On, Duch Prawdy, doprowadzi was do całej prawdy (J 16,12-15)

Środa VI Tygodnia Wielanocy

J 16,12-15

12 Jeszcze wiele mam wam do powiedzenia, ale teraz znieść nie możecie. 13 Gdy zaś przyjdzie On, Duch Prawdy, doprowadzi was do całej prawdy. Bo nie będzie mówił od siebie, ale powie wszystko, cokolwiek usłyszy, i oznajmi wam rzeczy przyszłe. 14 On Mnie otoczy chwałą, ponieważ z mojego weźmie i wam objawi. 15 Wszystko, co ma Ojciec, jest moje. Dlatego powiedziałem, że z mojego weźmie i wam objawi.

Przygotowanie

  • Jezus całym sobą, poprzez słowa i czyny, a przede wszystkim w misterium paschalnym, objawia najgłębszą prawdę o Bogu, który jest miłością. Wbrew pozorom, zrozumienie i przyjęcie tej prawdy nie jest łatwe. Niezbędna jest pomoc Ducha Prawdy. Otworzę moje serce na słowa Pana, pozwolę, by każde z nich wybrzmiało w moim sercu.

Punkty do medytacji

  • Jeszcze wiele mam wam do powiedzenia, ale teraz znieść nie możecie (w. 12) Słowa te na pierwszy rzut oka wydają się być sprzeczne z wcześniejszą wypowiedzią Jezusa: „Już was nie nazywam sługami, bo sługa nie wie, co czyni jego pan, ale nazwałem was przyjaciółmi, albowiem oznajmiłem wam wszystko, co usłyszałem od Ojca mego” (J 15,15). Sprzeczność jest jednak pozorna, gdyż w piętnastym rozdziale Pan odniósł się do swojego nauczania w kontekście szczególnej relacji, jaka łączy Go z uczniami. Nazwał ich przyjaciółmi i jako ich Przyjaciel nie ma przed nimi nic do ukrycia. Wie jednak dobrze, że Jego nauka zawiera w sobie wiele poziomów poznania, które praktycznie bez końca można odkrywać. By to czynić potrzebny jest klucz interpretacyjny, jakim będzie Jego misterium paschalne, oraz asystencja Ducha Świętego. Czy w mojej modlitwie wracam do rozważania męki Pańskiej, która oprócz tego, że jest szczytowym wydarzeniem zbawczym, daje mi najpełniejszy wgląd w tajemnicę Boga?
  • Gdy zaś przyjdzie On, Duch Prawdy, doprowadzi was do całej prawdy. Bo nie będzie mówił od siebie, ale powie wszystko, cokolwiek usłyszy, i oznajmi wam rzeczy przyszłe (w. 13) Termin „prawda” (gr. aletheia) w Czwartej Ewangelii odnosi się do ukazanego w Jezusowym nauczaniu misterium miłości Ojca: „Podczas gdy Prawo zostało dane za pośrednictwem Mojżesza, łaska i prawda przyszły przez Jezusa Chrystusa. Boga nikt nigdy nie widział; ten Jednorodzony Bóg, który jest w łonie Ojca, [o Nim] pouczył” (1,17-18). Duch Święty jako „Duch Prawdy” prowadzi uczniów do zrozumienia słów i czynów Pana, odkrywając przed nimi kolejne poziomy ich znaczenia. Ponadto Jego zadaniem jest sprawienie, by Jezusowy przekaz przemienił ich serca. Właśnie o tej wewnętrznej przemianie mówili starotestamentalni prorocy: „Ducha mojegochcę tchnąć w was i sprawić, byście żyli według mych nakazów i przestrzegali przykazań, i według nich postępowali” (Ez 36,27; por. Jr 31,33-34). Czy znam podstawowe prawdy wiary? Co robię, by je bardziej zrozumieć i według nich żyć? Czy mam świadomość, że w tym procesie niezbędna jest pomoc Ducha Świętego?
  • On Mnie otoczy chwałą, ponieważ z mojego weźmie i wam objawi. Wszystko, co ma Ojciec, jest moje. Dlatego powiedziałem, że z mojego weźmie i wam objawi” (ww. 14-15) Słowa „On Mnie otoczy chwałą”oznaczają, że Duch Święty doprowadzi uczniów do pełnego poznania boskiego majestatu Jezusa. Dzieło to zbiegnie się z uwielbieniem Ojca przez Syna (por. J 17,4) i uwielbieniem Syna przez Ojca (por. 17,1.5). Ojca i Syna łączy relacja całkowitej i ofiarnej miłości. Ojciec, wszystko co ma, oddaje Synowi. Tak samo, Syn, wszystko, co ma, oddaje Ojcu, czego najpełniejszym wyrazem będzie ofiara krzyżowa. Wewnętrzne życie Boga, wieczna komunia życia i miłości, stanowi centrum Jezusowego objawienia. A Duch Święty sprawi, że niekończąca się wymiana miłości w Bogu zostanie poznana i doświadczona przez uczniów: „Na dowód tego, że jesteście synami, Bóg zesłał do serc naszych Ducha Syna swego, który woła: «Abba, Ojcze!»” (por. Ga 4,6; por. Rz 8,15). Duch Święty urzeczywistnianie Bożą miłość we mnie, w mojej rodzinie i we wspólnocie Kościoła. Zatrzymam się nad chwilę nad tą prawdą. Przez jej pryzmat spróbuję w nowy sposób spojrzeć na moje życie.

