Wielu bowiem uzdrowił (Mk 3,7-12)

Przygotowanie

  • Mimo sprzeciwu ze strony faryzeuszów, wieść o Jezusie zatacza coraz to szersze kręgi. Brzeg Jeziora Galilejskiego staje się niemym świadkiem napływu ludzi ze wszystkich stron ówczesnej Palestyny. Przychodzą oni do Pana, by doświadczyć Jego uzdrawiającej mocy. Duchu Święty, otwórz moje serce na dar dzisiejszego Słowa.

Punkty do medytacji

  • Jezus zaś oddalił się ze swymi uczniami w stronę jeziora (w. 7) Po konfrontacji z faryzeuszami w synagodze (por. Mk 3,1-6) Jezus ponownie przenosi swoją działalność nad Jezioro Galilejskie. Ewangelista Marek kilkukrotnie wspomina, że Jezus udawał się na tereny odosobnione, aby zanurzyć się w osobistej modlitwie lub skoncentrować się na formacji najbliższych uczniów (np. 1,35; 3,13; 6,31-33). Rozmowa z Ojcem, zwłaszcza w chwilach trudnych doświadczeń, jak na przykład konfrontacja z tymi, którzy nie chcą otworzyć się na rzeczywistość Królestwa, jest czymś fundamentalnym. W jaki sposób przeżywam moją codzienną modlitwę? Czy jest ona wyrazem mojej tęsknoty za doświadczeniem Bożej obecności, czy może w dalszym ciągu przykrym obowiązkiem? Co mogę zrobić, by pogłębić moje życie modlitewne?
  • A przyszło za Nim wielkie mnóstwo ludzi z Galilei. Także z Judei, z Jerozolimy, z Idumei i Zajordania oraz z okolic Tyru i Sydonu szło do Niego mnóstwo wielkie na wieść o tym, jak wiele działał (ww. 7-8) Mimo że Jezus spotyka się z ostrą opozycją ze strony ówczesnych elit religijnych, wieść o Jego cudotwórczej działalności i nauczaniu z Pana tłumy przyszły nie tylko z terenów zamieszkałych głównie przez Żydów, jak Galilea i Judea, lecz również z ziem pogańskich, jak Idumea (na południe od Judei), Zajordanie (dzisiejsza Jordania i Syria) oraz Tyr i Sydon (na północ od Galilei). Dobrej Nowiny nie da się zagłuszyć. Nawet jeśli czasami wydaje się, że jej blask przygasa i ktoś, czasami nawet całe społeczności, decyduje się z niej zrezygnować, w Bogu wiadomy sposób w dalszym ciągu znajduje ona drogę do ludzkich serc. Także w dzisiejszym zlaicyzowanym świecie usłyszeć możemy o wzroście liczby chrztów we Francji, zwiększającej się liczbie powołań w Stanach Zjednoczonych, czy o fenomenie zainteresowania Pismem Świętym pośród młodych w Wielkiej Brytanii. Czy z nadzieją patrzę na rzeczywistość współczesnego Kościoła? Czy mimo dręczących go trudności, dostrzegam ogrom dobra, które w dalszym ciągu przynosi człowiekowi? Czy zdecydowanie odrzucam pokusę narzekania i podawania dalej, często niesprawdzonych, „kościelnych sensacyjek”?
  • Toteż polecił swym uczniom, żeby łódka była dla Niego stale w pogotowiu ze względu na tłum, aby na Niego nie napierano. Wielu bowiem uzdrowił i wskutek tego wszyscy, którzy mieli jakieś choroby, cisnęli się do Niego, aby Go dotknąć (ww. 9-10) Zainteresowanie tłumu wykazuje pewna niedoskonałość. Przychodzący do Jezusa wydają się koncentrować nie tyle na Nim samym, co na ewentualnym dobru, którego w spotkaniu z Nim mogliby doświadczyć. Widać w nich pewien rodzaj desperacji. Być może wielu z nich przez całe swoje życie doświadczało ograniczeń wynikających z trapiących ich chorób, z których nikt nie mógł ich uleczyć. I oto teraz na horyzoncie pojawia się Ktoś, kto jak wieść niesie, jest w stanie przywrócić zdrowie każdemu. Jednakże uzdrowicielska moc Jezusa nie definiuje Jego tożsamości w pełni. Ma On o wiele więcej do zaoferowania niż jedynie przywrócenie fizycznego zdrowia. Na tym etapie tłumy jeszcze dostrzec nie mogą. A jaka jest moja motywacja spotykania Jezusa? Czy widzę w Nim jedynie cudotwórcę, który może poprawić komfort mojego codziennego życia, czy może kogoś więcej, Zbawiciela, który ma moc uwolnić mnie z niewoli grzechu i obdarzyć wolnością dziecka Bożego?
  • Nawet duchy nieczyste, na Jego widok, padały przed Nim i wołały: «Ty jesteś Syn Boży». Lecz On surowo im zabraniał, żeby Go nie ujawniały (ww. 11-12) Pośród przychodzących do Jezusa są także osoby dręczone przez duchy nieczyste. W przeciwieństwie do ówczesnych władz religijnych lub tłumów, te nadprzyrodzone istoty mają jasną i pewną wiedzę o tym, kim jest Jezus. Padają przed Nim, lecz nie jest to w żadnym wypadku oznaka prawdziwego uwielbienia, a mimowolna reakcja na Jego boską obecność. Ich głośny okrzyk – „Ty jesteś Syn Boży! – nie jest wyznaniem wiary, ale nieskuteczną próbą uczynienia Go nieszkodliwym. W ten sposób bowiem chcą zakłócić stopniowe objawianie się Jego tożsamości (tzw. sekret mesjański). Czy odrzucam pokusę „zapanowania” nad Jezusem poprzez gromadzenie wiedzy na Jego temat? Czy poznawanie misterium Jego osoby łączę ze szczerym pragnieniem oddania Mu mojego życia?

