Módlcie się za tych, którzy was prześladują (Mt 5,38-48)

VII Niedziela Zwykła

Mt 5,38-48

38 Słyszeliście, że powiedziano: Oko za oko i ząb za ząb! 39 A Ja wam powiadam: Nie stawiajcie oporu złemu: lecz jeśli cię ktoś uderzy w prawy policzek, nadstaw mu i drugi. 40 Temu, kto chce prawować się z tobą i wziąć twoją szatę, odstąp i płaszcz. 41 Zmusza cię ktoś, żeby iść z nim tysiąc kroków, idź dwa tysiące. 42 Daj temu, kto cię prosi, i nie odwracaj się od tego, kto chce pożyczyć od ciebie. 43 Słyszeliście, że powiedziano: Będziesz miłował swego bliźniego, a nieprzyjaciela swego będziesz nienawidził. 44 A Ja wam powiadam: Miłujcie waszych nieprzyjaciół i módlcie się za tych, którzy was prześladują, 45 abyście się stali synami Ojca waszego, który jest w niebie; ponieważ On sprawia, że słońce Jego wschodzi nad złymi i nad dobrymi, i On zsyła deszcz na sprawiedliwych i niesprawiedliwych. 46 Jeśli bowiem miłujecie tych, którzy was miłują, cóż za nagrodę mieć będziecie? Czyż i celnicy tego nie czynią? 47 I jeśli pozdrawiacie tylko swych braci, cóż szczególnego czynicie? Czyż i poganie tego nie czynią? 48 Bądźcie więc wy doskonali, jak doskonały jest Ojciec wasz niebieski.

Przygotowanie

  • Starotestamentalne prawo odwetu czy miłość jedynie wobec osób bliskich lub podzielających nasze poglądy to jeszcze za mało, by naprawić problem zła w międzyludzkich relacjach. W dzisiejszej Ewangelii Jezus zachęca uczniów, by stali się zaczynem dobra w świecie poprzez niestawianie oporu złemu i miłość wobec nieprzyjaciół. Duchu Święty, pomóż mi całkowicie otworzyć się na światło Słowo.

