Zabierzcie to stąd i z domu mego Ojca nie róbcie targowiska! (J 2,13-22)

Święto Rocznicy Poświęcenia Bazyliki Laterańskiej

J 2,13-22

13 Zbliżała się pora Paschy żydowskiej, i Jezus przybył do Jerozolimy. 14 W świątyni zastał siedzących za stołami bankierów oraz tych, którzy sprzedawali woły, baranki i gołębie. 15 Wówczas, sporządziwszy sobie bicz ze sznurów, powypędzał wszystkich ze świątyni, także baranki i woły, porozrzucał monety bankierów, a stoły powywracał. 16 Do tych zaś, którzy sprzedawali gołębie, rzekł: «Zabierzcie to stąd i z domu mego Ojca nie róbcie targowiska!» 17 Uczniowie Jego przypomnieli sobie, że napisano: Gorliwość o dom Twój pochłonie Mnie. 18 W odpowiedzi zaś na to Żydzi rzekli do Niego: «Jakim znakiem wykażesz się wobec nas, skoro takie rzeczy czynisz?» 19 Jezus dał im taką odpowiedź: «Zburzcie tę świątynię, a Ja w trzy dni wzniosę ją na nowo». 20 Powiedzieli do Niego Żydzi: «Czterdzieści sześć lat budowano tę świątynię, a Ty ją wzniesiesz w przeciągu trzech dni?» 21 On zaś mówił o świątyni swego ciała. 22 Gdy zmartwychwstał, przypomnieli sobie uczniowie Jego, że to powiedział, i uwierzyli Pismu i słowu, które wyrzekł Jezus.

Przygotowanie

  • Patrzymy dzisiaj na scenę, w której Jezus dokonuje oczyszczenia świątyni jerozolimskiej, przywracając jej charakter miejsca świętego. Czyn ten ma także sens prorocki, gdyż zapowiada Jego mękę, śmierć i zmartwychwstanie. Wsłucham się w dzisiejsze Słowo i z pomocą Ducha Świętego otworzę się na zawartą w nim prawdę.

