Weźcie wy sobie do serca te słowa

Sobota XXV Tygodnia Zwykłego

Łk 9,43b-45

43b Gdy tak wszyscy pełni byli podziwu dla wszystkich Jego czynów, Jezus powiedział do swoich uczniów: 44 «Weźcie wy sobie dobrze do serca te słowa: Syn Człowieczy będzie wydany w ręce ludzi». 45 Lecz oni nie rozumieli tego powiedzenia; było ono zakryte przed nimi, tak że go nie pojęli, a bali się zapytać Go o to powiedzenie.

Przygotowanie

  • Syn Człowieczy nie przyszedł na ziemię po to, by wzbudzać podziw, lecz by złożyć na krzyżu ofiarę ze swojego życia. Zrozumie to ten, kto pozwoli Jego nauce zapaść głęboko w swoim sercu. Z pokorą i ufnością przyjmę dzisiejsze Słowo. Poproszę Ducha Świętego, by pomógł wniknąć w jego znaczenie.

Punkty do medytacji

  • Gdy tak wszyscy pełni byli podziwu dla wszystkich Jego czynów, Jezus powiedział do swoich uczniów” (w. 43b). Chwilę wcześniej Jezus uwolnił pewnego chłopca z mocy złego ducha (por. 9,37-43). Żydzi podziwiają Go za ten i wiele innych niezwykłych czynów. Gdy popatrzę uważnie na historię mojego życia, czy dostrzegam momenty, w których objawiła się moc Jezusa? Za co dzisiaj chciałbym Mu podziękować?
  • Weźcie wy sobie dobrze do serca te słowa: Syn Człowieczy będzie wydany w ręce ludzi” (w. 44). Słowa te Pan kieruje bezpośrednio do swoich uczniów. Nie chce, by podobnie jak otaczający Go tłum, redukowali Jego osobę do postaci wędrownego cudotwórcy. To nie uzdrowienia i egzorcyzmy, ale czekająca Go śmierć na krzyżu będzie Jego największym dziełem. Jakie uczucia budzą się we mnie, gdy Jezus zapowiada swoją śmierć? Czy jestem gotowy iść za Nim drogą odrzucenia i cierpienia?
  • Lecz oni nie rozumieli tego powiedzenia” (w. 45a). Jezus po raz drugi mówi o swojej przyszłej męce (por. 9,22). Słowa te są za trudne dla uczniów. Nie potrafią dostrzec w Nim zapowiadanego przez Izajasza cierpiącego Baranka (Iz 53,7). Czego jeszcze nie rozumiem z Jezusowego nauczania? Czy potrafię się do tego przyznać? Co robię, by słowa Pana stały się dla mnie bardziej zrozumiałe?
  • było ono zakryte przed nimi, tak że go nie pojęli, a bali się zapytać Go o to powiedzenie” (w. 45b). Uczniowie lękają się poprosić Jezusa o wyjaśnienie słów zapowiadających Jego mękę. Być może w ich uszach brzmią jeszcze słowa reprymendy, jakie usłyszeli od Niego, gdy nie mogli wcześniej dokonać egzorcyzmu (por. 9,40-41). Czy są takie tematy, których boję się poruszać w czasie rozmowy z Jezusem? Czy na modlitwie jestem autentyczny i unikam „religijnej kurtuazji”?

Modlitwa w ciągu dnia „Panie Jezu, uzdalniaj moje serce do przyjmowania twojej nauki”.

Jego ręka stała się znów zdrowa

Poniedziałek XXIII Tygodnia Zwykłego

Łk 6,6-11

6 W inny szabat wszedł do synagogi i nauczał. A był tam człowiek, który miał uschłą prawą rękę. 7 Uczeni zaś w Piśmie i faryzeusze śledzili Go, czy w szabat uzdrawia, żeby znaleźć powód do oskarżenia Go. 8 On wszakże znał ich myśli i rzekł do człowieka, który miał uschłą rękę: «Podnieś się i stań na środku!» Podniósł się i stanął. 9 Wtedy Jezus rzekł do nich: «Pytam was: Czy wolno w szabat czynić coś dobrego, czy coś złego, życie ocalić czy zniszczyć?» 10 I spojrzawszy dokoła po wszystkich, rzekł do niego: «Wyciągnij rękę!» Uczynił to, i jego ręka stała się znów zdrowa. 11 Oni zaś wpadli w szał i naradzali się między sobą, jak mają postąpić wobec Jezusa.

