Duch Prawdy, doprowadzi was do całej prawdy

Środa, 20 maja

J 16,12-15

12 Jeszcze wiele mam wam do powiedzenia, ale teraz znieść nie możecie. 13 Gdy zaś przyjdzie On, Duch Prawdy, doprowadzi was do całej prawdy. Bo nie będzie mówił od siebie, ale powie wszystko, cokolwiek usłyszy, i oznajmi wam rzeczy przyszłe. 14 On Mnie otoczy chwałą, ponieważ z mojego weźmie i wam objawi. 15 Wszystko, co ma Ojciec, jest moje. Dlatego powiedziałem, że z mojego weźmie i wam objawi.

W Janowym opisie Ostatniej Wieczerzy Jezus daje uczniom pięć obietnic związanych z darem Ducha Świętego, którego pośle, gdy powróci do Ojca (por. 14,16; 14,26; 15,26; 16,8; 16,13). Ostatnia, piąta obietnica, poprzedzona jest stwierdzeniem: „Jeszcze wiele mam wam do powiedzenia, ale teraz znieść nie możecie” (16,12). Zwrot „jeszcze wiele mam wam do powiedzenia” dotyczy objawienia Ojca, które dokonuje się poprzez słowo Syna (por. 8,38.40). Uczniowie nie są w stanie przyjąć w większym stopniu owego objawienia, gdyż jeszcze nie otrzymali Ducha Świętego. Dlatego rozwijając swoją wypowiedź, w kolejnym wersecie Jezus dodaje: „Gdy zaś przyjdzie On, Duch Prawdy, doprowadzi was do całej prawdy” (16,13; por. 14,26). Prawdą w Czwartej Ewangelii jest Jezusowe objawienie Ojca i Jego samego jako Syna, zaś Duch Święty jest w niej przedstawiany jako „Duch Prawdy”, ponieważ to właśnie On prowadzi uczniów do zrozumienia Jezusowego objawienia (por. 14,17; 15,26). Zadaniem Ducha jest sprawienie, by przekaz Jezusa wniknął w serca wierzących, by dać im zrozumienie wiary. W podobny sposób wyrazi się ewangelista w swoim pierwszym liście: „Duch daje świadectwo, bo Duch jest prawdą”, a zaświadcza on o Jezusie Chrystusie, Tym, który „który przyszedł przez wodę i krew” (1 J 5,6). Właśnie o tej wewnętrznej, duchowej znajomości Boga prorokowali Jeremiasz i Ezechiel: „Umieszczę swe prawo w głębi ich jestestwa i wypiszę na ich sercach (…) Wszyscy bowiem od najmniejszego do największego poznają Mnie” (Jr 31,33-34), „Ducha mojego chcę tchnąć w was i sprawić, byście żyli według mych nakazów i przestrzegali przykazań, i według nich postępowali” (Ez 36,27). Duch nie działa niezależnie od Ojca i Syna. Jak Jezus nie mówi od siebie (por. J 12,49), lecz głosi prawdę usłyszaną u Ojca (por. 8,40), tak Duch „nie będzie mówił od siebie, ale powie wszystko, cokolwiek usłyszy” (16,13). On oznajmi także uczniom „rzeczy przyszłe”. W tym ostatnim wyrażeniu chodzi zarówno o charyzmat prorokowania (por. 1 Kor 12,10), jak i o daną uczniom świadomość, że już uczestniczą w ostatecznej, niebiańskiej rzeczywistości.