Modlitwa w ciągu dnia

  • „Panie Jezu, oczyszczaj moje intencje i wzbudzaj w moim sercu pragnienie trwania w Twej obecności”.

I wnet rozeszła się wieść o Nim (Mk 1,21-28)

Przygotowanie

  • Po powołaniu czterech pierwszych uczniów (o czym mowa była we wczorajszej Ewangelii) Jezus dokonuje pierwszego cudu. W trakcie szabatowej liturgii w synagodze w Kafarnaum mocą swojego słowa przywraca wolność opętanemu mężczyźnie. Zdumieni świadkowie egzorcyzmu zaczynają pytać o tożsamość Jezusa. Pytanie o to, kim On właściwie jest, należy do głównych wątków Markowej Ewangelii. Duchu Święty, prowadź mnie w dzisiejszej modlitwie Słowem, pomóż mi poznać kolejne pokłady prawdy o Jezusie.

Punkty do medytacji

  • Przybyli do Kafarnaum i zaraz w szabat wszedł do synagogi, i nauczał (w. 21) Jezus wraz z uczniami przybywa do Kafarnaum, które odtąd stanie się strategicznym centrum Jego galilejskiej misji. Ewangelista Marek podkreśla, że Pan, szanując świętość szabatu, natychmiast udaje się do synagogi. Jednakże Jego uczestnictwo w szabatowej liturgii nie jest bierne, polega bowiem na aktywnym przejęciu roli nauczyciela. Jako że synagoga jest miejscem czytania i komentowania Tory, Jezus ma idealną okazję do głoszenia Dobrej Nowiny. Fakt, że zaczyna od nauczania, a nie od cudów, podkreśla prymat prawdy nad nadzwyczajnością znaków. Co dzisiaj bardziej do mnie przemawia, mądrość nauki Jezusa czy Jego cudowne czyny?
  • Zdumiewali się Jego nauką: uczył ich bowiem jak ten, który ma władzę, a nie jak uczeni w Piśmie (w. 22) Synagogalni słuchacze Jezusa reagują głębokim zdumieniem. Wywołuje je styl Jego nauczania. Ewangelista podkreśla, że Pan uczy „jak ten, który ma władzę” (gr. hos eksusian echon). Podczas gdy „uczeni w Piśmie” (gr. hoi grammateis) opierali swój autorytet na cytowaniu nauczania ważnych rabinów, Jezus przemawia z autorytetem samego Autora Prawa. Jego władza nie wynika z nadanego Mu urzędu czy popularności pośród ludu, lecz z boskiej tożsamości i osobistej charyzmy. Mieszkańcy Kafarnaum szybko odkrywają, że stoją w obliczu kogoś, kto nie tylko interpretuje Boga, ale Go uobecnia. Czy znam nauczanie Jezusa? Które fragmenty Jego nauki są dla mnie szczególnie ważne? Czy powracam do nich w trakcie codziennych zajęć?
  • Był właśnie w ich synagodze człowiek opętany przez ducha nieczystego. Zaczął on wołać: «Czego chcesz od nas, Jezusie Nazarejczyku? Przyszedłeś nas zgubić. Wiem, kto jesteś: Święty Boga» (ww. 23-24) Obecność Jezusa oraz Jego nauka doprowadzają do ujawnienia się obecności zła w opętanym człowieku. Określenie „duch nieczysty” (gr. pnaumati akatharto) wskazuje na osobową siłę, która sprzeciwia się świętości Boga i kala człowieka od wewnątrz. Duch ten nie może znieść bliskości Jezusa i Jego nauczania, dlatego reaguje agresywnym krzykiem. Pytanie – „Czego chcesz od nas?” – jest próbą obrony poprzez wyznaczenie granic. Demon sugeruje, że Jezus nie powinien ingerować w jego świat, wyczuwa bowiem, że Jego pojawienie się oznacza koniec i ostateczną zgubę. Czy mam świadomość, że obecność Jezusa w moim życiu (sakramenty, modlitwa indywidualna, rozważanie słowa Bożego itd.) są najpewniejszą ochroną przed zakusami złego?