Punkty do medytacji

  • Słyszeliście, że powiedziano: Oko za oko i ząb za ząb! (w. 38) Kontynuując pogłębioną interpretację wybranych przykazań, Jezus odnosi się do tzw. prawa odwetu (łac. lex talionis). Pierwszym celem tego prawa było powstrzymanie niepochamowanej rządzy odwetu, czyli ustalenie kary/odpowiedzi proporcjonalnej do popełnionego przestępstwa lub odniesionej krzywdy (por. Wj 21,24; Kpł 24,20; Pwt 19,21). Jak bardzo tego typu zapis był potrzebny, pokazuje chociażby historia Lameka, który pewnego dnia oznajmił: „Gotów jestem zabić człowieka dorosłego, jeśli on mnie zrani, i dziecko – jeśli mi zrobi siniec! Jeżeli Kain miał być pomszczony siedmiokrotnie, to Lamek siedemdziesiąt siedem razy!” (Rdz 4,23-24). Przypomnę sobie sytuacje, w których ktoś mnie zranił. Jakie uczucia pojawiły się wtedy w moi sercu? Czy nadal chowam w sobie urazę do tej osoby?
  • A Ja wam powiadam: Nie stawiajcie oporu złemu (w. 39) Prawo odwetu zezwalało na żądanie odpłaty równej poniesionym szkodom. Już tego rodzaju postępowanie było pewnym postępem moralnym, gdyż stawiało tamę wendecie. Jezus jednak wzywa swoich uczniów, by poszli jeszcze dalej. Podaję im nową zasadę – niestawiania oporu złemu – co w istocie oznacza wejście na jeszcze wyższy poziom moralności. Jest to niezwykle potrzebne, gdyż odpowiadanie krzywdą na krzywdę, nawet przy zachowaniu równych proporcji, nigdy nie usuwa problemu zła. Co najwyżej chwilowo je minimalizuje, ale ostatecznie prowadzi do jego zwycięstwa. Paweł Apostoł w przyszłości będzie zachęcał rzymskich chrześcijan: „Nie daj się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężaj” (Rz 12,21). Przypomnę sobie sytuacje, gdy na zło odpowiedziałem złem. Czy takie postępowanie rzeczywiście przyniosło rozwiązanie?
  • lecz jeśli cię ktoś uderzy w prawy policzek, nadstaw mu i drugi (w. 39) Zasadę niestawiania oporu złemu Jezus obrazuje podając trzy konkretne przykłady. Pierwszy odnosi się do sytuacji, w której praworęczna osoba – jakich jest większość – by uderzyć przeciwnika w prawy policzek, musi uczynić to zewnętrzną stroną prawej dłoni. Gest ten przez Misznę (dzieło powstałe ok. 220 po Chr., zbierające nauczanie najstarszych rabinów, także z czasów Chrystusa) był uważany za bardzo obraźliwy, co uzasadniało żądnie od winowajcy podwójnej odpłaty. Pan jednak zachęca uczniów, by rezygnowali z rekompensaty, a nawet znieśli dalszą zniewagę, nadstawiając drugi policzek. Czy zachowuję zdrowy dystans do siebie samego? Czy nie należę do osób, które łatwo się obrażają?
  • Temu, kto chce prawować się z tobą i wziąć twoją szatę, odstąp i płaszcz (w. 40) Codzienny ubiór żydowskich mężczyzn składał się z dwóch elementów: szaty (gr. chiton), czyli lnianej lub wełnianej tuniki, nakładanej bezpośrednio na ciało oraz narzucanego na nią cięższego płaszcza (gr. himation). Prawo nakazywało, by płaszcz wzięty pod zastaw bezwzględnie oddać przed zachodem słońca, gdyż był on zazwyczaj jedyną osłoną przed zimnem w nocy (por. Wj 22,25-27; Pwt 24,12-13). Zachęcając do oddania w warunkach sądowych nie tylko tuniki, ale i płaszcza, Jezus wzywa w gruncie rzeczy do oddania wszystkiego. W zachęcie tej chodzi nie tyle o unikanie procesów sądowych, ile o bezinteresowną postawę wobec własnych praw i posiadanych dóbr. Czy potrafię zrezygnować ze swoich praw, by w ten sposób uczynić przestrzeń, w której może dojść do pojednania z przeciwnikiem?
  • Zmusza cię ktoś, żeby iść z nim tysiąc kroków, idź dwa tysiące (w. 41) Trzeci przykład nawiązuje do uprawnień rzymskich żołnierzy, by zmuszać przedstawicieli podbitych narodów do niesienia ich żołnierskiego ekwipunku na odległość nie większą niż jedna mila (1478 m). Z tego typu sytuacją mamy do czynienia w przypadku Szymona z Cyreny, który został zmuszony, by nieść Pański krzyż (por. Łk 23,26). Jezus wzywa uczniów, by byli gotowi iść nawet dwie mile, podczas gdy Żydzi zazwyczaj gwałtownie sprzeciwiali się tego typu prawom, niekiedy wzniecając zamieszki przeciwko rzymskiemu okupantowi. Za pomocą trzeciego przykładu Jezus chce zdystansować się od wojujących ugrupowań nacjonalistycznych, które cieszyły się niemałym poparciem pośród Żydów (np. zeloci, sykariusze). Co ma pierwszeństwo w moim sercu – wiara czy poglądy polityczne?
