Błogosławionaś Ty między niewiastami (Łk 1,39-45)

IV Niedziela Adwentu

Łk 1,39-45

39 W tym czasie Maryja wybrała się i poszła z pośpiechem w góry do pewnego miasta w [ziemi] Judy. 40 Weszła do domu Zachariasza i pozdrowiła Elżbietę. 41 Gdy Elżbieta usłyszała pozdrowienie Maryi, poruszyło się dzieciątko w jej łonie, a Duch Święty napełnił Elżbietę. 42 Wydała ona głośny okrzyk i powiedziała: «Błogosławionaś Ty między niewiastami i błogosławiony jest owoc Twojego łona. 43 A skądże mi to, że Matka mojego Pana przychodzi do mnie? 44 Oto bowiem, skoro głos Twego pozdrowienia zabrzmiał w moich uszach, poruszyło się z radości dzieciątko w moim łonie. 45 Błogosławiona [jest], która uwierzyła, że spełnią się słowa powiedziane Jej od Pana».

Przygotowanie

  • Liturgia słowa IV Niedzieli Adwentu prowadzi nas do Ain Karem, gdzie mieszkają Zachariasz i Elżbieta. W ich domu ma miejsce niezwykła scena. Napełniona Duchem Świętym Elżbieta rozpoznaje w swojej krewnej, Maryi, matkę Syna Bożego i Mesjasza. Duchu Święty, napełnił także moje serce i pozwól mi otworzyć się na światło dzisiejszego Słowa!

Punkty do medytacji

  • W tym czasie Maryja wybrała się i poszła z pośpiechem w góry do pewnego miasta w [ziemi] Judy. Weszła do domu Zachariasza i pozdrowiła Elżbietę (ww. 39-40) Dowiedziawszy się w trakcie anielskiego zwiastowania, że jej podeszła w wieku krewna, Elżbieta, szósty miesiąc jest w stanie błogosławionym (por. Łk 1,26-38), Maryja udaje się w długą, bo liczącą około stu pięćdziesięciu kilometrów podróż z Nazaretu do Ain Karem (ok. 8 km od Jerozolimy). Ewangelista podkreśla, że czyni to „z pośpiechem” (gr. meta spudes), czyli bez zwłoki. Informacja, którą otrzymała od Gabriela, przynagla ją do działania. Kiedy ostatnio dałem się zainspirować słowu Bożemu? Jakie skutki to przyniosło?
  • Gdy Elżbieta usłyszała pozdrowienie Maryi, poruszyło się dzieciątko w jej łonie, a Duch Święty napełnił Elżbietę (w. 41) Głos Maryi wywołuje reakcję dziecka znajdującego się w łonie Elżbiety. Łukasz używa w tym miejscu czasownika skirtao, który można przetłumaczyć jako „podskoczyć”. Na myśl przychodzi tutaj starotestamentalna scena, w której Izraelici pod przewodnictwem króla Dawida przenoszą Arkę Przymierza do Jerozolimy, tańcząc i wyśpiewując na cześć Najwyższego (por. 2 Sm 6,5.14). Zachowanie sześciomiesięcznego Jana podkreśla, że Maryja jest nową Arką Przymierza, gdyż pod jej sercem znajduje się Syn Boży, czyli żywa obecność Boga. Czy w „wachlarzu” moich religijnych postaw jest miejsce na radość? Czy potrafię cieszyć się obecnością Pana, który na wiele sposobów, przede wszystkim w sakramencie Eucharystii, do mnie przychodzi?
  • Wydała ona głośny okrzyk i powiedziała: «Błogosławionaś Ty między niewiastami i błogosławiony jest owoc Twojego łona (w. 42) Kolejne wypowiedzi Elżbiety są owocem poznania, jakim obdarzył ją stępujący na nią Duch Święty. I tak, określa ona Maryję jak i jej jeszcze nienarodzone Jezusa jako „błogosławiona” i „błogosławiony”. Pojawia się tutaj czasownik eulogeo, który jest w formie imiesłowu czasu przeszłego dokonanego strony biernej. Czas przeszły dokonany wskazuje na dokonanie się czynności, której skutki w dalszym ciągu trwają. Natomiast strona bierna czasownika w tekstach biblijnych wskazuje na Boga jako podmiot działania. Zatem Duch Święty sprawia, że Elżbieta dostrzega w Maryi tą, która została najbardziej spośród wszystkich kobiet pobłogosławiona przez Boga, zaś w Jezusie dopiero co poczętym w jej łonie prawdziwą obecność Boga, który błogosławi. Czy na co dzień proszę Ducha Świętego, by pomagał mi odkryć duchowy sens wydarzeń, w których uczestniczę?
  • A skądże mi to, że Matka mojego Pana przychodzi do mnie? Oto bowiem, skoro głos Twego pozdrowienia zabrzmiał w moich uszach, poruszyło się z radości dzieciątko w moim łonie (ww. 43-44) W pytaniu zadanym przez Elżbietę użyty zostaje rzeczownik Kyrios („Pan”). W tekstach starotestamentalnych zwrot „mój Pan” używany jest w odniesieniu do króla Dawida (por. 1 Krl 1,31; 2,38; Ps 110,1). Oprócz tego Bóg dał obietnicę, że z dynastii Dawida wywodzić się Mesjasz (por. 2 Sm 7,12-14). Nie bez znaczenia jest również fakt, iż do tego momentu w Łukaszowej Ewangelii słowo Kyrios pojawiało się wyłącznie w odniesieniu do Boga (por. 1,6.9.11.15-17.25.28.32.38). Stąd kolejne słowa Elżbiety możemy intepretować jako rozpoznanie w Dziecku znajdującym się pod sercem Maryi zapowiadanego przez proroków Mesjasza. Krewna Maryi czuje się niegodna tak wielkiego wyróżnienia, jakim jest spotkanie z Bożym Pomazańcem. Czy dziękuję Bogu Ojcu, że mimo mojej niegodności pozwala mi doświadczać zbawczej obecności swojego Syna?
  • Błogosławiona [jest], która uwierzyła, że spełnią się słowa powiedziane Jej od Pana (w. 45) Elżbieta wreszciewskazuje na szczęście (gr. makarios zazwyczaj tłumaczymy jako „błogosławiony”, bardziej jednak adekwatne tłumaczenie brzmi „szczęśliwy”), które spotkało Maryję, gdyż przyjęła do swego serca i zgodziła się na słowa anielskiego zwiastowania. Wsłuchanie się w Boże mówienie i przyzwolenie, by Słowo wypełniało się w naszym życiu, prowadzi do prawdziwego i trwałego szczęścia. Przypomnę sobie te sytuacje, w których pozwoliłem Słowu się kształtować. W krótkiej modlitwie podziękuję Bogu, za szczęście, którego w ten sposób mogłem doświadczyć.