W kolejnych dwóch wersetach Jezus daje uczniom chwilowy wgląd w wewnętrzne życie Boga, począwszy do działania Ducha wobec Niego samego: „On Mnie otoczy chwałą” (16,14). Słowa te znaczą, że Duch doprowadzi uczniów do poznania majestatu Jezusa. Otoczenie Jezusa chwałą przez Ducha zbiega się z uwielbieniem Ojca przez Syna (ukazaniem Ojca poprzez zbawcze działanie Syna, por. 17,4) i uwielbieniem Ojca przez Syna (uwielbieniem Jego człowieczeństwa w zmartwychwstaniu i wniebowstąpieniu, por. 17,1.5). Ojca i Syna łączy relacja całkowitej i ofiarnej miłości. Ojciec, wszystko co ma, oddaje synowi: „Wszystko, co ma Ojciec, jest moje” (16,15). Tak samo, Syn, wszystko, co ma, oddaje Ojcu, jak zostało to objawione w ofierze krzyżowej. Wewnętrzne życie Boga, jako wieczna jedność życia i miłości, stanowi centrum Jezusowego objawienia. A Duch Święty sprawia, że owa niekończąca się wymiana miłości w Bogu zostaje poznana i doświadczona przez wierzących: „Dlatego powiedziałem, że z mojego weźmie i wam objawi” (16,15). Dzięki Duchowi możemy poznać miłość Ojca, objawioną w Chrystusie, i razem z Nim nazywać Boga Ojcem, jak pisze św. Paweł: „Na dowód tego, że jesteście synami, Bóg zesłał do serc naszych Ducha Syna swego, który woła: «Abba, Ojcze!»” (por. Ga 4,6; Rz 8,15).

Czy proszę Ducha Świętego o pomoc, gdy przeżywam wątpliwości w wierze? Czy otwieram się na Jego asystencję, gdy zastanawiam się nad sensem wydarzeń mojego życia? Czy proszę Go, by utwierdzał mnie w doświadczaniu miłości Ojca i Syna?

Duch Prawdy

Modlitwa (fot. Photo Mix, pixabay.com)

Poniedziałek, 18 maja

J 15,26-16,4a

26 Gdy jednak przyjdzie Paraklet, którego Ja wam poślę od Ojca, Duch Prawdy, który od Ojca pochodzi, On zaświadczy o Mnie. 27 Ale wy też świadczycie, bo jesteście ze Mną od początku. 1 To wam powiedziałem, abyście się nie załamali w wierze. 2 Wyłączą was z synagogi. Ale nadto nadchodzi godzina, w której każdy, kto was zabije, będzie sądził, że oddaje cześć Bogu. 3 Będą tak czynić, bo nie poznali ani Ojca, ani Mnie. 4a Ale powiedziałem wam o tych rzeczach, abyście, gdy nadejdzie ichgodzina, pamiętali, że Ja wam o nich powiedziałem.

Gdy Jezus powróci do Ojca, Jego uczniowie nie zostaną pozostawieni samym sobie i nie będą bezbronni w obliczu wrogości świata (Janowe określenie sił przeciwnych Jezusowi i dziełu zbawienia). Pan pośle do nich Ducha Świętego, który będzie ich Parakletem. To już trzeci raz, jak Jezus w czasie Ostatniej Wieczerzy zapowiada ten wielki Dar (por. 14,16.26). Duch Święty nazwany jest „Parakletem” (gr. parakletos, „adwokat, obrońca”), co oznacza, że Jego obecność w życiu uczniów nie będzie bierna, lecz pełna dynamizmu ukierunkowanego na ich obronę przed światem. Jednym z przejawów tego zaangażowania będzie świadectwo o Jezusie: „On zaświadczy o Mnie” (15,26). Paraklet, który będzie zamieszkiwał w uczniach, ukaże uczniom pełnię prawdy o Zmartwychwstałym i odciśnie ją na ich serach, sprawiając, że stanie sią ona ich rzeczywistością życia. To wewnętrzne świadectwo Ducha Prawdy o mocy zmartwychwstałego Pana będzie podtrzymywać uczniów w konfrontacji z przeciwnikami. W Ewangelii Mateusza Jezus zapowiada przy innej okazji: „Kiedy was wydadzą, nie martwcie się o to, jak ani co macie mówić. W owej bowiem godzinie będzie wam poddane, co macie mówić, gdyż nie wy będziecie mówili, lecz Duch Ojca waszego będzie mówił przez was”; Mt 10,19-20). Jezusowe zapewnienia bardzo szybko znalazły swoją realizację. Jak widzimy w Dziejach Apostolskich, Piotr napełniony Duchem Świętym, w imieniu apostołów odważnie wyznaje przed Sanhedrynem: „Bóg naszych ojców wskrzesił Jezusa, którego wy straciliście, zawiesiwszy na drzewie. Bóg wywyższył Go na [miejscu] po prawicy swojej jako Władcę i Zbawiciela, aby zapewnić Izraelowi nawrócenie i odpuszczenie grzechów. Dajemy temu świadectwo my właśnie oraz Duch Święty, którego Bóg udzielił tym, którzy Mu są posłuszni” (Dz 5,30-32).