Punkty do medytacji

  • Zbliżała się pora Paschy żydowskiej, i Jezus przybył do Jerozolimy” (w. 13). Będąc pobożnym Żydem, Jezus udaje się do Jerozolimy, by świętować Paschę. Przychodzi do świątyni, która stanowi centrum życia religijnego Narodu Wybranego. Żydzi wierzyli, że tutaj w sposób szczególny mogą doświadczyć obecności Boga Jedynego. Ten, który wielokrotnie w historii ich przodków okazywał swoją wierność, miłosierdzie i moc, właśnie tutaj zamieszkał pośród swojego ludu. Dlatego Żydzi pielgrzymując do tego miejsca wołali w zachwycie za Psalmistą: „Jak miłe są przybytki Twoje, Panie Zastępów! Dusza moja usycha z pragnienia i tęsknoty do przedsionków Pańskich” (Ps 84,2-3). Jak wygląda moja znajomość historii zbawienia? Czy czuję się spadkobiercą wielkich postaci biblijnych i świętych Kościoła? Czy otwieram się na Bożą obecność podarowaną mi we wspólnocie Kościoła, Słowie Bożym i sakramentach świętych?
  • „Wówczas, sporządziwszy sobie bicz ze sznurów, powypędzał wszystkich ze świątyni, także baranki i woły, porozrzucał monety bankierów, a stoły powywracał” (w. 15). Każdego roku na święto Paschy przybywało do Jerozolimy nawet kilkaset tysięcy Żydów, którzy zatrzymywali się u krewnych, znajomych i w gospodach, nie tylko na terenie miasta, ale i w okolicznych wioskach. Wieczerzę paschalną przeżywano w rodzinnym gronie, lecz najpierw trzeba było udać się do świątyni, gdzie kapłani ofiarowywali Bogu baranki, które zamierzano spożyć wieczorem. W trakcie pobytu w świątyni składano także inne ofiary oraz płacono podatek świątynny. Stąd na terenie świątynnym, a dokładnie na tzw. dziedzińcu pogan, odbywał się handel zwierzętami ofiarnymi oraz wymiana obcych monet na te, które mogły trafić do skarbca świątynnego. Możemy sobie wyobrazić, jak wielki harmider musiał temu wszystkiemu towarzyszyć. Sprzedawcy zachwalający zwierzęta ofiarne, tradycyjne targowanie się o cenę, beczenie zwierząt itd. Jezus jest dogłębnie poruszony napotkanym widokiem. Świętość domu Jego Ojca została naruszona. Świątynia przestała służyć jedynie oddawaniu Bogu chwały, a stała się wielkim bazarem. Stąd gwałtowna reakcja Pana i próba przegonienia przekupniów. Porozmawiam z Jezusem o tym wydarzeniu. Spróbuję zrozumieć Jego punkt widzenia. Poproszę Go, by dał mi serce wrażliwe na to, co święte i poświęcone Bogu.
  • Jezus dał im taką odpowiedź: «Zburzcie tę świątynię, a Ja w trzy dni wzniosę ją na nowo»” (w. 19). Odpowiadając na żądanie znaku, który uzasadni Jego zachowanie, Jezus posługuje się motywem świątyni, by zapowiedzieć swoją mękę i zmartwychwstanie. Syn Boży, żywa Boża Obecność pośród ludzi, powstanie z martwych po trzech dniach od swojej śmierci. Wydarzenie to rozpocznie nową epokę w dziejach zbawienia. Stanie się fundamentem Nowego Przymierza, fundamentem wiary Kościoła – nowego ludu Bożego, najpiękniejszym Bożym działaniem, które urzeczywistniać się będzie wszędzie tam, gdzie wierzący w Chrystusa będą zbierać się na Łamaniu Chleba. Czy zwycięstwo Syna Bożego nad śmiercią stoi w centrum mojej wiary? Czy w wydarzeniu tym szukam uzasadnienia dla mojej pobożności, wierności Bożym przykazaniom i nawrócenia? Jak przeżyłem ostatnią niedzielną Mszę Świętą?
  • Powiedzieli do Niego Żydzi: «Czterdzieści sześć lat budowano tę świątynię, a Ty ją wzniesiesz w przeciągu trzech dni?»” (w. 20). O przebudowie świątyni jerozolimskiej zdecydował Herod Wielki w 19 przed Chr. Dzieło to trwało kilkadziesiąt lat, ostatnie roboty miały miejsce tuż przed jej zburzeniem przez Rzymian w 70 po Chr. Żydzi nie rozumieją sensu wypowiedzi Jezusa. Koncentrują się na tym co materialne, podczas gdy On mówi o rzeczywistości duchowej. Nawet sami uczniowie sens słów Pana pojmą dopiero po Jego śmierci i zmartwychwstaniu (w. 22), kiedy Jako zwycięzca nad śmiercią, grzechem i szatanem, pośle do nich Ducha Świętego, który oświeci ich umysły. Misterium męki Syna Bożego jest kluczem do zrozumienia całego Objawienia. Czy pamiętam o tym, rozważając słowa Pisma Świętego? Czy pozwalam, by Duch Święty uzdalniał mnie do właściwego poznania Słowa?

Modlitwa w ciągu dnia

  • „Panie Jezu, zmartwychwstały Panie, dziękuję Ci za Twoją ofiarę na krzyżu. Niech jej tajemnica do głębi przenika moje serce”.

Jeśli brat twój zawini, upomnij go (Łk 17,1-6)

Poniedziałek XXXII Tygodnia Zwykłego

Łk 17,1-6

1 Rzekł znowu do swoich uczniów: «Niepodobna, żeby nie przyszły zgorszenia; lecz biada temu, przez którego przychodzą. 2 Byłoby lepiej dla niego, gdyby kamień młyński zawieszono mu u szyi i wrzucono go w morze, niż żeby miał być powodem grzechu dla jednego z tych małych. Uważajcie na siebie! 3 Jeśli brat twój zawini, upomnij go; i jeśli będzie żałował, przebacz mu. 4 I jeśliby siedem razy na dzień zawinił przeciw tobie i siedem razy zwrócił się do ciebie, mówiąc: „Żałuję tego”, przebacz mu». 5 Apostołowie prosili Pana: «Dodaj nam wiary». 6 Pan rzekł: «Gdybyście mieli wiarę jak ziarnko gorczycy, powiedzielibyście tej morwie: „Wyrwij się z korzeniem i przesadź się w morze”, a byłaby wam posłuszna.