Modlitwa w ciągu dnia

  • „Maryjo, najbardziej spośród wszystkich niewiast błogosławiona przez Boga, naucz mnie słuchania i wypełniania Słowa”.

Błogosławiony jest ten, który nie zwątpi we mnie (Łk 7,18b-23)

Środa III Tygodnia Adwentu

Łk 7,18b-23

18b Wtedy Jan przywołał do siebie dwóch spośród swoich uczniów 19 i posłał ich do Pana z zapytaniem: «Czy Ty jesteś Tym, który ma przyjść, czy też innego mamy oczekiwać?» 20 Gdy ludzie ci zjawili się u Jezusa, rzekli: «Jan Chrzciciel przysyła nas do Ciebie z zapytaniem: Czy Ty jesteś Tym, który ma przyjść, czy też innego mamy oczekiwać?» 21 W tym właśnie czasie [Jezus] wielu uzdrowił z chorób, dolegliwości i [uwolnił] od złych duchów; także wielu niewidomych obdarzył wzrokiem. 22 Odpowiedział im więc: «Idźcie i donieście Janowi to, coście widzieli i słyszeli: niewidomi wzrok odzyskują, chromi chodzą, trędowaci zostają oczyszczeni i głusi słyszą; umarli zmartwychwstają, ubogim głosi się Ewangelię. 23 A błogosławiony jest ten, kto nie zwątpi we Mnie».

Przygotowanie

  • Ponownie w naszej adwentowej modlitwie Słowem pojawia się postać Jana Chrzciciela. Tym razem tekst biblijny pokazuje go nam nie jako proroka, lecz człowieka, który w swoim sercu przeżywa rozterki, powątpiewa w mesjańską tożsamość Jezusa. Duchu Święty, przyjdź i uzdolnij moje serce, by otworzyło się na prawdę Słowa.