  • Lecz Jezus rozkazał mu surowo: «Milcz i wyjdź z niego!» (w. 25) Jezus nie wdaje się w dyskusję z duchem nieczystym, lecz ucina ją krótkim, pełnym mocy rozkazem. Nie chce przyjmować świadectwa od ojca kłamstwa. Warto zauważyć, że egzorcyzm dokonuje się mocą samego słowa Jezusa, bez użycia skomplikowanych rytuałów czy formuł. Podkreśla to Jego absolutną wyższość nad światem duchów nieczystych. Uwalniając meżczyznę od dręczącego go demona, Jezus przywraca mu wolność i utraconą godność. Czy jestem świadomy, że moja walka ze złem, to coś więcej niż jedynie kwestia „bycia w porządku” wobec Boga? Czy dostrzegam, że chodzi także o ochronę i rozwój dobra, które zostało złożone w moim sercu przez Stwórcę?
  • Wtedy duch nieczysty zaczął nim miotać i z głośnym krzykiem wyszedł z niego (w. 26) Wyjście demona z opętanego mężczyzny jest gwałtowne i bolesne, manifestuje się konwulsjami i przeraźliwym krzykiem. Duch nieczysty, zmuszony do kapitulacji, po raz ostatni demonstruje swoją niszczycielską naturę, próbując zaszkodzić swojej ofierze. Ostatecznie jednak musi ustąpić przed autorytetem Jezusa. Na oczach zgromadzonych w synagodze zaczyna wypełniać się proroctwo Jana Chrzciciela, który zapowiadał, że nadchodzi „mocniejszy” (Mk 1,7). Jak dzisiaj przedstawia się stan mojego serca? Czy mam świadomość, że mój Zbawiciel jest potężniejszy od wszelkiego zła i nieuporządkowanych przywiązań?
  • A wszyscy się zdumieli, tak że jeden drugiego pytał: «Co to jest? Nowa jakaś nauka z mocą. Nawet duchom nieczystym rozkazuje i są Mu posłuszne» (w. 27) Obecnych w synagodze ogarnia jeszcze większe zdumieniem niż na początku. Prowadzą ożywioną dyskusję, pytając „Co to jest?” (gr. ti estin tuto). Próbują zdefiniować nową, nieznaną rzeczywistość, która właśnie wtargnęła w ich życie. Trafnie łączą nauczanie Jezusa z Jego czynami, widząc w tym spójną całość – „nowa jakaś nauka z mocą” (gr. didache kaine kat eksusian). Dostrzegają, że autorytet Jezusa rozciąga się nie tylko na intelektualną interpretację Pisma, ale także na sferę duchową. Czy potrafię zadziwić się Jezusem? Czy mam świadomość, że przyniesione przez Niego zbawienie dotyczy całego mnie, moich myśli i uczuć, ciała i duszy?
  • I wnet rozeszła się wieść o Nim wszędzie po całej okolicznej krainie galilejskiej (w. 28) Wskutek nadzwyczajnego wydarzenia w synagodze w Kafarnaum wieść o Jezusie błyskawicznie rozprzestrzenienia się po całym regionie Galilei. Owa „sława” Jezusa nie jest wynikiem zaplanowanej kampanii marketingowej, lecz naturalnej, ludzkiej reakcji na spotkanie z mocą żywego Boga. Jezus staje się osobą publiczną, o której dyskutuje się w domach, na rynkach i w synagogach. Przypomnę sobie momenty z mojego życia, kiedy w sposób szczególny doświadczyłem Bożej łaski. Czy potrafię o tym rozmawiać z innymi?