Przygotowanie

  • Zmierzając do Jerozolimy Jezus kontynuuje formację swoich uczniów. W dzisiejszym fragmencie mówi o niebezpieczeństwie zgorszenia, konieczności braterskiego upominania i wybaczania oraz o mocy wiary. W chwili ciszy przygotuję swoje serce na modlitwę Słowem.

Punkty do medytacji

  • Rzekł znowu do swoich uczniów: «Niepodobna, żeby nie przyszły zgorszenia; lecz biada temu, przez którego przychodzą” (w. 1). Jezus zdaje sobie sprawę z tego, że Jego uczniowie są dopiero na początku drogi wiary i że czeka ich jeszcze wiele duchowych zmagań. Przyjęcie łaski zbawienia płynącej z misterium Jego męki i zmartwychwstania będzie procesem zachodzącym w czasie. Siłą rzeczy także pośród Jego uczniów będzie pojawiał się grzech. Mało tego, upadki jednych będą stanowić poważną przeszkodę na drodze wiary innych (grecki rzeczownik skandalon oddany w tłumaczeniu BT jako „zgorszenie” dosłownie oznacza „przeszkodę, pułapkę, zasadzkę”). Dlatego Pan postanawia uwrażliwić uczniów na fakt, iż ich osobiste grzechy będą mieć destrukcyjny wpływ na całą wspólnotę. Czy potrafię przyznać się do tego, że jestem grzesznikiem?
  • Byłoby lepiej dla niego, gdyby kamień młyński zawieszono mu u szyi i wrzucono go w morze, niż żeby miał być powodem grzechu dla jednego z tych małych. Uważajcie na siebie!” (w. 2). Kamienie młyńskie w starożytnej Palestynie służyły do rozdrabniania ziarna lub wyciskania oliwy z oliwek. Najczęściej miały formę dwóch okrągłych bazaltowych płyt, leżących jedna na drugiej. Wierzchnia płyta była poruszana za pomocą zaprzężonych osłów. Uwiązanie takiej płyty u szyi osoby mającej być wrzuconej do morza oznaczałoby nieuchronne i natychmiastowe utonięcie. Bycie zgorszeniem dla innych, czy to poprzez świadome wprowadzanie ich w grzech czy po prostu beztroską postawę, według Jezusa ściąga na człowieka jeszcze gorszy los, podobny do losu bogacza z wcześniejszej przypowieści, który po śmierci został skazany na wieczne męki (por. 16-19-31). Kogo poprzez moje dotychczasowe wybory czy postawy mogłem zgorszyć? Co mogę zrobić, by naprawić tak wyrządzoną krzywdę?
  • Jeśli brat twój zawini, upomnij go; i jeśli będzie żałował, przebacz mu. I jeśliby siedem razy na dzień zawinił przeciw tobie i siedem razy zwrócił się do ciebie, mówiąc: „Żałuję tego”, przebacz mu»” (ww. 3-4). Uczeń Jezusa nie powinien być także obojętny na zło czynione przez innych (por. Kpł 19,17; 2 Tm 3,16; 4,2). Trzeba jednak pamiętać, że trudne dzieło upominania ma prowadzić do skruchy i przebaczenia. Czasami skutek będzie natychmiastowy, czasami trzeba będzie upominać i wybaczać aż siedem razy dziennie, czyli bez końca. Dobrze jest w tym kontekście pamiętać o jednej z próśb Modlitwy Pańskiej: „przebacz nam nasze grzechy, bo i my przebaczamy każdemu, kto przeciw nam zawinił” (Łk 11,4). Jak wygląda moje upominanie innych? Czy upominając unikam wywyższania się ponad upadającego i daję mu odczuć, że jego przyznanie się do winy spotka się z życzliwością i przebaczeniem?
  • Apostołowie prosili Pana: «Dodaj nam wiary». Pan rzekł: «Gdybyście mieli wiarę jak ziarnko gorczycy, powiedzielibyście tej morwie: „Wyrwij się z korzeniem i przesadź się w morze”, a byłaby wam posłuszna” (ww. 5-6). Słysząc ostatnie pouczenia, apostołowie przestraszyli się, że przewyższają one ich możliwości. Dlatego proszą Jezusa, by umocnił ich wiarę. W odpowiedzi Pan wskazuje, że już wiara tak mała jak ziarnko gorczycy, czyli starożytny symbol maleńkości, jest w stanie doprowadzić do wyrwania z ziemi morwy (której system korzeniowy jest bardzo rozbudowany) i przesadzenia jej w morze (czyli uczynienia rzeczy niemożliwej). Nie trzeba nam się obawiać, że może nam zabraknąć wiary, a więc mądrości i siły pochodzącej od Boga. Kto trwa w jedności z Panem i otwiera się na Jego prowadzenie, może w Jego mocy dokonać czynów wydawałoby się niewykonalnych. Czy ufam Bożemu prowadzeniu? Czy odrzucam pokusę zniechęcenia i obawy, że nie podołam powierzonym mi zadaniom?