Punkty do medytacji

  • Wtedy Jan przywołał do siebie dwóch spośród swoich uczniów i posłał ich do Pana z zapytaniem: «Czy Ty jesteś Tym, który ma przyjść, czy też innego mamy oczekiwać?» (ww. 18b-19) Niedługo po zanurzeniu Jezusa w wodach Jordanu, Jan Chrzciciel został pojmany z rozkazu tetrarchy Heroda (por. Łk 3,19-20). Przebywając w więzieniu, dzięki wiadomościom, jakie przynoszą mu jego uczniowie, prorok jest na bieżącą z działalnością Pana. Wcześniej sam zapowiadał, że nadchodzi ktoś silniejszy do niego, kto będzie chrzcił „Duchem Świętym i ogniem” (por. 3,16), teraz jednak zaczyna mieć wątpliwości. Być może, podobnie jak niektóre ugrupowania żydowskie tamtego czasu (np. wspólnota z Qumran), skoncentrował się na motywie ognia, który w języku biblijnym oznacza Boży sąd. Tymczasem Pan naucza (np. 6,20-49), wypędza złe duchy (np. 4,31-37), uzdrawia chorych (np. 4,40-41) i przywraca życie umierającym (por. 7,1-17). Jakie pytanie chciałbym dzisiaj zadać Jezusowi? Czy moje rozumienie Jego osoby oparte jest na biblijnym świadectwie? Czy rozmawiam z Nim o moich wątpliwościach?
  • Odpowiedział im więc: «Idźcie i donieście Janowi to, coście widzieli i słyszeli: niewidomi wzrok odzyskują, chromi chodzą, trędowaci zostają oczyszczeni i głusi słyszą; umarli zmartwychwstają, ubogim głosi się Ewangelię (w. 22) Uczniowie Jana przychodzą do Jezusa i pytają Go, czy jest Mesjaszem (por. 7,20). Ewangelista, zanim zrelacjonuje odpowiedź Pana, w jednym zdaniu ponownie ukazuje Go jako dokonującego wielu uzdrowień (w. 21). Podkreśla w ten sposób, że to Jego czyny świadczą o Jego mesjańskiej tożsamości. Również sam Jezus odpowiadając powołuje się na swoje dzieła, czyni to jednak w ten sposób, by widoczna była łączność między Jego obecnym działaniem a programową wypowiedzią w nazaretańskiej synagodze, gdy cytował proroka Izajasza: „Duch Pański spoczywa na Mnie, ponieważ Mnie namaścił i posłał Mnie, abym ubogim niósł dobrą nowinę, więźniom głosił wolność, a niewidomym przejrzenie; abym uciśnionych odsyłał wolnymi, abym obwoływał rok łaski Pana (…) Dziś spełniły się te słowa Pisma, któreście słyszeli” (4,18.21; por. Iz 61,1-2). Wszystko to dzieje się „w tym właśnie czasie” (Łk 7,21; gr. en ekeine te hora dosłownie można oznacza „w tej godzinie”), zatem nie trzeba szukać innego Mesjasza. On już tu jest i wiernie wypełnia starotestamentalne zapowiedzi. Przyjrzę się sobie, spróbuję nazwać moje dzisiejsze ułomności. Poproszę Jezusa, by mnie także dotknął swą uzdrawiającą mocą.
  • A błogosławiony jest ten, kto nie zwątpi we Mnie (w. 23) Ostatnie zdanie dzisiejszej perykopy można przetłumaczyć również jako „błogosławiony jest ten, który mną się nie zgorszy”. Nad Jordanem Jan głosił nadejście Mesjasza, który dokona sądu, pszenicę zbierze do spichlerza, a w ogniu spali plewy (por. 3,7.16-17). Czułość i pomoc, jaką Pan okazuje ludziom cierpiącym na różne dolegliwości wydają się nie pasować do tego obrazu. Jezusowa dobroć i wyrozumiałość zgorszyły Jana. Motyw ognia jeszcze pojawi się w nauczaniu Pana, ale jeszcze nie w tym momencie (por. 12,49; 17,29-30; 21,23). Zanim świat zostanie osądzony z odrzucenia Boga, musi najpierw mieć szansę w pełni poznać, że jest On miłością, musi zobaczyć Syna Bożego pochylającego się nad cierpiącymi i oddającego swoje życie za grzechy całej ludzkości. Czy potrafię wskazać na wydarzenia lub osoby, które są widocznym znakiem Bożej miłości wobec mnie? Czy mam świadomość, że każdy mój upadek jest w swej istocie odrzuceniem miłującego Boga?