Modlitwa w ciągu dnia

  • „Panie Jezu, przemawiaj do mojego serca, zasiewaj w nim swoje słowo i oczyszczaj je ze złych przywiązań”.

Uzdrowił wielu dotkniętych rozmaitymi chorobami (Mk 1,29-39)

Środa I Tygodnia Zwykłego

Mk 1,29-39

29 Zaraz po wyjściu z synagogi przyszedł z Jakubem i Janem do domu Szymona i Andrzeja. 30 Teściowa zaś Szymona leżała w gorączce. Zaraz powiedzieli Mu o niej. 31 On podszedł i podniósł ją, ująwszy za rękę, a opuściła ją gorączka. I usługiwała im. 32 Z nastaniem wieczora, gdy słońce zaszło, przynosili do Niego wszystkich chorych i opętanych; 33 i całe miasto zebrało się u drzwi. 34 Uzdrowił wielu dotkniętych rozmaitymi chorobami i wiele złych duchów wyrzucił, lecz nie pozwalał złym duchom mówić, ponieważ Go znały. 35 Nad ranem, kiedy jeszcze było ciemno, wstał, wyszedł i udał się na miejsce pustynne, i tam się modlił. 36 Pośpieszył za Nim Szymon z towarzyszami, 37 a gdy Go znaleźli, powiedzieli Mu: «Wszyscy Cię szukają». 38 Lecz On rzekł do nich: «Pójdźmy gdzie indziej, do sąsiednich miejscowości, abym i tam mógł nauczać, bo po to wyszedłem». 39 I chodził po całej Galilei, nauczając w ich synagogach i wyrzucając złe duchy.

Przygotowanie

  • Uwolnienie opętanego, które miało miejsce w kafarnejskiej synagodze (Ewangelia wczorajsza), było tylko wstępem do kolejnych cudów Jezusa. Tym razem odbywają się one w domu Szymona i Piotra. Objawiając swoją moc, Pan wskazuje, że głównym Jego celem jest podniesienie upadłej ludzkiej natury i ponowne zjednoczenie człowieka z Bogiem. Duchu Święty, prowadź mnie w dzisiejszej modlitwie Słowem.