Przygotowanie

  • W naszym ziemskim życiu nie brakuje trudnych doświadczeń, które niekiedy prowadzą nas na skraj zwątpienia i rozpaczy. Jest jednak ktoś, kto ma moc wyprowadzić nas z nawet największego mroku i ponownie przywrócić nadzieję. Wyciszę moje serce i przygotuję się na słuchanie Słowa.

Punkty do medytacji

  • „W inny szabat wszedł do synagogi i nauczał. A był tam człowiek, który miał uschłą prawą rękę” (w. 6). W czasie przesiedlenia babilońskiego Izraelici doświadczali głębokiej tęsknoty za Ziemią Obiecaną. Psalmista zarzekał się, że gotowy jest nawet utracić sprawność swojej prawicy, jeśliby tylko zapomniał o Jerozolimie, która wraz ze swą świątynią była symbolem zbawczej obecności Boga pośród Jego ludu (por. Ps 137,1.5). W tym kontekście człowiek z uschniętą prawą ręką z dzisiejszej Ewangelii może być obrazem kogoś, kto doświadczając trudów swojego życiowego położenia, utracił nadzieję i nie wierzy już więcej, że Bóg może przyjść mu na ratunek. Czy pielęgnuję w swoim sercu pamięć o Bożym działaniu w moim życiu? Czy wierzę, że Pan mnie nigdy nie opuszcza?
  •  „Uczeni zaś w Piśmie i faryzeusze śledzili Go, czy w szabat uzdrawia, żeby znaleźć powód do oskarżenia Go” (w. 7). Szabat miał być dniem poświęconym Bogu. Po tygodniu wytężonej pracy Izrael miał się zatrzymywać, by odnawiać w sobie dziękczynienie za Boże dzieło stworzenia i wyzwolenia. W tym świętym czasie uczeni w Piśmie i faryzeusze, czując się dotknięci wcześniejszymi pouczeniami Jezusa (por. 5,17-6,5), szukają pretekstu, by móc Go oskarżyć. Oddanie chwały Bogu zajmuje pragnienie zemsty. Czy pozwalam, by Jezus uwalniał mnie od błędnych przekonań? Jak przeżywam Dzień Pański? Czy tego dnia szczególnie dbam o czystość mojej intencji, gdy zbliżam się do Boga w modlitwie osobistej lub w zgromadzeniu liturgicznym?
  • „On wszakże znał ich myśli i rzekł do człowieka, który miał uschłą rękę: «Podnieś się i stań na środku!» Podniósł się i stanął” (w. 8). Jezus ponownie przenika myśli swoich oponentów (por. 5,22). Nie ma takiej przestrzeni w ludzkim sercu, która nie byłaby Mu znana. Jak dzisiaj wygląda moje wnętrze? Czy pozwalam, by Pan swoją łaską przenikał mnie całego i dotknął nawet najbardziej wstydliwych spraw?
  • „Wtedy Jezus rzekł do nich: Pytam was: Czy wolno w szabat czynić coś dobrego, czy coś złego, życie ocalić czy zniszczyć?” (w. 9). Pytanie zadane przez Jezusa ma poruszyć sumienia uczonych w Piśmie i faryzeuszy. Jest to stała metoda Boga, który poprzez swoje słowo chce dotrzeć do grzesznika. Tak było już w raju po upadku pierwszych ludzi (por. Rdz 3,8-13), tak też jest w moim życiu. Czy pozwalam się „przepytywać” słowom Pisma Świętego?
  • „I spojrzawszy dokoła po wszystkich, rzekł do niego: «Wyciągnij rękę!» Uczynił to, i jego ręka stała się znów zdrowa” (w. 10). Jezus uzdrawia uschniętą prawą rękę mężczyzny. W tekście greckim czytamy dosłownie „została przywrócona ręka jego”. Pan ma moc przywrócić człowiekowi utraconą nadzieję (patrz w. 6). Jego światło jest w stanie rozświetlić nawet najciemniejsze mroki ludzkiej egzystencji. Do czego dzisiaj Jezus mnie zachęca? Co chce we mnie odbudować?