  • Słyszeliście, że powiedziano: Będziesz miłował swego bliźniego, a nieprzyjaciela swego będziesz nienawidził (w. 43) W ostatniej z sześciu antytez (por. Mt 5,21-48) Jezus odnosi się do dwóch zasad regulujących życie społeczne ówczesnych Żydów. Pierwsza z nich to przykazanie miłości bliźniego z Księgi Kapłańskiej: „Nie będziesz szukał pomsty, nie będziesz żywił urazy do synów twego ludu, ale będziesz miłował bliźniego jak siebie samego. Ja jestem Pan!” (Kpł 19,18). Jak szybko można zauważyć, przykazanie miłości bliźniego poprzedzone zostaje zakazem szukania pomsty i żywienia urazy wobec krzywdzicieli. Miłość ukazana zostaje jako antidotum na niesprawiedliwość zatruwającą relacje między synami Narodu Wybranego. Druga zasada, na którą powołuje się Jezus w szóstej antytezie, jest swojego rodzaju „mądrością ludową”, powstałą na bazie trudnych doświadczeń ostatnich stuleci, kiedy to Judea nieprzerwanie ulegała podbojom pogańskich imperiów. Nieustanne zagrożenia polityczne i niebezpieczne wpływy kulturowe utrwaliły pośród Żydów postawę podejrzliwości, wręcz nienawiści wobec osób niepasujących do ich religijno-narodowego etosu. Kogo dzisiaj nazwałbym moim nieprzyjacielem? Jakie uczucia pojawiają się we mnie, gdy myślę o tej osobie?
  • A Ja wam powiadam: Miłujcie waszych nieprzyjaciół i módlcie się za tych, którzy was prześladują (w. 44) W Palestynie I w. określenia „wasi nieprzyjaciele” i „ci, którzy was prześladują” przywodziły na myśl przede wszystkim przedstawicieli okupacyjnego cesarstwa rzymskiego. Podczas gdy Księga Kapłańska nakazywała miłość jako właściwą reakcję na krzywdy wyrządzane jedynie przez współziomków, Jezus rozszerza jej zakres także na Rzymian. Również w moim otoczeniu mógłbym wskazać osoby, które wyrządzają mi krzywdę lub przynajmniej w jakiś sposób ograniczają moją swobodę funkcjonowania. Jezus zachęca mnie do miłości takich osób. Czy jestem na to gotowy? Opowiem o tym Panu.
  • abyście się stali synami Ojca waszego, który jest w niebie; ponieważ On sprawia, że słońce Jego wschodzi nad złymi i nad dobrymi, i On zsyła deszcz na sprawiedliwych i niesprawiedliwych (w. 45) Jako motywację do miłości nieprzyjaciół Jezus podaje przykład Boga Ojca, który jednakową troską otacza wszystkich ludzi, bez względu na to, czy czynią dobro czy zło, pełnią Jego wolę, czy nie. Taki obraz Ojca może wydawać się niezrozumiały. Być może nawet niekiedy buntujemy się, gdy dostrzegamy, że Bóg nie posługuje się logiką ludzkiej sprawiedliwości, by nagradzać dobrych, a karać złych. Zapominamy, że Jego miłość, podobnie jak miłość każdego ojca, ma dwa wymiary – radości z dobra i smutku ze zła czynionego przez Jego dzieci. Czy mam świadomość, że Bóg patrzy na mnie jak na swoje umiłowane dziecko? Gdy parzę na ostatnie tygodnie, czego więcej przysporzyłem Ojcu niebieskiemu, radości czy smutku? Czy próbuję w Jego miłości do mnie znaleźć inspirację do miłości wobec moich nieprzyjaciół?
  • Jeśli bowiem miłujecie tych, którzy was miłują, cóż za nagrodę mieć będziecie? Czyż i celnicy tego nie czynią? I jeśli pozdrawiacie tylko swych braci, cóż szczególnego czynicie? Czyż i poganie tego nie czynią? (ww. 46-47) W dalszej części uzasadnienia miłości nieprzyjaciół Jezus, odwołując się do przykładu celników i pogan, po raz kolejny pokazuje, że zachowanie Jego uczniów, a więc tych, którzy mają nadzieję życia wiecznego, ma wykraczać poza reguły ustalone w świecie skażonym grzechem i niedoskonałością. To właśnie między innymi poprzez miłość wobec nieprzyjaciół, uczniowie Pana realizują swoje powołanie do bycia „solą ziemi” i „światłością świata” (por. Mt 5,13-16), stają się żywym znakiem wskazującym na miłosierną miłość Ojca. W jakim stopniu moje serce jest wolne od mentalności świata? Co robię, by usunąć z mojego życia rzeczy, które zaburzają we mnie myślenie i odczuwanie dziecka Bożego (nieodpowiednia literatura, muzyka, serwisy internetowe, liderzy opinii itp.)?
  • Bądźcie więc wy doskonali, jak doskonały jest Ojciec wasz niebieski (w. 48) W cytowanym przez nas wcześniej fragmencie Księgi Kapłańskiej dla potwierdzenia wagi przykazania miłości bliźniego padają słowa „Ja jestem Pan!” (19,18). Chwilę wcześniej w tej samej księdze pojawia się wezwanie, by Izrael naśladował Boga w Jego świętości: „Bądźcie świętymi, bo ja jestem święty, Pan, Bóg wasz” (Kpł 19,2). W czasach Jezusa słowa te rozumiano przede wszystkim jako wezwanie do odcięcia się od wpływów świata pogańskiego. Jezus koryguje taką interpretację i zachęca uczniów, by naśladowali świętość Boga poprzez rozwijanie w sobie bezinteresownej i miłosiernej miłości wobec każdego człowieka. Czy odrzucam błędne myślenie, że świętość/doskonałość jest tylko dla wybranych? Czy pragnę stawać się świętym/doskonałym na wzór Ojca niebieskiego?