Modlitwa w ciągu dnia

  • „Panie Jezu, uczyń ze mnie narzędzie nawrócenia i przebaczenia”.

Niedaleko jesteś od królestwa Bożego

XXXI Niedziela Zwykła

Mk 12,28-34

28 Podszedł także jeden z uczonych w Piśmie, który się im przysłuchiwał, gdy rozprawiali między sobą. Widząc, że Jezus dobrze im odpowiedział, zapytał Go: «Które jest pierwsze ze wszystkich przykazań?» 29 Jezus odpowiedział: «Pierwsze jest: Słuchaj, Izraelu, Pan Bóg nasz jest jedynym Panem. 30 Będziesz miłował Pana, Boga swego, całym swoim sercem, całą swoją duszą, całym swoim umysłem i całą swoją mocą. 31 Drugie jest to: Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego. Nie ma innego przykazania większego od tych». 32 Rzekł Mu uczony w Piśmie: «Bardzo dobrze, Nauczycielu, słusznie powiedziałeś, bo Jeden jest i nie ma innego prócz Niego. 33 Miłować Go całym sercem, całym umysłem i całą mocą i miłować bliźniego jak siebie samego znaczy daleko więcej niż wszystkie całopalenia i ofiary». 34 Jezus, widząc, że rozumnie odpowiedział, rzekł do niego: «Niedaleko jesteś od królestwa Bożego». I nikt już nie odważył się Go więcej pytać.

Przygotowanie

  • Rozważamy dzisiaj wyjątkowy fragment Ewangelii Marka. Jezus zostaje zapytany przez pewnego uczonego w Piśmie o pierwsze ze wszystkich przykazań. Tym razem jednak nie jest to kolejna próba zdobycia dowodów przeciwko Rabbiemu z Nazaretu, lecz szczere poszukiwanie prawdy. Poszukujące serce człowieka spotyka mądrość wcielonego Słowa. W chwili ciszy przygotuję się na modlitwę dzisiejszą Ewangelią. Wzbudzę w sobie pragnienie dotknięcia przez zawartą w nim prawdę.

