
15 Gdy aniołowie odeszli od nich do nieba, pasterze mówili między sobą: «Pójdźmy do Betlejem i zobaczmy, co się tam zdarzyło i o czym nam Pan oznajmił». 16 Udali się też pośpiesznie i znaleźli Maryję, Józefa oraz leżące w żłobie Niemowlę. 17 Gdy Je ujrzeli, opowiedzieli, co im zostało objawione o tym Dziecięciu. 18 A wszyscy, którzy to słyszeli, zdumieli się tym, co im pasterze opowiedzieli. 19 Lecz Maryja zachowywała wszystkie te sprawy i rozważała je w swoim sercu. 20 A pasterze wrócili, wielbiąc i wysławiając Boga za wszystko, co słyszeli i widzieli, jak im to zostało przedtem powiedziane.
Przygotowanie
- Liturgia Słowa dzisiejszej Mszy o świcie stawia przed nami scenę spotkania pasterzy z nowonarodzonym Jezusem. Słuchając Ewangelii, stajemy się uczestnikami wydarzenie pełnego autentycznej radości i wypływającego z niej uwielbienia. Oto Bóg prawdziwie wchodzi w zwyczajność i niedostatek ludzkiego życia. Duchu Święty, otwieraj przede mną głębię dzisiejszego Słowa.
Punkty do medytacji
- Gdy aniołowie odeszli od nich do nieba, pasterze mówili między sobą: «Pójdźmy do Betlejem i zobaczmy, co się tam zdarzyło i o czym nam Pan oznajmił» (w. 15) Anielskie orędzie o narodzeniu Mesjasza wprawia pasterzy w ruch. Ich wiara jest prosta. Dlatego nie dyskutują nad wiarygodnością nocnej wizji. W ich sercach rodzi się pragnienie, by pójść do Betlejem i na własne oczy zobaczyć Zbawiciela świata. Słowo Boże nie jest jedynie nośnikiem informacji. Jeśli jest słuchane w prostocie wiary, potrafi uruchomić w nas działanie, które doprowadzi do jego wypełnienia. Kiedy ostatni raz poszedłem za głosem Bożym? Jakie były tego skutki?
- Udali się też pośpiesznie i znaleźli Maryję, Józefa oraz leżące w żłobie Niemowlę (w. 16) Po przybyciu na miejsce pasterze spotykają Świętą Rodzinę, co podkreśla ludzki, historyczny i realny wymiar Wcielenia. Mimo że wymienione na końcu, Niemowlę znajduje się w centrum opisywanej sceny. Nie ma w niej królewskiego majestatu, lecz uderzająca prostota i ubóstwo. Ujawnia się tutaj jedna z podstawowych myśli Łukaszowej Ewangelii. Syn Boży przyszedł na świat nie po to, by zasiąść na tronie w zamkniętym pałacu, lecz by swoja obecnością przemienić sytuację człowieka, dotknąć jego najboleśniejszych ran i podnieść na duchu. Co dzisiaj jest moją największą biedą? Opowiem o tym Jezusowi.
- Gdy Je ujrzeli, opowiedzieli, co im zostało objawione o tym Dziecięciu (w. 17) Gdy pasterze zobaczyli Dziecię, ich rola się zmienia. Z biernych obserwatorów przemieniają się w pierwszych ewangelizatorów. Dzielą się Dobrą Nowiną, którą o Nowonarodzonym przekazali im wcześniej aniołowie. Ich świeże, naoczne doświadczenie w pierwszym rzędzie zaadresowane jest do Maryi i Józefa. Możemy domyślać się, że narodziny Dziecięcia zgromadziły także inne, przypadkowe osoby. Każdy, kto spotkał żywego Boga, czuje naturalną potrzebę, by dzielić się z innymi. Nie musi to przybierać formy naukowego traktatu, wystarczy prostota i autentyczność pasterzy. Czy potrafię dzielić się moją wiarą z innymi? Kiedy ostatni raz rozmawiałem z kimś o Jezusie?
- A wszyscy, którzy to słyszeli, zdumieli się tym, co im pasterze opowiedzieli (w. 18) Opowieść o chórach anielskich i Mesjaszu w zwierzęcym żłobie brzmi niewiarygodnie i tajemniczo. Dodatkowo przedstawiają ją ludzie o niskim statusie społecznym. Stąd zdziwienie jako pierwsza reakcja słuchaczy. Cud wcielenia Boga wymyka się ludzkiej logice. Podobnie, jak większość dzieł Bożych. Działanie Boga często burzy nasze schematyczne wyobrażenia. Jednocześnie, zdumienie Bogiem otwiera drogę do postawienia kolejnego kroku na drodze wiary. W swej istocie jest ona przecież ufnością wobec Boga, którego zamiary przekraczają nasze ludzkie pojmowanie. Kiedy ostatni raz pozwoliłem się Bogu zadziwić? Czy jestem gotowy, by ze względu na Niego wychodzić poza moje dotychczasowe myślenie?
- Lecz Maryja zachowywała wszystkie te sprawy i rozważała je w swoim sercu (w. 19) Zachowanie Maryi kontrastuje z postawą wyakcentowaną w poprzednim wersecie. Nie tylko uważnie wsłuchuje się w słowa pasterzy, ale również z nie mniejszą uwagą świadomie uczestniczy w całym wydarzeniu. Grecki czasownik przetłumaczony jako „rozważała” (symballo), sugeruje składanie różnych, pasujących do siebie elementów w jedną całość. Można powiedzieć, że serce Maryi staje się skarbcem, w którym gromadzone są wszystkie, nawet najmniejsze ślady Bożej obecności i działania. Czy podobnie jest z moim sercem? Czy zachowuję w nim i rozważam pamięć o działaniu Boga w moim życiu?
- A pasterze wrócili, wielbiąc i wysławiając Boga za wszystko, co słyszeli i widzieli, jak im to zostało przedtem powiedziane (w. 20) Po niezwykłym spotkaniu z Dziecięciem pasterze wracają do swoich stad, do zwykłych, nocnych obowiązków. Jednakże nie jest to koniec. Ich serca i usta pełne są uwielbienia Boga, za wszystko czego właśnie byli świadkami. Spotkanie z Chrystusem przemienia nasze życie. Nie zabierając nas fizycznie z tego świata, sprawia, że nasze zwykłe, codzienne życie nabiera nowego, boskiego blasku. Jakie myśli, uczucia i emocje rodzą się we mnie dzisiaj, gdy po raz kolejny świętuje narodziny Syna Bożego?
Modlitwa w ciągu dnia
- Będę powtarzał: „Duchu Święty, otwieraj moje zmysły, umysł i serce na obecność Boga. Wzbudzaj we mnie ufność i dziękczynienie. Pomóż mi dzielić się radością spotkania Chrystusa z innymi”.