W ciągu dnia

  • Będę powtarzał w moim sercu: „Duch Święty, ukaż mi prawdę o miłości Ojca i Syna, pomóż mi tę miłość przyjąć i wprowadzić w relacje z innymi ludźmi”.

Jeżeli nie odejdę, Paraklet nie przyjdzie do was (J 16,5-11)

Wspomnienie NMP Wspomożycielki Wiernych

J 16,5-11

5 Teraz zaś idę do Tego, który Mnie posłał, a nikt z was nie pyta Mnie: „Dokąd idziesz?” 6 Ale ponieważ to wam powiedziałem, smutek napełnił wam serce. 7 Jednakże mówię wam prawdę: Pożyteczne jest dla was moje odejście. Bo jeżeli nie odejdę, Paraklet nie przyjdzie do was. A jeżeli odejdę, to poślę Go do was. 8 On zaś, gdy przyjdzie, przekona świat o grzechu, o sprawiedliwości i o sądzie. 9 O grzechu – bo nie wierzą we Mnie; 10 o sprawiedliwości zaś – bo idę do Ojca i już Mnie nie ujrzycie; 11 wreszcie o sądzie – bo władca tego świata został osądzony.

Przygotowanie

  • Jezus ponownie odnosi się do konieczności swojego powrotu do Ojca. Będąc już w niebie, wraz z Ojcem pośle do uczniów Ducha Świętego, który sprawi, że jako nowy przybytek Bożej obecności, swoim życiem przekonają świat o grzechu, sprawiedliwości i sądzie. Wyciszając moje serce, przygotuję się na dar spotkania ze Słowem.

