Kto w Niego uwierzy, nigdy pragnąć nie będzie

Wtorek, III Tydzień Wielkanocy

J 6,30-35

Rzekli do Niego: «Jaki więc Ty uczynisz znak, abyśmy go zobaczyli i Tobie uwierzyli? Cóż zdziałasz? Ojcowie nasi jedli mannę na pustyni, jak napisano: Dał im do jedzenia chleb z nieba». Rzekł do nich Jezus: «Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Nie Mojżesz dał wam chleb z nieba, ale dopiero Ojciec mój daje wam prawdziwy chleb z nieba. Albowiem chlebem Bożym jest Ten, który z nieba zstępuje i życie daje światu». Rzekli więc do Niego: «Panie, dawaj nam zawsze ten chleb!» Odpowiedział im Jezus: «Ja jestem chlebem życia. Kto do Mnie przychodzi, nie będzie łaknął; a kto we Mnie wierzy, nigdy pragnąć nie będzie.

Kontynuujemy lekturę rozmowy, jak wywiązała się między Jezusem a tłumami, które pociągnięte zostały ku Niemu przez znak rozmnożenia chleba. Na wezwanie, by w Niego uwierzyli (w. 29), Żydzi domagają się kolejnego znaku: „Jaki więc Ty uczynisz znak, abyśmy go zobaczyli i Tobie uwierzyli? Cóż zdziałasz?” (J 6,30). Funkcją znaku w tradycji biblijnej było doprowadzenie do wiary. Tęcza była znakiem przymierza, jakie Bóg zawarł z całą ludzkością po potopie i miała skłaniać do wiary w Boże miłosierdzie (por. Rdz 9,12-17). Znaki czynione przez Mojżesza wobec faraona miały uwiarygadniać posłanie, które otrzymał od Boga (por. Wj 4,8-9). Podobną funkcje w czasach bezbożnego króla Achaza miał spełnić zapowiadany przez Izajasza znak panny, która pocznie i porodzi syna (por. Iz 7,11-14).

Tłumy rozmawiające z Jezusem powołują się na znak manny, którą z Bożej łaski ich ojcowie jedli na pustyni (J 6,31). W odpowiedzi Pan w midraszowym stylu dokonuje interpretacji wydarzeń z czasów wędrówki przez pustynię: „Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Nie Mojżesz dał wam chleb z nieba, ale dopiero Ojciec mój daje wam prawdziwy chleb z nieba. Albowiem chlebem Bożym jest Ten, który z nieba zstępuje i życie daje światu” (6,32-33). Jezus podkreśla, iż manna nie była dziełem mojżeszowym, ale darem od Boga, który zapowiadał dar jeszcze doskonalszy. Mamy tutaj do czynienia z przykładem przełomu, jaki w rozumieniu starotestamentalnych wydarzeń prezentowało Jezusowe nauczanie. Otóż cała historia zbawienia poprzedzająca przyjście na świat Syna Bożego oprócz tego, że jest historią ludu, do którego Bóg w konkretnych warunkach przemawiał i wobec którego objawiał swoją zbawczą moc, jest jednym wielkim proroctwem, zapowiedzią tego, co ostatecznie ma się zrealizować. Czytany w tym kluczu cud manny jest więcej niż znakiem Bożej troski i zachętą do wiary w Jedynego. Jest on zapowiedzią pokarmu, który zaspokoi najgłębsze ludzkie pragnienia: „Ja jestem chlebem życia. Kto do Mnie przychodzi, nie będzie łaknął; a kto we Mnie wierzy, nigdy pragnąć nie będzie” (6,35). W wypowiedzi Jezusa niczym echo powracają słowa Izajasza zapowiadającego czas zbawienia: „O, wszyscy spragnieni, przyjdźcie do wody, przyjdźcie, choć nie macie pieniędzy! Kupujcie i spożywajcie, dalejże, kupujcie bez pieniędzy i bez płacenia za wino i mleko!” (Iz 55,1; por. 49,10).

Każdy człowiek nosi w swoim sercu głębokie pragnienie dobra, miłości i pełni życia. Bez względu na to, jak bardzo nieszczęśliwe bywają nasze wybory i ścieżki, którymi podążamy na co dzień. Gdyby się dobrze zastanowić, dzieje ludzkości, a więc także nasze dzieje, są niczym innym, jak serią nieudanych prób zrealizowania owych pragnień. Na przeszkodzie stoi grzech (rozumiany jako zerwanie z Bogiem, dawcą i źródłem życia), zarówno ten pierworodny, który w swoich skutkach trwale nadwyrężył ludzką naturę, jak i nasze indywidualne „grzeszki”, które powiększają w nas niemożność rozeznawania autentycznego dobra i trwania w nim. Reakcją Boga na ten stan rzeczy jest zaangażowanie w dzieje ludzkości, które swoje apogeum osiągnęło w osobie Jego Syna. Odbudowywanie w nas człowieczeństwa i udana realizacja najgłębszych pragnień swój początek biorą w wierze w Jezusa Chrystusa.

Co jest moim życiowym paliwem, co mnie napędza? Czy dostrzegam, że także w moim życiu Bóg przychodzi, by mnie naprawiać? Kiedy ostatnio rozmawiałem z Jezusem o pragnieniach mojego serca?