Modlitwa w ciągu dnia

  • „Panie Jezu, wcielona miłości Ojca, nie zostawiaj mnie w moich kryzysach i wątpliwościach, otwieraj moje oczy światłem Twojego słowa”.

A wy za kogo Mnie uważacie?

Piątek XXV Tygodnia Zwykłego

Łk 9,18-22

18 Gdy raz modlił się na osobności, a byli z Nim uczniowie, zwrócił się do nich z zapytaniem: «Za kogo uważają Mnie tłumy?» 19 Oni odpowiedzieli: «Za Jana Chrzciciela; inni za Eliasza; jeszcze inni mówią, że któryś z dawnych proroków zmartwychwstał». 20 Zapytał ich: «A wy za kogo Mnie uważacie?» Piotr odpowiedział: «Za Mesjasza Bożego». 21 Wtedy surowo im przykazał i napomniał ich, żeby nikomu o tym nie mówili. 22 I dodał: «Syn Człowieczy musi wiele wycierpieć: będzie odrzucony przez starszyznę, arcykapłanów i uczonych w Piśmie; zostanie zabity, a trzeciego dnia zmartwychwstanie».

Przygotowanie

  • Na osobności, w klimacie modlitwy, Jezus prowadzi rozmowę z uczniami. Tematem jest Jego tożsamość. Padają ważne pytania. Pojawia się także trudna do przyjęcia zapowiedź męki. Usiądę obok modlącego się Jezusa. Poproszę Go, by pomógł mi zatopić się w dzisiejszym Słowie.

Punkty do medytacji

  • Gdy raz modlił się na osobności, a byli z Nim uczniowie” (w. 18). Jezus modli się w miejscu odosobnionym, z dala od tłumów. Zostawia jednak przy sobie uczniów. Chce, by byli świadkami Jego rozmowy z Ojcem. Pragnie, by odkryli, że to właśnie On jest najdoskonalszym pośrednikiem między Bogiem i człowiekiem. Kto wraz z Synem zanurza się w modlitwie, doświadcza żywej obecności Ojca.
  • zwrócił się do nich z zapytaniem: «Za kogo uważają Mnie tłumy?»” (w. 18). Obok osoby Jezusa nie można przejść obojętnie. Jego nauczanie, czynione cuda, sama Jego obecność, wzbudzają w człowieku pytanie o Jego tożsamość. Co o Jezusie myśli współczesny człowiek? Kim jest On dla moich znajomych, przyjaciół, rodziny?
  • Oni odpowiedzieli: «Za Jana Chrzciciela; inni za Eliasza; jeszcze inni mówią, że któryś z dawnych proroków zmartwychwstał»” (w. 19). Mimo, że opinie Żydów o Jezusie nie wyrażają prawdy o Nim, osadzone są w historii zbawienia. Wielu ówczesnych mieszkańców Palestyny „myślało” świętymi Pismami, patrzyło na otaczającą ich rzeczywistość przez pryzmat Objawienia. Czy potrafię patrzeć na moją codzienność w świetle słowa Bożego? Czy znam biblijną historię zbawienia?
  • Zapytał ich: «A wy za kogo Mnie uważacie?»” (w. 20). To pytanie musiało paść. Ważne są opinie innych osób, ważne jest ich świadectwo wiary. Jednak wcześniej czy później każdy z nas staje przed koniecznością odpowiedzenia na pytanie, kim On jest. Zatem, kim Jezus jest dla mnie? Co o moim rozumieniu Jego osoby mówią moje codzienne wybory?
  • „Piotr odpowiedział: «Za Mesjasza Bożego»” (w. 20). Piotr dostrzega w Jezusie Mesjasza. Może jeszcze nie wie do końca, co to oznacza, ale już teraz widzi, że jest On posłany przez Boga, że ma do zrealizowania w świecie konkretną misję. W jaki sposób Jezus objawia się w moim życiu? Co dzisiaj chce ze mną uczynić, do czego chce mnie zachęcić?
  • Wtedy surowo im przykazał i napomniał ich, żeby nikomu o tym nie mówili” (w. 21). Pan zakazuje uczniom rozpowiadać, że jest Mesjaszem. Prawda ta mogłaby być niewłaściwie odebrana przez Żydów, z których wielu spodziewało się, że Mesjasz będzie potężnym przywódcą, wyzwolicielem spod rzymskiej okupacji. Czas na głoszenie jeszcze nadejdzie. Teraz trzeba uważnie wsłuchać się w nauczanie Jezusa, z pokorą przyjąć objawienie Mesjasza-Sługi. Czy uczę się rozeznawać na modlitwie, jak powinno wyglądać moje świadectwo o Jezusie? Czy pamiętam, że w pierwszym rzędzie mam dzielić się z innymi tym, czego sam wcześniej doświadczyłem, spotykając Jezusa?
  • I dodał: «Syn Człowieczy musi wiele wycierpieć: będzie odrzucony przez starszyznę, arcykapłanów i uczonych w Piśmie; zostanie zabity, a trzeciego dnia zmartwychwstanie»” (w. 22). Nie tego spodziewali się uczniowie (por. Mk 8,32-33). Jezus, Mesjasz ma być odrzucony i zabity?! A jednak tędy będzie wiodła droga, która zakończy się chwałą zmartwychwstania. Jakie uczucia rodzą się we mnie, gdy myślę o męce Jezusa? Czy dostrzegam, że właśnie w tajemnicy swojego cierpienia i śmierci Syn Człowieczy najbardziej staje się bliski ludzkiemu doświadczeniu? Czy szukam obecności Jezusa, gdy w moim życiu pojawia się cierpienie?