Punkty do medytacji

  • Teraz zaś idę do Tego, który Mnie posłał, a nikt z was nie pyta Mnie: „Dokąd idziesz?” Ale ponieważ to wam powiedziałem, smutek napełnił wam serce (ww. 5-6) Wcześniej Jezus obiecał uczniom, iż w trudnym doświadczeniu odrzucenia ze strony świata będą mogli liczyć na świadectwo Ducha Świętego: „Gdy jednak przyjdzie Paraklet, którego Ja wam poślę od Ojca, Duch Prawdy, który od Ojca pochodzi, On zaświadczy o Mnie” (15,26). Teraz odnosi się do smutku, który napełnił serca uczniów z powodu zbliżającej się chwili Jego powrotu do Ojca (por. 13,1; 14,12). Na ten moment nie dostrzegają oni jeszcze doniosłości nadchodzących wydarzeń, gdyż ich uwaga skupia się jedynie na bliskiej rozłące. Czy jest we mnie całkowita zgoda na wypełnienie się w moim życiu Bożych planów, nawet jeśli w tej chwili nie rozumiem ich w pełni?
  • Jednakże mówię wam prawdę: Pożyteczne jest dla was moje odejście. Bo jeżeli nie odejdę, Paraklet nie przyjdzie do was. A jeżeli odejdę, to poślę Go do was (w. 7) Jezus przekonuje uczniów, że Jego odejście będzie dla nich pożyteczne. W wyniku przejścia przez śmierć do uwielbionego życia, będzie On mógł ze swym bóstwem i człowieczeństwem powrócić do Ojca. Wraz z Ojcem pośle im Ducha Świętego, który sprawi, że Jego obecność będzie uczniom przywrócona w nowy, sakramentalny sposób. Paraklet sprawi także, że uczniowie poznają głębię nauki Pana i będą w stanie według niej żyć: „Duch Święty, którego Ojciec pośle w moim imieniu, On was wszystkiego nauczy i przypomni wam wszystko, co Ja wam powiedziałem” (14,26). Czy dziękuję Bogu za dar sakramentów świętych? Czy wierzę, że Jezus przychodzi do mnie za każdym razem, gdy je przyjmuję? Czy proszę Ducha Świętego, by pomógł mi lepiej zrozumieć Jezusowe słowa?
  • On zaś, gdy przyjdzie, przekona świat o grzechu, o sprawiedliwości i o sądzie (w. 8) Wyrażenie „przekona świat” zaczerpnięte zostało z języka rozpraw sądowych, gdzie za jego pomocą opisane zostaje wydobycie złych rzeczy na światło dzienne (por. J 3,20; 8,46; Mt 18,15; Ef 5,11). Działanie Ducha Świętego dokonuje się w uczniach (por. 14,16-17), oni są jego pierwszymi adresatami (por. 15,26-27).  Dlatego przekonanie świata „o grzechu, o sprawiedliwości i o sądzie” dokona się za ich pośrednictwem. Trwając w Chrystusie i wypełniając Jego naukę oraz żyjąc w mocy Ducha Świętego, uczniowie będą żywym objawieniem Bożej prawdy wobec świata. Czy prośba o Ducha Świętego jest stałym elementem mojej codziennej modlitwy? Czy otwieram się na Jego prowadzenie? Czy proszę Go o łaskę wyrozumiałej miłości wobec osób niewierzących lub przeżywających kryzys wiary?
  • O grzechu – bo nie wierzą we Mnie; o sprawiedliwości zaś – bo idę do Ojca i już Mnie nie ujrzycie; wreszcie o sądzie – bo władca tego świata został osądzony” (ww. 9-11) Istotą grzechu jest odrzucenie Bożego słowa, stąd Duch Święty przez uczniów ujawni, że świat myli się, gdy odrzuca pełnię objawienia przyniesionego przez Jezusa. Ponadto, Paraklet obecny w życiu chrześcijan ujawni, że świat myli się także w kwestii sprawiedliwości. Jezus zostanie skazany na śmierć, gdyż wielu uważa Go za przestępcę. Jednakże Jego uwielbiona obecność w sercach wierzących zostanie umocniona przez Ducha do tego stopnia, że świat zobaczy, iż sprawiedliwość jest po Jego stronie, a nie po stronie oskarżycieli. Paweł, odwołując się do swoich misyjnych doświadczeń, napisze do Koryntian: „my głosimy Chrystusa ukrzyżowanego, który jest zgorszeniem dla Żydów, a głupstwem dla pogan, dla tych zaś, którzy są powołani, tak spośród Żydów, jak i spośród Greków — Chrystusem, mocą Bożą i mądrością Bożą” (1 Kor 1,23-24). Wreszcie Duch Święty poprzez wierzących ujawni, że śmierć na krzyżu i powstanie z martwych Syna Bożego jest w istocie ostateczną przegraną władcy tego świata. Wydarzenia paschalne będą w istocie sądem nad nieprawością szatana. Czy mam świadomość, że moje życie jest przestrzenią, w której Bóg objawia się dzisiejszemu światu? Co o Bogu mogą dowiedzieć się inni, patrząc na mnie?

W ciągu dnia

  • Będę powtarzał: „Duchu Święty, oto moje serce, znajdź w nim świątynię godną twojej obecności”.

Duch Prawdy, który od Ojca pochodzi, On zaświadczy o Mnie (J 15,26-16,4a)

Poniedziałek VI Tygodnia Wielkanocy

J 15,26-16,4a

26 Gdy jednak przyjdzie Paraklet, którego Ja wam poślę od Ojca, Duch Prawdy, który od Ojca pochodzi, On zaświadczy o Mnie. 27 Ale wy też świadczycie, bo jesteście ze Mną od początku. 16  1 To wam powiedziałem, abyście się nie załamali w wierze. 2 Wyłączą was z synagogi. Ale nadto nadchodzi godzina, w której każdy, kto was zabije, będzie sądził, że oddaje cześć Bogu. 3 Będą tak czynić, bo nie poznali ani Ojca, ani Mnie. 4 Ale powiedziałem wam o tych rzeczach, abyście, gdy nadejdzie ich godzina, pamiętali, że Ja wam o nich powiedziałem.

Przygotowanie

  • Jezus zapowiada uczniom dar Parakleta, Ducha Prawdy, który pogłębi i umocni ich świadectwo. Będzie to jednak odbywać się w kontekście konfliktu ze światem, niekiedy kończącym się męczeństwem. Duchu Święty, Duchu mądrości i męstwa, prowadź mnie w dzisiejszej modlitwie Słowem!

