Ja mam większe świadectwo od Janowego (J 5,33-36)

Piątek III Tygodnia Adwentu

J 5,33-36

33 Wysłaliście poselstwo do Jana, i on dał świadectwo prawdzie. 34 Ja nie zważam na świadectwo człowieka, ale mówię to, abyście byli zbawieni. 35 On był lampą, co płonie i świeci, wy zaś chcieliście radować się krótki czas jego światłem. 36 Ja mam świadectwo większe od Janowego. Są to dzieła, które Ojciec dał Mi do wypełnienia; dzieła, które czynię, świadczą o Mnie, że Ojciec Mnie posłał.

Przygotowanie

  • Prawda o Bożym synostwie Jezusa z wielkim trudem przebijała się do świadomości Żydów. Drogę do jej przyjęcia torowało świadectwo Jana Chrzciciela, a przede wszystkim czyny samego Syna, w których dostrzec można działanie Ojca, Stwórcy i Miłośnika życia. Duchu Święty, poprowadź mnie w dzisiejszej modlitwie Słowem!

Punkty do medytacji

  • Wysłaliście poselstwo do Jana, i on dał świadectwo prawdzie (w. 33) Uzdrowienie chromego nad sadzawką Betesda spotkało się ze sprzeciwem ze strony Żydów (u Jana termin „Żydzi” [gr. Ioudaioi], nie dotyczy ogółu Narodu Wybranego, lecz tej jego części, która była wrogo nastawiona do Jezusa), którzy zarzucali Panu, że w ten sposób naruszył szabatowy spoczynek (por. J 5,1-16). Odpowiadając na stawiany zarzut, Jezus powiedział: „Ojciec mój działa aż do tej chwili i Ja działam” (5,17). Aby pogodzić odpoczynek Boga po dziele stworzenia, którego odbiciem był spoczynek szabatu, z nieustannym panowaniem Boga nad światem, w myśli żydowskiej pojawił się pogląd, iż Bóg jako Stworzyciel rzeczywiście zaprzestał działania, lecz jako Sędzia działa nieprzerwanie. W odpowiedzi na zarzuty swoich przeciwników, Jezus nie tylko powołał się na nieustanną działalność Boga jako suwerennego Sędziego, lecz dodatkowo nazwał Go swoim Ojcem. Jako że słowa te jeszcze bardziej rozsierdziły Żydów (por. 5,18), w kolejnych wersetach Pan udowadnia, iż ma pełne prawo nie tylko nazywać Boga Ojcem, ale także postrzegać swoją działalność jako wpisaną w stwórczą i zbawczą działalność Najwyższego. Dzisiejsza perykopa stanowi część owej apologii. W pierwszym zdaniu Jezus odwołuje się do świadectwa Jana Chrzciciela, który jako pierwszy wskazał na Jego tożsamość Mesjasza i Syna Bożego. Gdy władze żydowskie wysłały do Jana emisariuszy, ten oświadczył, że cała jego działalność jedynie poprzedza pojawienie się Tego, który przewyższa go godnością (por. 1,26-27). Gdy natomiast Jezus pojawił się pośród przychodzących nad Jordan, prorok oświadczył: „Oto Baranek Boży, który gładzi grzech świata (1,29). W dalszej części swego świadectwa Jan powiedział: „Ujrzałem Ducha, który zstępował z nieba jak gołębica i spoczął na Nim. Ja Go przedtem nie znałem, ale Ten, który mnie posłał, abym chrzcił wodą, powiedział do mnie: Ten, nad którym ujrzysz Ducha zstępującego i spoczywającego na Nim, jest Tym, który chrzci Duchem Świętym. Ja to ujrzałem i daję świadectwo, że On jest Synem Bożym (1,32-34). Czy wierzę, że Jezus Chrystus jest Synem Bożym? W jaki sposób prawda ta wpływa na moje codzienne postawy i wybory?