W ciągu dnia

  • Będę dzisiaj powtarzał akt strzelisty: „Panie Jezu, chroń mnie przed utratą nadziei”.

I zasiadł po prawicy Boga

Uroczystość Wniebowstąpienia Pańskiego

Mk 16,15-20

15 I rzekł do nich: «Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu! 16 Kto uwierzy i przyjmie chrzest, będzie zbawiony; a kto nie uwierzy, będzie potępiony. 17 Te zaś znaki towarzyszyć będą tym, którzy uwierzą: w imię moje złe duchy będą wyrzucać, nowymi językami mówić będą; 18 węże brać będą do rąk, i jeśliby co zatrutego wypili, nie będzie im szkodzić. Na chorych ręce kłaść będą, a ci odzyskają zdrowie». 19 Po rozmowie z nimi Pan Jezus został wzięty do nieba i zasiadł po prawicy Boga. 20 Oni zaś poszli i głosili Ewangelię wszędzie, a Pan współdziałał z nimi i potwierdzał naukę znakami, które jej towarzyszyły.

Przygotowanie

  • W dzisiejszą uroczystość Liturgia Słowa przytacza Markowe opowiadanie o powrocie zmartwychwstałego Jezusa do Ojca. Tuż przed tym wydarzeniem Pan po raz ostatni spotyka się ze swoimi najbliższymi uczniami i zleca im misję głoszenia Dobrej Nowiny o zbawieniu całemu światu. Otworze moje serce na światło Ducha Świętego, całym sobą wsłucham się w Słowo Życia.