Punkty do medytacji

  • Zaraz po wyjściu z synagogi przyszedł z Jakubem i Janem do domu Szymona i Andrzeja (w. 29) Po zakończeniu szabatowej liturgii Jezus opuszcza synagogę i udaje się do domu Szymona i Andrzeja. Miejsce to wielokrotnie będzie gościć Go w trakcie galilejskiego etapu publicznej działalności. Tutaj także przez przynajmniej dziesięć pierwszych wieków chrześcijanie będą gromadzić się na wspólną modlitwę, zwłaszcza na „łamanie chleba”. Pozostałości domu z czasów Jezusa oraz kolejnych budowli sakralnych konstruowanych w tym miejscu zostały odkryte w czasie XX-wiecznych prac archeologicznych i są dostępne dla współczesnych pielgrzymów. Czy mam świadomość, że także mój kościół parafialny jest niemym świadkiem wiary, duchowych zmagań, a przede wszystkim głoszenia Ewangelii i udzielania sakramentów pokoleniom chrześcijan, którzy żyli przede mną? Czy dziękuję, że dzięki ich świadectwu ja również mogłem spotkać Jezusa?  
  • Teściowa zaś Szymona leżała w gorączce. Zaraz powiedzieli Mu o niej. On podszedł i podniósł ją, ująwszy za rękę, a opuściła ją gorączka. I usługiwała im (ww. 30-31) Gorączka teściowej Piotra jest prawdopodobnie objawem malarii, która w tamtych czasach mogła nawet prowadzić do śmierci. Jezus podnosi kobietę z łoża i przywraca jej zdrowie. Użyty tutaj grecki czasownik egeiro („podnosić coś lub kogoś”, „podnosić się”) pojawi się później w opisie Jezusowego zmartwychwstania (por. 16,6). Można zatem w uzdrowieniu teściowej Szymona dostrzec zapowiedź ofiary Krzyża i zwycięstwa nad śmiercią. Wszystko, co Pan czyni, przybliża Go do tego decydującego momentu, kiedy to na nowo pojedna ludzkość z Ojcem. Czy dostrzegam w misterium paschalnym znak Bożej miłości, która jest w stanie podnieść mnie z nawet największych upadków?
  • Z nastaniem wieczora, gdy słońce zaszło, przynosili do Niego wszystkich chorych i opętanych; i całe miasto zebrało się u drzwi. Uzdrowił wielu dotkniętych rozmaitymi chorobami i wiele złych duchów wyrzucił, lecz nie pozwalał złym duchom mówić, ponieważ Go znały (ww. 32-34) Wieść o egzorcyzmie dokonanym w synagodze bardzo szybko rozeszła się po okolicy. Po raz pierwszy wokół Pana gromadzi się tłum. Wielu mieszkańców Kafarnaum ma nadzieję, że podobnie jak w przypadku opętanego mężczyzny, również ich niemocy Jezus będzie w stanie zaradzić. I tak się staje. Pan ponownie objawia swoją władzę. Uzdrawianie człowieka z wszelkich chorób, zarówno fizycznych jak i duchowych, będzie stałym elementem Jego działalności. Choroba jako konsekwencja grzechu pierworodnego i indywidualnych grzechów, w obecności Syna Bożego traci swoją zwierzchność nad człowiekiem. Co dzisiaj mi dolega? Jakiego rodzaju choroba nie pozwala mi w pełni żyć? Opowiem o tym Jezusowi.
  • Nad ranem, kiedy jeszcze było ciemno, wstał, wyszedł i udał się na miejsce pustynne, i tam się modlił (w. 35) Dotychczasowe przejawy Boskiej mocy Jezusa znajdują swoje wyjaśnienie w Jego osobowej łączności z Ojcem. Mimo determinacji, by z łaską uzdrowienia dotrzeć do jak największej liczby osób, znajduje miejsce i czas na rozmowę z Ojcem. Udając się na modlitwę jeszcze przed wschodem słońca, Jezus wypełnia słowa psalmu: „Zbudź się, duszo moja, zbudź, harfo i cytro! Chcę obudzić jutrzenkę. Wśród ludów będę chwalił Cię, Panie; zagram Ci wśród narodów, bo Twoja łaskawość sięga niebios, a wierność Twoja aż po chmury!” (Ps 57,9-11). Czy w moim codziennym życiu jest stały czas przeznaczony na modlitwę? Czy mam świadomość, że właśnie od szczerej rozmowy z Bogiem zależy skuteczność mojego nawracania się?
  • Pośpieszył za Nim Szymon z towarzyszami, a gdy Go znaleźli, powiedzieli Mu: «Wszyscy Cię szukają» (ww. 36-37) Czas odosobnionej modlitwy Jezusa szybko się kończy. Jego uczniowie zaczynają dostrzegać, że w Nim człowiek może znaleźć Bożą odpowiedź na swe najgłębsze tęsknoty i niedoskonałości. Po raz pierwszy Szymon staje się pomostem między Bogiem i ludźmi. Funkcję tę w pełniejszy sposób apostoł będzie pełnił po zesłaniu Ducha Świętego, przewodząc rodzącemu się Kościołowi (od V w. łacińskie określenie pontifex maximus, dosł. „najwyższy budowniczy mostów” będzie opisywać kolejnych biskupów Rzymu). Czy śledzę nauczanie i działalność obecnego papieża? Podziękuję Bogu, że poprzez urząd papieski w jedną owczarnię gromadzi wszystkich wierzących.
  • Lecz On rzekł do nich: «Pójdźmy gdzie indziej, do sąsiednich miejscowości, abym i tam mógł nauczać, bo po to wyszedłem». I chodził po całej Galilei, nauczając w ich synagogach i wyrzucając złe duchy (ww. 38-39) Odpowiadając na słowa Szymona Jezus uroczyście ogłasza cel swej mesjańskiej misji. Zwrot „po to wyszedłem” odnosi się nie tylko do pojawienia się Pana w przestrzeni publicznej, lecz ma szersze znaczenie. Chodzi o Jego wcielenie, dzięki któremu istniejąc od wieków w jedności z Ojcem i Duchem, przychodzi na świat, by wypełnić posłannictwo przekazane Mu przez Ojca (por. 9,37). Jezus ma nauczać, czyli głosić królestwo Boże (por. 1,14-15). Na ową naukę składają się nie tylko słowa, lecz także czyny, między innymi opisane dotychczas cuda. Zatrzymam się nad dynamizmem Pana, który nie zatrzymuje się jednym miejscu, lecz wędrując po Galilei nieustannie naucza i uzdrawia.