W ciągu dnia

  • Będę powtarzał w moim sercu: „Panie Jezu, dziękuję Ci za Twoją mękę, Ty jesteś moim Zbawicielem”.

Syn Człowieczy wiele musi wycierpieć

XXIV Niedziela Zwykła

Mk 8,27-35

27 Potem Jezus udał się ze swoimi uczniami do wiosek pod Cezareą Filipową. W drodze pytał uczniów: «Za kogo uważają Mnie ludzie?» 28 Oni Mu odpowiedzieli: «Za Jana Chrzciciela, inni za Eliasza, jeszcze inni za jednego z proroków». 29 On ich zapytał: «A wy za kogo Mnie uważacie?» Odpowiedział Mu Piotr: «Ty jesteś Mesjasz». 30 Wtedy surowo im przykazał, żeby nikomu o Nim nie mówili. 31 I zaczął ich pouczać, że Syn Człowieczy wiele musi wycierpieć, że będzie odrzucony przez starszych, arcykapłanów i uczonych w Piśmie; że zostanie zabity, ale po trzech dniach zmartwychwstanie. 32 A mówił zupełnie otwarcie te słowa. Wtedy Piotr wziął Go na bok i zaczął Go upominać. 33 Lecz On obrócił się i patrząc na swych uczniów, zgromił Piotra słowami: «Zejdź Mi z oczu, szatanie, bo nie myślisz po Bożemu, lecz po ludzku». 34 Potem przywołał do siebie tłum razem ze swoimi uczniami i rzekł im: «Jeśli ktoś chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje. 35 Bo kto chce zachować swoje życie, straci je; a kto straci swe życie z powodu Mnie i Ewangelii, zachowa je.

Przygotowanie

  • Pod koniec ósmego rozdziału Ewangelii Marka dochodzi do bardzo ważnego zwrotu. Kończy się pierwszy etap publicznej działalności Jezusa, czyli wędrowne nauczanie w Galilei, a zaczyna Jego świadome kroczenie ku Męce i Zmartwychwstaniu, która czeka Go w Jerozolimie. Pan otwarcie zapowiada uczniom, co ma się wydarzyć. Zanim jednak to uczyni, zadaje im pewne pytanie… Wyciszę moje serce, by całym sobą wejść w tajemnicę dzisiejszego Słowa.

