Najmniejszy w królestwie Bożym większy jest niż on (Łk 7,24-30)

Czwartek III Tygodnia Adwentu

Łk 7,24-30

24 Gdy wysłannicy Jana odeszli, Jezus zaczął mówić do tłumów o Janie: «Coście wyszli zobaczyć na pustyni? Trzcinę kołyszącą się na wietrze? 25 Ale coście wyszli zobaczyć? Człowieka w miękkie szaty ubranego? Oto w pałacach królewskich przebywają ci, którzy noszą okazałe stroje i żyją w zbytkach. 26 Ale coście wyszli zobaczyć? Proroka? Tak, mówię wam, nawet więcej niż proroka. 27 On jest tym, o którym napisano: Oto posyłam mego wysłańca przed Tobą, aby przygotował Ci drogę. 28 Powiadam wam bowiem: Między narodzonymi z niewiast nie ma większego od Jana. Lecz najmniejszy w królestwie Bożym większy jest niż on». 29 I cały lud, który Go słuchał, a nawet celnicy przyznawali słuszność Bogu, przyjmując chrzest Janowy. 30 Faryzeusze zaś i uczeni w Prawie udaremnili zamiar Boży względem siebie, nie przyjmując chrztu od niego.

Przygotowanie

  • Odpowiedziawszy na pytanie zadane przez uczniów Jana Chrzciciela (por. wczorajsza Ewangelia – Łk 7,18b-23), Jezus zatrzymuje się jeszcze na chwilę nad tożsamością Proroka znad Jordanu. Wskazuje na jego wielkość, by ostatecznie zapowiedzieć nowość życia, której mogą doświadczyć ci, którzy poprzez wiarę stają się częścią królestwa Bożego. Duchu Święty, otwieraj przede mną skarbiec dzisiejszego Słowa!

Punkty do medytacji

  • Gdy wysłannicy Jana odeszli, Jezus zaczął mówić do tłumów o Janie: «Coście wyszli zobaczyć na pustyni? Trzcinę kołyszącą się na wietrze? (w. 24) Wczoraj modliliśmy się fragmentem Ewangelii Łukasza, w którym uwięziony Jan Chrzciciel przez swoich uczniów zadał Jezusowi pytanie, czy to właśnie On jest Mesjaszem, na którego czeka lud Izraela. Odpowiadając Pan potwierdził swoją mesjańską tożsamość, podkreślając, że do jej istoty należy wypełnienie starotestamentalnych proroctw, w których Boży Pomazaniec z czułości i troską pochyla się nad cierpiącym człowiekiem (por. Łk 7,18b-23). Dzisiaj czytamy dalszą część Jezusowej wypowiedzi, w której na pierwszy plan wysuwa się tożsamość Proroka znad Jordanu. Ważnym jej elementem są trzy pytania retoryczne, które Pan zadaje otaczającemu Go tłumowi. W pierwszym pytaniu pojawia się motyw „trzciny kołyszącej się na wietrze”. Również w dzisiejszej mowie potocznej obraz ten oznacza kogoś, kto łatwo zmienia zdanie, dopasowuje się do panujących trendów, uprawia życiowy konformizm. Jan z odwagą głosił zlecone mu przez Boga wezwanie do nawrócenia, nawet wobec wielkich ówczesnego świata (patrz casus Heroda i jego konkubiny), nie zwracając uwagi na cenę, jaką za to przyjdzie mu zapłacić. Czy potrafię podobnie jak Jan bronić wartości ukazanych przez Boga? Czy idąc drogą adwentowego nawrócenia, pomagam innym w pracy nad sobą?
  • Ale coście wyszli zobaczyć? Człowieka w miękkie szaty ubranego? Oto w pałacach królewskich przebywają ci, którzy noszą okazałe stroje i żyją w zbytkach (w. 25) Miękkie i bogate stroje oraz życie w okazałych pałacach charakteryzowały ówczesne elity żydowskie, zarówno polityczne jak i religijne. Morderca Jana, Herod Antypas, założył nad Jeziorem Galilejskim nowa stolicę swojej tetrarchii, którą na cześć rzymskiego cesarza Tyberiusza nazywał „Tyberiadą”. W mieście tym wybudował dla siebie okazały pałac. Jan zaś w opisach ewangelicznych przedstawiany jest jako spadkobierca wielkich starotestamentalnych proroków, którzy przebywali z dala od blichtru tego świata, prowadząc życie surowe i sprzyjające modlitwie oraz duchowemu rozwojowi (por. 7,33; Mk 1,6). Z czym na co dzień wiążę poczucie szczęścia? Czy upatruję je w dobrach tego świata, czy wzorem Jana idę drogą ascezy, w ciszy i odosobnieniu szukając szczęścia w Bogu?
  • Ale coście wyszli zobaczyć? Proroka? Tak, mówię wam, nawet więcej niż proroka. On jest tym, o którym napisano: Oto posyłam mego wysłańca przed Tobą, aby przygotował Ci drogę (ww. 26-27) Ostatnie pytanie retoryczne dotyczy prorockiej misji Jana Chrzciciela. W biblijnej historii zbawienia pojawia się wiele postaci, które zostają wybrane przez Boga, by w mocy Ducha głosić potrzebę nawrócenia, interpretować konkretne wydarzenia i zapowiadać czas ostatecznego zbawienia. Jan jako ostatni starotestamentalny prorok bezpośrednio wskazuje na przychodzącego Zbawiciela i w ten sposób sam jest wypełnieniem Malachiaszowego proroctwa o posłańcu przygotowującym drogę Panu (por. Ml 3,23). Czy w mijającym Adwencie stałem się dla kogoś świadkiem przychodzącego Chrystusa? Czy jestem autentyczny w wyznawaniu wiary?
  • Powiadam wam bowiem: Między narodzonymi z niewiast nie ma większego od Jana. Lecz najmniejszy w królestwie Bożym większy jest niż on (w. 28) Opierając się na wyjątkowym statusie Proroka znad Jordanu, Jezus ukazuje wielkość tych, którzy poprzez wiarę w Niego stają się obywatelami królestwa Bożego. Wierząc w Chrystusa, poddając się mocy Jego słowa i łasce sakramentów oraz świadomie przeżywając swoje miejsce we wspólnocie Kościoła, możemy stopniowo doświadczyć nowego życia, które swoją jakością nie mieście się już w realiach tego świata. Prawdą jest, że cała rzeczywistość zostanie odnowiona przez powracając w chwale Chrystusa, jednakże już teraz wiara pozwala nam zasmakować owej nowości. Czy pozwalam, by Jezus słowem i łaską stwarzał mnie na nowo? Wzbudzę w sobie dziękczynienie za Adwent i duchowe dary łaski, których w tym czasie mogłem doświadczyć.

Modlitwa w ciągu dnia

  • „Jezu Chryste, zapowiadany przez proroków Zbawicielu świata, poddaje moje życie światłu Twojego słowa i mocy Twojej miłości”.