
13 Potem wszedł na górę i przywołał do siebie tych, których sam chciał, a oni przyszli do Niego. 14 I ustanowił Dwunastu, aby Mu towarzyszyli, by mógł wysyłać ich na głoszenie nauki 15 i by mieli władzę wypędzać złe duchy. 16 Ustanowił więc Dwunastu: Szymona, któremu nadał imię Piotr; 17 dalej Jakuba, syna Zebedeusza, i Jana, brata Jakuba, którym nadał przydomek Boanerges, to znaczy synowie gromu; 18 dalej Andrzeja, Filipa, Bartłomieja, Mateusza, Tomasza, Jakuba, syna Alfeusza, Tadeusza, Szymona Gorliwego 19 i Judasza Iskariotę, który właśnie Go wydał.
Przygotowanie
- Jezus na chwilę opuszcza okolice Jeziora Galilejskiego i udaje się na górę, która będzie miejscem początku nowego etapu w Jego działalności. Pan powołuje do najbliższego grona swoich uczniów dwunastu mężczyzn, którzy staną się filarami przyszłej wspólnoty Kościoła, ludu Nowego Przymierza. Duchu Święty, przyjdź i napełnij moje serce, pomóż mi całym sobą wniknąć w dzisiejsze Słowo.
Punkty do medytacji
- Potem wszedł na górę i przywołał do siebie tych, których sam chciał, a oni przyszli do Niego (w. 13) „Góra” (gr. to oros) w tradycji biblijnej symbolizuje miejsce objawienia Boga i intensywnej modlitwy. Tłem starotestamentalnym dla dzisiejszej perykopy jest pobyt Mojżesza i Izraelitów pod Górą Synaj, w trakcie którego Bóg objawił się hebrajczykom, zawarł z Nim przymierze i uczynił ich swoim ludem (Wj 19-24). Publiczna działalność Jezusa prowadzi do zawarcia nowego przymierza i powstania nowego ludu Bożego. Ewangelista podkreśla suwerenność Jezusowego wyboru (por. J 15,16), zaznaczając, że przywołał On do siebie tych, „których sam chciał” (gr. hus ethelen autos). Szczegół ten podkreśla, że powołanie do bycia Jego uczniem, zwłaszcza przeznaczonym do dzieła ewangelizacji, nie może być wynikiem ludzkiej kalkulacji, ani nie zależy od naszych zasług, lecz jest łaską, darmowo udzielaną przez Mistrza. Odpowiadając na wezwanie Jezusa, uczniowie „przyszli do Niego” (gr. apelthon pros auton). Użyty tu czasownik aperchomai pojawia się wcześniej w scenie powołania pierwszych uczniów (Mk 1,20) i nie oznacza jedynie fizycznego przemieszczania się w kierunku Pana, lecz również „odejście” od dotychczasowego sposobu życia. Przypomnę sobie moment, w którym po raz pierwszy usłyszałem w swoim sercu głos Boga. W jakich to było okolicznościach? Jak od tamtej pory zmieniło się moje życie?
- I ustanowił Dwunastu, aby Mu towarzyszyli, by mógł wysyłać ich na głoszenie nauki (w. 14) Ustanowienie „Dwunastu” (gr. dodeka) jest czytelnym sygnałem, że Jezus zakłada nowy Izrael, nawiązując symbolicznie do dwunastu pokoleń narodu pierwszego wybrania. Marek precyzyjnie określa podwójny cel tego wyboru. Pisze najpierw: „aby Mu towarzyszyli” (gr. hina osin met autu). Dosłownie fragment ten można przetłumaczyć jako „aby z Nim przebywali”. Bycie z Jezusem oznacza osobistą i intymną więź. Jest ona absolutnym fundamentem i warunkiem uczniostwa, szczególnie w kontekście głoszenia Dobrej Nowiny. Dalej Marek dodaje „aby mógł ich wysłać” (gr. hina apostelle autus). Użyty tutaj czasownik apostello, oznacza posyłać kogoś, kto będzie uosabiał autorytet posyłającego i przemawiał w jego imieniu. Dwunastu w przyszłości będzie reprezentować Chrystusa, w Jego imieniu przewodząc rodzącemu się Kościołowi. Ich pierwszym celem będzie „głoszenie nauki” (gr. keryssein). Kontynuując misję Jezusa, będą proklamować przybliżenie się królestwa Bożego (por. Mk 1,14-15). Popatrzę na moją więź z Jezusem. Czy opiera się ona na modlitewnym doświadczaniu Jego obecności? Czy realizując konkretne zadania wynikające z mojego życiowego powołania, najpierw wsłuchuje się w Jezusowe słowo?
- i by mieli władzę wypędzać złe duchy (w. 15) Oprócz zadania głoszenia, Jezus wyposaża swoich wybranych w konkretną „władzę” (gr. eksusian) nad siłami ciemności (por. Mk 6,7.13). Wyrzucanie „złych duchów” (gr. ta daimonia) nie jest dodatkiem do ich misji, ale jej istotnym elementem. Posługa apostolska ma charakter realnej walki duchowej. Apostołowie otrzymują autorytet, który nie pochodzi z ich osobistych umiejętności, lecz jest bezpośrednią delegacją mocy samego Chrystusa, objawioną już na samym początku Jego publicznej działalności (Mk 1,23-28). Zdolność do egzorcyzmowania będzie uwalniać ludzi od najgłębszych zniewoleń oraz potwierdzać prawdziwość głoszonej przez nich nauki. Kolejne nasze upadki nie są bez konsekwencji dla naszego życia duchowego. Oprócz odrzucenia Bożej miłości zawsze wiążą się z konkretnym zranieniem naszego serca. Niekiedy przeradzają się poważną wadę, która tragicznie obciąża naszą codzienność. Chrystus w Kościele przynosi nam uwolnienie i uzdrowienia z popełnionego zła. Jaki jest dzisiejszy stan mojego serca? Czy mam kierownika duchowego lub przynajmniej stałego spowiednika, który towarzyszy mi w mojej walce duchowej?