Punkty do medytacji

  • Potem Jezus udał się ze swoimi uczniami do wiosek pod Cezareą Filipową. W drodze pytał uczniów: «Za kogo uważają Mnie ludzie?»” (w. 27). Nazwa Cezarea Filipowa nadana była za czasów Jezusa miejscowości usytuowanej na północnym krańcu Ziemi Obiecanej, u podnóża góry Hermon. Kananejczycy czcili tutaj Baala. Po podbojach Aleksandra Wielkiego wybudowano na tym miejscu świątynię poświęconą greckiemu bóstwu o imieniu Pan (u Rzymian – Faun), od którego pochodzi też pierwotna nazwa miejscowości, Paneas/Banias. Herod Wielki ufundował tutaj sanktuarium ku czci Cezara Augusta. Właśnie ta historycznie pogańska miejscowość jest miejscem, w którym Jezus pyta uczniów o opinie na Jego temat. Także i dzisiaj nie brakuje bóstw lub idoli, którym, mniej lub bardziej świadomie, ludzkość powierza swoje życie. Współczesny człowiek często przecież szuka zabezpieczenia poza Bogiem, w posiadanych dobrach, popularności w mediach społecznościowych, strategiach politycznych itd. Co na temat Jezusa mówi się w moim środowisku? Kim On jest dla moich bliskich, przyjaciół czy znajomych?
  • On ich zapytał: «A wy za kogo Mnie uważacie?» Odpowiedział Mu Piotr: «Ty jesteś Mesjasz»” (w. 29). Piotr i pozostali uczniowie już jakiś czas są z Jezusem. Razem z Nim wędrują po bezdrożach Galilei i okolic. Każdego dnia mogą słuchać Jego nauczania, wielokrotnie są świadkami dokonywanych przez Niego uzdrowień. Pytanie o Jego tożsamość z pewnością nie raz pojawiło się już w ich głowach. Są Żydami i podobnie jak pozostali Izraelici tamtych czasów z utęsknieniem czekają na wypełnienie się mesjańskich zapowiedzi. To czego, mogą doświadczyć, idąc za Panem, powoli zaczyna układać się w jedną całość. Dlatego Piotr otwarcie wyznaje, że to właśnie Jezus jest oczekiwanym Bożym Pomazańcem. Co mogę powiedzieć o Chrystusie, nie na podstawie przekazanej mi wiedzy religijnej (która sama w sobie jest bardzo ważna i konieczna), lecz patrząc na moją dotychczasową drogę wiary? Czy mam w swojej pamięci wydarzenia, które pozwalają mi za Piotrem wyznać wiarę w mesjańską tożsamość Pana?
  • I zaczął ich pouczać, że Syn Człowieczy wiele musi wycierpieć, że będzie odrzucony przez starszych, arcykapłanów i uczonych w Piśmie; że zostanie zabity, ale po trzech dniach zmartwychwstanie” (w. 31). Surowy nakaz milczenia na temat Jezusa-Mesjasza (w. 30) wraz z pierwsza zapowiedzią Jego męki i zmartwychwstania (por. 9,30-32; 10,32-34) wywołują u uczniów konsternację, czego dowodem jest zachowanie Piotra (w. 32). W tamtym czasie Żydzi, od kilku wieków pozbawieni króla i przechodzący z rąk do rąk kolejnych zaborców, swoje wyobraźnia odnośnie do Mesjasza opierali przede wszystkim na zapowiedziach powołania przez Boga nowego władcy z rodu Dawida (por. 2 Sm 7,12-14). Mimo że w starotestamentalnych proroctwach mowa jest o cierpieniu, jakiego ma On doświadczyć (np. Cztery Pieśni Sługi Pańskiego – por. Iz 42-53), to powszechne było przekonanie, że Mesjasz będzie kimś na wzór pełnego mocy przywódcy, który przegoni Rzymian i na nowo ustanowi królestwo Izraela. Jak rozumiem mesjańskość Jezusa? Czy jestem świadomy, że właśnie poprzez krzyżową ofiarę i cud zmartwychwstania dał On początek królestwu, który ma wymiar duchowy?
  • Lecz On obrócił się i patrząc na swych uczniów, zgromił Piotra słowami: «Zejdź Mi z oczu, szatanie, bo nie myślisz po Bożemu, lecz po ludzku»” (w. 33). Mimo że Pan wypowiada ostre słowa reprymendy w kierunku Piotra, to ewangelista podaje, że czyni to „patrząc na uczniów”. Jezus wie, że reakcja Piotra nie jest jednostkowa i jest on tylko wyrazicielem przekonania, które pojawiło się w sercach pozostałych apostołów. Prawda o cierpiącym Mesjaszu nie jest łatwa. Samo cierpienie jest tematem, od którego szybko uciekamy i chcemy jak najszybciej zapomnieć. Wiele tragedii życiowych swój początek bierze z wręcz kompulsywnych prób wymazania cierpienia lub przynajmniej pamięci o nim z życia człowieka. Jeśli jednak pamiętamy, że cierpienie pojawiło się na świecie wskutek grzechu (por. Rdz 3), łatwiej jest nam przyjąć do wiadomości, że Mesjasz, zanim triumfalnie powstanie z grobu, musi wpierw przyjąć na siebie skutki każdego ludzkiego upadku. Czy pozwalam, by Chrystus uwalniał mnie od „ludzkiego myślenia”? Czego dzisiaj jeszcze nie akceptuję w mojej wierze? Porozmawiam o tym z Jezusem.
  • Potem przywołał do siebie tłum razem ze swoimi uczniami i rzekł im: «Jeśli ktoś chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje” (w. 34). Słowa te Pan wypowiada nie tylko do uczniów, ale także do tłumu, który był w pobliżu. Tym samym podkreślona zostaje ich doniosłość. Stanowią one bowiem program życia każdego, kto chce doświadczyć zbawienia. Jak Mesjasz z miłości do Ojca i człowieka ogołocił całego siebie, włącznie z wejściem w rzeczywistość śmierci, tak trzeba, by ci, którzy chcą iść za Nim, wyszli poza bańkę egoizmu i skoncentrowania na sobie, by przyjąć swój życiowy krzyż, a następnie w łączności z tym, który jest Panem życia, iść przez życie. Co jest moim krzyżem, czyli cierpieniem, które jestem gotowy przyjąć, by w moim życiu wypełniła się wola Boga?