Punkty do medytacji

  • Gdy jednak przyjdzie Paraklet, którego Ja wam poślę od Ojca, Duch Prawdy, który od Ojca pochodzi, On zaświadczy o Mnie (w. 26) Przed chwilą Jezus zapowiedział uczniom, że podobnie jak On sam, również oni będą musieli zmierzyć się z nienawiścią ze strony świata, a więc osób i sił odrzucających Boga (por. J 15,18-25). Jednakże w tej konfrontacji uczniowie nie będą osamotnieni. Po powrocie do Ojca Jezus pośle im Parakleta, czyli Ducha Prawdy. Termin „Paraklet” (gr. ho parakletos – „orędownik/rzecznik/pocieszyciel”) w starożytnym świecie opisywał osobę, która była wzywana w trakcie procesu sądowego, by udzielić oskarżonemu pomocy prawnej i przemawiać w jego imieniu. Posłany przez Jezusa Paraklet da o Nim świadectwo, czyli sprawi, że uczniowie wejdą w głębsze zrozumienie Jego nauki: „On was wszystkiego nauczy i przypomni wam wszystko, co Ja wam powiedziałem” (14,26). Mocą Ducha Prawdy misterium zmartwychwstałego Chrystusa zapuści korzenie w sercach uczniów, dzięki czemu ich wiara oprze się nienawiści ze strony świata. Jakie uczucia i myśli pojawiają się w moim sercu, gdy jestem krytykowany lub odrzucany przez innych z powodu wyznawanej przeze mnie wiary? Gdzie w takich sytuacjach szukam ratunku? Czy proszę Ducha Świętego, by pomógł mi trwać w Chrystusie?
  • Ale wy też świadczycie, bo jesteście ze Mną od początku (w. 27) Świadectwo o zmartwychwstałym Jezusie, mając fundamentalne umocowanie w obecności i działaniu Ducha Świętego, będzie oparte na doświadczeniu apostołów. Towarzysząc Panu od pierwszych chwil Jego publicznej działalności, mieli oni stały dostęp do Jego nauczania, mogli widzieć czynione przez Niego znaki, czy po prostu cieszyć się Jego bliskością. Uczniowie będą również uczestnikami wydarzeń paschalnych. I chociaż ich wiara będzie poddana wielu próbom, doświadczenie Syna Bożego, jakie zapisze się w ich pamięci, stanie się podstawą ewangelicznego orędzia. Nie bez powodu, wyznając wiarę w trakcie niedzielnej Eucharystii, wypowiadamy słowa „wierzę w jeden, święty, powszechny i apostolski Kościół”. Czy mam świadomość, że moja wiara nie opiera się na ludzkiej spekulacji, lecz na doświadczeniu żywego Chrystusa, które głosili apostołowie, ludzie z krwi i kości? Co robię, by jeszcze lepiej wiedzieć, w co wierzę? Czy modlę się za papieża Franciszka i biskupów, dzisiejszych następców apostołów?
  • Wyłączą was z synagogi. Ale nadto nadchodzi godzina, w której każdy, kto was zabije, będzie sądził, że oddaje cześć Bogu (w. 2) Synagoga (gr. synagogę – „zebranie, zgromadzenie”) była w owym czasie podstawową strukturą religijnej wspólnoty Izraela. W każdej miejscowości, również poza Palestyną, Żydzi zbierali się razem, na otwartej przestrzeni lub w przeznaczonych do tego budynkach, na celebrowanie szabatowej liturgii. Głoszenie Dobrej Nowiny o zbawieniu w Chrystusie spowoduje, że uczniowie będą wyłączani z lokalnych wspólnot żydowskich, tracąc bardzo ważny element ich dotychczasowej tożsamości religijnej. Więcej, niejednokrotnie Żydzi odrzucający Mesjasza będą przyczyniać się do ich męczeńskiej śmierci. A mimo to, pierwsi chrześcijanie będą w tym wszystkim niesamowicie wolni, ich wiara w Chrystusa będzie niewyczerpanym źródłem męstwa i wewnętrznego pokoju. Na przykład Dzieje Apostolskie w następujący sposób relacjonują reakcję apostołów na pierwsze biczowanie: „A oni odchodzili sprzed Sanhedrynu i cieszyli się, że stali się godni cierpieć dla Imienia Jezusa. Nie przestawali też co dzień nauczać w świątyni i po domach i głosić Dobrą Nowinę o Jezusie Chrystusie” (Dz 5,41-42). Czy jest we mnie miłość do wrogów Kościoła? Czy jestem wolny od „syndromu oblężonej twierdzy”?
  • Będą tak czynić, bo nie poznali ani Ojca, ani Mnie (w. 3) Nienawiść świata wobec uczniów będzie wynikać z braku poznania Ojca i Syna. Problem zatem tkwi nie w samych uczniach, lecz w odrzuceniu objawienia, które zostało przyniesione przez Jezusa. Żydzi (przede wszystkim ich religia elita) nie rozpoznali w Nim zapowiadanego przez proroków Mesjasza. Nie uznali, że jako Syn został posłany przez Ojca. W ich oczach, zarówno Jezus jak i Jego uczniowie będą po prostu bluźniercami. W konsekwencji radykalne wezwanie do miłości na wzór tej, która łączy Ojca i Syna, również zostanie odrzucone. Problem nie zniknie także wtedy, gdy Dobra Nowina wyjdzie poza obręb ówczesnego judaizmu. Paweł napisze w do chrześcijan w Koryncie: „my głosimy Chrystusa ukrzyżowanego, który jest zgorszeniem dla Żydów, a głupstwem [dosł. „szaleństwem”] dla pogan” (1 Kor 1,23). Czy mogę coś zrobić, by prawda objawiona przez Chrystusa została przyjęta przez moje otoczenie? Czy wystrzegam się pokusy „wygładzania” Ewangelii?