Czy w mojej modlitwie jest miejsce na rozmowę z Duchem Świętym? W jaki sposób przysłuchuję się Jego prowadzeniu? Czy nie zagłuszam mojego serca zgiełkiem świata, a w konsekwencji nie zamykam się na Ducha Prawdy?

Niech się nie trwoży serce wasze

Modlitwa słowem Bożym (fot. voltmax, pixabay.com)

Wtorek, 12 maja

J 14,27-31a

27 Pokój zostawiam wam, pokój mój daję wam. Nie tak jak daje świat, Ja wam daję. Niech się nie trwoży serce wasze ani się lęka. 28 Słyszeliście, że wam powiedziałem: Odchodzę i przyjdę znów do was. Gdybyście Mnie miłowali, rozradowalibyście się, że idę do Ojca, bo Ojciec większy jest ode Mnie. 29 A teraz powiedziałem wam o tym, zanim to nastąpi, abyście uwierzyli, gdy się to stanie. 30 Już nie będę z wami wiele mówił, nadchodzi bowiem władca tego świata. Nie ma on jednak nic swego we Mnie. 31 Ale niech świat się dowie, że Ja miłuję Ojca i że tak czynię, jak Mi Ojciec nakazał. Wstańcie, idźmy stąd!

Pośród obietnic, które Jezus daje swoim uczniom podczas Ostatniej Wieczerzy, jest dar pokoju: „Pokój zostawiam wam, pokój mój daję wam” (14,27). Słowa te mają wyraźny starotestamentalny kontekst. Prorocy wielokrotnie wskazywali na pokój (hebr. szalom, „pokój, dobrobyt”), jako znak nadejścia eschatologicznego czasu zbawienia. Izajasz wychwala tajemniczego herolda nowiny o zbawieniu: „O jak są pełne wdzięku na górach nogi zwiastuna radosnej nowiny, który ogłasza pokój, zwiastuje szczęście, który obwieszcza zbawienie, który mówi do Syjonu: «Twój Bóg zaczął królować»” (por. Iz 52,7). W innym miejscu ten sam prorok podkreśla trwałość przymierza pokoju między Bogiem a Jego ludem: „Bo góry mogą się poruszyć i pagórki się zachwiać, ale miłość moja nie odstąpi ciebie i nie zachwieje się moje przymierze pokoju, mówi Pan, który ma litość nad tobą” (Iz 54,10). Natomiast Jeremiasz zapowiada czas odbudowy Jerozolimy, która stanie się miastem-znakiem Bożej opatrzności: „Oto podniosę je odnowione, uleczę i uzdrowię ich oraz objawię im obfity pokój i bezpieczeństwo. I odmienię los Judy i los Izraela, i odbuduję ich jak przedtem. Oczyszczę ich ze wszystkich grzechów, jakimi wykroczyli przeciw Mnie, i odpuszczę wszystkie ich występki, którymi zgrzeszyli przeciw Mnie i wypowiedzieli mi posłuszeństwo. Jerozolima zaś będzie radością, chwałą i dumą wśród wszystkich narodów ziemi, które usłyszą o dobrodziejstwach, jakie jej wyświadczyłem. Będą się one lękać i drżeć z powodu wszelkiego dobra i pomyślności, jakich jej udzieliłem” (Jr 33,6-9). Zaś Zachariasz w ten sposób charakteryzuje Zbawiciela: „On usunie rydwany z Efraima, a konie z Jeruzalem; łuk wojenny zostanie złamany. Pokój ludom obwieści. Jego władztwo sięgać będzie od morza do morza, od brzegów Rzeki aż po krańce ziemi” (Zch 9,10). Te i inne proroctwa wypełniają się w osobie Jezusa Chrystusa. Pokój przez Niego przyniesiony jest owocem jedności między Nim a Ojcem. W swojej istocie dotyka najgłębszych pokładów ludzkiej egzystencji. Jako że ten nadprzyrodzony dar ma swoje źródło w miłości Boga, różni się od pokoju, który daje odrzucający Boga świat (w Ewangelii Jana słowa „świat” określa siły przeciwne Bogu). Jego fundamentem jest dzieło pojednania człowieka z Bogiem poprzez śmierć i zmartwychwstanie Jezusa. Pokój ten będzie mógł być udziałem wszystkich wierzących, gdyż po zmartwychwstaniu i wniebowstąpieniu, Chrystus wraz z Ojcem będą posyłać Ducha Świętego, który sprawi, że dzieło zbawienia będzie aktualne w każdym pokoleniu chrześcijan. Dlatego Jezus wzywa swoich uczniów, by radowali się z Jego pójścia do Ojca (por. 14,29). Cała powyższa seria obietnic ma przygotować apostołów na nadchodzące wydarzenia, które staną się dla nich próbą wiary: „nadchodzi bowiem władca tego świata” (14,30). Jezus oddaje się w jego ręce, zgadza się na swoją Paschę, gdyż w ten sposób ostatecznie ukaże swoją miłości i posłuszeństwo wobec Ojca: „niech świat się dowie, że Ja miłuję Ojca i że tak czynię, jak Mi Ojciec nakazał” (14,31).