Punkty do medytacji

  • „Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu!” (w. 15). Zmartwychwstały Jezus, po ukazaniu się Marii Magdalenie (por. Mk 16,9,-11) i dwóm uczniom będącym w drodze do wsi (por. 16,12-13), przychodzi do Jedenastu. Zarówno Maria Magdalena, jak i dwaj uczniowie, po spotkaniu Pana udali się do Apostołów, by zaświadczyć wobec nich, że On żyje. Jedenastu jednak im nie uwierzyło. Dlatego Jezus najpierw wyrzuca im brak wiary i upór (Mk 16,14; por. 6,52; 8,17.33). Nie czyni tego jednak po to, by ich zganić, lecz przez uświadomienie im ich opieszałości w wierze chce ich przygotować na przyjęcie misji głoszenia Dobrej Nowiny o zbawieniu całemu światu (por. Mt 28,18-20; Łk 24,47). W centrum publicznej działalności Jezusa byli przede wszystkim Żydzi, którzy, będąc ludem pierwszego wybrania, oczekiwali na wypełnienie się proroctw mesjańskich. Jednakże już w mowie eschatologicznej Pan zapowiedział, że Ewangelia będzie głoszona wszystkim narodom (por. Mk 13,10). Teraz, gdy wszystko się wypełniło, Apostołowie i ich następcy mają dotrzeć ze słowem zbawienia także do nie-Żydów. Czy jestem gorliwy w głoszeniu Jezusa? Czy nie unikam okazji do dawania świadectwa o mojej wierze, zwłaszcza, gdy wiąże się to z ryzykiem drwiny lub odrzucenia?
  • „Kto uwierzy i przyjmie chrzest, będzie zbawiony; a kto nie uwierzy, będzie potępiony” (w. 16). Adresaci apostolskiego świadectwa będą mieli uczestnictwo w łasce zbawienia, jeśli uwierzą i przyjmą chrzest. Sama zatem wiara nie wystarczy. Konieczne jest jeszcze przyjęcie sakramentalnego znaku, poprzez który wierzący zostanie zjednoczony z Jezusem w Jego śmierci i zmartwychwstaniu (por. Rz 6,1-6) oraz stanie się częścią wspólnoty wiary, czyli Kościoła. Ten modus operandi wielokrotnie będzie przedstawiany w Dziejach Apostolskich (np. 2,37-41; 8,25-39). Czy dziękuję za dar chrztu świętego? Czy mam świadomość, że dzięki niemu moje życie na trwałe zostało złączone z Jezusem?
  • „Te zaś znaki towarzyszyć będą tym, którzy uwierzą: w imię moje złe duchy będą wyrzucać, nowymi językami mówić będą; węże brać będą do rąk, i jeśliby co zatrutego wypili, nie będzie im szkodzić. Na chorych ręce kłaść będą, a ci odzyskają zdrowie” (ww. 17-18). Przepowiadanie Dobrej Nowiny nie jest rodzajem sztuki oratorskiej, lecz ma prowadzić do objawienia się mocy Bożej w życiu słuchaczy. Tak było w czasie publicznej działalności Jezusa, kiedy to czynione przez Niego cuda uwiarygodniały głoszoną naukę. Dlatego Pan zapowiada, że ci, którzy uwierzą, również doświadczą w swoim życiu nadprzyrodzonych znaków. Władza wyrzucania złych duchów została już wcześniej przekazana Apostołom (por. Mk 3,14-15), a teraz zostaje rozciągnięta na wszystkich wierzących. Będą oni także mówić „nowymi językami”, co objawi się w Dzień Pięćdziesiątnicy (por. Dz 2,4) i wielokrotnie będzie miało miejsce w dziejach pierwotnego Kościoła (por. 10,46; 19,6; por. 1 Kor 12,10; 14,1-28). Wierzący będą też chronieni przed zagrożeniami, takimi jak jadowite węże (por. Dz 28,3-6) czy zatrute napoje. Podobnie jak wcześniej Apostołowie (por. Mk 6,13), będą uzdrawiać chorych poprzez nałożenie rąk. Wszystkie te nadprzyrodzone znaki będą się działy mocą Ducha Świętego i służyć będą ewangelizacji. W jaki sposób Boża moc objawia się w moim życiu? Czy jestem otwarty na prowadzenie Ducha Świętego i pozwalam, by również mną się posługiwał w dziele głoszenia Ewangelii?
  • „Po rozmowie z nimi Pan Jezus został wzięty do nieba i zasiadł po prawicy Boga” (w. 19). Marek w bardzo syntetyczny sposób opowiada o wstąpieniu Jezusa do nieba. Jednakże w zdaniu tym zostały zawarte doniosłe treści. Do tej pory w Ewangelii Marka tytuł „Pan” (gr. kyrios), w ST przysługujący samemu Bogu (hebr. Adon, Adonaj), był przypisywany Jezusowi pośrednio (por. Mk 1,3; 5,19; 13,35). Teraz jest On wprost nazwany „Panem”, co podkreśla Jego bóstwo. Ponadto czasownik analambano („brać, podnosić”) użyty jest w stronie biernej, co podkreśla, że podmiotem działania jest Bóg. Wreszcie w niebie Jezus zajmuje miejsce po prawicy Ojca, co ponownie jest podkreśleniem Jego wyjątkowej godności (por. Ps 110). Zmartwychwstały Jezus, Kyrios, w mocy Bożej powraca do Ojca, by będąc po Jego prawicy wstawiać się za każdym człowiekiem. Jakie myśli i uczucia pojawiają się w moim wnętrzu, gdy uświadamiam sobie, że mam tak wielkiego Orędownika?