Modlitwa w ciągu dnia

  • Panie Jezu, Tobie oddaję całego siebie, proszę Cię, podnoś mnie z mojej niemocy.

Uczył ich bowiem jak ten, który ma władzę (Mk 1,21-28)

Wtorek I Tygodnia Zwykłego

Mk 1,21-28

21 Przybyli do Kafarnaum i zaraz w szabat wszedł do synagogi, i nauczał. 22 Zdumiewali się Jego nauką: uczył ich bowiem jak ten, który ma władzę, a nie jak uczeni w Piśmie. 23 Był właśnie w ich synagodze człowiek opętany przez ducha nieczystego. Zaczął on wołać: 24 «Czego chcesz od nas, Jezusie Nazarejczyku? Przyszedłeś nas zgubić. Wiem, kto jesteś: Święty Boga». 25 Lecz Jezus rozkazał mu surowo: «Milcz i wyjdź z niego!» 26 Wtedy duch nieczysty zaczął nim miotać i z głośnym krzykiem wyszedł z niego. 27 A wszyscy się zdumieli, tak że jeden drugiego pytał: «Co to jest? Nowa jakaś nauka z mocą. Nawet duchom nieczystym rozkazuje i są Mu posłuszne». 28 I wnet rozeszła się wieść o Nim wszędzie po całej okolicznej krainie galilejskiej.

Przygotowanie

  • Pierwsze cudowne działanie Jezusa opisane w Markowej Ewangelii wprost wyraża cel Jego misji. Przyszedł On na świat, by odbudować w człowieku życie otrzymane w darze od Stwórcy. Słowo Tego, który jest umiłowanym Synem Ojca, uwalniania nas spod władzy złego i na nowo przywraca nam godność dziecka Bożego. Otwierając się na prowadzenie Ducha Świętego, zanurzę się w bogactwie dzisiejszej perykopy ewangelicznej.