Czy mam w swoim sercu pokój? Kiedy ostatni raz jednałem się z Bogiem w sakramencie pokuty i pojednania? Czy pozwalam, by Duch Święty oczyszczał mnie z moich lęków i obaw?

Jeśli Mnie kto miłuje, będzie zachowywał moją naukę

Poniedziałek, 11 maja

J 14,21-26

21 Kto ma przykazania moje i je zachowuje, ten Mnie miłuje. Kto zaś Mnie miłuje, ten będzie umiłowany przez Ojca mego, a również Ja będę go miłował i objawię mu siebie». 22 Rzekł do niego Juda, ale nie Iskariota: «Panie, cóż się stało, że nam się masz objawić, a nie światu?» 23 W odpowiedzi rzekł do niego Jezus: «Jeśli Mnie kto miłuje, będzie zachowywał moją naukę, a Ojciec mój umiłuje go i przyjdziemy do niego, i mieszkanie u niego uczynimy. 24 Kto nie miłuje Mnie, ten nie zachowuje słów moich. A nauka, którą słyszycie, nie jest moja, ale Tego, który Mnie posłał, Ojca. 25 To wam powiedziałem, przebywając wśród was. 26 A Paraklet, Duch Święty, którego Ojciec pośle w moim imieniu, On was wszystkiego nauczy i przypomni wam wszystko, co Ja wam powiedziałem.