Modlitwa w ciągu dnia

  •  „Panie Jezu, powierzam Ci wszystkich, którzy w jakiś sposób mnie skrzywdzili. Ty wiesz, co kryje się w ich sercach, rozpal je ogniem Twojej miłości”.

Ja mam większe świadectwo od Janowego (J 5,33-36)

Piątek III Tygodnia Adwentu

J 5,33-36

33 Wysłaliście poselstwo do Jana, i on dał świadectwo prawdzie. 34 Ja nie zważam na świadectwo człowieka, ale mówię to, abyście byli zbawieni. 35 On był lampą, co płonie i świeci, wy zaś chcieliście radować się krótki czas jego światłem. 36 Ja mam świadectwo większe od Janowego. Są to dzieła, które Ojciec dał Mi do wypełnienia; dzieła, które czynię, świadczą o Mnie, że Ojciec Mnie posłał.

Przygotowanie

  • Prawda o Bożym synostwie Jezusa z wielkim trudem przebijała się do świadomości Żydów. Drogę do jej przyjęcia torowało świadectwo Jana Chrzciciela, a przede wszystkim czyny samego Syna, w których dostrzec można działanie Ojca, Stwórcy i Miłośnika życia. Duchu Święty, poprowadź mnie w dzisiejszej modlitwie Słowem!