W ciągu dnia

  • Będę powtarzał: „Duchu Święty, prowadź mnie w dawaniu świadectwa o Chrystusie, naucz mnie tracić siebie dla Ewangelii”.

Po tym wszyscy poznają, że jesteście uczniami moimi (J 13,31-35)

V Niedziela Wielkanocy

J 13,31-35

31 Po jego wyjściu rzekł Jezus: «Syn Człowieczy został teraz otoczony chwałą, a w Nim Bóg został chwałą otoczony. 32 Jeżeli Bóg został w Nim otoczony chwałą, to i Bóg Go otoczy chwałą w sobie samym, i to zaraz Go chwałą otoczy. 33 Dzieci, jeszcze krótko jestem z wami. Będziecie Mnie szukać, ale — jak to Żydom powiedziałem, tak i teraz wam mówię — dokąd Ja idę, wy pójść nie możecie. 34 Przykazanie nowe daję wam, abyście się wzajemnie miłowali, tak jak Ja was umiłowałem; żebyście i wy tak się miłowali wzajemnie. 35 Po tym wszyscy poznają, że jesteście uczniami moimi, jeśli będziecie się wzajemnie miłowali».

Przygotowanie

  • W okresie Wielkanocy liturgia słowa wielokrotnie zabiera nas do Wieczernika, gdzie Jezus nie tylko ustanawia sakrament Eucharystii i kapłaństwa, lecz także przekazuje uczniom bardzo ważne wskazania dotyczące ich codziennego życia. W dzisiejszym fragmencie Czwartej Ewangelii Pan zachęca do naśladowania Go w bezinteresownej i ofiarnej miłości. Wyciszę moje serce, z pomocą Ducha Świętego przygotuję się na słuchanie Słowa.