Kontynuujemy wielkanocną lekturę Janowego opisu Ostatniej Wieczerzy, w trakcie której Jezus przygotowuje uczniów na nadchodzące wydarzenia męki i zmartwychwstania. W kontekście zbliżającej się Paschy Pan daje także ważne wskazówki dotyczące chrześcijańskiego życia. Dzisiejsza Ewangelia rozpoczyna się od słów: „Kto ma przykazania moje i je zachowuje, ten Mnie miłuje” (J 14,21). W trochę innej formie stwierdzenie to pojawiło się już chwilę wcześniej: „Jeżeli Mnie miłujecie, będziecie zachowywać moje przykazania” (14,15a). Miłość uczniów do Jezusa wyraża się w wypełnianiu Jego przykazań. Można powiedzieć, że posłuszeństwo woli Ojca objawionej przez Syna jest stylem chrześcijańskiego życia. Posłuszeństwo Synowi prowadzi do jeszcze głębszej zażyłości z Ojcem: „Kto zaś Mnie miłuje, ten będzie umiłowany przez Ojca mego” (14,15b). Ponadto poprzez miłość i posłuszeństwo wobec Jezusa uczniowie są w stanie bardziej poznać Go jako uwielbionego i miłującego Zbawiciela: „również Ja będę go miłował i objawię mu siebie” (14,15c). To ostatnie zdanie wywołuje reakcję Judy: „Panie, cóż się stało, że nam się masz objawić, a nie światu?” (14,22). Jezus w pewnym momencie publicznej działalności zmienia swoją taktykę. Początkowo Jego nauczanie i czyny skierowane były do całego Izraela. Każdy, kto Go spotkał, mógł doświadczyć królestwa niebieskiego, które w Nim się przybliżyło (por. Mt 4,17). Nawet kuzyni Pana w pewnym momencie zachęcali Go, by swoją działanie w większym stopniu adresował do uczniów (por. 7,3-5). Teraz jednak, w obliczu zbliżającej się Paschy, w centrum uwagi Pana są uczniowie. Jeśli chcą Go miłować, mają zachowywać Jego naukę. Po zmartwychwstaniu Ojciec i Syn zamieszkają w uczniach przez Ducha Świętego. Dzieki Niemu będą mogli uczestniczyć w komunii Trójcy (por. 14,17.20). Prorok Ezechiel zapowiadał, że nadejdzie czas, kiedy Bóg będzie zamieszkiwał w odkupionym ludzie: „Mieszkanie moje będzie pośród nich, i Ja będę ich Bogiem, a oni będą moim ludem” (Ez 37,27). Ta obietnica wypełni się w darze Ducha Świętego, poprzez którego Bóg zamieszka w sercach uczniów Jezusa. Owo zamieszkiwanie Boga uczyni z nich świątynię Nowego Przymierza (por. 1 Kor 3,16; 2 Kor 6,16). Dar Ducha Świętego nie będzie miał charakteru pasywnego. Będzie On dynamicznie uzdalniał serca uczniów do głębszego poznania Jezusowej nauki: „A Paraklet, Duch Święty, którego Ojciec pośle w moim imieniu, On was wszystkiego nauczy i przypomni wam wszystko, co Ja wam powiedziałem” (14,26). Świadectwem spełnienia się tej obietnicy są losy Kościoła, począwszy od jego wczesnych momentów opisanych w Dziejach Apostolskich, gdzie uczniowie, napełnieni Duchem Świętym w Dniu Pięćdziesiątnicy, w Bożej mocy i mądrości żyją oraz głoszą Dobrą Nowinę całemu światu.

Czy jestem świadomy miłości Ojca i Syna do mnie? Czym dla mnie jest nauka Jezusa, kolejnym zbiorem doskonalszego prawa, czy okazją do doświadczenia Bożej obecności we mnie? Czy w moim życiu ucznia Jezusa pozwalam, by Duch Święty mnie inspirował i prowadził?

Gdybyście Mnie poznali, znalibyście i mojego Ojca

Sobota, 9 maja

J 14,7-14

Gdybyście Mnie poznali, znalibyście i mojego Ojca. Ale teraz już Go znacie i zobaczyliście». Rzekł do Niego Filip: «Panie, pokaż nam Ojca, a to nam wystarczy». Odpowiedział mu Jezus: «Filipie, tak długo jestem z wami, a jeszcze Mnie nie poznałeś? Kto Mnie widzi, widzi także i Ojca. Dlaczego więc mówisz: „Pokaż nam Ojca”? Czy nie wierzysz, że Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we Mnie? Słów tych, które wam mówię, nie wypowiadam od siebie. To Ojciec, który trwa we Mnie, On sam dokonuje tych dzieł. Wierzcie Mi, że Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we Mnie. Jeżeli zaś nie — wierzcie przynajmniej ze względu na same dzieła! Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Kto we Mnie wierzy, będzie także dokonywał tych dzieł, których Ja dokonuję, a nawet większe od tych uczyni, bo Ja idę do Ojca. A o cokolwiek prosić będziecie w imię moje, to uczynię, aby Ojciec był otoczony chwałą w Synu. O cokolwiek prosić Mnie będziecie w imię moje, Ja to spełnię.