Punkty do medytacji

  • Wysłaliście poselstwo do Jana, i on dał świadectwo prawdzie (w. 33) Uzdrowienie chromego nad sadzawką Betesda spotkało się ze sprzeciwem ze strony Żydów (u Jana termin „Żydzi” [gr. Ioudaioi], nie dotyczy ogółu Narodu Wybranego, lecz tej jego części, która była wrogo nastawiona do Jezusa), którzy zarzucali Panu, że w ten sposób naruszył szabatowy spoczynek (por. J 5,1-16). Odpowiadając na stawiany zarzut, Jezus powiedział: „Ojciec mój działa aż do tej chwili i Ja działam” (5,17). Aby pogodzić odpoczynek Boga po dziele stworzenia, którego odbiciem był spoczynek szabatu, z nieustannym panowaniem Boga nad światem, w myśli żydowskiej pojawił się pogląd, iż Bóg jako Stworzyciel rzeczywiście zaprzestał działania, lecz jako Sędzia działa nieprzerwanie. W odpowiedzi na zarzuty swoich przeciwników, Jezus nie tylko powołał się na nieustanną działalność Boga jako suwerennego Sędziego, lecz dodatkowo nazwał Go swoim Ojcem. Jako że słowa te jeszcze bardziej rozsierdziły Żydów (por. 5,18), w kolejnych wersetach Pan udowadnia, iż ma pełne prawo nie tylko nazywać Boga Ojcem, ale także postrzegać swoją działalność jako wpisaną w stwórczą i zbawczą działalność Najwyższego. Dzisiejsza perykopa stanowi część owej apologii. W pierwszym zdaniu Jezus odwołuje się do świadectwa Jana Chrzciciela, który jako pierwszy wskazał na Jego tożsamość Mesjasza i Syna Bożego. Gdy władze żydowskie wysłały do Jana emisariuszy, ten oświadczył, że cała jego działalność jedynie poprzedza pojawienie się Tego, który przewyższa go godnością (por. 1,26-27). Gdy natomiast Jezus pojawił się pośród przychodzących nad Jordan, prorok oświadczył: „Oto Baranek Boży, który gładzi grzech świata (1,29). W dalszej części swego świadectwa Jan powiedział: „Ujrzałem Ducha, który zstępował z nieba jak gołębica i spoczął na Nim. Ja Go przedtem nie znałem, ale Ten, który mnie posłał, abym chrzcił wodą, powiedział do mnie: Ten, nad którym ujrzysz Ducha zstępującego i spoczywającego na Nim, jest Tym, który chrzci Duchem Świętym. Ja to ujrzałem i daję świadectwo, że On jest Synem Bożym (1,32-34). Czy wierzę, że Jezus Chrystus jest Synem Bożym? W jaki sposób prawda ta wpływa na moje codzienne postawy i wybory?
  • Ja nie zważam na świadectwo człowieka, ale mówię to, abyście byli zbawieni (w. 34) Jezus powołuje się na świadectwo Jana Chrzciciela nie dlatego, iż sam wymaga obrony. Jako Syn Boży nie potrzebuje, by ktokolwiek stawał w Jego obronie, nawet tak wielki prorok jak Jan. Przypomina jednak jego świadectwo ze względu na Żydów. Stojąc przed nimi, nie postrzega ich jako swoich wrogów. Widzi w nich raczej biedaczków, którzy w swej pysze i zatwardziałości serca pobłądzili. Wie, że potrzebują konkretnych argumentów, by poznać prawdę o Nim, a następnie otworzyć się na przyniesiony przez Niego dar zbawienia. Ta postawa do końca będzie Go charakteryzować. Nawet umierając na krzyżu, Pan będzie prosił Ojca za swoimi oprawcami: „Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią” (Łk 23,34). Czy potrafię z miłością spojrzeć na tych, którzy wydają się być większymi grzesznikami ode mnie? Czy pamiętam, że pragnieniem Jezusowego serca jest, by i oni dostąpili zbawienia?
  • On był lampą, co płonie i świeci, wy zaś chcieliście radować się krótki czas jego światłem (w. 35) Prorok Malachiasz zapowiedział, że przyjście Mesjasza będzie poprzedzone ponownym pojawieniem się Eliasza: „Oto Ja poślę wam proroka Eliasza przed nadejściem dnia Pańskiego, dnia wielkiego i strasznego. I skłoni on serca ojców ku synom, a serca synów ku ich ojcom, abym nie przyszedł i nie poraził ziemi klątwą” (Ml 3,23-24). W słowach Jezusa „on był lampą, co płonie i świeci” znajdujemy echo fragmentu Księgi Syracha, gdzie Eliasz opisany jest jako „prorok jak ogień”, którego słowo „płonęło jak pochodnia” (Syr 48,1). W ten sposób Pan potwierdza, iż w działalności Jana Chrzciciela wypełniła się Malachiaszowa zapowiedź. Niestety Prorok znad Jordanu podzielił los wielu innych proroków, którzy nawet jeśli początkowo wzbudzali zainteresowanie, wcześniej czy później byli odrzucani, zwłaszcza przez pełniących władzę. Pisał o tym już Ezechiel: „Oto jesteś dla nich jak ten, co śpiewa o miłości, ma piękny głos i doskonały instrument: słuchają oni twoich słów, jednakże według nich nie postępują” (Ez 33,32). Czy mam świadomość, że także dzisiaj, na przykład w czasie adwentowych rekolekcji, Bóg posyła do mnie proroków, by swoim słowem kierowali mnie na drogę zbawienia?
  • Ja mam świadectwo większe od Janowego. Są to dzieła, które Ojciec dał Mi do wypełnienia; dzieła, które czynię, świadczą o Mnie, że Ojciec Mnie posłał (w. 36) Kolejnym świadectwem, na jakie powołuje się Jezusa, by ukazać tajemnicę swojej tożsamości jest świadectwo Jego dzieł. Nie są to czyny, których podejmuje się z własnej woli, lecz każdy z nich jest wypełnieniem woli Ojca. Tak też było z uzdrowieniem paralityka nad sadzawką Betesda. Świadectwo dzieł Jezusa jest większe, czyli bardziej przemawiające od świadectwa Janowego. W Jego czynach, można dostrzec działanie samego Ojca, Stworzyciela i Dawcy wszelkiego życia. W Czwartej Ewangelii cuda Jezusa nazywane są „znakami” (gr. semeion), gdyż każdy z nich odwołuje do głębszej treści, niesie w sobie jakiś ładunek Objawienia, przede wszystkim prawdę o współdziałaniu Ojca i Syna, którego jedynym celem jest wzbudzenie w człowieku wiary, a w konsekwencji wprowadzenie w rzeczywistość zbawienia. Podziękuję Jezusowi za nawet najmniejsze przejawy Jego obecności w moim życiu, za to, że działając w mojej codzienności, nieustannie przekonuje mnie o miłości Ojca.