Punkty do medytacji

  • Po jego wyjściu rzekł Jezus: «Syn Człowieczy został teraz otoczony chwałą, a w Nim Bóg został chwałą otoczony. Jeżeli Bóg został w Nim otoczony chwałą, to i Bóg Go otoczy chwałą w sobie samym, i to zaraz Go chwałą otoczy (ww. 31-32) Ważnym elementem Janowej relacji o Ostatniej Wieczerzy jest tzw. mowa pożegnalna (J 13,31-16,33). Wiedząc, że zbliża się kulminacyjny moment Jego ziemskiej misji, Jezus ukazuje uczniom, jak będzie wyglądać ich życie po Jego zmartwychwstaniu i wniebowstąpieniu. Mowa rozpoczyna się, gdy wieczernik opuszcza Judasz Iskariota, zdemaskowany przez Pana zdrajca (por. 13,21-30). W pierwszych zdaniach, posługując się starotestamentalnymi motywami „Syna Człowieczego” (gr. ho hyios tu anthropu) i „chwały” (gr. doksa), Jezus zarysowuje teologiczny sens zbliżających się wydarzeń. W jednej z wizji w Księdze Daniela mowa jest o „Synu Człowieczym”, który pojawia się „na obłokach nieba” i otrzymuje królewskie panowanie od Boga (por. Dn 7,13-14). Natomiast termin „chwała” w ST opisuje obezwładniające człowieka doświadczenie obecności Boga (por. Wj 24,17; 40,34; 1 Krl 8,11; Ez 43,1-5). Nadchodzące wydarzenia paschalne będą nowym doświadczeniem Bożej chwały. Tym razem nie będzie to ani ogień, ani trzęsienie ziemi. Jezus jako Syn Człowieczy, wchodząc w śmierć i powstając do nowego, uwielbionego życia, najpełniej objawi swoją władzę. Zatrzymam się na chwilę nad misterium Bożej chwały objawionej w Chrystusie. Pozwolę, by uporządkowało ono mój obraz Boga.
  • Dzieci, jeszcze krótko jestem z wami. Będziecie Mnie szukać, ale — jak to Żydom powiedziałem, tak i teraz wam mówię — dokąd Ja idę, wy pójść nie możecie (w. 33) O swoim odejściu Jezus w Janowej Ewangelii mówił już kilkukrotnie. Na przykład, w czasie Święta Namiotów, wobec zgromadzonego tłumu oraz chcących aresztować Go elit żydowskich, powiedział: „Jeszcze przez krótki czas jestem z wami, a potem pójdę do Tego, który Mnie posłał. Będziecie Mnie szukać i nie znajdziecie, a tam, gdzie Ja będę, wy pójść nie możecie” (J 7,33-34; 8,21; 12,35). Teraz zapowiedź odejścia zostaje wypowiedziana wobec uczniów. Przynajmniej na razie, nie będą oni mogli pójść tam, dokąd Pan się uda. Można powiedzieć, że ze względu na Jego bóstwo, „naturalnym” środowiskiem bytowania Syna Bożego, odwiecznego Logosu, jest niebieska komunia miłości wraz z Bogiem Ojcem i Duchem Świętym. Jak zaznacza Jan zaraz na początku swej Ewangelii: „Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, i Bogiem było Słowo. Ono było na początku u Boga” (1,1). Po wydarzeniach paschalnych Jezus powróci w swoim uwielbionym ciele do Ojca. Tym samym otwarta zostanie droga do niebieskiej szczęśliwości dla każdego człowieka. W dalszej części mowy pożegnalnej Pan powie: „W domu Ojca mego jest mieszkań wiele. Gdyby tak nie było, to bym wam powiedział. Idę przecież przygotować wam miejsce. A gdy odejdę i przygotuję wam miejsce, przyjdę powtórnie i zabiorę was do siebie, abyście i wy byli tam, gdzie Ja jestem” (14,2-3). Jezus powrócił do Ojca, by przygotować dla mnie miejsce w niebie. To właśnie niebo jest punktem docelowym mojego ziemskiego pielgrzymowania. Czy na co dzień o tym pamiętam? Czy odrzucam pokusę upatrywania pełni szczęścia w ziemskim życiu?
  • Przykazanie nowe daję wam, abyście się wzajemnie miłowali, tak jak Ja was umiłowałem; żebyście i wy tak się miłowali wzajemnie (w. 34) Po powrocie Syna Człowieczego do nieba życie każdego ucznia charakteryzować będzie oczekiwanie na Jego powtórne przyjście. Zanim to jednak nastąpi, uczniowie otrzymują nowe przykazanie – mają ćwiczyć się we wzajemnej miłości na wzór miłości, którą Pan ich umiłował (por. 15,12.17). Przykazanie to stanie się głównym paradygmatem chrześcijańskiego życia. Jak napisze później św. Jan w swoim pierwszym liście: „W tym przejawia się miłość, że nie my umiłowaliśmy Boga, ale że On sam nas umiłował i posłał Syna swojego jako ofiarę przebłagalną za nasze grzechy. Umiłowani, jeśli Bóg tak nas umiłował, to i my winniśmy się wzajemnie miłować” (1 J 4,10-11; por. 4,7). Miłość Jezusa jest darem z siebie, danym w posłuszeństwie woli Ojca, a jej owocem jest zbawienie świata. Ten rodzaj miłości Pan symbolicznie wyraził poprzez dopiero co dokonany gest umycia nóg uczniów (por. J 13,2-11). Zaś do końca ją zrealizuje umierając na krzyżu. Czy pozwalam, by moja wiara głęboko zakorzeniła się doświadczeniu Bożej miłości? Czy miłość, którą na co dzień okazuje bliźnim, przypomina miłość Jezusa? Kogo jest mi dzisiaj najtrudniej kochać? Opowiem o tym Jezusowi.
  • Po tym wszyscy poznają, że jesteście uczniami moimi, jeśli będziecie się wzajemnie miłowali (w. 35) Żyjąc według nowego przykazania miłości, uczniowie będą realizować nowy typ człowieczeństwa. Owa nowość będzie na tyle radyklana, że stanie się ich znakiem rozpoznawczym. Po bezinteresownej i ofiarnej miłości świat będzie poznawał ich przynależność do Chrystusa. W kazaniu na górze Pan wypowiedział podobne słowa: „Tak niech wasze światło jaśnieje przed ludźmi, aby widzieli wasze dobre uczynki i chwalili Ojca waszego, który jest w niebie” (Mt 5,16). Poprzez swoje pełnie miłości działanie, zakorzenione w doświadczeniu miłości samego Jezusa, uczniowie staną się żywym świadectwem miłości Boga do każdego człowieka. Nie zewnętrzne znaki, a nawet gesty pobożności, ale ofiarna miłość bliźniego najbardziej wyraża moje bycie uczniem Chrystusa. Czy naśladując miłość Pana, pomagam innym Go spotkać?