Punkty do medytacji

  • Przybyli do Kafarnaum i zaraz w szabat wszedł do synagogi, i nauczał (w. 21) Po powołaniu pierwszych uczniów (por. Mk 1,16-20) Jezus udaje się do Kafarnaum, rybackiej wioski położonej na brzegu Jeziora Galilejskiego. Miejsce to stanie się Jego siedzibą w czasie publicznej działalności. Jako że właśnie odbywał się szabat, Pan pierwsze swe kroki kieruje do synagogi, gdzie uczestniczy w nabożeństwie. Nie tylko słucha wybranych na ten dzień fragmentów Prawa i Proroków, lecz również w odpowiednim momencie zabiera głos, by nauczać, czyli by wyjaśnić odczytane teksty. Pierwszą czynnością, jaką Jezus podejmuje w trakcie publicznej działalności jest nauczanie. Będąc odwiecznym Słowem (por. J 1,1-5) dobrze wie, jak wielką rolę w dziejach zbawienia odgrywa słowo objawienia, za pomocą którego Bóg ukazuje Narodowi Wybranemu siebie samego oraz pozwala poznać zamysły swej woli. Jaką rolę słowo Boże zajmuje w moim życiu wiary? Czy mam świadomość, że modlitwa słowem Bożym w trakcie zgromadzenia liturgicznego, zwłaszcza Mszy Świętej, jest dla mnie niezbędna pomocą w osobistym słuchaniu?
  • Zdumiewali się Jego nauką: uczył ich bowiem jak ten, który ma władzę, a nie jak uczeni w Piśmie (w. 22) Podczas gdy uczeni w Piśmie wyjaśniając święte teksty mnożyli kolejne interpretacje, powołując się na tradycję starszych oraz wygłaszając własne opinie, Jezus naucza z władzą. Użyty tutaj grecki rzeczownik eksusia można przetłumaczyć także jako „autorytet”. Pan nie musi powoływać się na autorytet kogoś innego. On sam, będąc Bogiem, ma wszelkie prawo do tego, by w sposób zobowiązujący przekazywać swoja naukę. Jego słowo jest ostateczne. Czy moje bycie uczniem Jezusa wyraża się również w poznawaniu i wypełnianiu Jego nauki? Czy Jezusowa nauka stoi w centrum moich duchowych rozważań?
  • Był właśnie w ich synagodze człowiek opętany przez ducha nieczystego. Zaczął on wołać: «Czego chcesz od nas, Jezusie Nazarejczyku? Przyszedłeś nas zgubić. Wiem, kto jesteś: Święty Boga» (ww. 23-24) Określenie „duch nieczysty” nawiązuje do starotestamentalnych kategorii czystości i nieczystości. Tylko ktoś, kto wypełniając Prawo dbał o zachowanie rytualnej czystości mógł składać ofiary, modlić się w świątyni, wypełniać posługę kapłańska posługę, czy to w świątyni jako kapłan, czy w domu jako ojciec rodziny. W tym świetle duchy nieczyste to osobowe byty, których jedynym celem jest oderwanie człowieka od Boga, wprowadzenie go w stan nieczystości, czyli niemożności trwania w jedności ze Stwórcą. Nauka głoszona przez Jezusa sprawia, że jeden z takich duchów się ujawnia, nie mogąc znieść świętości Nauczającego. Czy szukam w słowie Bożym ratunku przed pokusą? Czy pozwalam, by słowo Boże porządkowało moje serce i uwalniało odwpływów szatańskich?
  • Lecz Jezus rozkazał mu surowo: «Milcz i wyjdź z niego!» Wtedy duch nieczysty zaczął nim miotać i z głośnym krzykiem wyszedł z niego (ww. 25-26) Księga Rodzaju w pierwszym rozdziale opisuje dzieło stworzenia, podkreślając, że Bóg powołuje kolejne elementy otaczającej nas rzeczywistości mocą swojego słowa. Teraz Jezus jako odwieczne Słowo, które wraz z Ojcem i Duchem wyprowadziło z chaosu piękno stworzonego świata, wypowiada krótkie polecenie, na mocy którego duch nieczysty opuszcza opętanego, w którego sercu na nowo może pojawić się harmonia dziecka Bożego. Zatrzymam się na chwilę nad stanem mojej duszy. Co dzisiaj zakłóca we mnie Boży porządek i nie pozwala mi żyć według zamysłu Stwórcy? Porozmawiam o tym z Jezusem.
  • A wszyscy się zdumieli, tak że jeden drugiego pytał: «Co to jest? Nowa jakaś nauka z mocą. Nawet duchom nieczystym rozkazuje i są Mu posłuszne» (w. 27) Żydzi obecni w synagodze zdumiewają się na widok dokonanego przez Jezusa egzorcyzmu. Do tej pory nie widzieli nikogo, kto samym słowem mógłby uwolnić kogoś z mocy duchów nieczystych. Kim jest Ten, który nie tylko autorytatywnie naucza, podając ostateczną interpretację Pism, ale z tym samym autorytetem, właściwym samemu Bogu, przywraca wolność i czystość opętanemu? Spróbuję przypomnieć sobie te momenty, w których wprost mogłem doświadczyć mocy Jezusa. Jaka była wtedy moja reakcja? Czy początkowe zdumienie, a może nawet zakłopotanie, przemieniło się ostatecznie w postawę wiary?

Modlitwa w ciągu dnia

  • Panie Jezu, nauczający z mocą Święty Boga, mów do mnie, zachwycaj mnie swoją nauką, uświęcaj moje serce.

Oczyszczająca moc Jezusa

Ruiny Gadary (fot. R.P.)