Modlitwa w ciągu dnia

  • „Panie Jezu, wierzę, że jesteś Synem Bożym i Zbawicielem świata”.

On Mnie otoczy chwałą (J 16,12-15)

Uroczystość Najświętszej Trójcy

J 16,12-15

12 Jeszcze wiele mam wam do powiedzenia, ale teraz znieść nie możecie. 13 Gdy zaś przyjdzie On, Duch Prawdy, doprowadzi was do całej prawdy. Bo nie będzie mówił od siebie, ale powie wszystko, cokolwiek usłyszy, i oznajmi wam rzeczy przyszłe. 14 On Mnie otoczy chwałą, ponieważ z mojego weźmie i wam objawi. 15 Wszystko, co ma Ojciec, jest moje. Dlatego powiedziałem, że z mojego weźmie i wam objawi.

Przygotowanie

  • Liturgia słowa Uroczystości Najświętszej Trójcy ponownie zabiera nas do Wieczernika. Razem z apostołami możemy wsłuchać się w słowa Jezusa, który obiecuje konkretną pomoc w zrozumieniu i przyjęciu Jego nauki. Otworzę moje serce na słowa Pana, pozwolę, by każde z nich wybrzmiało w moim sercu.

Punkty do medytacji

  • Jeszcze wiele mam wam do powiedzenia, ale teraz znieść nie możecie (w. 12) Jezus nie chce nic kryć przed swoim uczniami. Wie jednak, że dopóki nie dokona się Jego pascha, nie będą oni w stanie do końca zrozumieć Jego nauki. Męka, śmierć i zmartwychwstanie Syna Bożego będą nie tylko najważniejszymi wydarzeniami zbawczymi, lecz również kluczem interpretacyjnym do całego Objawienia. Każde wydarzenia i każde słowo, które na przestrzeni historii zbawienia komunikują tajemnicę Bożego serca, staną się całkowicie zrozumiałe w świetle misterium paschalnego. Bóg nieustannie wypowiada się w moim życiu. Daje mi skarb Pisma Świętego i Tradycji, dzięki którym mogę odczytać Jego zamiary i poznać sens wydarzeń, w których z Jego woli uczestniczę. Jego pragnieniem jest ukazanie mi prawdy o Nim samym, ale także o mnie. Czy na co dzień wsłuchuję się w Jego słowo? Czy rozmyślam nad jego sensem przez pryzmat Chrystusowego krzyża?
  • Gdy zaś przyjdzie On, Duch Prawdy, doprowadzi was do całej prawdy. Bo nie będzie mówił od siebie, ale powie wszystko, cokolwiek usłyszy, i oznajmi wam rzeczy przyszłe (w. 13) By misterium paschalne Chrystusa pozwoliło uczniom odkryć kolejne poziomy Objawienia, niezbędna będzie specjalna asystencja. Gdy już wszystko się dokona, Pan powróci do Ojca i wraz z Nim pośle uczniom Ducha Prawdy. To właśnie Trzecia Osoba Trójcy Świętej sprawi, że przekazana w Piśmie Świętym i Tradycji pamięć o wydarzeniach zbawczych, będzie czymś więcej niż jedynie zwykłym zapisem tego, co kiedyś miało miejsce. Dzięki Jego pomocy biblijne narracje na nowo ożyją w sercach i umysłach uczniów, stając się niewyczerpanym źródłem odpowiedzi na najbardziej fundamentalne pytania. Duch Święty rozpali w uczniach ogień wiary, a w konsekwencji zainicjuje w nich nowy styl życia. W ten sposób zrealizują się Boże obietnice przekazane przez starotestamentalnych proroków: „Ducha mojegochcę tchnąć w was i sprawić, byście żyli według mych nakazów i przestrzegali przykazań, i według nich postępowali” (Ez 36,27; por. Jr 31,33-34). Czy jest we mnie pragnienie poznania prawdy, którą Bóg chce mi objawić? Czy pozwalam, by Boże słowo mocą Ducha Świętego porządkowało moje myśli, pragnienia i uczucia?
  • On Mnie otoczy chwałą, ponieważ z mojego weźmie i wam objawi. Wszystko, co ma Ojciec, jest moje. Dlatego powiedziałem, że z mojego weźmie i wam objawi” (ww. 14-15) Duch Święty sprawi, że uczniowie przestaną identyfikować boską chwałę Jezusa jedynie z dokonanymi przez Niego cudami i poznają, że Jego majestat najpełniej wyraża pozorna przegrana, za jaką można by uznać Jego mękę i śmierć. Krzyż Chrystusa dla wielu może być zgorszeniem lub po prostu niedorzecznością. Także dzisiaj usłyszeć można pytanie: czy Bóg nie mógł zbawić ludzkości w inny, mniej bolesny sposób? Dzięki Duchowi Świętemu możemy poznać, że w misterium paschalnym krzyż przestał być narzędziem kaźni, a stał się znakiem największej miłości: Syn Boży w posłuszeństwie Ojcu, ale i w absolutnej wolności wobec swoich oprawców, wziął na siebie zło całego świata. On, wcielona Miłość, pokonał śmierć, której przyczyną jest nieprawość zamieszkująca ludzkie serca. Czy proszę Ducha Świętego, by pomógł mi otworzyć się na chwałę ukrzyżowanego Chrystusa?

W ciągu dnia

  • Będę powtarzał w moim sercu: „Duch Święty, pomóż mi zrozumieć, że prawdziwa wielkość nie ma nic wspólnego ze zdobytą władzą, popularnością czy ilością pieniędzy na koncie, lecz z miłością, która jest gotowa na największe poświęcenie”.

Przyjdziemy do niego, i mieszkanie u niego uczynimy (J 14,15-16.23b-16)

Uroczystość Zesłania Ducha Świętego

J 14,15-16.23b-26

15 Jeżeli Mnie miłujecie, będziecie zachowywać moje przykazania. 16 Ja zaś będę prosił Ojca, a innego Parakleta da wam, aby z wami był na zawsze (… ) 23b Jeśli Mnie kto miłuje, będzie zachowywał moją naukę, a Ojciec mój umiłuje go i przyjdziemy do niego, i mieszkanie u niego uczynimy. 24 Kto nie miłuje Mnie, ten nie zachowuje słów moich. A nauka, którą słyszycie, nie jest moja, ale Tego, który Mnie posłał, Ojca. 25 To wam powiedziałem, przebywając wśród was. 26 A Paraklet, Duch Święty, którego Ojciec pośle w moim imieniu, On was wszystkiego nauczy i przypomni wam wszystko, co Ja wam powiedziałem.

Przygotowanie

  • W Uroczystość Zesłania Ducha Świętego liturgia przypomina nam fragment tzw. mowy pożegnalnej z Wieczernika. Zapowiedziawszy swój powrót do Ojca, Jezus daje uczniom obietnicę Parakleta, który będzie stale im towarzyszył i sprawi, że wytrwają w Jego miłości i nauce. Duchu Święty, oto moje serce, zasiej w nim ziarno Słowa!