Punkty do medytacji

  • Podszedł także jeden z uczonych w Piśmie, który się im przysłuchiwał, gdy rozprawiali między sobą. Widząc, że Jezus dobrze im odpowiedział, zapytał Go: «Które jest pierwsze ze wszystkich przykazań?»” (w. 28). Uczony w Piśmie był świadkiem wcześniejszych rozmów Jezusa z faryzeuszami i zwolennikami Heroda (por. Mk 12,13-17) oraz saduceuszami (por. 12,18-27). Obydwie grupy przyszły do Niego, by pochwycić Go na słowie. Usiłowania te spełzły na niczym, gdyż Jezus bezbłędnie posłużył się zarówno zdrowym rozsądkiem jak i znajomością Pism. Uczony w Piśmie, widząc, że „dobrze im odpowiedział”, zadaje Mu pytanie, za którym kryje się szczere poznanie prawdy. Zwłaszcza w dzisiejszych czasach możemy zaobserwować przedziwną niezdolność ludzi do dialogu. Być może sami również wolimy zza barykady atakować ludzi inaczej niż my myślących, nie podejmując w ogóle próby rozmowy. Jezus wchodzący w dialog także ze swoimi przeciwnikami pokazuje nam, że przedstawienie swoich racji i próba wysłuchania „przeciwnika” jest skuteczną metodą dotarcia z prawdą do drugiego człowieka. Czy wiem, w co wierzę? Czy potrafię moją wiarę logicznie wytłumaczyć innym? Czy proszę Ducha Świętego, by prowadził mnie w jej spokojnym przedstawianiu?
  • Jezus odpowiedział: «Pierwsze jest: Słuchaj, Izraelu, Pan Bóg nasz jest jedynym Panem. Będziesz miłował Pana, Boga swego, całym swoim sercem, całą swoją duszą, całym swoim umysłem i całą swoją mocą” (ww. 29-30). Pytanie o najważniejsze przykazanie jest jak najbardziej uzasadnione. Według późniejszej tradycji rabinicznej w Prawie Mojżeszowym znajduje się aż 613 przykazań. Wskazanie najważniejszego z nich nie tylko pozwala ukierunkować wysiłek człowieka wierzącego na wypełnienie najbardziej zasadniczego zobowiązanie wobec Boga, lecz również może pomóc we właściwym zrozumieniu pozostałych przykazań. Odpowiadając na pytanie uczonego w Piśmie, Jezus cytuje fragment Księgi Powtórzonego Prawa (por. Pwt 6,4-5). To właśnie miłości Boga jest najważniejsza! Miłość wyrażona w każdym wymiarze naszego istnienia, obejmująca nas całych. Miłość, czyli coś więcej niż niewolnicze poddanie czy lęk przed karą wieczną. Przyjrzę się mojej relacji do Boga. Ile jest w niej miłości, a ile lęku? Czy odkryłem już, że Bóg pierwszy mnie umiłował?
  •  „Drugie jest to: Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego. Nie ma innego przykazania większego od tych” (w. 31). Z najważniejszym przykazaniem, jakim jest miłość Boga, Jezus łączu drugie – miłość bliźniego (por. Kpł 19,18). Obydwa przykazania stanowią esencję całego Prawa. Nie bez powodu tradycyjnie przedstawiamy tablice Dekalogu (pierwszych przykazań, jakie Izrael otrzymał do Boga na pustyni; por. Wj 20,2-17; Pwt 5,6-21) w ten sposób, że na jednej tablicy umieszczamy pierwsze trzy przykazania, czyli zobowiązania wobec Boga, a na drugiej pozostałe siedem, czyli zobowiązania wobec bliźniego. Jezus podkreśla, że dwóch przykazań miłości – Boga i bliźniego – nie da się od siebie oddzielić.  Ponadto całą resztę Prawa należy traktować jako rozwinięcie owych dwóch. W jaki sposób wyraża się moja miłość do bliźnich? Czy mam świadomość, że jej brak sprawia, że moje deklaracje miłości Boga stają się bez pokrycia? Czy w czasie modlitwy wracam do rozważania krzyża Chrystusa, by poznać miłość, którą zostałem obdarzony i do której zostałem powołany?
  • Jezus, widząc, że rozumnie odpowiedział, rzekł do niego: «Niedaleko jesteś od królestwa Bożego». I nikt już nie odważył się Go więcej pytać” (w. 34). Uczony w Piśmie dostrzegł mądrość zawartą w wypowiedzi Jezusa (ww. 33-34). Dlatego Pan chwali jego przenikliwość i stwierdza, że jest on niedaleko od królestwa Bożego. Już na samym początku swojego opisu publicznej działalności Jezusa ewangelista przytacza Jego słowa: „Czas się wypełnił i bliskie jest królestwo Boże. Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię!” (1,15). Przykład uczonego w Piśmie pokazuje nam, że poszukiwanie sensu objawienia Bożego zawartego w świętych pismach poprzez pryzmat osoby i nauczania Jezusa jest pewnym sposobem prowadzącym do otwarcia się na obecność i panowanie Boga. Warto jednak w tym kontekście zwrócić uwagę, iż Jezus nie mówi „wszedłeś do królestwa Bożego”, lecz „niedaleko jesteś”. Potrzebny jest bowiem jeszcze jeden krok. Otwarcie na mądrość Słowa przygotowuje nas na przyjęcie łaski, czyli życie sakramentalne. Tę dynamikę widzimy chociażby w trakcie każdej Mszy św., kiedy to zanim nastąpi Liturgia Eucharystyczna, Kościół podaje nam skarbiec Bożego objawienia. Czy opieram moje życie wiary na trzech filarach – słowie Bożym, liturgii i wspólnocie Kościoła?   