- Ustanowił więc Dwunastu: Szymona, któremu nadał imię Piotr (w. 16) Ewangelista rozpoczyna wyliczanie imion apostołów od Szymona, co wyraźnie wskazuje na jego szczególne miejsce w ich gronie. Jezus nadaje mu nowe imię – Piotr (gr. Petros), co w języku greckim oznacza „skałę” (aram. kefa). Zmiana imienia w języku biblijnym wiąże się z nadaniem nowej tożsamości oraz wyznaczeniem niepowtarzalnej misji życiowej (por. Rdz 17,5.15; Rdz 32,28). Szymon Piotr przestaje być tylko galilejskim rybakiem, a staje się opoką, na której ma opierać się trwałość przyszłego Kościoła. Jak to zostaje podkreślone w dalszej części Ewangelii Marka, będzie on musiał jeszcze wiele się nauczyć, będzie miał swoje chwile słabości, lecz akt nadania mu nowego imienia i związanej z nim roli pozostanie nieodwołalną decyzją Boga. Nie da się odłączyć czyjejś tożsamości od życiowego powołania. Jedno i drugie są sposobem myślenia Boga o nas. Zgadzając się na Jego plan wobec nas, zgadzamy nie tylko na to, co w życiu mamy robić, ale i kim mamy być. Co dzisiaj mogę powiedzieć o mojej tożsamości? W jakim stopniu jest ona zsynchronizowana z moim codziennym życiem?
- dalej Jakuba, syna Zebedeusza, i Jana, brata Jakuba, którym nadał przydomek Boanerges, to znaczy synowie gromu (w. 17) Kolejni na liście to bracia Jakub i Jan, synowie Zebedeusza, którzy wraz z Piotrem będą stanowić najbliższy krąg uczniów Jezusa. Otrzymują oni charakterystyczny przydomek Boanerges, czyli „Synowie Gromu” (gr. hyioi brontes), co trafnie charakteryzuje ich gwałtowny temperament. Ten nieco humorystyczny tytuł sugeruje ich wielką gorliwość, która będzie jeszcze wymagać oczyszczenia i ukierunkowania (por. Mk 9,38). Co ważne, Jezus nie odrzuca ich dynamicznej natury, lecz pragnie ją uświęcić i wykorzystać do odważnego głoszenia Ewangelii. Obecność braci w gronie apostołów pokazuje, że więzy krwi mogą zostać włączone w służbę Bożą, choć podlegają nowym, duchowym priorytetom. Czy znam moje cechy charakteru? W jakim stopniu byłbym w stanie opisać moją osobowość? Czy mam świadomość, że to kim jestem w moim człowieczeństwie, Bóg chce uświęcić swoim słowem i łaską?
- dalej Andrzeja, Filipa, Bartłomieja, Mateusza, Tomasza, Jakuba, syna Alfeusza, Tadeusza, Szymona Gorliwego (w. 18) Dalsza część listy wymienia Andrzeja (brata Szymona Piotra), Filipa, Bartłomieja, Mateusza, Tomasza, Jakuba syna Alfeusza, Tadeusza oraz Szymona Gorliwego. Zestawienie tych imion ukazuje niezwykłą różnorodność grupy, w której obok siebie stają kolaborujący z Rzymem celnik Mateusz i żydowski nacjonalista Szymon. Po ludzku ich współpraca byłaby niemożliwa, ale przy Jezusie stają się braćmi. To dowód na to, że Ewangelia ma potężną moc jednoczenia ludzi ponad najgłębszymi podziałami społecznymi i światopoglądowymi. Wiele z tych postaci pozostaje w cieniu narracji ewangelicznej, co uczy nas, że w Kościele ważna jest wierność, a nie rozgłos. Podobnie jak to było w przypadku dwunastu apostołów, wspólnota Kościoła zawsze składała się z osób różniących się, niekiedy nawet bardzo, między sobą. Nierzadko owe różnice rodziły kłótnie i podziały. Czy potrafię zaakceptować fakt, że nie wszyscy w mojej wspólnocie parafialnej myślą tak jak ja? Czy mam świadomość, że najlepszym lekarstwem na podział jest ponowne zwrócenie się ku Chrystusowi?
- i Judasza Iskariotę, który właśnie Go wydał (w. 19) Listę Dwunastu zamyka Judasz Iskariota, którego imię już na zawsze pozostanie obciążone tragicznym dopiskiem „który Go wydał” (gr. hos paredoken auton). Umieszczenie przyszłego zdrajcy w gronie najbliższych uczniów Pana pokazuje dobitnie, że bliskość z Nim oraz otrzymanie wielkich darów duchowych wcale nie gwarantuje wierności ani świętości. Judasz był pełnoprawnym apostołem, powołanym z miłości, co czyni jego późniejszy upadek jeszcze bardziej dramatycznym i bolesnym. Wewnątrz Kościoła od samego początku istniał dramat wolnej woli i realna możliwość odrzucenia łaski. Dotyczy to również mojego życia. Dlatego ponownie na nie spojrzę, by uświadomić sobie ogrom łaski i dobra, które otrzymałem od Najwyższego. Na ile pozwalam, by to obdarowanie pracowało we mnie na co dzień i przynosiło owoce?
Modlitwa w ciągu dnia
- „Panie Jezu, mów do mnie, przywołuj mnie do siebie, pokaż mi piękno mojego powołania”.