (por. Dz 8,7-12). Działalność misyjna chrześcijan jest w swej istocie rozszerzaniem królestwa zapoczątkowanego przez pełne mocy słowa i czyny Jezusa Chrystusa. Czy wierzę w bliskość królestwa Bożego? Czy w obecności Chrystusa szukam uzdrowienia z moich niedomagań, zarówno duchowych, jak i fizycznych?

Modlitwa w ciągu dnia

  • Pomodlę się na różańcu Trzecią Tajemnica Światła w intencji znanych mi misjonarzy.

I ustanowił Dwunastu, aby Mu towarzyszyli (Mk 3,13-19)

Piątek II Tygodnia Zwykłego

Mk 3,13-19

13 Potem wszedł na górę i przywołał do siebie tych, których sam chciał, a oni przyszli do Niego. 14 I ustanowił Dwunastu, aby Mu towarzyszyli, by mógł wysyłać ich na głoszenie nauki 15 i by mieli władzę wypędzać złe duchy. 16 Ustanowił więc Dwunastu: Szymona, któremu nadał imię Piotr; 17 dalej Jakuba, syna Zebedeusza, i Jana, brata Jakuba, którym nadał przydomek Boanerges, to znaczy synowie gromu; 18 dalej Andrzeja, Filipa, Bartłomieja, Mateusza, Tomasza, Jakuba, syna Alfeusza, Tadeusza, Szymona Gorliwego 19 i Judasza Iskariotę, który właśnie Go wydał.

Przygotowanie

  • W kolejnym fragmencie swojej Ewangelii Marek przedstawia moment ustanowienia grona apostołów. Spośród wielu otaczających Go uczniów, Jezus wybiera dwunastu, na których świadectwie będzie opierać się wspólnota Kościoła. W chwili ciszy, prosząc o prowadzenie Ducha Świętego, przygotuje się na dzisiejszą modlitwę Słowem.

Punkty do medytacji

  • Potem wszedł na górę i przywołał do siebie tych, których sam chciał, a oni przyszli do Niego (w. 13) W tekstach starotestamentalnych góry przedstawione są jako uprzywilejowane miejsce spotkania z Bogiem, gdzie objawia się On wybranym ludziom, by powołać ich do wypełnienia konkretnego zadania. Na górze Synaj Bóg objawił się Mojżeszowi w płonącym krzewie i powołał go, by wyprowadził Izraelitów z Egiptu (por. Wj 3,1-10). Na tej samej górze Eliasz doświadczył obecności Boga w szmerze łagodnego wiatru, a następnie został posłany, aby namaszczać nowych królów i proroka Elizeusza (por. 1 Krl 19,8-18). Teraz Jezus jako Mesjasz i Syn Boży, na górze przywołuje wybranych przez siebie uczniów, by za chwilę posłać ich z konkretną misją. Czy potrafię wskazać w historii mojego życia momenty szczególnego doświadczenia obecności Boga? Jaką rolę odegrały one w rozeznawaniu mojego życiowego powołania?
  • I ustanowił Dwunastu, aby Mu towarzyszyli, by mógł wysyłać ich na głoszenie nauki i by mieli władzę wypędzać złe duchy (ww. 14-15) Spośród większej liczby uczniów Jezus wybiera i ustanawia „Dwunastu”. Niektóre manuskrypty dodają „których też nazwał apostołami” (por. Łk 6,13). Liczba „dwanaście” ma swój kontekst starotestamentalny. Jest ona liczbą synów Jakuba/Izraela, od których pochodziło dwanaście pokoleń, z którymi na Synaju Bóg zawiera przymierze i z których tworzy Narów Wybrany. Na służebnym przywództwie dwunastu wybranych uczniów Jezus oprze wspólnotę nowego Izraela (por. Mk 10,42-43), która żyć będzie mocą przymierza odnowionego i wypełnionego podczas Jego męki (por. 14,23-24). Aby misja Dwunastu mogła się zrealizować, muszą oni najpierw towarzyszyć Jezusowi, chłonąć to wszystko, co wyraża Jego osoba, dokonywane przez Niego cuda i głoszona przez Niego nauka. Realizacja powołania zawsze opiera się na osobistym doświadczeniu bycia z Jezusem. Czy jestem tego świadomy? Czy mówiąc innym o Jezusie, jestem bardziej urzędnikiem, czy świadkiem?
  • Ustanowił więc Dwunastu: Szymona, któremu nadał imię Piotr; dalej Jakuba, syna Zebedeusza, i Jana, brata Jakuba, którym nadał przydomek Boanerges, to znaczy synowie gromu; dalej Andrzeja, Filipa, Bartłomieja, Mateusza, Tomasza, Jakuba, syna Alfeusza, Tadeusza, Szymona Gorliwego i Judasza Iskariotę, który właśnie Go wydał (ww. 16-19) Marek, podobnie jak Mateusz i Łukasz, podaje imiona Dwunastu (por. Mt 10,2-4; Łk 6,14-16). Nie są to „postaci z obrazka”. Za każdym z wymienionych imion kryje się konkretna życiowa historia i doświadczenie. Poszczególni apostołowie różnią się między sobą pochodzeniem, statusem społecznym i osobowością. Gdyby nie Jezus, prawdopodobnie większość z nich nigdy by się nie spotkała. Ale to właśnie On, mimo istniejących między nimi różnic, łączy ich we wspólnotę. Ustanowienie apostołem nie gwarantuje też sukcesu powierzonej misji. Szymon Piotr, trzykrotnie zaprze się Pana, zanim stanie się opoką, na której reszta uczniów będzie mogła się oprzeć. Natomiast Judasz Iskariota okaże się zdrajcą, który przyczyni się do śmierci Jezusa. Różnorodność i niejednolitość grona Dwunastu obrazuje przyszły Kościół, który nie będzie zgromadzeniem ludzi o podobnych zainteresowaniach czy poglądach na życie, lecz przestrzenią, w której każdy człowiek, jeśli tylko wejdzie na drogę wiary, będzie mógł doświadczyć mocy płynącej z Chrystusowego krzyża. Podziękuję Jezusowi za świadectwo Dwunastu Apostołów. Uświadomię sobie, że Kościół, którego jestem częścią, to wspólnota nawracających się grzeszników.

Modlitwa w ciągu dnia

  • Jezu Chryste, dziękuję za Twoją obecność w moim życiu, za to, że mnie mówisz i dajesz mi wspólnotę Kościoła, w której mogę wzrastać.