Modlitwa w ciągu dnia

  • „Panie Jezu, dziękuję ci za miłość, którą objawiłeś z wysokości krzyża”.

Idź i usiądź na ostatnim miejscu

Sobota XXX Tygodnia Zwykłego

Łk 14,1.7-11

1 Gdy Jezus przyszedł do domu pewnego przywódcy faryzeuszów, aby w szabat spożyć posiłek, oni Go śledzili (…) 7 Potem opowiedział zaproszonym przypowieść, gdy zauważył, jak sobie pierwsze miejsca wybierali. Tak mówił do nich: 8 «Jeśli cię ktoś zaprosi na ucztę, nie zajmuj pierwszego miejsca, by przypadkiem ktoś znamienitszy od ciebie nie był zaproszony przez niego. 9 Wówczas przyjdzie ten, kto was obu zaprosił, i powie ci: „Ustąp temu miejsca”, a wtedy musiałbyś ze wstydem zająć ostatnie miejsce. 10 Lecz gdy będziesz zaproszony, idź i usiądź na ostatnim miejscu. A gdy przyjdzie ten, który cię zaprosił, powie ci: „Przyjacielu, przesiądź się wyżej”. I spotka cię zaszczyt wobec wszystkich współbiesiadników. 11 Każdy bowiem, kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się uniża, będzie wywyższony».

Przygotowanie

  • Będąc w drodze do Jerozolimy, gdzie wszystko ma się dopełnić, Jezus nie tylko skupia się na formacji swoich uczniów, lecz również wykorzystuje każdą okazję, by ze swoim orędziem dotrzeć również do tych, którzy nie są Mu przychylni. W dzisiejszej Ewangelii kolejny raz przyjmuje zaproszenie na posiłek w domu faryzeusza. W otwartości na prowadzenie Ducha Świętego zanurzę się w święty tekst. Pozwolę, by z całą mocą mógł wybrzmieć w moim sercu.