W ciągu dnia

  • Znajdę dzisiaj czas, by modląc się Drogą Krzyżową, jeszcze bardziej złączyć moją codzienność z cierpiącym i triumfującym Mesjaszem.

Moje owce słuchają mego głosu

Wtorek IV Tygodnia Wielkanocy

J 10,22-30

22 Obchodzono wtedy w Jerozolimie uroczystość Poświęcenia Świątyni. Było to w zimie. 23 Jezus przechadzał się w świątyni, w portyku Salomona. 24 Otoczyli Go Żydzi i mówili do Niego: «Dokąd będziesz nas trzymał w niepewności? Jeśli ty jesteś Mesjaszem, powiedz nam otwarcie!» 25 Rzekł do nich Jezus: «Powiedziałem wam, a nie wierzycie. Czyny, których dokonuję w imię mojego Ojca, świadczą o Mnie. 26 Ale wy nie wierzycie, bo nie jesteście z moich owiec. 27 Moje owce słuchają mego głosu, a Ja znam je. Idą one za Mną, 28 a Ja daję im życie wieczne. Nie zginą na wieki i nikt nie wyrwie ich z mojej ręki. 29 Ojciec mój, który Mi je dał, jest większy od wszystkich. I nikt nie może ich wyrwać z ręki mego Ojca. 30 Ja i Ojciec jedno jesteśmy».

Przygotowanie

  • W dzisiejszej Ewangelii Jezus zimową porą przychodzi do Jerozolimy, by uczestniczyć w uroczystości Poświęcenia Świątyni. Jego milcząca obecność intryguje wielu Żydów. Chcą już teraz przekonać się, czy jest On obiecanym przez Boga Mesjaszem. Żądają od Niego konkretnej wypowiedzi lub znaku. Zatopię się w obecności Ducha Świętego. Wyostrzę moje „wewnętrzne zmysły”, by nic nie uronić z dzisiejszego daru Słowa.