Punkty do medytacji

  • Jeżeli Mnie miłujecie, będziecie zachowywać moje przykazania (w. 15) Jezus wskazuje uczniom, na czym ma opierać się wypełnianie Jego przykazań. Bynajmniej nie na lęku przed karą doczesną ani na obawie przed wiecznym potępieniem, lecz na miłości do Niego. Więź pomiędzy Nim a uczniami ma przypominać doskonałą komunię, która łączy Syna z Ojcem. Wcześniej Pan wypowiedział podobne słowa: „Jeśli będziecie zachowywać moje przykazania, będziecie trwać w miłości mojej, tak jak Ja zachowałem przykazania Ojca mego i trwam w Jego miłości” (J 15,10). Jak Syn kocha Ojca i jest posłuszny Jego woli, tak uczniowie mają kochać Jezusa i byś posłusznymi Jego woli. Poproszę Ducha Świętego, by każdego dnia na nowo rozpalał we mnie miłość do Chrystusa.
  • Ja zaś będę prosił Ojca, a innego Parakleta da wam, aby z wami był na zawsze (w. 16) Grecki termin parakletos wywodzi się z terminologii sądowej, gdzie oznacza adwokata/obrońcę, ale także rzecznika, mediatora, pocieszyciela. W znaczeniu prawniczym słowo to pojawia się w Pierwszym Liście św. Jana w odniesieniu do samego Jezusa: „Jeśliby nawet ktoś zgrzeszył, mamy Rzecznika u Ojca – Jezusa Chrystusa sprawiedliwego” (1 J 2,1). Po swoim zmartwychwstaniu Chrystus w uwielbionym ciele powrócił do nieba, gdzie przed Ojcem wstawia się za każdym grzesznikiem. Mówiąc w Wieczerniku do uczniów o „innym Paraklecie”, Jezus oczywiście ma na myśli Ducha Świętego. W odniesieniu do Trzeciej Osoby Trójcy Świętej greckie parakletos nabywa nowego znaczenia. Duch Święty bowiem będzie nauczycielem uczniów, świadkiem Jezusa oraz oskarżycielem wobec świata. Ponadto swoją mocą sprawi, że uczniowie będą mogli doświadczać obecności Pana w sakramentach, słowie Bożym oraz we wspólnocie Kościoła. Poproszę Ducha Świętego, by pomógł mi żyć mocą sakramentów.
  • Jeśli Mnie kto miłuje, będzie zachowywał moją naukę, a Ojciec mój umiłuje go i przyjdziemy do niego, i mieszkanie u niego uczynimy (w. 23b) Miłość do Jezusa i zachowywanie Jego przykazań w bardzo konkretny sposób zmienią życie uczniów. Trwając bowiem w Jezusie, będą mogli cieszyć się obecnością Ojca i Syna w swoich sercach, czyli staną się żywym sanktuarium Boga w świecie. To właśnie dlatego u Mateusza, w kazaniu na górze, Jezus powiedział do apostołów: „Wy jesteście solą ziemi (…) Wy jesteście światłem świata” (Mt 5,13.14). W czasach starotestamentalnych obecność Boga w świecie identyfikowana była z jerozolimską świątynią. Owocem misterium paschalnego Chrystusa będzie żywa obecność Boga w Jego ludzie. Poproszę Ducha Świętego, by odnowił we mnie miłość do Kościoła.
  • To wam powiedziałem, przebywając wśród was. A Paraklet, Duch Święty, którego Ojciec pośle w moim imieniu, On was wszystkiego nauczy i przypomni wam wszystko, co Ja wam powiedziałem (ww. 25-26) Publiczna działalność Jezusa rozpoczęła się od zanurzenia w wodach Jordanu, kiedy to zstąpił na Niego Duch Święty (por. Mt 3,13-17; Mk 1,9-11; Łk 3,21-22). W podobny sposób rozpocznie się głoszenie rodzącego się Kościoła, gdy Paraklet w Dniu Pięćdziesiątnicy zstąpi na zgromadzonych w Wieczerniku (por. Dz 2,1-11). Pamięć i działalność uczniów inspirowane będą przez Ducha Świętego, który wprowadzi ich także w głębsze zrozumienie tajemnicy Chrystusa. Paraklet sprawi, że owa tajemnica uobecniać się będzie w kolejnych pokoleniach chrześcijan. Poproszę Ducha Świętego, by uczył mnie patrzeć na moje życie w świetle Chrystusowego misterium.

W ciągu dnia

  • Pomodlę się Litanią do Ducha Świętego.

On, Duch Prawdy, doprowadzi was do całej prawdy (J 16,12-15)

Środa VI Tygodnia Wielanocy

J 16,12-15

12 Jeszcze wiele mam wam do powiedzenia, ale teraz znieść nie możecie. 13 Gdy zaś przyjdzie On, Duch Prawdy, doprowadzi was do całej prawdy. Bo nie będzie mówił od siebie, ale powie wszystko, cokolwiek usłyszy, i oznajmi wam rzeczy przyszłe. 14 On Mnie otoczy chwałą, ponieważ z mojego weźmie i wam objawi. 15 Wszystko, co ma Ojciec, jest moje. Dlatego powiedziałem, że z mojego weźmie i wam objawi.