  • Ja nie zważam na świadectwo człowieka, ale mówię to, abyście byli zbawieni (w. 34) Jezus powołuje się na świadectwo Jana Chrzciciela nie dlatego, iż sam wymaga obrony. Jako Syn Boży nie potrzebuje, by ktokolwiek stawał w Jego obronie, nawet tak wielki prorok jak Jan. Przypomina jednak jego świadectwo ze względu na Żydów. Stojąc przed nimi, nie postrzega ich jako swoich wrogów. Widzi w nich raczej biedaczków, którzy w swej pysze i zatwardziałości serca pobłądzili. Wie, że potrzebują konkretnych argumentów, by poznać prawdę o Nim, a następnie otworzyć się na przyniesiony przez Niego dar zbawienia. Ta postawa do końca będzie Go charakteryzować. Nawet umierając na krzyżu, Pan będzie prosił Ojca za swoimi oprawcami: „Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią” (Łk 23,34). Czy potrafię z miłością spojrzeć na tych, którzy wydają się być większymi grzesznikami ode mnie? Czy pamiętam, że pragnieniem Jezusowego serca jest, by i oni dostąpili zbawienia?
  • On był lampą, co płonie i świeci, wy zaś chcieliście radować się krótki czas jego światłem (w. 35) Prorok Malachiasz zapowiedział, że przyjście Mesjasza będzie poprzedzone ponownym pojawieniem się Eliasza: „Oto Ja poślę wam proroka Eliasza przed nadejściem dnia Pańskiego, dnia wielkiego i strasznego. I skłoni on serca ojców ku synom, a serca synów ku ich ojcom, abym nie przyszedł i nie poraził ziemi klątwą” (Ml 3,23-24). W słowach Jezusa „on był lampą, co płonie i świeci” znajdujemy echo fragmentu Księgi Syracha, gdzie Eliasz opisany jest jako „prorok jak ogień”, którego słowo „płonęło jak pochodnia” (Syr 48,1). W ten sposób Pan potwierdza, iż w działalności Jana Chrzciciela wypełniła się Malachiaszowa zapowiedź. Niestety Prorok znad Jordanu podzielił los wielu innych proroków, którzy nawet jeśli początkowo wzbudzali zainteresowanie, wcześniej czy później byli odrzucani, zwłaszcza przez pełniących władzę. Pisał o tym już Ezechiel: „Oto jesteś dla nich jak ten, co śpiewa o miłości, ma piękny głos i doskonały instrument: słuchają oni twoich słów, jednakże według nich nie postępują” (Ez 33,32). Czy mam świadomość, że także dzisiaj, na przykład w czasie adwentowych rekolekcji, Bóg posyła do mnie proroków, by swoim słowem kierowali mnie na drogę zbawienia?
  • Ja mam świadectwo większe od Janowego. Są to dzieła, które Ojciec dał Mi do wypełnienia; dzieła, które czynię, świadczą o Mnie, że Ojciec Mnie posłał (w. 36) Kolejnym świadectwem, na jakie powołuje się Jezusa, by ukazać tajemnicę swojej tożsamości jest świadectwo Jego dzieł. Nie są to czyny, których podejmuje się z własnej woli, lecz każdy z nich jest wypełnieniem woli Ojca. Tak też było z uzdrowieniem paralityka nad sadzawką Betesda. Świadectwo dzieł Jezusa jest większe, czyli bardziej przemawiające od świadectwa Janowego. W Jego czynach, można dostrzec działanie samego Ojca, Stworzyciela i Dawcy wszelkiego życia. W Czwartej Ewangelii cuda Jezusa nazywane są „znakami” (gr. semeion), gdyż każdy z nich odwołuje do głębszej treści, niesie w sobie jakiś ładunek Objawienia, przede wszystkim prawdę o współdziałaniu Ojca i Syna, którego jedynym celem jest wzbudzenie w człowieku wiary, a w konsekwencji wprowadzenie w rzeczywistość zbawienia. Podziękuję Jezusowi za nawet najmniejsze przejawy Jego obecności w moim życiu, za to, że działając w mojej codzienności, nieustannie przekonuje mnie o miłości Ojca.

Modlitwa w ciągu dnia

  • „Panie Jezu, wierzę, że jesteś Synem Bożym i Zbawicielem świata”.