W ciągu dnia

  • Będę powtarzał: „Panie Jezu, rozlewaj swoją miłość w moim sercu, pomóż mi tracić się w miłości bliźniego”.

Abyście się wzajemnie miłowali, tak jak Ja was umiłowałem (J 15,9-17)

Święto św. Macieja Apostoła

J 15,9-17

9 Jak Mnie umiłował Ojciec, tak i Ja was umiłowałem. Trwajcie w miłości mojej! 10 Jeśli będziecie zachowywać moje przykazania, będziecie trwać w miłości mojej, tak jak Ja zachowałem przykazania Ojca mego i trwam w Jego miłości. 11 To wam powiedziałem, aby radość moja w was była i aby radość wasza była pełna. 12 To jest moje przykazanie, abyście się wzajemnie miłowali, tak jak Ja was umiłowałem. 13 Nikt nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich. 14 Wy jesteście przyjaciółmi moimi, jeżeli czynicie to, co wam przykazuję. 15 Już was nie nazywam sługami, bo sługa nie wie, co czyni jego pan, ale nazwałem was przyjaciółmi, albowiem oznajmiłem wam wszystko, co usłyszałem od Ojca mego. 16 Nie wyście Mnie wybrali, ale Ja was wybrałem i przeznaczyłem was na to, abyście szli i owoc przynosili, i by owoc wasz trwał — aby Ojciec dał wam [wszystko], o cokolwiek Go poprosicie w imię moje. 17 To wam przykazuję, abyście się wzajemnie miłowali.

Przygotowanie

  • Dzisiejsza liturgia słowa ponownie zabiera nas do Wieczernika. Jezus wie, że zbliża się godzina Jego męki, dlatego przypomina uczniom najistotniejsze elementy swojego nauczania. Wzywa ich, by trwali w Jego miłości, zapewnia o swojej przyjaźni i przypomina, że ich przeznaczeniem jest przynoszenie owoców nowego życia. Z uwagą wsłucham się w słowa Pana; pozwolę, by z całą mocą wybrzmiały w moim sercu.