W Janowej relacji Ostatniej Wieczerzy, po umyciu nóg (13,1-20) oraz zapowiedzi zdrady Judasza (13,21-30), Jezus prowadzi długie rozmowy ze swoim uczniami, które mają ich przygotować na wydarzenia związane z Jego Paschą (13,31-17,26). Jednym z głównych tematów owych rozmów jest poznanie Ojca, który objawiony zostaje poprzez słowa i czyny Syna. Dzisiejszy fragment rozpoczyna się wypowiedzią Pana: „Gdybyście Mnie poznali, znalibyście i mojego Ojca. Ale teraz już Go znacie i zobaczyliście” (J 14,7). Słowa te nie do końca są zrozumiała dla uczniów, dlatego Filip prosi: „Panie, pokaż nam Ojca, a to nam wystarczy” (14,8). W słowach tych dostrzec można echo Mojżeszowej prośby skierowanej do Boga Jedynego na Górze Synaj: „Spraw, abym ujrzał Twoją chwałę” (Wj 33,18). Uczniowie oczekiwali, że podobnie jak ich przodkowie w czasie Wyjścia, oni także będą mogli doświadczyć wielkiej teofanii (por. Wj 33,21-23). Filip wg Czwartej Ewangelii był jednym z pierwszych uczniów powołanych przez Jezusa (J 1,43), dlatego Pan z pewnym wyrzutem pyta: „Filipie, tak długo jestem z wami, a jeszcze Mnie nie poznałeś?” (14,9). Doświadczenie osoby Jezusa idzie w parze z poznaniem Ojca. Wszystkie słowa, które On wypowiada, pochodzą od Ojca (por. 8,38.40). Również wszystkie Jego dzieła w swojej istocie są czynami dokonywanymi są przez Ojca, który trwa w Nim. Ojca nikt nigdy nie widział, oprócz Syna, który o Nim pouczył (por. 1,18). Dlatego Jezus dopowiada w tym samym wersecie: „Kto Mnie widzi, widzi także i Ojca” (14,9).

Po podkreśleniu, że czyny Ojca stają się widoczne w człowieczeństwie Syna, Jezus zapowiada: „Kto we Mnie wierzy, będzie także dokonywał tych dzieł, których Ja dokonuję, a nawet większe od tych uczyni” (14,12). Słowa te przywołują wcześniejsze nauczanie o Bożym działaniu, które wielokrotnie przejawiało się w dziejach Narodu Wybranego, a teraz wyraża się w dziejach wcielonego Syna jako jeszcze „większe dzieła” (por. 5,20). Owe dzieła są „większe”, ponieważ tym razem Boże działanie staje się widoczne poprzez ludzką naturę Jezusa. Jest to możliwe dzięki duchowej jedności między Ojcem i Synem (por. 14,11) oraz dzięki powrotowi Syna do Ojca: „bo ja idę do Ojca” (14,12). Wraz z powrotem do Ojca, Jezusowe człowieczeństwo zostanie uwielbione i uczynione „większym”. Gdy uwielbiony Jezus pośle do uczniów Ducha Świętego, by w nich zamieszkał (14,16-17), będą oni mogli trwać w szczególnej duchowej jedności z Nim samym. Wówczas Boże dzieła, wcześniej zrealizowane w Jezusowym człowieczeństwie, dokonywać się będą przez uczniów. Będą one „większe”, gdyż objawią światu, kim jest Syn oraz kim jest Ojciec.

Uczniowie ponadto zostają zachęceni w dzisiejszej Ewangelii do modlitwy w imię Pana: „A o cokolwiek prosić będziecie w imię moje, to uczynię” (14,13; por. zob. 15,7.16). Imię w tradycji biblijnej wyraża tożsamość i powołanie osoby je noszącej. Imię „Jezus” (hebr. Jeszua, „Jahwe jest zbawieniem”) zamyka w sobie istotę Syna Bożego, na którą składa się doskonała miłość i posłuszeństwo Ojcu. W konsekwencji modlitwa uczniów w imię Jezusa jest nie tylko okazją do wyrażenia próśb, lecz także wyrazem kroczenia drogą miłości oraz całkowitego posłuszeństwa wobec woli Ojca (por. Mt 6:10; por. 26,39). Ponieważ Jezus idzie do Ojca, a Jego człowieczeństwo zostanie uwielbione, będzie On mógł wysłuchiwać modlitw swoich uczniów, przez co Ojciec dodatkowo zostanie otoczony chwałą (J 14,13).

Na czym opieram moje poznanie Jezusa? Czy wsłuchuje się w Jego słowa i rozważam Jego czyny, by poznać Ojca? Czy otwieram się na prowadzenie Ducha Świętego, by podobnie jak Jezus, poprzez moje czyny uwielbiać Ojca? O co ostatnio prosiłem w imię Jezusa?