Przygotowanie

  • Jezus całym sobą, poprzez słowa i czyny, a przede wszystkim w misterium paschalnym, objawia najgłębszą prawdę o Bogu, który jest miłością. Wbrew pozorom, zrozumienie i przyjęcie tej prawdy nie jest łatwe. Niezbędna jest pomoc Ducha Prawdy. Otworzę moje serce na słowa Pana, pozwolę, by każde z nich wybrzmiało w moim sercu.

Punkty do medytacji

  • Jeszcze wiele mam wam do powiedzenia, ale teraz znieść nie możecie (w. 12) Słowa te na pierwszy rzut oka wydają się być sprzeczne z wcześniejszą wypowiedzią Jezusa: „Już was nie nazywam sługami, bo sługa nie wie, co czyni jego pan, ale nazwałem was przyjaciółmi, albowiem oznajmiłem wam wszystko, co usłyszałem od Ojca mego” (J 15,15). Sprzeczność jest jednak pozorna, gdyż w piętnastym rozdziale Pan odniósł się do swojego nauczania w kontekście szczególnej relacji, jaka łączy Go z uczniami. Nazwał ich przyjaciółmi i jako ich Przyjaciel nie ma przed nimi nic do ukrycia. Wie jednak dobrze, że Jego nauka zawiera w sobie wiele poziomów poznania, które praktycznie bez końca można odkrywać. By to czynić potrzebny jest klucz interpretacyjny, jakim będzie Jego misterium paschalne, oraz asystencja Ducha Świętego. Czy w mojej modlitwie wracam do rozważania męki Pańskiej, która oprócz tego, że jest szczytowym wydarzeniem zbawczym, daje mi najpełniejszy wgląd w tajemnicę Boga?
  • Gdy zaś przyjdzie On, Duch Prawdy, doprowadzi was do całej prawdy. Bo nie będzie mówił od siebie, ale powie wszystko, cokolwiek usłyszy, i oznajmi wam rzeczy przyszłe (w. 13) Termin „prawda” (gr. aletheia) w Czwartej Ewangelii odnosi się do ukazanego w Jezusowym nauczaniu misterium miłości Ojca: „Podczas gdy Prawo zostało dane za pośrednictwem Mojżesza, łaska i prawda przyszły przez Jezusa Chrystusa. Boga nikt nigdy nie widział; ten Jednorodzony Bóg, który jest w łonie Ojca, [o Nim] pouczył” (1,17-18). Duch Święty jako „Duch Prawdy” prowadzi uczniów do zrozumienia słów i czynów Pana, odkrywając przed nimi kolejne poziomy ich znaczenia. Ponadto Jego zadaniem jest sprawienie, by Jezusowy przekaz przemienił ich serca. Właśnie o tej wewnętrznej przemianie mówili starotestamentalni prorocy: „Ducha mojegochcę tchnąć w was i sprawić, byście żyli według mych nakazów i przestrzegali przykazań, i według nich postępowali” (Ez 36,27; por. Jr 31,33-34). Czy znam podstawowe prawdy wiary? Co robię, by je bardziej zrozumieć i według nich żyć? Czy mam świadomość, że w tym procesie niezbędna jest pomoc Ducha Świętego?
  • On Mnie otoczy chwałą, ponieważ z mojego weźmie i wam objawi. Wszystko, co ma Ojciec, jest moje. Dlatego powiedziałem, że z mojego weźmie i wam objawi” (ww. 14-15) Słowa „On Mnie otoczy chwałą”oznaczają, że Duch Święty doprowadzi uczniów do pełnego poznania boskiego majestatu Jezusa. Dzieło to zbiegnie się z uwielbieniem Ojca przez Syna (por. J 17,4) i uwielbieniem Syna przez Ojca (por. 17,1.5). Ojca i Syna łączy relacja całkowitej i ofiarnej miłości. Ojciec, wszystko co ma, oddaje Synowi. Tak samo, Syn, wszystko, co ma, oddaje Ojcu, czego najpełniejszym wyrazem będzie ofiara krzyżowa. Wewnętrzne życie Boga, wieczna komunia życia i miłości, stanowi centrum Jezusowego objawienia. A Duch Święty sprawi, że niekończąca się wymiana miłości w Bogu zostanie poznana i doświadczona przez uczniów: „Na dowód tego, że jesteście synami, Bóg zesłał do serc naszych Ducha Syna swego, który woła: «Abba, Ojcze!»” (por. Ga 4,6; por. Rz 8,15). Duch Święty urzeczywistnianie Bożą miłość we mnie, w mojej rodzinie i we wspólnocie Kościoła. Zatrzymam się nad chwilę nad tą prawdą. Przez jej pryzmat spróbuję w nowy sposób spojrzeć na moje życie.

W ciągu dnia

  • Będę powtarzał w moim sercu: „Duch Święty, ukaż mi prawdę o miłości Ojca i Syna, pomóż mi tę miłość przyjąć i wprowadzić w relacje z innymi ludźmi”.