Punkty do medytacji

  • Jak Mnie umiłował Ojciec, tak i Ja was umiłowałem. Trwajcie w miłości mojej! (w. 9) Na początku piętnastego rozdziału Ewangelii Jana, opisując siebie za pomocą obrazu winnego krzewu, Jezus zachęca uczniów, by trwali w Nim niczym latorośle: „Ja jestem krzewem winnym, wy — latoroślami. Kto trwa we Mnie, a Ja w nim, ten przynosi owoc obfity, ponieważ beze Mnie nic nie możecie uczynić” (J 15,5). Teraz Pan podkreśla, że trwanie w Nim to w rzeczywistości trwanie w Jego miłości. Nie jest to bynajmniej zwyczajna miłość, lecz miłość, która najpierw wyraża się w komunii łączącej Ojca i Syna, polegająca na całkowitym darze z siebie. Będąc posłanym na świat przez Ojca, Syn daje siebie również człowiekowi. Żyje dla człowieka, dla niego umiera i dla niego zmartwychwstaje. Prawda ta może przyprawiać o zawrót głowy. Bóg daje mi siebie, jest dla mnie, aż po Krzyż! Jakie uczucia i pragnienia rodzą się we mnie, gdy to sobie uświadamiam?
  • Jeśli będziecie zachowywać moje przykazania, będziecie trwać w miłości mojej, tak jak Ja zachowałem przykazania Ojca mego i trwam w Jego miłości (w. 10) Miłość, która przyjmuje kształt daru, czeka na odpowiedź ze strony obdarowanego. Jezus, będąc Synem, nieustannie doświadcza obdarowania z strony Ojca, dlatego w odpowiedzi na Jego miłość, nosi w sobie gorącą chęć pełnienia Jego woli, nawet jeśli oznacza to Golgotę i Krzyż. Podobnie może być z uczniami. W życiu każdego i każdej z nas możliwe jest poznanie miłości objawionej w Chrystusie. Gdy ma to miejsce, zachowywanie Jego przykazań staje się niczym innym, jak żywym pragnieniem serca, które doświadczyło, że jest chciane i kochane, że jest w centrum uwagi samego Boga. Czy potrafię wskazać na konkretne wydarzenia, sytuacje lub osoby, w których rozpoznałam miłość Jezusa do mnie? Czy pielęgnuje w sobie wdzięczność za Jego krzyż?
  • To wam powiedziałem, aby radość moja w was była i aby radość wasza była pełna (w. 11) Jezusowe serce jest wypełnione radością. Nic nie jest w stanie jej zakłócić, ani „raczkująca” wiara uczniów, ani odrzucenie ze strony Żydów, ani nawet zbliżający się czas Męki. Jest ona niezniszczalna, gdyż opiera się wiecznym doświadczeniu miłości Ojca. Podobnej radości Pan pragnie dla swoich uczniów. Temu ma służyć zachęta, by trwać Jego miłości. Miłość, łącząca między sobą Osoby Trójcy Świętej, w Chrystusie rozlewa się na świat, dając niepodważalny powód do autentycznej radości. Czy mam dzisiaj w sobie radość Jezusa? Czy w chwilach trudnych doświadczeń próbuję przypomnieć sobie, KTO mnie kocha i KOMU na mnie zależy?
  • To jest moje przykazanie, abyście się wzajemnie miłowali, tak jak Ja was umiłowałem (ww. 12) Miłość bliźniego stanowi centralny punkt Jezusowej nauki moralnej. Zapytany u Marka przez jednego z uczonych w Piśmie o pierwsze spośród wszystkich przykazań Prawa, Pan wskazał na dwa starotestamentalne przykazania miłości – Boga i bliźniego (por. Mk 12,28-34; por. Pwt 6,4; Kpł 19,18). Natomiast w Mateuszowym kazaniu na górze rozszerzył definicję bliźniego na wszystkich ludzi, także nieprzyjaciół (por. Mt 5,43-48). Teraz, w trakcie Ostatniej Wieczerzy wskazuje na siebie jako na doskonały przykład pełnej i ofiarnej miłości. Jak wygląda moja miłość do innych ludzi? Czy pamiętam, że miłując drugiego człowieka na wzór samego Jezusa, nie tylko ukazuję Mu posłuszeństwo, ale również pomagam światu Go poznać?
  • Nikt nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich (w. 13) W słowach tych Jezus, wbrew pozorom nie odwołuje przykazania miłości nieprzyjaciół (por. Mt 5,43-48), lecz odnosi się do perspektywy, z jaką patrzy na swoich uczniów, tak przecież jeszcze niedoskonałych w wierze. Nie koncentruje się na pyszałkowatości Piotra, porywczości synów Zebedeusza, niedowiarstwie Tomasza itd., lecz w każdym z nich widzi swojego przyjaciela. Umierając na krzyżu, Jezus zda się na miłość Ojca, ale Jego wzrok skierowany będzie na człowieka. Nikt z nas na to nie zasługuje. Nasze grzechy, niestałość w wierze, ciągłe kręcenie się wokół własnej osi, te i inne rzeczy czynią z nas raczej Jego wrogów. A mimo to, On przez całe swe ziemskie życie, a szczególnie w jego ostatnich chwilach, widzi w nas swych przyjaciół. Jezus nigdy mnie nie przekreśli, zawsze dostrzega we mnie kogoś więcej niż tylko sprawcę zła. Czy pamiętam o tym, zwłaszcza, gdy doświadczam mojej słabości, gdy moje serce wydaje się wypełniać jedynie pustka i poczucie beznadziejności?
  • Nie wyście Mnie wybrali, ale Ja was wybrałem i przeznaczyłem was na to, abyście szli i owoc przynosili, i by owoc wasz trwał — aby Ojciec dał wam [wszystko], o cokolwiek Go poprosicie w imię moje (w. 16) We wcześniejszym fragmencie Czwartej Ewangelii Jezus powiedział: „Nikt nie może przyjść do Mnie, jeżeli go nie pociągnie Ojciec” (J 6,44). Bóg Ojciec w tylko sobie wiadomy sposób dotyka ludzkiego serca, by było w stanie otworzyć się na wybranie ze strony Syna. Inicjatywa jest zatem po stronie Boga, nie człowieka. Za wybraniem przez Jezusa idzie wezwanie do przynoszenia owoców. Czasami może nam się wydawać, że to nie dla nas, bo jesteśmy za słabi, bo nie mamy tyle sił czy mądrości. I zasadniczo mamy rację. Tylko, że Jezus mówi „przeznaczyłem was”, a to oznacza, że nie ma innej opcji, jeśli tylko będąc wiernymi uczniowskiemu powołaniu damy Mu się prowadzić, będą owoce. Do czego obecnie powołuje mnie Jezus? Jaka będzie moja odpowiedź?

W ciągu dnia

  • Pośród dzisiejszych wydarzeń będę powracał do słów Pana: „To jest moje przykazanie, abyście się wzajemnie miłowali, tak jak Ja was umiłowałem”.