Punkty do medytacji

  • Gdy Jezus przyszedł do domu pewnego przywódcy faryzeuszów, aby w szabat spożyć posiłek, oni Go śledzili” (w. 1). Jezus po raz trzeci przyjmuje zaproszenie na posiłek w domu faryzeusza (por. Łk 7,36; 11,37). Jak podaje Łukasz, obecni przy stole „śledzili Go” (gr. parateroun auton). Czasownik paratereo („pilnować, obserwować uważnie”) pojawia się także w winnych miejscach, za każdym razem opisując osoby szukające dowodu przeciwko Jezusowi (np. Mk 3,2; Łk 6,7). Będąc świadomym zagrożenia ze strony faryzeuszy, Pan ich nie unika, pozostaje całkowicie wolny od lęku. Jaki jest mój stosunek do ludzi niepodzielających mojej wiary lub poglądów? Jakie uczucia rodzą się we mnie, gdy pomyślę o konkretnych takich osobach?
  • Potem opowiedział zaproszonym przypowieść, gdy zauważył, jak sobie pierwsze miejsca wybierali” (w. 7). Jezus wykorzystuje nadarzającą się okazję, by również we wrogim środowisku głosić swoją naukę. Nawiązuje przy tym do tego, czego właśnie jest świadkiem. Widząc, jak zaproszeni na posiłek próbują zająć miejsce, które będzie podkreślać ich status (w. 7), opowiada krótką przypowieść zachęcającą do dokładnie odwrotnego postępowania. Czy potrafię być głosić Dobrej Nowiny wobec każdego człowieka? Czy proszę Ducha Świętego, by pomógł mi rozeznawać, w jaki sposób ma się to odbywać?
  • Jeśli cię ktoś zaprosi na ucztę, nie zajmuj pierwszego miejsca, by przypadkiem ktoś znamienitszy od ciebie nie był zaproszony przez niego” (w. 8). Po grzechu pierworodnym, który zakłócił naszą komunię z Bogiem, każdy z nas odkrywa w sobie pragnienie wyniesienia ponad innych. Skoro utraciliśmy oparcie w Stwórcy, szukamy innego sposobu zabezpieczania swojego istnienia, chociażby poprzez bycie postrzeganym za kogoś lepszego lub większego od bliźnich. Czy walczę z pokusą wywyższania się ponad innych? Na czym opieram poczucie własnej wartości?
  • Lecz gdy będziesz zaproszony, idź i usiądź na ostatnim miejscu. A gdy przyjdzie ten, który cię zaprosił, powie ci: Przyjacielu, przesiądź się wyżej. I spotka cię zaszczyt wobec wszystkich współbiesiadników” (w. 10). W przypowieść o uczcie możemy dostrzec metaforę naszego ziemskiego życia. Gospodarzem jest sam Bóg, który powołuje nas do istnienia. Zajęcie ostatniego miejsca symbolizuje przyzwolenie, by to właśnie On nas prowadził. Czy chcę pełnić wolę Boga? Do czego dzisiaj czuję się przez Niego zaproszony?
  • Każdy bowiem, kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się uniża, będzie wywyższony” (w. 11). Ostatnie zdanie dzisiejszej perykopy, mając formę mądrościowej sentencji, przypomina nam szerszą perspektywę patrzenia na naszą ziemską egzystencję. Jest ona jedynie pierwszym etapem naszego istnienia. Po śmierci czeka na nas wieczność. Od tego, czy na co dzień szukamy Bożej woli i próbujemy ją wypełniać, zależy, czy będzie to wieczność błogosławionych czy potępionych. Czy pamiętam, że moją ojczyzną, do której zmierzam jest niebo? Czy potrafię patrzeć na codzienność z perspektywy wieczności?

Modlitwa w ciągu dnia

  • „Panie Jezu, oczyszczaj mnie z mojej pychy, pomóż mi pełnić wolę Ojca.

Z czym porównać królestwo Boże?

Wtorek XXX Tygodnia Zwykłego

Łk 13,18-21

18 Mówił więc: «Do czego podobne jest królestwo Boże i z czym mam je porównać? 19 Podobne jest do ziarnka gorczycy, które ktoś wziął i posiał w swoim ogrodzie. Wyrosło i stało się wielkim drzewem, tak że ptaki podniebne zagnieździły się na jego gałęziach». 20 I mówił dalej: «Z czym mam porównać królestwo Boże? 21 Podobne jest do zaczynu, który pewna kobieta wzięła i włożyła w trzy miary mąki, aż wszystko się zakwasiło».

Przygotowanie

  • Uzdrowienie w szabat kobiety, która od osiemnastu lat cierpiała na przypadłość nie pozwalającą jej wyprostować się (por. Łk 13-10-17), spotkało się z krytyką przełożonego synagogi. Odpowiadając na zarzuty, Jezus wskazał na fundamentalny sens szabatu, jakim jest celebracja Boga stworzyciela oraz życia, które powołuje On do istnienia. Po raz kolejny przeciwnicy Pana zostali zawstydzeni, zaś całą resztę zgromadzonych napełniła radość. W tym kontekście Jezus opowiada dwie przypowieści o królestwie Bożym. Stanę pośród słuchaczy Jezusa, otworzę swoje serce na prawdę objawioną w Jego słowach.