Punkty do medytacji

  • Obchodzono wtedy w Jerozolimie uroczystość Poświęcenia Świątyni” (w. 22). Wspomniane święto rozpoczynało się 25 dnia miesiąca Kislew (listopad-grudzień) i trwało przez osiem dni. Obchodzono je na pamiątkę ponownego poświęcenia świątyni jerozolimskiej w 164 przed Chr. Trzy lata wcześniej z inicjatywy Antiocha IV Epifanesa, władcy syryjskiego, dokonało się złupienie miejsca świętego oraz jego sprofanowanie poprzez wybudowanie ołtarza poświęconego Zeusowi i złożenie pogańskich ofiar. Antioch w bardzo gwałtowny sposób próbował zmusić Żydów do porzucenia wiary i tradycji ojców. Skutkiem tych działań był wybuch tzw. Powstania Machabeuszy. Żydowscy partyzanci stopniowo zdobywali kolejne fragmwenty Ziemi Świętej, włącznie z Jerozolimą. Po zdobyciu świątyni uroczyście przywrócono w niej prawowierny kult, co wspominane było co roku w czasie święta Poświęcenia Świątyni (inne nazwy – Chanuka, Święto Świateł). W jaki sposób dbam o mój kościół parafialny? Czy dziękuję Bogu, że co niedzielę, a nawet częściej, mogę bez przeszkód do niego przychodzić i uczestniczyć w liturgii?
  • „Otoczyli Go Żydzi i mówili do Niego: «Dokąd będziesz nas trzymał w niepewności? Jeśli ty jesteś Mesjaszem, powiedz nam otwarcie!»” (w. 24). Kwestia mesjańskiej tożsamości Jezusa była już wcześniej dyskutowana między Żydami. Jan wspomina o tym w opisie Jego pobytu w Jerozolimie w czasie Święta Namiotów: „A wśród słuchających Go tłumów odezwały się głosy: «Ten prawdziwie jest prorokiem». Inni mówili: «To jest Mesjasz». «Ale – mówili drudzy – czyż Mesjasz przyjdzie z Galilei? Czyż Pismo nie mówi, że Mesjasz będzie pochodził z potomstwa Dawidowego i z miasteczka Betlejem, skąd był Dawid?» I powstał w tłumie rozłam z Jego powodu” (J 7,40-43; por. 7,26-27.31). Teraz jednak Żydzi, sprowokowani milczącym przechadzaniem się Jezusa w portyku Salomona (w. 23) wprost pytają Go o Jego tożsamość. Czasami może nam się wydawać, że Bóg milczy, zwłaszcza, gdy w trudniejszych momentach naszego życia czekamy na jakiś znak od Niego. Czy unikam pokusy wymuszania na Bogu odpowiedzi? Czy dbam o to, by w mojej modlitwie był czas na przedłużoną ciszę i cierpliwe słuchanie?
  • „Powiedziałem wam, a nie wierzycie. Czyny, których dokonuję w imię mojego Ojca, świadczą o Mnie” (w. 25). Odpowiadając na prośbę Żydów, Jezus podkreśla, że w trakcie swej dotychczasowej działalności dał o sobie dwa rodzaje świadectwa: słowa oraz czyny. Już wcześniej bowiem mówił o sobie, że jest posłany przez Ojca (por. 7,28-29; 8,16.24-29.38.42). Żydzi Mu nie wierzą, gdyż próbują zrozumieć Go, posługując się własnymi wyobrażeniami, zamiast być otwartymi na przyniesione przez Niego objawienie (por. 8,23). Ponieważ słuchacze nie wierzą słowom Jezusa, odwołuje się On również do swoich czynów. Wcześniej Jezus powiedział: „Ja mam świadectwo większe od Janowego. Są to dzieła, które Ojciec dał Mi do wypełnienia; dzieła, które czynię, świadczą o Mnie, że Ojciec Mnie posłał” (5,36). Domniemane milczenie i cisza ze strony Boga jest nierzadko okazją do tego, by powrócić do słów czy wydarzeń, które do tej pory miały miejsce i dostrzeżenia, że Bóg jednak w bardzo konkretny sposób angażuje się w naszą codzienność. Czy przyglądam się mojemu życiu w świetle wiary? Czy próbuję odkryć głębszy sens wydarzeń dopuszczonych przez Boga i odkryć w nich kolejny sposób Jego mówienia do mnie?
  • „Moje owce słuchają mego głosu, a Ja znam je. Idą one za Mną, a Ja daję im życie wieczne. Nie zginą na wieki i nikt nie wyrwie ich z mojej ręki” (ww. 27-28). Nawiązując do wcześniejszych wypowiedzi, w których określił siebie jako „Dobrego Pasterza”, Jezus podkreśla, że kto należy do Jego owczarni, jest wsłuchany w Jego głos, a idąc za jego brzmieniem, doświadcza daru życia wiecznego. Łaska nowego życia w Chrystusie nie jest całkowicie „oczekująca” na przyszłość. Już dzisiaj, słuchając Jezusa, mogę doświadczyć nowego sposobu życia, zwłaszcza wolności od grzechu i lęku przed światem. Czy mogę wskazać takie przestrzenie mojego istnienia, w których zostałem uwolniony przez Pana? Czy dziękuję za każde doświadczenie Jego łaski?

W ciągu dnia

  • Będę powtarzał dzisiaj w moim sercu: „Panie Jezus, mój Przyjacielu i Zbawicielu, pomagaj mi trwać w Twoje łasce i słowie”.