W ciągu dnia

  • W czasie dzisiejszej Eucharystii wzbudzę w sobie wdzięczność za dar Bożego słowa, sakramentów i wspólnoty Kościoła.

Czas się wypełnił

I Niedziela Wielkiego Postu

Mk 1,12-15

12 Zaraz też Duch wyprowadził Go na pustynię. 13 A przebywał na pustyni czterdzieści dni, kuszony przez szatana, i był ze zwierzętami, aniołowie zaś Mu służyli. 14 Gdy Jan został uwięziony, Jezus przyszedł do Galilei i głosił Ewangelię Bożą. Mówił: 15 «Czas się wypełnił i bliskie jest królestwo Boże. Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię!»

Przeżywam dzisiaj pierwszą niedzielę Wielkiego Postu. W Ewangelii, którą za chwilę będę rozważać, Bóg pokaże mi sens i cel nawrócenia. W kilku słowach poproszę o łaskę skupienia i uwagi, bym w trakcie modlitwy Słowem był wyczulony na dźwięk Bożego głosu.

„Zaraz też Duch wyprowadził Go na pustynię” (1,12). Chwilę wcześniej, w scenie chrztu w Jordanie, Marek przytacza wypowiedź Ojca niebieskiego, który nazywa Jezusa „Synem umiłowanym” (Mk 1,11). Mimo, iż jest równy Ojcu w bóstwie, ze względu na przyjęcie ludzkiej natury Pan daje się prowadzić Duchowi. Czy otwieram się na Ducha Świętego? Czy mam w sobie ufność, że idąc za Jego natchnieniem, trafiam w miejsca i sytuacje, które są dla mnie najlepsze, gdyż zaplanowane przez Ojca?

Duch wyprowadza Jezusa na pustynię, czyli pustkowie otaczające Morze Martwe. Właśnie w tym odosobnieniu będzie miało miejsce pierwsze zwycięskie starcie Pana z szatanem. Walka duchowa jest stałym elementem mojego chrześcijańskiego życia. Czy od niej nie uciekam? Czy nie zagłuszam mojego serca niepotrzebnymi hałasami, wrażeniami, relacjami?

Zwierzęta zamieszkujące pustynię nierzadko są drapieżne, gdyż tylko jako takie mają szansę przeżyć. Dopowiadając, iż Jezusowi na pustyni towarzyszyły zwierzęta, ewangelista podkreśla, iż obecność Pogromcy szatana, przywraca w świecie harmonię zamierzoną przez Stwórcę, a zakłóconą w wyniku ludzkiej grzeszności. W jakich momentach ujawnia się moja „drapieżność” wobec innych? Czy proszę Pana, by porządkował moje uczucia, myśli i pragnienia?

Jezus, dowiedziawszy się o uwięzieniu Jana Chrzciciela, opuszcza Pustynię Judzką i udaje się do Galilei, by jej mieszkańcom głosić Dobrą Nowinę. Pierwsi adresaci Jezusowej nauki raczej nie należeli do najgorliwszych Żydów. Odległość od Jerozolimy oraz pogańscy sąsiedzi sprawiały, że niezwykłe trafne były określenia proroków, którzy określali Galileę mianem „cienistej krainy śmierci” (por. Mt 4,16; Iz 9,1). Właśnie pośród galilejskiego mroku Pan rozpoczyna swoją publiczną działalność. Czy pozwalam Jezusowi wejść ze światłem zbawienia w najciemniejsze zakamarki mojego życia?

„Czas się wypełnił i bliskie jest królestwo Boże” (Mk 1,15). Marek używa tutaj greckiego słowa kairos, czyli nie mówi o zwykłym czasie, lecz o momencie zbawczego działania Boga. Ku Jezusowi prowadziła cała historia zbawienia. W Nim „przybliżyło się królestwo Boże”, czyli nadszedł moment ostatecznego przywrócenia zbuntowanej ludzkości Bogu. Na koniec dzisiejszej modlitwy poproszę Jezusa, bym dobrze przeżył „kairos” tegorocznego Wielkiego Postu.