Punkty do medytacji

  • „Mówił więc: «Do czego podobne jest królestwo Boże i z czym mam je porównać?” (w. 18). Za chwilę Jezus opowie dwie przypowieści, za pomocą których ukaże naturę królestwa Bożego. Panowanie Boga wykracza poza ludzką ideę panowania, a w konsekwencji w wielu aspektach różni się od ziemskich królestw. Będąc tego świadomym, Jezus odwołuje się do obrazów zaczerpniętych z codziennego życia w ówczesnej Palestynie, by wskazać dwie ważne różnice. Czy na co dzień mam świadomość, że poprzez chrzest stałem się częścią królestwa Bożego? Jak ta świadomość rzutuje na moje wybory i postawy?
  • „Podobne jest do ziarnka gorczycy, które ktoś wziął i posiał w swoim ogrodzie. Wyrosło i stało się wielkim drzewem, tak że ptaki podniebne zagnieździły się na jego gałęziach»” (w. 19). Gorczyca, o której mówi Jezus, to prawdopodobnie „gorczyca czarna” (łac. Brassica nigra), roślina również dzisiaj spotykana w Izraelu (np. w okolicach Jeziora Galilejskiego). Wyrasta nawet do 4 m wysokości, a jej oleiste nasiona lubiane są przez ptaki, zaś mieszkańcy tamtych terenów wytłaczają z nich olej o ostrym smaku, podobnym do świeżo startego chrzanu. Na starożytnym Bliskim Wschodzie ziarnko gorczycy ze względu na swoje małe rozmiary było synonimem maleńkości (podobnie jak w naszej kulturze ziarnko maku). Jezus przyrównuje królestwo Boże do ziarnka gorczycy, by pokazać, że panowanie Boga, mimo że początkowo jest wręcz niezauważalne, ostatecznie osiągnie imponujące rozmiary. Gdy popatrzymy na historię Kościoła, który jest ziemskim ucieleśnieniem królestwa Bożego, zobaczymy, że z garstki uczniów, wywodzących się z jednego narodu, stał się on ponadnarodową wspólnotą, która stanowi duchowe schronienie dla ludzi z całego świata. Podobnie jest w życiu pojedynczych osób, które decydują się przyjąć wiarę w Chrystusa. Początkowo kroczenie za Zbawicielem może nie przynosić spektakularnych owoców, lecz z czasem trwanie w łasce, Słowie i wspólnocie uczniów sprawia, że wierzący odkrywa w sobie coraz większe pokłady dobra, które z pewnością nie jest jedynie wynikiem Jego pracy nad sobą, lecz darem, który w Jego serce złożył sam Bóg. Co robię z ziarnem zbawienia otrzymanym na chrzcie świętym? Czy pozwalam, by mogło ono we mnie wzrastać? Czy nie tracę nadziei w chwili duchowych niepowodzeń i z ufnością konsekwentnie daję się prowadzić Chrystusowi?
  • „Podobne jest do zaczynu, który pewna kobieta wzięła i włożyła w trzy miary mąki, aż wszystko się zakwasiło»” (w. 20). Zaczyn jest niewielką ilością surowego ciasta z poprzedniego wypieku, którą dodaje się do mąki, z której ma być wypieczony nowy chleb. Kobieta z Jezusowej przypowieści dodaje zaczyn do trzech miar mąki. Jedna „miara” jest odpowiednikiem ok. 15 l. Chodzi zatem o przynajmniej 45 l mąki. Ilość chleba w ten sposób powstałego byłaby wystarczająca, by nakarmić ponad 100 osób. Wielkości te nie są przypadkowe. Tym razem Pan chce pokazać, jaki wpływ na świat ma z pozoru niedostrzegalne królestwo Boże. Podobnie jak zaczyn przenika przygotowaną mąkę i sprawia, że staje się ona gotowa do wypieku, tak Jego uczniowie poprzez swoje życie z wiary sprawiają, że zmienia się również ich otoczenie. W innym miejscu uczniowie Pana zostają przyrównani do soli, której też nie potrzeba wiele, by spełniła swoją funkcję (por. Mt 5,13). Czy jestem „zaczynem” dla mojego otoczenia? Jakiego Chrystusa pokazuję moim życiem?

Modlitwa w ciągu dnia

  • „Panie Jezu, zmieniaj moje myślenie, niech coraz bardziej pasuje ono do objawionego przez Ciebie królestwa”.