Środa, 1 lipca

Mt 8,28-34

28 Gdy przybył na drugi brzeg do kraju Gadareńczyków, wyszli Mu naprzeciw z grobowców dwaj opętani, tak bardzo niebezpieczni, że nikt nie mógł przejść tamtą drogą. 29 Zaczęli krzyczeć: «Czego chcesz od nas, Jezusie, Synu Boży? Przyszedłeś tu przed czasem dręczyć nas?» 30 A opodal nich pasła się duża trzoda świń. 31 Złe duchy zaczęły Go prosić: «Jeżeli nas wyrzucasz, to poślij nas w tę trzodę świń». 32 Rzekł do nich: «Idźcie!» Wyszły więc i weszły w świnie. I naraz cała trzoda ruszyła pędem po urwistym zboczu do jeziora i zginęła w wodach. 33 Pasterze zaś uciekli i przyszedłszy do miasta, rozpowiedzieli wszystko, a także zdarzenie z opętanymi. 34 Wtedy całe miasto wyszło na spotkanie Jezusa; a gdy Go ujrzeli, prosili, żeby opuścił ich granice.

Ludność nieżydowska, dwóch opętanych, grobowce, świnie – te elementy dzisiejszej perykopy musiały niepokoić pierwszych czytelników Mateuszowej Ewangelii, czyli chrześcijan żydowskiego pochodzenia, przyzwyczajonych do zachowywania rytualnej czystości. Kraj Gadareńczyków stanowiły okolice hellenistycznego miasta Gadara, położnego 10 kilometrów na południowy wschód od brzegu Jeziora Galilejskiego. Jezus zabrał ze sobą uczniów w ten pogański teren (rytualnie nieczysty), gdzie spotkali dwóch opętanych (będących w mocy nieczystych duchów), mieszkających w grobowcach (miejscach nieczystych) i pośród świń (zwierząt nieczystych) – wszystko to podkreśla nieczystość sytuacji. Jednak, jak w przypadku wcześniejszego oczyszczenia trędowatego (por. 8,1-4), boska moc Jezusa sprawia, że to, co jest nieczyste, zostaje oczyszczone. Pan ma władzę nie tylko nad trądem, paraliżem, gorączką i burzami (por. 8,1-27), ale także nad szatanem.

Mateusz podkreśla, że poprzez niebezpieczne zachowanie dwóch opętanych, złe duchy uniemożliwiały ludziom podróżowanie drogą (por. 8,28), co nawiązuje do burzy szalejącej wcześniej na jeziorze (por. 8,23-27). Duchy te mają nadprzyrodzoną wiedzę i natychmiast rozpoznają kim jest Jezus: „Czego chcesz od nas, Jezusie, Synu Boży? Przyszedłeś tu przed czasem dręczyć nas?” (8,29; por. 4,3). Obawiają się, że przyszedł osądzić ich przed dniem sądu na końcu czasów (por. 25,41). Wiedząc, że Jezus ich wyrzuci, błagają o nowy dom przed nadejściem tego dnia: „Jeżeli nas wyrzucasz, to poślij nas w tę trzodę świń” (8,31). Jezus na to przystaje i niszczycielska siła złych duchów pędzi świnie w dół zbocza w wody Jeziora Galilejskiego. Ewangelista nie interesuje się wyjaśnieniem powodów, którymi Pan się kierował, chodzi mu tylko o przedstawienie Jego władzy. Jak wcześniej mocą swego słowa poskromił burzę, tak teraz w ten sam sposób poskramia złe duchy: „Rzekł do nich: «Idźcie!»” (8,32). Cuda, jakich Jezus dokonywał w Galilei, rozbudziły wśród Żydów mesjanistyczne nadzieje. Gadareńczycy, będąc poganami, nie znajali mesjańskich zapowiedzi proroków. Widzą w Nim jedynie kogoś, kto posługuje się niezwykłą mocą, mogącą zaburzyć ich dotychczasowy porządek, dlatego proszą Go, by opuścił ich ziemię.

Co przeszkadza mi w moich relacjach z innymi ludźmi? Czy wierzę w to, że słowa Jezusa ma moc mnie oczyścić z mojego egoizmu, leku, czy pychy? Czy szukam w Piśmie Świętym sensu działania Boga w moim życiu?